Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 21 marca 2014 r.

IV CSK 407/13

Wydział IV

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt IV CSK 407/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 21 marca 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Krzysztof Strzelczyk (przewodniczący)

SSN Maria Szulc (sprawozdawca)

SSN Katarzyna Tyczka-Rote

Protokolant Hanna Kamińska

w sprawie z powództwa B. W. i B. M.

przeciwko Miastu […].

o ochronę praw autorskich,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej

w dniu 21 marca 2014 r.,

skargi kasacyjnej powódek

od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 5 marca 2013 r.,

uchyla zaskarżony wyrok w punkcie pierwszym w części

dotyczącej roszczenia o zobowiązanie pozwanego do złożenia

oświadczenia i roszczenia o zadośćuczynienie oraz w punkcie

drugim i w tym zakresie przekazuje sprawę Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia o

kosztach procesu w postępowaniu kasacyjnym.

2

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Apelacyjny oddalił apelację powódek od wyroku

Sądu Okręgowego w Z., którym zostało oddalone powództwo o ochronę autorskich

praw osobistych i majątkowych powódek.

Ustalił, że B. W. jest współzałożycielką teatru […], współautorką z B. M.

kolekcji kostiumów inspirowanych […] oraz pomysłodawczynią i reżyserem kilku

etiud tanecznych, do których dokonała wyboru muzyki. W roku 2008

organizatorzy Festiwalu […] zwrócili się do powódek z propozycją przedstawienia,

w jego ramach, kostiumów i etiud tanecznych. Zgodnie z propozycją B. W. została

wykonana sesja zdjęciowa, w której uczestniczyła, a następnie dokonała wyboru

zdjęć do materiałów reklamowych wspólnie z autorem zdjęć. Zostały jej

przedstawione projekty afiszy, do których nie wnosiła zastrzeżeń. Na plakatach

reklamowych wskazano nazwiska powódek jako autorek kostiumów i B. W. jako

pomysłodawczyni i reżysera etiud. Wydrukowano także kalendarz promocyjny ze

zdjęciami z sesji.

W dniu 25 maja 2009 r. pozwany zawarł z Telewizją […] umowę

koproducencką, w której zobowiązał się m. in. do zawarcia umów z twórcami,

artystami i wykonawcami o przeniesienie wszelkich praw majątkowych oraz do

uzyskania pozwoleń na wykonywanie autorskich praw zależnych tak, by było

zagwarantowane prawo producentów jako uprawnionych autorsko do

nieograniczonego w czasie i przestrzeni rozporządzania filmem w kraju i zagranicą

na wymienionych w umowie polach eksploatacji. Strony także postanowiły,

że będzie ponosił wyłączną odpowiedzialność za ujawnienie kompletnych

i aktualnych danych osób autorsko uprawnionych i będzie zobowiązany do

zaspokojenia roszczeń tych osób w przypadku ich pominięcia lub zniekształcenia

danych.

Umowa, zawarta w dniu 3 czerwca 2009 r. pomiędzy Domem Kultury […] a

Teatrem […], ustaliła obowiązki stron w zakresie parad z wykorzystaniem

kostiumów, wysokość wynagrodzenia oraz pola eksploatacji – program mógł być

rejestrowany na nośnikach audio, video, filmowych i innych i wykorzystywany

3

bezpłatnie do celów reklamowych, archiwalnych i reporterskich ale tylko jako

reklama festiwalu i promocja miasta, po uzyskaniu każdorazowo autoryzacji

powódek i zabezpieczeniu osobistych praw autorskich wszystkich twórców.

Jakiekolwiek natomiast inne wykorzystanie programu wymagało uzyskania

pisemnej zgody autorów oraz odrębnego określenia warunków finansowych.

W wykonaniu umowy koproducenckiej Telewizja […] przygotowała relację z

festiwalu, w której m. in. przedstawiła fragmenty P., przy czym nie przedstawiła

scenariusza do akceptacji pozwanemu. B. W. dopiero na początku 2010 r. zarzuciła,

że w reportażu nie zostały wskazane nazwiska powódek jako twórców kostiumów i

pomysłodawców P. i mimo propozycji pozwanego, że przy kolejnej emisji

uchybienie zostanie usunięte, nie wyraziła na to zgody twierdząc, że poziom

artystyczny reportażu nie jest zadowalający - układ programu, dobór muzyki

towarzyszącej poszczególnym scenom i brak wskazania nazwisk autorów narusza

prawa autorskie. Domagała się także umieszczenia w jego treści etiudy

przygotowanej przez profesjonalnych tancerzy, a nadto zarzuciła, iż na stronie

internetowej miasta nie zostało umieszczone jej nazwisko.

Sąd Apelacyjny w pełni podzielił ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd

pierwszej instancji i w większości jego argumentację prawną prowadzącą do

wniosku, że nie nastąpiło naruszenia autorskich praw powódek. Odnosząc się do

zarzutu naruszenia art. 233 i 217 k.p.c. uznał za prawidłowy pogląd Sądu

Okręgowego, że powódki wnosiły jedynie o zobowiązanie telewizji do dostarczenia

nośnika z reportażem, natomiast żadna ze stron nie wnosiła o przeprowadzenie

dowodu z oględzin filmu przez jego odtworzenie. Wskazując, że czym innym jest

uzyskanie środka dowodowego a czym innym jego ujawnienie uznał, że brak było -

wobec wadliwości dowodowej stron - podstaw do przeprowadzenia tego dowodu

z urzędu. Ponadto wskazał, że przeprowadzenie tego dowodu nie było konieczne

bo sąd dysponował okolicznościami bezspornymi - faktem wyemitowania reportażu,

który nie zawierał wskazania autorstwa powódek i faktem, że zawierał tylko

fragmenty utworu.

Sąd drugiej instancji podzielił także pogląd, że pozwany nie ponosi winy

za naruszenie autorskich praw osobistych poprzez realizację filmu i dodał, że w tym

4

zakresie nie ma on legitymacji biernej. Program zrealizowała Telewizja […] i Miasto

[…] nie miało żadnego wpływu na jego treść wbrew postanowieniom umowy

koproducenckiej, nie może więc ponosić odpowiedzialności za działania lub

zaniechania innych podmiotów. Uznał też, że nie doszło do naruszenia praw

powódek przez brak podania ich nazwisk w kalendarzach, plakatach reklamujących

festiwal czy na stronie internetowej pozwanego. Stwierdził, że kalendarze były

materiałami nieodpłatnymi i nie przyniosły korzyści finansowych pozwanemu,

a nadto nie nosiły cech prospektu informacyjnego, zaś celem plakatów

reklamowych było rozpropagowanie festiwalu, wobec czego ich treścią jest

informacja dla widza o czasie i miejscu zdarzenia, zaś bardziej szczegółowe

informacje mogą być uzyskane u organizatorów – np. na stronach internetowych.

W ocenie Sądu Apelacyjnego pozwanemu zostały udzielone zezwolenia

powódek na korzystanie z utworów w zakresie objętym umową pod warunkiem

bezpłatnego wykorzystania i zachowania reklamowego, archiwalnego

i reporterskiego celu rejestracji. Postanowienia umowy zawartej z Domem Kultury w

zakresie prawa do rejestracji programu powódek mają zastosowanie do pozwanego,

a przemawia za tym treść umowy przedwstępnej, stanowisko powódek zawarte w

pozwie i dowody osobowe. Ponieważ umowa zawiera jedynie przykładowy i otwarty

katalog nośników a forma rejestrowania festiwalu nie została określona, to

mieszczą się w tym pojęciu zdjęcia lub nagrania filmowe. Zgodę w formie

dorozumianej powódki wyraziły akceptując projekt plakatu, a odnośnie do reportażu

powódka zamieściła fragment na swojej stronie internetowej, co wskazuje, że

początkowo akceptowała jego realizację.

Odnosząc się do kwestii zadośćuczynienia (art. 78 ustawy z dnia 4 lutego

1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, j.t.: Dz. U. z 2006 r., Nr 90,

poz. 631 ze zm.; dalej u.p.a.p.p.) wskazał, że jego zasądzenie jest fakultatywne,

a więc nawet przy założeniu naruszenia dóbr powódek, żądanie nie zasługiwało na

uwzględnienie, bo nie sposób przypisać pozwanemu winy wobec niezwłocznego

usunięcia wskazanych braków. Z tych też względów nie uwzględnił żądania

złożenia oświadczenia o treści wskazanej w pozwie.

5

Powyższy wyrok zaskarżyły powódki skargą kasacyjną w części oddalenia

apelacji w zakresie roszczeń dotyczących autorskich prawa osobistych i wniosły

o jego uchylenie w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania, ewentualnie również o uchylenie w tej części wyroku Sądu

Okręgowego i przekazanie sprawy do rozpoznania temu sądowi lub sądowi

równorzędnemu albo o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego w zaskarżonej części

i jego zmianę przez uwzględnienie powództwa w zakresie żądania zobowiązania

pozwanego do zamieszczenia przez okres sześciu miesięcy na wymienionych

portalach internetowych i w prasie oświadczenia o wskazanej treści oraz w zakresie

zadośćuczynienia. Zarzuciły naruszenie prawa materialnego wskutek błędnej

wykładni art. 441 k.c. w zw. z art. 70 ust. u.p.a.p.p., art. 16 pkt 2 oraz 34 i 35, art.

16 pkt 5 oraz art. 60 ust. 1, art. 78 ust. 1 i art. 26 u.p.a.p.p. oraz wskutek

niewłaściwej interpretacji woli stron umowy licencyjnej art. 65 k.c. oraz 65 i 76 ust. 1

i 3 u.p.a.p.p. Naruszenie przepisów postępowania skarżące wywiodły z naruszenia

art. 308 w zw. z art. 232 k.p.c., 233 k.p.c. oraz 217 § 2 k.p.c. w brzmieniu

obowiązującym do dnia 2 maja 2012 r.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego, zakaz oparcia

skargi na zarzutach dotyczących ustalenia faktów lub dowodów, określony w art.

3983

§ 3 k.p.c. oraz związanie Sądu Najwyższego ustaleniami faktycznymi

stanowiącymi podstawę zaskarżonego orzeczenia (art. 39813

§ 2 in fine k.p.c.),

oznacza niedopuszczalność powoływania się przez skarżącego na wadliwość

wyroku sądu drugiej instancji polegającą na ustaleniu faktów lub niewłaściwie

przeprowadzonej ocenie dowodów. Argumenty podniesione w uzasadnieniu

zarzutu i zmierzające do wykazania, że Sąd drugiej instancji naruszył określone

w art. 233 § 1 k.p.c. granice swobodnej oceny dowodów nie mogą być zatem

skuteczne (wyroki z dnia 5 września 2008 r., I CSK 117/08, II UK 19/09 z dnia

24 września 2009 r., z dnia 25 czerwca 2008 r., II UK 327/07 niepubl.).

Ocena pozostałych zarzutów zmierzających do zakwestionowania stanowiska Sądu

drugiej instancji co do braku wniosku strony powodowej o dopuszczenie dowodu

z filmu zapisanego na płycie CD wymaga uprzedniego odniesienia się do zarzutów

6

prawa materialnego, bo jedynie ich zasadność może uzasadniać kwalifikację

ewentualnego uchybienia jako mającego istotny wpływ dla rozstrzygnięcia sprawy.

Skarga kasacyjna została ograniczona do zarzutów związanych

z naruszeniem autorskich praw osobistych powódek, które zarzucają pozwanemu

naruszenie prawa do oznaczenia utworu nazwiskiem, prawa do integralności

utworu i nadzoru nad sposobem korzystania z utworu i podnoszą w uzasadnieniu

tych zarzutów wykorzystanie utworu w filmie telewizyjnym bez ich zgody.

Autorskie prawa osobiste odnoszą się do sfery niemajątkowych interesów

twórcy, związanych z konkretnym utworem, a ich przedmiotem są autorskie dobra

osobiste. Ochronie podlega więź autora z utworem (art. 16 u.p.a.p.p.), rozumiana

jako stosunek autora do dzieła wynikający z psychicznego, emocjonalnego

i intelektualnego jego związku z utworem. Ścisłe powiązanie tych praw z osobą

twórcy powoduje, że nie można się ich zbyć ani zrzec, jak również nie podlegają

ograniczeniu czasowemu. Abstrahując od doktrynalnego sporu, czy katalog

autorskich praw osobistych jest katalogiem otwartym czy zamkniętym, wystarczy

dla celów rozpoznania skargi wskazać, że ustawa zawiera wyliczenie autorskich

dóbr i praw osobistych w art. 16 oraz art. 32 ust. 2, 53 ust. 3, 54, 60, czy 73 ustawy

i niewątpliwie prawo twórcy do oznaczenia utworu nazwiskiem, prawo do

integralności utworu oraz prawo do nadzoru autorskiego należą do tej kategorii

praw. Odpowiedzialność z tytułu naruszenia autorskich praw osobistych jest

odpowiedzialnością obiektywną, niezależną od winy albo dobrej lub złej wiary,

a więc podstawową przesłanką naruszenia jest bezprawność działania oceniana

według kryterium obiektywnego. Zakres ochrony został określony w art. 78

u.p.a.p.p., który jedynie w wypadku zawinionego działania sprawcy przewiduje

możliwość przyznania odpowiedniej sumy pieniężnej tytułem zadośćuczynienia.

Przypomnienie tych zasad konieczne jest z uwagi na konieczność uwzględnienia

przy ocenie naruszenia omawianych praw ich bezwzględnego charakteru

i decydującego znaczenia woli autora utworu przy ich wykonywaniu.

Zarzut naruszenia art. 65 k.c. oraz 65 i 76 ust. 1 i 3 u.p.a.p.p. oparty

na twierdzeniu, że powódki nie udzieliły pozwanemu Miastu zgody na

wykorzystanie utworu, wiąże się wprawdzie z autorskimi prawami majątkowymi (art.

7

17 u.p.a.p.p.), ale może mieć wpływ na ocenę zawinienia pozwanego w naruszeniu

autorskich praw osobistych, a więc podlega rozważeniu w pierwszej kolejności.

Nie budzi wątpliwości, że powódki w umowie zawartej z Domem Kultury

udzieliły zezwolenia na rejestrowanie utworu (trzech parad z wykorzystaniem

autorskiej kolekcji kostiumów i wykonaniem etiud tanecznych z udziałem artystów

tancerzy) na jakichkolwiek nośnikach, w tym filmowych dla celów reklamowych,

archiwalnych i reporterskich, ale tylko jako reklamę Festiwalu oraz reklamę i

promocję miasta […], po uzyskaniu każdorazowej autoryzacji wykorzystania oraz

zabezpieczenia osobistych praw autorskich wszystkich twórców. Omawiany zarzut

w części, w której został uzasadniony twierdzeniem, że zezwolenie na

wykorzystanie utworu nie obejmowało miasta […], nie jest zasadny. Wykładnia

umów w pierwszym rzędzie powinna uwzględniać rzeczywistą wolę stron

zawierających umowę i taką zasadę wyraża art. 65 § 2 k.c. Podstawę wykładni

oświadczeń woli mających formę pisemną stanowi tekst dokumentu, w którym ujęto

oświadczenie woli, lecz uwzględnieniu podlegają także okoliczności, w jakich

oświadczenie woli zostało złożone, oraz cel oświadczenia woli wskazany w tekście

bądź możliwy do ustalenia na podstawie postanowień umowy. Sąd drugiej instancji

dokonał szczegółowej analizy okoliczności zawarcia umowy, zarówno na podstawie

dokumentów sporządzonych przez strony przed zawarciem umowy, jak i na

podstawie dowodów osobowych oraz twierdzeń powódek, która doprowadziła do

prawidłowego wniosku, że zgodnym zamiarem stron było objęcie umową

pozwanego. Skarga kasacyjna nie zawiera argumentów, które tę ocenę mogłyby

podważyć ograniczając się do twierdzenia, że stroną umowy był jedynie Dom

Kultury, przy czym skarżące nie dostrzegają, że według ich własnych twierdzeń w

postępowaniu pierwszoinstancyjnym omawiana umowa była umową na rzecz

osoby trzeciej - miasta […]. Błędnie natomiast skarżące powołują się na art. 65

u.p.a.p.p., bo przedmiotem sporu nie był charakter prawny umowy (o przeniesienie

praw autorskich czy umowa licencyjna) i bezsporne było, że umowa była umową o

korzystanie z utworu.

Sąd drugiej instancji nie dokonał natomiast analizy zakresu udzielonego

przez powódki pozwolenia i nie rozważył czy obejmowało ono wszystkie pola

eksploatacji, na których utwór został wykorzystany a zwłaszcza, czy obejmowało

8

ono także pola określone w umowie koproducenckiej. Film jest utworem

audiowizualnym i w stosunku do wkładów twórczych stanowi dzieło samodzielne.

Domniemanie nabycia przez producenta praw majątkowych do utworów

stworzonych dla utworu audiowizualnego oraz już istniejących wykorzystanych

w tym utworze, określone w art. 70 u.p.a.p.p., jest podważalne. Jest to nabycie

pochodne prawa do eksploatacji utworów stanowiących wkłady twórcze w ramach

utworu audiowizualnego na podstawie umowy. Słusznie powódki kwestionują

ocenę, że zgodnym zamiarem stron było udzielenie przez powódki zgody na

wykorzystanie utworu poprzez jego emisję na antenie telewizyjnej o zasięgu

ogólnoświatowym przez pozwanego lub przez osobę trzecią za zezwoleniem

pozwanego. Bezsporne jest, że powódki nie przeniosły żadnych praw autorskich na

rzecz producenta filmu Telewizji […] do utworu, który zgodnie z umową

koproducencką miał stanowić wkład twórczy do reportażu z festiwalu. Miasto […]

posiadało uprawnienie do rejestrowania utworu na wymienionych nośnikach i

wykorzystania w celach określonych w umowie, co oznacza także emisję filmu w

sposób, który strony mogły przewidzieć zważywszy na cel wykorzystania i

możliwości techniczne pozwanego. Inne można przewidzieć i określić pola

eksploatacji, gdy kontrahentem umowy jest nieprofesjonalny podmiot, który jako

producent ma wykorzystać utwór audiowizualny dla własnych potrzeb reklamowych

i reporterskich a inne, gdy jest nim podmiot profesjonalny dysponujący dużymi

możliwościami technicznymi i dystrybucyjnymi w zakresie rozpowszechniania i

rozpowszechnia ten utwór dla własnych potrzeb w sposób nie ograniczony.

Pozwany nie posiadał uprawnienia do udzielenia sublicencji Telewizji […], a jako

producent filmu odpowiada za wykorzystanie utworu audiowizualnego zgodnie z

postanowieniami umownymi. Sąd drugiej instancji odniósł się do uprawnienia

rejestrowania utworu, natomiast pominął kwestię jego wykorzystania w kontekście

pól eksploatacji, czego konsekwencją było także pominięcie treści umowy

koproducenckiej, w której pozwany i Telewizja ściśle określili te pola w sposób

wyłączny, przy czym prawa do eksploatacji na wszystkich nośnikach w kraju i za

granicą przysługiwały Telewizji, a pozwanemu jedynie w lokalnych mediach i

lokalnych polach internetowych. Zakres pól eksploatacji określonych przez obu

producentów i przydzielonych Telewizji w umowie koproducenckiej znacznie

9

przekracza zakres określony w umowie wiążącej powódki z pozwanym. Pamiętać

należy, że każde pole eksploatacji jest polem odrębnym od innych pól, a podmiot

uprawniony może rozporządzać tymi obszarami praw, które są powiązane z

konkretnymi polami. W konsekwencji pozwany, jako producent filmu odpowiada za

eksploatację przekraczającą ramy umowy zawartej z powódkami, bo podział pól w

umowie koproducenckiej ma jedynie znaczenie dla jej kontrahentów, natomiast

pozostaje bez znaczenia dla autorów. Nie ma znaczenia dla omawianego

zagadnienia fakt wniesienia przez pozwanego wkładu finansowego w realizację

nagrania. Z zagadnieniem tym wiąże się zarzut naruszenia art. 26 u.p.a.p.p., który

zezwala na przytaczanie w sprawozdaniach o aktualnych zdarzeniach utworów

udostępnionych podczas tych wydarzeń - w granicach uzasadnionych celem

informacji. Przepis ten w odniesieniu do wykorzystania utworu przez pozwanego

w zakresie objętym umową nie może mieć zastosowania, skoro dysponował

zezwoleniem na rejestrację i wykorzystanie utworu, natomiast w pozostałym

zakresie ocena ograniczająca się jedynie do oceny czasu rejestracji i wyemitowania

filmu była błędna, bo wymóg aktualności odnoszony jest do konkretnych wydarzeń,

a trudno przypisać tę cechę wydarzeniom zarejestrowanym w filmie po okresie

dwóch miesięcy. Jak wskazuje doktryna pojęcie „ aktualności” należy interpretować

przez pryzmat szybkości obiegu informacji i rodzaju rozpowszechnianego materiału.

Rozpowszechnienie reportażu o wydarzeniu kulturalnym po okresie dwóch

miesięcy ma już znaczenie retrospektywne a nie informacyjne. Sam fakt

zarejestrowania utworu powódek w toku tego wydarzenia oraz mniejsze nasilenie

wydarzeń kulturalnych w okresie wakacji nie zmienia tej oceny, skoro formą

rozpowszechniania filmu była emisja w telewizji. Artykuły 25 i 26 u.a.p.p., jako

ograniczające prawa autorów na rzecz interesu społecznego muszą być

interpretowane ściśle i nie mogą podlegać wykładni rozszerzającej.

Zarzuty związane z naruszeniem osobistych praw autorskich dotyczą dwóch

sytuacji faktycznych naruszenia tych dóbr związanych z wykorzystaniem

na różnych polach eksploatacji. Pierwsza związana jest z naruszeniem prawa do

oznaczenia utworu nazwiskiem oraz naruszenia prawa do integralności utworu

wskutek wykorzystania fragmentów utworu powódek jako wkładu twórczego

10

w utworze audiowizualnym, natomiast druga z naruszeniem prawa do oznaczenia

utworu nazwiskiem na stronie internetowej pozwanego, plakatach i kalendarzach.

Prawo do oznaczenia utworu nazwiskiem oznacza, że wyłączna decyzja

o sposobie oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem albo do

udostępniania go anonimowo należy do autora i wiąże inne osoby (art. 16 pkt 2

u.p.a.p.p.). W odniesieniu do tego prawa zachodzi domniemanie jego pozytywnego

wykonania tj. decyzji twórcy o rozpowszechnieniu utworu ze wskazaniem jego

nazwiska. Eksploatujący ma obowiązek umieszczenia danych autora, a w wypadku

współautorstwa wskazania zakresu jego wkładu w utwór, zarówno na utworze,

jak i na wszystkich dokumentach. W doktrynie panuje zgodne stanowisko,

że prawo to może ulec ograniczeniu w odniesieniu do materiałów reklamowych,

jeżeli umieszczenie wymaganych danych autora jest niemożliwe lub utrudnione,

ale bezwzględnym wymogiem jest zgoda twórcy.

Prawo do nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego

wykorzystania - integralności utworu (art. 16 pkt 3 u.p.a.p.p.) zapewnia twórcy

prawo decydowania o treści i formie utworu. Może ono podlegać ograniczeniom,

ale w sytuacji, w której kontrahent uzyskał prawa majątkowe i ze względu na jego

interesy. Do naruszenia tego prawa dochodzi wówczas, gdy zostaje naruszona

więź pomiędzy twórcą a utworem wskutek dokonania przez sprawcę naruszenia

zmian utworu, pominięcia jego części, wprowadzenia dodatków lub uzupełnień,

zmiany utworów muzycznych stanowiących część widowiska muzyczno -

tanecznego albo gdy następuje jego nierzetelne, niedbałe wykonanie. Oznacza to,

że nie każda zmiana stanowi naruszenie i dozwolone są drobne zmiany treści lub

formy zmiany odnoszące się do elementów utworu, nie naruszające wspomnianej

więzi. Z prawem tym łączy się prawo do nadzoru nad sposobem korzystania

z utworu (art. 16 pkt 5 u.p.a.p.p.).

Legitymację bierną w procesie o ochronę praw autorskich ma każda osoba,

która wkracza bezprawnie w autorskie prawa osobiste. Zachodzi zatem pytanie, czy

pozwany, jako jeden z producentów utworu audiowizualnego, który nie podejmował

żadnych czynności faktycznych przy jego produkcji, ponosi odpowiedzialność

za naruszenie praw powódek. Błędne jest stanowisko Sądu drugiej instancji, że fakt

11

zrealizowania filmu przez Telewizję […] i brak wpływu pozwanego na treść tej

realizacji, wbrew umowie koproducenckiej, przesądza o braku jego legitymacji.

Jeżeli pozwany był producentem filmu, czemu nie zaprzecza, to ponosi

odpowiedzialność za jego wykorzystanie zgodnie z umową licencyjną, w której

bezspornie były zastrzeżone oznaczenie utworu nazwiskiem i autoryzacja

wykorzystania. Jak wskazano wyżej, postanowienia umowy koproducenckiej

określające wzajemne obowiązki stron tej umowy, nie mają znaczenia przy ocenie

dokonanego naruszenia. Jeżeli jest dwóch lub więcej producentów utworu

audiowizualnego, każdy z nich ponosi odpowiedzialność za naruszenie autorskich

praw osobistych autorów wkładów twórczych, niezależnie od czynności faktycznie

podejmowanych przy produkcji filmu. Bez znaczenia dla osób trzecich pozostaje

także ustalenie pomiędzy producentami, który z nich będzie ponosił

odpowiedzialność za takie naruszenie. Nie jest istotne również to, czy pozwane

Miasto miało wpływ na treść materiału filmowego, dobór wykorzystanych

fragmentów utworu i wiedziało o dokonanej ingerencji w ich treść. Niewłaściwe

wykonanie umowy koproducenckiej ma znaczenie tylko w stosunkach pomiędzy

producentami. W zakresie roszczeń niemajątkowych każdy z producentów

odpowiada za dokonane naruszenie, zaś w zakresie roszczeń majątkowych

odpowiedzialność jest solidarna. Sąd drugiej instancji przeoczył, że przesłanką

odpowiedzialności sprawcy naruszenia autorskich praw osobistych jest

bezprawność, a zatem stwierdzenie, że działanie pozwanego było niezawinione,

nie może prowadzić do zwolnienia pozwanego od odpowiedzialności. Kwestia winy

ma znaczenie jedynie przy rozważeniu przyznania zadośćuczynienia.

Na marginesie jedynie należy wskazać, że o braku zawinienia nie może przesądzać

brak realnego wpływu pozwanego na treść scenariusza i możliwość wprowadzenia

poprawek do filmu, skoro w świetle umowy koproducenckiej miał sprawować

nadzór programowo – artystyczny nad realizacją i film miał być mu przedstawiony

do przyjęcia i odbioru poprzez m.in. dokonanie merytorycznej i artystycznej oceny

reportażu (§ 2 pkt 9 i § 5). Sąd drugiej instancji uznając, że pozwany nie ma

legitymacji biernej uchylił się od oceny, czy i w jaki sposób zostało naruszone

prawo do oznaczenia utworu nazwiskiem, prawo do integralności utworu i prawo do

nadzoru nad sposobem korzystania z utworu w zakresie wykorzystania jego

12

fragmentów w utworze audiowizualnym, a więc w tym zakresie nie została

rozpoznana istota sprawy.

Zarzut naruszenia art. 34 i 35 powołanych w powiązaniu z art. 16 ust. 2

uzasadniony naruszeniem praw powódek wskutek nie zamieszczenia

na kalendarzach, plakatach i stronie internetowej nazwisk powódek oraz wiążący

się z nim zarzut naruszenia art. 16 pkt 5 i art. 60 ust. 2 ustawy nie zasługuje na

uwzględnienie. Art. 34 i 35 odnoszą się bowiem do rozpowszechniania utworu

w granicach dozwolonego użytku, którego granice zakreśla art. 25 i 26, podczas

gdy pozwany korzystał z niego w tym zakresie w granicach objętych zgodą

powódek. Nie nastąpiło też naruszenie tych praw w zakresie oznaczania utworu

nazwiskiem na plakatach, bo zostały wymienione jako autorki kostiumów, a Beata

Wielopolska jako pomysłodawczyni i reżyser etiud, co zważywszy na informacyjny

charakter plakatów wystarczająco zabezpiecza ich prawa. Prawidłowa jest również

ocena Sądu drugiej instancji w zakresie pozostałych materiałów reklamowych,

w tym w zakresie prawa do nadzoru autorskiego. Zastrzeżenie budzi natomiast

stanowisko, że skutecznie została naprawiona krzywda w zakresie umieszczenia

nazwisk powódek na stronie internetowej pozwanego w miejscy zawierającym

informacje o Festiwalu. Można się zgodzić z poglądem, że umieszczenie, wskutek

interwencji powódek, ich nazwisk miało na celu usunięcie uchybienia, natomiast

jeżeli istotnie zostały one w okresie późniejszym usunięte, a informacja w dalszym

ciągu pozostaje na stronie internetowej i jest wymieniony utwór powódek, to nie ma

podstaw do przyjęcia, że usunięcie naruszenia było skuteczne.

Skuteczność zarzutów prawa materialnego we wskazanym wyżej zakresie

czyni uzasadnionym zarzut naruszenia art. 308 w zw. z art. 232 k.p.c. i art. 217 § 2

k.p.c. w brzmieniu obowiązującym przed dniem 2 maja 2012 r. Sąd drugiej instancji

błędnie uznał, że powódki nie złożyły wniosku o dopuszczenie i przeprowadzenie

dowodu z oględzin filmu na płycie DVD, a jedynie wnosiły o zobowiązanie Telewizji

[…] do złożenia płyty. Wniosek o zobowiązanie do przedłożenia na nośnikach

wideo programów zawierających nagrania utworów P. wraz z informacją o datach

emisji powódki zawarły w pozwie. Na stronie 8 pozwu złożyły natomiast wniosek o

dopuszczenie dowodu… z programu telewizyjnego emitowanego w […]. Zarówno w

pozwie, jak i w toku postępowania wskazywały nadto okoliczności, które ten dowód

13

miał wykazać. Szerokie wywody Sądów obu instancji wskazujące, że czym innym

jest uzyskanie środka dowodowego, a czym innym jego ujawnienie, są chybione.

Wniosek o dopuszczenie dowodu, którym była treść filmu został złożony, natomiast

określenie sposobu przeprowadzenia i ujawnienia dowodu, uzależnionego od jego

charakteru i nośnika, należy do sądu. Wbrew poglądowi Sądu Apelacyjnego dowód

ten miał istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, chociażby w zakresie zarzutu

naruszenia prawa do integralności utworu, którego rozważenie nie jest możliwe bez

wiedzy o treści filmu, czy w zakresie określenia charakteru filmu jako reportażu.

Zasadny był także wniosek o dopuszczenie dowodu z wydruku internetowego

strony pozwanej, skoro zmierzał on do wykazania, że naruszenie praw powódek

w istocie nie zostało usunięte.

Słusznie skarżące zarzucają także naruszenie art. 78 u.p.a.p.p. Zawarte

w zdaniu drugim tego przepisu sformułowanie „…sąd może przyznać twórcy

odpowiednią sumę pieniężną…” nie oznacza, że przyznanie zadośćuczynienia

zależy od dowolnego uznania sądu a oznacza, że jeżeli zostały spełnione

przesłanki odpowiedzialności sprawcy naruszenia, w tym zawinione działanie, sąd

przyznaje zadośćuczynienie w wysokości adekwatnej do stopnia naruszenia

autorskich prawa osobistych. Jedynie w wypadku gdy sprawca wykazuje

szczególne okoliczności, w tym odnoszące się do stopnia zawinienia, znikomej

skali naruszenia lub zachowania pokrzywdzonego, które sprawiają że jego

przyznanie pozostawało by w sprzeczności z celem, które ma spełniać, możliwe

jest odstąpienie od uwzględnienia roszczenia. Mieć należy także na uwadze zakres

naruszenia praw autora, z ustaleń Sądu pierwszej instancji wynika bowiem,

że przedmiotem naruszenia były dwa utwory - pierwszy obejmujący

zaprojektowanie i wykonanie kostiumów scenicznych przez obie powódki i drugi

obejmujący wyreżyserowanie, przygotowanie scenariusza, wybór muzyki oraz

tytułów etiud, którego autorką była B. W.

Z tych względów orzeczono jak w sentencji na podstawie art. 39815

k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.