Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 14 grudnia 2006 r.

I CSK 327/06

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I CSK 327/06

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 14 grudnia 2006 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Zbigniew Kwaśniewski (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Irena Gromska-Szuster

SSN Zbigniew Strus

w sprawie z powództwa "R." Spółki z o.o.

przeciwko M.P.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 14 grudnia 2006 r.,

skargi kasacyjnej strony powodowej

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 16 marca 2006 r., sygn. akt [...],

uchyla zaskarżony wyrok w punktach 1) i 4) (pierwszym

i czwartym) i w tym zakresie przekazuje sprawę Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Sąd pierwszej instancji uwzględnił w całości powództwo, zasądzając

solidarnie od pozwanych Fundacji O. i M.P. na rzecz powodowej spółki kwotę

195.352 zł wraz z ustawowymi odsetkami i kosztami postępowania. Uznał, że

zobowiązanie Fundacji wobec powódki zostało osobiście poręczone przez

pozwanego M.P., który działał jednocześnie w imieniu Fundacji oraz w imieniu

własnym jako poręczyciel.

Apelację pozwanego M.P. uwzględnił Sąd Apelacyjny zmieniając zaskarżony

wyrok Sądu I instancji w ten sposób, że powództwo przeciwko M.P. oddalił,

zasądzając na jego rzecz od powódki zwrot kosztów procesu. W kolejnym, drugim

punkcie sentencji wyroku, Sąd odwoławczy oddalił apelację Fundacji O.

Sąd Apelacyjny nie podzielił oceny Sądu I instancji, że pozwany M.P.

osobiście poręczył za zobowiązanie Fundacji, a także nie podzielił oceny, że

pozwany M.P. podpisując porozumienie z dnia 31 lipca 1997 r. działał jednocześnie

w imieniu Fundacji oraz w imieniu własnym jako poręczyciel. Odwołując się do

brzmienia umowy (Porozumienia) z dnia 31 lipca 1997 r. Sąd odwoławczy uznał, że

nie ma podstaw do przyjęcia, iż złożony przez pozwanego M.P. podpis został

złożony także w jego imieniu jako osoby fizycznej.

Wskazując na przepis art. 876 § 2 k.c. Sąd drugiej instancji stwierdził, że

przewidziany nim wymóg formy dla oświadczenia poręczyciela oznacza,

że poręczyciel powinien podpisać to oświadczenie w imieniu własnym. Sąd ten

uznał zarazem, że pozwany M.P. złożył podpis wyłącznie w imieniu osoby prawnej

jako organ uprawniony do jej reprezentowania, zatem zapis widniejący w treści

porozumienia świadczy co najwyżej o uzewnętrznieniu przez tego pozwanego

zamiaru zawarcia umowy poręczenia. Zdaniem Sądu drugiej instancji,

o zaciągnięciu zobowiązania przez poręczyciela decyduje dopiero podpisanie

umowy w imieniu własnym, a brak takiego podpisu eliminuje wyrażenie woli

poręczenia. Na powódce spoczywał z mocy art. 6 k.c. ciężar dowodu, że pozwany

3

M.P. złożył oświadczenie woli także w imieniu własnym, a taka okoliczność nie

została wykazana, uznał Sąd odwoławczy.

Wyrok Sądu Apelacyjnego zaskarżyła powódka w części dotyczącej

oddalenia powództwa przeciwko pozwanemu M.P., opierając skargę kasacyjną na

zarzutach mieszczących się w ramach pierwszej podstawy kasacyjnej.

Skarżąca zarzuciła wadliwą wykładnię przepisów art. 876 § 2 k.c. i art. 78

§ 1 k.c. polegającą na błędnym przyjęciu, że w wypadku równoczesnego działania

osoby fizycznej w charakterze organu osoby prawnej oraz w charakterze

poręczyciela, oprócz złożenia w formie pisemnej oświadczenia woli i złożenia

własnoręcznego podpisu pod tym dokumentem, konieczne jest nadto oddzielne

podpisanie go przez tę osobę w charakterze poręczyciela i oddzielne w charakterze

organu osoby prawnej.

Ponadto skarżąca zarzuciła niewłaściwe zastosowanie art. 65 § 1 i 2 k.c.

poprzez dokonanie wadliwej wykładni „Porozumienia” z dnia 31 lipca 1997 r.

w części dotyczącej umowy poręczenia, bez uwzględnienia okoliczności złożenia

oświadczenia, jak również bez uwzględnienia zgodnego zamiaru stron i celu

umowy.

Wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie w całości apelacji

pozwanego M.P. oraz o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego i

kasacyjnego.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżąca akcentuje twierdzenie, że

z przepisu art. 78 § 1 k.c. wynika niewątpliwie, iż do zachowania formy pisemnej

wystarcza złożenie własnoręcznego podpisu na dokumencie obejmującym treść

oświadczenia woli, ponieważ to z treści dokumentu wynika w jakim charakterze

dana osoba złożyła podpis. Zdaniem strony skarżącej, brak wzmianki przy podpisie

jest nieistotny dla przesądzenia o tym, w jakim charakterze działał pozwany

składający podpis pod dokumentem, bo rozstrzyga o tym wykładnia całości

„Porozumienia”.

Naruszenie art. 65 § 1 i 2 k.c. uzasadnia powódka zaniechaniem dokonania

przez Sąd Apelacyjny drugiej, obiektywnej fazy wykładni postanowień

„Porozumienia”, a więc uwzględnienia sensu rozumienia ich przez adresata

4

„Porozumienia”. Skarżąca twierdzi zarazem, że w tej fazie procesu wykładni

przeważa ochrona zaufania odbiorcy oświadczenia woli nad rozumieniem

oświadczenia przez składającego go nadawcę. Nadto powódka podkreśla, że tekst

dokumentu nie stanowi wyłącznej podstawy wykładni oświadczeń woli składanych

indywidualnie oznaczonym osobom, a Sąd Apelacyjny nie uwzględnił zeznań osób

bezpośrednio uczestniczących w podpisaniu Porozumienia.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna podlegała uwzględnieniu wobec zasadności zgłoszonych

w niej zarzutów. W następstwie oparcia jej wyłącznie na pierwszej podstawie

kasacyjnej, oceny przedstawionych zarzutów należało dokonać z uwzględnieniem

ustalonego stanu faktycznego, będącego podstawą orzekania dla Sądu drugiej

instancji.

Trafne okazały się zarzuty błędnej wykładni przepisów art. 876 § 2 k.c. i art.

7 8 § 1 k.c. Sąd Apelacyjny błędnie uznał, że spełnienie wymogu zachowania formy

pisemnej przy składaniu oświadczenia przez poręczyciela wymaga podpisania

przez niego tego oświadczenia „... w imieniu własnym”, a brak takiego podpisu

przesądza o braku wyrażenia woli poręczenia. Taką interpretację zasadnie

zakwestionowała strona skarżąca. Przepis art. 876 § 2 k.c. określa wyłącznie

wymóg zachowania formy pisemnej zastrzeżonej pod rygorem nieważności dla

złożenia oświadczenia przez poręczyciela.

Natomiast przesłanki przesądzające o dochowaniu tej formy określa przepis

art. 78 § 1 k.c., który wyraźnie stanowi, że do zachowania formy pisemnej

wystarcza złożenie własnoręcznego podpisu na dokumencie obejmującym treść

oświadczenia woli. Konieczne jest więc wyłącznie własnoręczne podpisanie tego

dokumentu, bez potrzeby równoczesnego wskazywania w jakim charakterze, czy

też w czyim imieniu działa osoba składająca własnoręczny podpis.

O rozstrzygnięciu tej ostatniej kwestii przesądza bowiem brzmienie dokumentu,

a ściślej treść objętego nim oświadczenia woli osoby, której własnoręczny podpis

znalazł się na dokumencie. Podpis taki stanowi zatwierdzenie treści dokumentu

i dlatego powinien być umieszczony bezpośrednio pod znajdującym się w nim

tekstem na znak, że tylko poprzedzająca podpis część dokumentu objęta jest

5

oświadczeniem woli lub wiedzy podpisanego. Trafnie więc wywodzi strona

skarżąca, że ani przepis art. 876 § 2 k.c., ani przepis art. 78 § 1 k.c. nie przewidują

wymogu oddzielnego, a więc w istocie dwukrotnego, złożenia podpisu pod

dokumentem przez osobę fizyczną i to nawet wówczas, jeśli równocześnie działa

ona niejako w „podwójnym charakterze”, tj. jako poręczyciel oraz jako

jednoosobowy organ lub członek organu kolegialnego osoby prawnej.

O tym, czy podpisujący własnoręcznie dokument złożył oświadczenie

o udzieleniu poręczenia, świadczy wyłącznie treść złożonego oświadczenia woli

znajdującego się w części dokumentu poprzedzającej złożony w nim podpis, a nie

zamieszczenie przy podpisie wzmianki wskazującej w jakim charakterze działa

osoba, która podpis złożyła. Ewentualna rozbieżność stanowisk stron dokonanej

czynności prawnej w kwestii treści złożonego oświadczenia woli wymaga zatem

zastosowania przepisów art. 65 § 1 i 2 k.c. i ustalania treści tego oświadczenia przy

pomocy przesłanek określonych w tych przepisach. Dopiero wynik tych zabiegów

pozwoli na ocenę w jakim charakterze działał pozwany M.P. i jakiej treści

oświadczenie złożył. Również w reprezentatywnym piśmiennictwie podkreśla się,

że z treści dokumentu wynika w jakim charakterze dana osoba złożyła swój podpis.

Ponieważ Sąd Apelacyjny, w następstwie błędnej wykładni przepisów

art. 876 § 2 k.c. i art. 78 § 1 k.c., wykluczył działanie pozwanego M.P.

w charakterze poręczyciela, bez uprzedniego zbadania treści oświadczeń

woli złożonych w dokumencie, pomimo ich odmiennego rozumienia

przez powódkę i wymienionego pozwanego, przeto Sąd ten bezzasadnie

zaniechał zastosowania przepisu art. 65 § 1 i § 2 k.c. Zarzut skargi

kasacyjnej niezastosowania tego przepisu okazał się więc uzasadniony.

W piśmiennictwie trafnie przyjmuje się, że zasadniczo obojętne jest dosłowne

brzmienie pisemnego oświadczenia woli poręczyciela, które nie musi nawet

zawierać słowa „poręczam”, a wystarczy posłużenie się każdym równoznacznym

zwrotem. Oświadczenie musi być jednak tak zredagowane, aby w dostateczny

sposób ujawniało wolę poręczyciela do zobowiązania się względem wierzyciela.

Wynika to z celu, któremu przede wszystkim służyć ma przepis art. 876 § 2 k.c.

Tymczasem Sąd Apelacyjny zaniechał analizy w szczególności treści pkt 3

„Porozumienia” stron z dnia 31 lipca 1997 r., które wymagało dokonania wykładni

6

wobec rozbieżnego stanowiska stron. W orzecznictwie podkreśla się, że druga,

obiektywna faza tzw. kombinowanej metody wykładni przyjmowanej na tle art. 65

k.c. sprowadza się do ustalenia sensu oświadczenia woli na podstawie przypisania

normatywnego czyli tak, jak jego adresat sens ten rozumiał i rozumieć powinien.

Decydujący jest więc punkt widzenia odbiorcy, który z należytą starannością

dokonuje wykładni zmierzającej do odtworzenia treści myślowych osoby składającej

oświadczenie woli. Akcentuje się w orzecznictwie przewagę ochrony zaufania

odbiorcy oświadczenia woli nad rozumieniem nadawcy. Nadto wykładnia

poszczególnych sformułowań wymaga uwzględnienia całego kontekstu, w tym

także związków treściowych występujących między zawartymi w tekście

postanowieniami, okoliczności złożenia oświadczenia, celu oświadczenia woli

wskazanego w tekście lub zrekonstruowanego na podstawie innych zawartych

w dokumencie postanowień (porównaj uzasadnienie uchwały składu siedmiu

sędziów z dnia 29 czerwca 1995 r., III CZP 66/95, OSNC 1995, Nr 12, poz. 168).

Wreszcie, tekst dokumentu nie stanowi wyłącznej podstawy wykładni ujętych w

nim oświadczeń woli składanych konkretnym adresatom. Pomimo ograniczeń

dowodowych wynikających z art. 247 k.p.c. dopuszczalny jest dowód ze świadków

lub z przesłuchania stron, jeżeli jest to potrzebne do wykładni niejasnych

oświadczeń woli stron zawartych w dokumencie. Przeprowadzenie takich dowodów

nie jest wówczas skierowane przeciwko osnowie dokumentu, a mają one jedynie

posłużyć ustaleniu jej treści w drodze procesu wykładni (por. orzeczenia Sądu

Najwyższego z dnia 18 września 1951 r., C 112/51, OSN 1952 r., poz. 70 oraz

z dnia 4 lipca 1975 r., III CRN 160/75, OSPiKA 1977 r., poz. 6).

W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji, działając na

podstawie art. 39815

§ 1 k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.