Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 10 czerwca 2014 r.

II PK 207/13

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II PK 207/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 10 czerwca 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Beata Gudowska (przewodniczący)

SSN Roman Kuczyński (sprawozdawca)

SSN Zbigniew Myszka

w sprawie z powództwa A. W.

przeciwko U. spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W.

o odszkodowanie z tytułu zakazu konkurencji,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 10 czerwca 2014 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w W.

z dnia 25 lutego 2013 r.,

1. oddala skargę kasacyjną,

2. zasądza od pozwanej na rzecz powoda kwotę 900 zł

(dziewięćset) tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.

UZASADNIENIE

Pozwem z dnia 7 lipca 2008 r. powód wniósł o zasądzenie na jego rzecz

kwoty 25.083,33 zł tytułem odszkodowania za miesiąc kwiecień 2008 r.,

wynikającego z umowy o zakazie konkurencji z dnia 16 kwietnia 2011 r. Wyrokiem

z dnia 3 listopada 2010 r. Sąd Rejonowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

2

w W. oddalił powództwo, podzielając w całości argumentację pozwanej, że umowa

o zakazie konkurencji była nieważna z mocy prawa. Od powyższego orzeczenia

apelację wniosła strona powodowa. Orzeczeniem z dnia 29 czerwca 2011 roku Sąd

Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w W. uchylił zaskarżony wyrok i

przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu w W. do ponownego rozpoznania. Sąd

pierwszej instancji uwzględnił powództwo w całości wyrokiem z dnia 26 czerwca

2012 r. Wyrokiem z dnia 25 lutego 2013 r. Sąd Okręgowy - Sąd Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w W. oddalił apelację pozwanego.

Sąd Okręgowy przyjął jako własne ustalenia i rozważania dokonane przez

Sąd pierwszej instancji w wyroku z dnia 26 czerwca 2012 r. Stan faktyczny,

niniejszej sprawy obejmuje między innymi następujące fakty: Dnia 16 kwietnia

2001 r. powód i pozwany zawarli umowę o zakazie konkurencji. Umowa była

podpisana w imieniu pozwanego przez J. S. Należne odszkodowanie wynosić miało

100% wynagrodzenia pracownika. W chwili zawierania umowy powód otrzymywał

zarobki w wysokości 14.000 zł. J. S. zamiar i kształt umowy konsultował ustnie z C.

D. i S. M., tj. członkami zarządu spółki „matki”. Osoby te nie zgłaszały zastrzeżeń,

co do możliwości i celowości zawarcia umowy. J. S. był prokurentem spółki w

okresie od 4 czerwca 2001 r. do dnia 23 października 2001 r. Na zawieranie umów

w zakresie prawa pracy J. S. otrzymał zezwolenie w formie ustnej. Uchwały

Walnego Zgromadzenia wspólników pozwanej spółki wyrażające zgodę na

zawarcie umów, których wartość przekraczała dwukrotnie wysokość kapitału

zakładowego nigdy nie dotyczyły umów o zakazie konkurencji. Kapitał zakładowy w

chwili zawierania umowy o zakazie konkurencji z powodem wynosił 4.000 zł.

W tym stanie faktycznym Sąd Okręgowy nie podzielił wskazanego w apelacji

zarzutu naruszenia prawa materialnego, tj. art. 17 § 1, art. 230 Kodeksu spółek

handlowych poprzez przyjęcie, że umowa o zakazie konkurencji z dnia 16 kwietnia

2001 r. była ważną umową, nie wymagała dla swej ważności zgody wspólników

pozwanej spółki podjętej w drodze uchwały, jako że umowa ta zdaniem Sądu

zaktualizowała się po ustaniu stosunku pracy pomiędzy powodem, a pozwanym tj.

w dniu 2 kwietnia 2008 r., w chwili, gdy kapitał zakładowy spółki wynosił 100.000 zł.

Sąd Okręgowy podzielił w tym zakresie ustalenia i rozważania dokonane przez Sąd

Rejonowy. Sporna umowa o zakazie konkurencji z dnia 16 kwietnia 2001 r.,

3

podobnie jak łącząca strony umowa o pracę, została zawarta z powodem przez

pozwaną Spółkę reprezentowaną w tym zakresie przez J. S. J. S. pełnił funkcję

dyrektora generalnego e. Spółki z o.o. i, jak prawidłowo ustalił Sąd Rejonowy, był

osobą upoważnioną do podejmowania w imieniu pracodawcy czynności z zakresu

prawa pracy, w tym do zawierania umów o zakazie konkurencji. Zgodnie z

przepisem art. 17 § 1 Kodeksu spółek handlowych w brzmieniu obowiązującym do

dnia 14 stycznia 2004 r. jeżeli do dokonania czynności prawnej przez spółkę

ustawa wymaga uchwały zgromadzenia wspólników albo walnego zgromadzenia

bądź rady nadzorczej, czynność prawna dokonana bez wymaganej uchwały jest

nieważna. Z kolei przepis art. 230 Kodeksu spółek handlowych w wersji

obowiązującej w dacie zawarcia spornej umowy o zakazie konkurencji stanowił, że

rozporządzenie prawem lub zaciągnięcie zobowiązania do świadczenia o wartości

dwukrotnie przewyższającej wysokość kapitału zakładowego wymaga uchwały

wspólników, chyba że umowa spółki stanowi inaczej. Mając na uwadze brzmienie

cytowanych przepisów, podkreślić należy, iż sankcja nieważności przewidziana

przepisem art. 17 § 1 Kodeksu spółek handlowych dotyczy wyłącznie czynności dla

dokonania, których ustawa wymaga uchwały zgromadzenia wspólników albo

walnego zgromadzenia bądź rady nadzorczej. Tymczasem przepis art. 230

Kodeksu Spółek handlowych nie przewidywał wymogu uchwały zgromadzenia

wspólników albo walnego zgromadzenia bądź rady nadzorczej, mówiąc o „uchwale

wspólników”, bez sprecyzowania w jakiej formie i trybie taka uchwała powinna

zapaść. Zatem w przypadku gdy przewidziany przepisem art. 17 ust. 1 k.s.h.

wymóg zgody wynika z ustawy, odnosił się - w poprzednim stanie prawnym (tj.

przed zmianą ustawą z dnia 12 grudnia 2003 r. o zmianie ustawy Kodeks spółek

handlowych oraz niektóre inne ustawy (Dz.U. z 2003 Nr 229, poz. 2276) tylko do

zgody zgromadzenia wspólników (Spółka z o.o.), walnego zgromadzenia (Spółka

akcyjna) bądź rady nadzorczej (Spółka z o.o. i akcyjna). Nie miał natomiast

zastosowania do zgody innych organów czy uchwał wspólników. W tym zakresie

Sąd Okręgowy podzielił poglądy doktryny, w której zwraca się też uwagę na

wątpliwości co do zastosowania wskazanego przepisu do uchwał wspólników

podejmowanych poza zgromadzeniem w Spółce z o.o., z uwagi na fakt, iż

poprzednie brzmienie art. 17 § 1 k.s.h. zawężało stosowanie tego przepisu do

4

uchwał zgromadzenia wspólników w Spółce z o.o., natomiast pominięty został

kontekst podejmowania uchwał przez wspólników spółki z o.o. nie na zgromadzeniu

wspólników, ale poza nim w trybie pisemnego głosowania (art. 227 § 2 k.s.h.) (tak:

A. Kidyba, Komentarz do art 17 K.s.h. tez. 2., por. też również wyrok SN z 7

października 2010 r., IV CSK 187/10, LEX nr 667507, w którym przyjęto, że nawet

przed zmianą art. 230 k.s.h. dokonaną ustawą z 12 grudnia 2003 r., która weszła w

życie z dniem 15 stycznia 2004 r., czynność dokonana z naruszeniem

wymienionego przepisu nie podlega dyspozycji art. 17 § 1 k.s.h. i nie jest

bezwzględnie nieważna). Sąd stwierdził zatem, że sporna umowa nie była

nieważna z uwagi na brak uchwały zgromadzenia wspólników wyrażającej zgodę

na jej zawarcie. Umowa nie była również wadliwa na gruncie § 18 ust. 1 umowy

spółki z dnia 18 listopada 1990 r. Przepis ten stanowił, że na zaciągniecie

zobowiązań lub rozporządzenie prawem Spółki, którego wartość przekracza piąta

część kapitału zakładowego, a także na dokonanie czynności nie należących do

zwykłych czynności Spółki (...) wymagana jest uprzednia uchwała całego zarządu.

Przy czym ust. 2 wyżej wymienionego paragrafu przewidywał, że powyższe

ograniczenia nie uchybiają prawu Zarządu do reprezentowania Spółki wobec osób

trzecich i odnoszą skutek wyłącznie wobec Spółki (umowa Spółki k. 65 - 71).

Powód jako pracownik występował wobec spółki jako osoba, przepis ten nie mógł

wywierać dla niego negatywnych skutków, poza tym nawet naruszenie w tym

zakresie nie stanowiłoby naruszenia ustawy, a tylko umowy Spółki, co nie pociąga

za sobą sankcji nieważności.

Sąd wskazał, że w dacie zawarcia spornej umowy z powodem wspólnikami

Spółki byli J. Z., K. M., E. Spółka Prawa Brytyjskiego W. D.- odpis pełny z KRS k.

32-36), natomiast w skład zarządu wchodzili S. M. jako prezes zarządu

upoważniony do jednoosobowej reprezentacji Spółki i D. C. J. S. w okresie od 4

czerwca 2001 r. do 23 października 2001 r. figurował w Krajowym Rejestrze

Sądowym jako prokurent samoistny e. Spółki z o.o. Jak wynika z zeznań J. S.,

słusznie zakwalifikowanych przez Sąd pierwszej instancji jako wiarygodne, był on

osobą upoważnioną przez prezesa zarządu do podejmowania czynności z zakresu

prawa pracy, w tym do zawarcia spornej umowy o zakazie konkurencji i wszystkie

umowy z pracownikami, w tym umowę o zakazie konkurencji z powodem zawierał

5

za zgodą S. M. Strona pozwana nie przedłożyła żadnych dowodów pozwalających

zakwestionować powyższe zeznania, zaś z przedstawionych przez pracodawcę

dokumentów wynika, że umowy z zakresu prawa pracy nigdy nie były przedmiotem

uchwał zarządu, zgromadzenia wspólników ani też uchwał wspólników

podejmowanych poza zgromadzeniem. Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy

uznał, że zgodnie z przyjętą praktyką w Spółce J. S. był osobą upoważnioną do

podejmowania czynności z zakresu prawa pracy, które wykonywał po konsultacji z

prezesem zarządu, zaś zarząd i wspólnicy w pełni taki stan rzeczy akceptowali.

Strona pozwana zaniechała podjęcia inicjatywy dowodowej pozwalającej na

zaprzeczenie tak wykazanym dowodowo faktom. Sąd Okręgowy wskazał, że

zgodnie z przepisem art. 6 Kodeksu cywilnego w związku z art. 300 k.p. ciężar

udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne,

zaś przepisy kodeku postępowania cywilnego przewidują obowiązek strony

przedstawiania dowodów (art. 3 k.p.c.). Należy mieć przy tym na uwadze, że strona

pozwana jako pracodawca i profesjonalista w obrocie prawnym powinna posiadać

wszelką dokumentację na poparcie swoich twierdzeń a także informację o źródłach

osobowych - świadkach (oraz ich adresach) posiadających wiedzę o zakresie

upoważnienia J. S. do zwarcia z powodem spornej umowy, czy też barku zgody

zarządu oraz wspólników na taką umowę, albo nawet braku świadomości w tym

zakresie. Sąd podkreślił, że powód zawierając w 2001 r. roku umowę o zakazie

konkurencji działał w dobrej wierze i do czasu niniejszego procesu nie otrzymał

żadnej informacji do pracodawcy, że umowa może być zakwestionowana jako

nieważna z przyczyn formalnych. W tej sytuacji brak złożenia dokumentów

mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy żądanych przez sąd obciąża stronę

pozwaną i nie może wywoływać negatywnych skutków wobec pracownika.

Niezależnie od powyższych rozważań Sąd Okręgowy nie podzielił argumentacji

strony pozwanej odnoszącej się do porównania wartości zobowiązania pozwanej

Spółki z wysokością jej kapitału zakładowego na dzień zawarcia spornej umowy.

Wysokość kapitał zakładowego w okresie od 4 czerwca 2001 r. do 23 października

2001 r. wynosiła nominalnie 4.000 zł i była niższa niż wysokość jednomiesięcznego

wynagrodzenia powoda, a następnie została podniesiona do wysokości nominalnej

100.000 zł. Natomiast z umowy o zakazie konkurencji art. 2 ust. 1 wynikało, że

6

pracodawca jest zobowiązany do zapłaty pracownikowi kwoty będącej

równowartością 100% jego wynagrodzenia miesięcznego otrzymywanego przed

ustaniem stosunku pracy, jako rekompensaty za każdy miesiąc po rozwiązaniu

umowy, przez który pracownik pozostaje związany postanowieniami klauzuli

konkurencyjnej. W ocenie Sądu Okręgowego taki sposób sformułowania treści

umowy nie pozwalał na określenie wartości zaciągniętego przez pracodawcę

zobowiązania w dacie jej zawarcia. Zobowiązanie to może bowiem wynosić zero

złotych, w przypadku podjęcia przez pracownika po zakończeniu łączącego strony

stosunku pracy działalności konkurencyjnej, lub też stanowić wielokrotność

wynagrodzenia pracownika. Sąd Okręgowy podzielił pogląd zawarty w wyroku z

dnia 24 lipca 2009 r. (II CSK 41/09, LEX nr 519933), w którym Sąd Najwyższy

wskazał, że samo określenie ceny w umowie nie może decydować o tym, czy

czynność taka wymaga uchwały wspólników. Sąd ten podniósł, że w art. 230 k.s.h.

nie użyto co prawda określenia „wartość rzeczywista”, należy jednak uznać, że

tylko taka wartość może być brana pod uwagę przy porównywaniu jej z wysokością

kapitału zakładowego spółki. Celem art. 230 k.s.h. jest ochrona spółki poprzez

pozostawienie wspólnikom decyzji i kontroli co do czynności prawnych w istotny

sposób wpływających na jej wartość. Cel ten może być osiągnięty tylko wtedy, gdy

wspólnicy dysponują wiedzą o rzeczywistej wartości prawa, jakim spółka

rozporządza, lub wartości świadczenia, do jakiego się zobowiązuje. W tym samym

orzeczeniu Sąd Najwyższy zwrócił też uwagę, że dla porównania wysokości

kapitału zakładowego i wartości udziałów konieczne jest przyjęcie kryterium

obiektywnego, jakiemu odpowiada wartość rynkowa (a nie nominalna) udziałów.

Należy w tym miejscu zwrócić uwagę na fakt, iż w dniu 23 października 2001 r.

zarejestrowano kapitał zakładowy pozwanej Spółki w wysokości 100 000 zł (200

udziałów o wartości 100 000 zł, tj. 1 udział o wartości 500 zł), zatem zachodzą

wątpliwości, czy wartość udziałów określona na kwotę 4 000 zł (80 udziałów o

łącznej wartości 4 000 zł, tj. 50 zł za udział) jest wartością rynkową. Sąd Okręgowy

nie podziela też naruszenia przepisu art. 99 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie i

w konsekwencji uznanie, że umowa o zakazie konkurencji podpisana w imieniu

pozwanej przez J. S. bez pisemnego upoważnienia do zawierania w imieniu

pozwanej umów z zakresu prawa pracy była umową ważną. Przepis ten stanowi, że

7

pełnomocnictwo ogólne powinno być pod rygorem nieważności udzielone na piśmie.

Tymczasem J. S. będący prokurentem samoistnym Spółki zawierając umowę o

zakazie konkurencji z powodem skonsultował się prezesem zarządu S. M., który

miał prawo jednoosobowej reprezentacji Spółki i upoważnił J. S. do zawarcia tej

konkretnie umowy. W ocenie Sądu nie był również skuteczny zarzut naruszenia

§ 17 ust. 3 umowy spółki, poprzez jego niezastosowanie, a w konsekwencji uznanie,

że umowa o zakazie konkurencji podpisana przez J. S. w imieniu pozwanej z

powodem była umową ważną, w sytuacji, gdy zgodnie z treścią tego paragrafu do

składania oświadczeń woli w imieniu Spółki upoważniony był prezes zarządu

działający samodzielnie lub dwóch członków zarządu działających łącznie, a J. S.

nie piastował nigdy żadnej funkcji w zarządzie pozwanej. J. S. działał z

upoważnienia prezesa zarządu i zawarł sporną umowę za jego wiedzą i zgodą.

Strona pozwana nie wskazała żadnych regulacji ograniczających prezesa zarządu

w udzieleniu takiego upoważnienia, ani nie podważyła dowodowo kompetencji J. S.

do zawarcia w imieniu pozwanej Spółki spornej umowy. Zdaniem Sądu

Okręgowego, Sąd Rejonowy nie naruszył też, wbrew twierdzeniom apelacji,

przepisów art. 231 k.p.c., 233 k.p.c., 328 § 2 k.p.c. oraz 386 § 6 k.p.c. poprzez

przyjęcie, że J. S. umocowany był do jednoosobowego dokonywania czynności

prawnych z zakresu prawa pracy. Wobec powyższego, Sąd Okręgowy, na postawie

art. 385 Kodeksu postępowania cywilnego oddalił apelację.

Strona pozwana zaskarżyła skargą kasacyjną w całości wyrok Sądu

Okręgowego w W. z dnia 25 lutego 2013 r., opierając ją na podstawie naruszenia

prawa materialnego tj.: naruszenie przepisu art. 230 ustawy z dnia 15 września

2000 r. Kodeks spółek handlowych (dalej k.s.h.) w związku z przepisem art. 17 § 1

k.s.h., w brzmieniu obowiązującym w dniu 16 kwietnia 2001 r. poprzez przyjęcie, że

umowa o zakazie konkurencji z dnia 16 kwietnia 2001 r. była ważną, umowa nie

wymagała dla swej ważności zgody zgromadzenia wspólników pozwanej spółki

podjętej w drodze uchwały, jako, że umowa ta zdaniem Sądu zaktualizowała się po

ustaniu stosunku pracy pomiędzy powodem a pozwanym tj. w dniu 2 kwietnia 2008

r., a więc w chwili gdy kapitał zakładowy spółki wynosił 100.000 zł.; naruszenie

przepisu art. 17 § 2 k.s.h. poprzez niezastosowanie; naruszenie przepisu art. 99 § 1

Kodeksu cywilnego w związku z art. 1013

k.p. poprzez jego niezastosowanie i w

8

konsekwencji uznanie, że umowa o zakazie konkurencji podpisana w imieniu

pozwanej przez J. S. bez pisemnego upoważnienia do zawierania w imieniu

pozwanej umowy o zakazie konkurencji była umową ważną; naruszenie przepisu

art. 63 § 2 k.c. w związku z art. 1013

k.p. poprzez niezastosowanie, polegające na

przyjęciu, że brak ustnych zastrzeżeń zarządu spółki „matki” pozwanej było de iure

zgodą na zawarcie umowy o zakazie konkurencji. Wskazując na powyższe

podstawy pozwana wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i orzeczenie co do

istoty sprawy poprzez, oddalenie powództwa w całości, ewentualnie o uchylenie

zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie, w ocenie Sądu

Najwyższego skarżony wyrok odpowiada prawu. W stosunkach pracy sposób

reprezentowania spółki może odmiennie regulować także zakładowy akt

normatywny prawa pracy (art. 9 k.p.), a nawet utrwalona praktyka jednoosobowego

dokonywania czynności prawnych z zakresu prawa pracy przez wyznaczoną osobę

zwyczajowo do tego upoważnioną (art. 31 i 18 k.p. oraz art. 60, 65 i 354 k.c. w

związku z art. 300 k.p.). Regulacjom tym należy przyznać pierwszeństwo, jeżeli

odnoszą się do sfery prawa pracy chroniącej działającego w dobrej wierze

pracownika, który przestrzega zobowiązań prawa pracy. W tym zakresie Sąd

Najwyższy wyraził już uzasadniony pogląd, że czynności prawnych w zakresie

stosunku pracy dokonuje kierownik zakładu pracy (organ zarządzający zakładem

pracy albo inna wyznaczona do tego osoba - art. 31

k.p.), pomimo że do

reprezentowania spółki prawa handlowego prowadzącej ten zakład uprawnieni są

dwaj członkowie zarządu łącznie (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 5 marca

1996 r., I PZP 2/96, OSNAPiUS 1996 nr 19, poz. 286). Ponadto wyznaczenie osoby

do dokonywania za pracodawcę czynności prawnych z zakresu prawa pracy może

nastąpić w każdy sposób dostatecznie ujawniający taką wolę reprezentowanego

pracodawcy (art. 31

k.p. oraz art. 60 k.c. w związku z art. 300 k.p.) i w

szczególności nie jest uzależnione od udzielenia takiej osobie pisemnego

pełnomocnictwa (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lutego 2001 r., I PKN

9

226/00, OSNAPiUS 2002 nr 20, poz. 488). Ponadto sankcja nieważności czynności

z zakresu prawa pracy powinna być rozważana zupełnie wyjątkowo. W tym

zakresie należy mieć na uwadze przyjmowanie w judykaturze liberalnej oceny

skuteczności czynności prawnych z zakresu prawa pracy dokonywanych przez

podmiot formalnie nieuprawniony, którego kompetencje do dokonywania tych

czynności nie są jednoznacznie wyłączone (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia

22 kwietnia 1998 r., I PKN 58/98, OSNAPiUS 1999 nr 8, poz. 280 - co do czynności

rozwiązujących stosunek pracy). Oznacza to konieczność zachowania daleko

idącej ostrożności w stosowaniu sankcji bezwzględnej nieważności czynności

prawnych z zakresu prawa pracy dokonywanych z pominięciem rygoru łącznej

reprezentacji pracodawcy przez podmiot, którego kompetencje do dokonywania

tych czynności nie są jednoznacznie wyłączone, zwłaszcza gdy następnie

pracownik, któremu nie można zarzucić działania w złej wierze, faktycznie realizuje

przyjęte przez siebie zobowiązania.

W niniejszej sprawie J. S. – osoba dokonująca u pozwanej faktycznie

czynności z zakresu prawa pracy, był prokurentem, a tym samym jego umocowanie

wynikało z faktu udzielenia, na piśmie prokury. Jednocześnie ta sama osoba

zawierała umowy z zakresu prawa pracy z pozostałymi pracownikami spółki.

Ponadto praktyka spółki w zakresie zawierania umów ze stosunku pracy polegała

na dokonywaniu tych czynności jednoosobowo, potwierdzają tę praktykę załączone

przez pozwanego do akt sprawy uchwały Zgromadzenia Wspólników pozwanego. Z

dokumentów tych wynika, że ich przedmiotem nie były czynności z zakresu prawa

pracy (załączone do uchwał zestawienia nie wskazują na żadną umowę o pracę,

żadne wypowiedzenie umowy o pracę, lub żadną inną umowę o zakazie

konkurencji, mimo że niewątpliwie w tym okresie takie czynności prawne miały

miejsce). Mając powyższe na uwadze J. S. w świetle regulacji przepisu art. 31

k.p.

był w niniejszej spółce osobą dokonująca za pracodawcę (w tym przypadku

statutowe organy spółki) czynności z zakresu prawa pracy. Istotną okolicznością w

niniejszym stanie faktycznym jest także to, że J. S. będący prokurentem

samoistnym Spółki zawierając umowę o zakazie konkurencji z powodem

skonsultował się prezesem zarządu S. M., który miał prawo jednoosobowej

reprezentacji Spółki, uzyskując od niego upoważnienie do jej zawarcia. Ponadto

10

ważność realizowanego z powodem stosunku pracy, który przecież również został

dokonany jednoosobowo przez J. S. (prokurenta), nie może być obojętna dla oceny

ważności umowy o zakazie konkurencji, która - będąc umową prawa pracy - jest

objęta treścią stosunku pracy sensu largo, jakkolwiek wywołuje zasadnicze skutki

prawne już po jego ustaniu (powstrzymanie się przez pracownika za

odszkodowaniem od prowadzenia działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy).

W tej sytuacji umowy prawa pracy w tym również umowy o zakazie konkurencji

zawarte przez któregokolwiek wspólnika lub członka zarządu, bądź jak w niniejszej

sprawie przez prokurenta, muszą być respektowane jako ważne i wiążące

pracodawcę, a ewentualne przekroczenie kompetencji przez te osoby nie prowadzi

do nieważności zawartej umowy, a jedynie może rodzić odpowiedzialność tych

osób wobec innych wspólników lub spółki (por. W. Muszalski: Kierownik zakładu

pracy jako reprezentant strony umowy o pracę, PiZS 1993 nr 5-6, s. 24). W

konsekwencji za sprzeczne z zasadami realizowania zobowiązań prawa pracy (art.

65 i 354 k.c. w związku z art. 1012

i art. 300 k.p.) należy uznać argumentacje

pozwanego, jakoby niedochowanie wymagania łącznej reprezentacji przy

zawieraniu pisemnej umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy, tylko

wskutek tego ewentualnego uchybienia, mogło prowadzić do nieważności klauzuli

konkurencyjnej realizowanej przez pracownika. Warto też zasygnalizować

stanowisko judykatury, że pracownikowi, który nie podjął działalności

konkurencyjnej i domaga się z tego tytułu odszkodowania nie można postawić

zarzutu nadużycia tego prawa (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 grudnia

2003 r., I PK 165/03, dotychczas niepublikowany). Powyższe stanowisko nie stoi w

sprzeczności z regulacją zawartą w art. 230 Kodeksu spółek handlowych,

nakładającą obowiązek uchwały wspólników w sytuacji rozporządzenia prawem lub

zaciągnięcia zobowiązania do świadczenia o wartości dwukrotnie przewyższającej

wysokość kapitału zakładowego. Wskazać należy wprawdzie, że przepis ten odnosi

skutek również do stosunków prawnych w spółce z zakresu prawa pracy, ale

przecież nie bezwarunkowo, gdyż sposób reprezentacji może odmiennie określać

statut spółki, ponadto wymaganie to może być uzupełniane w sposób dostatecznie

ujawniający wolę reprezentowanego (art. 60 k.c.), a potwierdzona w taki sposób

czynność prawna dochodzi do skutku w momencie złożenia oświadczenia woli

11

przez osoby uprawnione do łącznej reprezentacji (art. 103 § 1 k.c.). Warto przy tym

zasygnalizować, że regulacje Kodeksu spółek handlowych wyjątkowo kreują

sankcję bezwzględnej nieważności dokonanej czynności prawnej przez spółkę

prawa handlowego, np. w przypadku nieuzyskania ustawowo wymaganej uchwały

organu spółki (art. 17 § 1 k.s.h.), w innych sytuacjach czynność prawna jest ważna,

co nie wyklucza odpowiedzialności członków zarządu wobec spółki z tytułu

naruszenia umowy spółki lub statutu (art. 17 § 3 k.s.h.). Podkreślić należy, że do

sytuacji określonej w art. 230 k.s.h. nie stosuje się przepisu art. 17 § 1, co w

konsekwencji oznacza, że zawarcie umowy o zakazie konkurencji w dniu 16

kwietnia 2011 r., w realiach niniejszej sprawy, nie przesądzało o bezwzględnej

nieważności takiej umowy.

Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814

k.p.c.

orzekł jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.