Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 2 lipca 2015 r.

IV CSK 573/14

Wydział IV

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt IV CSK 573/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 2 lipca 2015 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Kazimierz Zawada (przewodniczący)

SSN Agnieszka Piotrowska (sprawozdawca)

SSN Hubert Wrzeszcz

w sprawie z powództwa A. W.

przeciwko "B." Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w S.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 2 lipca 2015 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej

od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 9 kwietnia 2014 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i

orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

2

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 12 maja 2010 r. Sąd Okręgowy w G. utrzymał w mocy w

całości nakaz zapłaty z dnia 20 stycznia 2009 r., w którym nakazał pozwanej B.

spółce z o.o., aby zapłaciła na rzecz powoda A. W. kwotę 1.621.658 zł z

ustawowymi odsetkami od dnia 9 stycznia 2008 r. do dnia zapłaty oraz koszty

postępowania.

Sąd Okręgowy ustalił, że B. spółka z o.o. została zawiązana w 2005 roku, jej

jedynym wspólnikiem i prezesem zarządu był początkowo M. Z., zaś wiceprezesem

zarządu W. M. Osoby te były wpisane w Krajowym Rejestrze Sądowym do dnia 31

marca 2006 roku jako członkowie zarządu pozwanej spółki. Uchwałą Zgromadzenia

Wspólników pozwanej spółki z dnia 28 lipca 2005 roku W. M. został odwołany ze

stanowiska wiceprezesa zarządu, na jego miejsce powołano do zarządu A. O.

Zmiana ta została ujawniona w KRS w dniu 31 marca 2006 roku.

Umową z dnia 6 kwietnia 2005 roku pozwana spółka zleciła B. N. sp. z o.o.,

której prezesem zarządu była K. B., a wiceprezesem zarządu S. T., wykonywanie

usług polegających na pośrednictwie w sprzedaży nieruchomości należących do

pozwanej spółki i prowadzeniu działań marketingowych dotyczących, między

innymi, inwestycji budowlanej prowadzonej przez pozwaną spółkę w U. pod nazwą

W. W dniu 11 kwietnia 2005 roku wiceprezes zarządu W. M., działając w imieniu B.

sp. z o.o. w organizacji, udzielił S.T. i K. B. pełnomocnictwa w formie aktu

notarialnego do zbywania nieruchomości pozwanej spółki na rzecz osób trzecich za

cenę i na warunkach określonych w uchwałach Zgromadzenia Wspólników Spółki

albo organu wskazanego w tej uchwale, a w zakresie nieokreślonym w uchwale –

na warunkach według uznania pełnomocnika. Pełnomocnictwo upoważniało nadto

do zawierania w imieniu pozwanej spółki umów przedwstępnych.

W dniu 2 grudnia 2005 r. S. T., działając jako pełnomocnik pozwanej spółki

na podstawie wskazanego wyżej pełnomocnictwa notarialnego z dnia 11 kwietnia

2005 roku, zawarł z B.. sp. z o.o., jako kupującą, reprezentowaną przez jego żonę –

prezes zarządu K. B., dwie pisemne umowy określone jako „umowa przedwstępna

sprzedaży lokalu mieszkalnego nr P/II/2005” oraz „umowa przedwstępna sprzedaży

3

lokalu mieszkalnego nr U5/2005”. Umowy te dotyczyły lokali, które miały być

wybudowane w przyszłości przez pozwaną spółkę w ramach inwestycji o nazwie

„W. W umowach tych pozwana spółka zobowiązała się, jako inwestor, po

wybudowaniu budynku i ustanowieniu odrębnej własności lokali, sprzedać spółce B.

N. lokal o powierzchni 97,95 m2

za cenę 861 960 zł oraz lokal o powierzchni

114,39 m2

za cenę 759.698 zł. wraz ze stosownymi udziałami w nieruchomości

wspólnej. W umowach tych ustalono termin zakończenia budowy wskazanych lokali

na drugi kwartał 2007 roku; umowy przyrzeczone sprzedaży lokali miały być

zawarte w terminie do trzech miesięcy od daty podpisania przez strony protokołu

odbioru lokali. W paragrafie 2 umów z dnia 2 grudnia 2005 roku S. T. oświadczył w

imieniu spółki B., że wskazane w tych umowach kwoty tytułem ceny lokali (861.960

zł i 759.698 zł) zostały zapłacone w całości.

Sąd pierwszej instancji ustalił dalej, że powód A. W. pozostawał ze S. T. w

relacjach biznesowych; między innymi udzielał spółce B.N. pożyczek, a nadto

kupował ze S. T. udziały w różnych spółkach; kupił także od E. T., jedynego

wspólnika spółki B. N., udział w tej spółce. W dniu 10 stycznia 2006 roku A. W.

zawarł ze spółką B. N. umowę określoną przez strony jako „umowa zabezpieczenia

pożyczek w oparciu o cesję umów zakupu nieruchomości”. W paragrafie 1 tej

umowy wskazano, że powód wyraża wolę udzielenia spółce B. N. pożyczki w

kwocie 650.000 złotych w terminie do dnia 27 kwietnia 2006 roku. W paragrafie 4

wskazano, że jako zabezpieczenie planowanej pożyczki, spółka B. N. zobowiązuje

się do zawarcia z powodem w terminie do dnia 31 stycznia 2006 roku umów cesji

dotyczących dwóch umów przedwstępnych sprzedaży lokali realizowanych w

inwestycji prowadzonej przez B. spółkę z o.o., zawartych przez spółkę B. N. z

pozwaną spółką w dniu 2 grudnia 2005 roku.

W dniu 20 stycznia 2006 roku spółka B. N. jako cedent zawarła z powodem

A. W. jako cesjonariuszem, przy udziale pozwanej spółki reprezentowanej przez

wiceprezesa zarządu W. M., dwie umowy pisemne, określone przez strony jako

umowy cesji z umowy przedwstępnej sprzedaży opisanych wyżej lokali zawartych

w dniu 2 grudnia 2005 roku. W paragrafie 1 tych umów strony postanowiono, że

spółka B. N. dokonuje na rzecz powoda cesji z umów przedwstępnych z dnia 2

grudnia 2005 roku ze wszystkimi prawami i obowiązkami z nich wynikającymi.

4

Spółka B. N. oświadczyła, że zapłaciła inwestorowi pełną cenę nabycia tych lokali.

Wskazano także w paragrafie 1 umowy, że zapłata przez cesjonariusza za

niniejszą cesję już nastąpiła i reguluje ją odrębna umowa zawarta między spółką B.

N. i powodem. Wskazane umowy cesji z dnia 20 stycznia 2006 roku nie zostały

podpisane jednocześnie przez wszystkie osoby biorące w niej udział. S. T.

przekazał powodowi egzemplarze umowy, na których widniały już podpisy S. T. i W.

M. A. W. podpisał je w W.; otrzymał od S.T., reprezentującego spółkę B. N.,

także oryginały umów przedwstępnych sprzedaży lokali z dnia 2 grudnia 2005 roku,

dwa egzemplarze pokwitowania przyjęcia w gotówce kwot 861.960 zł i 759.698 zł,

na których widniał podpis prezesa zarządu pozwanej spółki B. - M. Z. oraz weksel

in blanco podpisany w imieniu pozwanej spółki przez W. M. Sąd Okręgowy wskazał

dalej, że w umowie z dnia 30 maja 2007 roku zawartej przez powoda ze spółką B.

N., strony dokonały rozliczenia udzielonych przez powoda tej spółce pożyczek w

ten sposób, że powód przejął prawa do lokali, które nabył od spółki B. N. na mocy

umów cesji z dnia 10 stycznia 2006 roku, zwalniając spółkę B. N. z długu wobec

siebie do kwoty równej wartości lokali według ceny ich nabycia czyli kwoty

1 621 658 złotych.

Sąd pierwszej instancji ustalił dalej, że w 2006 roku doszło do konfliktu

między pozwaną spółką B. i spółką B. N. W następstwie odstąpienia pozwanej od

łączącej te spółki umowy z dnia 6 kwietnia 2005 roku dotyczącej usług

marketingowych i promocyjnych, spółka B. N. wniosła przeciwko B. spółce z o.o.

pozew o zapłatę wynagrodzenia za podejmowane przez nią na podstawie tej

umowy czynności marketingowe i promocyjne. W toku tej sprawy (sygnatura IX

GC …/06 Sądu Okręgowego w G.) spółka B. N. oświadczyła, że mimo

podejmowanych przez nią działań, nie zawarła z klientami jakichkolwiek umów

dotyczących sprzedaży apartamentów, które miały być wybudowane w inwestycji W.

z uwagi na opóźnienie w rozpoczęciu tej inwestycji. Spółka B.N. nie ujawniła w toku

sprawy o sygnaturze IX GC …/06 opisanych wyżej umów przedwstępnych

zawartych w dniu 2 grudnia 2005 roku przez S. T. w imieniu pozwanej spółki ze

spółką B. N. reprezentowaną przez jego żonę K. B. Sprawa o sygnaturze IX

GC …/06 zakończyła się zawarciem ugody sądowej w dniu 29 stycznia 2008 roku,

na mocy której spółka B. N. zatrzymała, tytułem zaspokojenia jej pretensji,

5

wcześniej zapłaconą jej przez pozwaną spółkę B. kwotę 409 858,80 zł. brutto oraz

oświadczyła, że zwalnia pozwaną spółkę ze wszelkich zobowiązań względem

spółki B. N. istniejących w dacie zawarcia przedmiotowej ugody sądowej.

Sąd Okręgowy ustalił dalej, że pismem z dnia 19 września 2008 roku powód

zwrócił się do pozwanej spółki o zawarcie z nim, zgodnie z treścią umów

przedwstępnych z dnia 2 grudnia 2005 roku, przyrzeczonych umów sprzedaży

opisanych wyżej lokali. Strona pozwana odmówiła, kwestionując prawdziwość

umów przedwstępnych z dnia 2 grudnia 2005 roku oraz zasadność wynikających

z nich żądań powoda. W tej sytuacji powód złożył oświadczenie o odstąpieniu od

umów przedwstępnych z dnia 2 grudnia 2005 roku, wypełnił posiadany weksel

wystawiony przez W. M. i wezwał pozwaną spółkę do zapłaty kwoty 1.621.658

złotych tytułem zwrotu całości ceny zapłaconej przez spółkę B. N. przy zawarciu

umów przedwstępnych sprzedaży lokali z dnia 2 grudnia 2005 roku pokwitowanej

przez M. Z.

Uwzględniając powództwo A. W. w całości, Sąd Okręgowy wskazał, że

zawarte w dniu 2 grudnia 2005 roku przez spółkę B. N. z pozwaną spółką umowy

przedwstępne sprzedaży lokali były w istocie umowami deweloperskimi, o których

mowa w art. 9 ustawy z dnia 24 czerwca 2004 roku o własności lokali, a nie

umowami przedwstępnymi w rozumieniu art. 389 k.c. Sąd uznał za udowodniony

fakt uiszczenia przez S. T. w imieniu kupującej spółki B. N. całkowitej ceny nabycia

tych lokali wynoszącej 1.621.658 złotych w gotówce w dniu 2 grudnia 2005 roku do

rąk prezesa zarządu pozwanej spółki M. Z., którego własnoręczny podpis widnieje

na przedłożonych przez powoda pokwitowaniach. Sąd Okręgowy uznał także za

dopuszczalne dokonanie przez spółkę B. N. przelewu wynikających z umów z dnia

2 grudnia 2005 roku wierzytelności na rzecz powoda A. W. na podstawie umów

cesji z dnia 20 stycznia 2006 roku. Wskazał także, że skoro strona pozwana

odmówiła zawarcia z powodem umów przenoszących na jego rzecz prawo

własności wskazanych wyżej lokali, powodowi służyło roszczenie o zwrot przez

pozwaną zapłaconej w całości kwoty 1.621.658 złotych. Nie podzielił zarzutów

nieważności umów z dnia 2 grudnia 2005 roku z uwagi na naruszenie zakazu

wynikającego z art. 108 k.c. ani zarzutu, że udzielone S. T. pełnomocnictwo

notarialne z dnia 11 kwietnia 2005 roku było nieważne.

6

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 9 kwietnia 2014 roku, Sąd Apelacyjny oddalił

apelację strony pozwanej od wyroku Sądu pierwszej instancji, podzielając ustalenia

faktyczne i oceny prawne Sądu Okręgowego. W toku uzupełniającego

postępowania dowodowego Sąd Apelacyjny ustalił na podstawie opinii biegłych

z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. J.Sehna w Krakowie, że na pokwitowaniach

przedłożonych przez powoda widnieje podpis złożony własnoręcznie przez M. Z.,

aczkolwiek elementy treści tego pokwitowania nie powstały w jednym cyklu druku i

zostały sporządzone albo za pomocą dwóch różnych urządzeń drukujących albo

przy użyciu tego samego urządzenia drukującego, lecz wyposażonego w jednej

rodzaj tonera podczas nadrukowywania zasadniczej treści pokwitowań i dat oraz w

inny rodzaj tonera w trakcie druku widniejących na tych pokwitowaniach nad

podpisem M. Z. jego danych osobowych.

W skardze kasacyjnej strona pozwana zarzuciła naruszenie przepisów

postępowania, tj. art. 177 pkt 4 k.p.c. w zw. z art. 11 k.p.c., art. 253 k.p.c. w zw.

z art. 6 k.c., a także naruszenie prawa materialnego, tj. art. 58 § 1 k.c. w zw. z art.

108 k.c. w zw. z art. 209 k.s.h. i art. 210 k.s.h., art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 510

§ 2 k.c., art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 510 § 2 k.c., art. 6 k.c. w zw. z art. 494 k.c.

w zw. z postanowieniem § 9 ust. 1 w zw. z § 9 ust. 3 umów przedwstępnych w zw.

z art. 509 § 1 k.c. i art. 510 § 1 i 2 k.c. w zw. z postanowieniem § 1 umów cesji

z dnia 20 stycznia 2006 roku. Pozwana spółka wniosła o uchylenie zaskarżonego

wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Nie doszło do naruszenia art. 177 §1 pkt 4 k.p.c. w związku z art. 11 k.p.c.

przez jego niezastosowanie i nie zawieszenie niniejszego postępowania mimo

równolegle prowadzonego przez Sąd Okręgowy w S. postępowania karnego

przeciwko S. T., K. B., A. W. i W. M., oskarżonym o popełnienie przestępstw

stypizowanych w art. 286 § 1 k.k. w związku z art. 294 k.k. i art. 296 § 1 k.k.

Stosownie do art. 177 §1 pkt 4 k.p.c. sąd może zawiesić postępowanie z urzędu,

jeżeli ujawni się czyn, którego ustalenie w drodze karnej lub dyscyplinarnej mogłoby

wywrzeć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy cywilnej. W orzecznictwie Sądu

Najwyższego oraz w nauce prawa cywilnego przeważa pogląd, że zawieszenie

7

postępowania w oczekiwaniu na wyrok karny powinno mieć miejsce wyjątkowo,

w sytuacji, w której sąd nie znajduje w świetle zgromadzonego w sprawie materiału

podstaw do uwzględnienia powództwa, a jednocześnie nie można wykluczyć,

że postępowanie karne zakończy się wydaniem wyroku skazującego, którym sąd

cywilny będzie związany stosownie do art. 11 k.p.c. (por. postanowienia Sądu

Najwyższego: z dnia 5 listopada 1968 r., I PZ 60/68, OSNC 1969, nr 6, poz. 117,

z dnia 8 marca 1974 r., II CZ 25/74, niepubl., z dnia 30 sierpnia 1983 r., IV PZ

34/83, OSNC 1984, nr 2-3, poz.43 oraz z dnia 5 marca 1999 r., I PKN 610/98,

OSNAP 2000, nr 9, poz. 350). Pozwana spółka nie złożyła wniosku o zawieszenie

niniejszego postępowania, nie kwestionowała też, choćby w drodze stosownego

zarzutu procesowego, prowadzenia niniejszego postępowania przez Sąd

Apelacyjny w sytuacji, w której równolegle toczyło się postępowanie karne

wszczęte na podstawie tak zwanego subsydiarnego aktu oskarżenia pozwanej

spółki. Do Sądu Apelacyjnego należała więc decyzja, czy mimo toczącego się

postępowania karnego kontynuować niniejsze postępowanie cywilne i czy

zgromadzony w sprawie materiał dowodowy jest wystarczający do rozstrzygnięcia

sprawy. Nie doszło także do naruszenia art. 11 k.p.c., albowiem w dacie wydania

przez Sąd Apelacyjny zaskarżonego rozpoznawana skargą kasacyjną wyroku

(9 kwietnia 2014 roku), nie istniał prawomocny wyrok karny, którego ustaleniami

Sąd byłby związany na podstawie art. 11 k.p.c.

W ramach drugiej podstawy kasacyjnej skarżąca zarzuciła także naruszenie

art. 253 k.p.c. w związku z art. 6 k.c. przez jego niewłaściwe zastosowanie

polegające na wadliwym przyjęciu, że dowód prawdziwości dokumentów

prywatnych w postaci pokwitowań, umów cesji z dnia 20 stycznia 2006 roku

i umowy zabezpieczenia pożyczek z dnia 10 stycznia 2006 roku spoczywał na

pozwanej spółce, a nie na powodzie mimo, że to powód wywodził z tych

dokumentów skutki prawne. Stosownie do art. 245 k.p.c., dokument prywatny

stanowi dowód tego, że osoba, która go podpisała, złożyła oświadczenie zawarte

w tym dokumencie. Powód twierdził, że przedłożone przez niego dokumenty

prywatne świadczą o tym, że wymienione w tych dokumentach osoby - powód, S.

T., W. M., M. Z., złożyły oświadczenia o treści utrwalonej w tych dokumentach i że

na tych dokumentach figurują pochodzące od tych osób podpisy. Dokumenty

8

prywatne nie korzystają z domniemania zgodności z prawdą oświadczeń w nich

zawartych (jak dokumenty urzędowe- art. 244 k.p.c.). Niemniej jednak korzystają z

domniemania autentyczności oraz z domniemania, że osoby, które dokument ten

podpisały, złożyły oświadczenia w nim zawarte, które może być obalone w sposób

wskazany w art. 253 k.p.c. Stanowi on, że jeżeli strona zaprzecza prawdziwości

dokumentu prywatnego albo twierdzi, że zawarte w nim oświadczenie osoby, która

je podpisała, od niej nie pochodzi, obowiązana jest okoliczności te udowodnić.

Jeżeli jednak spór dotyczy dokumentu prywatnego pochodzącego od innej osoby

niż strona zaprzeczająca, prawdziwość dokumentu powinna udowodnić strona,

która chce z niego skorzystać. Pozwana spółka kwestionowała autentyczność

podpisu M. Z. na obu pokwitowaniach odbioru przez niego wskazanych w nich kwot

w gotówce zwłaszcza, że przesłuchany w charakterze świadka M. Z. przeczył

otrzymaniu takiej kwoty od S. T. Z uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego wynika,

że Sąd ten przyjął, iż ciężar udowodnienia prawdziwości dokumentu prywatnego

w postaci pokwitowania przyjęcia zapłaty ceny przez M. Z. spoczywa na powodzie,

a więc nie dopuścił się naruszenia art. 253 k.p.c. Sąd Apelacyjny podzielając to

stanowisko Sądu Okręgowego uznał, że powód wywiązał się z tego obowiązku,

albowiem z zaaprobowanej przez ten Sąd opinii biegłych z Instytutu Ekspertyz

Sądowych im. J. Sehna w Krakowie wynika, że podpis na pokwitowaniach został

nakreślony własnoręcznie przez M. Z. Jednocześnie Sąd Apelacyjny podniósł, że

ze wskazanej opinii biegłych wynika także, iż elementy treści tego pokwitowania

(pokwitowania odbioru pieniędzy z lewej strony tych dokumentów i dane osobowe

M. Z. z prawej strony tych dokumentów) nie powstały w jednym cyklu druku. Zostały

sporządzone albo za pomocą dwóch różnych urządzeń drukujących albo przy

użyciu tego samego urządzenia drukującego, lecz wyposażonego w jednej rodzaj

tonera podczas nadrukowywania zasadniczej treści pokwitowań i dat i w inny rodzaj

tonera w trakcie druku danych osobowych M. Z. Biegli stwierdzili ponadto,

że podpisy M. Z. zostały nakreślone między opisanymi dwoma cyklami druku. Sąd

Apelacyjny uznał w tej sytuacji, że powód udowodnił autentyczność pokwitowań i

ocenił, że jest to dowód pozwalający na jednoznaczne ustalenie przez Sąd, że S. T.

zapłacił w dniu 2 grudnia 2005 roku do rąk M. Z. kwotę 1.621.658 złotych w

gotówce. Jest to jednak zagadnienie oceny dowodów i poczynionych na jej

9

podstawie ustaleń faktycznych, a nie zagadnienie rozkładu ciężaru dowodu.

Skarżąca spółka nie kwestionowała, że umowy z dnia 5 grudnia 2005 roku, z dnia

20 stycznia 2006 roku i z dnia 10 stycznia 2006 roku zostały podpisane przez

osoby w dokumentach tych wskazane czyli powoda, K. B. i S. T. Twierdziła

natomiast, że wynikające z tych dokumentów zdarzenia są fikcyjne czyli że treść

złożonych przez te osoby i utrwalonych w tych dokumentach oświadczeń nie

odpowiada stanowi rzeczywistemu. Na potwierdzenie tej tezy pozwana Spółka

przedstawiła szereg twierdzeń faktycznych i dowodów wskazujących, zdaniem

pozwanej spółki, że umowy te zostały „spreparowane”, antydatowane i stworzone

jedynie w celu „wyprowadzenia” ze spółki wskazanej wyżej kwoty 1.621.658

złotych uiszczonej rzekomo, zdaniem pozwanej, gotówką przez S. T. w imieniu

kupującej spółki B. N. w sytuacji, w której S. T. reprezentował jednocześnie

sprzedającą czyli spółkę B. Pozwana spółka wskazywała na

nieprawdopodobieństwo i nieracjonalność działań wskazanych wyżej osób, na

sprzeczność treści tych umów z dnia 2 grudnia 2005 roku ze stanowiskiem spółki B.

N. prezentowanym w czasie postępowania przed Sądem Okręgowym w G. w

sprawie o sygnaturze IX GC …/06, na nieprawdopodobieństwo uiszczenia w dniu 2

grudnia 2005 roku przez spółkę B. N. (a w istocie przez S. T.) pełnej ceny za

mające powstać w przyszłości lokale wynoszącej 1.621.658 złotych w gotówce do

rąk M. Z. i to w sytuacji, w której stan tej inwestycji był dobrze znany spółce B. N.,

bo przecież zajmowała się dotyczącymi tej inwestycji działaniami marketingowymi

i promocyjnymi. Wskazywała, że cena została, według twierdzeń powoda,

w całości zapłacona mimo, że umowy z dnia 2 grudnia 2005 roku nie były

umowami sprzedaży lokali, lecz umowami przedwstępnymi, zostały zawarte

w zwykłej formie pisemnej, bez żadnych zabezpieczeń na rzecz spółki B. N.

Pozwana wskazywała także na sprzeczność zapłaty w gotówce za lokale

z obowiązkiem wynikającym z art. 22 ustawy z dnia 2 lipca 2004 roku o swobodzie

działalności gospodarczej – t.j. Dz. U. z 2015 r., poz.584.) i brak źródeł

sfinansowania takiej kwoty w dokumentach księgowych spółki B. N. Podniosła, że o

zawarciu tych umów dowiedziała się dopiero w 2008 roku, z treści pisma powoda

żądającego zawarcia z nim umów sprzedaży lokali. Te twierdzenia pozwanej i

przedstawione przez nią dowody zostały ocenione przez Sąd Apelacyjny w sposób

10

dla pozwanej Spółki niekorzystny, aczkolwiek Sąd Apelacyjny nie odniósł się

obszernie i kompleksowo do wszystkich nasuwających się jednoznacznie

poważnych wątpliwości co do faktycznego przebiegu rekonstruowanych wydarzeń.

Podstawę faktyczną rozstrzygnięcia Sądu drugiej instancji powinny stanowić

ustalenia faktyczne poczynione na podstawie całości zgromadzonego przed sądem

pierwszej i drugiej instancji materiału (art. 382 k.p.c.) ocenionego w sposób zgodny

z dyrektywami wskazanymi w art. 233 § 1 k.p.c. Ocena dowodów dokonana na

podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału

dowodowego powinna opierać się na zasadach logicznego rozumowania

i doświadczenia życiowego, uwzględniać praktykę obrotu gospodarczego oraz

rządzące nim reguły (por. art. 22 ustawy z dnia 2 lipca 2004 roku o swobodzie

działalności gospodarczej – t.j. Dz. U. z 2015 r., poz. 584.). Powinna być także

dokonana z punktu widzenia celowości i racjonalności podejmowanych przez

uczestników określonych czynności (operacji) gospodarczych, finansowych

i prawnych, przy uwzględnieniu profesjonalnego charakteru działalności

prowadzonej przez zaangażowane w te działania podmioty. Stabilne, jednoznaczne

i dające się pogodzić ze wskazanymi kryteriami ustalenia faktyczne powinny stać

się podstawą zastosowania przez Sąd drugiej instancji adekwatnych norm prawa

materialnego i określenia płynących z subsumcji skutków dla rozpatrywanego

żądania. Brak ustaleń faktycznych bądź ich niedostatek uzasadnia zarzut

naruszenia prawa materialnego przez jego niewłaściwe zastosowanie, ponieważ

nie pozwala na dokonanie przez Sąd Najwyższy jednoznacznej oceny zasadności

lub niezasadności sformułowanych w skardze kasacyjnej zarzutów

materialnoprawnych. Taka sytuacja, będąc określonym stanem procesowym, nie

musi mieć charakteru stawianego przez skarżącego w skardze kasacyjnej zarzutu

i może wynikać także z własnej oceny Sądu kasacyjnego, co do możliwości

merytorycznego rozpoznania skargi kasacyjnej (por. orzeczenia Sądu Najwyższego:

z 18 września 1997 r., I CKN 229/97, z 26 maja 1998 r., III CRN 516/97, z 2 grudnia

1999 r., I CKN 954/98, z 13 czerwca 2000 r., V CKN 69/00, z 28 lutego 2002 r.,

III CKN 547/00 oraz z 20 lutego 2003 r., I CKN 65/01, a także z 26 listopada

1999 r., III CKN 460/98, OSNC 2000, nr 5, poz. 100, nie publikowane). Ocena

prawidłowości wykładni i zastosowania, wskazanego w ramach pierwszej podstawy

11

kasacyjnej, przepisu prawa materialnego jest możliwa tylko w sytuacji, gdy

pozwalają na nią ustalenia faktyczne sądu drugiej instancji, stanowiące podstawę

wydania zaskarżonego wyroku ( por. wyrok SN z dnia 11 marca 2003 roku, V CKN

1825/00, niepubl.) Zastosowanie przepisów prawa materialnego do niedostatecznie

ustalonego przez Sąd drugiej instancji stanu faktycznego oznacza bowiem wadliwą

subsumcję tego stanu do zawartych w nich norm prawnych, a brak stosownych

ustaleń uzasadnia zarzut kasacyjny naruszenia prawa materialnego przez

niewłaściwe jego zastosowanie ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 września

2012 r., IV CSK 76/12, nie publ.).

Opisana sytuacja niewystarczających ustaleń faktycznych ma miejsce

w niniejszej sprawie. Z uzasadnienia wyroku Sądu pierwszej instancji wynika,

że Sąd ten przyjmując, iż w dniu 2 grudnia 2005 roku zostały zawarte wskazane

wyżej umowy, zakwalifikował je jako umowy deweloperskie z art. 9 ustawy z dnia

24 czerwca 1994 roku o własności lokali- t.j. Dz. U. z 2000 r., Nr 80, poz. 903 dalej

jako u.w.l. (por. strona 24 uzasadnienia Sądu Okręgowego – k. 738 akt sprawy).

Jednakże zarówno Sąd Okręgowy, jak i podzielający to zapatrywanie prawne Sąd

Apelacyjny (por. strona 15 uzasadnienia Sądu Apelacyjnego k. 1541 akt sprawy),

zaniechały poczynienia ustaleń faktycznych istotnych z punktu widzenia charakteru

prawnego i ważności tych umów w świetle art. 9 ust. 2 u.w.l. W szczególności nie

ma ustaleń, czy spółka B. N. ujawniła wynikające ze wskazanych umów z dnia 2

grudnia 2005 roku roszczenia o ustanowienie odrębnej własności opisanych w nich

lokali i przeniesienia praw do tych lokali, w księdze wieczystej prowadzonej dla

przedmiotowej nieruchomości. Tymczasem ustawodawca, stanowiąc w art. 9 ust. 1

u.w.l., że odrębna własność lokalu może powstać również w wykonaniu umowy

zobowiązującej właściciela gruntu do wybudowania na tym gruncie domu oraz do

ustanowienia - po zakończeniu budowy - odrębnej własności lokali i przeniesienia

tego prawa na drugą stronę umowy lub na inną wskazaną w umowie osobę, w art.

9 ust. 2 zastrzegł, że do ważności powyższej umowy niezbędne jest, aby strona

podejmująca się budowy była właścicielem lub wieczystym użytkownikiem gruntu,

uzyskała pozwolenie na budowę, a roszczenie o ustanowienie odrębnej własności

lokalu i przeniesienie tego prawa zostało ujawnione w księdze wieczystej. Te

kwestie faktyczne i prawne nie zostały wyjaśnione i ustalone ani przez Sąd

12

Okręgowy ani przez Sąd Apelacyjny mimo ich znaczenia dla oceny charakteru

prawnego obu umów z dnia 2 grudnia, a co za tym idzie dla oceny dopuszczalności

i skuteczności umów przelewu wierzytelności z dnia 20 stycznia 2006 roku

zawartej przez spółkę B. N. z powodem. Wymaga więc ponownej oceny prawnej

Sądu Apelacyjnego, po uzupełnieniu ustaleń faktycznych w wyżej wskazanym

kierunku oraz po ponownym ustaleniu, czy umowy te zostały faktycznie zawarte w

dniu 2 grudnia 2005 roku, jaki charakter prawny mają te umowy, w szczególności,

czy są to, jak same strony określiły, umowy przedwstępne sprzedaży lokali i czy w

związku z tym, dopuszczalne było przeniesienie na rzecz powoda umowami cesji z

dnia 20 stycznia 2006 roku wierzytelności wynikających z tych umów (a nadto

jakiego rodzaju wierzytelności - istniejących czy przyszłych oraz o jakiej ostatecznie

treści). W szczególności ponownego rozważenia przez Sąd drugiej instancji

wymaga kwestia, czy w przypadku zakwalifikowana tych umów jako umów

przedwstępnych sprzedaży lokali, wystąpiła sytuacja niedopuszczalności przelewu

roszczeń o zawarcie umów przyrzeczonych sprzedaży lokali z uwagi na właściwość

zobowiązania oraz ewentualnych skutków takiej sytuacji.

W odniesieniu do wskazanych umów z dnia 2 grudnia 2005 roku skarżący

zarzucił naruszenie art. 58 § 1 poprzez jego niezastosowanie w związku z błędną

wykładnią art. 108 k.c. w związku z art. 209 i 210 k.s.h. przez wadliwe uznanie,

że art. 108 k.c.. nie może mieć zastosowania w sytuacji, w której umowy z dnia

2 grudnia 2005 roku zostały zawarte w imieniu pozwanej spółki przez jej

pełnomocnika S. T., będącego jednocześnie wiceprezesem zarządu spółki będącej

drugą stronę tych umów czyli spółki B. N., którą reprezentowała przy zawieraniu

tych umów jego żona i jednocześnie prezes zarządu spółki B. N. – K. B. Art. 108

k.c. stanowi, że pełnomocnik nie może być drugą stroną czynności prawnej, której

dokonuje w imieniu mocodawcy, chyba że co innego wynika z treści

pełnomocnictwa albo że ze względu na treść czynności prawnej wyłączona jest

możliwość naruszenia interesów mocodawcy. Przepis ten stosuje się odpowiednio

w wypadku, gdy pełnomocnik reprezentuje obie strony. W orzecznictwie Sądu

Najwyższego oraz nauce prawa cywilnego przyjmuje się, że wynikający z tego

przepisu zakaz jest aktualny wtedy, gdy ta sama osoba fizyczna jest stroną

czynności prawnej, działając z jednej strony jako organ osoby prawnej, a z drugiej

13

strony - we własnym imieniu i na własną rzecz. O tym, że czynność prawna

zdziałana została „z samym sobą” można mówić wtedy, gdy przedstawiciel składa

oświadczenie woli z jednej strony imieniem reprezentowanego, a z drugiej zaś

imieniem własnym bądź wtedy, gdy przedstawiciel reprezentuje obie strony

czynności prawnej. W rozpoznawanej sprawie przy zawarciu umów

przedwstępnych sprzedaży lokali z dnia 2 grudnia 2005 roku pozwaną spółkę B.

reprezentował S. T., powołując się na pełnomocnictwo udzielone mu przez

pozwaną spółkę w akcie notarialnym z dnia 11 kwietnia 2005 roku. Drugą stronę

umów z dnia 2 grudnia 2005 roku -spółkę B. N. reprezentowała prezes zarządu K.

B., żona S. T., będącego jednocześnie wiceprezesem zarządu spółki B. N. Jak

wynika nadto z zeznań S. T. i K. B., to S. T. płacił wskazaną w umowach cenę

nabycia lokali w gotówce do rąk M. Z. (k. 630 akt). W apelacji strona pozwana

zarzuciła naruszenie przez Sąd Okręgowy art. 108 k.c. przez jego niezastosowanie

do oceny ważności i skutków umów przedwstępnych z dnia 2 grudnia 2005 roku,

które zostały zawarte, zdaniem pozwanej z naruszeniem, zakazu wynikającego z

tego przepisu. Sąd drugiej instancji odniósł się do tego zarzutu w jednym zdaniu,

stwierdzając, że przepis ten nie znajduje zastosowania w sytuacji zawarcia umów

między osobami prawnymi, gdy jedna z tych osób prawnych jest reprezentowana

przez pełnomocnika, będącego jednocześnie małżonkiem członka zarządu

reprezentującego drugą stronę umowy zgodnie z zasadami reprezentacji

kontrahenta. Pomijając już nadzwyczajną lakoniczność tego wywodu prawnego

trzeba wskazać na cel i funkcję przepisu art. 108 k.c., którą jest ochrona

mocodawcy i zapobieżenie dokonywaniu przez pełnomocnika czynności

korzystnych jedynie dla pełnomocnika, z uszczerbkiem dla interesów mocodawcy.

W rozpoznawanej sprawie doszło ewidentnie do kolizji interesów S. T. i pozwanej

spółki B. S. T. nie był tylko małżonkiem prezes zarządu spółki B. N. - K.B., jak to

wskazał Sąd Apelacyjny, ale także wiceprezesem zarządu tej spółki czyli piastunem

organu kontrahenta reprezentowanej przez siebie spółki B. Powinno to skłonić Sąd

Apelacyjny do pogłębionej wykładni art. 108 k.c. oraz przeprowadzenia rozważań

dotyczących możliwości i sposobu jego zastosowania w stanie faktycznym

rozpatrywanej sprawy, czego jednakże Sąd Apelacyjny zaniechał. Trzeba także

wskazać, że czynność prawna dokonana przez pełnomocnika z naruszeniem art.

14

108 k.c. jest uważana w orzecznictwie i literaturze przedmiotu za czynność prawną

niezupełną, do której stosuje się odpowiednio art. 103 k.c. Trzeba jednak podkreślić,

że nie jest wykluczona ocena ważności przedmiotowych umów z dnia 2 grudnia

2005 roku, zawartych w imieniu pozwanej spółki przez S. T. jako jej pełnomocnika

ze spółką B.N., której był jednocześnie członkiem zarządu, w świetle art. 58 § 1 k.c.,

gdyby okazało się, że zawarcie tej umowy stanowi jednocześnie przestępstwo

popełnione przez pełnomocnika pozwanej i prezes zarządu spółki B. N.

działających w porozumieniu, którego celem było przysporzenie tym osobom

korzyści majątkowej i wyrządzeniem pozwanej spółce szkody (por. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 28 października 2005 r., II CK 174/05, OSNC 2006, nr 9, poz.

149). Te kwestie rozważone powinny być przez Sąd Apelacyjny przy ponownym

rozpoznaniu sprawy.

Nie sposób także odeprzeć zarzutu naruszenia art. 65 § 1 k.c. w związku

z postanowieniami paragrafu 1 umów cesji z dnia 20 stycznia 2006 roku oraz

postanowieniami paragrafu 4 umowy z dnia 10 stycznia 2006 roku, zawartych

między spółką B. N. i powodem, przez zaniechanie wyjaśnienia przez Sąd

Apelacyjny, jakiemu w istocie celowi służyły umowy cesji z dnia 20 stycznia 2006

roku, jaki był rzeczywisty zamiar stron i jaki miały one charakter prawny. Powód

przedstawił w toku sprawy, w 2010 roku, umowę z dnia 10 stycznia 2006 roku

określoną jako umowa zabezpieczenia pożyczek w oparciu o cesję umów zakupu

nieruchomości, z której paragrafu 4 wynika, że jako zabezpieczenie planowanej

umowy pożyczki w kwocie 650 000 złotych spółka B. N. zobowiązuje się do dnia 31

stycznia 2006 roku do zawarcia umów cesji dotyczących dwóch umów

przedwstępnych sprzedaży lokali mieszkalnych w inwestycji realizowanej przez B.

spółkę z o.o. z dnia 5 grudnia 2005 roku ( por. k. 646-649 akt sprawy). Z kolei w

paragrafie 1 umów cesji z dnia 20 stycznia 2006 roku wskazano, że zapłata za

niniejszą cesję już nastąpiła i reguluje ją odrębna umowa między stronami; w

umowie tej nie powołano się na istnienie opisanej wyżej umowy z dnia 10 stycznia

2006 roku w sprawie zabezpieczenia spłaty pożyczki, chociaż z porównania dat

wynika, że umowa zabezpieczenia musiała być zawarta wcześniej. Sąd Apelacyjny

nie dokonał wykładni oświadczeń woli stron zawartych w powyższych umowach,

pozwalających na odtworzenie spójnego i logicznego obrazu relacji prawnych i

15

gospodarczych między powodem i spółką B. N., pozwalających na jednoznaczne

określenie charakteru prawnego umów z dnia 20 stycznia 2006 roku. Nie wiadomo,

czy Sąd Apelacyjny uznał umowy z dnia 20 stycznia 2006 roku za umowy przelewu

wierzytelności w rozumieniu art. 509 k.c. i o jakim charakterze, a więc czy były, to

zdaniem Sądu, umowy o podwójnym skutku zobowiązująco- rozporządzającym czy

umowy tylko rozporządzające. Sąd Apelacyjny zaniechał w istocie ustalenia, co

było przedmiotem tych umów, w szczególności czy były nimi wierzytelności

istniejące czy przyszłe oraz jak była treść tych wierzytelności i zakres przelanych na

rzecz powoda uprawnień, w powiązaniu z treścią umów z dnia 2 grudnia 2005 roku,

co jest kwestią istotną z punktu widzenia zakresu uprawnień przysługujących

powodowi, w tym uprawnienia do odstąpienia od umów przedwstępnych sprzedaży

lokali z dnia 2 grudnia 2005 roku.

W tym stanie rzeczy, wobec zasadności części zarzutów skargi kasacyjnej,

orzeczono jak w sentencji (art. 39815

§ 1 k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.