Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 25 czerwca 2015 r.

V CSK 507/14

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt V CSK 507/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 25 czerwca 2015 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Teresa Bielska-Sobkowicz (przewodniczący)

SSN Jan Górowski

SSN Katarzyna Tyczka-Rote (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa S.

w G.

przeciwko E. P. i H. P.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 25 czerwca 2015 r.,

skargi kasacyjnej pozwanych od wyroku Sądu Okręgowego w C.

z dnia 25 marca 2014 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Okręgowemu w C. do ponownego rozpoznania

i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.

2

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 9 kwietnia 2013 r. Sąd Rejonowy w C. zasądził od

pozwanych E. P. i H. P. solidarnie na rzecz powodowej S. w G. kwotę 67.925,03 zł

z odsetkami umownymi od dnia 28 czerwca 2011 r. do dnia zapłaty tytułem spłaty

przedterminowo wypowiedzianej pożyczki. Sąd nie uwzględnił obrony pozwanych,

którzy twierdzili, że nie wystąpiły przesłanki skutecznego wypowiedzenia umowy,

ponieważ pozwana niewłaściwie zarachowała ich wpłaty, zaliczając je m. in. na

poczet kosztów czynności windykacyjnych, których nie przeprowadzono.

Zgodnie z ustaleniami, pozwana w dniu 19 lutego 2007 r. zawarła z powódką

umowę pożyczki kwoty 70 000 zł, ustanawiając zabezpieczenie

hipoteczne. Ponadto pozwany udzielił poręczenia. Raty pożyczki często były

spłacane z przekroczeniem terminu, co powodowało powstanie zadłużenia

przeterminowanego, od którego powódka naliczała odsetki karne, ponadto

powódka była uprawniona do obciążania pozwanej kosztami windykacji, prowizjami

i opłatami, przy czym zaliczenia następowały najpierw na poczet należności

ubocznych, a w ostatniej kolejności na spłatę kapitału. Miała też prawo

wypowiedzieć umowę w razie niezapłacenia przez pozwaną w terminie co najmniej

dwóch pełnych rat pożyczki, po uprzednim wezwaniu jej do zapłaty. W dniu 22 lipca

2010 r. powódka wezwała pozwaną do zapłaty zaległości i powiadomiła o tym

poręczyciela. W sierpniu 2010 r. pozwana uiściła część raty w kwocie 500 zł.

W dniu 30 sierpnia 2010 r. powódka wypowiedziała umowę pożyczki. Wysokość

przeterminowanego zadłużenia na ten dzień wynosiła 3025,36 zł i obejmowała raty

za czerwiec, lipiec i sierpień 2010 r. Pozwana otrzymała wypowiedzenie 3 września

2010 r., o czym poinformowano poręczyciela. W stan natychmiastowej

wykonalności pożyczka została postawiona 3 października 2010 r. Sąd Rejonowy

uznał, że powódka prawidłowo obliczyła zadłużenie, dokonała prawidłowych

zarachowań wpłat oraz wypełniła obowiązek wezwania pozwanej do zapłaty

i poinformowania o tym poręczyciela. Pozwani nie wykazali, jego zdaniem, że uiścili

dalsze kwoty lub płacili w innych terminach niż wskazała powódka.

Należność z tytułu pożyczki była wymagalna, roszczenie nie było przedawnione.

3

Wnioski dowodowe pozwanych, którzy domagali się sprawdzenia, gdzie

logowały się telefony komórkowe windykatorów w dniach, w których mieli odbywać

wizyty domowe u pozwanej, których kosztami ją obciążono, a którym przeczyła,

Sąd uznał za niedotyczące okoliczności istotnych, skoro koszty windykacji nie były

przedmiotem pozwu i zostały spłacone do 30 sierpnia 2010 r.

Wyrokiem z dnia 25 marca 2014 r. Sąd Okręgowy w C. oddalił apelację

pozwanych od wyroku Sądu Rejonowego, podzielając ustalenia faktyczne i ocenę

prawną tego Sądu. Stwierdził wprawdzie, że uzasadnienie nie zawierało oceny

dowodów, jednak uchybienie to uznał za pozbawione wpływu na treść orzeczenia,

gdyż dotyczyło jedynie zeznań pozwanych.

Sąd odwoławczy wyłożył umowę pożyczki jako przyznającą powódce prawo

jej wypowiedzenia w chwili, gdy zaległość kredytowa przekroczyła sumę dwóch rat

kredytowych, a nie po upływie dwóch pełnych okresów płatności od momentu,

kiedy pożyczkobiorca zaprzestał spłaty rat kredytowych, jak uważali pozwani.

Ponieważ pozwana płaciła raty nieregularnie i w różnych kwotach, powstawały

opóźnienia powodujące naliczanie odsetek karnych i dodatkowych opłat za

czynności windykacyjne (listowne wezwania do zapłaty, monity telefoniczne i wizyty

domowe), na które, zgodnie z postanowieniami umowy, w pierwszej kolejności

zaliczano wpłaty. Powodowało to, że powstawała niedopłata rat pożyczki, od której

naliczano kolejne odsetki i opłaty. Mimo wpłat pozwanych, często nawet

w większych kwotach, niż to wynikało z harmonogramu spłat, zaległość cały czas

się powiększała. Wysokość naliczonych przez powódkę opłat windykacyjnych za

wysyłanie pism, ponagleń, wezwań do zapłaty, wypowiedzeń umowy oraz

czynności windykatorów, Sąd ocenił jako wykazaną m. in. zeznaniami dwóch

windykatorów. Zarzuty dotyczące odmowy przeprowadzenie dowodu, mającego na

celu ustalenie miejsc logowania się do stacji BTS telefonów komórkowych

windykatorów przeprowadzających wizyty domowe, Sąd uznał za nieuzasadnione

z uwagi na to, że pozwani nie zgłosili zastrzeżeń w trybie art. 162 k.p.c. po

oddaleniu tego wniosku przez Sąd pierwszej instancji. Dodatkowo Sąd ocenił,

że taki dowód naruszyłby prawo do prywatności windykatorów, nieproporcjonalnie

ważniejsze od celu, jakiemu wnioskowany dowód miał służyć, ponieważ ustalenia

4

w zakresie przeprowadzania wizyt domowych były możliwe na podstawie

innych dowodów.

Pozwani zaskarżyli w całości wyrok Sądu Okręgowego skargą kasacyjną

opartą na obu podstawach z art. 3983

§ 1 k.p.c. Zarzucili naruszenia prawa

materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 65 § 1 i § 2

k.c. w zw. z punktem 6 i 20 umowy pożyczki oraz paragrafem 41 regulaminu

stanowiącego integralną część tej umowy, oraz art. 14 ustawy z dnia 20 lipca

2001 r. o kredycie konsumenckim (Dz.U. Nr 100, poz. 1081, ze zm.) przez przyjęcie,

że wypowiedzenie umowy pożyczki było możliwe mimo braku tożsamości pomiędzy

niespłaconymi pełnymi ratami pożyczki w dniu wezwania pozwanej do zapłaty pod

rygorem wypowiedzenia umowy i w dniu wypowiedzenia. W ramach podstawy

naruszenia przepisów postępowania podnieśli uchybienie art. 328 § 2 k.p.c. w zw.

z art. 391 § 1 k.p.c. i art. 382 k.p.c. oraz w zw. z art 210 § 2 k.p.c.; art. 210 § 21

k.p.c. w zw. z art. 382 k.p.c. i art. 391 § 1 k.p.c. oraz art. 5 k.p.c., a w konsekwencji

naruszenie art. 217 § 3 i art. 227 k.p.c.

We wnioskach skarżący domagali się uchylenia zaskarżonego wyroku Sądu

Okręgowego w całości i orzeczenia o oddaleniu powództwa w całości lub uchylenia

przekazania sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd drugiej instancji.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzuty materialnoprawne i zarzuty procesowe odnoszą się do dwóch

różnych interpretacji umowy stron. W ramach zarzutów materialnoprawnych

pozwani kwestionują sposób rozumienia umowy przyjęty przez Sądy obydwu

instancji, argumentując, że prawidłowa interpretacja potwierdziłaby ich stanowisko

o bezskuteczności wypowiedzenia umowy pożyczki, wobec niespełnienia

koniecznych przesłanek, nawet przy przyjęciu, że sposób zarachowania wpłat

pozwanych na poczet pożyczki był właściwy. Z kolei zarzuty formalnoprawne

zmierzają do podważenia prawidłowości ustalenia podstawy faktycznej -

rzeczywistego zadłużenia pozwanych w dniu wypowiedzenia umowy pożyczki

i mają wykazać, że nie zostały spełnione przesłanki wypowiedzenia umowy także

wówczas, kiedy przyjmie się wykładnię umowy dokonaną przez Sąd odwoławczy.

5

Taka konstrukcja uzasadnienia uprawnia do rozważenia w pierwszej

kolejności zarzutu naruszenia prawa materialnego w wyniku nieprawidłowego

zastosowania art. 65 k.c. w procesie interpretacji umowy pożyczki.

Zdaniem skarżących, wykładnia postanowień pkt 6 i 20 umowy w zw. z § 41

regulaminu stanowiącego integralną część tej umowy powinna doprowadzić do

wniosku, że wypowiedzenie umowy z powodu zaległości w spłatach jest

dopuszczalne jedynie wówczas, kiedy zaległość dotyczy dwóch pełnych rat

pożyczki, a nie sumy niedopłat sięgającej tej kwoty, a jednocześnie zadłużenie

obejmuje te same raty, które były przedmiotem wezwania do zapłaty pod rygorem

wypowiedzenia umowy. Zdaniem skarżących, za takim rozumieniem postanowień

umowy stron przemawia sposób jej realizacji w okresie poprzedzającym wezwanie

z 22 lipca 2010 r., a także treść art. 14 ustawy o kredycie konsumenckim.

Odpowiednie postanowienie umowy ma następującą treść : „S. zastrzega sobie

prawo do wypowiedzenia niniejszej umowy z 30-dniowym terminem wypowiedzenia

i postawienia całej pożyczki w stan natychmiastowej wymagalności w przypadku

(…) gdy pożyczkobiorca nie zapłacił w terminach określonych w umowie pełnych

rat pożyczki za co najmniej dwa okresy płatności, po wezwaniu pożyczkobiorcy

listem poleconym do zapłaty zaległych rat w terminie nie krótszym niż 7 dni

od otrzymania wezwania pod rygorem wypowiedzenia umowy” i odpowiada

odpowiedniemu postanowieniu § 41 pkt 2 regulaminu. Sąd nie poddał jednak

analizie sposobu realizacji umowy przez strony we wcześniejszym okresie, mimo

że art. 65 k.c. nakazuje uwzględnić całość okoliczności i szczególny nacisk kładzie

na konieczność ustalenia sposobu rozumienia umowy przez kontrahentów.

Nie można też odeprzeć zarzutu, że Sąd Okręgowy, interpretując umowę nie

rozważył wzajemnych powiązań pomiędzy obowiązkowym wezwaniem

pożyczkobiorcy do zapłaty zadłużenia a wypowiedzeniem umowy z powodu

niepłacenia rat pożyczki. Sąd przyjął, że warunkiem wypowiedzenia umowy przez

pożyczkodawcę jest istnienie w chwili dokonywania wypowiedzenia zaległości

w płatnościach przekraczającej kwotowo sumę dwóch pełnych rat, a wcześniej

niezbędne jest wystosowanie do pożyczkobiorcy wezwania do zapłaty pod rygorem

wypowiedzenia. Jest to kwestia istotna w rozpatrywanej sprawie, ponieważ pozwani

wywodzili, że warunkiem wypowiedzenia jest nieuiszczenie w ogóle dwóch rat.

6

Ponadto po otrzymaniu wezwania do zapłaty pod rygorem wypowiedzenia umowy

pozwani dokonali wpłaty zmniejszającej zadłużenie objęte wezwaniem.

W tym czasie jednak upłynął termin płatności kolejnej raty, nie objętej

wcześniejszym wezwaniem przez co łączne zadłużenie nadal przewyższało dwie

raty. Zwrócić jednak należy uwagę, że wśród ustaleń zabrakło stwierdzenia,

ile wynosiła jedna rata miarodajna dla oceny przesłanek wypowiedzenia oraz jakiej

kwoty i jak obliczonej dotyczyło wezwanie.

Jeżeli umowa stron stanowiła zobowiązanie objęte postanowieniami ustawy

z dnia 20 lipca 2001 r. o kredycie konsumenckim (Dz.U. Nr 100, poz. 1081 ze zm. -

dalej „u.k.k.”), to znaczy jeżeli pozwana zawarła ją w celu bezpośrednio

niezwiązanym z działalnością gospodarczą (art. 2 ust. 3 u.k.k.), co także nie zostało

wyjaśnione, należałoby do niej stosować postanowienie art. 14 u.k.k., zgodnie

z którym, jeżeli konsument nie zapłacił w terminach określonych w umowie

pełnych rat kredytu za co najmniej dwa okresy płatności, kredytodawca może

wypowiedzieć umowę po uprzednim wezwaniu konsumenta, w trybie określonym

w umowie kredytowej, do zapłaty zaległych rat lub ich części w terminie nie

krótszym niż 7 dni od otrzymania wezwania pod rygorem wypowiedzenia umowy.

Termin wypowiedzenia umowy nie może być krótszy niż 30 dni.

Jest to więc postanowienie analogiczne do zawartego w umowie stron.

Pierwsze zdanie art. 14 u.k.k. w przytoczonym brzmieniu obowiązuje

od 28 września 2003 r. i stanowi doprecyzowanie wcześniejszej wersji tego

przepisu, który stanowił, że w razie zwłoki konsumenta z zapłata pełnych dwóch rat

kredytu kredytodawca może wypowiedzieć umowę po uprzednim wezwaniu

konsumenta, w trybie określonym w umowie kredytowej do zapłaty zaległych rat

w terminie nie krótszym niż 7 dni od otrzymania wezwania pod rygorem

wypowiedzenia umowy. Sformułowanie to - jak wynika z uzasadnienia projektu

nowelizacji (por. druk nr 1043 Sejmu RP IV kadencji) - budziło wątpliwości, co do

tego, czy oznacza zwłokę z zapłatą dwóch rat w pełnej wysokości, czy też sumy

(wysokości) dwóch rat, na którą składać mogłoby się szereg poszczególnych

niedopłat. Zmiana miała doprecyzować pojęcie dwóch rat. Celu tego jednak nie

osiągnięto, gdyż nowe postanowienie rozumieć można było nadal w różny sposób -

albo jako przyznanie kredytodawcy prawa wypowiedzenia kredytu, gdy konsument

7

nie zapłacił częściowo dwóch rat, albo dopiero wtedy, kiedy nie zapłacił w ogóle

dwóch rat, albo wówczas, kiedy nie zapłacił w całości lub częściowo rat, osiągając

w ten sposób zadłużenie sięgające sumy dwóch pełnych rat, przy czym jako

interpretację uwzględniająca interesy obu stron wskazuje się ostatni wariant.

Z poglądem tym należy się zgodzić. Artykuł 14 u.k.k. miał na celu zapewnienie

kredytobiorcy realnej ochrony, której przeczyłby pierwszy sposób interpretacji.

Uwzględniać musiał jednak także interesy kredytodawcy, dla którego uzależnienie

możliwości wypowiedzenia kredytu od warunku niespłacenia przez kredytobiorcę

w ogóle dwóch rat, rozumianego tak, że wpłata z tytułu rat kredytu jakiejkolwiek,

choćby symbolicznej kwoty, uniemożliwiałaby wypowiedzenie, stanowiłaby

lustrzane odbicie wariantu pierwszego - nieuzasadnione pokrzywdzenie dotykałoby

w tym wypadku kredytodawcę. Nie oznacza to jednak, że tego rodzaju

postanowienie, przypisywane przez pozwanych treści § 20 umowy stron byłoby

nieważne. Ustawa o kredycie konsumenckim miała określić minimalne uprawnienia

konsumenta, a nie kredytodawcy, wobec czego nie wyłącza możliwości

uzgodnienia warunków korzystniejszych dla konsumenta od ustawowego minimum.

Za interpretacją art. 14 u.k.k. przyjmującą dopuszczalność wypowiedzenia

kredytu wtedy, kiedy zaległość powstała w wyniku niedopłat szeregu rat

i sięgnęła sumarycznie wartości pełnych rat za co najmniej dwa okresy

płatności przemawia także sformułowanie wymagań dotyczących wezwania

do zapłaty, poprzedzającego wypowiedzenie. Wezwanie to dotyczyć powinno

„zapłaty zaległych rat lub ich części”, przy czym drugi element alternatywy dodany

został w wyniku nowelizacji mającej na celu doprecyzowanie, czy przesłankę

wypowiedzenia może stanowić suma szeregu niedopłat czy nieuiszczenie w całości

dwóch pełnych rat. Wezwanie do zapłaty zaległych części rat jako warunek

wypowiedzenia ma uzasadnienie tylko wtedy, kiedy pełne dwie raty traktowane

są jako wskaźnik wartościowy, a nie jako odwołanie do konkretnych, odrębnych

świadczeń.

Jednocześnie zwrócić należy uwagę na znaczenie wezwania do zapłaty,

potraktowanego przez Sądy jako formalność. Skarżący podnoszą - mając na

uwadze wpłatę, której dokonali po otrzymaniu wezwania - że wypowiedzenie jest

możliwe, jeżeli w chwili jego dokonywania, już po wezwaniu dłużnika do zapłaty

8

zaległości pod rygorem wypowiedzenia, nadal utrzymuje się zaległość

odpowiadająca co najmniej dwóm ratom i to zaległość z tytułu należności objętych

doręczonym wcześniej wezwaniem. Wskazują przy tym, że powódka

wypowiedziała pożyczkę w momencie, kiedy zaległości wskazane w wezwaniu do

zapłaty zmniejszyły się, w wyniku ich wpłaty, poniżej wartości dwóch rat,

a wyliczenie zadłużenia przekraczającego sumę dwóch rat powódka uzyskała

doliczając nowopowstałe zadłużenie, wynikające z nadejścia terminu płatności

kolejnej, sierpniowej raty, która nie była objęta wezwaniem z 22 lipca 2010 r.

Artykuł 14 u.k.k. umożliwia kredytodawcy wypowiedzenie umowy, jeżeli konsument

nie zapłacił w terminach określonych w umowie pełnych rat kredytu za co najmniej

dwa okresy płatności, po uprzednim wezwaniu konsumenta do zapłaty zaległych rat

lub ich części. Wezwanie do zapłaty, warunkujące dopuszczalność wypowiedzenia

jest czynnością uprzednią w stosunku do wypowiedzenia. Najpierw więc musi

powstać stan umożliwiający wypowiedzenie, czyli zaległość w płatności

w rozmiarze co najmniej dwóch rat. Potem kredytodawca - chcąc skorzystać

z prawa do wypowiedzenia - musi wezwać kredytobiorcę do zapłaty zaległości

w terminie nie krótszym niż 7 dni od otrzymania wezwania. Jeżeli na skutek

wezwania kredytobiorca dokona wpłaty całej zaległości, oczywiste jest,

że wypowiedzenie nie może nastąpić, mimo że wpłata, rozpatrywana w kategoriach

terminów umownych, nastąpiła po terminie. Jeżeli dłużnik spłaci tylko część

zaległości, powstaje wątpliwość, czy taka spłata, o ile zmniejszyła zaległość

poniżej granicy dwóch pełnych rat, daje kredytodawcy prawo do wypowiedzenia

kredytu, inaczej rzecz ujmując – czy zaległość w wysokości dwóch pełnych rat jest

przesłanką, która musi istnieć w chwili dokonywania wypowiedzenia, czy wystarczy,

że istniała w momencie, kiedy kredytodawca wszczął procedurę zmierzająca

do wypowiedzenia umowy. Kategoryczne sformułowanie pierwszego zdania art. 14

u.k.k. wskazuje na bezwzględny wymóg istnienia takiej zaległości w chwili

wypowiedzenia, a ponieważ wypowiedzenie nie może być skutecznie

dokonane bez wcześniejszego wezwania do zapłaty, które z kolei odnosi się do

konkretnych, zindywidualizowanych świadczeń już wymagalnych, przedmiotem

oceny dopuszczalności wypowiedzenia musi być stan zadłużenia kredytobiorcy

istniejący w chwili, kiedy kredyt został mu wypowiedziany, jednak tylko w takim

9

zakresie, w jakim został objęty obowiązkowym wezwaniem do zapłaty opatrzonym

rygorem wypowiedzenia umowy.

Sąd odwoławczy nie dokonał ustaleń pozwalających przeprowadzić ocenę,

czy w stanie faktycznym przyjętym przezeń za podstawę rozstrzygnięcia zachodziły

przesłanki do wypowiedzenia umowy pożyczki. Nie określił wielkości zadłużenia

pozwanych w chwili wezwania do zapłaty, nie przedstawił treści wezwania,

nie określił też progu kwotowego upoważniającego do wypowiedzenia.

Zarzuty naruszenia prawa materialnego okazały się skuteczne, skoro poczynione

ustalenia nie dają możliwości stwierdzenia, czy zachodziły przesłanki

wypowiedzenia umowy.

W ramach podstawy uchybienia przepisom prawa procesowego pozwani

wskazali na niedostatki uzasadnienia Sądu odwoławczego, który nie ustosunkował

się do wszystkich zarzutów i argumentów przedstawionych przez pozwanych

w postępowaniu apelacyjnym, pominął bowiem zarzuty apelacyjne zawarte

w piśmie procesowym uzupełniającym apelację, noszącym datę 19 marca 2014 r.,

w którym pozwani dokonali rozliczenia swoich wpłat na poczet spłaty pożyczki.

Zarzut ten nie może być uwzględniony. Uchybienia w sporządzeniu uzasadnienia

przez sąd drugiej instancji mogą stanowić skuteczną podstawę skargi kasacyjnej

tylko wtedy, kiedy uniemożliwiają zrozumienie, w oparciu o jakie okoliczności

faktyczne orzekał sad odwoławczy, w jaki sposób stan ten ustalił, jakie przepisy

zastosował oraz dlaczego i w jaki sposób rozpoznał zarzuty apelacyjne.

Natomiast to, że przyjęte ustalenia, sposób ich oceny prawnej i przesłanki

weryfikacji zarzutów apelacyjnych strona uznaje za nieprawidłowe, nie jest

uchybieniem art. 328 § 2 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., lecz ewentualnie innym

przepisom procesowym normującym obowiązki sądu w postępowaniu apelacyjnym.

Pozwani wskazują jako taki przepis art. 382 k.p.c. oraz art. 210 § 2 k.p.c. Ich

zdaniem, art. 382 k.p.c. został naruszony poprzez nieodniesienie się przez Sąd

Okręgowy do złożonego w postępowaniu apelacyjnym rozliczenia. Rozliczenie

sporządzone przez pozwanych nie jest jednak środkiem dowodowym lecz ich

twierdzeniem o faktach, które stawałyby się faktami dowiedzionymi, gdyby zostały

przyznane przez druga stronę lub przynajmniej przez nią niezaprzeczone. Spór co

10

do zaliczenia wpłat i - w rezultacie - co do wysokości zadłużenia pozwanych

stanowił jednak oś procesu. Nieuwzględnienie pisma powodów zawierającego ich

twierdzenia nie stanowiło więc naruszenia art. 382 k.p.c., który nakazuje orzekanie

w oparciu o całość materiału, rozumianego jako materiał dowodowy,

z uwzględnieniem dopuszczonych w przepisach wypadków bezdowodowego

ustalenia faktów (art. 228, 229 i 230 k.p.c.) oraz domniemań faktycznych

i prawnych (art. 231 i 234 k.p.c.). Nie został też naruszony art. 210 § 2 k.p.c., który

zobowiązuje stronę do złożenia oświadczeń co do twierdzeń strony przeciwnej

o faktach, ponieważ jest to przepis określający obowiązki strony, a nie sądu, zatem

nie może być przez sąd naruszony. Nieustosunkowanie się do twierdzeń strony

mogło ewentualnie uchybić art. 378 k.p.c. wyznaczającemu granice rozpoznania

apelacyjnego, jednak uchybienia temu przepisowi pozwani nie podnoszą.

Częściowo uzasadniony okazał się natomiast kolejny ze zgłoszonych

zarzutów. Pozwani kwestionują argumentację Sądu Okręgowego, który odmówił

uwzględnienia ich stanowiska o uniemożliwieniu im przez Sąd Rejonowy wykazania

istotnych dla sprawy okoliczności faktycznych w zakresie niezasadnego obciążenia

opłatami windykacyjnymi. Wskazali, że Sąd Okręgowy przyznał wprawdzie,

iż Sąd pierwszej instancji niesłusznie okoliczności te poczytał za nieistotne,

ale na przeszkodzie uwzględnienia zarzutu stało niedopełnienie przez skarżących

obowiązku zgłoszenia zastrzeżeń w trybie art. 162 k.p.c. po oddaleniu ich

wniosku dowodowego. Pozwani zaznaczyli, że nie mogą ponosić konsekwencji

niedopełnienia tego obowiązku, ponieważ nie byli pouczeni o jego istnieniu, mimo

że występowali bez profesjonalnego pełnomocnika. Jako naruszony wskazali

art. 210 § 21

i art. 5 k.p.c., a w konsekwencji art. 382 k.p.c. i art. 217 § 3 k.p.c.,

ponieważ ponowione w postępowaniu apelacyjnym wnioski Sąd odwoławczy uznał

za spóźnione. Zarzut naruszenia art. 210 § 21

k.p.c. nie jest uzasadniony, ponieważ

przepis ten nie miał zastosowania w niniejszej sprawie, która wszczęta została

w dniu 28 czerwca 2011 r., bowiem na podstawie art. 9 ust. 1 ustawy z dnia

16 września 2011 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania cywilnego oraz

niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 233, poz. 1381), którym wprowadzony został ten

przepis, stosuje się go do postępowań wszczętych po wejściu w życie tej ustawy,

to znaczy od 3 maja 2012 r. Natomiast w okresie wcześniejszym pouczenie tego

11

rodzaju mieściło się w granicach uprawnień sadu przewidzianych w art. 5 k.p.c.,

przy czym w wypadkach, kiedy zachodziła potrzeba udzielenia takiego

pouczenia jego brak mógł stanowić podstawę zarzutu kasacyjnego. W związku

z tym, uzasadnienie Sądu Okręgowego oparte na przytoczonej przesłance

i w konsekwencji oddalenie wniosków pozwanych jako spóźnionych, było błędne.

Niemniej Sąd Okręgowy wskazał dodatkową przyczynę, która uzasadniała

oddalenie wniosków o ustalenie logowań telefonów komórkowych windykatorów do

stacji BTS w dniach kiedy miały następować ich wizyty domowe u pozwanych -

wskazał na zagrożenie naruszenia w ten sposób prawa windykatorów do

prywatności, mającego większą doniosłość niż fakt, który miał być w ten sposób

wykazany. Pozwani podważają ten argument twierdząc, że chodziło o logowanie

telefonów służbowych, a nie prywatnych. Sąd Okręgowy ma rację, że prowadzenie

dowodu z logowań telefonu komórkowego, i to niezależnie od tego czy jest to

urządzenie służbowe czy prywatne, nie tylko może, ale z pewnością prowadzi do

naruszenia prawa do prywatności, skoro telefon służbowy jest najczęściej noszony

przy sobie, a nie używany tylko w miejscu pracy, zaś w wypadku osób pracujących

w terenie jak windykatorzy, noszenie go z sobą zazwyczaj jest obowiązkowe.

Niewątpliwie tego rodzaju dowód musi być wykorzystywany z dużą ostrożnością

i umiarem. Nie jest jednak wyłączona możliwość ograniczonego wykorzystania tego

rodzaju dowodu w sposób, który nie naruszy prywatności, np. przez ustalenie czy

w dniu, kiedy miała nastąpić wizyta domowa windykatora, jego telefon służbowy

zalogował się w stacjach obsługujących miejsce zamieszkania pozwanych, gdzie

jego obecność uzasadniały obowiązki służbowe. Trudno odmówić pozwanym,

dla których opłaty za wizyty domowe windykatorów, stanowią znaczne obciążenie,

prawa wykazania okoliczności negatywnej - że wizyta nie miała miejsca, jeżeli

istnieją możliwości ustalenia pomocnych faktów bez naruszenia dóbr osobistych

innych osób, o ile oczywiście przeprowadzenie takiego dowodu byłoby możliwe

z uwagi na upływ długiego okresu czasu, po którym dane mogą już nie być

przechowywane.

Z przytoczonych względów zaskarżony wyrok podlegał uchyleniu na

podstawie art. 39815

§ 1 k.p.c.

12

Orzeczenie o kosztach postępowania kasacyjnego wynikało z treści art.

39821

w zw. z art. 391 § 1 i art. 108 § 2 k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.