Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 21 października 2015 r.

II PK 278/14

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II PK 278/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 21 października 2015 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Jolanta Strusińska-Żukowska (przewodniczący,

sprawozdawca)

SSN Jolanta Frańczak

SSN Krzysztof Staryk

w sprawie z powództwa A. K.

przeciwko Przedsiębiorstwu Handlowo-Usługowemu S. sp. z o.o.

o odszkodowanie, ekwiwalent za urlop wypoczynkowy,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 21 października 2015 r.,

skargi kasacyjnej powódki od wyroku Sądu Okręgowego w P.

z dnia 17 stycznia 2014 r.,

1) uchyla zaskarżony wyrok w pkt 1, w pkt 2 w części

oddalającej apelację powódki i w pkt 3 i w tym zakresie sprawę

przekazuje Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania i

orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego;

2) odrzuca skargę kasacyjną w pozostałej części.

2

UZASADNIENIE

Powódka A. K. w pozwie skierowanym przeciwko Przedsiębiorstwu

Usługowemu „S.” sp. z o.o. wniosła o zasądzenie kwoty 12.990,78 zł tytułem

odszkodowania na podstawie art. 55 § 11

k.p. i kwoty 821,44 zł tytułem ekwiwalentu

pieniężnego za niewykorzystany urlop wypoczynkowy wraz z ustawowymi

odsetkami od dnia 1 października 2011 r. do dnia zapłaty. W uzasadnieniu

podniosła, że w dniu 1 września 2011 r. rozwiązała z pozwanym pracodawcą

umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracodawcy, w związku z naruszeniem

przez pracodawcę podstawowego obowiązku, tj. odmową dopuszczenia jej do

pracy bezpośrednio po powrocie z urlopu wychowawczego.

Sąd Rejonowy– Sąd Pracy wyrokiem z dnia 29 lipca 2013 r. zasądził od

pozwanego na rzecz powódki kwotę 3.416,46 zł tytułem odszkodowania na

podstawie art. 55 § 11

k.p. wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 30 lipca 2013 r.

do dnia zapłaty (pkt I ppkt 1), a także kwotę 108,40 zł tytułem ekwiwalentu

pieniężnego za niewykorzystany w naturze urlop wypoczynkowy wraz z odsetkami

ustawowymi od dnia 2 września 2011 r. do dnia zapłaty (pkt I ppkt 2), w pozostałym

zakresie powództwo oddalił (pkt II).

Sąd Rejonowy ustalił, że powódka była zatrudniona przez pozwaną spółkę

na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony, na stanowisku kierownika biura

zarządu w wymiarze ½ etatu, za wynagrodzeniem miesięcznym w kwocie

1.137,82 zł. Wysokość ekwiwalentu za jeden dzień niewykorzystanego urlopu

wypoczynkowego powódki wyniosła 53,24 zł. Członkiem zarządu pozwanej spółki

był S. B. Równocześnie powódka była zatrudniona w „S. C.” S.A., w spółce

powiązanej kapitałowo z pozwaną, na stanowisku asystenta dyrektora. Pozwana

spółka ściśle współpracuje ze spółkami „S. C.” S.A., „S. F.” sp. z o.o., „S. D.” sp. z

o.o., które posiadają swoje siedziby w tym samym budynku, co pozwana i są

obsługiwane przez tę samą recepcję. Zakresy obowiązków powódki na stanowisku

kierownika biura zarządu w pozwanej spółce oraz na stanowisku asystenta

dyrektora w „S. C.” S.A. był ściśle ze sobą powiązane, obie spółki w stosunkach

zewnętrznych prezentowane były jako jedna korporacja i trudno było wyróżnić je

strukturalnie. Powódka w okresie od 1 września 2008 r. do 31 sierpnia 2011 r.

przebywała na urlopie wychowawczym, a podczas jej nieobecności w pracy

3

stanowisko kierownika biura zarządu początkowo pozostawało nieobsadzone, zaś

w wyniku reorganizacji grupy kapitałowej zostało całkowicie zlikwidowane,

natomiast zadania przez nią dotychczas wykonywane przekazano firmie

zewnętrznej. W dniu 10 sierpnia 2011 r. na spotkaniu z wiceprezesem „S. C.” S.A.

P. N. powódka poinformowała go o chęci powrotu do pracy po zakończeniu urlopu

wychowawczego, otrzymała jednak informację, iż nie ma możliwości powierzenia jej

pracy w obu powiązanych spółkach, nie otrzymała wówczas również żadnej innej

propozycji pracy. W rozmowie telefonicznej z P. N. przeprowadzonej w dniu 29

sierpnia 2011 r. powódka otrzymała informację, iż zostanie jej powierzone

stanowisko asystenta księgowego oraz że w dniu 1 września 2011 r. winna stawić

się do pracy. W dniu 1 września 2011 r. powódka stawiła się w siedzibie pozwanej

w celu świadczenia pracy, podpisała listę obecności znajdującą się w recepcji

budynku, a następnie spotkała się z V. W. i z E. Ł., specjalistką ds. kadr i płac w

pozwanej spółce, która chciała skierować powódkę na badania lekarskie dotyczące

nowego stanowiska, tj. asystenta księgowego. Powódka z uwagi na fakt, iż nie

znała jeszcze nowych warunków zatrudnienia i nie został jej ustalony nowy zakres

obowiązków, odmówiła przyjęcia skierowania na badania lekarskie dopuszczające

ją do pracy na nowym stanowisku pracy i poprosiła o spotkanie z zarządem

pozwanej spółki. Informacja powódki została przekazana K. F., obecnemu

asystentowi zarządu „S. C.” S.A. Następnie powódka udała się do holu biurowca,

gdzie czekała cały dzień na spotkanie z zarządem, jednakże do spotkania nie

doszło. W dniu 1 września 2011 r., około godziny 16.00, powódka rozwiązała

umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracodawcy, powołując się na ciężkie

naruszenie obowiązków przez pracodawcę, polegające na faktycznym

niedopuszczeniu jej do pracy wbrew treści art. 1864

k.p.

Sąd Rejonowy podkreślił, że silne powiązania kapitałowo-organizacyjne

pozwanej spółki oraz „S. C.” S.A. uzasadniały przyjęcie, że powódka rozmawiając z

przedstawicielem „S. C.” S.A.- P. N. o objęciu po powrocie przez nią z urlopu

wychowawczego stanowiska asystenta księgowego, miała pełne prawo

przyjmować, że prowadziła także rozmowę w sprawie jej powrotu do pozwanej

spółki.

4

Sąd Rejonowy, oceniając zasadność zgłoszonego przez powódkę

roszczenia odszkodowawczego wskazał, że rozwiązanie przez pracownika umowy

o pracę w trybie art. 55 § 11

k.p. z powodu ciężkiego naruszenia podstawowych

obowiązków przez pracodawcę musi wynikać z zawinionego zachowania lub

rażącego niedbalstwa, a takie zachowanie można było przypisać pracodawcy, który

pomimo ustawowego obowiązku dopuszczenia do pracy powódki powracającej z

urlopu wychowawczego, nie uczynił zadość wspomnianemu obowiązkowi. Sąd

Rejonowy uznał, że po stronie pracodawcy spoczywał obowiązek zaznajomienia

powódki, podejmującej pracę po urlopie wychowawczym, z nowym zakresem jej

obowiązków, sposobem wykonywania pracy na wyznaczonym stanowisku,

wynagrodzeniem, miejscem wykonywania pracy, jak i z wymiarem czasu pracy.

Zdaniem Sądu Rejonowego, pozwany pracodawca wykazując bierność w tym

zakresie, polegającą na tym, że powódka przez cały dzień bezskutecznie czekała w

holu biurowca na spotkanie z przedstawicielami zarządu pozwanej, dopuścił się

względem powódki ciężkiego naruszenia jego podstawowych obowiązków, co z

kolei usprawiedliwiało przyjęty przez powódkę sposób rozwiązania umowy o pracę.

Sąd Rejonowy zasądził na rzecz powódki odszkodowanie, przyjmując do

ustalenia jego wysokości wynagrodzenie, jakie uzyskiwała powódka na stanowisku

ostatnio przez nią zajmowanym - kierownika biura zarządu, tj. w wysokości

1.137,82 zł, i łącznie w kwocie 3.416.46 zł, stanowiącej równowartość

wynagrodzenia powódki za okres trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia umowy

o pracę. Sąd częściowo uwzględnił także zgłoszone przez powódkę żądanie

zapłaty ekwiwalentu pieniężnego za niewykorzystany w naturze urlop

wypoczynkowy, tj. za dwa dni urlopu, w związku ze stawiennictwem powódki do

pracy w dniu 1 września 2011 r.

Powyższy wyrok został zaskarżony apelacjami wniesionymi przez obie

strony. Powódka zaskarżyła wyrok w części oddalającej zgłoszone przez nią

żądania oraz w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach zastępstwa procesowego stron,

a pozwana w zakresie, w jakim Sąd Rejonowy uwzględnił zgłoszone żądanie

pozwu, a także w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach sądowych postępowania.

Sąd Okręgowy za usprawiedliwione uznał zarzuty podnoszone w apelacji

pozwanej spółki, że zgromadzone w sprawie dowody nie dawały wystarczających

5

podstaw do przyjęcia, iż powódkę celowo lub w wyniku rażącego niedbalstwa nie

dopuszczono do pracy po powrocie z urlopu wychowawczego. Sąd odwoławczy

przyjął, że pozwana spółka wiedziała, iż powódka z dniem 1 września 2011 r.

powinna stawić się do pracy w związku z zakończeniem urlopu wypoczynkowego.

Jednakże jej stanowisko pracy w pozwanej spółce zostało zlikwidowane, co

potwierdził przesłuchany w charakterze strony pozwanej prezes zarządu pozwanej

spółki S. B., który zeznał, że nie funkcjonuje już w „PHU S.” stanowisko kierownika

biura zarządu z uwagi na reorganizację w całej grupie kapitałowej. Ponadto Sąd

drugiej instancji uznał za nieudowodnione końcowe stanowisko Sądu Rejonowego,

że okoliczność, iż szereg powiązań kapitałowych i organizacyjnych pomiędzy

spółkami „S.” oraz „S. C.” stanowił wystarczającą podstawę do przyjęcia wniosku

końcowego, iż powódka negocjując ze świadkiem P. N. warunki swojego powrotu

do spółki „S. C.”, miała pełne prawo przypuszczać, że wspomniane warunki jej

powrotu do pracy dotyczyły także pozwanej spółki. Sąd stwierdził, że przesłuchany

w charakterze świadka P. N. kategorycznie zaprzeczył, aby posiadał jakiekolwiek

umocowanie do reprezentacji pozwanej. Sąd wskazał, że powódka po przeszło

trzyletnim pobycie na urlopie wychowawczym, a także sześcioletniej łącznej

nieobecności w pracy, nie kontaktowała się wcześniej z pozwaną w sprawie

ustalenia warunków jej powrotu do pracy, a w dniu 1 września 2011 r. stawiła się w

siedzibie pozwanej, wyrażając gotowość do świadczenia pracy na poprzednio

zajmowanym stanowisku pracy. W obliczu likwidacji dotychczasowego stanowiska

pracy powódki w pozwanej spółce, nie można było jednak oczekiwać, iż po

powrocie do pracy zostanie jej zaproponowane nieistniejące już stanowisko

kierownika biura zarządu. Według Sądu, powódka „powinna wykazać więcej

cierpliwości w sprawie czynności podejmowanych przez pracodawcę”. Tym samym,

zdaniem Sądu, „za zupełnie niezrozumiałą należało uznać postawę powódki, która

odmówiła udania się na badania lekarskie z zakresu medycyny pracy, celem

potwierdzenia zdolności do wykonywania pracy”. Obowiązkiem powódki, jeżeli

chciała pracować u pozwanego, było udanie się na przedmiotowe badania, których

przeprowadzenie przez pracownika jest obowiązkowe przed dopuszczeniem do

pracy. Ponadto Sąd odwoławczy wskazał, że skoro powódka po przyjściu do pracy

dowiedziała się, że prezes zarządu pozwanej będzie nieobecny do godziny 13.00,

6

to „nic nie stało przecież na przeszkodzie, aby w tej sytuacji powódka udała się na

przedmiotowe badania, a następnie wyjaśniała z prezesem zarządu pozwanej

warunki jej dalszego zatrudnienia, tym bardziej, że powódce zaproponowano

„biurowe stanowisko pracy”. Sąd wskazał, że powódka przyznała, że nie podjęła

żadnych czynności celem skontaktowania się z zarządem, ograniczając się do

czekania. Takie zachowanie powódki polegające na tym, że nie akceptowała

stanowiska wpisanego na skierowaniu na badania lekarskie, a jednocześnie nie

zwróciła się do S. B. - osoby zarządzającej pozwaną o wyjaśnienie, jakie

stanowisko i dlaczego ma objąć po sześcioletniej nieobecności wskazuje, zdaniem

Sądu, że powódka zachowała postawę osoby niezainteresowanej zatrudnieniem u

pozwanej. Powódka z jednej strony z góry wykluczyła możliwość zatrudnienia jej na

stanowisku asystenta księgowego, by następnie oczekiwać na podjęcie tematu ze

strony zarządu pozwanej spółki i nie czyniąc nic ze swej strony, aby zawiadomić

pracodawcę, że stanowisko asystenta księgowego jest, jej zdaniem, stanowiskiem

nierównorzędnym. Powódka zresztą nie miała bliższych danych w postaci zakresu

obowiązków, aby brak równorzędności obu stanowisk stwierdzić.

Według Sądu odwoławczego, zachowanie powódki polegające na złożeniu

pozwanej oświadczenia w przedmiocie rozwiązania umowy o pracę bez

wypowiedzenia z winy pozwanej w trybie art. 55 § 11

k.p. należało uznać za „zbyt

pochopne” w sytuacji, gdy zachowaniu pozwanej nie można było przypisać cech

umyślności, czy też rażącego niedbalstwa. Sąd drugiej instancji uznał tym samym,

że powódka nie wykazała zasadności przyjętej za podstawę rozwiązania umowy o

pracę bez wypowiedzenia, winy pracodawcy i w związku z tym wyrokiem z dnia 17

stycznia 2014 r. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że powództwo o

odszkodowanie oddalił w całości, a w pozostałym zakresie oddalił obie apelacje.

Powódka zaskarżyła powyższy wyrok w całości, opierając skargę kasacyjną

na podstawie naruszenia prawa materialnego:

1. art. 22 k.p. oraz 1864

k.p., polegającego na błędnej interpretacji przez

przyjęcie, iż obowiązek dopuszczenia pracownika do pracy po zakończeniu urlopu

wychowawczego nie stanowi podstawowego obowiązku pracodawcy, a w

konsekwencji przez uznanie, iż niedopuszczenie pracownika do pracy w takiej

sytuacji nie stanowi ciężkiego naruszenia takiego obowiązku;

7

2. art. 1864

k.p. – przez jego błędną interpretację oraz niezastosowanie

art. 42 k.p. przez przyjęcie, że skierowanie pracownika na okresowe badania

lekarskie ze wskazaniem stanowiska pracy, które nigdy nie było przez danego

pracownika zajmowane, jest jednoznaczne z dokonaniem wypowiedzenia

zmieniającego i powierzeniem temu pracownikowi pracy na tym właśnie

stanowisku, kreującym obowiązek przystąpienia przez pracownika do wykonywania

pracy;

3. art. 60 k.c. w zakresie oceny, jakie skutki prawne wywołało dokonanie

przez pozwaną na rzecz powódki wypłaty wynagrodzenia za miesiąc wrzesień

2011 r. w kontekście ustalenia wysokości tego wynagrodzenia.

W oparciu o powyższe zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie wyroku i

przekazanie sprawy Sądowi drugiej instancji do ponownego rozpoznania wraz z

rozstrzygnięciem o kosztach postępowania.

W uzasadnieniu podniosła, że takie działanie pozwanej, które polegało na

pozornym zatrudnieniu powódki na innym stanowisku pracy, w sytuacji gdy dawano

jej do zrozumienia, iż jej zatrudnienie po powrocie z urlopu wychowawczego nie jest

możliwe, powinno zostać uznane za celowe i nacechowane winą pozwanego

pracodawcy. Pracodawca wręczając powódce skierowanie na badanie lekarskie ze

zmienionym stanowiskiem pracy (które dotyczyło jedynie zatrudnienia w firmie „S.

C.” S.A.), dokonał niezgodnej z prawem zmiany umowy o pracę, bez zachowania

trybu przewidzianego dla dokonania wypowiedzenia zmieniającego. Takie

zachowanie powinno zostać ocenione jako zawinione naruszenie wobec

pracownika podstawowych obowiązków pracodawcy.

Strona pozwana w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniosła o odmowę

przyjęcia jej do rozpoznania, ewentualnie o jej oddalenie oraz o zasądzenie od

powódki kosztów postępowania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 55 § 11

k.p., pracownik może rozwiązać umowę o pracę bez

wypowiedzenia w razie ciężkiego naruszenia przez pracodawcę jego

podstawowych obowiązków wynikających ze stosunku pracy. Sformułowanie

8

powołanego przepisu zbliżone jest do redakcji art. 52 § 1 pkt 1 k.p., co upoważnia

do postawienia tezy, iż art. 55 § 11

k.p. stanowi po stronie pracownika odpowiednik

rozwiązania przez pracodawcę umowy o pracę w trybie natychmiastowym. Zgodnie

z jednolitym stanowiskiem judykatury, przez analogię do podobnego zwrotu

zawartego w art. 52 § 1 k.p., użyte w art. 55 § 11

k.p., określenie „ciężkie

naruszenie podstawowych obowiązków” należy rozumieć jako bezprawne

(sprzeczne z obowiązującymi przepisami bądź zasadami współżycia społecznego)

działania lub zaniechania pracodawcy z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa,

polegające na niedopełnieniu podstawowych obowiązków objętych treścią stosunku

pracy i niosące zagrożenia dla istotnych interesów pracownika (por. wyroki Sądu

Najwyższego z: dnia 4 kwietnia 2000 r., I PKN 516/99, OSNAPiUS 2001 nr 16,

poz. 516, dnia 10 maja 2012 r., II PK 220/11, LEX nr 1211159, dnia 10 listopada

2010 r., I PK 83/10, LEX nr 737372; dnia 8 października 2009 r., II PK 114/09,

OSNP 2011 nr 9-10, poz. 127 oraz dnia 20 listopada 2008 r., III UK 57/08, LEX nr

1102538).

Stosownie do art. 1864

k.p., pracodawca dopuszcza pracownika po

zakończeniu urlopu wychowawczego do pracy na dotychczasowym stanowisku, a

jeżeli nie jest to możliwe, na stanowisku równorzędnym z zajmowanym przed

rozpoczęciem urlopu lub na innym stanowisku odpowiadającym jego kwalifikacjom

zawodowym, za wynagrodzeniem nie niższym od wynagrodzenia za pracę

przysługującego pracownikowi w dniu podjęcia pracy na stanowisku zajmowanym

przed tym urlopem. Z takiego unormowania wynika bezwzględny obowiązek

pracodawcy dopuszczenia pracownicy po urlopie wychowawczym przede

wszystkim na stanowisku dotychczasowym, a jeżeli takim nie dysponuje, to na

stanowisku równorzędnym lub odpowiadającym jej kwalifikacjom. W sytuacji, kiedy

istnieje możliwość zatrudnienia pracownicy na stanowiskach równorzędnym lub

odpowiadającym kwalifikacjom, nie jest wymagane wypowiedzenie

dotychczasowych warunków pracy i płacy. W powołanym przepisie bowiem zawarte

jest - w granicach tam określonych - jednostronne uprawnienie pracodawcy do

zmiany stanowiska zajmowanego przez pracownicę przed urlopem wychowawczym

(por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 30 grudnia 1985 r., III PZP 50/85, OSPiKA

1986 nr 6, poz. 129). Jeżeli pracodawca nie dysponuje żadnym ze stanowisk, o

9

których mowa w art. 1864

k.p., może dokonać pracownicy wypowiedzenia

warunków pracy i płacy, bądź nawet wypowiedzenia definitywnego umowy o pracę

(por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1994 r., I PRN 77/94, OSNAPiUS

1995 nr 2, poz. 24).

Biorąc pod uwagę powyższe, stwierdzić należy przede wszystkim, że w

sytuacji, gdy pracodawca nie wypowiada pracownicy powracającej z urlopu

wychowawczego ani umowy o pracę, ani jej warunków, należy przyjąć, że

dysponuje takim stanowiskiem, na które powinna być ona dopuszczona do pracy

zgodnie z art. 1864

k.p. (dotychczasowym, równorzędnym lub odpowiadającym jej

kwalifikacjom). Niedopuszczenie do pracy w takiej sytuacji musi być kwalifikowane

jako wypełniające hipotezę art. 55 § 11

k.p., bowiem obowiązek pracodawcy

dopuszczenia pracownika do świadczenia umówionej pracy ma charakter

podstawowy, co wynika już tylko z tego, że stosunek pracy definiuje się w art. 22 §

1 k.p. jako zobowiązanie wzajemne, którego treścią jest obowiązek pracownika

wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego

kierownictwem oraz obowiązek pracodawcy zatrudniania pracownika za

wynagrodzeniem. W ramach uzgodnionego stosunku pracy pracodawca ma więc

obowiązek jego realizowania przez dopuszczenie pracownika do świadczenia

umówionej pracy. Pracownik jest równocześnie nie tylko zobowiązany, ale i

uprawniony do wykonywania pracy za wynagrodzeniem. Stanowisko takie

potwierdza reguła ekwiwalentnego wynagradzania pracownika, który jest

uprawniony do otrzymania wynagrodzenia wyłącznie za wykonaną pracę, a za czas

jej niewykonywania zachowuje prawo do wynagrodzenia tylko wówczas, gdy

przepisy prawa pracy tak stanowią (art. 80 k.p.). Dlatego pracodawca nie może,

według własnego dowolnego uznania, zrezygnować z obowiązku świadczenia

przez pracownika pracy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 października 1998 r.,

I PKN 361/98, OSNAPiUS 1999 nr 23, poz. 750). Niedopuszczenie do

wykonywaniu pracy jest odstępstwem od reguły wynikającej z art. 22 § 1 k.p.,

zgodnie z którym zobowiązanie pracodawcy polega nie tylko na wynagradzaniu

pracownika, ale także na jego zatrudnianiu, czyli na umożliwieniu pracownikowi

faktycznego wykonywania pracy. Pracodawca jest zobowiązany do „zatrudnienia

pracownika”, a więc dostarczenia mu pracy zgodnie z umową (treścią nawiązanego

10

stosunku pracy), co oznacza, że jeżeli tego nie czyni, to działa wbrew swojemu

zobowiązaniu i w tym znaczeniu jego zachowanie jest bezprawne (por. wyrok Sądu

Najwyższego z 16 czerwca 2005 r., I PK 260/04, OSNP 2006 nr 9-10, poz. 145).

Zgodzić się trzeba zatem ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w

wyroku z dnia 20 września 2013 r., II PK 6/13 (OSNP 2014 nr 6, poz. 81), że

bezzasadne odsunięcie pracownika od wykonywania pracy, zwłaszcza powodujące

utratę wyższego wynagrodzenia, może stanowić podstawę rozwiązania umowy o

pracę w trybie art. 55 § 11

k.p. Niedopuszczenie do wykonywania pracy pracownicy

powracającej do niej po urlopie wychowawczym jest sytuacją odpowiadającą

odsunięciu od wykonywania pracy, bowiem uniemożliwia świadczenie umówionej

pracy i nie ma wątpliwości, że bezprawną, skoro takie zachowanie pracodawcy jest

wprost naruszeniem obowiązku sformułowanego w art. 1864

k.p. W ten sposób

pracownica zostaje też pozbawiona możliwości uzyskania przysługującego jej

wynagrodzenia, podstawą wysokości określenia którego jest wynagrodzenie

przysługujące w dniu podjęcia pracy na stanowisku, które zajmowała przed urlopem

(por. art. 1864

k.p. i wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 stycznia 2008 r., II PK

143/07, OSNP 2009 nr 5-6, poz. 67).

Sąd Okręgowy co do zasady zgodził się z poglądem, że odmowa

dopuszczenia do pracy pracownika powracającego do niej po urlopie

wychowawczym może zostać zakwalifikowana jako ciężkie naruszenie obowiązków

pracodawcy uzasadniające rozwiązanie przez pracownika umowy o pracę bez

wypowiedzenia. Podkreślił jednak, że zależy to od konkretnych okoliczności

faktycznych, a w realiach niniejszej sprawy nie było podstaw do przyjęcia, że

powódki celowo lub w wyniku rażącego niedbalstwa nie dopuszczono do pracy po

powrocie z urlopu wychowawczego. Stanowisko, które powódka uprzednio

zajmowała w pozwanej spółce, zostało bowiem zlikwidowane, wobec czego nie

mogła oczekiwać powierzenia tej pracy po zakończeniu urlopu wychowawczego.

Zdaniem Sądu odwoławczego, biorąc pod uwagę, że powódka przed powrotem do

pracy nie kontaktowała się ze stroną pozwaną w sprawie ustalenia warunków tego

powrotu, w dniu 1 września 2011 r. „powinna wykazać więcej cierpliwości w sprawie

czynności podejmowanych przez pracodawcę”. W szczególności nic nie stało na

przeszkodzie, aby powódka udała się na badanie lekarskie, na które otrzymała

11

skierowanie w celu potwierdzenia jej zdolności do wykonywania pracy na

stanowisku asystenta księgowego, a „następnie wyjaśniała z prezesem zarządu

pozwanej warunki jej dalszego zatrudnienia, tym bardziej, że zaproponowano jej

biurowe stanowisko pracy”.

Z tego wynika, że Sąd drugiej instancji, przyjmując że pozwany w niniejszej

sprawie pracodawca powódki nie dopuścił się ciężkiego naruszenia swoich

podstawowych obowiązków, zasadnicze znaczenie przydał skierowaniu powódki na

badania lekarskie celem ustalenia jej zdolności do pracy na stanowisku asystenta

księgowego, „za zupełnie niezrozumiałą” uznając „postawę powódki, która

odmówiła udania się na badania lekarskie z zakresu medycyny pracy”. Sąd

Okręgowy pominął jednak całkowicie kwestię wyjaśnienia, czy to skierowanie w

ogóle pochodziło od strony pozwanej i dotyczyło zatrudnienia u tego pracodawcy.

Są zaś ku temu uzasadnione wątpliwości, jeżeli zważyć, że stanowisko asystenta

księgowego zostało zaproponowane powódce przez drugiego jej pracodawcę, tj.

„S. C.” S.A., a sam Sąd odwoławczy, inaczej niż Sąd Rejonowy, stwierdził, że

szereg powiązań kapitałowych i organizacyjnych pomiędzy spółkami „S.” oraz „S.

C.” nie stanowił wystarczającej podstawy do przyjęcia wniosku końcowego, iż

powódka negocjując ze świadkiem P. N. warunki swojego powrotu do spółki „S. C.”,

miała pełne prawo przypuszczać, że wspomniane warunki jej powrotu do pracy

dotyczyły także pozwanej spółki, jeżeli dodatkowo przesłuchany w charakterze

świadka P. N. (wiceprezes zarządu „S. C.”) kategorycznie zaprzeczył, aby posiadał

jakiekolwiek umocowanie do reprezentacji pozwanej. W takiej sytuacji w pierwszej

kolejności należało ustalić, czy skierowanie na badania lekarskie, które w ocenie

Sądu odwoławczego, było podstawową okolicznością uniemożliwiającą przypisanie

stronie pozwanej naruszenia jej podstawowego obowiązku polegającego na

powinności dopuszczenia powódki do pracy umyślnie lub na skutek rażącego

niedbalstwa, pochodziło od strony pozwanej i dotyczyło zatrudnienia na stanowisku

asystenta księgowego u tego pracodawcy.

Wady podstawy faktycznej rozstrzygnięcia w tym zakresie usprawiedliwiają

materialnoprawne zarzuty skargi kasacyjnej odnoszące się przede wszystkim do

naruszenia art. 1864

k.p. Nie jest bowiem możliwe prawidłowe zastosowanie prawa

materialnego (dokonanie prawidłowej subsumcji) bez zgodnego z prawem

12

(procesowym) ustalenia podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Brak ustaleń

odnośnie do tego, czy to pozwana skierowała powódkę na badania lekarskie celem

stwierdzenia zdolności do wykonywania pracy na stanowisku asystenta księgowego

u tego pracodawcy, uniemożliwia już na samym wstępie ocenę prawidłowości

zastosowania przez Sąd odwoławczy art. 1864

k.p., bowiem w takiej sytuacji nie

można stwierdzić, czy strona pozwana w ogóle zamierzała dopuścić powódkę do

pracy na jakimkolwiek stanowisku. Czyni to na tym etapie bezprzedmiotowymi

dalsze rozważania w zakresie wywiązania się przez pracodawcę z obowiązku

dopuszczenia powódki do pracy na stanowisku równorzędnym lub zgodnym z jej

kwalifikacjami przez samo wydanie skierowania na badania lekarskie i bez

uprzedniego poinformowania pracownicy o zakresie jej obowiązków na nowym

stanowisku pracy, proponowanym wynagrodzeniu, miejscu wykonywania pracy,

itp., jak również odnośnie do tego, czy samo wydanie skierowania na badania

lekarskie może być uznane za dokonanie wypowiedzenia warunków pracy i płacy.

Jeżeli bowiem to skierowanie nie pochodziło od strony pozwanej i nie dotyczyło

zatrudnienia u tego pracodawcy, wskazane wyżej kwestie pozbawione będą

jakiegokolwiek znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.

Odnosząc się natomiast do zarzutu naruszenia art. 60 k.c. „w zakresie

oceny, jakie skutki prawne wywołało dokonanie na rzecz powódki wypłaty

wynagrodzenia za miesiąc wrzesień 2011 r. w kontekście ustalenia wysokości tego

wynagrodzenia”, wskazać należy, że zgodnie z art. 60 k.c., z zastrzeżeniem

wyjątków w ustawie przewidzianych, wola osoby dokonującej czynności prawnej

może być wyrażona przez każde zachowanie się tej osoby, które ujawnia jej wolę w

sposób dostateczny (oświadczenie woli). Z kolei w myśl art. 65 k.c., oświadczenie

woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w

których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje

(§ 1); w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy,

aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu (§ 2). Przepis ten znajduje zatem

zastosowanie zarówno do wykładni oświadczeń woli, jak i stwierdzenia, czy dane

zachowanie stanowi oświadczenie woli (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22

czerwca 2006 r., V CSK 70/06, OSNC 2007 nr 4, poz. 59 oraz z dnia 3 grudnia

2008 r., I PK 92/08, OSNP 2010 nr 11-12, poz. 131). Zgodnie z art. 39813

§ 1 k.p.c.,

13

Sąd Najwyższy rozpoznaje sprawę w granicach zaskarżenia oraz w granicach

podstaw. Jest więc związany granicami skargi kasacyjnej wyznaczonymi jej

podstawami, co oznacza, że nie może uwzględniać naruszenia żadnych innych

przepisów niż wskazane przez skarżącego. Sąd Najwyższy nie jest bowiem

uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów lub też

stawiania hipotez co do tego, jakiego aktu prawnego (przepisu) dotyczy podstawa

skargi. Nie może także zastąpić skarżącego w wyborze podstawy kasacyjnej, jak

również w przytoczeniu przepisów, które mogłyby być naruszone przy wydawaniu

zaskarżonego orzeczenia. Sąd Najwyższy może zatem skargę kasacyjną

rozpoznawać tylko w ramach tej podstawy, na której ją oparto, odnosząc się jedynie

do przepisów, których naruszenie zarzucono. Wobec braku w skardze kasacyjnej

zarzutu naruszenia art. 65 k.c., nie podlega zatem kontroli w postępowaniu

kasacyjnym prawidłowość stanowiska Sądu Okręgowego, że przelanie na konto

powódki kwoty 196,83 zł tytułem wynagrodzenia za miesiąc wrzesień 2011 r. nie

stanowiło oświadczenia woli strony pozwanej o zmianie warunków płacy, będąc

jedynie skutkiem błędu systemu komputerowego.

Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł jak pkt 1 w sentencji (art. 39815

§ 1

k.p.c. i art. 39821

w związku z art. 108 § 2 k.p.c.).

Powódka zaskarżyła wyrok Sadu Okręgowego w całości, a więc również w

tej części, w której oddalono apelację strony pozwanej od wyroku Sądu

Rejonowego. W tym zakresie skarga kasacyjna powódki była niedopuszczalna,

wobec czego Sąd Najwyższy postanowił o jej odrzuceniu w tej części z mocy art.

3986

§ 3 w związku z art. 3986

§ 2 k.p.c. (pkt 2 sentencji).

kc

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.