Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 23 kwietnia 2010 r.

II PK 295/09

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II PK 295/09

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 23 kwietnia 2010 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Beata Gudowska (przewodniczący)

SSN Małgorzata Gersdorf (sprawozdawca)

SSN Jolanta Strusińska-Żukowska

w sprawie z powództwa X. Y.

przeciwko Szkole Dziennikarskiej

o odszkodowanie z tytułu zakazu konkurencji,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 23 kwietnia 2010 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w W.

z dnia 7 maja 2009 r.,

uchyla zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego w W. i przekazuje

temu sądowi sprawę do ponownego rozpoznania i orzeczenia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 20 grudnia 2007 r., sygn. … 719/06 Sąd Rejonowy zasądził

od pozwanej Szkoły Dziennikarskiej na rzecz powoda X.Y. kwotę 5.737,20 zł

tytułem odsetek ustawowych od niewypłaconego w terminie wynagrodzenia za

2

pracę oraz kwotę 39.000 zł tytułem odszkodowania z umowy o zakazie konkurencji.

Sąd nadał rygor natychmiastowej wykonalności. W zakresie roszczenia o

wynagrodzenie za okres od listopada 2004 roku do sierpnia 2005 r. z uwagi na

cofnięcie przez powoda powództwa, postępowanie umorzył, a w pozostałym

zakresie powództwo oddalił. Postanowieniem z dnia 4 lutego 2008 r. Sąd Rejonowy

uzupełnił wyrok w ten sposób, że zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę

1.539 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego oraz zasądził od powoda

na rzecz pozwanej Szkoły Dziennikarstwa kwotę 1.161 zł tytułem zwrotu kosztów

zastępstwa procesowego.

Powyższe rozstrzygnięcie Sąd podjął na podstawie następujących ustaleń

faktycznych: powód X. Y. był zatrudniony w Szkole Dziennikarstwa w W. na czas

określony od dnia 17 czerwca 2002 r., a następnie od dnia 1 października 2002 r.

na czas nieokreślony na stanowisku pełnomocnika rektora.

Założycielem pozwanej była Fundacja […]. Do kompetencji Założyciela

należało m. in. powoływanie i odwoływanie rektora i dyrektora generalnego oraz

ustalanie wysokości ich wynagrodzeń. Rada Fundacji uchwałą Nr …/2002 z 10

grudnia 2002 r. powołała powoda z dniem 1 grudnia 2002 roku na stanowisko

Rektora na trzyletnią kadencję.

W dniu 31 grudnia 2002 r. strony na mocy porozumienia rozwiązały łączącą

je umowę o pracę z dnia 1 października 2002 r. W trakcie trwania umowy na

stanowisku rektora, powód dniu 6 stycznia 2003 r. zawarł z pozwaną kolejną

umowę o pracę, tym razem na stanowisku nauczyciela akademickiego - starszego

wykładowcy.

Zgodnie z § 8 ww. umowy powód jako Rektor mógł wypowiedzieć funkcję lub

pozwana mogła go odwołać z funkcji Rektora w sytuacjach określonych Statutem z

wyprzedzeniem co najmniej 3 miesięcznym pod rygorem odszkodowania. Jeżeli

zaś odwołanie nastąpiłoby wcześniej niż przed upływem czasu, na który został

powód powołany przysługiwało mu trzymiesięczne odszkodowanie w wysokości

równej średnim przychodom brutto uzyskanym z pełnych trzech miesiącach

kalendarzowych poprzedzających odwołanie.

W § 10 umowy o pracę zawarto postanowienie o zakazie konkurencji i

klauzulę konkurencyjną. Zgodnie z zakazem konkurencji powód nie mógł bez

3

pisemnej zgody Założyciela świadczyć usług, dzieła lub innej pracy na rzecz innych

podmiotów prowadzonych przez jakiekolwiek osoby w kraju i za granicą,

bezpośrednio lub pośrednio, samodzielnie lub niesamodzielnie, odpłatnie lub

nieodpłatnie, na podstawie stosunku pracy lub innego stosunku prawnego;

bezpośrednio lub pośrednio posiadać akcji (udziałów) lub uczestniczyć na innej

podstawie w przedsiębiorstwach w kraju i za granicą, jeżeli przedsiębiorstwa te są

konkurencyjne dla pozwanej; obejmować funkcji w organach zarządzających,

kontrolnych lub stanowiących innych osób w kraju i za granicą; podejmować i

prowadzić działalności gospodarczej na własny lub cudzy rachunek lub wykonywać

wolnego zawodu. Zgodnie z klauzulą konkurencyjną po wygaśnięciu funkcji lub

rozwiązaniu umowy powód był zobowiązany do: niepodejmowania pracy lub

świadczenia usług na podstawie dowolnego stosunku prawnego oraz do

nieobejmowania funkcji w organach zarządzających, kontrolnych lub stanowiących

innych osób, a także funkcji doradczych oraz podejmowania i prowadzenia

działalności gospodarczej na własny lub cudzy rachunek - przez czas 1 roku od

dnia odwołania z funkcji - wypowiedzenia lub wygaśnięcia umowy, jeżeli osoby te

lub działalność ich przedsiębiorstw są na terytorium kraju konkurencyjne dla po-

zwanej; - niepodejmowania przez okres 2 lat od dnia wygaśnięcia umowy - odwoła-

nia z funkcji jakichkolwiek działań zmierzających do zatrudnienia na własny lub

cudzy rachunek osób spośród władz, wykładowców i pracowników pozwanej.

Umowa o pracę przewidywała odszkodowanie z tytułu powstrzymywania się

od podejmowania działalności konkurencyjnej w wysokości 3 250 zł miesięcznie

przez cały okres obowiązywania klauzuli. W umowie przewidziano możliwość

odstąpienia od stosowania klauzuli konkurencyjnej lub zmiany jej zakresu

obowiązywania. Odpowiednie oświadczenie mogło być złożone przez pozwaną na

piśmie nie później niż na dwa tygodnie przed wygaśnięciem funkcji Rektora.

Termin ten mijał ad casum 17 sierpnia 2005 r.

Sąd Rejonowy ustalił, że pismem z dnia 17 sierpnia 2005 r. – otrzymanym

przez powoda 18 sierpnia 2005 r. – Zarząd Fundacji odstąpił od klauzuli

konkurencyjnej. Z dniem 17 sierpnia 2005 r. Zarząd podjął także uchwałę o

odwołaniu powoda z dniem 31 sierpnia 2005 r. z funkcji rektora w związku z

zakończeniem kadencji.

4

W zakresie roszczenia o odszkodowanie z umowy o zakazie konkurencji

Sąd uznał, że pozwana nie poinformowała powoda we właściwym terminie o

odstąpieniu od umowy. Powód oświadczenie otrzymał 18 sierpnia 2005 r. a zatem

mniej niż dwa tygodnie przed rozwiązaniem stosunku pracy. Ponieważ powód – jak

wynika z jego oświadczeń – nie prowadził działalności konkurencyjnej po

rozwiązaniu stosunku pracy, należało mu się odszkodowanie przewidziane umową.

Apelację od tego wyroku wywiódł pełnomocnik pozwanej, zarzucając

naruszenie art. 61 § 1 k.c. przez jego niewłaściwą wykładnię przez przyjęcie, że

moment złożenia pisma w rektoracie nie mógł być uznany za doręczenie

oświadczenia powodowi. Ponadto wywiedziono naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. oraz

art. 60 k.c. i 65 § 2 k.c.

Sąd Okręgowy przyjął, że kluczowe dla rozstrzygnięcia sprawy było

ustalenie daty, w której doszło do złożenia powodowi oświadczenia woli o

odstąpieniu od umowy o zakazie konkurencji. Sąd Okręgowy stanął na stanowisku,

że nie ma racji apelujący twierdząc, że powód oświadczenie otrzymał nie 18 - tego

ale 17-tego sierpnia 2005 r., albowiem okoliczności tej nie wykazał. Nie zgodził się

Sąd ze stanowiskiem, że złożenie pisma w sekretariacie rektora mogło być uznane

za doręczenie, albowiem powód występował jako strona stosunku pracy a nie jako

rektor uczelni.

Skargę kasacyjną od tego wyroku wywiódł pełnomocnik pozwanego,

zarzucając naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 5 k.c. oraz art. 391 k.p.c.

polegające na nierozważeniu okoliczności podniesionych w apelacji a także art.

382 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 60 k.c. i art. 65 § 2 k.c. przez

zaniechanie czynienia samodzielnych ustaleń w zakresie doręczenia oświadczenia

i przyjęcie, że doszło do niego w dniu 18 sierpnia 2005 r. a także naruszenie art. 61

§ 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p. przez wadliwe uznanie, że doręczenie oznacza

zapoznanie się z oświadczeniem woli a wreszcie naruszenie art. 5 k.c. w zw. z art.

56 k.c., art. 60 k.c. i art. 61 k.c. przez ich niezastosowanie w sytuacji, gdy rzekome

opóźnienie w doręczeniu oświadczenia wynosiło tylko jeden dzień.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

5

Skarga kasacyjna znajduje uzasadnienie, aczkolwiek nie w zakresie

zarzutów naruszenia prawa procesowego.

Skarżący zarzuca bowiem sądowi II instancji nierozważenie okoliczności

podniesionych w apelacji a także zaniechanie poczynienia samodzielnych ustaleń

w zakresie doręczenia oświadczenia woli. Sąd Najwyższy nie dostrzega, by sąd II

instancji nie rozważył okoliczności podniesionych w apelacji. Jeśli natomiast chodzi

o zaniechanie czynienia samodzielnych ustaleń w zakresie doręczenia

oświadczenia woli, przede wszystkim nie pozwalają na kontrolę zakreślone przez

skarżącego w tej kwestii granice skargi. Jak wynika z uzasadnienia skargi zdaniem

pełnomocnika sąd winien był prowadzić postępowanie dowodowe z urzędu w celu

ustalenia kiedy doszło do dostarczenia oświadczenia o odstąpieniu do rektoratu i

czy powód miał możliwość zapoznania się z jego treścią. Tak postawione zarzuty

nie mogą jednak zostać ujęte w ramach naruszenia art. 382 k.p.c. czy 233 k.p.c.

Normy te dotyczą bowiem oceny materiału dowodowego zgromadzonego w

sprawie i jego oceny, podczas gdy skarżący sugeruje, że materiał dowodowy był

niewystarczający. Jego uzupełnienie odbywa się jednak przede wszystkim na

zasadzie art. 232 k.p.c., naruszenia którego to przepisu skarżący nie wywodzi.

Skarga mogła zatem zostać uwzględniona jedynie na podstawie naruszenia

prawa materialnego, tj. art. 61 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p. przez przyjęcie, że

doręczenie oświadczenia woli w rozumieniu tej normy jest równoznaczne z

zapoznaniem się z treścią pisma przez jego adresata. Takiego poglądu przyjąć

bowiem nie sposób.

Norma prawna zawarta w art. 61 § 1 k.c. przyjmuje, że oświadczenie woli

uznaje się za złożone innej osobie w chwili, w której doszło do tej osoby w taki

sposób, że może ona zapoznać się z jego treścią. Nie wynika z niej bynajmniej, że

wiążący jest moment faktycznego zapoznania się z treścią oświadczenia woli.

Spośród możliwych teorii złożenia oświadczenia woli (teoria oświadczenia, teoria

wysłania, teoria doręczenia, teoria zapoznania) polski ustawodawca wybrał teorię

doręczenia (por. M. Safjan w: Kodeks cywilny. Komentarz pod red. K.

Pietrzykowskiego, tom 1, Warszawa 2007, komentarz do art. 61, nb 4). Jak widać z

przedstawionej wyżej argumentacji sądy błędnie utożsamiły teorię doręczenia z

teorią zapoznania. Tymczasem pojęcie „doręczenia” oznacza w tym przypadku nie

6

tyle dostarczenie oświadczenia „do rąk własnych” adresata, co w istocie oznacza

zapoznanie się z nim, ile doręczenie w taki sposób, że ma on możliwość

zapoznania się z jego treścią. Nie badamy czy rzeczywiście doszło do zapoznania,

ale uwzględniając normalny tok czynności weryfikujemy, czy istnieje taka

możliwość (por. P. Machnikowski w: Kodeks cywilny. Komentarz pod red. E.

Gniewka, Warszawa 2008, komentarz do art. 61, nb 8).

Jeśli nadawca oświadczenia ma prawo spodziewać się, że odbiorca będzie

przebywał w miejscu, dokąd doręcza się oświadczenie, to decydujący dla uznania

go za doręczone jest co do zasady moment dostarczenia w to miejsce. W praktyce

miejsce to stanowi albo miejsce zamieszkania zainteresowanej osoby, albo miejsce

jej stałej aktywności. Konsekwencje faktycznej niemożności odbioru obciążają

adresata, chyba, że nadawca wiedział, że w miejscu, do którego doręcza

oświadczenie jego adresata nie zastanie (por. M. Safjan, op. cit., nb 6 i 7).

Innymi słowy dla prawidłowego zastosowania art. 61 k.c. nie wystarczy

ustalić, kiedy adresat oświadczenia faktycznie zapoznał się z nim. Takie

stanowisko, wyrażone w zaskarżonym wyroku, nie zasługuje na uwzględnienie.

Nie ma też znaczenia podkreślana przez sąd II instancji kwestia formy

pisemnej oświadczenia. W sprawie nie budziło bowiem wątpliwości, że w

sekretariacie powoda jako rektora pozostawiono oryginał oświadczenia. Jak

wskazuje się w piśmiennictwie forma oświadczenia woli kreuje tylko takie

wymaganie w ramach składania oświadczenia woli, by złożyć w warunkach

opisanych w art. 61 k.c. oświadczenie w wymaganej formie a nie jedynie

zawiadomić o jego wysłaniu czy przesłać kopię (por. P. Machnikowski, op. cit., nb

13).

Nie ma podstaw dla odmiennego wykładania art. 61 k.c. w odniesieniu do

stosunku pracy. Normy prawa pracy w zakresie składania oświadczeń woli

wywodzone są w większości ze stosowanych odpowiednio przepisów Kodeksu

cywilnego. Sąd Najwyższy rozpatrujący niniejszą sprawę nie widzi powodów dla

stosowania jakiejś specjalnej wykładni art. 61 k.c., odbiegającej od przyjętej w

piśmiennictwie prawa cywilnego.

W szczególności nie ma podstaw do specyficznego traktowania pracownika

jako adresata oświadczenia woli, jakie przyjął sąd II instancji w swym uzasadnieniu.

7

Sąd uznał, że zasady składania oświadczeń woli uczelni (w tym osobie powoda

jako jej reprezentanta) są odmienne od zasad składania oświadczenia woli

powodowi jako pracownikowi. Takiego dualizmu nie można zaaprobować, prowadzi

bowiem do stosowania teorii doręczenia w przypadku osoby prawnej, ale już teorii

zapoznania w odniesieniu do pracownika. Inną sprawą jest natomiast obowiązująca

dla organu uczelni organizacja pracy i obieg dokumentów.

W związku z powyższym ad casum, w sprawie o złożenie oświadczenia woli

pracownikowi, mają znaczenie – wbrew ocenie sądu odwoławczego – okoliczności

złożenia pisma zawierającego oświadczenie o odstąpieniu od umowy w dniu

17 sierpnia 2005 r. Ciężar dowodu w tym zakresie obciąża autora oświadczenia o

tyle, że musi on wykazać, że do złożenia oświadczenia w warunkach

umożliwiających zapoznanie się z nim w normalnym toku czynności. W przypadku

pracownika generalnie będzie chodziło o złożenie oświadczenia w miejscu pracy, w

godzinach pracy, wtedy bowiem ma on potencjalną możliwość zapoznania się z

nim. Z kolei na adresacie oświadczenia ciąży ewentualne dowodzenie, że nie miał

możliwości zapoznania się z oświadczeniem w dniu jego doręczenia w wyżej

przedstawionych okolicznościach z powodu choroby, urlopu lub innych przyczyn.

Jednocześnie jednak winien on wykazać, że pracodawca jako autor oświadczenia

woli wiedział o tych okolicznościach, a zatem miał świadomość, że składanie mu

oświadczenia woli w miejscu pracy nie może okazać się skuteczne.

Mając na uwadze powyższe sąd rozpatrujący sprawę ponownie oceni, czy

materiał dowodowy sprawy wystarcza dla dokonania prawidłowego zastosowania

art. 61 k.c. ewentualnie rozważy jego uzupełnienie z zachowaniem reguł

postępowania dowodowego.

Biorąc pod uwagę powyższe Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.