Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 21 stycznia 2015 r.

IV CSK 214/14

Wydział IV

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt IV CSK 214/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 21 stycznia 2015 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Wojciech Katner (przewodniczący)

SSN Antoni Górski (sprawozdawca)

SSN Barbara Myszka

Protokolant Katarzyna Jóskowiak

w sprawie z powództwa P. P.

przeciwko Powiatowi W.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej

w dniu 21 stycznia 2015 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej

od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 3 października 2013 r.,

oddala skargę kasacyjną; zasądza od pozwanego na rzecz

powoda kwotę 2 700 (dwa tysiące siedemset) zł kosztów

zastępstwa prawnego w postępowaniu kasacyjnym.

2

UZASADNIENIE

Powód P. P. wniósł o zasądzenie od pozwanego Powiatu W. kwoty 142.680

zł z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu oraz kosztów procesu

według norm przepisanych - tytułem wynagrodzenia wynikającego z umowy o

dzieło za wykonaną dokumentację techniczną budowy drogi powiatowej N. – P.,

ewentualnie tytułem odszkodowania za poniesione wydatki i utracone dochody w

związku z niewykonaniem tej umowy przez pozwanego.

Sąd Okręgowy w O. wyrokiem z dnia 18 marca 2013 r., zasądził

od pozwanego na rzecz powoda kwotę 135.300 złotych wraz z ustawowymi

odsetkami od dnia 19 marca 2012 r. do dnia zapłaty; oddalił dalej idące powództwo

i orzekł o kosztach procesu.

Swoje rozstrzygnięcie oparła na następujących ustaleniach faktycznych:

W dniu 2 kwietnia 2010 r. powód zawarł z pozwanym Powiatem W. umowę o

wykonanie dokumentacji technicznej zadania pn. "Budowa drogi powiatowej Nr […].

Za całość prac ostatecznie strony przewidziały wynagrodzenie w łącznej kwocie

142.680 zł, w tym 7.380 zł za opracowanie raportu oceny oddziaływania budowy

na środowisko, o ile okaże się on konieczny. Zgodnie z par. 3 ust. 3 i 4

wynagrodzenie miało być płatne po wykonaniu całości prac. Termin oddania dzieła

był przedłużany kilkoma aneksami do umowy; ostatni z nich, noszący nr 6,

wyznaczał datę końcową 29 lipca 2011 r.

Bezsporne było, że projektowana droga miała przebiegać - stosownie do

koncepcji pozwanego - przez obszar chroniony Natura 2000 - Puszcza P., m.in.

przez przejazd kolejowy na działkach nr 117/5 i 126, co uczyniło właściwym

do wydania decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych planowanej inwestycji

drogowej Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w W. (dalej: RDOŚ), do

którego zwrócił się o to z wnioskiem w dniu 12 sierpnia 2010 r. Starosta Powiatu W.

RDOŚ postanowieniem z dnia 25 listopada 2010 r. uznał, że przed podjęciem

decyzji będzie potrzebna ocena oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko i

zobowiązał wnioskującego inwestora do jej przedstawienia. Wobec powyższego

zaktualizował się postanowienie umowy, przewidujące wykonanie przez powoda

stosownego raportu. Powód przystąpił do jego sporządzenia, po czym przekazał go

pozwanemu, jednak zdaniem RDOŚ, do którego raport trafił w dniu 5 stycznia 2011

3

r., zawierał on braki i błędy, wymagające poprawienia i uzupełnienia. W związku z

powyższym powód sporządził aneks do raportu, potem raport zaktualizował i

ujednolicił, a ponieważ właściwy organ administracyjny nadal miał zastrzeżenia,

dostarczył - za pośrednictwem inwestora, raport ponownie zredagowany, który

wpłynął do RDOŚ w dniu 15 czerwca 2011 r. Decyzją z dnia 27 lipca 2011 r. RDOŚ

odmówił ustalenia środowiskowych uwarunkowań dla przedmiotowego

przedsięwzięcia budowlanego, powołując się na niespełnienie wymogów przez

raport o jego oddziaływaniu na środowisko.

Zdaniem Sądu, powyższa decyzja środowiskowa była niezbędna powodowi

do ostatecznego zakończenia prac i oddania kompletnego dzieła. Wobec jej braku

powód zwrócił się do pozwanego na piśmie w dniu 26 lipca 2011 r. o kolejne

aneksowanie umowy poprzez określenie terminu końcowego na 14 dni od

przekazania mu prawomocnej decyzji w celu uwzględnienia w projekcie

uwarunkowań, jakie będą w niej zawarte. Pozwany, jeszcze przed otrzymaniem

negatywnej decyzji RDOŚ, która wpłynęła do niego w dniu 1 sierpnia 2011 r.,

pismem z dnia 29 lipca 2011 r. odmówił dalszego przedłużenia terminu. Z dalszych

ustaleń Sądu wynika, że powód przy piśmie z dnia 9 września 2011 r. przekazał

pozwanemu całą wykonaną do tej pory dokumentacje projektową, zgłaszając

gotowość usunięcia ewentualnych wad czy usterek oraz zapowiadając złożenie

faktury o zapłatę umówionego wynagrodzenia, co też uczynił. Pozwany odmówił

jednak zapłaty wynagrodzenia.

Sąd Okręgowy podkreślił, że zgodnie z zamysłem inwestora budowa

projektowanej drogi powiatowej (o długości ok. 12 km) miała zostać sfinansowana

w przeważającej części - do 85% - z funduszy pomocowych Unii Europejskiej, do

starań o które potrzebne było opracowanie zlecone powodowi; jednakże już

w pierwszej połowie 2011 r. okazało się, że środków unijnych na ten cel nie będzie,

przynajmniej w dającym się określić terminie, przez co sprawa pozyskania

dokumentacji projektowej straciła na pilności. Tym niemniej w październiku 2011 r.

Powiat W. ogłosił ponowny przetarg na wykonanie dokumentacji technicznej

dotyczącej tego samego przedsięwzięcia inwestycyjnego, z jedną istotną zmianą

koncepcyjną - wyłączeniem przebudowy drogi w pasie przejazdu kolejowego, przez

co organem właściwym do wydania decyzji środowiskowej przestał być RDOŚ, a

4

stał się nim wójt gminy. Umowa z wyłonionym nowym wykonawcą projektu została

podpisana w styczniu 2012 r., była realizowana przez cały rok 2012, w końcu

grudnia projekt został przyjęty, a następnie wypłacono wykonawcy umówione

wygrodzenie, które wyniosło ok. 140.000 zł. Problemów z otrzymaniem decyzji

środowiskowej od wójta nie było.

Zaznaczając, że główny spór ogniskował się wokół kwestii związanych

z pozyskaniem decyzji środowiskowej, Sąd stwierdził, że gdyby decyzja została

wydana, to umowa zostałaby w całości wykonana, a powód otrzymałby swoje

wynagrodzenie, zważywszy, że wszystkie inne prace wykonał zasadniczo

prawidłowo. Szczegółowe zastrzeżenia pozwanego pod adresem dokumentacji

przekazanej mu przez powoda we wrześniu 2011 r. nie były zbyt poważne, miały

charakter formalny, powstały po ujawnieniu się konfliktu między kontrahentami

i zostały wyolbrzymione. Zdaniem Sądu Okręgowego, powód przekonująco się do

nich wszystkich odniósł w piśmie procesowym z dnia 8 lutego 2013 r. oraz w czasie

przesłuchania w charakterze strony, zaś pozwany tych twierdzeń nie

zakwestionował.

W zakresie budzącym największe kontrowersje Sąd uznał, że rację miał

powód, uważając, że bez dostatecznej przyczyny został pozbawiony

wynagrodzenia należnego mu za wykonanie dzieła w stopniu możliwym do

osiągnięcia bez koniecznej współpracy ze strony zamawiającego.

Sąd Okręgowy wskazał, że zgodnie z treścią art. 639 k.c., zamawiający nie

może odmówić zapłaty wynagrodzenia mimo niewykonania dzieła, jeśli przyjmujący

zamówienie był gotów je wykonać, lecz doznał przeszkód z przyczyn dotyczących

zamawiającego. W tej sprawie przyczyną obciążającą pozwanego, w rozumieniu

powołanego przepisu, był brak z jego strony koniecznego współdziałania w postaci

kontynuacji starań o uzyskanie decyzji środowiskowej, które tylko on był władny

podjąć. Powinien był w szczególności złożyć - na umotywowaną i usilną prośbę

powoda - odwołanie od decyzji odmownej RDOŚ, które w ocenie Sądu nie byłoby

pozbawione szans powodzenia. Doprowadziłoby to do wyklarowania się sytuacji,

pozwalając na ewentualne zaplanowanie dalszych działań prowadzących

do dokończenia projektu, który, według szacunkowej oceny wykonawcy, był już

5

zaawansowany w około 95%. Zaniechanie skorzystania z przysługującego stronie

prawa odwołania się do wyższej instancji było zachowaniem nieracjonalnym

i niezrozumiałym, tym bardziej, że w tym wypadku oznaczało zmarnowanie

poniesionej znacznej pracy i kosztów. Ujawnione okoliczności towarzyszące mogły

uzasadniać przypuszczenie, iż stało się tak dlatego, że Powiat w rzeczywistości nie

był już zainteresowany szybkim przeprowadzeniem projektu, bowiem rozwiały się

nadzieje na szybkie dofinansowanie inwestycji oraz pojawiła się możliwość

modyfikacji zadania przez wyłączenie przebudowy przejazdu kolejowego, co od

razu obniżało skalę trudności w uzyskaniu decyzji środowiskowej, ale do tego było

konieczne wycofanie się z dotychczasowego projektu.

W tej sytuacji Sąd Okręgowy uznał, że powodowi należało się na mocy art.

639 k.c. wynagrodzenie ustalone w umowie, ale z odliczeniem wyodrębnionej

w umowie pozycji za opracowanie raportu oceny środowiskowej w wysokości

7.380 zł, ponieważ ostatecznie raport nie został dokończony i powód zaoszczędził

sobie pracy i kosztów związanych z doprowadzeniem go do stanu właściwego,

co uzasadniało zastosowanie art. 639 zd. 2 k.c. i zasądzenie na rzecz powoda

kwotę 135.300 zł wraz z ustawowymi odsetkami od daty wniesienia pozwu

oddalenia powództwa w pozostałym zakresie.

Od powyższego wyroku Sądu Okręgowego z dnia 18 marca 2013 r. apelację

złożył pozwany, którą Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 3 października 2013 r.

oddalił, jako bezzasadną i orzekł o kosztach postępowania.

Zaaprobował i uznał za własne ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd

I instancji co do przedmiotu zamówienia i sposobu jego realizacji, które były

bezsporne.

Spór ogniskował się natomiast wokół kwestii, czy doszło do niewykonania

dzieła z przyczyn leżących po stronie zamawiającego i czy wywołało to obowiązek

zapłaty wynagrodzenia przez zamawiającego w trybie art. 639 kodeksu cywilnego.

Sąd Apelacyjny uznał zastosowanie tego przepisu, jako podstawy rozstrzygnięcia,

za nietrafne, jednakże ocenił, że zaskarżony wyrok odpowiada prawu.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, rozstrzygnięcie sprawy wymagało w pierwszej

kolejności ustalenia, czy powód wykonał ze swej strony świadczenie. W przypadku

6

odpowiedzi pozytywnej, jego roszczenie o zapłatę wynagrodzenia powinno być

ocenione w kontekście art. 471 k.c. w zw. z art. 627, 628 i 642 k.c. i ewentualnie

pomniejszone z racji nienależytego wykonania, a zakres pomniejszenia powinien

być wykazany przez pozwanego. Dopiero uznanie, że doszło do niewykonania

dzieła oraz, że przyczyny tego stanu rzeczy obciążały zamawiającego, mogło

prowadzić do stosowania przepisów art. 639 lub 640 k.c. Tymczasem wyrok Sądu I

instancji jakkolwiek formalnie oparty na przepisie art. 639 k.c., zasądza

wynagrodzenie pomniejszone o tę wartość przedmiotu zamówienia, która okazała

się wadliwa, co praktycznie oznacza, że wynagrodzenie należne powodowi w myśl

przepisów art. 628 i 642 k.c. zostało obniżone w rozumieniu art. 637 k.c. i co w

ostatecznym rozrachunku Sąd Apelacyjny uznał za słuszne.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, za element dzieła uznać trzeba także tzw.

raport środowiskowy. W świetle ostatecznej decyzji administracyjnej raport ten

postrzegać należy jako wadliwy. Oznacza to jednak tylko tyle, że ta wadliwość

przesądza o nienależytym wykonaniu umowy a nie o jej niewykonaniu,

zamykającym powodowi drogę do uzyskania wynagrodzenia, skoro zasadnicza,

samodzielna część dzieła, jaką jest projekt budowlano - wykonawczy nadaje się do

wykorzystania.

Reasumując, Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że powód wykonał

umówione dzieło, przedkładając pozwanemu: projekt koncepcyjny, kartę

informacyjną przedsięwzięcia (k. 6), projekt budowlany (k. 7) i w - ramach

pozostałej dokumentacji - raport ROŚ (k. 9). Przyjął, że obowiązkiem powoda nie

było już opracowywanie dalszej dokumentacji, lecz ewentualne uwzględnienie

w niej uwarunkowań wynikających z decyzji środowiskowej, o ile w ogóle

(w przypadku decyzji pozytywnej) taka potrzeba by zaistniała. Umożliwia to uznanie

stanu wykonania dzieła, zwłaszcza że raport środowiskowy, zamykający prace

powoda został pokwitowany przez stronę pozwaną. Wprawdzie w aktach sprawy

pojawiało się twierdzenie powoda o wykonaniu umowy w 95%, a nie w całości,

wynika to jednak z jego gotowości do nanoszenia na dokumentację ewentualnych

uwarunkowań wynikających z decyzji środowiskowej, o ile takie by zaistniały.

Przywołana przez powoda, istniejąca w innych aglomeracjach praktyka

finalizowania umowy w chwili przedłożenia projektu i raportu z następczym

7

aktualizowaniem projektu o zapisy w dokumentacji projektowej z pewnością

eliminuje spory tego rodzaju. Jednakże, nawet w stanie faktycznym niniejszej

sprawy, za uzasadnione uznał stwierdzenie, że zakończenie pracy nad dwoma

zasadniczymi elementami dzieła tj. projektem i raportem prowadzić powinno do ich

odbioru i zapłaty wynagrodzenia. Skoro sporządzony przez powoda raport okazał

się wadliwy, to stanowi to o nienależytym wykonaniu zobowiązania i uzasadnia

obniżenie żądanego przez powoda wynagrodzenia. Zakres takiego obniżenia,

mający swe źródło w przepisie art. 637 § 2 k.c., powinien być jednak wykazany

przez zamawiającego, gdyż to na nim spoczywa ciężar dowodu w zakresie

ustalenia, że wady które nie zostały usunięte przez wykonawcę w terminie

wpływają na wartość i przydatność dzieła. Brak dowodzenia w tym zakresie sprawia,

że obniżenie wynagrodzenia zastosowane przez Sąd I instancji nie może zostać

obecnie skutecznie zakwestionowane.

Od powyższego wyroku Sądu Apelacyjnego skargę kasacyjną wywiódł

pozwany, opierając ją na obu podstawach naruszenia. W ramach naruszenia prawa

procesowego zarzucił naruszenie art. 328 § 2 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. przez ich

niewłaściwe zastosowanie polegające na niedostatecznym wyjaśnieniu w

uzasadnieniu zaskarżonego wyroku podstawy prawnej rozstrzygnięcia, co sprawia,

że jego kontrola kasacyjna jest niemożliwa lub co najmniej istotnie utrudniona. W

ramach naruszenia prawa materialnego zarzucił naruszenie art. 471 k.c. w zw. z art.

353 k.c. przez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że pozwany ponosi względem

powoda odpowiedzialność odszkodowawczą; art. 642 k.c., 643 k.c. oraz 354 k.c.

przez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że dzieło wykonane przez powoda

było dotknięte jedynie nieistotnymi wadami; art. 379 § 2 k.c. przez jego niewłaściwe

zastosowanie i przyjęcie, że wykonanie uzgodnionego dzieła jest świadczeniem

podzielnym; art. 450 k.c., przez jego niewłaściwe zastosowanie, będące

konsekwencją niewłaściwego zastosowania art. 379 § 2 k.c., polegające na

przyjęciu, że pozwany był zobowiązany odebrać zaoferowaną mu przez powoda

część dzieła, jak również przez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że

przepis ten znajduje zastosowanie do świadczenia przyjmującego zamówienie w

umowie o dzieło; art. 65 § 2 k.c. przez dokonanie błędnej wykładni § 3 ust. 3

łączącej strony umowy.

8

W konkluzji wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie

sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania, ewentualnie uchylenie

zaskarżonego wyroku i wyroku sądu pierwszej instancji i orzeczenie co do istoty

sprawy, w każdym przypadku rozstrzygnięcie o kosztach postępowania według

norm przepisanych.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W pierwszym rzędzie trzeba odnieść się do zarzutów zgłoszonych

w procesowej podstawie skargi kasacyjnej. skarżący ma rację co do tego, że

w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego nie przedstawiono argumentacji

dotyczącej zastosowania w sprawie art. 471 k.c., chociaż powołano ten przepis we

fragmencie rozważań Sądu poświęconych podstawie materialnoprawnej

odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego. Jednakże uważna lektura tego

uzasadnienia prowadzi do wniosku, że Sąd II instancji, mimo wymienienia na str. 9

art. 471 k.c., nie rozpoznawał sprawy w płaszczyźnie odszkodowawczej,

a wyłącznie jako spór o wynagrodzenie z umowy o dzieło. Co więcej, Sąd ten

skorygował powołaną przez Sąd Okręgowy podstawę zasądzonego świadczenia

z art. 639 §2 k.c. na art. 637 k.c. § 2 k.c., co wynika wyraźnie z jego motywów

zawartych na str. 10 i na str.14. W tej sytuacji powołanie w treści uzasadnienia art.

417 k.c. trzeba potraktować jako niepotrzebny wtręt, mogący - jak się okazuje -

wywoływać nieporozumienia, co jednak pozostaje bez wpływu nie tylko na samą

treść rozstrzygnięcia, ale także na właściwe odczytanie jego motywów. Tym samym

należy uznać, że procesowa podstawa skargi kasacyjnej jest w ostateczności

nieusprawiedliwiona.

Ustosunkowując się do zarzutów objętych materialnoprawną podstawą

skargi kasacyjnej, zacząć trzeba od wyjaśnienia kolejnego nieporozumienia, jakoby

Sąd Apelacyjny przyjął, że w rozpoznawanej sprawie mamy do czynienia

z przedmiotem umowy o dzieło, którego wykonanie jest świadczeniem podzielnym.

Tymczasem kwestia ta przedstawia się w sposób następujący. Na str. 12

uzasadnienia skarżonego wyroku Sąd ten analizuje wzajemne powiązania samego

projektu budowlanego oraz raportu mającego zawierać ocenę oddziaływania

realizacji tego projektu na środowisko naturalne, zwłaszcza w kontekście faktu,

że obejmuje on teren NATURA 2000, formułując wniosek, że możliwy jest do

9

obrony pogląd, iż są to wręcz dwa osobne dzieła. Stwierdzenie to ma jednak

wyłącznie charakter hipotetyczny, gdyż Sąd ostatecznie przyjmuje konkluzję,

że oba elementy stanowią całość zamówionego dzieła. Konkluzja ta znajduje także

potwierdzenie w dokonanej przez Sąd Apelacyjny subsumpcji stanu faktycznego

w ramy art. 637 § 2 k.c., przez uznanie, że są podstawy do obniżenia należnego

powodowi wynagrodzenia za oddane dzieło, rozumiane jako całość. Powyższe

oznacza, że nie ma podstaw ani możliwości przesądzania w niniejszej sprawie

zagadnienia prawnego, któremu poświęcono tyle uwagi w skardze,

a sprowadzającego się do pytania, czy przedmiot świadczenia z wiążącej strony

umowy ma charakter świadczenia podzielnego w rozumieniu art. 379 § 2 k.c., gdyż

zagadnienie to wykracza poza ustalenia Sądu, stanowiące podstawę

rozstrzygnięcia.

W tej sytuacji zasadniczym problemem w sprawie pozostaje, czy stan dzieła

przekazanego pozwanemu przez powoda uprawnia go do dochodzenia

umówionego wynagrodzenia za jego wykonanie. Punktem wyjścia jest tu

stanowisko dominujące w orzecznictwie, do którego przyłącza się Sąd Najwyższy

w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę, zgodnie z którym wymagalność

wynagrodzenia za wykonanie dzieła obarczonego wadami zależy od istotności tych

wad. Odmowa zapłaty wynagrodzenia jest uzasadniona w sytuacji, kiedy dzieło

dotknięte jest wadą istotną, czyniącą je niezdatnym do zwykłego użytku lub

sprzeciwiającą się wyraźnie umowie. Jeżeli natomiast dzieło ma wadę nieistotną,

należy uznać, że jego oddanie powoduje, w myśl art. 642 § 1 k.c., wymagalność

wierzytelności przyjmującego zamówienie o wynagrodzenie. Zamawiający może

jednak wtedy domagać się usunięcia wady w oznaczonym terminie lub obniżenia

wynagrodzenia w odpowiednim stosunku (art. 637 k.c.). Ta druga ewentualność

wchodzi w grę, kiedy usunięcie wady staje się nieaktualne (por. m. in. wyroki Sądu

Najwyższego z dnia 26 lutego 1998 r., I CKN 520/97, OSNC 1998, nr 10, poz. 167,

z dnia 14 lutego 2007 r., II CNP 70/06, niepubl., czy z dnia 18 stycznia 2012 r.,

II CSK 213/11, niepubl.). Jest przy tym rzeczą oczywistą, że o tym, czy wada jest

istotna czy nie, decyduje zobiektywizowana ocena przydatności dzieła, a nie

subiektywne odczucie którejkolwiek ze stron, jak to przyjął Sąd Apelacyjny.

Ten niesłuszny pogląd Sądu w tej kwestii, zasygnalizowany w motywach

10

skarżonego orzeczenia bez bliższego uargumentowania, nie miał jednak wpływu na

treść rozstrzygnięcia. Ostatecznie bowiem o pozytywnej ocenie przydatności dzieła

wykonanego przez powoda zdecydowały kryteria obiektywne. Sąd Apelacyjny

podzielił bowiem ocenę Sądu I instancji co do tego, że zgłoszone przez stronę

pozwaną zastrzeżenia do opracowanego przez powoda projektu budowlano -

wykonawczego miały charakter drobnych, formalnych usterek, podniesionych

dopiero po ujawnieniu się konfliktu między stronami, które powód przekonująco

wyjaśnił, a pozwany nie kontynuował polemiki w tym zakresie. Ostatecznym

potwierdzeniem prawidłowości wykonania projektu były zeznania wicestarosty

strony pozwanej, D. B., który stwierdził, że projekt ten, nawet bez pozwolenia na

budowę, umożliwia aplikowanie o dofinansowanie zewnętrzne inwestycji,

projektowanej na jego podstawie. W tym stanie rzeczy, wbrew zastrzeżeniom

skargi kasacyjnej, należy uznać, że strona pozwana wykazała jedynie wadliwość

opracowanego przez powoda raportu o wpływie projektowanej inwestycji drogowej

na środowisko naturalne, a nie wadliwość samego projektu. Dlatego za prawidłowe

trzeba uznać stanowisko Sądu Apelacyjnego, który z powołaniem się na art. 637 §

2 k.c. zaaprobował obniżenie przez Sąd Okręgowy należnego powodowi

wynagrodzenia jedynie o ustaloną odrębnie w umowie należność za opracowanie

raportu, gdyż strona pozwana nie wykazała podstaw do dalszego obniżenia tego

wynagrodzenia, ani nie zgłosiła do potrącenia ewentualnych pretensji z tytułu kar

umownych.

Z podanych przyczyn skarga kasacyjna podlegała oddaleniu, jako

nieusprawiedliwiona, z obciążeniem strony pozwanej kosztami postępowania

kasacyjnego (art. 39814

w zw. z art. 98 § 1 k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.