Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 13 grudnia 2007 r.

I CSK 309/07

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I CSK 309/07

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 13 grudnia 2007 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Krzysztof Pietrzykowski (przewodniczący)

SSN Irena Gromska-Szuster

SSN Zbigniew Kwaśniewski (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa Klubu "P." Sportowej Spółki Akcyjnej

przeciwko S. GmbH w H.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 13 grudnia 2007 r.,

skargi kasacyjnej strony powodowej

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 7 lutego 2007 r., sygn. akt [...],

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i orzeczenia

o kosztach postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Sąd drugiej instancji wyrokiem reformatoryjnym z dnia 7 lutego 2007 r.

zmienił zaskarżony apelacją wyrok w ten sposób, że uchylił nakaz zapłaty w całości

i oddalił powództwo o zapłatę kwoty 400.000 zł z tytułu obowiązku wynikającego –

zdaniem powódki – z § 3 ust. 7 umowy z dnia 18 grudnia 2002 r. zawartej między

stronami sporu.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd I instancji prawidłowo ustalił okoliczności

faktyczne, które były między stronami niesporne, natomiast dokonał błędnej

interpretacji treści łączącej strony umowy w części dotyczącej jej postanowienia

zawartego w § 3 pkt 7, w którym użyto określenia „dalszy transfer”.

Sąd odwoławczy podkreślił, że sama strona powodowa przyznawała, iż miało

miejsce wypożyczenie zawodnika, czyli tzw. transfer czasowy, ale zarazem

twierdziła, że umowa łącząca strony sporu dotyczyła wszelkich transferów

zawodnika, w tym także transferów czasowych.

Zdaniem Sądu drugiej instancji nie ulega wątpliwości, że zapis § 3 pkt 7

umowy dotyczący „dalszego transferu” był rozumiany przez strony jako tzw. transfer

definitywny w rozumieniu stałej zmiany przynależności klubowej, tj. połączony

z przejściem do nowego klubu wszelkich praw do tego zawodnika i z przekazaniem

jego karty zawodniczej. Sąd odwoławczy uznał za bezsporne, że nie doszło do tak

rozumianego transferu zawodnika P.K. do Klubu L. Za stanowiskiem, że umowa

stron dotyczyła wyłącznie transferu definitywnego przemawia to, że powodowy klub

był dłużnikiem pozwanego w następstwie cesji wierzytelności, której zaspokojenie

przez powódkę wobec strony pozwanej miało nastąpić przez bezpłatne

przetransferowanie zawodnika do klubu wskazanego przez stronę pozwaną.

Uzgodnienie stron co do nieodpłatnego przejścia P.K. do klubu wskazanego przez

pozwanego i równoczesne przyjmowanie, że korzyści przynoszone przez umowy

wypożyczenia, tzw. transfery czasowe, przypadają powódce byłoby zupełnie

nielogiczne i sprzeczne z celem umowy, stwierdził Sąd Apelacyjny. Nadto uznał, że

określona w § 3 ust. 7 umowy wysokość wynagrodzenia oraz kwotowe i

3

procentowe progi przyjęte dla rozliczeń między stronami świadczą o tym, że to

postanowienie umowy dotyczy jedynie transferu definitywnego, a takim transferem

nie było czasowe przejście zawodnika do klubu W. na podstawie umowy zawartej

między klubami W. i L. oraz kontraktu o profesjonalne wykonywanie [...] zawartego

między zawodnikiem a klubem W. W konkluzji Sąd Apelacyjny ocenił jako

okoliczność nie pozostawiającą wątpliwości, że sformułowanie użytego w § 3 pkt. 7

umowy stron terminu „dalszy transfer” dotyczyło jedynie transferu definitywnego,

a takiego nie przewidywała umowa wypożyczenia zawarta między klubami W. i L.

Skarga kasacyjna strony powodowej, zaskarżająca wyrok w całości, oparta

została na obu podstawach kasacyjnych. W ramach pierwszej z nich zarzucono

obrazę art. 65 k.c. oraz art. 6 k.c. w związku z art. 353 k.c. Zarzutem naruszenia

przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, objęto

przepisy art. 233 § 1 k.p.c. art. 232 k.p.c., art. 229 k.p.c. i art. 228 k.p.c.

Powódka wniosła o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie

sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania, ewentualnie o jego

uchylenie i zmianę poprzez uwzględnienie powództwa.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej, w odniesieniu do zarzutu naruszenia art.

65 § 2 k.c., strona skarżąca wskazała na błędne zaniechanie zastosowania metody

lingwistycznej i ustalenie zgodnego zamiaru stron i celu umowy odmiennie od jej

literalnego brzmienia, tylko w oparciu o twierdzenia strony pozwanej i bez

przeprowadzenia dowodów z przesłuchania stron i zeznań świadków. Nadto

powódka zarzuciła nie uwzględnienie wszystkich postanowień umowy,

bezpodstawną analizę wyrazu „wypożyczenie”, nie użytego w umowie stron, a

nadto błędne zastosowanie celowościowej metody wykładni i uzyskanie

nielogicznych i wewnętrznie sprzecznych wniosków.

Skarżąca zarzuciła także nie uwzględnienie zwyczajów obowiązujących

w środowisku, a mających formalną postać przepisów wewnątrz - związkowych.

Uzasadnienie zarzutu obrazy art. 6 k.c. uzasadniono w skardze tym, że to

pozwany powinien udowodnić, iż transfer czasowy nie jest transferem w rozumieniu

umowy, ponieważ pozwany z tego twierdzenia wywodzi skutek prawny w postaci

4

żądania oddalenia powództwa, a ciężar dowodu faktów tamujących oraz

niweczących obciąża pozwanego.

Uzasadnienie zarzutów naruszenia przepisów procesowych objęło

kwestionowanie uprawnienia Sądu do analizy dokumentu nie załączonego do akt

sprawy oraz powołanie się przez Sąd na fakty powszechnie znane w postaci

wysokości sum osiąganych na polskim rynku transferowym, które nie mają

charakteru takich faktów.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Skarga kasacyjna podlegała uwzględnieniu, ponieważ niektóre spośród

zgłoszonych w niej zarzutów okazały się uzasadnione.

Bezsporne jest, że podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty

dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów (art. 3983

§ 3 k.p.c.). Nie oznacza

to jednak automatycznie, że wszystkie z zarzutów naruszenia przepisów k.p.c.,

zgłoszonych w ramach drugiej podstawy kasacyjnej choć mieszczących się

w rozdziale obejmującym przepisy poświęcone przedmiotowi i ocenie dowodów,

można uznać za zarzuty dotyczące ustalenia faktów i oceny dowodów,

z negatywnym procesowo dla strony skarżącej skutkiem. Zasadnie zarzuca strona

powodowa, że Sąd Apelacyjny uczynił podstawą swoich rozważań, przy badaniu

zgodnego zamiaru stron tego sporu, dokument w postaci umowy z 27.02.2003 r.

zawartej pomiędzy klubami W. i WKP L., który to dokument nie znajduje się w

aktach sprawy. Tymczasem z mocy art. 233 § 1 k.p.c. podstawą własnego

przekonania Sądu, przy ustalaniu zgodnego zamiaru stron i celu umowy z dnia 18

grudnia 2002 r., musi być wszechstronne rozważenie ale tylko zebranego

materiału, a jego elementem nie był dokument zawierający tekst umowy

z 27.02.2003 r. łączącej kluby W. i L. Ponieważ także tę ostatnio powołaną umowę

Sąd II instancji uznał za podstawę oceny zgodnego zamiaru stron umowy z dnia 18

grudnia 2002 r., a dokument umowy z 27 lutego 2003 r. nie był elementem

zebranego w tej sprawie materiału, przeto doszło do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.

w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Tak sformułowany

w skardze kasacyjnej zarzut nie mieści się w hipotezie normy art. 3983

§ 3 k.p.c.,

ponieważ strona skarżąca nie zarzuca wadliwej oceny dowodu, ale zarzuca Sądowi

oparcie wykładni oświadczeń woli stron dokonywanej z zastosowaniem przesłanek

5

z art. 65 § 2 k.c., na dokumencie, który nie był elementem zgromadzonego w

sprawie materiału.

Również zarzut naruszenia przepisów art. 228 k.p.c. oraz art. 232 k.p.c.

okazał się zasadny, a ponieważ Sąd Apelacyjny dokonał oceny zgodnego zamiaru

stron umowy z dnia 18 grudnia 2002 r. z obrazą tych przepisów k.p.c., to mogła

mieć ona istotny wpływ na wynik sprawy, której istotą jest właśnie ustalenie jaki był

zgodny zamiar stron i cel umowy. Sąd Apelacyjny oparł się mianowicie na danych

dotyczących wysokości sum osiąganych na polskim rynku transferowym w czasie

zawarcia przedmiotowej umowy, bez jakiegokolwiek wskazania na źródło (dowód)

pochodzenia tych danych. Zasadnie zatem zarzuca strona skarżąca, że nie

wymagają dowodu tylko fakty powszechnie znane, jak również fakty znane sądowi

urzędowo. Nie sposób zanegować trafności stanowiska strony skarżącej, że nie są

faktami powszechnie znanymi dane dotyczące wysokości sum osiąganych na

polskim rynku transferowym, natomiast jeżeli dane te Sąd Apelacyjny uznał za fakt

znany mu urzędowo, to powinien na rozprawie zwrócić na niego uwagę stron

(art. 228 § 2 k.p.c.), czego nie uczynił, uwzględniając brzmienie zapisów

w protokole rozprawy apelacyjnej. Ponieważ z powołaniem się również na

wspomniane, a dowodowo nieudokumentowane, dane dotyczące wysokości sum

na rynku transferowym Sąd Apelacyjny dokonał wykładni postanowień § 3 pkt 7

umowy z dnia 18 grudnia 2002 r. łączącej strony tego sporu, a będących źródłem

ich konfliktu i rozbieżności stanowisk, przeto obraza także ostatnio wymienionych

przepisów k.p.c. mogła mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Również zarzut naruszenia przepisów art. 65 k.c. okazał się uzasadniony.

Wykładnia oświadczeń woli stron umowy wymaga przede wszystkim

badania zgodnego zamiaru stron i celu umowy, aniżeli opierania się na jej

dosłownym brzmieniu. Takie ujęcie woli ustawodawcy wyrażonej w art. 65 § 2 k.c.

nie sprzeciwia się jednak stanowisku, że wykładnia postanowień umowy nie może

zarazem powadzić do rezultatów, które byłyby w sposób oczywisty sprzeczne

z utrwalonym na piśmie brzmieniem umowy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia

29 października 2004 r. III CK 468/03, LEX nr 176 102). Jednakże użyte w § 3

ust. 7 umowy stron wyrażenie „dalszego transferu”, ani nie pozwala na

kategoryczne przesądzenie, iż oznacza ono tylko transfer definitywny, a więc

6

ostateczny, ani też, że stronom chodziło o każdą kolejną, następną, choćby tylko

czasową zmianę barw klubowych. Samo brzmienie tego postanowienia umowy nie

pozwala więc na kategoryczne wyłożenie oświadczenia woli stron, a zatem słusznie

Sąd Apelacyjny uznał za niezbędne dokonywanie jej wykładni z zastosowaniem

ustawowych przesłanek wynikających z przepisów art. 65 k.c. Jednakże naruszenie

art. 65 § 2 k.c. polegało na dokonaniu przez Sąd Apelacyjny wykładni oświadczeń

woli stron z pominięciem zbadania zgodnego ich zamiaru i celu umowy, a więc

z uwzględnieniem założeń każdej ze stron, a ograniczenie się tylko do badania

zamiaru i celu towarzyszącego stronie pozwanej przy zawarciu umowy. Sąd

Apelacyjny wyraźnie bowiem wskazał na to, że motywem zawarcia umowy łączącej

strony sporu była spłata przez powódkę przysługujących stronie pozwanej

wierzytelności związanych z osobą zawodnika P.K., której dokonanie nastąpi

poprzez bezpłatne przetransferowanie tego [...] do wskazanego przez pozwaną

klubu. Sąd II instancji w tej sytuacji przyjął, że sprzeczne z tak określonym celem

umowy i zupełnie nielogiczne byłoby uznanie, że korzyści wynikające z tzw.

transferów czasowych miałyby przypadać powódce. Tymczasem zasadnie

zarzucono w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, że Sąd Apelacyjny pominął

wynikający z art. 65 § 2 k.c. wymóg badania zgodności zamiaru stron i ich

zgodnego celu zawarcia umowy, wskutek nieuwzględnienia przy dokonywaniu

wykładni postanowienia § 3 ust. 7 umowy brzmienia postanowień § 1 i § 2 tejże

umowy z dnia 18 grudnia 2002 r. W § 1 tej umowy strony wyraźnie wskazały na

zamiar uregulowania wzajemnych zobowiązań istniejących między nimi, a więc nie

tylko na wolę zaspokojenia przez powódkę wierzytelności przysługującej stronie

pozwanej. Natomiast w § 2 zdanie drugie łączącej strony sporu umowy wymieniono

roszczenie wzajemne powódki z określeniem jego wysokości, powiększonej o

dodatkowe należności z równoczesnym wskazaniem ich tytułów. Zaniechanie

zatem wymogu zbadania zamiaru obu stron i celu zawarcia umowy przez każdą z

nich, nie mogło doprowadzić do stanowczego ustalenia, jaki był ich zgodny zamiar

i cel umowy, co przesądza o niewłaściwym zastosowaniu przepisu art. 65 § 2 k.c.

Tłumaczenie oświadczenia woli strony powodowej nie powinno również pomijać

ustalonych zwyczajów (art. 65 § 1 k.c.), przy dokonywaniu wykładni terminu

7

„transfer”, który w uchwale Zarządu [...] z 2002 r. utożsamiany jest ze zmianą

przynależności klubowej, mogącą mieć charakter definitywny lub czasowy.

Natomiast jako chybiony ocenić należało zarzut skargi kasacyjnej

naruszenia art. 6 k.c., ponieważ jego uzasadnienie wyraźnie dowodzi, że został on

skierowany pod adresem strony pozwanej, a nie Sądu drugiej instancji. Strona

skarżąca kwestionuje (str. 13 skargi kasacyjnej) trafność stanowiska pozwanej,

że to powódka powinna udowodnić, iż transfer czasowy jest transferem

w rozumieniu postanowienia umowy z dnia 18 grudnia 2002 r. Jednakże Sąd

Apelacyjny ani nie podzielił, ani nie zaaprobował stanowiska pozwanej w tym

przedmiocie, a zatem sformułowany pod adresem tego Sądu zarzut naruszenia art.

6 k.c. ocenić należało jako bezzasadny.

Wobec trafności niektórych spośród zgłoszonych w skardze kasacyjnej

zarzutów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji, działając na podstawie art. 39815

§ 1 k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.