Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 29 stycznia 2016 r.

II CSK 91/15

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II CSK 91/15

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 29 stycznia 2016 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Marta Romańska (przewodniczący)

SSN Iwona Koper

SSN Hubert Wrzeszcz (sprawozdawca)

Protokolant Maryla Czajkowska

w sprawie z powództwa Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego […]

przeciwko Narodowemu Funduszowi Zdrowia […]o ustalenie,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 29 stycznia 2016 r.,

skargi kasacyjnej strony powodowej

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 15 października 2014 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu

Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 22 kwietnia 2014 r. Sąd Okręgowy w P. oddalił powództwo

o ustalenie, że powód nie jest zobowiązany do zapłaty pozwanemu 1 045 294,57 zł

i orzekł o kosztach procesu.

2

Sąd ustalił, że powód wykonał zakontraktowane przez pozwanego badania

echokardiografii przezprzełykowej; kontrakt nie obejmował jednak tego typu badań

wykonywanych w trybie ambulatoryjnym.

System informatyczny pozwanego, tzw. gruper JGP, do którego powód

kierował comiesięczne raporty dotyczące przeprowadzonych badań i żądanie

zapłaty za ich wykonanie, nie posiadał funkcji oceny prawidłowości merytorycznej

wprowadzonych danych, dokonywał jedynie oceny kwestii formalnych polegających

na przypisaniu danej hospitalizacji do jednej z grup systemu JGP. W wypadku

wątpliwości dotyczących prawidłowości merytorycznej wprowadzonych do sytemu

danych, pozwany zlecał swoim kontrolerom ich weryfikację na podstawie

szczegółowej analizy dokumentacji medycznej.

Badanie echokardiografii przezprzełykowej wymaga

dwudziestoczterogodzinnej hospitalizacji, ponieważ po ich wykonaniu mogą

wystąpić powikłania. W zdecydowanej większości wypadków lekarze zlecali

hospitalizację pacjentów już w skierowaniu na badania z powodu stwierdzonych

u nich wad wrodzonych serca lub innych schorzeń.

U pacjentów poddawanych badaniu echokardiografii przezprzełykowej mogą

wystąpić powikłania nawet po 30 godzinach od badania, mogą one polegać na

perforacji przełyku, prowadzącego do zapalenia śródpiersia, krwotoku

z uszkodzonego naczynia krwionośnego, zwłaszcza żylaka przełyku, na powstaniu

krwiaka w tylnej części gardła, na ostrej niedrożności dróg oddechowych,

na bakteriemii, mogącej spowodować ogólne zakażenie organizmu, na skurczu

oskrzeli z przejściowym niedotlenieniem, częstoskurczu komorowym serca czy

napadach migotania przedsionków.

W żadnym z 238 przypadków wykonanej przez powoda echokardiografii

przezprzełykowej, objętych kontrolą pozwanego, hospitalizacja badanych nie trwała

24 godziny, byli oni bowiem po kilku lub kilkunastu godzinach zwalniani do domu na

podstawie decyzji lekarza i na jego ryzyko. Powód rozliczał koszt tego badania,

mimo że hospitalizacja nie trwała 24 godziny, jako lepiej płatną procedurę

hospitalizacyjną (3876 zł za badanie), a nie – ambulatoryjną (72,45 zł za badanie).

Powód błędnie traktował jako hospitalizację pacjenta także związany

3

z wykonywanym badaniem jego kilkugodzinny pobyt w szpitalu. Pacjentów

wpisywano przed badaniem do księgi głównej szpitala i księgi oddziału kardiologii,

gdzie była pracownia wykonująca echokardiografię przezprzełykową. Jednakże nie

wpisywano pacjentów poddawanych temu badaniu do raportów pielęgniarskich.

W dniach od 10 grudnia 2010 r. do dnia 29 marca 2011 r. pozwany – na

skutek zasygnalizowanych przez powoda wątpliwości co do prawidłowości

stosowanych procedur – przeprowadził kontrolę realizacji przez powoda umów

o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, dotyczącej leczenia szpitalnego

w zakresie kardiologia – hospitalizacja i choroby wewnętrzne – hospitalizacja,

oznaczonych odpowiednimi numerami, w okresie od dnia 1 stycznia 2009 r. do dnia

31 grudnia 2009 r. Ustalenia kontroli zostały przedstawione w protokole

nr 251/10/WOWNFZ, doręczonym powodowi w dniu 1 kwietnia 2011 r.

W wystąpieniu pokontrolnym z dnia 26 maja 2011 r., sporządzonym na

podstawie protokołu kontroli, pozwany poinformował powoda, że negatywnie

zostało ocenione m.in. zakwalifikowanie do pobytu w trybie stacjonarnym 238

pacjentów, z rozpoznaną wcześniej wadą wrodzoną, w dobrym stanie ogólnym, bez

chorób współistniejących, przyjętych w trybie planowym, celem wykonania badań

diagnostycznych (EKG i echokardiografii przezprzełykowej). Pozwany uznał,

że w zakwestionowanych przypadkach badań echokardiografii przezprzełykowej

nie zachodziły przesłanki do udzielenia i rozliczenia świadczenia w ramach umowy

o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w kategorii leczenie szpitalne. Zdaniem

pozwanego we wszystkich zakwestionowanych przypadkach przyjęcie badanych do

szpitala ograniczało się tylko do wykonania diagnostyki w warunkach

ambulatoryjnych.

W dniu 7 czerwca 2011 r. powód złożył zastrzeżenia do wystąpienia

pokontrolnego i dołączył szczegółowe wyjaśnienia dotyczące zakwestionowanych

przypadków. Wskazywał, że badanie te odnoszą się jedynie do

wyselekcjonowanych pacjentów ze względu na niebezpieczeństwo wystąpienia

udaru niedokrwiennego mózgu zarówno w trakcie badania, jak i po jego wykonaniu.

W dniu 11 lipca 2011 r. powód – w związku z nieuwzględnieniem jego zastrzeżeń

do wystąpienia pokontrolnego – wniósł zażalenie do Prezesa Narodowego

4

Funduszu Zdrowia; zarówno to zażalenie, jak i ponowione w dniu 29 grudnia

2011 r., nie zostały jednak uwzględnione.

W wyniku przeprowadzonej kontroli pozwany wezwał powoda do zwrotu

nienależnie otrzymanej na podstawie umowy o udzielenie świadczeń opieki

zdrowotnej kwoty 949 520 zł, dokonania odpowiedniej korekty dokumentów

i zapłaty 95 674,57 zł kary umownej.

W ocenie Sądu pierwszej instancji nie ma podstaw do uwzględnienia

powództwa, powód nie zdołał bowiem wykazać, że ma interes prawny do

wytoczenia powództwa w rozumieniu art. 189 k.p.c. Powództwo podlega oddaleniu

również z powodu niezasadności dochodzonego roszczenia.

Powołując się na zarządzenie Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia

nr 93/2008/DSOZ z dnia 22 października 2008 r. w sprawie warunków i realizacji

umów w rodzaju leczenie szpitalne (dalej – „zarz. nr 93/2008”) i na zarządzenie

Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia nr 80/2008/DSOZ z dnia 14 października

2008 r. w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów w rodzaju

ambulatoryjna opieka specjalistyczna (dalej – „zarz. nr 80/2008”), Sąd rozróżnił

pojęcia leczenia szpitalnego (§ 2 ust. 1 pkt 4 zarz. nr 90/2008) i leczenia jednego

dnia (§ 2 ust, 1 pkt 6 zarz. nr 93/2008) oraz leczenia ambulatoryjnego

(zarz. Nr 80/2008 r.). Wyjaśnił, że różnica miedzy leczeniem ambulatoryjnym

a określonymi w zarządzeniu Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia

nr 93/2008/DSOZ leczeniem szpitalnym i jednego dnia polega na tym, że leczenie

ambulatoryjne wymaga odrębnego kontraktowania i nie występuje tu konieczność

hospitalizacji, o ile nie zajdą jakieś nieprzewidziane zdarzenia; leczenie

hospitalizacyjne oznacza zaś całodobowe udzielanie świadczenia, tj. powyżej

24 godzin, a leczenie jednego dnia nie może natomiast przekroczyć progu

24 godzin. Podkreślił również, ze świadczenia ze spornej grupy oznaczonej kodem

E74 mogły być wykonane i rozliczane tylko w ramach hospitalizacji. W tej sytuacji

należało uznać – wobec faktu, że powód nie zakontraktował leczenia

ambulatoryjnego, a hospitalizacja pacjentów poddanych echokardiografii

przezprzełykowej nie przekroczyła 24 godzin – iż sporne badania nie mogły być

5

rozliczone w grupie oznaczonej kodem E74; podlegały one natomiast rozliczeniu

według zasad przewidzianych dla leczenia ambulatoryjnego.

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Apelacyjny oddalił apelację powoda i orzekł o

kosztach postępowania odwoławczego.

Sąd drugiej instancji zaaprobował ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego.

Nie podzielił natomiast stanowiska Sądu pierwszej instancji, że powód nie ma

w rozumieniu art. 189 k.p.c. interesu prawnego do wytoczenia powództwa

o ustalenie. Uznał jednak, że apelujący nie wykazał, iż żądanie pozwanego,

aby zwrócił mu należność za wykonane badania echokardiografii przezprzełykowej

i zapłacił karę umowną, ma podstawę w przepisach prawa i łączącej strony umowie.

Zdaniem Sądu odwoławczego powód nie sprostał przewidzianemu w art. 6 k.c.

obowiązkowi wykazania, że we wszystkich spornych wypadkach badań była

konieczna hospitalizacja i rzeczywiście miało miejsce leczenie szpitalne. Uznał,

że opinia biegłego w tym zakresie jest nieprzekonująca, odwołuje się bowiem

do względów pozamedycznych, a mianowicie do niekorzystnej dla lekarzy

atmosfery społecznej i medialnej, powodującej podejmowanie przez nich

działań asekuracyjnych; podkreślił, ze powikłania wywołane echokardiografią

przezprzełykową występują niezmiernie rzadko i są związane raczej

z niestarannym wykonaniem badania, a nie z wadami wrodzonymi serca czy innymi

schorzeniami badanego.

Sąd Apelacyjny wskazał, że zgodnie z art. 58 ustawy z dnia 27 sierpnia

2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych

(jedn. tekst z 2008 r., poz. 1027 ze zm. – dalej: „ustawa o świadczeniach”)

w polskim systemie publicznej opieki medycznej zasadą jest przeprowadzanie

leczenia w warunkach ambulatoryjnych, hospitalizacja powinna mieć natomiast

miejsce tylko wtedy, gdy wykonanie danej procedury w trybie ambulatoryjnym jest

niemożliwe. Podkreślił, że zgodnie z punktem 4.2 standardów Sekcji

Echokardiografii Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, stanowiących załącznik

do zarządzenia Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia nr 80/2008/DSOZ,

i z punktem IV.38 załącznika nr 2 do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia

29 sierpnia 2009 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu ambulatoryjnej

6

opieki medycznej diagnostyka w postaci echokardiografii przezprzełykowej jest

przeprowadzana zasadniczo w warunkach ambulatoryjnych.

Sąd odwoławczy uznał, że powoływanie się przez powoda na posiadane

przez pacjentów skierowania na badanie w warunkach szpitalnych nie było

wystarczające do ich hospitalizacji, albowiem skierowania te wymagały weryfikacji

(§ 13 ust. 1 i 2 zarz. nr 93/2008). Podzielił też przyjęte przez Sąd pierwszej instancji

rozumienie pojęcia hospitalizacja; oznacza ono – wbrew stanowisku apelującego –

całodobowe (trwające nie mniej niż 24 godziny) udzielanie świadczeń pacjentowi,

a nie jedynie gotowość do ich udzielania, potwierdza to § 2 ust. 1 pkt 4 zarz.

nr 93/2008, jak i potoczne rozumienie tego pojęcia określone w Słowniku Języka

Polskiego, wydanego przez Polskie Wydawnictwa Naukowego.

W skardze kasacyjnej, opartej na obu postawach, pełnomocnik powoda

zarzucił naruszenie art. 3531

k.c. w związku z § 2 pkt 2 rozporządzenia Ministra

Zdrowia z dnia 29 sierpnia 2009 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu

leczenia szpitalnego (Dz. U. Nr 140, poz. 1143 – dalej: „rozp. M.Z.”), art. 132 ust. 1

i art. 155 ust. 2 ustawy o świadczeniach, art. 65 § 2 k.c. w związku z art. 384 § 1

k.c., art. 132 ust. 1, art. 137, art. 146 ust. 1, art. 155 ust. 1 ustawy o świadczeniach

i § 2 pkt 2 rozp. MZ, art. 6 k.c. w związku z art. 58 ustawy o świadczeniach i art. 4

ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (jedn. tekst

z 2015 r., poz. 464) i art. 382 w związku z art. 278 § 1, art. 286 i art. 391 § 1 k.p.c.

Powołując się na te podstawy, wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz

wyroku Sądu pierwszej instancji i wydanie – w wypadku uznania drugiej podstawy

kasacyjnej za nieuzasadnioną – orzeczenia merytorycznego przez uwzględnienie

powództwa albo uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do

ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zasadnicze znaczenie dla oceny zasadności skargi kasacyjnej ma zarzut

wydania zaskarżonego wyroku z naruszeniem art. 65 § 2 w związku z art. 384 § 1

i art. 385 § 2 k.c., art. 132 ust. 1, art. 137, art. 146 ust.1, art. 155 ust.1 ustawy

7

o świadczeniach i § 2 pkt 2 rozp. M.Z., polegającym na błędnej wykładni pojęcia

hospitalizacja, zawartego w § 2 ust. 1 pkt 4 zarz. nr 93/2008. Zdaniem skarżącego

zawarte w przytoczonym paragrafie zarządzenia sporne pojęcie hospitalizacji

powinno być poddane wykładni na podstawie art. 65 § 2 w związku z art. 384 § 1

i art. 385 § 2 k.c. Zawierające je zarządzenie na zasadzie art. 384 § 1 k.c. stanowiło

bowiem element zawartej przez strony umowy o udzielanie świadczeń opieki

zdrowotnej. Wykładnia umowy i kwalifikowanego wzorca umownego podlegają zaś

wykładni – co nie miało miejsca w sprawie – na podstawie art. 65 § 2 w związku

z art. 384 § 1 i art. 385 § 2 k.c.

Zarzutowi skarżącego nie można odmówić racji. Z uzasadnienia

zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd odwoławczy, podobnie jak Sąd pierwszej

instancji, potraktował zarządzenie Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia,

zawierające sporne pojęcie hospitalizacji, jako źródło powszechnie obowiązującego

prawa. W motywach rozstrzygnięcia nie ma odwołania się do art. 65 k.c. ani

przepisów dotyczących wzorców umownych (art. 384-385 k.c.). W zebranym

w sprawie materiale nie ma też zawartych przez strony umów o udzielanie

świadczeń opieki zdrowotnej, podstawa faktyczna rozstrzygnięcia zawiera zaś

jedynie ustalenie, że powód zawarł dwie umowy i wykonał zakontraktowane

badania echokardiografii przezprzełykowej.

Zarządzenia nie są źródłem powszechnie obowiązującego prawa, albowiem

zgodnie z art. 87 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej taki charakter mają

Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe i rozporządzenia oraz –

na obszarze działania organów, które je wydały – akty prawa miejscowego.

Zawarte w § 2 ust. 1 pkt 4 zarz. nr 93/2008 określenie hospitalizacji nie ma zatem

charakteru normatywnego.

Kwestia charakteru prawnego zarządzenia Prezesa Narodowego Funduszu

Zdrowia była przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego w wyroku z dnia

30 marca 2012 r., III CSK 217/11 (nie publ.), które dotyczyły zarządzenia

nr 61/2007/DSOZ Prezesa Narodowego Funduszu z dnia 19 września 2007 r.

w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów w rodzaju opieka

długoterminowa oraz zmieniającego je zarządzenia nr 93/2007/DSOZ Prezesa

8

Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 18 października 2007 r., wydanych na

podstawie art. 102 ust. 5 pkt 21 i 25 oraz art. 146 ustawy o świadczeniach, a więc

regulujących tak jak w przytoczonym zarządzeniu Prezesa Narodowego Funduszu

Zdrowia nr 93/2008/DSOZ warunki zawierania i realizacji umów o udzielanie

świadczeń opieki zdrowotnej, lecz jedynie innego rodzaju, i wydanych na podstawie

tych samych przepisów ustawy o świadczeniach. Sąd Najwyższy uznał, że treść

i podstawa prawna wydania ocenianych zarządzeń wskazują, iż ich materią jest

uregulowanie postępowania w sprawie zawarcia i realizacji umów o udzielanie

świadczeń opieki zdrowotnej oraz warunków wymaganych od świadczeniodawców,

stworzenie jednolitego wzorca umowy o udzielenie świadczeń opieki zdrowotnej

i sprecyzowanie zakresu świadczeń ciążących na stronach umowy o udzielenie

świadczeń opieki zdrowotnej. Podkreślił, że zarządzenia Prezesa Narodowego

Funduszu Zdrowia wydawane na podstawie przepisu kompetencyjnego, zawierają

postanowienia, które muszą być wprowadzone przez strony wprost lub pośrednio

(przez odwołanie się do nich) do umowy. Postanowienia te stanowią, mieszcząc się

w zasadzie swobody umów, sposób kształtowania treści umowy. Jeżeli nie zostały

przeniesione wprost i w całości, tylko przez wskazanie, należy je traktować jako

wzorzec kwalifikowany, wyznaczający treść stosunku prawnego, ale zewnętrzny

w stosunku do umowy.

W literaturze i w orzecznictwie przyjmuje się, że do wykładni wzorca

umownego stosuje się przepis art. 65 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia

30 listopada 2000 r., I CKN 970/98, OSNC 2001, nr 6, poz. 312). W stosunkach

z konsumentami postanowienia wzorca umownego sformułowane niejednoznacznie

i w sposób niezrozumiały przepis art. 385 § 2 k.c. nakazuje tłumaczyć na korzyść

konsumenta. Powód – wbrew wyrażonemu w skardze kasacyjnej stanowisku – nie

jest konsumentem, zgodnie z art. 221

k.c. za konsumenta uważa się bowiem osobę

fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej

działalnością gospodarczą lub zawodową. Nie oznacza to jednak, że nie można

tego przepisu zastosować do powoda. Zawężenie zawartej w art. 385 § 2 k.c.

dyrektywy interpretacyjnej do obrotu konsumenckiego jest bowiem powszechnie

krytykowane. Wyrażany jest pogląd, że powinna ona być stosowana powszechnie,

ponieważ ryzyko wieloznaczności wyrażeń powinien ponosić ten, kto je sformułował.

9

Pogląd ten znalazł aprobatę w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 10 grudnia 2003 r., V CK 35/03, nie publ.).

W świetle dotychczas zebranego w sprawie materiału stanowisko Sądu

Najwyższego, wyrażone w przytoczonym wyroku z dnia 30 marca 2012 r., III CSK

217/11, może być przydane, ze względu na wskazane wyżej podobieństwo

zarządzeń prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, do rozstrzygnięcia niniejszej

sprawy, jednakże ostateczne przesądzenie tej kwestii zależy od analizy dokonanej

– co nie było możliwe w postępowaniu kasacyjnym – z uwzględnieniem zawartych

przez strony umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej.

Z przestawionych wyżej powodów nie można odeprzeć zarzutu skarżącego,

że zakwestionowana wykładnia pojęcia hospitalizacja została dokonana

z naruszeniem art. 65 k.c. w związku z art. 384 § 1 i art. 385 § 2 k.c. Dokonując

wykładni spornego pojęcia hospitalizacji co do niezbędnego czasu pobytu pacjenta

w szpitalu, Sąd powinien mieć na względzie, że pełnomocnik pozwanego na

rozprawie apelacyjnej w dniu 14 października 2015 r. stwierdził, co Sąd – jak trafnie

zarzucił skarżący – pominął, iż pozwany nie uzależnia kwalifikowania pobytu

pacjenta w szpitalu jako hospitalizacji od przyjętego w zaskarżonym wyroku czasu

jego trwania i traktował jako hospitalizację sześciogodzinny pobyt w szpitalu, jeżeli

został on odnotowany w księdze pielęgniarskiej. Nie wiadomo jednak, dlaczego

jedynie informacja zawarta w księdze raportów pielęgniarskich, przewidzianej

w § 25 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 21 grudnia 2006 r. w sprawie

rodzajów i zakresu dokumentacji medycznej w zakładach opieki zdrowotnej oraz

sposobu jej prowadzenia (Dz. U Nr 247, poz. 1819), jest uważana za miarodajną do

ustalenia pobytu pacjenta w szpitalu, a nie także inna przewidziana w tym

rozporządzeniu dokumentacja medyczna, np. księga główna, zawierająca m.in.

datę przyjęcia pacjenta i dane identyfikacyjne oddziałów, na których pacjent

przebywał (§ 19 przytoczonego rozporządzenia). Sąd powinien również rozważyć,

czy przyjęta wykładnia, że hospitalizacja musi trwać co najmniej dobę nie załamuje

się np. wtedy, gdy pacjent przyjęty do szpitala w celu udzielenia mu świadczenia

opieki zdrowotnej, wymagającego kilkudniowego pobytu w szpitalu, wypisał się

ze szpitala na własne żądanie przed upływem doby od przyjęcia. Jak wtedy

zakwalifikować pobyt tego pacjenta w szpitalu? Nie można bowiem przyjąć tzw.

10

leczenia jednego dnia, ponieważ nie została spełniona przesłanka przyjęcia

pacjenta do szpitala z intencją, zamiarem wypisania go w ciągu 24 godzin.

W związku z zarzutem naruszenia § 2 pkt 2 rozp. M.Z., zawierającego,

w przeciwieństwie do § 2 ust. 1 pkt 4 zarz. nr 93/2008, normatywne określenie

hospitalizacji, należy zauważyć, że skarżący, który twierdzi, iż normatywne pojęcie

hospitalizacji znajduje zastosowanie w sprawie, zwłaszcza do badań wykonanych

po dniu 31 sierpnia 2009 r., tj. po dniu wejścia w życie przytoczonego

rozporządzenia, nie wskazał, na czym opiera retroaktywne działanie

rozporządzenia. Stanowisko skarżącego wydaje się wątpliwe, zwłaszcza wobec

treści § 8a rozp. M.Z, jego miarodajna ocena wymaga jednak uwzględnienia

zawartych przez strony umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej.

Zarzucając Sądowi naruszenie art. 6 k.c. w związku z art. 58 ustawy

o świadczeniach i art. 4 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza

i lekarza dentysty, polegające na uznaniu, że powód nie sprostał ciężarowi

dowodowemu wykazania, iż we wszystkich zakwestionowanych badaniach

konieczna była hospitalizacja i miała ona rzeczywiście miejsce, skarżący trafnie

podniósł, że zakwestionowane stanowisko Sądu nie znajduje potwierdzenia

w ustaleniach Sądu pierwszej instancji, stanowiących – na skutek zaaprobowania

ich przez Sąd odwoławczy – podstawę faktyczną zaskarżonego wyroku. Sąd

Okręgowy, uznając opinię biegłego prof. dr hab. med. H. W. i we wskazanym

zakresie zeznania św. […] za wiarygodne, ustalił, że w wypadku

zakwestionowanych badań pobyt pacjentów w szpitalu był konieczny, lecz nie miał

charakteru hospitalizacji ze względu na przyjęty wymagany czas jej trwania.

Wprawdzie Sąd drugiej instancji zdyskwalifikował opinię biegłego, ale pozostawił

oparte na niej ustalenia, a ponadto nie odniósł się do zeznań wyżej wymienionych

świadków. Racje ma też skarżący, że pominięcie przez Sąd tabeli, stanowiącej

załącznik do jego pisma procesowego z dnia 7 czerwca 2011 r., nastąpiło z

naruszeniem art. 382 r. Wspomniana tabela zwiera istotne dane dla oceny zarówno

stanu zdrowia pacjentów, których badania zostały zakwestionowane, jak i potrzeby

ich hospitalizacji.

11

Należy także podzielić zarzut skarżącego, że Sąd, dyskwalifikując opinię

biegłego powinien był na podstawie art. 286 w związku z art. 391 k.p.c. zażądać

ustnego wyjaśnienia opinii albo dodatkowej opinii. Chodzi zwłaszcza o to, czy i jaki

wpływ na zajęte w opinii stanowisko – w ocenie biegłego – miała jego dygresyjna

uwaga dotycząca „atmosfery społecznej i medialnej”. Z uzasadnienia zaskarżonego

wyroku wynika, że uwaga ta miała istotne znaczenie dla oceny przydatności

dowodu z opinii biegłego dla rozstrzygnięcia sprawy.

Z przedstawionych powodów Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji wyroku

(art. 39815

§ 1 k.p.c. oraz art. 108 § 2 w związku z art. 39821

k.p.c.).

kc

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.