Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 6 lipca 2005 r.

III CK 3/05

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III CK 3/05

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 6 lipca 2005 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Mirosław Bączyk (przewodniczący)

SSN Gerard Bieniek

SSN Irena Gromska-Szuster (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa Firmy O.(…) S.A. w D.

przeciwko M. M.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 6 lipca 2005 r., kasacji strony

powodowej od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 12 maja 2004 r., sygn. akt I ACa (…),

1) oddala kasację;

2) zasądza od strony powodowej na rzecz pozwanej kwotę 1800 zł (jeden

tysiąc osiemset) tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Powodowa Firma O.(…) S.A. w D. wnosiła o zasądzenie od pozwanej M. M.

kwoty 71 675,58 zł tytułem ceny sprzedaży opon i odsetek za należności z tego tytułu

zapłacone po terminie. Wskazała w pozwie między innymi, że odliczyła od swojej

należności wierzytelność pozwanej z tytułu prowizji dystrybucyjnej. W toku procesu

ograniczyła powództwo o kwoty wpłacone przez pozwaną.

2

Pozwana w odpowiedzi na pozew podniosła, że strony łączyła roczna umowa, na

mocy której kupowała ona opony od strony powodowej i sprzedawała je w sieci

pozyskanych przez siebie punktów serwisowych ASD, na warunkach określonych przez

stronę powodową i pod jej nadzorem. Po około półrocznej współpracy, strona

powodowa przejęła 13 stacji, do których pozwana sprzedawała opony i zaczęła sama

dostarczać tam opony oferując lepsze warunki, niż mogła zaproponować pozwana na

podstawie umowy łączącej ją ze stroną powodową. W wyniku tego pozwana nie mogła

zbyć dużej części nabytych od powódki opon i strony uzgodniły, że strona powodowa

pomoże w ich zbycie. Wobec tego, że nie wywiązała się z tego uzgodnienia, pozwana

zawiadomiła ją, że pozostawia do jej dyspozycji niesprzedane z jej winy opony wartości

34 916,05 zł i zażądała odebrania ich w wyznaczonym terminie, pod rygorem obciążenia

powódki kosztami ich magazynowania. Strona powodowa nie odebrała opon. W oparciu

o powyższe zarzuty pozwana wnosiła o oddalenie powództwa wskazując, że z winy

strony powodowej nie mogła zbyć opon i zapłacić powódce ich ceny a nadto zarzucając,

że z winy strony powodowej poniosła szkodę.

Sąd Okręgowy – Sąd Gospodarczy w K. wyrokiem z dnia 19 września 2003 r.

uwzględnił powództwo w zakresie ostatecznie popieranej przez stronę powodową kwoty

60 786,26 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 16 października 2000 r. i kosztami

procesu a w pozostałej części umorzył postępowanie wobec cofnięcia pozwu.

Za podstawę rozstrzygnięcia przyjął, iż pozwana otrzymała od strony powodowej

opony w cenie 73 081,42 zł określonej w fakturze z dnia 15 września 1999 r.

i roszczenie o zapłatę reszty należności za zrealizowaną dostawę opon znajduje oparcie

w art. 605 k.c. Nie uwzględnił zarzutów podniesionych przez pozwaną uznając, że nie

ma podstaw do zastosowania przepisów art. 475 § 1 i art. 498 § 1 k.c.

Na skutek apelacji pozwanej Sąd Apelacyjny zaskarżonym wyrokiem z dnia 12

maja 2004 r. zmienił wyrok Sądu pierwszej instancji i uwzględnił powództwo jedynie w

zakresie kwoty 15 985,48 zł z ustawowymi odsetkami i kosztami procesu, oddalając

powództwo i apelację w pozostałej części i znosząc wzajemnie między stronami koszty

postępowania apelacyjnego.

Sąd drugiej instancji poczynił własne ustalenia w oparciu o dowody przedłożone

przez pozwaną przy odpowiedzi na pozew oraz w oparciu o umowę roczną na 1999 r.

stanowiącą załącznik do umowy dealerskiej, z której dowód, jak stwierdził, został

dopuszczony z urzędu w postępowaniu apelacyjnym. Wskazał, że mimo wezwania

3

żadna ze stron nie złożyła umowy dealerskiej twierdząc, że jej nie posiada i przedłożona

została tylko umowa roczna.

Sąd Apelacyjny ustalił, że strony łączyła umowa dealerska i stanowiąca załącznik

do niej umowa roczna z dnia 24 lutego 1999 r. na dostawę opon samochodowych.

Stosownie do postanowień tej umowy strona powodowa dostarczała pozwanej opony do

samochodów osobowych i dostawczych dla sieci punktów serwisowych ASD

wskazanych w załączniku nr 2/3 do umowy rocznej, pozwana obowiązana była odebrać

i zapłacić za opony w ilości wskazanej w załączniku nr 2/2 do umowy rocznej i sprzedać

je w powyższych punktach. Zapis punktu 11 załącznika nr 2/4 do umowy rocznej

przewidywał możliwość zwrotu dostarczonych opon i rozliczenia tych zwrotów korektami

faktur VAT. Postanowienia punktu 17 umowy rocznej stanowiły, że w sprawach w niej

nie uregulowanych mają zastosowanie postanowienia umowy dealerskiej, ogólne

zasady sprzedaży i kodeks cywilny. W toku współpracy stron strona powodowa przejęła

13 odbiorców detalicznych opon wymienionych w załączniku nr 2/3 do umowy rocznej,

zaopatrywanych do tego czasu w opony przez pozwaną, co spowodowało spadek

obrotów i zapasy magazynowe około 4000 sztuk opon dostarczonych pozwanej przez

powoda. Strona powodowa rozwiązała z pozwaną umowę dealerską z dniem 31 grudnia

1999r. ze skutkiem natychmiastowym. Pozwana pismem z dnia 28 lipca 2000 r.

pozostawiła do dyspozycji strony powodowej opony wartości 34 916,05 zł. W toku

procesu spłaciła powódce kwotę 10 889,32 zł.

W oparciu o powyższe ustalenia Sąd Apelacyjny uznał, że strony łączyła umowa

dealerska i przepis art. 605 k.c. nie ma w sprawie zastosowania, bowiem roszczenia

strony powodowej wynikają z umowy dealerskiej i stanowiącej jej załącznik umowy

rocznej, zgodnie z którą jej przepisy mają zastosowanie przed przepisami kodeksu

cywilnego. Skoro zatem umowa roczna określała zasady rozliczenia dostaw, przepisy

kodeksu cywilnego w tym zakresie nie mają zastosowania, co wynika z punktu 17

umowy rocznej. Wskazał, że łącząca strony umowa dealerska, stanowiąca rodzaj

umowy o samodzielne pośrednictwo w obrocie gospodarczym, była umową, w której

zgodnie z art. 487 § 2 k.c. świadczenie jednej strony było odpowiednikiem świadczenia

drugiej a realizacja umowy wymagała lojalności i współdziałania stron. Podstawowym

obowiązkiem pozwanej jako dealera było przyjmowanie od strony powodowej

określonych towarów o znaczeniu markowym, zapłata za nie i sprzedawanie ich u

ustalonych odbiorców we własnym imieniu i na własny rachunek . Natomiast

podstawowym obowiązkiem strony powodowej jako producenta było przekazywanie

4

pozwanej opon do sprzedaży i nie zawieranie bezpośrednich umów sprzedaży opon

z odbiorcami pozwanej. Stosownie do postanowień umowy rocznej pozwana

obowiązana była do składania stronie powodowej szczegółowych zamówień

miesięcznych i do odbioru zamówionych opon oraz zapłaty za nie. Umowa ta

w załączniku nr 2/4 przewidywała możliwość zwrotu ogumienia i korekty w związku

z tym faktur VAT. W ocenie Sądu Apelacyjnego pozwana miała prawo i miała podstawy

do pozostawienia do dyspozycji strony powodowej nie sprzedanych opon, bowiem

niemożność ich sprzedania wynikała z przyczyn od niej niezależnych i spowodowana

została naruszeniem przez stronę powodową postanowień umowy dealerskiej przez

przejęcie sieci odbiorców współpracujących z pozwaną i dostarczanie im opon z

pominięciem pozwanej.

Sąd stwierdził, że z chwilą pozostawienia do dyspozycji strony powodowej nie

sprzedanych opon, pozwana została zwolniona z obowiązku świadczenia w zakresie

dotychczas niewykonanym i nie jest zobowiązana do zapłaty za towar pozostawiony do

dyspozycji strony powodowej. Dlatego Sąd drugiej instancji od należności strony

powodowej odliczył kwotę 34 916,05 zł stanowiącą równowartość opon pozostawionych

przez pozwaną do dyspozycji strony powodowej pismem z dnia 28 lipca 2000 r. i

zasądził jedynie resztę należności.

W kasacji od powyższego wyroku opartej na obu podstawach wskazanych w art.

3931

k.p.c., obejmującej uwzględnienie apelacji pozwanej, strona powodowa w ramach

drugiej podstawy kasacyjnej zarzuciła naruszenie art. 381 oraz art. 47912

§ 1 k.p.c. przez

niewłaściwe zastosowanie w wyniku dopuszczenia przez Sąd Apelacyjny dowodów

zgłoszonych przez pozwaną po raz pierwszy w postępowaniu apelacyjnym, naruszenie

art. 232 k.p.c. przez niewłaściwe zastosowanie w wyniku dopuszczenia przez Sąd

odwoławczy dowodu z urzędu, bez uzasadnienia dla działania Sądu z urzędu w

rozpoznawanej sprawie, naruszenie art. 233 oraz art. 316 § 1 k.p.c. przez wydanie i

uzasadnienie wyroku w oparciu o treść umowy dealerskiej, która nie była ujawniona w

sprawie i jej treść nie była znana Sądowi Apelacyjnemu, naruszenie art. 233 k.p.c. przez

uznanie, że pisemne oświadczenie pozwanej o pozostawieniu ogumienia do dyspozycji

dostawcy jest równoznaczne ze zwrotem tego ogumienia stronie powodowej a także

naruszenie tego przepisu przez ustalenie, że umowa roczna wyłącza z mocy pkt 17

stosowanie przepisów kodeksu cywilnego, podczas gdy ten punkt umowy wprost

odwołuje się do przepisów kodeksu cywilnego a punkt 5 jedynie dodatkowo potwierdza

obowiązek pozwanej zapłaty ceny.

5

W ramach pierwszej podstawy zarzuciła naruszenie art. 605 k.c. przez błędną

wykładnię i ustalenie, że oświadczenie pozwanej o pozostawieniu ogumienia do

dyspozycji powoda oznacza zwolnienie jej z obowiązku zapłaty ceny za dostarczone

przez powoda towary oraz przez przyjęcie, że do umowy stron nie stosuje się tego

przepisu.

W oparciu o powyższe wnosiła o zmianę wyroku w zaskarżonej części i oddalenie

apelacji, ewentualnie uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania, przy uwzględnieniu w obu wypadkach

wniosku o zasądzenie na rzecz strony powodowej kosztów postępowania

odwoławczego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Z uwagi na to, że zaskarżony wyrok zapadł przed dniem 6 lutego 2005 r., to jest

przed wejściem w życie ustawy z dnia 22 grudnia 2004 r. o zmianie ustawy- Kodeks

postępowania cywilnego oraz ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. z

2005 r. Nr 13, poz. 98), do rozpoznania kasacji stosuje się, zgodnie z art. 3 powyższej

ustawy, przepisy kodeksu postępowania cywilnego w dotychczasowym brzmieniu i tak

przepisy te będą cytowane niżej.

Rozpoczynając ocenę zarzutów kasacji, na wstępie trzeba stwierdzić, że -zgodnie

z art. 39311

§ 1 k.p.c. - Sąd Najwyższy jest związany podstawami kasacji, co między

innymi oznacza związanie zarówno wskazanymi przepisami, które skarżący uznał za

naruszone, jak i podanym w kasacji sposobem ich naruszenia. Związanie to nie pozwala

Sądowi Najwyższemu na uwzględnienie kasacji zarówno wówczas, gdy uzasadnienie jej

podstaw nie odpowiada wskazanym przepisom, nawet jeśli zaskarżone orzeczenie

narusza inne przepisy prawa, nie powołane prawidłowo w kasacji, jak i wówczas, gdy

zaskarżone orzeczenie wprawdzie narusza przepisy powołane w kasacji, ale w inny, nie

wskazany w kasacji sposób. Zastrzeżenie to jest konieczne, bowiem taka właśnie

sytuacja zachodzi w rozpoznawanej sprawie, w szczególności w zakresie zarzutów

kasacyjnych opartych na drugiej podstawie.

Wskazany w kasacji, jako naruszony, przepis art. 47912

§ 1 k.p.c. stanowiący o

obowiązkach powoda w postępowaniu w sprawach gospodarczych, nakłada na stronę

powodową obowiązek podania już w pozwie wszystkich twierdzeń i dowodów na ich

poparcie, pod rygorem utraty prawa ich powoływania w toku postępowania, chyba że

wykaże, iż ich powołanie w pozwie nie było możliwe, albo że potrzeba powołania

wynikła później. Przepis ten zatem bez wątpienia nie mógł zostać naruszony przez Sąd

6

Apelacyjny w sposób wskazany w kasacji a więc przez dopuszczenie dowodów

zgłoszonych przez pozwaną dopiero w apelacji. Nie dotyczy on bowiem obowiązków

procesowych strony pozwanej, a strony powodowej i nie mógł zostać naruszony przez

jakiekolwiek uchybienia w tym zakresie popełnione przez pozwaną. O obowiązkach

procesowych strony pozwanej w postępowaniu w sprawach gospodarczych stanowi

natomiast przepis art. 47914

§ 1 i 2 k.p.c., który mógł zostać naruszony w sposób

wskazany w kasacji, jednak skarżąca w ogóle go nie powołała, co czyni tak

sformułowany zarzut bezskutecznym. Można zatem jedynie na marginesie stwierdzić, że

wbrew stanowisku skarżącej, pozwana nie powołała w postępowaniu apelacyjnym

żadnych dowodów a zatem zarzut ten, nawet prawidłowo sformułowany, nie byłby

skuteczny, podobnie jak zarzut naruszenia art. 381 k.p.c., którego Sąd Apelacyjny nie

miał okazji zastosować.

Bezzasadny jest także zarzut naruszenia art. 232 k.p.c. Wprawdzie Sąd

Apelacyjny w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku stwierdził, że dokonując własnych

ustaleń faktycznych, oparł się także na dowodzie przeprowadzonym z urzędu w

postępowaniu apelacyjnym, jednak to stwierdzenie nie odpowiada rzeczywistemu

stanowi rzeczy. Sąd Apelacyjny bowiem oparł się na tzw. umowie rocznej za 1999 r.,

która wraz z prawie wszystkimi załącznikami została złożona do akt przez stronę

powodową przy piśmie procesowym już w postępowaniu przed Sądem pierwszej

instancji i znajduje się na kartach 106 – 111 akt sprawy. Dokumenty te złożyła strona

powodowa po raz drugi w toku postępowania apelacyjnego na żądanie Sądu

odwoławczego dotyczące złożenia tzw. umowy dealerskiej, co do której strona

powodowa stwierdziła, że jej nie posiada i złożyła po raz drugi umowę roczną, tym

razem wraz ze wszystkimi załącznikami, także z załącznikiem Nr 2/4, którego nie złożyła

poprzednio. W tych okolicznościach nie ma żadnych podstaw twierdzenie, że Sąd

Apelacyjny dopuścił i przeprowadził z urzędu w postępowaniu apelacyjny dowód z

umowy rocznej i jej załączników, skoro dowody te zgromadzone zostały już w

postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji, który jedynie nie wykorzystał ich do

swoich ustaleń. Tylko załącznik Nr 2/4 był nowym dokumentem, jednak fakt, że nie

został złożony w postępowaniu w pierwszej instancji obciąża wyłącznie stronę

powodową i nie może stanowić podstawy zarzutu naruszenia art. 232 k.p.c. Wskazać

też trzeba, że zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w wyroku z dnia

13 lutego 2004 r. IV CK 24/03 (OSNC 2005/3/45), które podziela Sąd rozpoznający

kasację, dopuszczenie przez Sąd dowodu z urzędu nie może być uznane za działanie

7

naruszające przepisy postępowania cywilnego i nie może stanowić skutecznego zarzutu

kasacyjnego.

Nieskuteczne są także zarzuty odnoszące się do naruszenia art. 233 k.p.c.

Pomijając nie wskazanie przez skarżącą tego, który z dwóch paragrafów tego przepisu

został naruszony, przede wszystkim trzeba stwierdzić, że przepis art. 233 § 1 k.p.c., o

który zapewne chodzi w kasacji, stanowiący wyraz zasady swobodnej oceny dowodów,

określa granice tej swobody i wskazuje w jaki sposób Sąd powinien ją realizować.

Wynika z niego między innymi, że Sąd ma obowiązek wyprowadzenia z zebranego w

sprawie materiału dowodowego wniosków prawidłowych logicznie, że może oprzeć

swoje przekonanie jedynie na dowodach prawidłowo przeprowadzonych i na podstawie

wszechstronnego rozważenia całego zebranego materiału dowodowego oraz że musi

dokonać selekcji zebranego materiału, ocenić moc dowodową poszczególnych

dowodów i dać prawidłowy wyraz wynikom tego wyboru i oceny. Jak wskazał Sąd

Najwyższy między innymi w orzeczeniu z dnia 14 stycznia 2000 r. I CKN 1169/99

(OSNC 2000/7-8/139), skuteczne postawienie w kasacji zarzutu naruszenia art. 233 § 1

k.p.c. wymaga wskazania, które zasady oceny dowodów zostały naruszone i w jaki

sposób oraz jaki miało to wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. Ocena dowodów może być

bowiem przedmiotem kontroli kasacyjnej tylko wtedy, gdy w świetle dyrektyw

wynikających z art. 233 § 1 k.p.c. okazała się ona rażąco wadliwa lub oczywiście

błędna.

Powyższych wymogów nie spełnia kasacja strony powodowej. Bez wątpienia

wadliwe, jako nie odpowiadające treści i celowi omawianego przepisu, jest uzasadnianie

zarzutu jego naruszenia twierdzeniem, że Sąd wydał i uzasadnił wyrok w oparciu o treść

umowy dealerskiej, która nie była ujawniona w sprawie. Zarzut ten w istocie sprowadza

się do twierdzenia, że Sąd nie miał podstaw do ustalenia treści umowy dealerskiej,

skoro umowa ta nie została załączona do akt. Tymczasem treść umowy można ustalić

nie tylko na podstawie jej tekstu, lecz także na podstawie innych dowodów, a zarzucanie

uchybień w tym przedmiocie wymaga ich wskazania i wykazania, że miały one wpływ na

rozstrzygniecie sprawy. Jest to tym bardziej konieczne, że z reguły dla rozstrzygnięcia

sprawy ma znaczenie nie tyle ustalenie samej treści umowy, co ustalenie woli jej stron,

która jest decydująca dla ustalenia rzeczywistej treści umowy, a w dalszej konsekwencji

jej kwalifikacji prawnej i skutków, to zaś należy do zakresu stosowania prawa

materialnego i regulowane jest przepisami art. 65 k.c. Skuteczność zarzutu kasacyjnego

odnoszącego się do wadliwego ustalenia woli stron i treści umowy wymaga zatem

8

powołania jako naruszonego przepisu art. 65 k.c. a nie art. 233 § 1 k.p.c. Z uwagi na to,

że kasacja strony powodowej nie zarzuca naruszenia art. 65 k.c., odwoływanie się do

wadliwego ustalenia treści umowy dealerskiej jedynie ze wskazaniem na naruszenie art.

233 k.p.c. nie może być uznane za skuteczne. Podobnie nieskuteczne jest zarzucenie w

takiej sytuacji naruszenia art. 316 § 1 k.p.c., który dotyczy czasu wyrokowania i

nakazuje Sądowi wydanie wyroku w oparciu o stan sprawy istniejący w chwili

zamknięcia rozprawy. Naruszenie tego przepisu może nastąpić przez pominięcie

określonych okoliczności faktycznych lub stanu prawnego istniejących w chwili

zamknięcia rozprawy, nie może natomiast przez „wydanie i uzasadnienie wyroku w

oparciu o treść umowy dealerskiej, nie ujawnionej w toku postępowania”.

Nie stanowi także naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. zarzucane w kasacji „uznanie, że

pisemne oświadczenie pozwanej o pozostawieniu ogumienia do dyspozycji dostawcy,

jest równoznaczne ze zwrotem tego ogumienia powodowi”. Konstatacja Sądu

Apelacyjnego, odnosząca się do skutków oświadczenia pozwanej o pozostawieniu opon

do dyspozycji strony powodowej, należy do zakresu stosowania prawa materialnego, a

nie dokonywania oceny dowodów. Jest bowiem oceną prawną skutków takiego

oświadczenia pozwanej, jako realizacji jej umownego prawa do zwrotu nie sprzedanego

z winy strony powodowej ogumienia. Nawet jeśli zgodzić się ze skarżącą, iż takie

oświadczenie nie jest jednoznaczne ze zwrotem opon i nie rodzi skutku w postaci

zwolnienia się z obowiązku zapłaty ceny za zakupione od strony powodowej i nie

sprzedane opony, to postawienie tego zarzutu w ramach drugiej podstawy kasacyjnej

musi być uznane za całkowicie bezskuteczne.

Podobnie należy ocenić zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. przez „ ustalenie, że

umowa roczna z mocy punktu 17 wyłącza stosowanie przepisów kodeksu cywilnego”.

Taka ocena Sądu dotyczy stosowania przepisów prawa materialnego i nie może być

skutecznie zwalczana w ramach drugiej podstawy kasacyjnej poprzez zarzut naruszenia

art. 233 k.p.c.

Z uwagi na to, że wszystkie kasacyjne zarzuty oparte na drugiej podstawie

okazały nie nieskuteczne, Sąd Najwyższy przy ocenie jedynego zarzutu naruszenia

prawa materialnego – art. 605 k.c. jest związany ustaloną przez Sąd Apelacyjny

podstawą faktyczną rozstrzygnięcia. Przy braku kasacyjnego zarzutu naruszenia art. 65

k.c., jest związany także dokonaną przez Sąd Apelacyjny wykładnią woli stron co do

treści łączącej je umowy. W szczególności związany jest ustaleniem, że prócz rocznej

umowy dostawy za 1999 r. strony związane były umową, na mocy której pozwana, pod

9

nadzorem strony powodowej i na określonych przez nią warunkach, miała obowiązek

dalszej sprzedaży, we własnym imieniu i na własny rachunek, zakupionych od powódki

opon w określonej sieci punktów serwisowych, zaś strona powodowa nie miała prawa

sprzedaży opon bezpośrednio w tych punktach. Sąd Najwyższy związany jest także nie

zakwestionowanym przez powódkę ustaleniem, iż umowa stron przewidywała prawo

pozwanej do zwrotu nie sprzedanych z winy strony powodowej opon oraz, także nie

zakwestionowanym ustaleniem, że strona powodowa przejęła 13 punktów sprzedaży

pozwanej, co spowodowało niemożność sprzedaży przez nią zakupionej części opon

wartości 34 916,05 zł i rodziło przewidziane w umowie prawo pozwanej do zwrotu

niesprzedanego z winy powódki ogumienia. Ten stan faktyczny zaś nie pozwala na

zakwalifikowanie umowy stron jako umowy dostawy, określonej w art. 605 k.c., co czyni

kasacyjny zarzut naruszenia tego przepisu nieuzasadnionym.

Umowa łącząca strony była bowiem szczególnym rodzajem umowy nienazwanej,

określanej w literaturze i orzecznictwie jako umowa o dystrybucję towarów, zwana także

umową dealerską, co pośrednio przyznała też strona powodowa już w pozwie,

wskazując, że od swojej należności odliczyła należność pozwanej z tytułu dystrybucji

opon. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 stycznia 1997 r. I CKN 52/96

(OSNC 1997/6-7/78), umowa o dystrybucję towarów jest umową, w której określony

przedsiębiorca umocowuje inną osobę do sprzedaży na oznaczonym obszarze lub u

oznaczonych odbiorców, na zasadzie wyłączności dostarczonych jej towarów, przy

czym sprzedaż odbywa się w imieniu tej osoby i na jej rzecz, ale często na warunkach

określonych przez przedsiębiorcę i pod jego nadzorem. Podstawowym obowiązkiem

przedsiębiorcy jest dostarczanie dealerowi towarów i niezawieranie bezpośrednich

umów sprzedaży z innymi osobami na obszarze objętym wyłącznością dealera. Do tego

rodzaju umowy nie mają wprost zastosowania przepisy umowy dostawy, zawarte w art.

605 i następne k.c., chociaż umowa dostawy także może być podstawą długotrwałego

stosunku prawnego i gospodarczego. Jednakże umowa dealerska w sposób istotny

różni się od umowy dostawy przede wszystkim tym, że jej celem nie jest tylko

periodyczne dostarczanie odbiorcy przez producenta określonych towarów za umówioną

cenę, lecz przede wszystkim sprzedaż tych towarów przez odbiorcę w określony

sposób, promujący je na oznaczonym obszarze lub u oznaczonych nabywców. Istotną

różnicę między tymi umowami stanowi także i to, że przy umowie dostawy to odbiorca

ma prawo do kontroli i nadzoru toku produkcji towarów (art. 608 k.c.), podczas gdy przy

umowie dealerskiej z reguły to producent kontroluje sposób sprzedaży towarów przez

10

dealera i ustala jej zasady. Prawidłowe wykonanie umowy przez dealera wymaga dobrej

współpracy producenta, przede wszystkim powstrzymania się od bezpośredniej

sprzedaży towarów objętych umową u odbiorców dealera.

W ustalonym stanie faktycznym prawidłowo Sąd Apelacyjny zakwalifikował

umowę łączącą strony jako umowę dealerską, a nie umowę dostawy, natomiast

niepowołanie przez ten Sąd określonego przepisu prawa materialnego jako podstawy

rozstrzygnięcia, nie może być przedmiotem oceny Sądu Najwyższego z braku

stosownego zarzutu kasacyjnego.

Nie może być także uznany za skuteczny, postawiony w ramach zarzutu błędnej

wykładni art. 605 k.c., zarzut wadliwego przyjęcia, że oświadczenie pozwanej o

pozostawieniu ogumienia do dyspozycji powoda skutkuje zwolnienie pozwanej z

obowiązku zapłaty za dostarczony wcześniej towar. Skoro w sprawie nie mają

zastosowania przepisy dotyczące dostawy, to skuteczność tak postawionego zarzutu

wymagała powołania odpowiednich przepisów prawa materialnego dotyczących

wykonania umów wzajemnych, obowiązków dłużnika, możliwości odstąpienia od

umowy, jego formy i skutków. Niewskazanie takich przepisów powoduje, że poza oceną

Sądu Najwyższego musi znaleźć się stanowisko Sądu Apelacyjnego, zgodnie z którym

w okolicznościach rozpoznawanej sprawy pozwana jako dealer miała umowne prawo

zwrotu niesprzedanego z winy strony powodowej ogumienia i samo jej oświadczenie o

pozostawieniu opon do dyspozycji strony powodowej zwalniało ją z obowiązku zapłaty

ceny za te opony.

Z tych wszystkich względów kasacja strony powodowej jako pozbawiona

skutecznych podstaw podlegała oddaleniu w oparciu o art. 39312

k.p.c. O kosztach

postępowania kasacyjnego Sąd Najwyższy orzekł na podstawie art. 98 w zw. z art. 108

§ 1 i art. 39319

k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.