Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 20 lipca 2006 r.

V CSK 115/06

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt V CSK 115/06

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 20 lipca 2006 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Henryk Pietrzkowski (przewodniczący)

SSN Mirosław Bączyk

SSN Teresa Bielska-Sobkowicz (sprawozdawca)

Protokolant Ewa Zawisza

w sprawie z powództwa PKP C. S.A. w W.

przeciwko K. Węglowi Sp. z o.o. w K. i Elektrowni

K. S.A. w Ś.

z udziałem interwenienta ubocznego C. S.A. w W.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 20 lipca 2006 r.,

skarg kasacyjnych: powoda, pozwanej Elektrowni K. S.A.

i interwenienta ubocznego od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 25 października 2005 r.,

oddala wszystkie skargi kasacyjne, koszty postępowania

kasacyjnego znosi wzajemnie.

2

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 15 lipca 2004 r. Sąd Okręgowy w K. oddalił powództwo PKP

C. S.A. przeciwko K. Węglowi Sp. z o. o. (pozwany ad 1) i Elektrowni „K.” S.A.

(pozwany ad 2) przy udziale interwenienta ubocznego C. S.A. w W. i zasądził od

powoda na rzecz pozwanych i interwenienta ubocznego koszty procesu.

Na skutek apelacji powoda, wyrokiem z dnia 25 października 2005 r.

Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego w ten sposób, że

zasądził od pozwanych in solidum na rzecz powódki kwotę 298 388,61 zł wraz z

odsetkami ustawowymi oraz zwrot kosztów postępowania, zaś w pozostałej części

apelację oddalił.

W sprawie ustalono następujący stan faktyczny:

Pozwany ad 1 dostarczał pozwanej ad 2 miał węglowy, przy czym pozwana ad

2 jako odbiorca miała pokrywać koszt przewozu. Obsługę realizacji umów zleciła

ona interwenientowi ubocznemu jako spedytorowi. Zamówiony przez pozwaną

Elektrownię towar został przewieziony przez PKP za ośmioma listami

przewozowymi, w których jako opłacający należności został wskazany, na

polecenie interwenienta ubocznego, PPHU P. Sp. z o. o. Ta ostatnia spółka

zawarła w 2001 r. z powódką umowy: specjalną i rozliczeniową, na mocy których,

przy uwzględnieniu Regulaminu Przewozu Przesyłek Towarowych (RPT),

ustalonego przez Zarząd powodowej PKP, mogła występować jako tzw. płatnik i

była uprawniona do rozliczania się z powódką za usługi przewozowe świadczone

na rzecz innych podmiotów na zasadach szczególnych, uwzględniających w

szczególności opust 6% od taryfy towarowej. W myśl postanowień RPT oraz

wspomnianych umów pomiędzy powódką a płatnikiem, wpisanie przez nadawcę w

rubryce 17 listu przewozowego numeru REGON płatnika, zaś w rubryce 21 —

numeru umowy rozliczeniowej miało ten skutek, że płatnik był zobowiązany do

opłacenia przewoźnego, chociaż nie był stroną umowy przewozu.

3

Po wykonanym przewozie interwenient uboczny obciążył pozwaną ad 2

kosztami przewoźnego, zaś ta niezwłocznie spełniła świadczenie. W dniu

30 grudnia 2002 r. powódka zawarła ze spółką P. umowę przelewu wierzytelności,

na podstawie której nabyła szereg przysługujących tej spółce wobec interwenienta

ubocznego wierzytelności, w tym o przewoźne z dwóch listów przewozowych, o

które toczy się spór w sprawie niniejszej. O dokonanym przelewie poinformowała

dłużnika, który uregulował na rzecz powódki całość należności wynikającej z cesji.

Powyższe ustalenia faktyczne Sąd Apelacyjny zasadniczo podzielił i przyjął za

własne. Jednakże, w ocenie Sądu drugiej instancji, nie znajduje uzasadnienia

wniosek Sądu Okręgowego, jakoby umowy: specjalna i rozliczeniowa, które

zawarła powódka z P. Sp. z o.o., upoważniały tę ostatnią do odbioru przewoźnego

ze skutkiem zwalniającym dłużników powódki od zobowiązań wynikających z

wykonanych umów przewozu. Umowy te bowiem stanowiły jedynie usprawnienie

rozliczeń i z ich treści nie sposób wywieść nic więcej.

Sąd Apelacyjny podzielił zarazem zarzut naruszenia wyrokiem Sądu pierwszej

instancji reguł wykładni oświadczeń woli art. 65 k.c. Umowy zawarte przez powódkę

z płatnikiem oraz ze stronami stosunku przewozu kreują całkowicie odrębne

stosunki zobowiązaniowe. Jedynie od woli nadawcy zależało to, czy należności

przewoźnika uiści sam, czy też zleci opłacenie przewoźnego odbiorcy lub innej

osobie. Wskazanie w rubrykach 17 i 21 listów przewozowych płatnika jako osoby

zobowiązanej do uiszczenia przewoźnego w żadnym razie nie oznacza, że

przewoźnik zwolnił nadawcę od obowiązku zapłaty wynagrodzenia za wykonanie

usługi, nie może zaś być wątpliwości, iż zapłata przewoźnego jest podstawowym

obowiązkiem nadawcy wynikającym zarówno z przepisów prawa, w tym z art. 774

k.c., jak i z RPT.

Sąd Apelacyjny podzielił natomiast zapatrywanie Sądu Okręgowego, iż płacąc

do rąk powódki należność wynikającą z zawartej pomiędzy powódką a PPHU P.

Sp. z o.o. umowy przelewu, interwenient uboczny doprowadził do umorzenia

zobowiązania w zakresie należności wynikających z dwóch listów przewozowych,

których numery zostały wymienione w załączniku do tej umowy.

Odnośnie zaś do odpowiedzialności drugiego pozwanego Sąd przyjął, że art.

51 ust. 1 Pr. przew. jest samoistną podstawą zobowiązania odbiorcy wobec

4

przewoźnika. Zobowiązanie odbiorcy powstaje przez sam fakt przyjęcia przesyłki

i listu przewozowego, jest niezależne od zobowiązania nadawcy, a jego istnienie

nie zależy od jakiejkolwiek czynności wierzyciela. Wygasa ono dopiero wraz

z zaspokojeniem przewoźnika. Odbiorca nie był zatem zwolniony od

odpowiedzialności względem przewoźnika.

Skargi kasacyjne od powyższego wyroku złożyła powódka, pozwana ad 2 oraz

interwenient uboczny.

Powódka oparła skargę kasacyjną na obu podstawach z art. 3983

§ 1 k.p.c.

Zaskarżając wyrok Sądu Apelacyjnego w części dotyczącej niezasądzenia odsetek

od dnia wymagalności do dnia zapłaty zasądzonych kwot świadczenia pieniężnego,

a także oddalającej apelację, w ramach podstawy naruszenia prawa materialnego,

podniosła zarzut: niewłaściwego zastosowania art. 509 § 1 k.p.c. poprzez przyjęcie,

iż P. Sp. z o.o. przeniosła w drodze przelewu na PKP C. S.A. przysługujące jej

wierzytelności z tytułu przewoźnego, nie zaś z tytułu wynagrodzenia za świadczone

interwenientowi ubocznemu usługi spedycyjne; niewłaściwego zastosowania art.

451 § 2 i 3 k.c. oraz art. 22 ust. 1 i art. 24 ustawy o rachunkowości, poprzez

przyjęcie, że interwenient uboczny spłacił przewoźne należne powodowi;

niezastosowania art. 774 i 800 k.c., poprzez uznanie, że podmiotowi niebędącemu

przewoźnikiem może przysługiwać wierzytelność o zapłatę należności

przewozowych; niezastosowania art. 794 k.c., poprzez uznanie, że interwenient

uboczny i P. Sp. z o.o., jako strony umowy spedycyjnej, nie określiły wynagrodzenia

spedytora; niewłaściwego zastosowania art. 65 § 2 k.c. poprzez przyjęcie, iż

umowa spedycyjna pomiędzy pozwaną ad 2 a interwenientem ubocznym określała

zobowiązanie zleceniodawcy do zapłaty przewoźnego, podczas gdy w istocie

zapłata na rzecz spedytora obejmowała tylko wynagrodzenie z tytułu umowy

spedycji; niezastosowania art. 62 § 2 w zw. z art. 53 § 1 k.k.s. w zw. z art. 22 ust. 1

ustawy o rachunkowości, poprzez oparcie rozstrzygnięcia na dowodach, którymi

posługiwanie się jest sprzeczne z prawem; niewłaściwego zastosowania art. 83 § 1

i 2 k.c., poprzez nieuznanie, że strony umowy łączącej interwenienta ubocznego z

P. Sp. z o.o. złożyły oświadczenia woli dla pozoru; błędnej wykładni art. 65 § 2 k.c.

w zw. z § 16 ust. 5 RPT i art. 481 § 1 i 2 k.c., poprzez uznanie, że termin, od

którego powodowi należą się odsetki za zwłokę w świadczeniu należnego

5

wynagrodzenia, rozpoczyna bieg po upływie 7 dni od dnia doręczenia pozwanym

wezwań do zapłaty.

W ramach podstawy naruszenia prawa procesowego, mogącej mieć istotny

wpływ na wynik sprawy, powódka zarzuciła natomiast orzeczeniu Sądu

Apelacyjnego naruszenie art. 328 § 2 w zw. z art. 391 k.p.c. poprzez niewskazanie i

niewyjaśnienie podstawy faktycznej i prawnej wyroku, to znaczy: niewskazanie w

uzasadnieniu wyroku przyczyn, dla których Sąd Apelacyjny uznał, że

wynagrodzenie z umowy spedycyjnej na przewóz węgla zawartej między pozwaną

ad 2 a interwenientem ubocznym to „przewoźne”, a także uznał za pozbawioną

znaczenia okoliczność istnienia różnicy pomiędzy opustem udzielanym płatnikowi

przez przewoźnika (6%) a oferowanym przez płatnika interwenientowi ubocznemu

(7%).

Wskazując na powyższe podstawy, skarżąca powódka wnosiła o uchylenie

zaskarżonego wyroku i orzeczenie co do istoty sprawy zgodnie z żądaniem pozwu,

a także o zasądzenie od pozwanych ad 1 i 2 na rzecz powoda kosztów

postępowania przed sądem pierwszej instancji oraz kosztów postępowania

kasacyjnego wraz z kosztami zastępstwa procesowego, ewentualnie o uchylenie

zaskarżonego wyroku oraz poprzedzającego go wyroku Sądu Okręgowego i

przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu albo, jeżeli

Sąd Najwyższy uzna to za konieczne, Sądowi Okręgowemu i o zasądzenie od

pozwanych na rzecz powódki kosztów postępowania według norm przepisanych.

Pozwana ad 2, Elektrownia „K.” S.A., zaskarżyła wyrok w części zasądzającej

dochodzone przez powódkę roszczenie wraz z odsetkami i kosztami procesu. W

ramach podstawy naruszenia prawa materialnego podniosła następujące zarzuty:

błędnej wykładni art. 51 ust. 1 ustawy – Prawo przewozowe, poprzez uznanie, że

zobowiązanie odbiorcy do zapłaty przewoźnego ma charakter bezwzględnie

obowiązujący i nie może być w drodze czynności prawnej zmienione bądź

wyłączone; niewłaściwego zastosowania art. 47 ust. 3 Pr. przew., poprzez

przyjęcie, że P. Sp. z o.o. nie była jedynym podmiotem odpowiedzialnym wobec

strony powodowej za zapłatę należności wynikających z przewozu; niewłaściwego

zastosowania art. 65 § 2 k.c. poprzez literalną wykładnię określonych postanowień

umów – specjalnej i rozliczeniowej, zawartych przez PKP C. S.A. z P. Sp. z o.o. i

6

pominięcie zgodnego zamiaru stron i celu, w jakim zostały one zawarte;

niewłaściwego zastosowania art. 750 k.c., poprzez przyjęcie, że stosunek prawny

pomiędzy powódką a spółką P. nie był stosunkiem zlecenia i że płatnik nie był

umocowany do wykonania zlecenia w imieniu powoda; niezastosowania art. 5 k.c.

w okolicznościach sprawy.

W ramach podstawy naruszenia prawa procesowego, skarżąca pozwana ad 2

zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391

k.p.c., poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny zgromadzonego materiału

dowodowego.

Wskazując na powyższe podstawy zaskarżenia kasacyjnego, pozwana ad 2

wniosła o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego w części zasądzającej na rzecz

powódki należność główną wraz z odsetkami i kosztami procesu i przekazanie

sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu, a także o zasądzenie

kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych.

Skarga kasacyjna interwenienta ubocznego, skierowana przeciwko

zaskarżonemu wyrokowi w części zmieniającej wyrok Sądu Okręgowego poprzez

zasądzenie roszczenia wraz z odsetkami i kosztami procesu (tj. w pkt 1 i 3), została

oparta na obu podstawach z art. 3983

§ 1 k.p.c. W ramach podstawy naruszenia

prawa materialnego, skarżący interwenient uboczny zarzucił: błędną wykładnię

i niewłaściwe zastosowanie art. 774 k.c., poprzez przyjęcie, że przepis ten stanowi

samoistną i wystarczającą podstawę odpowiedzialności nadawcy; błędną wykładnię

i niewłaściwe zastosowanie art. 471 k.c. w zw. z art. 472 k.c. poprzez przypisanie

odpowiedzialności nadawcy i odbiorcy przesyłek towarowych w sytuacji, gdy

szkoda powódki była wynikiem okoliczności, za które jej dłużnicy nie ponoszą

odpowiedzialności; niewłaściwe zastosowanie art. 47 ust. 2 Pr. przew. w zw. z § 16

ust. 5 RPT, poprzez przypisanie temu przepisowi charakteru źródła zasadniczej

odpowiedzialności nadawcy wobec przewoźnika za zapłatę przewoźnego, podczas

gdy dotyczy on wyłącznie kwestii dowodowych; błędną wykładnię i niewłaściwe

zastosowanie art. 51 ust. 1 Pr. przew. w stosunku do pozwanego ad 2, polegające

na uznaniu, że odbiorca ponosi odpowiedzialność wobec przewoźnika nawet

wtedy, gdy nie był poinformowany o wysokości należności ciążących na przesyłce,

zaś przewoźnik nie żądał od pozwanego ad 2 uiszczenia przewoźnego ani nie

7

zgłaszał zastrzeżeń przy wydaniu towaru, a także na uznaniu, że przepis ten ma

charakter bezwzględnie obowiązujący; niewłaściwe zastosowanie art. 65 § 2 k.c.

w zw. z § 16 ust. 5 RPT oraz określonych postanowień umów: rozliczeniowej

i specjalnej; niezastosowanie art. 464 k.c. i art. 5 k.c. w okolicznościach niniejszej

sprawy.

Natomiast w ramach podstawy naruszenia prawa procesowego, mogącej mieć

wpływ na wynik sprawy, interwenient uboczny podniósł zarzut naruszenia art. 391

k.p.c. w zw. z art. 382 k.p.c. i art. 233 § 1 k.p.c., poprzez przekroczenie granic

swobodnej oceny dowodów.

Wskazując na powyższe podstawy zaskarżenia kasacyjnego, interwenient

uboczny wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Apelacyjnego w całości i o

przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania temu Sądowi, a także o

zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa

procesowego od powoda na rzecz interwenienta ubocznego, według norm

przepisanych.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną powódki, interwenient uboczny wniósł o jej

oddalenie w całości oraz o zasądzenie od powoda na rzecz interwenienta

ubocznego kosztów postępowania kasacyjnego, w tym zastępstwa procesowego.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną pozwanej ad 2 i interwenienta ubocznego,

powódka wniosła o oddalenie obu skarg w całości oraz o zasądzenie na rzecz

powoda kosztów postępowania kasacyjnego, w tym zastępstwa procesowego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Odnośnie do skargi kasacyjnej powódki:

Skarga jest pozbawiona usprawiedliwionych podstaw. Odnosząc się

w pierwszej kolejności do uzasadnienia podstawy naruszenia prawa procesowego,

należy zauważyć, iż art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 k.p.c. rzadko bywa

skutecznym zarzutem kasacyjnym. Sąd Najwyższy wielokrotnie wypowiadał się

w tej kwestii, wyrażając zapatrywanie, zgodnie z którym sporządzenie

uzasadnienia w sposób nie w pełni odpowiadający stawianym mu wymaganiom

może stanowić usprawiedliwioną podstawę kasacji wyjątkowo wtedy, gdy

przedstawione w nim motywy nie pozwalają na przeprowadzenie kontroli kasacyjnej

zaskarżonego orzeczenia. Jedynie bowiem w takim wypadku uchybienie art. 328

8

§ 2 może być – w świetle art. 3931

pkt 2 k.p.c. - uznane za mogące mieć wpływ na

wynik sprawy (por. postanowienie SN z dnia 5 kwietnia 2002 r., II CKN 1368/00, nie

publ.; wyrok SN z dnia 20 lutego 2003 r. I CKN 65/01, nie publ.; wyrok SN z dnia

18 marca 2003 r., IV CKN 1862/00, nie publ.). Stanowisko to zachowało walor

aktualności także pod rządem art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c.

Stanowiska skarżącego w kwestii naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. nie sposób

podzielić przede wszystkim dlatego, że powołując się na wymieniony przepis,

w istocie podjął on próbę zakwestionowania dokonanych przez Sąd Apelacyjny

ustaleń faktycznych, dotyczących treści łączących strony umów oraz ich kwalifikacji

prawnej. W związku z tak postawionym zarzutem trzeba zauważyć, że art. 328 § 2

k.p.c. określa jedynie wymagania konstrukcyjne uzasadnienia orzeczenia.

Nie stanowi on zaś właściwej płaszczyzny do krytyki poprawności przyjętych za

podstawę zaskarżonego wyroku ustaleń faktycznych ani ich oceny prawnej.

Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazał zarówno jego

podstawę faktyczną, jak i prawną w sposób wystarczający do przeprowadzenia

kontroli kasacyjnej. Kwestionowanie tego rozstrzygnięcia przez pryzmat naruszenia

art. 328 § 2 w zw. z art. 391 k.p.c. jest zatem zabiegiem chybionym.

Niezrozumiały jest zarzut naruszenia przez Sąd Apelacyjny przepisów art. 774

i art. 800 k.c. W poczynionych przez Sądy obu instancji ustaleniach faktycznych

nie sposób bowiem doszukać się stwierdzenia, że spedytor sam dokonał przewozu;

potrzeba odnoszenia się do zarzutu naruszenia art. 800 k.c. jest a limine

wykluczona, skoro stan faktyczny sprawy nie uzasadniał w ogóle jego

zastosowania. Podobnie nie ma także podstawy do twierdzenia, że Sąd Apelacyjny

nie zastosował art. 774 k.c., który jest w istocie podstawowym przepisem

regulującym zakres obowiązków i odpowiedzialności nadawcy wobec przewoźnika.

Sąd nie kwestionował charakteru prawnego umowy przewozu jako umowy

wzajemnej i odpłatnej, nie zawarł także w uzasadnieniu skarżonego orzeczenia

jakiegokolwiek stwierdzenia, które uzasadniałoby zarzut, że nie uznawał powódki

za przewoźnika uprawnionego do otrzymania przewoźnego.

Dłuższego wywodu wymaga natomiast zarzut naruszenia art. 509 § 1 k.c. w zw.

z art. 451 § 2 i 3 k.c., którego rozstrzygnięcie, zdaniem Sądu Najwyższego, nie

może abstrahować od oceny charakteru prawnego umowy, jaką zawarła powódka

9

ze spółką „P”. Na wstępie należy zastrzec, iż Sąd Najwyższy, jakkolwiek nie czyni

żadnych własnych ustaleń faktycznych w sprawie, jest władny – również

w postępowaniu kasacyjnym – dokonać we własnym zakresie zmiany kwalifikacji

oświadczenia woli (czynności prawnej), objętej stanem faktycznym sprawy

(zob. wyrok SN z 12.10.2000 r., IV CKN 144/00, OSNC 2001/4, poz. 60).

Przedmiot czynności prawnej, o której mowa, obejmował zgodnie z jej treścią

„przelew wierzytelności”, jakie przysługiwały płatnikowi od interwenienta

ubocznego. Jednakże aby mogła ona być kwalifikowana jako umowa przelewu,

powinna być zawarta przez wierzyciela z osobą trzecią i dotyczyć przeniesienia

takich wierzytelności, które wcześniej, tj. przed zawarciem umowy, osobie trzeciej

względem dłużnika nie przysługiwały. Tymczasem w sprawie niniejszej mamy do

czynienia z takim układem stosunków, w którym osoba trzecia w istocie była

wierzycielem. Nie można zaś bez zastrzeżeń twierdzić, że była nim spółka „P.” jako

„cedent”. Trzeba bowiem zauważyć, że wykreowany z inicjatywy powódki system

płatności za dokonany przewóz opierał się na konstrukcji przekazu w kredyt i

polegał, ogólnie rzecz ujmując, na tym, że przekazany (a więc w danym wypadku

płatnik) nie będąc dłużnikiem przekazującego (tj. nadawcy przesyłki), mógł na

skutek przyjęcia i spełnienia świadczenia na rzecz odbiorcy przekazu (powodowej

PKP C.) stać się wierzycielem przekazującego (por. wyrok SN z 26.1.2006 r.,

V CSK 111/05, niepubl.). Jednakże warunkiem sine qua non powstania długu

przekazującego było spełnienie na rzecz odbiorcy przekazu umówionego

świadczenia, czego „P.” nie czyniła, obciążając jedynie klientów – w tym

interwenienta ubocznego – fakturami na podstawie zestawień listów przewozowych

i faktur, które sama otrzymywała od powódki.

Zważywszy na to, trzeba dojść do konkluzji, iż zarówno „P.” Sp. z o. o., jak i

nadawca przesyłki, byli dłużnikami powódki, zobowiązanymi do tego samego

świadczenia. Taki wniosek płynie zwłaszcza z § 16 ust. 1, 3 i 5 ustalonego przez

powódkę RPT, który wiązał strony umowy przewozu jako wzorzec kontraktowy

zgodnie z art. 384 § 1 k.c., a także z umów: specjalnej i rozliczeniowej, jakie

zawarła „P.” z powódką. Szczególna rola płatnika polegała na pośredniczeniu

w płatnościach stanowiących spełnienie świadczenia z zobowiązań umownych,

w których jednak on sam jako strona nie uczestniczył. Pośredniczenie w uiszczaniu

10

płatności nie czyniło płatnika „przewoźnikiem”. Powódka z kolei nie była „osobą

trzecią” w rozumieniu art. 509 § 1 k.c., lecz wierzycielem z tytułu należnego

przewoźnego. Umowę „przelewu” pomiędzy powódką a płatnikiem i powiadomienie

dłużnika o fakcie jej zawarcia można więc kwalifikować jedynie jako zastrzeżenie

niestosowania § 16 ust. 3 RPT i zobowiązanie do dokonania wszystkich zaległych

płatności bezpośrednio do rąk powódki.

Jedynie na marginesie powyższych rozważań należy dodać, że powódka,

powołując się na wspomniany przepis kodeksu cywilnego, popada w sprzeczność

ze swoim własnym, prawnie relewantnym zachowaniem, albowiem sama

wykreowała określony system płatności z udziałem płatników oraz

zawarła porozumienie, określane jako „umowa o przelew wierzytelności”,

z załączonym do niego wykazem kwot należności z poszczególnych listów

przewozowych (k. 679-685). Z treści porozumienia nie wynika żadne zastrzeżenie

co do kwot tych należności. W tym stanie rzeczy zupełnie dowolne zaliczanie przez

powódkę płatności dokonanej przez interwenienta ubocznego na poczet należności

najdawniej wymagalnych oraz wystąpienie z żądaniem zapłaty całej należności

z listów przewozowych, za które otrzymała (przynajmniej częściową) zapłatę,

byłoby sprzeczne co najmniej z dobrymi obyczajami kupieckimi. Rozstrzygnięcie

Sądu Apelacyjnego w tym zakresie należy zatem uznać za odpowiadające prawu.

Nie znajdują uzasadnienia zarzuty oparte na art. 22 ust. 1 i art. 24 ustawy

o rachunkowości. Wspomniane przepisy formułują wymagania dotyczące zasad

dokumentowania operacji gospodarczych dla potrzeb ewidencji księgowej.

Nie mają natomiast żadnego znaczenia z punktu widzenia swobody sądu

powszechnego w ustaleniu stanu faktycznego. Sąd jest w tym zakresie niezawisły

i niezwiązany żadną formalną, aprioryczną kwalifikacją dowodu źródłowego czy

też ksiąg handlowych jako „rzetelnych” bądź „nierzetelnych” z punktu widzenia

określonych w ustawie zasad rachunkowości. Tak sformułowany zarzut,

zmierzający w istocie do podważenia dokonanej przez Sądy obu instancji oceny

stanu faktycznego, jako sprzeczny z art. 3983

§ 3 k.p.c., nie podlega

merytorycznemu rozpoznaniu.

Podobnie należy potraktować również zarzuty oparte na przepisach kodeksu

karnego skarbowego, art. 65 § 2 k.c. oraz art. 83 § 1 i 2 k.c. Sąd Najwyższy

11

podziela ich ocenę zawartą w uzasadnieniu przywołanego już wyroku

z 26.1.2006 r., V CSK 59/05 (niepubl.), który zapadł w analogicznym stanie

faktycznym między tymi samymi stronami (z wyjątkiem pozwanego ad 1).

W związku z powyższym skargę należało oddalić na podstawie art. 39814

k.p.c.

Odnośnie do skargi kasacyjnej pozwanego ad 2:

Skargę należało oddalić. Sąd Najwyższy nie rozpoznał zarzutu

sformułowanego w ramach podstawy naruszenia prawa procesowego, gdyż

twierdzenie o naruszeniu przez Sąd Apelacyjny art. 233 § 1 k.p.c. w sposób

absolutnie bezdyskusyjny stanowi niedopuszczalne oparcie skargi na zarzutach

dotyczących ustalenia faktów lub oceny dowodów, co pozostaje w sprzeczności

z art. 3983

§ 3 k.p.c. (zob. wyroki SN: z 242.2006 r., II CSK 136/05, niepubl.;

z 16.3.2006 r., III CSK 17/06, niepubl.).

Gdy natomiast chodzi o zarzuty prawnomaterialne, nie korespondują one

z uzasadnieniem zaskarżonego orzeczenia. Skarżący pozwany ad 2 bezzasadnie

przypisał Sądowi Apelacyjnemu pogląd o bezwzględnie obowiązującym

charakterze art. 51 ust. 1 Pr. przew., albowiem – co zresztą sam skarżący

przyznaje w uzasadnieniu podstaw skargi – takiego poglądu Sąd w ogóle nie

wyraził, mało tego –dopuścił możliwość zwolnienia odbiorcy od długu na mocy

umowy przewozu, stwierdzając zarazem, że taki fakt nie miał w niniejszej sprawie

miejsca.

Kwestia, czy art. 51 ust. 1 Pr. przew. ma charakter przepisu bezwzględnie

obowiązujący, jest sporna zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie.

Sąd Najwyższy w składzie rozstrzygającym sprawę niniejszą jest skłonny

przychylić się do argumentacji pozwanego ad 2, iż chodzi o normę iuris dispozitivi.

Nie oznacza to jednak, że pozwany ad 2 nie ponosi odpowiedzialności za

nieuiszczone przewoźne, albowiem dług odbiorcy, w oparciu o wspomniany

przepis, powstaje z mocy ustawy z chwilą przyjęcia przesyłki wraz z listem

przewozowym i istnieje w zasadzie zupełnie niezależnie od długu jakiejkolwiek innej

osoby wobec przewoźnika (wyroki SN: z 19.3.1999 r., III CKN 231/98, OSNC

1999/10, poz. 179; z 19.9.2002 r., II CKN 1312/00, OSNC 2003/12, poz. 168;

z 8.6.2005 r., V CK 286/05, OSNC 2006/5, poz. 87; V CSK 111/05, niepubl.).

Od zobowiązania – jeżeli strony nie uzgodniły inaczej – zwalnia odbiorcę dopiero

12

ich uiszczenie przez innego dłużnika przewoźnika, przy czym należy wyraźnie

stwierdzić, że powyższe zapatrywanie jest ustalone w orzecznictwie, zaś Sąd

Najwyższy uznaje odmienny pogląd doktrynalny za izolowany i nieznajdujący

oparcia w brzmieniu i celu przepisu ustawy. Uznając zatem za ustalony fakt, że nie

uzgodniono zwolnienia odbiorcy od odpowiedzialności, trzeba w konsekwencji

uznać podniesiony zarzut za bezzasadny.

Sąd Apelacyjny nie uchybił także art. 47 ust. 3 Pr. przew., który w istocie jest

jedynie przepisem szczególnym dotyczącym formy czynności prawnej, nie zaś

dotyczącym odpowiedzialności za zapłatę należności. Kwestii odpowiedzialności

dotyczy zaś głównie art. 774 k.c., przy czym – jak już wyjaśniono w uwagach do

zarzutu naruszenia art. 51 ust. 1 Pr. przew. – odpowiedzialność odbiorcy na tej

podstawie jest samoistna i niezależna od odpowiedzialności jakiejkolwiek innej

osoby wobec przewoźnika, w tym odpowiedzialności nadawcy, który jest stroną

umowy przewozu.

Nie ma podstaw, aby podważyć dokonaną przez Sąd Apelacyjny wykładnię

umów zawartych przez powódkę z płatnikiem. Istotna jest przy tym nie tylko treść

tych umów, lecz także ich porównanie z § 16 RPT, z którego ust. 5 wyraźnie

wynika, że dopiero faktyczna zapłata przez osobę trzecią umarzała zobowiązanie.

Wykładnia oświadczeń woli dokonana przez Sąd Apelacyjny była zatem

prawidłowa.

Sąd Najwyższy nie dopatrzył się również naruszenia zaskarżonym orzeczeniem

art. 750 k.c. Przepis ten stanowi, że do umów o świadczenie usług, które nie są

uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Rację

skarżącemu można przyznać o tyle, że istotnie umowę pomiędzy powódką

a płatnikiem można zakwalifikować jako pewien rodzaj umowy o świadczenie

usług, która – skoro nie została bliżej określona przepisami ustawy i stanowi tzw.

umowę nienazwaną – podlega przepisom o zleceniu (zob. wyrok SN z 10.6.2003 r.,

I CKN 414/01, OSNC 2004/9, poz. 139). Jednakowoż, co zdaje się uchodzić uwagi

skarżącego, stosowanie przepisów o zleceniu następuje nie wprost, a co najwyżej

odpowiednio.

Zarzut skargi jest zresztą gołosłowny, gdyż z samego przytoczenia podstawy

kasacyjnej, którą skarżący konkretyzuje poprzez wskazanie na – rzekomo

13

niezastosowany – art. 750 k.c., nie wynika, dlaczego nieprzyjęcie przez Sąd

Apelacyjny umocowania płatnika do przyjmowania należności z tytułu przewoźnego

ze skutkiem umarzającym zobowiązanie miałoby prowadzić do jego naruszenia.

„Odpowiednie” stosowanie przepisów o zleceniu do innej umowy o świadczenie

usług oznacza zaś tylko tyle, że przy stosowaniu przepisów o zleceniu należy

uwzględniać istotę stosunku prawnego z umowy nienazwanej i ewentualne różnice

pomiędzy istotnymi elementami tego stosunku a elementami kodeksowego typu

umowy zlecenia. Istota stosunku obligacyjnego pomiędzy powódką a płatnikiem,

ukształtowanego zarówno przez umowy: rozliczeniową i specjalną, jak i przez RPT

jako wzorzec kontraktowy dla umów przewozu zawieranych przez powódkę, jest

tego rodzaju, iż nie dopuszcza dorozumianego umocowania płatnika do odbioru

należności z tytułu przewoźnego na rachunek powódki. Instytucja płatnika była

oparta na zupełnie innych założeniach konstrukcyjnych, co zostało już wyjaśnione

w innym miejscu niniejszego uzasadnienia.

Wreszcie należy odnieść się do twierdzenia o nieuwzględnieniu przez Sąd

Apelacyjny zarzutu nadużycia przez powódkę prawa podmiotowego (art. 5 k.c.).

Rację ma skarżący co do tego, że każdy podmiot – w tym przedsiębiorca – może

powoływać się na instytucję nadużycia prawa. Skoro jednak ustawodawca posłużył

się w art. 5 k.c. klauzulami generalnymi, odwołując się do zasad współżycia

społecznego oraz społeczno-gospodarczego przeznaczenia prawa, to oznacza, że

subsumpcja ustalonego w sprawie stanu faktycznego pod hipotezę normy

wywiedzionej tego przepisu oraz dalsza ocena dokonana przez sąd orzekający nie

mogą być automatyczne i szablonowe. Stwierdzić zresztą trzeba, iż stosowanie

przepisów zawierających klauzule generalne zakłada nie tylko proste różnicowanie

ocen (na zasadzie stwierdzenia, że dane zachowanie podmiotu prawa po prostu

jest lub nie jest właściwe, tzn. zgodne z jakąś „zasadą współżycia społecznego”),

lecz także ich stopniowanie, a także – o ile zajdzie taka potrzeba w konkretnym

stanie faktycznym – rozważenie różnych, skonfliktowanych ze sobą ocen i wartości.

Jest oczywiste, że klauzula zasad współżycia społecznego odwołuje się do

ocen i wartości ukształtowanych poza systemem prawnym, a więc mających

charakter zasad moralnych, obyczajowych czy też zwyczajowych. W zmienionych

warunkach społeczno-gospodarczych jej rozumienie powinno być co najmniej

14

zbliżone do dawniej używanego pojęcia zasad dobrej wiary (w sensie obiektywnym)

czy też, zyskującego w ostatnich latach coraz szersze pole zastosowania w prawie

cywilnym, pojęcia dobrych obyczajów.

Stąd płynie wniosek – znajdujący oparcie zarówno w doktrynie, jak

i w orzecznictwie – iż nie istnieje jedna, uniwersalna miara, którą można by

odnieść do wszystkich przypadków zastosowania art. 5 k.c. Ocena musi być

ferowana przez sąd ad casum, przy uwzględnieniu wszelkich okoliczności danej

sprawy. W dziedzinie zobowiązań umownych nie bez znaczenia jest także

porównanie potencjału negocjacyjnego stron oraz ustalenie, czy są one

profesjonalistami. Sąd Najwyższy podziela bowiem wyrażane w dotychczasowym

orzecznictwie zapatrywanie, iż przyznanie nieograniczonej możliwości powoływania

się na art. 5 k.c. prowadziłoby do praktycznego uchylenia zasady trwałości umów

(pacta sunt servanda), a przez to do zaprzeczenia niezwykle doniosłej wartości,

jaką jest pewność i bezpieczeństwo obrotu. Muszą zatem istnieć szczególnie

ważne względy, dla których powołanie się na klauzulę jest uzasadnione. W obrocie

gospodarczym skutki postępowania powoda muszą być więc nie do pogodzenia

z ocenami opartymi na klauzuli zasad współżycia społecznego (zob. m.in. wyrok

SN z 27.6.2001 r., II CKN 604/00, OSNC 2002/3, poz. 32).

Wprawdzie można zgodzić się ze skarżącym, iż brak adekwatnej kontroli

powódki nad realizacją umów z płatnikami stanowił z jej strony poważne

zaniedbanie wypływającego z zasad współżycia społecznego obowiązku kupieckiej

rzetelności oraz lojalności wobec kontrahentów. Jednakże w okolicznościach

rozpatrywanej sprawy nie jest to argument wystarczający do odmowy przyznania

ochrony prawnej roszczeniu powódki. Pozwani oraz interwenient uboczny byli

bowiem profesjonalistami, którzy od wielu lat korzystali z transportu kolejowego.

Byli także – a przynajmniej powinni być – obeznani z postanowieniami RPT i innych

wzorców umownych wydanych przez powódkę, które w sposób bardzo wyraźny nie

wyłączały odpowiedzialności nadawcy za nieopłacone przez płatnika przewoźne.

Biorąc zaś pod uwagę, iż odbiorca i interwenient uboczny zaniechali chociażby

sprawdzenia wiarygodności ekonomicznej płatnika oraz upewnienia się, jak

realizowane są płatności z tytułu kolejnych przewozów, stosunkowo łatwo wykazać,

iż pomimo niewątpliwego uchybienia zasadom współżycia społecznego przez

15

powódkę, ujemne następstwa wynikały z braku elementarnych aktów należytej

staranności po stronie pozwanej. Skutków owych zaniechań nie można usunąć

poprzez zastosowanie art. 5 k.c. (wyrok SN z 24.4.1997 r., II CKN 118/97, OSP

1998/1, poz. 3; wyrok SN z 26.1.2006 r., V CSK 111/05, niepubl.).

Odnośnie do skargi kasacyjnej interwenienta ubocznego.

Większość argumentów dotyczących skargi kasacyjnej pozwanego ad 2

odnieść można także do zarzutów podniesionych przez interwenienta ubocznego.

Pozostaje zatem jedynie ich uzupełnienie o rozstrzygnięcie tych zarzutów, których

inni skarżący nie podnosili.

Istota odpowiedzialności nadawcy w oparciu o art. 774 k.c., a także kwestia

umocowania płatnika do odbioru należności za przewoźnika (czy też raczej jego

braku) zostały już dość szeroko wyjaśnione. Gdy natomiast chodzi o zarzut

naruszenia art. 471 k.c. w zw. z art. 472 k.c., stwierdzić należy, iż jest on

bezzasadny. Sąd Najwyższy nie dopatrzył się bowiem w ustaleniach faktycznych

sprawy takich okoliczności, które świadczyłyby o tym, że szkoda wynikła

z okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności. Trzeba zresztą

pamiętać, iż art. 471 k.c. prowadzi faktycznie do innego, niż w przypadku

odpowiedzialności za czyny niedozwolone, rozkładu ciężaru dowodu, gdyż

domniemywa winę dłużnika w niewykonaniu lub nienależytym wykonaniu

zobowiązania (zob. m.in. wyrok SN z 3.4.2000 r., I CKN 149/98, BSN 2000/7, s. 9).

Takiego dowodu ani interwenient uboczny, ani żaden z pozwanych nie

przeprowadził.

Odnośnie do naruszenia art. 47 ust. 2 Pr. przew. można zgodzić się ze

skarżącym o tyle, że powołany przepis istotnie nie stanowi podstawy

odpowiedzialności nadawcy. Zarzut ten nie mógł jednak odnieść skutku, gdyż

w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia nie sposób doszukać się twierdzenia,

jakie skarżący przypisał Sądowi Apelacyjnemu; przeciwnie, Sąd Apelacyjny trafnie

stwierdza (s. 7 uzasadnienia), iż obowiązek nadawcy zapłaty przewoźnego wynika

z art. 774 oraz, w kontekście stanu faktycznego sprawy, z § 16 ust. 5 RPT.

Na marginesie należy zauważyć, iż zakres umocowania osoby, która oddaje

przesyłkę do przewozu, wynika z jednoznacznego brzmienia przepisu —

16

sprowadza się ono tylko do zawarcia umowy przewozu, która w aktualnym stanie

prawnym jest umową konsensualną (tak w cyt. już wyroku SN z 3.4.2000 r., I CKN

149/98). Odrębnie należy natomiast traktować obowiązek uiszczenia przewoźnego,

gdyż jego opłacenie nie należy do czynności bezpośrednio związanych

z zawarciem umowy. Sposób interpretacji przepisu, proponowany przez

skarżącego, jest więc nie do przyjęcia.

Nieuzasadniony okazał się również zarzut niezastosowania art. 464 k.c.

Interwenient uboczny nie wykazał bowiem, aby osoba, do rąk której świadczył, tj.

płatnik, okazała pokwitowanie wystawione przez wierzyciela – PKP C. S.A.

Z przyczyn, o których była już mowa w uzasadnieniu, należy uznać, iż takiego

charakteru nie miała w szczególności umowa rozliczeniowa ani umowa specjalna

pomiędzy płatnikiem a powódką.

Mając na względzie powyższe, Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814

k.p.c.

orzekł, jak w sentencji.

db

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.