Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 29 czerwca 2005 r.

V CK 836/04

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt V CK 836/04

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 29 czerwca 2005 r.

Sąd Najwyższy w składzie

SSN Tadeusz Domińczyk (przewodniczący)

SSN Mirosław Bączyk

SSN Maria Grzelka (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa A. T.

przeciwko N. G. i J. J.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 29 czerwca 2005 r., kasacji

powódki od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 9 lipca 2004 r., sygn. akt I ACa (…),

uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi Apelacyjnemu do

ponownego rozpoznania pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach

procesu za instancję kasacyjną.

Uzasadnienie

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w W. oddalił apelację powódki od wyroku

Sądu Okręgowego w L. uchylającego wyrok zaoczny i oddalającego powództwo. Sąd

Apelacyjny podzielił ustalenia Sądu pierwszej instancji, że powódka nie wykazała, aby

kwota 35.000,- złotych, z tytułu ceny sprzedaży mieszkania stanowiącego jej własność,

została pozyskana przez pozwanych bez podstawy prawnej. Przyjął, że schorowana i

wymagająca opieki powódka zgodziła się, aby pozwana, u której przebywała od około 3

2

lat, zadysponowała we własnym zakresie pieniędzmi z umowy sprzedaży, do której

pozwana doprowadziła własnymi staraniami przy pełnej akceptacji matki oraz, że

motywacja jaka kierowała powódką obejmowała w istocie zwrot pozwanej ceny,

uiszczonej swego czasu przez powódkę za wykup mieszkania od Gminy, środkami

finansowymi pozwanej, jak również nadzieja na uzyskanie w mieszkaniu tej córki,

centrum swoich spraw życiowych. To ostatnie stało się faktem gdy po umowie

sprzedaży pozwana wyremontowała i urządziła dla matki w swoim mieszkaniu osobny

pokój i przez okres ponad roku po umowie strony pozostawały we wspólnocie rodzinnej.

Za usprawiedliwione uznał Sąd Apelacyjny sugestie Sądu Okręgowego, że do

pogorszenia się stosunków pomiędzy stronami i w efekcie - do zamieszkania powódki w

domu opieki społecznej, doszło po tym jak powódka wyjechała do drugiej córki z

zamiarem krótkiego tam pobytu i nie tylko nie wróciła do wspólnego z pozwanymi

mieszkania, ale w niedługim czasie wystąpiła z doniesieniem do Prokuratury,

sporządzonym przez drugą córkę i jej męża, o przywłaszczeniu sobie przez pozwanych

jej pieniędzy pochodzących ze sprzedaży mieszkania. Sąd Apelacyjny zaaprobował

dokonaną przez Sąd pierwszej instancji ocenę dowodów, w świetle której za

niewiarygodne uznał twierdzenia powódki odnośnie do uzgodnienia, że pozwana kupi

dla matki kawalerkę, oraz co do tego, że powódka ze środków własnych wykupiła w

1996 roku od Gminy mieszkanie, które następnie sprzedała za 35.000,- złotych. Za

wykazane uznał natomiast, iż w okresie, gdy powódka przebywała u drugiej córki, której

mieszkanie było małe i korzystało z niego kilka osób pozwana proponowała matce

zamieszkanie w nabytym przez pozwaną 2 - pokojowym lokalu zaadaptowanym na cele

mieszkalne, ale powódka odmówiła. Odnośnie do prawnej podstawy rozstrzygnięcia Sąd

Apelacyjny stwierdził, że prawidłowo Sąd pierwszej instancji wymienił art. 405 k.c. jako

materialno-prawną przesłankę dochodzonego przez powódkę roszczenia i trafnie

przyjął, iż nie zostały wykazane okoliczności pozwalające na uwzględnienie powództwa.

Akcentował, że w świetle twierdzeń powódki nie można było przyjąć jako podstawy

roszczenia przepisów kodeksu cywilnego o darowiźnie ponieważ powódka utrzymywała,

że pozwana weszła w posiadanie jej pieniędzy wbrew jej woli. Zwrócił przy tym uwagę

na chwiejność twierdzeń powódki odnośnie do tego, że pozwana przywłaszczyła sobie

kwotę 35.000,- złotych lub, że wzięła sobie te pieniądze za zgodą powódki, a następnie

nie zwróciła.

W kasacji powódka zarzuciła naruszenie prawa materialnego art. 74 § 1 i 2, 75,

158, 389, 405 k.c. przez błędne przyjęcie, że dopuszczalne jest prowadzenie dowodów

3

ze świadków ponad treść umowy notarialnej na okoliczność własności środków

przeznaczonych na pokrycie ceny, przez błędne uznanie, że powódka zobowiązała się

rozporządzić środkami ze sprzedaży mieszkania na rzecz pozwanej oraz przez błędne

uznanie, że pozwani nie byli zobowiązani do zwrotu kwot stanowiących cenę za

mieszkanie powódki. Zarzuciła też naruszenie art. 87 KRiOp. i art. 22 ustawy z dnia 21

czerwca 2001 r. (bliżej nie określonej) przez błędne przyjęcie, że opieka na starą i

schorowaną matką rodzi po stronie dzieci roszczenie o przejęcie majątku matki, oraz, że

lokal stanowiący własność pozwanej jest lokalem socjalnym.

W ramach podstawy kasacyjnej przewidzianej w art. 3931

pkt 2 k.p.c. skarżąca

zarzuciła naruszenie art. 233, 244, 246, 247 i 328 § 2 k.p.c. przez ustalenie niezgodne z

treścią dokumentów urzędowych oraz oparte na dowodach prowadzonych przeciwko i

ponad osnowę dokumentów urzędowych, że mieszkanie od Gminy wykupiła pozwana,

oraz przez pominięcie dowodów wskazujących, że powódka straciła swoje pieniądze.

Sad Najwyższy zważył, co następuje:

Powódka przy różnych sposobnościach różnie twierdziła o okolicznościach

towarzyszących uzyskaniu przez pozwaną pieniędzy za sprzedaż jej mieszkania w M.

Chronologicznie rzecz ujmując, w styczniu 2001 r. w wezwaniu do dobrowolnej zapłaty

skierowanym do pozwanej zarzuciła: „którą to kwotę w perfidny sposób wraz z

konkubinem J. J.… (-) mi ukradł…”, a następnie w pisemnym doniesieniu do

Prokuratora Rejonowego w L. twierdziła, że „za moją zgodą przedmiotowe pieniądze

pobrała córka N. G. wraz z konkubinem od kupującego P. S. T.… (-) uzyskane

pieniądze ze sprzedaży mieszkania nie widziałam na oczy. Umówiłam się z córką N., że

kupi mi w G. nie dużą kawalerką, tym czasem zamieszkałam u córki… (-)”.

Przesłuchana w charakterze świadka w dniu 23 lutego 2001 r. w Komisariacie policji w

G. zeznała „Jak też nie wiem w jakich okolicznościach córka N. weszła w posiadanie

moich pieniędzy w kwocie 35.000,- zł… (-). Wcześniej była umowa, że te pieniądze…(-)

wpłaci na konto nasze wspólne”. Przesłuchana w dniu 25 czerwca 2001 r. zaprzeczyła,

aby wyraziła zgodę na wpłacenie przez kupującego ceny do rąk pozwanej oraz zeznała:

„w trakcie spisywania aktu notarialnego dowiedziałam się, że pieniądze… (-) już

otrzymała moja córka N. (-). Gdy notariusz zapytał się, czy została uregulowana kwota

35 tys. zł ja zapytałam się mej córki co z pieniędzmi ona mi odpowiedziała, że kwota

należna została już uregulowana, więc ja przytaknęłam… (-) lecz ja tych pieniędzy nie

widziałam… (-)”, natomiast konfrontowana w dniu 27 czerwca 2001 r. z córką N. zeznała

„Ja wielokrotnie zwracam się do córki o zwrot pieniędzy w kwocie 20 tys. zł w tym miała

4

mi udostępnić pokój z łazienką i osobnym wyjściem z jej domu. Jeśli by na to córka

przystała to ja bym się nie dopominała o zwrot tych pieniędzy a teraz żądam zwrotu 35

tys. zł”. W sprawie niniejszej w uzasadnieniu pozwu powódka podała, że za jej zgodą

pieniądze ze sprzedaży od kupującego… (-) wzięła moja córka N. G. wraz z konkubinem

J. J.… (-). Uzyskanych pieniędzy ze sprzedaży mojego mieszkania na oczy nie

widziałam. Umówiłam się z córką, że kupi mi niedużą kawalerkę w G.… (-)”.

Przesłuchana w charakterze strony zeznała: „skoro ja miałam mieszkać u córki i ona mi

miała kupić mieszkanie nie sprzeciwiałam się temu by ona te pieniądze miała. Tak

uzgodniłam z pozwaną, iż w ciągu kilku miesięcy miała mi zakupić kawalerkę

wykorzystując te pieniądze miała mi przelać na konto… (-). Po jakimś czasie wyszło, iż

pozwana miała kupić nieruchomość w miejscowości B. Nieruchomość w B. kupiła

pozwana na siebie, a ja zostałam bez pieniędzy… (-).

Sąd Apelacyjny w zaskarżonym wyroku istotne znaczenie przywiązał do

wypowiedzi powódki w doniesieniu o przestępstwie i w uzasadnieniu pozwu nie

dostrzegając, że akurat w tych wypowiedziach nie ma sprzeczności; wyrażają one

zgodę powódki (a ściślej – niesprzeciwianie się) na czynność faktyczną odebrania przez

pozwaną pieniędzy od kupującego ale bez wyrażenia woli obdarowania pozwanej lub

zapłaty za usługi wyświadczone przez pozwaną, względnie na poczet przyszłych od niej

usług. Mogło to więc usprawiedliwiać przekonanie powódki, że pozwana przywłaszczyła

sobie przedmiotowe pieniądze. W rzeczy samej też z wszystkich wypowiedzi powódki –

abstrahując od różnego ujmowania przez nią zgody bądź niesprzeciwiania się wpłaceniu

przez kupującego pieniędzy do rąk pozwanej – wynikało, że nigdy nie było jej zamiarem

bezpłatne świadczenie na rzecz pozwanej kosztem swego majątku i że zatrzymanie

sobie przez pozwaną kwoty 35.000,- zł tylko wówczas uznałaby ona za

usprawiedliwione, gdyby doszło do kupna dla niej kawalerki, albo „dopisania” jej do

współwłasności innej nieruchomości, albo urządzenia dla niej samodzielnego

mieszkania według jej wyobrażenia, albo ustanowienia dla niej prawa dożywocia i że

dopóki to nie nastąpiło powódka uważała siebie za uprawnioną do kwoty 35.000,-

złotych, aczkolwiek nie sprzeciwiała się „przechowywaniu” pieniędzy przez pozwaną.

Przytoczone przez powódkę okoliczności faktyczne nakazywały ocenić powództwo w

świetle art. 415 k.c. lub art. 471 k.c. w zw. z art. 845 k.c. a nie na podstawie art. 405 k.c.,

jak to z gruntu błędnie przyjęły obydwa orzekające w sprawie Sądy. Podniesiony przez

pozwaną zarzut darowizny czy też zapłaty ze strony matki na jej rzecz, motywowanej

względami zabezpieczenia sobie spokojnej starości oraz zwrotu, wyłożonej przez 3 laty

5

przez pozwaną, sumy około 7-krotnie niższej na kupno przedmiotowego mieszkania,

gdyby okazał się skuteczny, przesądziłby o bezzasadności powództwa opartego na

twierdzeniu o przywłaszczeniu lub zaniechaniu zwrotu depozytu. Rzecz jednak w tym, iż

Sąd Apelacyjny nie ustalił, żeby pomiędzy powódką i pozwaną doszło do zawarcia

umowy darowizny i do jej wykonania, względnie – do zawarcia innej umowy, w świetle

której kwota 35.000,- złotych miałaby stanowić ekwiwalent ze strony powódki. W tej

kwestii Sąd Apelacyjny posługiwał się określeniami „korzyść majątkowa kosztem matki”,

„uzyskała pozwana nie bez podstawy prawnej”, „powódka z własnej woli przekazała

środki”, „przekazana jej przez matkę kwota nie była wykorzystana w sposób niegodny”

nie określając czynności prawnej, w wyniku której uznał przysporzenie za

usprawiedliwione i błędnie przyjmując, że źródłem przysporzenia było „uzyskanie

korzyści” w rozumieniu art. 405 k.c. Wypada powtórzyć, że okoliczności faktyczne,

przytoczone przez powódkę na uzasadnienie pozwu, nie dopuszczały rozważenia

roszczenia w świetle art. 405 k.c. lecz na podstawie art. 471 w zw. z art. 845 k.c. lub

ewentualnie w świetle art. 415 k.c. i to w stosunku do obojga pozwanych. Obrona

pozwanej mogłaby okazać się skuteczna gdyby okazało się, że powódka darowała

pozwanej kwotę 35.000,- zł lub zapłaciła pozwanej za opiekę, mieszkanie względnie

tytułem zwrotu pożyczki (darowizny?) w związku z kupnem mieszkania w 1996 roku.

Zaskarżony wyrok nie zawiera wymaganych ustaleń faktycznych ani prawidłowej

koncepcji prawnej. Czyni to zasadnym zarzut kasacji naruszenia art. 405 k.c. i sprawia,

że Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Apelacyjnemu w

W. do ponownego rozpoznania (art. 39313

§ 1 k.p.c.).

Pozostałe zarzuty kasacji były bezzasadne. Sąd Apelacyjny nie przeprowadzał

żadnych dowodów, wobec czego nie mógł się dopuścić uchybień zarzucanych w kasacji

w punktach „a”, „f”, „g”, „h”, „i”, zarzut zaś naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. (pkt „j”) został

uzasadniony argumentami nie przystającymi do treści tego przepisu; dotyczy on

wszakże reguł sporządzenia uzasadnienia, a nie zasad ustalania stanu faktycznego. Na

marginesie można dodać, że prowadzenie dowodów za świadków na okoliczność, z

jakiego źródła pochodziły pieniądze uiszczone przez kupującego lub na jaki cel

wykorzystany został kredyt, nie stanowi o prowadzeniu dowodów przeciwko lub ponad

osnowę dokumentów urzędowych stwierdzających zawarcie umowy sprzedaży,

ujawnienie prawa własności, zapłatę ceny lub zaciągniecie kredytu, ponieważ

dokumenty takie z natury swej nie zaświadczają o powyższych okolicznościach.

6

Oczywiście bezpodstawne były zarzuty naruszenia prawa materialnego

wymienione w punktach „c”, „d” i „e” kasacji. Zaskarżony wyrok nie tylko nie zawiera

ustalenia, że powódka zawarła jakąkolwiek umowę zobowiązującą do przeniesienia

własności nieruchomości lub umowę przedwstępną, ale rozpoznawana sprawa w ogóle

nie dotyczyła materii objętej hipotezami wymienionych przepisów. Również nie sposób

dopatrzeć się w zaskarżonym wyroku poglądu, iż w zamian za opiekę nad matką dzieci

nabywają roszczenie o przejęcie majątku matki. Podobnie za nieporozumienie należało

uznać zarzut kasacji dotyczący charakteru lokalu stanowiącego własność pozwanej

skoro kwestia tego rodzaju nie była przedmiotem roszczenia powódki. Oczywista

bezzasadność przedstawionych zarzutów nie wpływała na ocenę kasacji jako

usprawiedliwionej z innych przyczyn.

O kosztach orzeczono na podstawie art. 108 § 2 k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.