Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 5 grudnia 2013 r.

V CSK 30/13

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt V CSK 30/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 5 grudnia 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Krzysztof Strzelczyk (przewodniczący)

SSN Barbara Myszka

SSN Anna Owczarek (sprawozdawca)

Protokolant Izabella Janke

w sprawie z powództwa A. Sp. z o.o. w O.

przeciwko T. N.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 5 grudnia 2013 r.,

skargi kasacyjnej pozwanego od wyroku Sądu Apelacyjnego […]

z dnia 4 września 2012 r.,

1) oddala skargę kasacyjną,

2) zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 2.700,-

(dwa tysiące siedemset) zł tytułem zwrotu kosztów

postępowania kasacyjnego.

2

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy w O. wyrokiem z dnia 22 lutego 2012 r. zasądził od

pozwanego T. N. na rzecz powoda A. Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością

kwotę 113.021 zł z ustawowymi odsetkami tytułem kary umownej za naruszenie

zakazu działalności konkurencyjnej po ustaniu umowy łączącej strony.

Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 4 września 2012 r., uwzględniając

częściowo apelację pozwanego, zmienił wskazane orzeczenie w ten sposób, że

obniżył zasądzoną kwotę do 82.323 zł z ustawowymi odsetkami i oddalił

powództwo w pozostałej części.

Sąd Apelacyjny przyjął następującą podstawę faktyczną i prawną

rozstrzygnięcia:

Strony łączyła umowa z dnia 2 czerwca 2007 r. zatytułowana „o świadczenie

usług” na podstawie której pozwany, w ramach działalności gospodarczej

prowadzonej samodzielnie pod nazwą P. T. N., zobowiązał się do wykonywania dla

powoda czynności szczegółowo określonych w 27 pozycjach listy, stanowiącej

załącznik do umowy. Pozwany samodzielnie ustalał czas i miejsce jej realizacji, o

urlopie musiał informować powoda, w uzasadnionych przypadkach mógł powierzać,

za jego zgodą, wykonywanie czynności osobom trzecim za które ponosił

odpowiedzialność na podstawie art. 474 k.c. Wynagrodzenie stanowiła prowizja

wynosząca od 1% do 5% wartości sprzedaży w zależności od rodzaju towarów na

indywidualnie uzgodnionych warunkach. Z reguły pozwany wystawiał powodowi

dwie faktury miesięcznie, z których jedna dotyczyła stałych kosztów utrzymania

jego działalności gospodarczej, a z własnych środków opłacał jedynie podatek

dochodowy. Pozwany zobowiązał się do zachowania w tajemnicy wszelkich

informacji uzyskanych w związku z wykonywaniem umowy w czasie jej trwania oraz

w okresie roku po jej rozwiązaniu oraz do nie prowadzenia działalności

konkurencyjnej i niewykonywania jakiejkolwiek pracy w firmie konkurencyjnej. Jako

działalność konkurencyjną strony określiły „w szczególności serwis, produkcję,

sprzedaż ploterów tnących i graficznych oraz oprogramowania do nich, a także

materiałów eksploatacyjnych”, a jej zakaz obejmował świadczenie pracy na

podstawie umowy o pracę, w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, lub

3

każdej innej podstawie, w tym w spółkach. W wypadku złamania zakazu powód

mógł żądać kary umownej w wysokości dziesięciokrotności średniego

wynagrodzenia pozwanego liczonego za okres ostatnich sześciu miesięcy. W dniu

31 stycznia 2011 r. pozwany wypowiedział umowę z zachowaniem

dwutygodniowego wypowiedzenia, a następnie w dniu 1 marca 2011 r. podjął

zatrudnienie na podstawie umowy o pracę na stanowisku regionalnego

przedstawiciela sprzedaży w I. Polska Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z

siedzibą w K., której działalność w zakresie dystrybucji mediów, papierów

poligraficznych i biurowych oraz materiałów dla reklamy wielkoformatowej i

wizualnej częściowo pokrywała się z zakresem działalności powoda. Pozwany jest

obecnie odpowiedzialny za sprzedaż produktów oferowanych przez spółkę I. oraz

pozyskiwanie kontrahentów, w tym w województwach: rzeszowskim, opolskim,

małopolskim i dolnośląskim, tj. rynkach, na których ona dotychczas nie działała.

Zakres obowiązków nie obejmuje sprzedaży atramentów, materiałów

eksploatacyjnych do ploterów, samych ploterów ani folii, niemniej przedstawiał on

oferty dotyczące tych produktów także klientom powoda. Na polskim rynku takich

firm jest niewiele, a utrata nawet kilku klientów może oznaczać znaczne straty

finansowe. Ich przedstawiciele dysponują cennymi informacjami. Zestawienie

przychodów oraz obrotów oddziału powoda, w którym pozwany świadczył usługi,

wskazuje że po rozwiązaniu umowy obroty znacznie się zmniejszyły, na przełomie

2010/ 2011 roku zmalały blisko o połowę i doszło do utraty znacznej części klientów.

W okresie obowiązywania umowy stron pozwany sporządzał cotygodniowe tabele

osiągnięć, w których wskazywał, że I. Polska jest dla powoda poważnym

konkurentem na rynku materiałów eksploatacyjnych. Uwzględniając w całości

powództwo o zapłatę kwoty 113.021 zł tytułem kary umownej w związku z

podjęciem przez pozwanego działalności konkurencyjnej, Sądy stwierdziły, że stron

nie łączyła umowa o pracę, zatem nie ma zastosowania art. 1012

kodeksu pracy,

który nakazuje ustalenie wysokości odszkodowania przysługującego pracownikowi

od pracodawcy w związku z zakazem konkurencji obowiązującym po ustaniu

stosunku pracy. I. Polska jest firmą konkurencyjną wobec powoda, o czym

pozwany wiedział, a podejmując zatrudnienie naruszył zobowiązanie wynikające z

§ 10 umowy, co uzasadnia żądanie zapłaty kary umownej. Sąd Okręgowy przyjął,

4

jako podstawę obliczenia, jedenaście faktur wystawionych przez pozwanego w

okresie od września 2010 r. do lutego 2011 r. na łączną kwotę 67.812,62 zł brutto.

Średnie miesięczne wynagrodzenie pozwanego w tym okresie wynosiło 11.302,10

zł, stąd należna kara umowna wynosiła 113.021 zł. Sąd Okręgowy nie uwzględnił

wniosku pozwanego o miarkowanie kary umownej stwierdzając, że nie jest ona

rażąco wygórowana, zwłaszcza z uwagi na wysokość strat poniesionych przez

powoda.

Sąd Apelacyjny podzielił ustalenia Sądu Okręgowego za wyjątkiem

wyliczenia wysokości kary umownej. Stwierdził, że zakres obowiązków pozwanego

nie odpowiadał umowie agencyjnej określonej w art. 758 k.c., a umowie

przewidzianej w art. 750 k.c. Uznał, że prawidłowo Sąd pierwszej instancji określił

charakter prawny umowy stron jako umowy o świadczenie usług, tylko niefortunnie

nazwał ją „tzw. agencyjną”. Nie można jej zakwalifikować jako umowy o pracę ze

względu na wykonywanie przez pozwanego w ramach własnej działalności

gospodarczej i wystawianie faktur za usługi. W łączącym strony stosunku prawnym

brak było elementu podległości pracowniczej, a pozwany mógł powierzyć

wykonywanie zleconych mu czynności osobom trzecim, co nie występuje

w stosunku pracy. Sąd Apelacyjny przyjął, że udowodniona wysokość średniego

miesięcznego wynagrodzenia pozwanego za okres ostatnich sześciu miesięcy

wynosiła 8.232,30 zł, a jej dziesięciokrotność, będąca podstawą obliczenia kary

umownej – 82.323 zł. W ocenie Sądu odwoławczego brak podstaw do uznania, że

zastrzeżona kara umowna była rażąco wygórowana. Podzielając argumentację

Sądu Okręgowego w tym zakresie dodał, że z mocy art. 484 § 1 zd. pierwsze k.c.

została wyłączona możliwość żądania odszkodowania przenoszącego wysokość

zastrzeżonej kary, co w realiach sprawy okazało się korzystne dla pozwanego.

Pozwany wniósł skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego w części.

W ramach podstawy przewidzianej w art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c. zarzucił, jako

mające istotny wpływ na wynik sprawy, naruszenia:

1) art. 378 § 1 w zw. z art. 328 § 2 i art. 391 § 2 k.p.c. polegające na

nie rozpoznaniu wszystkich zarzutów podniesionych w apelacji,

2) art. 378 § 1 w zw. z art. 328 § 2 i art. 391 § 2 k.p.c. z uwagi na

nie wszechstronne i nierzetelne rozpoznanie zarzutów apelacyjnych,

5

3) art. 378 § 1 w zw. z art. 382, 217, 227 i w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. polegające na

pominięciu części zgromadzonego materiału dowodowego, z którego wynikają

okoliczności potwierdzające zarzuty apelacji, bez jednoczesnego zakwestionowania

wiarygodności czy mocy dowodowej tego materiału.

W ramach podstawy przewidzianej w art. 3983

§ 1 pkt 1 k.p.c. wskazał na

naruszenie:

1) art. 22 § 1-12

oraz art. 1012

k.p. polegające na odmowie uznania stosunku

prawnego łączącego strony za stosunek pracy i w związku z tym przyjęcie

ważności ustalonego zakazu konkurencji bez wynagrodzenia;

2) art. 65 § 1 k.c. polegające na błędnej wykładni treści zakazu konkurencji

w zakresie przyjęcia, że prowizja stanowiąca wynagrodzenie pozwanego

uwzględniała także wynagrodzenie związane z zakazem konkurencji, sposobu

rozumienia pojęcia materiałów eksploatacyjnych oraz działalności konkurencyjnej;

3) art. 3531

w zw. z art. 58 § 2 i art. 5 k.c. polegające na przyjęciu, że ustalony

zakaz konkurencji nie był sprzeczny z tymi przepisami;

4) art. 483 § 1 w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. oraz § 10 umowy polegające na

uwzględnieniu powództwa o zapłatę kary umownej ze względu na przyjęcie

istnienia związku przyczynowego pomiędzy szkodą powoda, a zakończeniem przez

strony współpracy, zamiast pomiędzy szkodą powoda a zarzucanym naruszeniem

przez pozwanego zakazu konkurencji;

5) art. 484 § 2 k.c. polegające na przyjęciu, że zastrzeżona kara umowna nie była

rażąco wygórowana;

6) art. 65 k.c. oraz art. 7646

§ 1 w zw. z art. 58 § 1 i 3 k.c. polegające na nie

zakwalifikowaniu umowy stron jako umowy agencyjnej.

Pozwany wniósł o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie

sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia

o kosztach postępowania kasacyjnego według norm przepisanych, ewentualnie

o orzeczenie co do istoty sprawy i zmianę wyroku Sądu Okręgowego przez

oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów procesu za obie instancje

oraz kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych.

W odpowiedzi na skargę powód wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów

postępowania kasacyjnego według norm przepisanych.

6

Sąd Najwyższy zważył:

W pierwszym rzędzie należy odnieść się do zakresu zaskarżenia skargą

kasacyjną. Pozwany oznaczył go jako „w części, w której Sąd Apelacyjny oddalił

apelację pozwanego i uwzględnił powództwo w ten sposób, że zmienił wyrok sądu I

instancji (…) przez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 82.323 zł

z ustawowymi odsetkami od dnia 23.07.2011 r. do dnia zapłaty”. Skoro jednak

apelacja nie ma charakteru anulacyjnego, pozwany zaskarżył wyrok Sądu

Okręgowego w całości, to rozstrzygnięcie sądu drugiej instancji w części nie

uwzględniającej tego środka odwoławczego znalazło procesowy wyraz

w orzeczeniu oddalającym apelację (pkt 2). Orzeczenie zasądzające powtórnie

należność i oddalające apelację pozwanego byłoby wadliwe i wewnętrznie

sprzeczne. W istocie Sąd odwoławczy (nie oznaczając tego wprost) w punkcie 1

jedynie nadał wyrokowi sądu pierwszej instancji nowe brzmienie. Zważywszy na

wskazane wątpliwości wynikające z nieprawidłowej redakcji wyroku i właściwe

sformułowanie wniosku skargi kasacyjnej (o uchylenie wyroku w części oddalającej

apelację pozwanego) przyjąć należy, że przedmiotem zaskarżenia jest orzeczenie

o oddaleniu apelacji.

Zarzuty podniesione w ramach podstawy wskazanej w art. 3983

§ 1 pkt 2

k.p.c. nie zasługują na uwzględnienie. Naruszenie przepisów prawa procesowego

może stanowić skuteczną podstawę kasacyjną tylko wówczas, gdy wykazany

zostanie ich wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. Oznacza to nie tylko, że

potwierdzenie, że dane uchybienia bezpośrednio lub pośrednio miały lub mogły

mieć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, ale i że były tego rodzaju lub wystąpiły

w takim natężeniu, iż ukształtowały lub mogły ukształtować treść zaskarżonego

orzeczenia (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 marca 2006r., I CSK

63/05, nie publ.). Naruszone przepisy muszą mieć ponadto charakter istotny.

Już choćby z tej przyczyny chybiona jest podstawa kasacyjna wskazująca na

naruszenie prawa procesowego, tj. art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c..

Sporządzenie uzasadnienia nie odpowiadającego wymaganiom, jakie stawia

wymieniony przepis, może wyjątkowo wypełniać podstawę kasacyjną przewidzianą

w art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c. Ma to miejsce wówczas, gdy wskutek uchybienia

wymaganiom określającym zasady motywowania orzeczeń nie poddaje się ono

7

kontroli kasacyjnej, w szczególności gdy uzasadnienie nie ma wszystkich

koniecznych elementów, bądź zawiera takie braki, które ją uniemożliwiają (por. m.in.

wyroki Sądu Najwyższego z dnia 10 listopada 1998 r., III CKN 792/98, OSNC 1999,

nr 4, poz. 83, z dnia 26 listopada 1999 r., III CKN 460/98, OSNC 2000, nr 5, poz.

100, z dnia 9 marca 2006 r., I CSK 147/05, nie publ., z dnia 16 stycznia 2006 r.,

V CK 405/04, nie publ., z dnia 4 stycznia 2007 r., V CSK 364/06, nie publ., z dnia

21 marca 2007 r., I CSK 458/06, nie publ.). Tak daleko idące wady uzasadnienia

nie występują, podstawa faktyczna i prawna rozstrzygnięcia jest wskazana

jednoznacznie, ocena dowodów, na których Sąd oparł swoje ustalenia dokonana w

sposób wprawdzie nie wyczerpujący, ale dostateczny, a ocena prawidłowości

rozstrzygnięcia możliwa. W szczególności ustalenia faktyczne są wystarczające dla

dokonania subsumcji pod przepisy prawa materialnego. Wyjaśniono dlaczego

zarzuty apelacji zostały uznane za bezzasadne. Nie zostały pominięte dowody do

których odwołuje się skarżący, gdyż wobec odmowy dania im wiary przez Sąd

pierwszej instancji i podzielenia jego ocen przez sąd odwoławczy tym samym

doszło do pośredniego odniesienia się do nich. Przepisy regulujące postępowanie

apelacyjne nie przewidują obowiązku ponawiania w formie opisowej wyboru i oceny

dowodów, w oparciu o które skonstruowano - nie zakwestionowaną w ramach

kontroli instancyjnej - podstawę faktyczną rozstrzygnięcia. Podkreślić ponadto

należy, że pełnomocnik strony sporządzający tak obszerne (skarga kasacyjna liczy

58 stron a apelacja - 32), wielowątkowe pisma procesowe, prezentujące

alternatywne kwalifikacje prawne roszczenia, zawierające wiele zarzutów, w tym

wyłączających się wzajemnie, nie może oczekiwać, że uzasadnienia orzeczeń

będą się odnosiły do wszystkich jego twierdzeń i zarzutów, stanowiąc swoisty

równie obszerny komentarz do nich.

Oczywiście chybiona jest skarga kasacyjna w zakresie wskazującym na

naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. samodzielnie bądź łącznie z art. 217 k.p.c., art. 227

k.p.c. Po pierwsze – przepisy art. 3983

§ 3 k.p.c. oraz art. 39813

§ 2 in fine k.p.c.

formalnie wyłączają jako podstawę skargi kasacyjnej zarzuty dotyczące ustalenia

faktów lub oceny dowodów i przewidują związanie podstawą faktyczną orzeczenia

sądu odwoławczego, co oznacza, że art. 233 § 1 k.p.c. jako odnoszący się wprost

do oceny dowodów powołany samodzielnie lub w związku z innym przepisem

8

z zakresu postępowania dowodowego nie może stanowić uzasadnionej podstawy

skargi (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2010 r., II CSK

372/09; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 maja 2009 r., III CSK 338/08).

Po drugie – art. 217 k.p.c. składa się z kilku jednostek redakcyjnych o różniącej się

treści normatywnej. Już tylko z tego względu pominięcie naruszenie którego z nich

zarzucane jest w skardze jest bezskuteczne. Obowiązkiem skarżącego jest bowiem

jednoznaczne oznaczenie podstaw kasacyjnych, a Sąd Najwyższy zwolniony jest

od obowiązku jej samodzielnego poszukiwania. Po trzecie – w ramach zakazu

badania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia sądu odwoławczego mieści się

wyłączenie zarzutów kasacyjnych wskazujących na brak wszechstronnego

i wnikliwego rozważenia zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego,

ponieważ zakres ten nie jest objęty kognicją Sądu Najwyższego (por. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 2 grudnia 2011 r., III PK 30/11, nie publ). Po czwarte – zakres

niezbędnych ustaleń faktycznych wyznaczają przepisy prawa materialnego. Jeżeli

zastosowanie tego prawa nie budzi zastrzeżeń a Sąd Najwyższy związany jest

podstawą faktyczną zaskarżonego rozstrzygnięcia nie mogą okazać się skuteczne

te zarzuty, które wprawdzie są sformułowane i powołane w ramach podstawy

kasacyjnej naruszenia prawa materialnego, w istocie jednak zmierzają do

wzruszenia ustaleń, bądź przyjmują odmienne od nich już w samym założeniu

twierdzeń o uchybieniu przepisom prawa materialnego.

Chybione jest podniesienie, w ramach podstawy kasacyjnej art. 3983

§ 1 pkt

2 k.p.c., naruszenia art. 382 k.p.c. Przepis powyższy ma charakter ogólnej

dyrektywy, wskazującej że postępowanie odwoławcze jest kontynuacją

merytorycznego rozpoznania sprawy. Nie nakłada na sąd drugiej instancji

obowiązku przeprowadzenia postępowania dowodowego, gdyż samodzielnie

dokonuje on ustaleń faktycznych bez potrzeby uzupełniania materiału zebranego

przed sądem pierwszej instancji, o ile nie zachodzą ku temu potrzeby. Poszerzenie

postępowania przed sądem apelacyjnym o dowody, które mimo wniosku strony sąd

pierwszej instancji pominął, jest uzasadnione jedynie wówczas, gdy dotyczą one

okoliczności istotnych z punktu widzenia prawa materialnego mającego znaczenie

dla rozstrzygnięcia sprawy. W istocie skarżący wskazuje równolegle (co samo

w sobie jest wadliwe) na dokonanie wadliwej oceny i na pominięcie tych samych

9

dowodów. Ponadto naruszenie wskazanej normy procesowej usprawiedliwione jest

tylko wówczas, kiedy skarżący wykaże, że sąd odwoławczy bezpodstawnie nie

uzupełnił postępowania dowodowego lub pominął część zebranego materiału, jeżeli

uchybienia te mogły mieć wpływ na wynik sprawy, albo kiedy mimo

przeprowadzenia postępowania dowodowego sąd ten orzekł wyłącznie na

podstawie materiału zgromadzonego przez sąd pierwszej instancji lub oparł swoje

rozstrzygnięcie na własnym materiale, pomijając wyniki wcześniejszego

postępowania dowodowego.

Z kolei powołanie art. 227 k.p.c. w zw. z art. 378 § 1 k.p.c. jest o tyle

chybione, że przepis ten nie dotyczy prawidłowości podstawy faktycznej

a przedmiotu dowodu i stosowany jest przed podjęciem postanowień dowodowych.

Pozwany nie zarzuca zaś, aby wnioski dowodowe istotne dla rozstrzygnięcia

zostały oddalone.

Odnosząc się do podstawy naruszenia prawa materialnego, podkreślić

należy, że jak wskazano wyżej z jednej strony kognicja Sądu Najwyższego nie

obejmuje poszukiwania podstawy kasacyjnej nie oznaczonej wprost w skardze,

gdyż do skarżącego należy wytyczenie kierunku i przedmiotu kontroli kasacyjnej

(por. m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 1997r., II CKN 13/97,

OSNC 1997, nr 8, poz. 114, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2005 r.,

V CK 847/04). Z drugiej – nie jest dopuszczalne równoległe powoływanie się na

wewnętrznie sprzeczne zarzuty naruszenia prawa materialnego, wykluczające się

kwalifikacje prawne tego samego stosunku prawnego bez zastrzeżenia ich

ewentualnego charakteru. Zarzuty naruszenia prawa przez błędne zastosowanie

powinny mieć bowiem charakter stanowczy i dotyczyć przepisów objętych

podstawą prawną rozstrzygnięcia. Nie można zatem odwoływać się do

potencjalnych różnych subsumpcji pod przepisy prawa materialnego, których sąd

odwoławczy nie zastosował. Tak zaś w istocie czyni skarżący powołując się kolejno

na nie zakwalifikowanie umowy stron jako umowy o pracę (której dotyczy

bezwzględny ustawowy nakaz ustalenia wysokości odszkodowania

przysługującego pracownikowi od pracodawcy w związku z zakazem konkurencji

obowiązującym po ustaniu stosunku pracy - art. 1012

k.p.), jako umowy agencyjnej

(której dotyczy fakultatywny, umowny zakaz konkurencji w okresie po rozwiązaniu

10

umowy za obligatoryjnym wynagrodzeniem – art. 7466

k.c.). Podobnie wzajemnie

sprzeczne są zarzuty o bezwzględnej nieważności umowy mającej wynikać

z naruszenia przepisów bezwzględnie obowiązujących dotyczących umów

stypizowanych (art. 1012

k.p. w zw. z art. 58 § 1 k.c. albo art. 7466

k.c. w zw. z art.

58 § 1 i § 3 k.c.), albo - przy przyjęciu innej kwalifikacji stosunku prawnego -

naruszenia granic swobody umów (art. 3531

k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c.), albo –

znowu przy przyjęciu innej kwalifikacji stosunku prawnego - naruszenia treścią

umowy zasad współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.), albo – przy wyłączeniu

wszystkich wskazanych podstaw bezwzględnej nieważności - niezastosowaniu

przepisu o miarkowania kary umownej, który mógłby dotyczyć jedynie ważnego

zastrzeżenia zakazu konkurencji czynnością prawną stron.

Nie znajduje uzasadnienia podstawa kasacyjna w zakresie zarzutu

naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c. Przepisy powyższe regulują reguły wykładni

oświadczeń woli, rozumianej jako ustalenie ich sensu, w celu stwierdzenia prawnie

wiążącego znaczenia zawartej w nich regulacji, a sama subsumcja nie wynika

z woli stron, tylko z normy prawnej, która stanowiąc źródło stosunku prawnego

determinuje jej kwalifikację. Sąd ustalił i ocenił prawa oraz obowiązki stron

spornego kontraktu, szczegółowo odnośnie do pozwanego wyspecyfikowane

w załączniku do umowy. Zleceniobiorca nie miał prawa składać oświadczeń woli

oraz zaciągać zobowiązań w imieniu zleceniodawcy, aczkolwiek nie była

w zakresie podejmowanych działań wyłączona możliwość dokonywania

oznaczonych czynności prawnych. Obowiązki pozwanego polegające m.in. na

kierowaniu i nadzorze nad funkcjonowaniem Oddziału w K., obsłudze klientów,

sprzedaży sprzętu, oprogramowania i mediów będących w ofercie zleceniodawcy,

prowadzeniu rozliczeń, windykacji, załatwianiu różnych spraw administracyjnych i

technicznych, mimo trwałej więzi, pewnego zakresu współdziałania cechowały się

samodzielnością, ponoszeniem własnego ryzyka gospodarczego i osobowego,

możliwością dowolnego wyręczania się osobami trzecimi, brakiem ścisłego

podporządkowania. Kwalifikacja prawna umowy odnosiła się również do jej

oznaczenia, okoliczności (czasu i miejsca) realizowania oraz sposobu

wynagradzania pozwanego, w szczególności faktu, że stanowiła ona jedną z form

prowadzenia przez niego indywidualnej działalności gospodarczej, a pozwany nie

11

był objęty ubezpieczeniem społecznym ani zdrowotnym za pośrednictwem

powoda.

Jak trafnie wskazuje się w judykaturze i doktrynie art.750 k.c. wprowadza

normę o charakterze generalnym, w myśl której do umów o świadczenie usług,

które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy

o zleceniu. Przedmiotem takiej umowy może być zobowiązanie do dokonania

jednej lub wielu czynności faktycznych, w sposób stały lub periodyczny, za

wynagrodzeniem. Hipoteza normy prawnej wynikającej z art. 750 k.c. nie obejmuje

umów zobowiązujących wyłącznie do dokonywania czynności prawnych. Jej

zakres obejmuje natomiast umowy zobowiązujące do dokonania kompleksu

czynności prawnych i faktycznych. W okolicznościach faktycznych rozpoznawanej

sprawy kompleks ten obejmował zarządzanie lokalnym oddziałem, a nie tylko

oznaczone pośrednictwo handlowe, co uzasadniało zakwalifikowanie kontraktu

jako umowy o świadczenie usług. Brak podstaw do przyjęcia, że w tym wypadku

zawarto wskazany kontrakt upodabniając go do przedmiotowej umowy z art. 750

k.c. jedynie w celu obejścia przepisów prawa pracy. Materiał zebrany w sprawie

nie uzasadnia również zarzutu naruszenia granic swobody kontraktowej

w odniesieniu do umowy nazwanej o świadczenie usług poprzez zastrzeżenie

w niej nieodpłatnego zakazu konkurencji po ustaniu stosunku prawnego (art. 3531

w zw. z art. 58 § 2 i art. 5 k.c.). W szczególności nie jest to sprzeczne

z właściwością wskazanego stosunku prawnego. Szczególna regulacja odsyłająca

zawarta w tym przepisie (odpowiednie stosowanie przepisów o umowie zlecenia)

wprawdzie nie uniemożliwia stosowania per analogiam przepisów dotyczących

innych umów nazwanych, ale może to mieć miejsce wyjątkowo, o tyle o ile dany

zakres praw i obowiązków stron pokrywałby się uzasadniając wniosek

o mieszanym jej charakterze. Wnioskowanie takie powinno być szczególnie

ostrożne w zakresie dalszego odesłania jeśli się zważy, że także w zakresie

umowy stypizowanej, tj. agencyjnej, w odniesieniu do której ustawa wprowadza

jako zasadę odpłatnego zakazu konkurencji dopuszczono jej wyłączenie wolą

stron. Brak również podstaw do przyjęcia, że taki zakaz narusza swą treścią

naturę umowy o świadczenie usług. To, że w kodeksie nie ma szczegółowej

regulacji odnoszącej się do tego stosunku prawnego wprost świadczy o woli

12

ustawodawcy dopuszczenia szerokiego zakresu swobody kontraktowej

która umożliwi ukształtowanie umowy w sposób odpowiadający celowi

gospodarczemu i indywidualnym interesom stron. Zauważyć należy, że obie strony

były przedsiębiorcami, w granicach przysługującej im kompetencji indywidualnie

ukształtowały rozkład praw i obowiązków, dostosowując go i zmieniając w trakcie

realizacji umowy. Klauzula konkurencyjna bez ekwiwalentu, przy zastrzeżeniu kary

umownej za jej naruszenie, mimo braku symetrii nie traci sensu gospodarczego

i mieści się w granicach lojalności kontraktowej. Zleceniobiorca nie był słabszą

stroną, a uzyskana przez niego wiedza zagrażała interesom ekonomicznym

powoda w wypadku wykorzystania jej w interesie innego przedsiębiorcy.

Nie można przyjąć niezgodności takiego ukształtowania praw obowiązków

w klauzuli konkurencyjnej z aksjologią leżącą podstaw stosunków cywilno-

prawnych w obrocie gospodarczym. W szczególności nie zostały przekroczone

granice słuszności i dobrych obyczajów. Z tych względów ani zawarcie umowy tej

treści, ani wykorzystanie przez powoda przewidzianej w niej sankcji wobec

złamania zakazu nie naruszyły zasad przewidzianych w art. 3531

i art. 5 k.c.

Bezpodstawne są również zarzuty dotyczące niezastosowania art. 484 § 2

k.c. poprzez przyjęcie, że zastrzeżona kara umowna nie była rażąco wygórowana

Stanowisko Sądu uzasadniające brak miarkowania - z odwołaniem do zakresu

szkody powoda i wejścia na dotychczasowy rynek nowego pracodawcy

pozwanego będącego przedsiębiorstwem konkurencyjnym, niewystąpienia

szczególnych okoliczności po stronie zobowiązanego do świadczenia - jest

przekonywające i oparte na prawidłowych przesłankach.

W tym stanie rzeczy, wobec braku uzasadnionych podstaw kasacyjnych,

Sąd Najwyższy oddalił skargę pozwanego (art. 39814

k.p.c.). O zwrocie kosztów

postępowania kasacyjnego na rzecz powoda postanowiono w oparciu o zasadę

odpowiedzialności za wynik sprawy (art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 98 § 1 i art. 99

k.p.c. w zw. z art. 39821

k.p.c.).

db

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.