Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 20 października 2006 r.

IV CSK 172/06

Wydział IV

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt IV CSK 172/06

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 20 października 2006 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Mirosława Wysocka (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Józef Frąckowiak

SSN Maria Grzelka

w sprawie z powództwa Syndyka masy upadłości Spółdzielni Mieszkaniowej

"S." w O.

przeciwko "M." Spółce z o.o. w O.

o ustalenie,

oraz z powództwa wzajemnego "M." Spółki z o.o. w O.

przeciwko Syndykowi masy upadłości Spółdzielni Mieszkaniowej "S." w O.

o ustalenie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 20 października 2006 r.,

skargi kasacyjnej strony powodowej (pozwanej wzajemnej)

od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 15 lutego 2006 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia

o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

2

W dniu 18 grudnia 1995 r. „M.” spółka z o. o. i Spółdzielnia Mieszkaniowa

„S.” zawarły „umowę darowizny”, w której spółka „M.” oświadczyła że daruje

spółdzielni prawo wieczystego użytkowania opisanych działek gruntu, a

spółdzielnia oświadczyła, że darowiznę tę przyjmuje, przy czym wydanie

nieruchomości nastąpi w dniu podpisania aktu. Dalej w umowie stwierdzono, że

spółdzielnię obciąża się poleceniem polegającym na wybudowaniu na darowanej

nieruchomości budynku, ustanowieniu w tym budynku odrębnej własności lokali, a

następnie przeniesieniu własności lokalu użytkowego o pow. 1100m2

oraz lokalu

mieszkalnego o pow. 60m2

, wraz z przynależnymi do tych lokali udziałami w

częściach wspólnych budynku i prawie wieczystego użytkowania gruntu.

Te same strony w dniu 17 sierpnia 1999 r. zawarły umowę „przeniesienia

udziału w prawie użytkowania wieczystego gruntu i we własności budynku w celu

wykonania polecenia obciążającego darowiznę”. W umowie tej stwierdzono, że

przedstawiciele spółdzielni, mając na uwadze wykonanie polecenia obciążającego

umowę darowizny z dnia 18 grudnia 1995 r., ustanawiają odrębną własność

opisanego bliżej lokalu mieszkalnego, przenoszą własność tego lokalu na spółkę,

wraz z określonymi udziałami w częściach wspólnych budynku i prawie

wieczystego użytkowania oraz postanowiono, że w ramach udziału w opisanych

prawach spółka będzie korzystać z bliżej opisanego lokalu użytkowego.

Syndyk masy upadłości spółdzielni „S.” w maju 2002 r. wytoczył przeciwko

spółce „M.” powództwo o ustalenie nieważności umowy z dnia 17 sierpnia 1999 r.

W powództwie wzajemnym spółka „M.” wniosła o ustalenie nieważności umowy

darowizny.

Wyrokiem z dnia 30 czerwca 2004 r. Sąd Okręgowy w O. uwzględnił

powództwo wzajemne i ustalił, że umowa darowizny z dnia 18 grudnia 1995 r. jest

nieważna, a powództwo główne oddalił. Orzeczenie to, w części oddalającej

powództwo główne zostało uchylone przez Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia

21 października 2004 r. i w tym zakresie sprawa została przekazana do

ponownego rozpoznania; tym samym wyrokiem oddalona została apelacja powoda

(pozwanego wzajemnego) w części dotyczącej uwzględnienia powództwa

3

wzajemnego. Wyrok Sądu Apelacyjnego w tym zakresie został uchylony przez Sąd

Najwyższy w dniu 7 października 2005 r., z przekazaniem sprawy do ponownego

rozpoznania.

Zaskarżonym, obecnie rozpoznawaną skargą kasacyjną, wyrokiem z dnia

15 lutego 2006 r. Sąd Apelacyjny ponownie oddalił apelację powoda głównego,

opierając to rozstrzygnięcie na następujących podstawach.

Treść umowy z dnia 18 grudnia 1995 r., „w połączeniu z innymi dowodami

zgromadzonymi w sprawie” prowadzi – w ocenie Sądu – do wniosku, że jest to

umowa nieważna. Umowa ta, mimo nazwania jej umową darowizny, w istocie nie

zmierzała do nieodpłatnego przysporzenia majątkowego spółdzielni

(jej wzbogacenia kosztem majątku darczyńcy), co oznacza, że pozbawiona była

causa donandi.

Analizując treść umowy w części dotyczącej polecenia, Sąd stwierdził, że nie było

to polecenie w rozumieniu art. 893 k.c., gdyż zawierało w sobie obowiązek

określonego świadczenia. Według Sądu, przy tzw. darowiźnie „obciążliwej” chodzi

o obciążenie obdarowanego świadczeniem na rzecz osoby trzeciej, a nie na rzecz

darczyńcy. Darowanie prawa wieczystego użytkowania pozostawało w ścisłym

związku z obowiązkami obdarowanego. Cel umowy, inny niż darowizna, wynika –

w ocenie Sądu – z uchwały zgromadzenia wspólników, z zeznań świadków

i pośrednio z treści samej umowy; z obu umów wynika także, że świadczenia obu

stron były ekwiwalentne wartościowo.

W tych okolicznościach Sąd Apelacyjny ocenił, że stronom umowy „chodziło nie

o bezpłatne świadczenie” ale o zawarcie umowy o cechach ekwiwalentności

wzajemnych świadczeń, przy wykorzystaniu instytucji polecenia. Strony zawarły

umowę nie w celu bezpłatnego przysporzenia majątkowego, ale w innym celu, który

wynikał z treści polecenia. Według Sądu, umowa darowizny, którą strony posłużyły

się, jako pozbawiona przyczyny prawnej, była nieważna; jako podstawę

stwierdzenia nieważności Sąd powołał art. 156 w zw. z art. 237 k.c.

Skargę kasacyjną od tego wyroku powód (pozwany wzajemny) oparł na

podstawie naruszenia prawa materialnego polegającego na: 1. niewłaściwej

wykładni art. 893 k.c. przez uznanie, że w umowie darowizny z poleceniem nie

4

można nałożyć na obdarowanego obowiązku przekazania korzyści majątkowej na

rzecz darczyńcy 2. niewłaściwej wykładni art. 888 § 1 k.c. przez uznanie

nieważności umowy z powodu braku causa donandi 3. niewłaściwym zastosowaniu

art. 156 w zw. z art. 237 k.c. oraz niezastosowaniu art. 65 § 2 k.c., wskutek czego

doszło do stwierdzenia nieważności umowy bez dokonania jej prawidłowej

kwalifikacji oraz bez ustalenia przyczyny prawnej właściwie zakwalifikowanej

umowy.

Skarżący powołał także podstawę naruszenia przepisów postępowania – art. 328

§ 2 k.p.c. przez brak „pełnego i klarownego wskazania podstawy prawnej

rozstrzygnięcia”.

We wnioskach skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie

powództwa wzajemnego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

W ujęciu art. 888 k.c. darowizna jest umową, w której darczyńca zobowiązuje

się do bezpłatnego świadczenia na rzecz obdarowanego kosztem swego majątku.

Umowa darowizny ma więc przyczynę w zamiarze darczyńcy, aby kosztem

własnego majątku nieodpłatnie wzbogacić inną osobę. W ujęciu Sądu

Apelacyjnego, przyczyna prawna umowy darowizny (causa donandi) stanowi

przesłankę ważności czynności prawnej.

W innym – właściwszym, w ocenie Sądu Najwyższego - ujęciu, pojęcie kauzy

odpowiada elementowi przedmiotowo istotnemu umowy o treści ustalonej

normatywnie w art. 888 k.c. W umowie darowizny bezpłatność należy do

essentialiae negotii. Brak takiego zamiaru (bezpłatnego przysporzenia) darczyńcy

i porozumienia stron co do tego istotnego elementu umowy powoduje niedojście

umowy do skutku, gdyż umowa darowizny nie może bez niego powstać.

Świadczenie darczyńcy musi być subiektywnie i obiektywnie bezpłatne, tj.

niezależne od uzyskania korzyści lub ekwiwalentu od obdarowanego. Czyniąc

darowiznę, darczyńca realizuje zamiar przysporzenia obdarowanemu korzyści

kosztem własnego majątku.

5

Istoty darowizny jako czynności pod tytułem darmym, nie zmienia obciążenie jej

poleceniem, czyli włożeniem na obdarowanego obowiązku oznaczonego działania

lub zaniechania, bez czynienia kogokolwiek wierzycielem (art. 893 k.c.). Z reguły

obciążenie darowizny poleceniem nie oznacza, aby taki był cel jej dokonania,

a wypełnienie polecenia nie jest traktowane jako „odpłata” za świadczenie

darczyńcy. Wbrew odmiennemu poglądowi Sądu Apelacyjnego, „adresatem”

polecenia, a więc osobą, na rzecz której obdarowany ma podjąć określone

działanie, może być nie tylko osoba trzecia, ale także darczyńca. Sam fakt, że

z wykonania polecenia ma wynikać dla darczyńcy korzyść majątkowa a dla

obdarowanego zmniejszenie wartości przedmiotu darowizny, nie stanowi podstawy

twierdzenia, że oceniana czynność nie była darowizną.

Nie niweczy to jednak znaczenia zasadniczej okoliczności, że nieodpłatność,

jako istotna przesłanka (element) darowizny, decyduje o jej bycie prawnym.

Charakter ten traci świadczenie spełnione w celu uzyskania określonego

świadczenia ekwiwalentnego. Dlatego polecenie, z zasady nie pozostające

w sprzeczności z istotą darowizny, nie może polegać na nałożeniu takich

obowiązków, które odbierają czynności charakter zdziałanej pod tytułem darmym.

Może to wystąpić w szczególności wtedy, gdy obciążenie wynikające z polecenia

na rzecz darczyńcy stanowi równoważnik świadczenia tegoż darczyńcy;

wypełnienie polecenia może w takiej sytuacji stać się oczekiwaną odpłatą za

otrzymane przysporzenie, co zniweczy jego nieodpłatny charakter. Pod znakiem

zapytania stanie wówczas uzgodniony zamiar stron i to, czy strony rzeczywiście

traktowały tę czynność jako darowiznę.

Wiążące ustalenie, że polecenie zawarte w umowie z dnia 18 grudnia

1995 r., równoważne wartościowo z przedmiotem „darowizny”, stanowiło w istocie

jej ekwiwalent, i zamierzoną odpłatę za świadczenie „darczyńcy”, zostało

poczynione w zaskarżonym wyroku na podstawie treści umowy oraz w wyniku

oceny innych dowodów. Doprowadziło to Sąd do uprawnionego stwierdzenia, że

zamiar stron i cel umowy były inne, aniżeli nieodpłatne przysporzenie z majątku

pozwanej spółki na rzecz powodowej spółdzielni.

6

W ujęciu Sądu stanowiło to o braku kauzy umowy, mającym prowadzić do jej

nieważności. Przy odmiennym, wcześniej przedstawionym, ujęciu znaczenia

prawnej przyczyny, skutki ustalonego braku nieodpłatności świadczenia pozwanego

wyrażają się w braku elementu przedmiotowo istotnego umowy darowizny; to

oznacza, że w dniu 18 grudnia 1995 r. nie została zawarta umowa darowizny.

Ostatecznie zatem, pomimo po części chybionych i nieprecyzyjnych

wywodów Sądu Apelacyjnego, jego ocena co do przesłanek prawnych darowizny

oraz polecenia, wynikiem której było zanegowanie takiego charakteru spornej

umowy, jest w ostatecznym wyniku prawidłowa. Dlatego zarzuty naruszenia art.

888 § 1 i 893 k.c. nie stanowiły skutecznej podstawy skargi kasacyjnej.

Na zarzutach tych jednak skarżący nie poprzestał twierdząc, że

zakwestionowawszy zawarcie umowy darowizny, Sąd winien był – przy

uwzględnieniu dyrektyw wykładni z art. 65 § 2 k.c. - ocenić tę umowę albo pod

kątem jej pozorności albo pod kątem ustalenia i zakwalifikowania jej jako innej

umowy, mającej odmienną, ważną przyczynę.

W pewnych sytuacjach analiza treści umowy, w tym zwłaszcza porównanie

polecenia i przedmiotu darowizny, czasem przy uwzględnieniu także innych

okoliczności, może wskazywać na pozorny charakter darowizny i rzeczywisty

zamiar stron nakierowany na zawarcie innej, wzajemnej i odpłatnej czynności

prawnej.

Jednocześnie jednak sam fakt kierowania się przez strony innym zamiarem niż

wyrażony expressis verbis w tekście umowy nie jest wystarczającą przesłanką

stwierdzenia jej pozorności.

Pozorność umowy jest okolicznością faktyczną, podlegającą ustaleniu przez sąd

meriti (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 1997 r., I CKN 51/96,

OSNC 1997/6-7/79 i z dnia 18 marca 2004 r., III CK 456/02, niepubl.). Takie

ustalenie nie zostało zawarte w podstawie faktycznej zaskarżonego orzeczenia, nie

była także przez Sąd podjęta pod tym kątem ocena prawna. Również w skardze

kasacyjnej nie została powołana podstawa odnosząca się do takiego aspektu

sprawy. Oznacza to brak możliwości jego rozważania w postępowaniu kasacyjnym.

7

Wymagał natomiast oceny zarzut zaniechania przez Sąd ustalenia

rzeczywistej treści umowy i jej kwalifikacji prawnej.

Sąd Apelacyjny zakończył proces wykładni umowy z dnia 18 grudnia 1995 r. na

etapie stwierdzenia, że nie jest to umowa darowizny w rozumieniu art. 888 k.c.,

zamykając to ustalenie przedwczesnym wnioskiem o nieważności umowy. Inaczej

rzecz ujmując, poprzestał na ustaleniu „negatywnym” (jaką umową ona nie jest), nie

ustalając, jaka umowa została rzeczywiście zawarta i nie dokonując kwalifikacji

prawnej tej właśnie umowy, chociaż dopiero wówczas możliwa była uprawniona

ocena jej ważności.

Sąd Apelacyjny, oceniwszy treść postanowień umownych oraz uzupełniające

dowody, przyjął, że strony zawarły umowę „o cechach ekwiwalentności

wzajemnych świadczeń”, przy czym ekwiwalent przeniesienia prawa wieczystego

użytkowania „darczyńcy stanowić miały ujęte w treści polecenia świadczenia

„obdarowanego”. Zaniechał jednak prawnej kwalifikacji tej umowy oraz nie poddał

jej ocenie pod kątem ważności, a w konsekwencji – nie wskazał przesłanek

mających uzasadniać stwierdzenie jej nieważności.

Reguły interpretacji oświadczenia woli nie przesądzają o skutkach czynności

prawnej, a jedynie prowadzą do ustalenia jej treści. Dalszym, koniecznym etapem

jest ustalenie konsekwencji czynności prawnej, przy czym kwalifikacji prawnej,

zmierzającej do przypisania jej określonych skutków prawnych, dokonuje

suwerennie sąd.

Na tym tle wyłania się kwestia, czy sąd związany jest „kwalifikacją stron”,

wyrażającą się w określeniu danej czynności zwrotem, nazwą zaczerpniętą

z ustawy, oznaczającą określony typ czynności (umowy).

W ocenie Sądu Najwyższego rozpoznającego skargę kasacyjną w niniejszej

sprawie, trafne jest stanowisko negujące traktowanie użycia przez strony takiego

określenia jako swoistej „kwalifikacji” czynności przez same strony, a tym bardziej –

nadawanie temu znaczenia wiążącego dla sądu. Element ten podlega

uwzględnieniu w ramach wykładni oświadczenia woli, i nie jest dla niego obojętny,

gdyż stanowi dla sądu wskazówkę istotną dla ustalenia znaczenia i celu

oświadczeń woli. W takim, ale też tylko w takim sensie, sąd winien mieć na uwadze

8

nazwę użytą przez strony, pamiętając przy tym, że zawsze cel uzgodniony

w konkretnej umowie ma pierwszeństwo przed celem typowym oraz że nazwa

nadana umowie przez strony nie decyduje o jej charakterze.

Sformułowania, którymi posłużyły się strony w umowie (w tym jej nazwa, np.

„darowizna”, „zlecenie”) podlegają uwzględnieniu w procesie wykładni umowy,

a nie przy jej kwalifikacji prawnej, która należy do sfery suwerennego działania

sądu.

Stwierdzenie, że strony nie zawarły umowy darowizny, pomimo użycia tej

nazwy oraz sformułowań zaczerpniętych z przepisów kodeksu cywilnego

o darowiźnie, nie stanowiło wystarczającej podstawy stwierdzenia jej nieważności.

Nieodzowne było bowiem w tej sytuacji dokonanie kwalifikacji prawnej tej (innej niż

darowizna) umowy i – dopiero na tym etapie – zbadanie ewentualnych przesłanek

jej nieważności.

W tym zakresie zarzuty skarżącego należało uznać za uzasadnione, co

prowadziło do uwzględnienia skargi kasacyjnej.

Trafnie zarzucono wadliwe powołanie przez Sąd na art.156 k.c., natomiast zarzut

naruszenia przepisu postępowania – art. 328 § 2 k.p.c. nie został powiązany

z wykazaniem istotnego wpływu uchybienia na wynik sprawy, co czyniło go

bezskutecznym.

Z omówionych względów Sąd Najwyższy, na podstawie art. 39815

§ 1 k.p.c.,

orzekł jak w sentencji.

db

/tp/

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.