Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 14 grudnia 2006 r.

I CSK 322/06

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I CSK 322/06

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 14 grudnia 2006 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Zbigniew Kwaśniewski (przewodniczący)

SSN Irena Gromska-Szuster (sprawozdawca)

SSN Zbigniew Strus

w sprawie z powództwa „T.” - R.M. i Wspólnicy Spółka Jawna

przeciwko „O.” S.A.

o zapłatę, ewentualnie o zobowiązanie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 14 grudnia 2006 r.,

skargi kasacyjnej strony powodowej

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 31 marca 2006 r., sygn. akt [...],

uchyla zaskarżony wyrok w części oddalającej apelację

(punkt II) oraz w części orzekającej o kosztach postępowania

apelacyjnego (punkt III) i w tym zakresie przekazuje sprawę

Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i

rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Strona powodowa wnosząc o zasądzenie od strony pozwanej

odszkodowania w kwocie 36 383 832,79 zł. ewentualnie o zobowiązanie do

zwrotnego przeniesienia na powódkę własności 253 udziałów w OP. spółka z.o.o,

powołała się na łączącą strony umowę przewłaszczenia na zabezpieczenie

udziałów powódki w OP., zgodnie z którą w razie nie spłacenia przez powódkę

pozwanej długu do dnia 30 czerwca 2003 r., pozwana uprawniona była do

zatrzymania przewłaszczonych udziałów do wysokości nie spłaconej wierzytelności,

a nadwyżkę udziałów zobowiązana była zwrotnie przewłaszczyć na powódkę.

Strona powodowa wskazała, że zgodnie z umową wartość udziałów miała być

ustalona w oparciu o średnią arytmetyczną wynikającą z wyceny wartości rynkowej

udziałów sporządzonej przez biegłych powołanych niezależnie przez każdą ze

stron i załączyła do pozwu wycenę sporządzoną na jej zlecenie przez „B.” S.A.

określającą wartość udziałów na dzień 31 grudnia 2002 r.

Strona pozwana wnosząc o oddalenie powództwa jako przedwczesnego,

zarzuciła ponadto w odpowiedzi na pozew, a wcześniej w odpowiedzi na zawarty

w pozwie wniosek o zabezpieczenie, że złożona przez powódkę wycena udziałów

dokonana przez „B.” nie jest miarodajna, bowiem sporządzona została na dzień 31

grudnia 2002 r. a zgodnie z umową wycena powinna wskazywać wartość udziałów

na dzień 30 czerwca 2003 r. Przy następnym piśmie procesowym strona pozwana

przedstawiła wycenę udziałów dokonaną przez rzeczoznawcę na jej zlecenie,

określająca wartość udziałów na dzień 30 czerwca 2003 r.

W odpowiedzi na to strona powodowa w piśmie z dnia 22 stycznia 2004 r.

stwierdziła, że jej zdaniem wolą stron umowy było, by wyceny udziałów dokonać na

koniec roku bilansowego, to jest na dzień 31 grudnia 2002 r., jednak z ostrożności

procesowej, skoro strona pozwana domaga się wyceny na dzień 30 czerwca 2003

r., strona powodowa składa taką wycenę dokonaną przez rzeczoznawców A.K. i

M.B. na jej zlecenie.

Strona pozwana powołując się na prekluzję dowodową z art. 47912

§ 1 k.p.c.

wnosiła o nie dopuszczenie dowodu z powyższej wyceny i oddalenie wszystkich

3

pozostałych wniosków dowodowych strony powodowej zgłoszonych później niż

w pozwie. Strona powodowa w związku z tym zarzutem wyjaśniła w piśmie

procesowym z dnia 1 czerwca 2004 r., że potrzeba złożenia wyceny udziałów na

dzień 30 czerwca 2003 r. powstała dopiero w związku ze stanowiskiem strony

pozwanej zajętym w toku procesu, bowiem zdaniem strony powodowej wolą stron

umowy przewłaszczenia było określenie wartości udziałów na dzień 31 grudnia

2002 r. a złożenie przez nią wyceny określającej tę wartość na dzień 30 czerwca

2003 r. wynikało z ostrożności procesowej wywołanej stanowiskiem strony

pozwanej zajętym w odpowiedzi na pozew. Strona powodowa zgłosiła też dowody

między innymi celem wykazania, że wolą stron było określenie wartości udziałów

na 31 grudnia 2002 r.

Sąd Okręgowy w W. powołując się na art. 47912

§ 1 k.p.c. oddalił wszystkie

wnioski dowodowe strony powodowej zgłoszone później niż w pozwie, w tym także

dowód z wyceny udziałów na dzień 30 czerwca 2003 r. dokonanej przez A.K. i M.B.

i wyrokiem z dnia 22 marca 2005 r. oddalił powództwo jako przedwczesne

stwierdzając, że strony nie wyczerpały procedury umownej pozwalającej na

wzajemne rozliczenie się i zwrotne przewłaszczenie udziałów. Sąd ten ustalił

między innymi, że zawarta przez strony w dniu 20 grudnia 2002 r. umowa

przewłaszczenia na pozwaną udziałów powódki w OP. przewidywała, że gdyby

zabezpieczona w ten sposób wierzytelność nie została spłacona przez powódkę do

dnia 30 czerwca 2003 r. pozwana upoważniona była do zatrzymania

przewłaszczonych udziałów do wysokości niespłaconej części wierzytelności a

resztę udziałów stanowiącą nadwyżkę miała obowiązek przewłaszczyć zwrotnie na

powódkę. Zgodnie z umową wartość udziałów miała zostać ustalona w oparciu o

powiększoną o 10% średnią arytmetyczną wynikającą z wyceny rynkowej wartości

udziałów sporządzonej niezależnie przez dwóch biegłych powołanych oddzielnie

przez każdą ze stron. Z uwagi na niespłacenie długu, pozwana zatrzymała udziały

powódki o wartości 31 210 505,01 zł. W ocenie Sądu pierwszej instancji wobec nie

przedstawienia przez powódkę pozwanej wyceny sporządzonej przez B. i nie

podjęcia próby ustalenia wartości udziałów w drodze rokowań z pozwaną, nie

powstało jeszcze wynikające z umowy roszczenie o zwrotne przewłaszczenie

4

nadwyżki udziałów a tym samym nie ma także podstaw do zasądzenia

odszkodowania za niewykonanie umowy.

W wyniku częściowego uwzględnienia apelacji strony powodowej, Sąd

Apelacyjny wyrokiem z dnia 31 marca 2006 r. zmienił punkt pierwszy wyroku Sądu

Okręgowego w ten sposób, że zobowiązał stronę pozwaną do złożenia

oświadczenia woli o przeniesieniu na stronę powodową własności 26 udziałów w

OP. spółki z o.o., a w pozostałej części oddalił apelację i orzekł o kosztach

postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny nie podzielił stanowiska Sądu pierwszej instancji co do nie

powstania roszczenia strony powodowej o zwrotne przeniesienie na nią nadwyżki

udziałów ponad wartość nie spłaconej wierzytelności uznając, że roszczenie to

powstało z chwilą upływu umownego terminu do spłacenia wierzytelności

zabezpieczonej przewłaszczeniem udziałów, określonego na dzień 30 czerwca

2003 r. Z upływem tego terminu strona pozwana miała prawo zatrzymać

przewłaszczone udziały wartości niespłaconej wierzytelności a resztę miała

obowiązek zwrócić stronie powodowej. W ocenie Sądu Apelacyjnego w świetle

postanowień umowy przewłaszczenia, wycena wartości udziałów powinna być

dokonana na dzień 30 czerwca 2003 r. przez rzeczoznawców powołanych przez

każdą ze stron. Tym samym Sąd Apelacyjny podzielił w tym zakresie stanowisko

prezentowane przez stronę pozwaną, a nie podzielił stanowiska strony powodowej,

zgodnie z którym, wolą stron było, by wartość udziałów ustalano na dzień

rozliczenia roku bilansowego, to jest na 31 grudnia 2002 r.

Sąd Apelacyjny uznał zatem za niemiarodajną wycenę udziałów na dzień

31 grudnia 2002 r. sporządzoną na zlecenie strony powodowej przez B. i załączoną

do pozwu. Uznał także, iż wycena udziałów na dzień 30 czerwca 2003 r.

sporządzona na zlecenie strony powodowej przez rzeczoznawców A.K. i M.B. i

złożona przez nią dopiero przy piśmie z dnia 22 stycznia 2004 r., nie może być

przyjęta jako dowód wobec przedstawienia jej po upływie terminu prekluzji

dowodowej z art. 47912

§ 1 k.p.c. W ocenie Sądu potrzeba powołania tego dowodu

istniała już w chwili wniesienia pozwu, a nie powstała później, jak twierdził powód,

w wyniku stanowiska pozwanego, bowiem dowód ten ma pierwszorzędne

5

znaczenie i już z twierdzeń pozwu wynikało, że strony nie są zgodne co do wyceny

udziałów.

W konsekwencji Sąd Apelacyjny uznał, że wobec nie złożenia przez powoda

już przy pozwie wyceny uwzględniającej wartość udziałów na dzień 30 czerwca

2003 r., ich wycena powinna być dokonana tylko w oparciu o opinię z dnia

13 listopada 2003 r. złożoną w toku procesu przez stronę pozwaną, która zdaniem

Sądu uczyniła to w terminie z art. 47914

§ 2 k.p.c. Zgodnie z tą opinią wartość

udziałów na dzień 30 czerwca 2003 r. wynosiła 75 100 000 zł., a powiększona

zgodnie z umową o 10% - 82 610 000 zł., co przy ilości 1 175 udziałów daje

wartość jednego udziału w kwocie 70 306,38 zł. Dług rozliczeniowy wynoszący

31 210 505,01 zł. zawierał w sobie, po zaokrągleniu, 444 udziały. Skoro zgodnie

z umową przewłaszczonych zostało 470 udziałów a niespłacony dług równy był 444

udziałom, do zwrotu pozostaje 26 udziałów, które Sąd Apelacyjny nakazał zwrócić

stronie powodowej.

Od powyższego wyroku skargę kasacyjną wniosła strona powodowa

w części oddalającej apelację i zasądzającej koszty postępowania apelacyjnego,

opierając ją na drugiej podstawie kasacyjnej i zarzucając naruszenie art. 47912

§ 1

k.p.c. przez przyjęcie, że już w pozwie powódka powinna powołać dowód, którego

potrzeba powołania powstała dopiero później, w reakcji na stanowisko strony

pozwanej, naruszenie art. 217 § 2 k.p.c. przez pominięcie przedłożonej przy pozwie

wyceny biegłego, choć nie zachodziły ku temu podstawy, naruszenie art. 233 § 1

k.p.c. przez przekroczenie swobodnej oceny dowodów w wyniku odmowy uznania

mocy dowodowej wyceny biegłego złożonej przez powoda przy pozwie oraz

naruszenie art. 278 w zw. z art. 47912

§ 1 k.p.c. przez przyjęcie, że prekluzji

dowodowej mogło zapobiec zgłoszenie w pozwie wniosku o dopuszczenie dowodu

z opinii biegłego sądowego, mimo że art. 278 k.p.c. nie może mieć w sprawie

zastosowania, gdyż na podstawie umowy wiążącej strony wycena udziałów miała

być dokonana przez biegłych powołanych przez strony, a nie wyznaczonych przez

sąd.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

6

Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. należy w świetle art. 3983

§ 3 k.p.c.

uznać za niedopuszczalny, natomiast zarzuty naruszenia art. 217 § 2 k.p.c. i art.

278 w zw. z art. 47912

§ 1 k.p.c. są bezskuteczne wobec oparcia skargi kasacyjnej

tylko na zarzutach procesowych i nie podważenia dokonanej przez Sąd Apelacyjny

wykładni woli stron w umowie przewłaszczenia z dnia 20 grudnia 2002 r. ani

wykładni tej umowy w zakresie obowiązków stron i podstawy ustalenia wartości

udziałów. Skoro stanowiska stron co do daty jaką miała uwzględniać wycena

wartości udziałów przez powołanych przez nie rzeczoznawców były rozbieżne

i powódka twierdziła, że wolą stron było wycenienie udziałów na dzień 31 grudnia

2002 r. a pozwana, że datą tą miał być 30 czerwca 2003 r., obowiązkiem Sądu było

dokonanie wykładni woli stron w tym przedmiocie, w oparciu o kryteria z art. 65 k.c.

Oceniając treść umowy oraz inne wskazane w uzasadnieniu okoliczności, Sąd

Apelacyjny uznał, że wycena udziałów miała być dokonana na dzień 30 czerwca

2003 r. Ocena ta nie może być poddana kontroli Sądu Najwyższego, bowiem

strona powodowa nie zgłosiła zarzutu naruszenia art. 65 k.c. Przy ocenie zarzutów

kasacyjnych Sąd Najwyższy jest więc związany przyjętą przez Sąd Apelacyjny

wykładnią woli stron umowy z dnia 20 grudnia 2002 r., a zatem jest związany

stwierdzeniem, że zgodnie z wolą stron, wycena udziałów miała być dokonana

przez ich rzeczoznawców na dzień 30 czerwca 2002 r. Konsekwencją tego

stanowiska, a nie zastosowania art. 217 § 2 k.p.c., było uznanie przez Sąd

Apelacyjny za niemiarodajną wyceny załączonej przez stronę powodową do pozwu,

jako ustalającej wartość udziałów na dzień 31 grudnia 2002 r., zamiast na dzień

30 czerwca 2003 r. Kasacyjny zarzut naruszenia art. 217 § 2 k.p.c. jest więc

bezprzedmiotowy.

Tak samo trzeba ocenić zarzut naruszenia art. 278 w zw. z art. 47912

k.p.c.,

skoro strona powodowa nie zgłosiła w skardze kasacyjnej zarzutów naruszenia

odpowiednich przepisów prawa materialnego, przyjętych przez Sąd Apelacyjny za

podstawę określenia wartości udziałów i wysokości zobowiązania strony pozwanej.

Ocena, czy zgodnie z umową, podstawę ustalenia wartości udziałów miały stanowić

wyceny rzeczoznawców stron czy opinia biegłego sądowego, która powinna je

zastąpić, należy do zakresu prawa materialnego, a nie stosowania przepisów

7

postępowania i nie może być skutecznie zwalczana przy pomocy zarzutu

naruszenia art. 278 w zw. z art. 47912

§ 1 k.p.c.

Uzasadniony jest natomiast zarzut naruszenia art. 47912

§ 1 k.p.c. Przepis

ten, mający zastosowanie w postępowaniu w sprawach gospodarczych

i stanowiący wyjątek od zasad określonych w art. 217 k.p.c., przewiduje tzw.

prekluzję dowodową, zobowiązując powoda do podania już w pozwie wszystkich

twierdzeń i dowodów na ich poparcie pod rygorem utraty prawa powoływania ich

w toku postępowania, chyba że wykaże, iż ich powołanie w pozwie nie było

możliwe albo że potrzeba powołania wynikła później. Ma on na celu, jak

wielokrotnie wskazywał Sąd Najwyższy, realizację szczególnie istotnego

w sprawach gospodarczych, postulatu sprawności i szybkości postępowania oraz

koncentracji materiału dowodowego i wzmocnienia zasady kontradyktoryjności. Nie

ogranicza prawa stron do obrony ani możliwości dojścia do tzw. prawdy materialnej,

a jedynie oddaje w ich ręce narzędzia umożliwiające dotarcie do niej (porównaj

między innymi uchwały Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 2004 r., III CZP 115/03,

OSNC 2005 r., nr 5, poz. 77 oraz z dnia 17 czerwca 2005 r., III CZP 26/05, OSNC

2006 r., nr 4, poz. 63). Prekluzja dowodowa obejmuje wszystkie spóźnione

twierdzenia, zarzuty i dowody, bez względu na ich znaczenie dla rozstrzygnięcia

sprawy. Dowody spóźnione sąd pomija i nie może na ich podstawie czynić ustaleń

faktycznych ani opierać rozstrzygnięcia.

Jednakże prekluzja dowodowa nie ma charakteru bezwzględnego, co wprost

wynika z drugiej części przepisu art. 47912

§ 1 k.p.c. przewidującego od niej dwa

wyjątki: gdy powołanie dowodu w pozwie nie było możliwe, albo, gdy potrzeba

powołania dowodu wynikła później, przy czym w każdym przypadku na powodzie

spoczywa obowiązek wykazania, że zachodzi jedna z tych okoliczności.

W rozpoznawanej sprawie decydujące znaczenie dla jej rozstrzygnięcia

miało przyjęcie przez Sąd drugiej instancji, że dowód z wyceny rzeczoznawców

powołanych przez powoda już w toku procesu do dokonania wyceny udziałów na

dzień 30 czerwca 2003 r., został złożony przez stronę powodową po terminie

wskazanym w art. 47912

§ 1 k.p.c., choć potrzeba jego powołania, zdaniem Sądu,

istniała już w chwili wniesienia pozwu. Sąd Apelacyjny nie podzielił przy tym

8

wywodów strony powodowej, uzasadniających, iż powołanie tego dowodu stało się

konieczne dopiero w odpowiedzi na zarzuty pozwanego, wobec czego jego

zgłoszenie nie było sprekludowane. Dla oceny kasacyjnego zarzutu naruszenia art.

47912

§ 1 k.p.c. konieczne jest zatem dokonanie wykładni drugiego wyjątku od

zasady prekluzji dowodowej, przewidzianego w tym przepisie, to jest sytuacji, gdy

potrzeba powołania dowodu powstała później, a nie już w chwili wnoszenia pozwu.

Ocena, czy sytuacja taka występuje w sprawie jest przede wszystkim zależna od

oceny, co w sprawie tej powód miał obowiązek wskazać w pozwie i jakie dowody

w nim powołać. To zaś uwarunkowane jest rodzajem roszczenia, okolicznościami

sprawy i rozłożeniem ciężaru dowodu. Przy wykładni omawianego przepisu nie

można też pominąć, że wszelkie ograniczenia praw procesowych strony, rzutujące

na możliwość udowodnienia przez nią dochodzonego roszczenia a w konsekwencji

uzyskania wyroku sądowego realizującego jej prawa podmiotowe, powinny być

wykładane ściśle, jako wyjątki od ogólnej zasady wyrażonej w art. 217 § 1 k.p.c.

zezwalającej na przedstawianie dowodów aż do zamknięcia rozprawy, przy

uwzględnieniu ustawowej odrębności wprowadzonej w tym zakresie między innymi

przez art. 47912

§ 1 k.p.c. Przy ocenie, jakie twierdzenia i dowody powód

obowiązany jest zawrzeć już w pozwie a co do jakich potrzeba ich powołania może

wyniknąć później trzeba mieć na uwadze także to, na co słusznie wskazał Sąd

Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 12 maja 2006 r. V CSK 55/06 (nie publ.)

stwierdzając, że nie można wymagać od powoda, by zgłaszał już w pozwie takie

dowody, które antycypowałyby ewentualny sposób obrony pozwanego, a tym

samym zmuszać go do przewidywania, jaką obronę podejmie pozwany i jakie

dowody zgłoszone już w pozwie mogą tę obronę unicestwić. Do takiej wykładni art.

47912

§ 1 k.p.c. nie ma podstaw, bowiem ustawodawca przewidując w nim

dopuszczalność późniejszego powołania dowodów, których potrzeba zgłoszenia

wynikła później, uwzględnił właśnie to, że strony stosunku prawnego mogą

zmieniać swoje stanowiska lub je uzupełniać, w związku z czym powód z reguły nie

może przewidzieć sposobu obrony pozwanego, który ma prawo zająć w procesie

inne stanowisko, niż zajmował poprzednio i bronić się inaczej, niż czynił to przed

procesem. Już w toku procesu może także okazać się sporna okoliczność, którą

powód uważał do tej pory za niewątpliwą i bezsporną. Omawiany przepis

9

uwzględnia także dynamikę samego procesu, w którym konieczność powołania

dowodów może powstać na skutek nowych zarzutów stron, stanowiących

odpowiedź na rozwój i wyniki postępowania dowodowego.

Dlatego od powoda należy wymagać, by już w pozwie zgłosił twierdzenia

i stosowne dowody do wykazania swojego roszczenia, jednak z reguły nie można

wymagać, by były to twierdzenia i dowody, które zakładają określoną obronę

pozwanego i jego stanowisko w kwestii stosunku prawnego będącego podstawą

roszczenia.

W rozpoznawanej sprawie, w której podstawą roszczenia była umowa

przewłaszczenia na zabezpieczenie udziałów zobowiązująca do ich zwrotu według

wskazanego w umowie sposobu określenia ich wartości, powód miał obowiązek

powołać w pozwie tę umowę, okoliczności wskazujące na powstanie wynikającego

z niej obowiązku pozwanego zwrotnego przewłaszczenia udziałów oraz wyliczenie

wartości udziałów według zasad wskazanych w umowie. Skoro w myśl umowy,

wartość udziałów dla celów rozliczenia spłaty zabezpieczonej wierzytelności

i zwrotu nadwyżki udziałów miała być wyliczona jako średnia arytmetyczna wartości

określonych w oparciu o przedstawione przez każdą ze stron wyceny

rzeczoznawców, obowiązkiem powoda było załączenie do pozwu takiej wyceny

dokonanej przez powołanego przezeń rzeczoznawcę, co powód uczynił

przedstawiając wycenę B. Umowa stron nie zawierała żadnego postanowienia

określającego na jaką datę ma być dokonana wycena udziałów przez

rzeczoznawcę a zatem, nawet jeżeli rację ma Sąd Apelacyjny, że wiele

argumentów przemawiało za przyjęciem, iż miał to być dzień zwrotu długu, to jest

30 czerwca 2003 r., nie wynikało to wprost z umowy, wobec czego powód

twierdzący, że miała to być wycena na koniec roku bilansowego, mógł przedstawić

wycenę na dzień 31 grudnia 2002 r. Nie miał obowiązku przewidzenia, że pozwany

zgłosi zarzut, iż wycena powinna być dokonana na inną datę. To, że pozwany

uważa, iż chodzi o datę 30 czerwca 2003 r. i że strony różnie rozumieją zapis

paragrafu 3 ust. 2 lit. „a” umowy z dnia 20 grudnia 2002 r., którego wykładnia jest

między nimi sporna, okazało się dopiero w toku procesu, po złożeniu przez

pozwanego pisma ze stanowiskiem wobec wniosku o zabezpieczenie i odpowiedzi

na pozew. W tej sytuacji dokonanie wykładni woli stron w zakresie tego

10

postanowienia umowy i ustalenie na jaki dzień miała być dokonana wycena

udziałów przez powołanych przez strony rzeczoznawców, należało do Sądu.

W takiej sytuacji procesowej złożenie przez stronę powodową w dniu 22 stycznia

2004 r. wyceny rzeczoznawców A.K. i M.B., określającej wartość udziałów na dzień

30 czerwca 2003 r., było uzasadnione zarzutami pozwanego zgłoszonymi w

odpowiedzi na pozew i stanowiło zabezpieczenie się powoda na wypadek, gdyby

Sąd zarzuty te podzielił. Bez wątpienia nie doszło do prekluzji dowodowej, bowiem

konieczność przedstawienia takiej wyceny powstała najwcześniej dopiero po

zgłoszeniu przez pozwanego zarzutu co do daty wyceny i to przy uwzględnieniu

najdalej idącej ostrożności procesowej strony powodowej. Słusznie zarzuca

skarżąca, że niedopuszczalne było przyjęcie przez Sąd Apelacyjny prekluzji

dowodowej wyceny dokonanej na dzień 30 czerwca 2003 r., złożonej przez powoda

w dniu 22 stycznia 2004 r., skoro obowiązkiem tego Sądu było dokonanie wykładni

woli stron w zakresie daty określenia wartości udziałów przez powołanych przez nie

rzeczoznawców, a Sąd uczynił to dopiero w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.

Strona powodowa składając pozew nie miała obowiązku przewidzieć ani zarzutu

strony pozwanej, iż wycena powinna być dokonana na dzień 30 czerwca 2003 r. ani

tym bardziej tego, że Sąd drugiej instancji podzieli to stanowisko. Nie miała zatem

obowiązku już przy pozwie przedstawić wyceny na tę datę, skoro uważała, że

wycena powinna być dokonana na dzień 31 grudnia 2002 r. i taka wycenę

przedstawiła, a to, że jest to sporne, okazało się dopiero po zajęciu stanowiska

procesowego przez stronę pozwaną. Nie miała też obowiązku w pozwie zgłaszać

wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego, skoro umowa stron

przewidywała wycenę przez rzeczoznawców powołanych przez każdą ze stron a

nie przez biegłego sądowego.

Także co do pozostałych wniosków dowodowych zgłoszonych przez stronę

powodową w toku procesu w nawiązaniu do stanowiska i wniosków strony

pozwanej, zasadny jest zarzut naruszenia art. 47912

§ 1 k.p.c. już tylko z tej

przyczyny, że Sąd Apelacyjny, mimo odpowiednich zarzutów apelacji, nie uzasadnił

dlaczego podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji oddalającego wszystkie te

wnioski z powodu prekluzji dowodowej.

11

Z tych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39815

§ 1 zd. pierwsze

k.p.c. oraz art. 108 § 2 w zw. z art. 39821

k.p.c. uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego

w zaskarżonej części i przekazał sprawę temu Sądowi do ponownego rozpoznania

i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.