Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 15 września 2005 r.

II CK 69/05

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II CK 69/05

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 15 września 2005 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Gerard Bieniek (przewodniczący)

SSN Teresa Bielska-Sobkowicz

SSN Hubert Wrzeszcz (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa "B.(...)" Spółki Akcyjnej z siedzibą w W.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych w W. o zapłatę, po rozpoznaniu na

rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 15 września 2005 r., kasacji strony powodowej od

wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 29 czerwca 2004 r., sygn. akt I ACa (...),

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu do

ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy w G. wyrokiem z dnia 17 września 2003 r. oddalił powództwo o

zapłatę 120 061,90 z tytułu kary umownej i zasądził od powoda na rzecz pozwanego

3600 zł kosztów procesu.

Z uzasadnienia orzeczenia wynika, że dnia 15 kwietnia 1994 r. Zakład

Ubezpieczeń Społecznych w G. jako inwestor i firma Budowlane Usługi (...) w W. jako

inwestor zastępczy zawarli umowę, w której inwestor zastępczy zobowiązał się do

„wykonania czynności pełnego nadzoru w zakresie rozbudowy Inspektoratu Zakładu

2

Ubezpieczeń Społecznych w S.”. Zgodnie z § 6 ust. 1 pkt 3 umowy inwestor zobowiązał

się, że wypłaci inwestorowi zastępczemu karę umowną w wysokości 10% wartości

zadania inwestycyjnego w wypadu odstąpienia od umowy.

Umowa była kilka razy zmieniana: aneksem nr 1 z dnia 20 grudnia 1994 r.

podwyższono koszt zadania inwestycyjnego, aneksem nr 2 z dnia 24 grudnia 1994 r.

rozszerzono pierwotny zakres robót, obejmując nim modernizację starego budynku

Inspektoratu ZUS, aneksem nr 3 z dnia 5 grudnia 1995 r. zmieniono termin zakończenia

robót z dnia 30 grudnia 1995 na dzień 30 czerwca 1996 r., w aneksie nr 4 z dnia 24

stycznia 1996 r. postanowiono, że termin zakończenia robót – z powodu zmiany ich

zakresu – zostanie ustalony „po zatwierdzeniu środków na realizację inwestycji”, na

podstawie aneksu nr 5 z dnia 30 listopada 1996 r. powód przejął od dotychczasowego

inwestora zastępczego wszystkie prawa i obowiązki związane z realizacją umowy,

aneksem nr 6 z dnia 22 sierpnia 1997 r. ustalono koszt modernizacji budynku

Inspektoratu ZUS w wysokości 1 200 619 zł i postanowiono, że „termin realizacji

zadania zostanie ustalony odrębnym aneksem”.

Umowa w zakresie rozbudowy Inspektoratu ZUS została wykonana i powód

otrzymał stosowne wynagrodzenie. Realizacja inwestycji w zakresie modernizacji

starego budynku ZUS nie wyszła natomiast poza wstępną fazę, ponieważ ZUS w W. nie

przekazał pieniędzy na ten cel.

Dnia 18 października 1999 r. powódka bezskutecznie wezwała pozwanego do

zapłaty kary umownej w wysokości dochodzonej w sprawie.

Sąd Okręgowy uznał, że powództwo jest nieuzasadnione z dwóch powodów. Po

pierwsze, nie doszło – zdaniem Sądu – do zawarcia umowy o modernizację starego

budynku Inspektoratu ZUS, ponieważ strony nie określiły terminu wykonania umowy; nie

zawiera ona więc istotnego postanowienia (art. 66 i art. 72 k.c.). Po drugie, gdyby nawet

uznać, że umowa została zawarta, to brak podstaw do przypisania pozwanemu

odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy, ponieważ

wykazał on, że nie otrzymał z centrali ZUS pieniędzy na modernizację budynku (art. 483

k.c.).

Sąd Apelacyjny, podzielając zarzuty apelacyjne, oddalił apelację powoda,

ponieważ uznał, że wyrok ostatecznie odpowiada prawu. Dla oceny zasadności

powództwa – zdaniem Sądu odwoławczego – istotne znaczenie ma aneks nr 5. Określa

on bowiem zakres przejęcia przez powoda praw i obowiązków wynikających z umowy z

dnia 15 kwietnia 1994 r. i decyduje o legitymacji czynnej w niniejszym procesie. Sąd,

3

opierając się na treści wspomnianego aneksu uznał, że powód przejął prawa i obowiązki

pierwotnego inwestora zastępczego jedynie w zakresie rozbudowy Inspektoratu ZUS.

Nie ma on zatem legitymacji czynnej do dochodzenia kary umownej, ponieważ nie

przejął praw i obowiązków pierwotnego inwestora zastępczego w zakresie modernizacji

starego budynku Inspektoratu ZUS (aneks nr 4, 5, 6).

Sąd Apelacyjny zakwestionował także ważność umowy z dnia 15 kwietnia 1994 r.

Z treści umowy nie wynika bowiem jaki charakter prawny miała firma Budowlane Usługi

(...), co nie pozwala ocenić, czy posiadała ona zdolność do czynności prawnych i była

reprezentowana przez uprawnione osoby. Również z tego powodu – zdaniem Sądu –

aneks nr 5 nie może stanowić podstawy do ustalenia legitymacji procesowej powoda.

W kasacji, opartej na obu postawach z art. 3931

k.p.c., pełnomocnik powódki

zarzucił naruszenie art. 65 k.c. przez jego niewłaściwe zastosowanie oraz obrazę art.

233 § 1, art. 378 § 1 i art. 382 k.p.c. Powołując się na te podstawy kasacyjne wniósł o

uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kwestia granic apelacji w rozumieniu art. 378 § 1 k.p.c. nie jest jednolicie

postrzegana w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Obok stanowiska wyrażonego

w niepublikowanym wyroku z dnia 14 lipca 2004 r., IV CK 544/03 – na które powołała się

skarżąca – że sąd odwoławczy jest związany apelacyjnymi zarzutami naruszenia prawa

materialnego, odmienny pogląd został wyrażony w publikowanych orzeczeniach.

W systemie apelacyjnym – jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia

13 kwietnia 2000 r., III CKN 812/98 (OSNC 2000, nr 10, poz. 193) – sąd odwoławczy

jest przede wszystkim instancją merytoryczną, a nie kontrolna, jak w systemie

rewizyjnym. Merytoryczny charakter sądu drugiej instancji został określony przede

wszystkim w art. 382 k.p.c., stanowiącym, że sąd odwoławczy orzeka na podstawie

materiału dowodowego zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w

postępowaniu apelacyjnym. Oznacza to, że sąd ten nie może poprzestać na

ustosunkowaniu się do zarzutów apelacyjnych, w każdym wypadku musi bowiem

dokonać ponownych ustaleń faktycznych, na podstawie powtórnej oceny dowodów

przeprowadzonych przez sąd pierwszej instancji, z uwzględnieniem dopuszczonych

dodatkowo w postępowaniu apelacyjnym (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia

17 kwietnia 1998 r., II CKN 704/97, OSNC 1998, nr 12, poz. 214). Merytoryczny

charakter orzekania sądu apelacyjnego polega właśnie na tym, że ma on obowiązek

poczynić własne ustalenia i ocenić je samodzielnie z punktu widzenia prawa

4

materialnego, czyli dokonać ich subsumcji. Jedynie w sytuacji, w której podziela

ustalenia sądu niżej instancji, może ograniczyć się do stwierdzenia, że przyjmuje je za

własne, gdyż szczegółowe powtarzanie analizy i roztrząsanie wszystkich dowodów staje

się wtedy niecelowe (por. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 23

marca 1999 r., III CZP 59/98, OSNC 1999, nr 7-8, poz. 124).

W postanowieniu z dnia 4 października 2002 r., III CZP 62/02 z dnia

4 października 2002 r. (OSNC 2004, nr 1, poz. 7) Sąd Najwyższy, nawiązując do wyroku

z dnia 13 kwietnia 2000 r., III CKN 812/98, podkreślił, że sąd drugiej instancji może, a

jeżeli dostrzeże – powinien, naprawić wszystkie stwierdzone w postępowaniu

apelacyjnym naruszenia prawa materialnego popełnione przez sąd pierwszej instancji,

niezależnie od tego, czy zostały wytknięte w apelacji, pod warunkiem, że mieszczą się w

granicach zaskarżenia. Na tym m.in. polega istota przyjętego w polskim procesie

cywilnym modelu apelacji tzw. pełnej (otwartej), uzasadniającej i legitymizującej istnienie

– na trzecim szczeblu instancji – kasacji jako środka specjalnego, opartego na

odrębnych zasadach konstrukcyjnych, spełniającego funkcję ściśle kontrolną w

płaszczyźnie prawnej w celu zapewnienia jedności interpretacji prawa oraz jednolitości

orzecznictwa.

W postanowieniu z dnia 21 kwietnia 2004 r., III CZP 11/04 (OSNC 2004, nr 12,

poz. 206) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że sąd drugiej instancji – oddalając apelację – daje

wyraz pozytywnej ocenie zaskarżonego wyroku, a tym samym swej ocenie co do

meritum sprawy. Spełniwszy swą kontrolno-rozpoznawczą funkcję, sąd apelacyjny

orzeka więc, że nie tylko zarzuty apelacyjne okazały się nieuzasadnione, ale również, że

merytoryczna ocena, dokonana z perspektywy wyższej instancji, nie daje powodów do

zakwestionowania zaskarżonego orzeczenia. Innymi słowy, oddalając apelację sąd

drugiej instancji stwierdza (oczywiście w granicach zaskarżenia), że niezależnie od wagi

zarzutów sprawa powinna być rozstrzygnięta w taki sposób, jak uczynił to sąd pierwszej

instancji. W piśmiennictwie prawniczym okresu międzywojennego wskazywano nawet,

że formuła „oddala apelację" jest formułą konwencjonalną, stanowiącą swoiste

uproszczenie proceduralne, gdyż lege artis sąd apelacyjny, nieznajdujący podstaw do

uwzględnienia apelacji, orzeka ponownie w ten sam sposób, jak uczynił to sąd pierwszej

instancji (a więc np. oddala powództwo, zasądza roszczenie itp.).

Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym niniejszą kasację podziela stanowisko i

argumentację zawartą w wyroku z dnia 13 kwietnia 2000 r., III CKN 812/98, w

postanowieniu z dnia 4 października 2002 r., III CZP 62/02 i w postanowieniu z dnia 21

5

kwietnia 2004 r., III CZP 11/04. To oznacza, że chybiony jest zarzut skarżącej, że Sąd

Apelacyjny naruszył art. 378 § 1 k.p.c., rozpoznając kwestie materialnoprawne, które nie

były przedmiotem zarzutów apelacyjnych.

Naruszenie art. 65 k.c. i art. 233 § 1 k.p.c. polega – zdaniem skarżącej – na

ustaleniu, że „aneks nr 5 z dnia 30 kwietnia 1996 r. odnosi się do umowy w części

dotyczącej rozbudowy Inspektoratu ZUS, a nie do umowy w części dotyczącej

modernizacji już istniejącego budynku Inspektoratu”, co w konsekwencji doprowadziło

Sąd Apelacyjny do stwierdzenia, że powód nie ma legitymacji procesowej do

dochodzenia kary umownej.

Przytoczony aneks do umowy podlega wykładni według dyrektyw zawartych w

art. 65 k.c. Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 29 czerwca 1995

r., III CZP 66/95 (OSNC 1995, nr 5, poz. 168) przyjął na tle tego przepisu tzw.

kombinowaną metodę wykładni. Wyrazem tego stanowiska są także późniejsze

orzeczenia, np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 1997 r., I CKN 825/97,

OSNC 1998, nr 5, poz. 85 i z dnia 20 maja 2004 r., II CK 354/03, niepubl.

Wspomniana metoda wykładni przyznaje pierwszeństwo – w wypadku

oświadczeń woli składanych innej osobie – temu znaczeniu oświadczenia woli, które

rzeczywiście nadały mu obie strony w chwili jego złożenia (subiektywny wzorzec

wykładni). Podstawą tego pierwszeństwa jest zawarty w art. 65 § 2 nakaz badania

raczej, jaki był zgodny zamiar stron umowy, aniżeli opierania się na dosłownym

brzmieniu umowy.

To, jak strony, składając oświadczenie woli, rozumiały je można wykazywać

zarówno za pomocą dowodu z przesłuchania stron, jak i innych środków dowodowych.

Dla ustalenia, jak strony rzeczywiści pojmowały oświadczenie woli w chwili jego złożenia

może mieć znaczenie także ich postępowanie po złożeniu oświadczenia, np. sposób

wykonania umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 1998 r., I PKN

532/97, OSNAPiUS 1999, nr 3. poz. 81). Prowadzeniu wszelkich dowodów w celu

ustalenia, jak strony rzeczywiście rozumiały pisemne oświadczenie woli nie stoi na

przeszkodzie norma art. 247 k.p.c. Dowody zgłaszane w tym wypadku nie są bowiem

skierowane przeciwko osnowie lub ponad osnowę dokumentu, a jedynie służą jej

ustaleniu w drodze wykładni (por. orzeczenia Sądu Najwyższego: z dnia 18 września

1951 r., C 112/51, OSN 1952, nr 3, poz. 70 i z dnia 4 lipca 1975 r., III CRN 160/75

OSPiKA 1977, nr 1, poz. 6).

6

Wyrażane niekiedy zapatrywanie, że nie można uznać prawnej doniosłości

znaczenia nadanego oświadczeniu woli przez same strony, gdy odbiega ono od jasnego

sensu oświadczenia woli wynikającego z reguł językowych nawiązuje do nie mającej

oparcia w art. 65 k.c., anachronicznej koncepcji wyrażonej w paremii clara non sunt

interpretanda. Najnowsze gruntowne wypowiedzi nauki prawa cywilnego odrzuciły tę

koncepcję. Zerwał z nią także Sąd Najwyższy w kilku orzeczeniach wydanych w

ostatnich latach (por. wyroki: z dnia 21 listopada 1997 r., I CKN 825/97, OSNC 1998, nr

5, poz.81, z dnia 8 czerwca 1999 r., II CKN 379/98, OSNC 2000, nr 1, poz.10, z dnia 7

grudnia 2000 r., II CKN 351/00, OSNC 2001, nr 6, poz. 95, z dnia 30 stycznia 2004 r., I

CK 129/03, z dnia 25 marca 2004 r., II CK 116/03 i z dnia 8 października 2004 r., V CK

670/03 niepubl.).

Zacieśnienie wykładni tylko do „niejasnych” postanowień umowy – jak wyjaśnił

Sąd Najwyższy w przytoczonym wyroku II CK 116/03 – miałoby oparcie w art. 65 k.c.,

gdyby uznawał on za wyłącznie doniosłe takie znaczenie umowy, jakie wynika z reguł

językowych. Zgodnie jednak z art. 65 § 2 k.c. w umowach należy raczej badać, jaki był

zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli się opierać na jej dosłownym brzmieniu.

Przepis ten dopuszcza więc taką sytuację, w której właściwy sens umowy ustalony przy

zastosowaniu wskazanych w nim dyrektyw będzie odbiegał od jej „jasnego” znaczenia w

świetle reguł językowych. Proces interpretacji umów może się zatem zakończyć ze

względu na jej „jasny” sens dopiero wtedy, gdy treść umowy jest „jasna” po

zastosowaniu kolejnych reguł wykładni.

Jeżeli okaże się, że strony różnie rozumiały treść złożonego oświadczenia woli, to

za prawnie wiążące – zgodnie z kombinowaną metodą wykładni – należy uznać

znaczenie oświadczenia woli ustalone według wzorca obiektywnego. W tej fazie

wykładni potrzeba ochrony adresata oświadczenia woli, przemawia za tym, aby było to

znaczenie oświadczenia, które jest dostępne adresatowi przy założeniu – jak określa się

w doktrynie i judykaturze (por. przytoczona uchwała III CZP 66/95) – starannych z jego

strony zabiegów interpretacyjnych. Na ochronę zasługuje bowiem tylko takie zaufanie

adresata do znaczenia oświadczenia woli, które jest wynikiem jego starannych zabiegów

interpretacyjnych. Potwierdza to nakaz zawarty w art. 65 § 1 k.c., aby oświadczenia woli

tłumaczyć tak, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których zostało

złożone, zasady współżycia społecznego i ustalone zwyczaje.

Ustalając powyższe znaczenie oświadczenia woli należy zacząć od sensu

wynikającego z reguł językowych, z tym, że przede wszystkim należy uwzględnić

7

zasady, zwroty i zwyczaje językowe używane w środowisku, do którego należą strony, a

dopiero potem ogólne reguły językowe. Trzeba jednak przy tym mieć na uwadze nie

tylko interpretowany zwrot, ale także jego kontekst. Dlatego nie można przyjąć takiego

znaczenia interpretowanego zwrotu, który pozostawałby w sprzeczności z pozostałymi

składnikami wypowiedzi. Kłóciłoby się to bowiem z założeniem o racjonalnym działaniu

uczestników obrotu prawnego.

Przy wykładni oświadczenia woli należy – poza kontekstem językowym – brać

pod uwagę także okoliczności złożenia oświadczenia woli, czyli tzw. kontekst sytuacyjny

(art. 65 § 1 k.c.). Obejmuje on w szczególności przebieg negocjacji (por. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 3 września 1998 r., I CKN 815/97, OSNC 1999, nr 2, poz. 38),

dotychczasowe doświadczenie stron (por. wyrok Sąd Najwyższego z dnia 4 lipca 1975

r., III CRN 160/75, OSP 1977, nr 1, poz. 6), ich status (wyrażający się, np.

prowadzeniem działalności gospodarczej).

Niezależnie od tego z art. 65 § 2 k.c. wynika nakaz kierowania się przy wykładni

umowy jej celem. Nie jest konieczne, aby był to cel uzgodniony przez strony, wystarczy

– przez analogię do art. 491 § 2, art. 492 i 493 k.c. – cel zamierzony przez jedną stronę,

który jest wiadomy drugiej. Należy podzielić pogląd, że także na gruncie prawa

polskiego, i to nie tylko w zakresie stosunków z udziałem konsumentów (art. 385 § 2

k.c.), wątpliwości należy tłumaczyć na niekorzyść strony, która zredagowała umowę.

Ryzyko wątpliwości wynikających z niejasnych postanowień umowy, nie dających

usunąć się w drodze wykładni, powinna bowiem ponieść strona, która zredagowała

umowę.

W świetle powyższego zarzut skarżącej, że ustalenie treści aneksu nr 5 do

umowy została dokonane z naruszeniem art. 65 k.c. należało uznać za uzasadniony.

Zakwestionowane ustalenie treści aneksu nie odpowiada bowiem przestawionym

regułom wykładni. Skarżąca ma rację, że zawarte w aneksie samo sformułowanie, iż

dotyczy on „umowy 1/5/94 (rozbudowa insp. ZUS w S.)”, nie może rozstrzygać o treści

aneksu.

Z przedstawionych powodów Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji wyroku (art.

39313

§ 1 k.p.c. w zw. z art. 3 ustawy z dnia 22 grudnia 2004 r. o zmianie ustawy –

Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych,

Dz. U. z 2005 r. Nr 13, poz. 98).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.