Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 11 stycznia 2006 r.

II CSK 62/05

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II CSK 62/05

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 11 stycznia 2006 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Helena Ciepła (przewodniczący)

SSN Marek Sychowicz

SSN Krzysztof Pietrzykowski (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa W.L.

przeciwko „P.” Spółce Akcyjnej

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym

w Izbie Cywilnej w dniu 11 stycznia 2006 r.,

skargi kasacyjnej powoda

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 15 marca 2005 r., sygn. akt[...],

oddala skargę kasacyjną

2

Uzasadnienie

W pozwie z dnia 27 kwietnia 1998 r. W.L. wniósł o zasądzenie od

pozwanego „P.” kwoty 55.000 zł tytułem odszkodowania za skradziony samochód

(ubezpieczenie autocasco) wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 6 kwietnia 1998

r. oraz o obciążenie pozwanego kosztami procesu.

Sąd Okręgowy w Ł. ustalił następujący stan faktyczny. Jesienią 1996 r.

powód zawarł umowę zlecenia ze swoim znajomym M.N., który miał za pieniądze

powoda i na jego rzecz kupić samochód osobowy na terenie Niemiec. M.N. kupił w

Niemczech rzeczony samochód, a dowód kupna tego samochodu sfałszował,

działając wspólnie i w porozumieniu z inną osobą o nieustalonej tożsamości,

wpisując swoje dane i składając swój podpis. Z kolei osoba o nieustalonej

tożsamości wpisała dane sprzedającego, jako którego wpisano firmę „I.” D.K.

Właściciel tej firmy w rzeczywistości nigdy takiego rachunku nie wystawił. Dnia 25

października 1996 r. na przejściu granicznym, na podstawie sfałszowanego

rachunku zakupu rzeczonego samochodu, M.N. uzyskał towarową listę

przekazową, a następnie - dnia 28 października 1996 r. - dowód odprawy celnej

(prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w S. z dnia 17 lipca 2003r., M.N.

został uznany za winnego powyższych czynów). Zakupiony samochód został

następnie przez M.N. zarejestrowany na nazwisko powoda. W dniu 14 stycznia

1997 r. powód zawarł z pozwanym umowę ubezpieczenia komunikacyjnego

AC/NW. W okresie obowiązywania tej umowy, dnia 1 grudnia 1997 r., rzeczony

samochód został ukradziony. Postępowanie w przedmiocie tego przestępstwa

zostało umorzone z powodu nie wykrycia sprawcy.

Wyrokiem z dnia 4 października 2004 r. Sąd Okręgowy w Ł. oddalił

powództwo i zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 3.600,00 zł z tytułu

zwrotu kosztów procesu.

Sąd Okręgowy uznał, że powództwo nie znajduje uzasadnienia w świetle

umowy łączącej strony. Sąd odwołał się do treści § 9 ust. 1 pkt 9 o.w.u. autocasco,

zgodnie z którym pozwany nie odpowiada za szkody w pojeździe, będącym

własnością osoby, która pojazd ten sprowadziła nielegalnie na polski obszar celny.

Fakt nielegalnego sprowadzenia samochodu na polski obszar celny przez M.N. jest

3

objęty ustaleniami karnego wyroku skazującego, którymi – w świetle art. 11 k.p.c. -

Sąd Okręgowy czuł się związany. W ocenie tego Sądu skutki zachowań M.N.

dotykają sfery prawnej powoda nawet wtedy, jeżeli nie były objęte treścią

pełnomocnictwa. Wynika to z wykładni art. 95 § 2 k.c., według której niezgodność

działania pełnomocnika z udzielonymi mu przez mocodawcę instrukcjami, a nawet

przestępny charakter działań pełnomocnika, nie mają znaczenia w stosunkach

zewnętrznych. W ramach tych stosunków mocodawca jest związany czynnościami

prawnymi dokonanymi w jego imieniu przez pełnomocnika, zachowując jedynie

ewentualne roszczenia odszkodowawcze w stosunku do niego. Zdaniem Sądu

Okręgowego obie sfery działania pełnomocnika, mianowicie zewnętrzna -

obejmująca jego relacje z osobami trzecimi, oraz wewnętrzna - w stosunkach

pomiędzy nim a mocodawcą, są od siebie niezależne, czego wymaga

bezpieczeństwo obrotu oraz zaufanie osób trzecich.

Powód zaskarżył powyższy wyrok w całości wnosząc o jego zmianę

i uwzględnienie powództwa oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda

zwrotu kosztów procesu. W uzasadnieniu apelacji podniósł w szczególności, że

M.N. był upoważniony jedynie do czynności faktycznych, sprowadzających się do

sprowadzenia dla powoda samochodu, co oznacza, że skutki tego pełnomocnictwa

nie były objęte hipotezą przepisu art. 95 § 2 k.c. Powód stwierdził ponadto, że

nawet przy przyjęciu, iż powyższy przepis dotyczy pełnomocnictwa udzielonego w

tym stanie faktycznym, ujemne konsekwencje wynikające z działań pełnomocnika

mogą dotknąć powoda jedynie w ramach danej czynności prawnej, nie zaś na tle

innych stosunków prawnych, a w tym stosunku wynikającego z umowy

ubezpieczenia. Podkreślił również, że pozwany nie udowodnił, aby przestępczy

charakter działań pełnomocnika był objęty wolą, czy wiedzą powoda.

Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 15 marca 2005 r., oddalił apelację. W

uzasadnieniu wyroku podkreślił w szczególności, że Sąd pierwszej instancji

prawidłowo uznał, iż w świetle umowy łączącej strony pozwany był zwolniony od

odpowiedzialności za szkodę poniesioną przez powoda. Paragraf 9 ust. 1 pkt 9

o.w.u. stanowi, że pozwany nie odpowiada za szkody w pojeździe będącym

własnością osoby, która pojazd ten wprowadziła nielegalnie na polski obszar celny.

W pierwszym rzędzie powstaje zagadnienie, czy ta klauzula jest wystarczająco

4

skonkretyzowana, aby objąć niniejszy stan faktyczny. Nie może bowiem budzić

wątpliwości, że sformułowanie w ogólnych warunkach umów wadliwej i odwołującej

się do pojęć niedookreślonych klauzuli wyłączającej odpowiedzialność winno

obciążać ubezpieczyciela jako podmiot profesjonalny i autora tych warunków.

Powstaje zatem zagadnienie, co oznacza sformułowanie „nielegalne wprowadzenie

pojazdu na polski obszar celny”. Tekst o.w.u. nie zawiera w tej mierze definicji, co

nakazuje sięgnięcie do ogólnych reguł językowych. Pojęcie „nielegalny”

definiowane jest jako „niezgodny z prawem, nie mający mocy prawnej, nieformalny,

tajny” (Słownik języka polskiego pod red. M. Szymczaka, Warszawa 1979, s. 337).

W niniejszym stanie faktycznym osoba działająca na zlecenie powoda sfałszowała

umowę sprzedaży samochodu, następnie - posługując się podrobionym

rachunkiem - wyłudziła dokument odprawy celnej, czym wyczerpała dyspozycję

przepisów art. 270, 272 i 273 k.k., za który to czyn została skazana prawomocnym

wyrokiem, oraz art. 80 u.k.s. Oznacza to, że rzeczony pojazd został wprowadzony

na polski obszar celny w warunkach popełnienia przestępstwa. To z kolei oznacza,

że owo wprowadzenie było nielegalne w rozumieniu wyżej opisanej umowy stron.

Powyższą argumentację wspiera wykładnia oparta na innych postanowieniach

umownych. Nie można bowiem przeciwstawić tej argumentacji rozumowania

opartego na tezie, że samochód faktycznie został nabyty przez powoda, a jedynie

zaniżono - wprawdzie nielegalnie - należność celną. Sytuacje, w których

sprowadzony na polski obszar celny pojazd w ogóle nie byłby własnością

ubezpieczającego, strony wyłączyły wszakże spod ochrony ubezpieczeniowej

odrębnym postanowieniem zawartym w § 9 ust. 1 pkt 8 o.w.u. Gdyby zatem w

sposób tak restryktywny rozumieć klauzulę ujętą w § 9 ust. 1 pkt 9, właściwie

byłaby ona zbędna. W ocenie Sądu Apelacyjnego oznacza to, że zachowanie

przedstawiciela powoda jest objęte omawianą klauzulą umowną.

Przystępując do oceny sposobu rozstrzygnięcia w płaszczyźnie sporu

dzielącego strony należy - zdaniem Sądu Apelacyjnego - stwierdzić, że prawidłowo

Sąd pierwszej instancji przyjął, iż za sposób wykonania zlecenia odpowiada

zleceniodawca. Odnosząc się do pierwszego argumentu zawartego w apelacji

należy stwierdzić, że znajdujące się w aktach sprawy pełnomocnictwo upoważniało

do podjęcia wszystkich czynności koniecznych do sprowadzenia pojazdu, a więc

5

czynności prawnych, do jakich należy kupno pojazdu, urzędowych, takie jak

złożenie odpowiednich oświadczeń przed organami celnymi, i wreszcie

faktycznych. Do tej ostatniej kategorii należy niewątpliwie uiszczenie odpowiednich

opłat czy sam transport pojazdu do miejsca zamieszkania powoda. Nie można

zatem zgodzić się z tezą, że było to tylko pełnomocnictwo do czynności

faktycznych. Pełnomocnictwo to jest zatem objęte dyspozycją art. 95 § 2 k.c. Nie

można również zgodzić się z apelującym, że ujemne skutki zachowań jego

pełnomocnika nie mogą się rozciągać na sferę stosunku wynikającego z zawarcia

umowy ubezpieczeniowej. Ubocznie należy stwierdzić, że - jak się wydaje -

powołanie się przez apelującego na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września

1976 r., IV CR 368/76 (OSNCP 1977, nr 9, poz. 167), nie może być skuteczne,

ponieważ wyrok ten zapadł na tle innego stanu faktycznego, dotyczył bowiem

skutków nieprawdziwych oświadczeń składanych przez przedstawiciela w sferze

uprawnień spółdzielczych osoby reprezentowanej. Z mocy umowy stron (§ 9 ust. 1

pkt 9 o.w.u.) sposób wprowadzenia pojazdu na polski obszar celny ma znaczenie

dla tego stosunku, bowiem jego wadliwość pozbawia powoda ochrony

ubezpieczeniowej. Strony umowy uzgodniły zatem, że prawnie istotne dla

obowiązków wynikających z umowy są okoliczności związane z wprowadzeniem

pojazdu na polski obszar celny. W konsekwencji należy uznać, że skutki prawne

zachowań przedstawiciela w ramach jego obowiązków wynikających

z pełnomocnictwa oddziaływają na sferę prawną powoda w ramach stosunku

ubezpieczeniowego. Trudno byłoby wreszcie także na gruncie wykładni

teleologicznej znaleźć uzasadnienie dla różnego traktowania nielegalnego

sprowadzenia na polski obszar celny samochodu w zależności od tego, czy czyni to

sam właściciel, czy też jego pełnomocnik. Jak trafnie zwrócił uwagę Sąd pierwszej

instancji fakt, że powód nie godził się na przestępczy charakter działań swojego

przedstawiciela, może mieć znaczenie tylko w relacjach pomiędzy nimi.

Powód w skardze kasacyjnej zarzucił naruszenie prawa materialnego,

mianowicie art. 95 § 2, art. 65 § 1 i 2 oraz art. 805 k.c. w zw. z § 9 ust. 1 pkt 9

o.w.u. autocasco, przez jego błędną wykładnię, tj. przez uznanie, że zakres

stosowania dyspozycji zawartej w § 9 ust. 1 pkt 9 o.w.u. autocasco, zgodnie

z którym ochrony ubezpieczeniowej pozbawiony jest pojazd będący własnością

6

osoby, która pojazd ten nielegalnie wprowadziła na polski obszar celny – wbrew nie

budzącemu wątpliwości brzmieniu i jednoznacznej wykładni językowej – rozciąga

się także na sytuację, w której pojazd został nielegalnie wprowadzony na polski

obszar celny przez osobę inną niż właściciel, mianowicie przez pełnomocnika

właściciela działającego poza granicami udzielonego pełnomocnictwa.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Zgodnie z dokumentem znajdującym się w aktach sprawy (aktach celnych),

mianowicie „upoważnieniem” sporządzonym dnia 19 września 1996 r. w formie aktu

notarialnego, W.L. upoważnił M.N. „do zakupu poza granicami RP samochodu

osobowego bdb. oraz załatwienia wszelkich formalności związanych z

wprowadzeniem zakupionego pojazdu do Polski z dokonaniem odprawy celnej

ostatecznej włącznie”. Niewątpliwie mamy tu zatem do czynienia z czynnością

prawną jednostronną, mianowicie oświadczeniem reprezentowanego o udzieleniu

pełnomocnictwa, a nie z umową zlecenia, co zdaje się wynikać z uzasadnień

wyroków Sądów I i II instancji. Tak też owo „upoważnienie” traktuje powód w

skardze kasacyjnej, skoro zarzuca naruszenie przez Sąd Apelacyjny art. 95 § 2

k.c., a nie przepisów o umowie zlecenia.

Zarzut podniesiony w skardze kasacyjnej sprowadza się do

zakwestionowania dokonanej przez Sąd Apelacyjny wykładni § 9 ust. 1 pkt 9 o.w.u.

autocasco, zgodnie z którą postanowienie to obejmuje sytuację, w której pojazd

został nielegalnie wprowadzony na polski obszar celny nie przez właściciela, ale

przez jego pełnomocnika.

Czynność prawna dokonana przez przedstawiciela pociąga za sobą skutki

bezpośrednio dla reprezentowanego. Przesłankami skuteczności działania

przedstawiciela, zgodnie z art. 95 § 2 k.c., są w szczególności: istnienie

umocowania oraz działanie w granicach umocowania. Istnienie pierwszej przesłanki

w okolicznościach niniejszej sprawy nie budzi wątpliwości. Istnienie zaś drugiej

przesłanki jest kwestionowane w skardze kasacyjnej. Można w tym zakresie

odwołać się do stanowiska wyrażonego przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu

wyroku z dnia 27 września 1976 r., IV CR 368/76 (OSNCP 1977, nr 9, poz. 167).

W związku wszakże z rozbieżnymi interpretacjami tego wyroku w uzasadnieniach

wyroku Sądu Apelacyjnego i skargi kasacyjnej, trzeba tę wypowiedź Sądu

7

Najwyższego przytoczyć dosłownie i w całości: „Z ogólnego bowiem unormowania,

w myśl którego czynność prawna dokonana przez przedstawiciela w granicach

umocowania pociąga za sobą skutki bezpośrednio dla reprezentowanego (art. 95 §

2 k.c.), wynika, że w zakres tych skutków wchodzi nie tylko zmiana stanu

prawnego, jaką strony chciały na podstawie czynności prawnej osiągnąć, ale także

wszelkie następstwa pozostające z tą czynnością prawną w ścisłym związku, jak

skutki dobrej lub złej wiary przedstawiciela, wady jego oświadczenia woli,

podstępność jego działania itp. Odmienna wykładnia prowadziłaby do trudnej do

przyjęcia konsekwencji; oznaczałaby bowiem, że w wypadku braku świadomości

o rzeczywistym stanie rzeczy po stronie reprezentowanego (co jest regułą)

przedstawiciel mógłby bez żadnych ujemnych następstw dla siebie

i reprezentowanego działać niezgodnie z zasadami współżycia społecznego

w sposób krzywdzący drugą stronę.”.

Można tu też odpowiednio odwołać się do wypowiedzi Sądu Najwyższego na

tle instytucji pełnomocnictwa procesowego w sprawach karnych. W uzasadnieniu

uchwały z dnia 8 października 1966 r., VI KZP 27/66 (OSNKW 1966, nr 12, poz.

130), Sąd Najwyższy stwierdził, że „pełnomocnik zastępuje mocodawcę

w powzięciu woli i dlatego to, co pełnomocnik postanowi, uchodzi za wolę

mocodawcy. Z tego względu czynności procesowe, w szczególności wola przezeń

powzięta i oświadczona, mają to samo znaczenie co czynności lub wola samego

zastąpionego. Dlatego też pełnomocnik korzysta z praw przysługujących stronie,

którą zastępuje.”. W późniejszym postanowieniu z dnia 19 czerwca 1996 r., II KZ

22/96 (OSNKW 1996, nr 9-10, poz. 57), Sąd Najwyższy podkreślił, że „Pełnomocnik

strony nie jest ograniczony, co do kierunku czynności podejmowanych w imieniu

swojego mocodawcy i stąd też każda czynność, nawet niekorzystna dla

reprezentowanego, podjęta w granicach umocowania, wywołuje dla niego skutki,

w tym również niekorzystne.” (tak samo postanowienie Sądu Najwyższego z dnia

28 maja 1997 r., V KZ 45/97, Prokuratura i Prawo 1997, nr 11; postanowienie Sądu

Najwyższego z dnia 5 listopada 1999 r., II KZ 98/99, Prokuratura i Prawo 2000, nr

2).

Sankcje związane z brakiem umocowania lub przekroczeniem zakresu

umocowania zostały określone w przepisach art. 103-105 k.c. Tymczasem powód

8

nie powoływał się na te przepisy, ani w postępowaniu przed Sądami I i II instancji,

ani w skardze kasacyjnej, co tym bardziej czyni zarzut naruszenia art. 95 § 2 k.c.

nieuzasadnionym.

W konsekwencji przedstawionych rozważań należy przyjąć, że nielegalne

wprowadzenie pojazdu na polski obszar celny przez pełnomocnika jest

równoznaczne z takim wprowadzeniem pojazdu przez właściciela, w rozumieniu § 9

ust. 1 pkt 9 o.w.u. autocasco. W związku z tym bezprzedmiotowe są podniesione

w skardze kasacyjnej dalsze zarzuty naruszenia art. 65 § 1 i 2 oraz art. 805 k.c.

w zw. z § 9 ust. 1 pkt 9 o.w.u. autocasco.

Z przedstawionych przyczyn Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814

k.p.c.

orzekł jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.