Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 5 lutego 2014 r.

V CSK 125/13

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt V CSK 125/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 5 lutego 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Marian Kocon (przewodniczący)

SSN Wojciech Katner (sprawozdawca)

SSN Anna Kozłowska

w sprawie z powództwa "T. Polska" Spółki z ograniczoną

odpowiedzialnością

przeciwko "K." Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością

i B.K.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 5 lutego 2014 r.,

skargi kasacyjnej strony powodowej

od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 23 listopada 2012 r.2,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę

do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu

wraz z rozstrzygnięciem o kosztach

postępowania kasacyjnego.

2

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 23 listopada 2012 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelację powódki

T. Polska spółki z o.o. od wyroku Sądu Okręgowego w W. z dnia 6 sierpnia 2012 r.

w sprawie przeciwko K. spółce z o.o. i B. K. o zapłatę solidarnie kwoty 777.533

złotych z odsetkami, opartego o weksel wystawiony przez K. Spółkę z o.o. i

poręczony przez B. K.

K. Spółka z o.o., była twórcą i producentem rozwiązań w zakresie urządzeń

do zarządzania flotami pojazdów, ich rozliczania i monitorowania, a także

oprogramowania tych urządzeń. Jej większościowy wspólnik B. K. opatentował

urządzenie „M.G.", zapewniające rejestrowanie i monitorowanie parametrów pracy

pojazdów oraz utrzymywanie z nimi stałej łączności. W dniu 10 września 2004 r.

pozwana zawarła z powódką umowę o współpracę, której przedmiotem była

dostawa urządzeń „M.G.” wraz z oprogramowaniem oraz świadczenie przez

pozwaną usług serwisowych. W art. VI ust. 10 umowy określono mechanizm

rozliczeń stron, w razie uiszczenia przez powódkę przedpłaty, a następnie

niezłożenia przez nią zamówienia lub złożenia jedynie zamówienia częściowego.

Zgodnie z tym postanowieniem, zwrot tej przedpłaty nastąpić miał

(po pomniejszeniu o koszty pozwanej uznane przez powódkę) przez przekazanie

materiałów nabytych przez pozwaną w związku z realizacją zamówienia - a dopiero

co do nadwyżki ponad ich wartość, w postaci świadczenia pieniężnego.

Jako zabezpieczenie roszczeń wynikających z umowy pozwana wystawiła

weksel in blanco, który zgodnie ze sporządzoną przez strony deklaracją wekslową

zabezpieczał roszczenia powódki wymienione w art. IV ust. 11 umowy. W związku

z zamówieniem urządzeń (połączonych z uzyskaniem przedpłat) pozwana

wyprodukowała pewną ich liczbę, a także zgromadziła surowce i materiały, których

wartość ustalono w postępowaniu na kwotę 1.081.233,56 złotych.

Problemy we współpracy pomiędzy stronami doprowadziły do rozwiązania

umowy w wyniku oświadczeń złożonych przez strony w latach 2006 – 2007.

W następstwie tego, powódka wypełniła weksel in blanco na kwotę dochodzoną

pozwem, wzywając pozwaną do jego wykupu. Pismem z dnia 4 listopada 2011 r.

3

pozwana wezwała powódkę do odbioru zgromadzonych materiałów tytułem

rozliczenia otrzymanych przedpłat. Od 2007 do 2011 r. materiały te były

przedmiotem zajęcia w postępowaniu egzekucyjnym prowadzonym przez

Naczelnika Urzędu Skarbowego w B. Zwolnienie ich spod egzekucji nastąpiło dnia

31 października 2011 r.

Sąd Okręgowy stwierdził, że ponieważ wartość materiałów znajdujących się

w magazynach pozwanej znacznie przekracza wysokość roszczenia powódki,

może ona zaspokoić je w całości przez uzyskanie ich prawa własności.

Zgodnie z treścią umowy, sposób ten wyprzedza uzyskanie zwrotu przedpłaty

w postaci świadczenia pieniężnego, które odgrywa jedynie rolę uzupełniającą.

W konsekwencji, zdaniem Sądu Okręgowego, powództwo powinno zostać

oddalone.

Orzeczenie to zostało zaskarżone przez powódkę skargą kasacyjną, w której

zarzuciła ona, w ramach pierwszej podstawy kasacyjnej (art. 3983

§ 1 pkt 1 k.p.c.)

naruszenie art. 10 pr. weksl.; art. 5 k.c., art. 65 § 2, art. 365 § 1 i 2, art. 353 § 1,

art. 3531

, art. 354 § 1 i art. 477 § 2 k.c. W ramach drugiej podstawy kasacyjnej (art.

3983

§ 1 pkt 2 k.p.c.) skarżąca powołała się na naruszenie art. 328 § 2, art. 378 § 1,

art. 162, art. 232 zdanie drugie oraz art. 281 w związku z art. 49 k.p.c. Na tej

podstawie wniosła ona o zmianę zaskarżonego orzeczenia przez uwzględnienie

powództwa, ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu – zaś w każdym wypadku, o zasądzenie

kosztów postępowania kasacyjnego. W odpowiedzi na skargę kasacyjną pozwani

wnieśli o jej oddalenie oraz o zasądzenie na rzecz każdego z nich kosztów

postępowania kasacyjnego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna jest uzasadniona w części.

Nie można podzielić tych spośród zarzutów skarżącej, w których kwestionuje

ona czynności podjęte przez Sąd Apelacyjny w związku z ustaleniem podstawy

faktycznej zaskarżonego orzeczenia.

Po pierwsze, nie można przyjąć, by Sąd Apelacyjny naruszył art. 232 zdanie

2 k.p.c. przez zaaprobowanie decyzji Sądu pierwszej instancji o dopuszczeniu

4

z urzędu dowodu z opinii biegłego. Wprawdzie, jak trafnie zauważa skarżący,

przepis ten wymaga stosowania w sposób ostrożny, respektujący zasadę

kontradyktoryjności postępowania – zarazem jednak pozostawia on stosunkowo

szeroki margines swobody dla sądu rozpoznającego sprawę, który może ocenić,

czy w danym wypadku zachodzi potrzeba dopuszczenia dowodu, o którego

przeprowadzenie nie wnosiła żadna ze stron. W rezultacie, sposób zastosowania

art. 232 zdanie 2 k.p.c. może być skutecznie zakwestionowany w ramach środków

zaskarżenia jedynie wówczas, gdy sąd przekroczy granice swojej dyskrecjonalnej

kompetencji w tym zakresie. Sąd Apelacyjny w przekonujący sposób przedstawił

przyczyny przemawiające za możliwością dopuszczenia z urzędu dowodu z opinii

biegłego. Tok jego rozumowania, na tle całokształtu okoliczności sprawy, nie budzi

żadnych istotnych zastrzeżeń co do decyzji o dopuszczeniu dowodu z urzędu.

Treść umowy z dnia 10 września 2004 r. mogła budzić uzasadnione przekonanie

Sądu Apelacyjnego o konieczności ustalenia wartości materiałów znajdujących się

w magazynach pozwanej, co bez wątpienia wymagało wiadomości specjalnych

(o możliwości dopuszczenia w takiej sytuacji dowodu z urzędu por. m.in.

wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2012 r., II CSK 429/11, nie publ.).

Wskazując ogólnie na konieczność samodzielnego przedstawiania przez strony

dowodów w postępowaniu, skarżąca nie dostrzega przy tym, że art. 232 zdanie

2 k.p.c. stanowi wyjątek od tej reguły, celowo wprowadzony przez ustawodawcę.

Nie sformułowała ona natomiast jakichkolwiek argumentów, które przemawiałyby

za brakiem możliwości skorzystania z tego wyjątku przez Sąd Apelacyjny.

Za uwzględnieniem skargi kasacyjnej nie przemawia także zarzut naruszenia

art. 162 k.p.c. Zdaniem skarżącej, stwierdzenie Sądu Apelacyjnego, że nie złożyła

ona w stosownym czasie zastrzeżenia do protokołu wobec dopuszczenia dowodu

z urzędu, pomija, brak wskazania w postanowieniu dowodowym, czy decyzja

ta podejmowana jest z urzędu, czy na wniosek strony. Zasłanianie się brakiem

wiedzy w tym zakresie jest jednak całkowicie nieprzekonujące, skarżąca - biorąc

udział w postępowaniu (i będąc w nim reprezentowana przez fachowego

pełnomocnika) - bez wątpienia powinna mieć wiedzę o podstawach i znaczeniu

dokonywanych w nim czynności. Znając dotychczasową treść wniosków

dowodowych mogła ona łatwo stwierdzić, czy dowód z opinii biegłego dopuszczany

5

jest na żądanie strony przeciwnej, czy z urzędu oraz złożyć, wedle swojego uznania,

stosowny sprzeciw w tym zakresie.

W świetle dokumentów sprawy oraz uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia

nie można także stwierdzić, by w sprawie zachodziły przesłanki wskazujące

na uzasadnione wątpliwości co do bezstronności biegłego, które uzasadniałyby

jego wyłączenie (art. 281 w związku z art. 49 k.p.c.). Zastrzeżenia formułowane

w tym zakresie przez skarżącą dotyczą w przeważającej mierze jedynie

szaty słownej uzasadnienia Sądu Apelacyjnego, nie zaś istoty jego twierdzeń,

wskazujących na brak przesłanek wyłączenia. Ocena wiarygodności opinii

sporządzonej przez biegłego należy natomiast do sądu rozpoznającego sprawę

(art. 233 § 1 k.p.c.) i nie mieści się w ramach kognicji Sądu Najwyższego

w postępowaniu kasacyjnym (art. 3983

§ 3 k.p.c.).

Nieuzasadniony jest także zarzut nieprawidłowego sporządzenia

uzasadnienia przez Sąd Apelacyjny i naruszenia tym samym art. 328 § 2 k.p.c.

Twierdzenie to mogłoby z zasady uzasadniać uwzględnienie skargi kasacyjnej

jedynie wówczas, gdyby wywód przedstawiony w uzasadnieniu wykluczał

możliwość kontroli przez Sąd Najwyższy merytorycznej warstwy rozstrzygnięcia

(tak, zgodnie z utrwalonym poglądem, m.in. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia

19 sierpnia 2010 r., IV CSK 80/10, nie publ., z dnia 12 stycznia 2012 r., II CSK

221/11, nie publ., oraz z dnia 19 czerwca 2013 r., I CSK 639/12, nie publ.).

Uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia nie zawiera braków w tym zakresie,

w spójny i zrozumiały sposób przedstawia ono względy, które zdaniem Sądu

Apelacyjnego przemawiały za koniecznością oddalenia skargi kasacyjnej.

O wadliwości uzasadnienia nie przesądza zwłaszcza w tym wypadku, zarzucany

przez skarżącą, na podstawie art. 378 § 1 k.p.c., brak odniesienia się wprost do

wszystkich zarzutów apelacji - stanowisko Sądu Apelacyjnego w tym zakresie

dostatecznie jasno wynika bowiem z całokształtu jego wywodów.

Nie można także zgodzić się z twierdzeniem, by „zaoferowanie rozliczenia

przedpłat poprzez wydanie rzeczy” stanowiło nadużycie przez pozwaną prawa

podmiotowego (art. 5 k.c.). Zdaniem skarżącej, ocena te wynikać ma ze złożenia

przez pozwaną tej deklaracji po upływie znacznego czasu od rozwiązania umowy

6

o współpracę i od wystąpienia w stosunku do niej z roszczeniem o rozliczenie

przedpłat. Skarżąca w żaden sposób nie precyzuje jednak prawa podmiotowego,

które w okolicznościach sprawy miałoby stanowić przedmiot nadużycia. Niezależnie

od sposobu wykładni art. VI ust. 10 umowy w działaniu tym nie można dopatrzeć

się realizacji przez pozwaną jakiegokolwiek prawa podmiotowego. Treść pisma

może być rozumiana wyłącznie w kategoriach informacyjnych (przekazania

wiadomości o możliwości odbioru materiałów po zwolnieniu ich spod zajęcia

egzekucyjnego) i trudno przyjąć, by pozwana korzystała w ten sposób

z uprawnienia, które mogłoby stanowić element prawa podmiotowego.

Skarżąca zarzuca także Sądowi Apelacyjnemu niedopuszczalne

uwzględnienie, w ramach podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, wezwania z dnia

4 listopada 2011 r. Wskazuje ona, że ponieważ zostało ono wystosowane już po

dniu wypełnienia weksla, biorąc je pod uwagę Sąd Apelacyjny naruszył art. 10

pr. weksl. i art. 316 k.p.c. Twierdzenia te mogłyby być uzasadnione co do zasady,

nie można jednak przyjąć, by były on adekwatne do okoliczności sprawy.

Istota sporu stron nie dotyczyła faktu wezwania do odebrania materiałów (powódka

nie twierdzi zresztą, by pozwana czyniła jej w tym zakresie jakiekolwiek

przeszkody). Sprowadzała się ona natomiast do odpowiedzi na znacznie bardziej

zasadnicze pytanie, czy w sytuacji faktycznej ustalonej przez Sąd Apelacyjny,

powódka mogła dochodzić roszczenia o zwrot przedpłaty, jako świadczenia

pieniężnego i wypełnić na tę kwotę weksel in blanco. W konsekwencji, powołanie

się przez Sąd Apelacyjny na wezwanie do odebrania towarów nie może być

traktowane jako argument, który w istotnym stopniu wpływałby na treść

zaskarżonego rozstrzygnięcia.

Obszerna grupa zarzutów skarżącej skupia się na zakwestionowaniu

sposobu wykładni przez Sąd Apelacyjny umowy stron, zwłaszcza jej art. VI ust. 10.

Zmierza ona do wykazania, że postanowienie to dawało jej możliwość uzyskania

zwrotu przedpłat w postaci świadczenia pieniężnego w pełnym zakresie, nie zaś

jedynie uzupełniająco (po wcześniejszym przejęciu na własność materiałów

zakupionych przez pozwaną). Na kwestii tej koncentrują się zarzuty naruszenia art.

65 § 2 k.c., art. 353 § 1, art. 3531

i art. 354 § 1 k.c. Uzupełniają je także dwa

bardziej szczegółowe twierdzenia skarżącej. Po pierwsze, zarzuca ona Sądowi

7

drugiej instancji brak dostrzeżenia, że zobowiązanie do zwrotu przedpłaty miało

charakter zobowiązania przemiennego (art. 365 k.c.), umożliwiając jej wybór

pomiędzy świadczeniem pieniężnym i przejęcia na własność materiałów.

Nieprawidłowo, jej zdaniem, w sprawie nie doszło także do zastosowania art. 477

§ 2 k.c. - Sąd Apelacyjny nie dokonał bowiem oceny, czy po upływie znacznego

czasu od zawarcia umowy, świadczenie w postaci zwrotu materiałów zachowało dla

niej znaczenie.

W pierwszej kolejności należy zauważyć, że twierdzenia skarżącej są

wzajemnie ze sobą sprzeczne. Z jednej strony twierdzi ona bowiem, że art. VI ust.

10 umowy zastrzegał na jej rzecz upoważnienie przemienne, z drugiej zaś sugeruje,

że w okolicznościach sprawy w grę wchodziło wyłącznie świadczenie w postaci

przewłaszczenia materiałów, które utraciło znaczenie dla skarżącej i otworzyło tym

samym drogę do zastosowania art. 477 § 2 k.c. Powołanie się na ostatni z tych

przepisów jest przy tym o tyle niezrozumiałe, że skarżąca nie dochodzi zapłaty

odszkodowania, o której mowa w tej regulacji, lecz wywodzi swoje roszczenie

bezpośrednio z treści umowy. Z góry wyklucza to możliwość naruszenia przez Sąd

Apelacyjny art. 477 § 2 k.c.

Konieczność uchylenia zaskarżonego orzeczenia wynikła natomiast z innej

przyczyny. Rozpoznając apelację, Sąd drugiej instancji w szerszy sposób

nie odniósł się do jednego z kluczowych twierdzeń skarżącej, że w aktualnych

okolicznościach uzyskanie prawa własności materiałów znajdujących się

w magazynach pozwanego utraciło dla niej znaczenie ekonomiczne. Wprawdzie,

jak trafnie zauważył Sąd Apelacyjny, sformułowanie art. VI ust. 10 umowy nie

wskazuje wprost na możliwość zastąpienia wydania towarów świadczeniem

pieniężnym (co czyni bezzasadnym zarzut naruszenia art. 365 § 1 i 2 k.c.

sformułowany w skardze kasacyjnej), nie wyczerpuje to jednak całości problemu.

Należy pamiętać, że relacja stron miała charakter złożony i długotrwały.

Mimo formalnego rozwiązania umowy, jej skutki ekonomiczne (w postaci braku

odzyskania przez powódkę przedpłaty oraz dysponowania przez pozwaną nabytymi

materiałami) trwają jednak po dzień dzisiejszy. Rozwiązaniu sytuacji tego rodzaju

miał bez wątpienia przeciwdziałać mechanizm rozliczenia przedpłaty przyjęty przez

8

strony w art. VI ust. 10 umowy. Wskazuje on na wyraźną preferencję dla uzyskania

zwrotu przedpłaty w postaci nabytych za nią rzeczy - zaś dopiero subsydiarnie

przyznaje powódce możliwość żądania świadczenia pieniężnego. Należy jednak

zauważyć, że w sprawie wystąpiły okoliczności, które zdecydowanie zmieniły

kształt relacji stron w tym zakresie. Co najbardziej istotne, materiały nabyte

przez pozwaną stanowiły przedmiot zajęcia w postępowaniu egzekucyjnym,

a zatem powódka nie mogła nabyć w tym okresie ich własności, w wykonaniu art.

VI ust. 10 umowy.

W tych okolicznościach rola sądu rozpoznającego sprawę ulega

rozszerzeniu o konieczność takiego zinterpretowania umowy, by możliwe stało się

uzupełnienie luki w treści art. VI ust. 10 umowy, która ujawniła się

w okolicznościach rozpoznawanej sprawy. Wykładnia tej klauzuli musi,

w konsekwencji, zostać przeprowadzona za pomocą bardziej zróżnicowanych

metod niż samo tylko słowne odczytanie jej treści językowej. Odwołanie się do

intencji stron w chwili składania oświadczeń woli (będące głównym argumentem

wskazanym przez Sąd Apelacyjny) nie może abstrahować od faktu, że z upływem

czasu relacje i interesy ekonomiczne stron mogą ewoluować lub podlegać

uwarunkowaniom, których racjonalnie działający kontrahenci nie mogli przewidzieć

w chwili zawierania umowy. Rekonstrukcja pierwotnej intencji stron nie może być,

w konsekwencji, traktowana na gruncie art. 65 k.c. jako dyrektywa o charakterze

absolutnym, może ona bowiem okazać się usprawiedliwieniem dla rozwiązań

niesłusznych lub nieefektywnych z punktu widzenia interesów stron.

Z tego powodu, w ramach ponownego rozpoznania sprawy Sąd Apelacyjny

powinien uzupełnić swoje rozważania o ocenę, czy uzyskanie przez powódkę

własności materiałów zakupionych w związku z realizacją zamówienia posiada dla

niej znaczenie ekonomiczne - a zatem, czy może stanowić sposób na realne

uzyskanie przez nią zwrotu aktywów przekazanych pozwanej w ramach przedpłaty

(w miarę potrzeby, uzupełniając w tym zakresie postępowanie dowodowe).

W szczególności, w ramach tej analizy wskazane jest bardziej wyczerpujące

odniesienie się do twierdzeń powódki, że zwrot materiałów utracił dla niej znaczenie

ekonomiczne. Z drugiej strony, istotne znaczenie ma także ocena postępowania

powódki po rozwiązaniu umowy. Wymaga to przede wszystkim ustalenia,

9

czy podejmowała ona próby wykonania uprawnienia wynikającego dla niej z art. VI

ust. 10 umowy - a więc, czy żądała wydania przez pozwaną materiałów lub czy

podjęła działania zmierzające do zwolnienia ich z zajęcia w postępowaniu

egzekucyjnym w okresie, gdy mogły one przedstawiać dla stron odmienną wartość

ekonomiczną. Ocena aktualnego kształtu skutków ekonomicznych, jakie powstały

po rozwiązaniu umowy oraz wcześniejszego postępowania stron pozwoli na wybór

najbardziej efektywnego sposobu pogodzenia interesów stron w obecnych

warunkach. Jedynie w takim wypadku będzie możliwe stwierdzenie, czy roszczenie

powódki jest zasadne, czy też wydane dotychczas w sprawie orzeczenia sądów

powszechnych odpowiadają prawu.

Mając to na uwadze, na podstawie art. 39815

§ 1 k.p.c. orzeczono jak

w sentencji.

jw

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.