Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Uchwała · 17 lutego 2016 r.

III CZP 108/15

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III CZP 108/15

UCHWAŁA

Dnia 17 lutego 2016 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Irena Gromska-Szuster (przewodniczący)

SSN Grzegorz Misiurek

SSN Katarzyna Tyczka-Rote (sprawozdawca)

Protokolant Bożena Kowalska

w sprawie z powództwa T.K.

przeciwko Skarbowi Państwa-Państwowemu Gospodarstwu Leśnemu Lasy

Państwowe Nadleśnictwo W.

o zapłatę,

po rozstrzygnięciu w Izbie Cywilnej na posiedzeniu jawnym

w dniu 17 lutego 2016 r.

zagadnienia prawnego

przedstawionego przez Sąd Okręgowy w O.

postanowieniem z dnia 4 grudnia 2015 r.,

"1) Czy przy zgodzie czynnej dorozumianej inwestora na zawarcie

przez wykonawcę umowy z podwykonawcą warunkiem solidarnej

odpowiedzialności inwestora z wykonawcą wobec podwykonawcy na

podstawie art. 6471

§ 5 k.c. jest to, by inwestor znał postanowienia

dotyczące wysokości wynagrodzenia podwykonawcy lub sposobu

jego ustalenia, ewentualnie także zasady lub podstawy

odpowiedzialności wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia

podwykonawcy?

2) Jeżeli wynagrodzenie podwykonawcy jest wyższe od

wynagrodzenia wykonawcy uzgodnionego z inwestorem, czy inwestor

odpowiada również za wynagrodzenie należne podwykonawcy

w zakresie przekraczającym wynagrodzenie wykonawcy?

3) W razie stwierdzenia nieważności umowy o podwykonawstwo

z powodu niedochowania formy pisemnej, czy sąd obowiązany jest,

czy tylko może rozpoznać roszczenia o zapłatę kierowane przez

podwykonawcę na płaszczyźnie przepisów o bezpodstawnym

wzbogaceniu, a w razie stwierdzenia takiego obowiązku, czy

2

obowiązany jest uprzedzić strony o ewentualności przyjęcia

odmiennej kwalifikacji prawnej i zapewnić im możliwość

wypowiedzenia się co do tej kwestii?"

podjął uchwałę:

1. Skuteczność wyrażonej w sposób dorozumiany (art. 60 k.c.)

zgody inwestora na zawarcie przez wykonawcę umowy o roboty

budowlane z podwykonawcą jest uzależniona od zapewnienia mu

możliwości zapoznania się z postanowieniami tej umowy, które

wyznaczają zakres jego odpowiedzialności przewidzianej w art.

6471

§ 5 k.c.

2. Podstawę prawną oceny żądań podwykonawcy

kierowanych przeciwko inwestorowi wyznaczają przytoczone

przez powoda okoliczności faktyczne. Jeżeli powód wskazał

podstawę prawną roszczenia, sąd przewidując możliwość

orzeczenia na innej podstawie powinien uprzedzić o tym strony.

3. Odmawia podjęcia uchwały w pozostałym zakresie.

3

UZASADNIENIE

Przedstawione przez Sąd Okręgowy zagadnienie prawne wystąpiło

w sprawie wytoczonej przez podwykonawcę – T. K. przeciwko inwestorowi -

Skarbowi Państwa - Państwowemu Gospodarstwu Leśnemu Lasy Państwowe

Nadleśnictwo W. i wykonawcy – K. C. Powód domagał się od pozwanych solidarnej

zapłaty kwoty 29.462,22 zł z ustawowymi odsetkami i kosztami procesu tytułem

wynagrodzenia należnego mu za roboty wykonane na podstawie umowy zawartej z

wykonawcą, twierdząc, że objęta była zgodą inwestora. W stosunku do pozwanego

K. C. zapadł częściowy wyrok zaoczny, uwzględniający kierowane przeciwko niemu

powództwo. Roszczenia powoda w stosunku do pozwanego Skarbu Państwa Sąd

Rejonowy zasądził wyrokiem z dnia 2 kwietnia 2015 r., zaznaczając, że pozwany

odpowiada solidarnie z wykonawcą – K. C. Według jego ustaleń wykonawca

powierzył podwykonawcy wykonanie instalacji elektrycznych, lecz nie zgłosił tego

oficjalnie inwestorowi i nie przedstawił mu dokumentów wskazanych w art. 6471

§ 2

zd. drugie k.c. Inwestor nie złożył ustnego ani pisemnego oświadczenia o

wyrażeniu zgody na nawiązanie umowy między wykonawcą a powodem, wiedział

jednak o jego udziale w procesie budowlanym, ponieważ pracownicy

podwykonawcy wykonywali instalacje na budowie od marca do października 2012 r.,

nosili ubrania robocze z logo firmy, a powód uczestniczył w spotkaniach roboczych

z przedstawicielami inwestora, dotyczących przebiegu robót. Wykonane roboty

zostały odebrane przez inwestora, który broni się przed roszczeniami powoda

argumentem, że nie był informowany o umowie łączącej go z wykonawcą, nie

wyraził na nią zgody, a ponadto zapłacił już wykonawcy całe wynagrodzenie.

Rozstrzygając spór, czy inwestor wyraził w sposób dorozumiany zgodę na zawarcie

umowy między wykonawcą a podwykonawcą, Sąd Rejonowy przyjął, że akceptując

czynności podwykonawcy na budowie inwestor w sposób konkludentny zgodził się

na jego udział w procesie inwestycyjnym, co uzasadnia przypisanie mu solidarnej

odpowiedzialności za zapłatę wynagrodzenia na podstawie art. 6471

§ 5 k.c. Sąd

uznał, że nie było konieczne przedstawienie inwestorowi umowy z podwykonawca

bądź jej projektu, ani odpowiedniej części dokumentacji, wystarczyło, że inwestor

znał te jej elementy, które konkretyzowały obowiązki kontraktowe i decydowały o

4

zakresie solidarnej odpowiedzialności inwestora i wykonawcy za wynagrodzenie

podwykonawcy, to znaczy zakres prac powierzonych podwykonawcy oraz sposób

ustalenia i dochodzenia wynagrodzenia. Wprawdzie w umowie o podwykonawstwo

przewidziano dla podwykonawcy inne wynagrodzenie niż koszt robót elektrycznych

określony w umowie pomiędzy inwestorem a wykonawcą, Sąd Rejonowy uznał

jednak, że było to zgodne z zasadą swobody umów a umówiona kwota nie

przekraczała zakresu odpowiedzialności inwestora, wyznaczonej jego zdaniem

kwotą wynagrodzenia należnego wykonawcy. Ubocznie Sąd zaznaczył, że w razie

stwierdzenia po wykonaniu robót przez podwykonawcę nieważności umowy

wiążącej go z wykonawcą z powodu naruszenia art. 6471

§ 1-4 k.c., po stronie

podwykonawcy powstaje roszczenie o zapłatę zarówno wobec wykonawcy jako

strony tej umowy, jak i wobec inwestora na podstawie art. 6471

§ 5 w zw. z art. 410

k.c.

Od wyroku Sądu Rejonowego pozwany inwestor wniósł apelację opartą m. in.

na zarzucie naruszenia art. 6471

§ 2 k.c. Sąd Okręgowy, dostrzegając rozbieżną

interpretację przesłanek oceny, czy nastąpiła dorozumiana zgoda inwestora na

zawarcie umowy z podwykonawcą, a także dalsze wątpliwości występujące

w procesach formułujących roszczenia opierane na podstawie z art. 6471

§ 5 k.c.

sformułował zagadnienia prawne przytoczone w uchwale. W uzasadnieniu

opowiedział się przeciwko nadmiernie liberalnej interpretacji przesłanek

odpowiedzialności inwestora, przyjmującej jako wystarczający sam fakt wykonania

robót przez podwykonawcę, czy też tolerowanie jego obecności na budowie

i dokonanie odbioru zrealizowanych przez niego robót. Wskazując na nietypową

i surową formułę odpowiedzialności inwestora za zobowiązanie wynikające

z umowy, której nie jest stroną Sąd Okręgowy skłaniał się do przyjęcia, że

możliwość stwierdzenia, że inwestor udzielił dorozumianej zgody na posłużenie się

przez wykonawcę podwykonawcą zachodzi tylko wtedy, kiedy inwestor uzyskał

informację o osobie wykonawcy i przedmiocie powierzonych mu robót, a także

o wynagrodzeniu podwykonawcy lub podstawach jego ustalenia w taki co najmniej

sposób, aby tylko od jego decyzji zależało, czy się z nimi zapozna. Z kolei

wątpliwości co do zakresu odpowiedzialności inwestora wobec podwykonawcy,

którego wynagrodzenie jest wyższe od wynagrodzenia wykonawcy Sąd przedstawił

5

na wypadek udzielenia odpowiedzi negatywnej na pierwsze z postawionych pytań,

wyrażając stanowisko, że skoro inwestor udziela zgody na powierzenie prac

podwykonawcy znając lub co najmniej mogąc się dowiedzieć o wysokości

wynagrodzenia podwykonawcy nie ma powodu, aby ograniczyć jego

odpowiedzialność. Ostatnie zagadnienie prawne odnosi się do wskazywanej przez

Sąd Okręgowy możliwości przyjęcia, że umowa o podwykonawstwo była nieważna

z powodu niezachowania formy pisemnej narzuconej przez art. 6471

§ 4 k.c. i dąży

do wyjaśnienia, czy obowiązkiem sądu w takim wypadku jest rozpoznanie

roszczenia o zapłatę na płaszczyźnie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu,

a jeśli tak, to czy powinien uprzedzić strony o możliwości przyjęcia odmiennej

kwalifikacji prawnej. Sąd Okręgowy przychylił się do poglądu o celowości

rozpoznania roszczenia także w oparciu o inne możliwe podstawy prawne a także

o obowiązku uprzedzenia stron o swoim zamiarze, jakkolwiek zauważył, że

stwierdzenie obowiązku stosowania reguły da mihi factum dabo tibi ius stawia pod

znakiem zapytania konieczność informowania stron o takiej możliwości, ponieważ

powinny ją brać pod uwagę jako element postepowania.

Sąd Najwyższy zważył co następuje.

Pierwsze z przedstawionych zagadnień dotyczy problemu, który – wśród

innych - rozważany był w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego

z dnia 29 kwietnia 2008 r., (III CZP 6/08, OSNC 2008/11/121) i rozstrzygnięty

w tezie tej uchwały, według której do zgody wymaganej przez art. 6471

§ 2 i 3 k.c.

nie stosuje się art. 63 § 2 k.c.; zgoda ta może być wyrażona przez każde

zachowanie, które ujawnia ją w sposób dostateczny (art. 60 k.c.); niezależnie od

tego zgodę uważa się za wyrażoną w razie ziszczenia się przesłanek określonych

w art. 6471

§ 2 zdanie drugie k.c. W uzasadnieniu uchwały Sąd Najwyższy wyjaśnił

wówczas, że w art. 6471

§ 2 i 3 k.c. nie zostały uregulowane zasady wyrażenia

przez inwestora (wykonawcę – jeśli chodzi o umowę o dalsze podwykonawstwo)

zgody w sposób czynny, co przemawia za zastosowaniem w tym zakresie reguł

ogólnych. Zgoda inwestora na umowę między wykonawcą a podwykonawcą, do

której nie stosuje się rygorów art. 63 § 2 k.c., może więc być wyrażona w dowolny

sposób dostatecznie ją ujawniający (art. 60 k.c.), odczytany przy zastosowaniu

ogólnych zasad wykładni oświadczeń woli. Jeżeli więc z oświadczeń lub zachowań

6

inwestora wyinterpretować, że akceptuje konkretną umowę (jej projekt), z której

wynika zakres jego odpowiedzialności solidarnej, stanowiącej konsekwencje

wyrażonej zgody, to okoliczność ta jest wystarczająca do uznania skuteczności tej

zgody. W uchwale podkreślono, że wystarczającym zabezpieczeniem interesów

inwestora jest jego wiedza o przedmiocie i potrzebach realizacyjnych projektowanej

lub prowadzonej już inwestycji, a także przynajmniej taka dbałość o własne interesy,

jakiej można oczekiwać od przeciętnego uczestnika procesu inwestycyjnego.

Stanowisko wyrażone w uchwale opierało się więc na rozróżnieniu zgody milczącej

przewidzianej w art. 6471

§ 2 i 3 k.c., wymagającej zachowania sformalizowanego

postępowania oraz zgody czynnej, niewymagającej tego postepowania, ustalanej

według reguł stosowanych przy badaniu czy i jakiej treści oświadczenie woli zostało

złożone w wypadku, kiedy przepisy nie wymagają jego uzewnętrznienia

w określonej formie szczególnej. W wyroku z dnia 27 maja 2015 r. (II CSK 483/14,

nie publ.) Sąd Najwyższy skonstatował, że w uchwale opowiedziano się za

obowiązkiem dostarczenia inwestorowi umowy przy zgodzie biernej (milczącej),

a w zasadzie przeciw niemu przy zgodzie czynnej, ze wskazaniem, że wiedza

inwestora o dalszej umowie powinna obejmować podstawowe kwestie podmiotowe

i przedmiotowe. Sąd Okręgowy słusznie zauważył jednak, że tak ogólnie wskazany

kierunek interpretacji art. 6471

k.c. spowodował rozbieżności w wykładni, jakie

przesłanki muszą być spełnione, by można było przyjąć, że inwestor (ewentualnie

także wykonawca) wyraził zgodę na udział podwykonawcy (dalszego

podwykonawcy) w realizacji robót budowlanych i w ten sposób przyjął na siebie

solidarna odpowiedzialność za zapłatę jego wynagrodzenia. Wątpliwości nie budziły

przypadki zgody wysłowionej wprost, natomiast różnice interpretacyjne

spowodowało odczytywanie, czy zgoda została udzielona czy też nie w wypadkach,

kiedy podwykonawca wywodził ją z całokształtu zachowań inwestora

(lub wykonawcy), powołując się na udzielenie jej w sposób dorozumiany.

W orzecznictwie ukształtowały się trzy koncepcje. Najliczniej reprezentowany jest

pogląd, że warunkiem powstania solidarnej odpowiedzialności inwestora wobec

podwykonawcy jest akceptacja umowy, którą inwestor (lub także wykonawca) zna

lub co najmniej miał możliwość poznania jej postanowień, wyznaczających zakres

jego odpowiedzialności. Stanowisko takie Sąd Najwyższy przyjmował w wyrokach

7

z dnia 20 czerwca 2007 r. (II CSK 108/07, nie publ.), z dnia 23 kwietnia 2008 r.

(III CSK 287/07, nie publ.) i z dnia 26 czerwca 2008 r. (II CSK 80/08, nie publ.).

Szerzej zagadnienie to przedstawione zostało w uzasadnieniu wyroku Sądu

Najwyższego z dnia 6 października 2010 r., (II CSK 210/10, OSNC z 2011 r., nr 5,

poz. 59). Za konieczne informacje Sąd uznał m. in. postanowienia określające

wysokość wynagrodzenia podwykonawcy lub sposób jego ustalenia, zasady lub

podstawy odpowiedzialności wykonawcy za zapłatę tego wynagrodzenia,

postanowienia poddające tę umowę prawu obcemu, a spory z niej wnikające

zagranicznemu sądownictwu polubownemu. W wyroku z dnia 27 czerwca 2013 r.

(III CSK 298/12, nie publ.) Sąd Najwyższy ponownie zaznaczył, że skuteczność

zgody inwestora wyrażonej w sposób czynny nie jest uzależniona od zachowania

przez wykonawcę procedury przewidzianej w art. 6471

§ 2 zdanie drugie k.c.,

jednak wiedza inwestora (wykonawcy) o dalszej umowie powinna obejmować

podstawowe kwestie podmiotowe i przedmiotowe. Tę sama myśl powtórzył

w wyrokach z dnia 16 kwietnia 2014 r. (V CSK 296/13, nie publ.) i z dnia

24 stycznia 2014 r. (V CSK 124/13, OSNC-ZD 2015, nr 1, poz. 15), podkreślając,

że do przyjęcia skutecznej zgody czynnej niezbędna jest informacja o konkretnej

umowie z konkretnym wykonawcą, oraz że zgoda inwestora nie może być

blankietowa, polegająca na ogólnej akceptacji możliwości zawarcia przez

wykonawcę umów z podwykonawcami. Przedstawione stanowisko dominuje

również w orzecznictwie sądów apelacyjnych (np. wyroki Sądu Apelacyjnego

w Łodzi z dnia 2 czerwca 2015 r., I ACa 1782/14) i z dnia 23 lipca 2015 r., I ACa

103/15; Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 21 lipca 2015 r., V ACa 51/15);

Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 8 maja 2015 r., I ACa 42/15), Sądu

Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 3 lipca 2014 r., I ACa 242/14, czy Sądu

Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 21 stycznia 2014 r., I ACa 1086/13). W części

orzeczeń sądy precyzowały, że do przyjęcia, iż inwestor wyraził zgodę

przewidzianą w art. 6471

§ 2 i 3 k.c. nie wystarczy samo ustalenie, że wiedział

o uczestnictwie podwykonawcy w procesie budowlanym (np. w wyrokach Sądu

Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 9 lutego 2015 r., IV ACa 798/14 i z dnia

28 października 2014 r., V ACa 378/14, podobnie wypowiedział się Sąd Apelacyjny

w Łodzi w wyroku z dnia 6 lutego 2014 r., I ACa 997/13). Nieco złagodzone

8

stanowisko Sąd Najwyższy zajął w wyroku z dnia 20 sierpnia 2015 r, (II CSK

551/14, nie publ.) uznając, że jeśli inwestor, poprzez swoje zachowanie wyrażone

na zewnątrz, w szczególności wobec wykonawcy i podwykonawcy, akceptuje fakt

realizacji wyodrębnionej części robót budowlanych objętych umową z wykonawcą,

przez przedstawionego mu i jasno zidentyfikowanego podwykonawcę, to

warunkiem powstania odpowiedzialności solidarnej inwestora i wykonawcy za

wynagrodzenie należne podwykonawcy nie jest przedłożenie mu egzemplarza

umowy podwykonawczej, jeśli nie ulega wątpliwości, że inwestor mógł realnie

zażądać okazania mu tej umowy, mógł zapoznać się z jej treścią oraz wyrazić swój

ewentualny sprzeciw wobec powierzenia określonej części robót temu właśnie

podwykonawcy. Zachowanie inwestora akceptującego realizację określonych,

znanych mu i wyodrębnionych zadań przez określonego i znanego inwestorowi

podwykonawcę, z którym na dodatek inwestor uzgadniał kwestie dotyczące

przebiegu tych robót, terminu ich wykonania, itp., dając wyraz swojej woli

kontynuowania przez niego określonych robót budowlanych, nie może, zdaniem

Sądu, być interpretowane jedynie jako „wiedza” inwestora, nie stanowiąca przejawu

jego zgody na zawarcie umowy podwykonawczej z wynikającymi z tej zgody

konsekwencjami. Sąd oceniał jednak w tym wypadku stan faktyczny, w którym

wykonawca zwrócił się o wyrażenie zgody na zawarcie skonkretyzowanej umowy

podwykonawczej, a inwestor złożył na piśmie oświadczenie aprobujące ten wniosek.

W tych okolicznościach Sąd stwierdził, że skoro inwestor mógł żądać wyjaśnień,

uzupełnienia danych a nawet złożenia samej umowy, jej projektu lub innych

dokumentów i nie skorzystał z tej możliwości, lecz wyraził zgodę, to nie ma

powodu do udzielania mu dodatkowej ochrony.

Cezurę pomiędzy przedstawionym poglądem a drugą koncepcją, mniej

licznie reprezentowaną, wyznacza stosunek do wymagania, by inwestor znał, a co

najmniej miał zapewnioną możliwość zapoznania się z istotnymi postanowieniami

umowy pomiędzy wykonawcą a podwykonawcą. W tym wypadku za wystarczające

do przypisania inwestorowi świadomego udzielenia zgody uważa się, wiedzę, że

taka umowa łączy wykonawcę z konkretnym podwykonawcą i znajomość jej

zakresu przedmiotowego. W wyroku z dnia 4 lutego 2011r. (III CSK 152/10)

Sąd Najwyższy, przywołując szereg swoich judykatów (uchwałę III CZP 6/08,

9

wyroki z dnia 26 czerwca 2008 r., I CSK 80/08, M. Prawn. 2008, nr 22, poz. 1215,

z dnia 11 grudnia 2008 r., IV CSK 323/08, nie publ., z dnia 20 stycznia 2009 r.,

II CSK 417/08, nie publ., z dnia 2 lipca 2009 r., V CSK 24/09, nie publ.) przyjął, że

zgody czynnej dorozumianej inwestor może udzielić przez czynności faktyczne, na

przykład przez tolerowanie obecności podwykonawcy na placu budowy,

dokonywanie wpisów w dzienniku budowy, odbieranie wykonanych przez niego

robót i tym podobne czynności, zaznaczając jednocześnie, że wiedza inwestora

o podwykonawcy i przedmiocie powierzonych mu umownie zadań może pochodzić

z dowolnego źródła. Stanowisko to powtórzył m. in. w wyroku z dnia 27 czerwca

2013 r. (III CSK 298/12, nie publ.), w którym odwołał się do celu wprowadzenia art.

6471

k.c., jakim była potrzeba ochrony podwykonawców, wykorzystywanych przez

kontrahentów z powodu słabszej pozycji w procesie budowlanym i opowiedział się

za potrzebą stosowania życzliwej dla podwykonawców wykładni tego przepisu.

Jakkolwiek skuteczność zgody wyrażonej w sposób czynny nie jest uzależniona od

zachowania procedury przewidzianej w art. 6471

§ 2 zdanie drugie k.c.

(tj. przedstawienia umowy z podwykonawcą) to wiedza inwestora lub wykonawcy

o dalszej umowie powinna obejmować podstawowe kwestie podmiotowe

i przedmiotowe. Zdaniem Sądu czynności związane z uzyskaniem zgody inwestora

(wykonawcy) na zawarcie umowy z podwykonawcą (dalszym podwykonawcą) nie

muszą być podejmowane w tym samym czasie, w szczególności część danych

dotyczących postanowień umowy może być mu przedstawiona po wyrażeniu zgody,

bowiem przy udzielaniu zgody w formie czynnej jej skuteczność nie jest

uzależniona od wcześniejszego udostępnienia treści umowy. Jako okoliczności

świadczące o udzieleniu przez generalnego wykonawcę dorozumianej zgody na

wykonanie części prac przez dalszego podwykonawcę Sąd Najwyższy wskazał

przyjęcie dokonanego przez podwykonawcę zgłoszenia faktu powierzenia

wykonywania ciążących na nim robót dalszemu podwykonawcy, pisemne

potwierdzenia tego faktu przez generalnego wykonawcę, wystawienie dokumentów

umożliwiających dalszemu podwykonawcy wykonywanie prac, współdziałanie

w wykonaniu i odbiorze robót. Pogląd ten zyskał aprobatę w kilku orzeczeniach

sadów apelacyjnych (np. w wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia

26 listopada 2014 r., I ACa 1136/14, wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia

10

18 grudnia 2013 r., I ACa 1031/13, nie publ., wyroku Sądu Apelacyjnego

w Szczecinie z dnia 8 maja 2013r. (I ACa 158/13, niepubl.).

Trzecia grupa orzeczeń akcentuje stanowisko, że art. 6471

k.c. nie daje

podstaw do rozszerzenia procedury koniecznej do zinterpretowania milczenia

inwestora jako zgody na wypadki, w których zgoda jest przez niego wyrażana

w sposób czynny. Za wystarczające zabezpieczenie interesów inwestora uznaje

jego wiedzę o prowadzeniu prac przez podwykonawcę i samo wyrażenie zgody na

jego udział w procesie inwestycyjnym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia

9 kwietnia 2008 r., V CSK 492/07, nie publ.) w powiazaniu z jego wiedzą

o przedmiocie i potrzebach realizacyjnych projektowanej lub prowadzonej już

inwestycji - bez konieczności przedstawiania mu umowy z podwykonawca lub jej

projektu z odpowiednia dokumentacją (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia

3 października 2008 r., I CSK 123/08, nie publ., z dnia 11 grudnia 2008 r., IV CSK

323/08, nie publ., z dnia 20 stycznia 2009 r., II CSK 417/08, nie publ.). Stanowisko

to podzieliły niektóre sądy apelacyjne (np. Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia

30 lipca 2015 r., I ACa 143/15).

Jak wynika z przedstawionego zestawienia każda z przyjmowanych

koncepcji oparta jest na tym samym założeniu – odróżnieniu wymagań, których

spełnienie niezbędne jest, by możliwe było przypisanie inwestorowi (wykonawcy)

udzielenia zgody milczącej (biernej) i kryteriów oceny skuteczności zgody czynnej,

udzielonej w sposób wyraźny lub dorozumiany. Nie budzi wątpliwości, że ocena,

czy doszło do udzielenia zgody w sposób czynny nie może nawiązywać do

wymagań formalnych z art. 6471

§ 2 zdanie drugie k.c., ponieważ ich dochowanie

jest niezbędne wyłącznie w tym celu, by możliwe było odczytanie milczenia ich

adresata jako oświadczenia o wyrażeniu zgody. Akceptowany powszechnie

w orzecznictwie jest też pogląd o możliwości wyrażenia przez inwestora

(wykonawcę) zgody na zaangażowanie podwykonawcy bez zachowania formy

szczególnej, a więc – zgodnie z art. 60 k.c. – przez każde zachowanie się, które

ujawnia jego wolę w sposób dostateczny. Artykuł 60 k.c. nie rozróżnia oświadczeń

woli złożonych w formie jednoznacznego komunikatu słownego od oświadczeń

ujawnionych nie wprost, czy to w drodze słownej, czy też przez inne zachowania,

niemniej tradycyjnie i ze względów praktycznych tego rodzaju dystynkcja jest

11

przeprowadzana i znalazła swoje odbicie w pierwszym zagadnieniu prawnym

przedstawionym przez Sąd Okręgowy. W doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się,

że ocena, czy określone oświadczenie woli zostało złożone i jaka jest jego treść

przebiega z zachowaniem reguł przewidzianych w art. 65 § 1 k.c., co oznacza, że

zachowania mające ujawnić wolę składającego oświadczenie tłumaczyć należy tak,

jak tego wymagają zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje, przy

uwzględnieniu okoliczności, w których miały miejsce.

Zgoda inwestora na zawarcie umowy z podwykonawcą, co także nie budzi

sporów, jest oświadczeniem woli o charakterze zindywidualizowanym, a nie

blankietowym. Odnosi się do konkretnego podwykonawcy, wykonującego

oznaczony zakres robót i pociąga za sobą ustawowy skutek, wynikający z art. 6471

§ 5 k.c., jakim jest przyjęcie przez inwestora solidarnej odpowiedzialności za

zapłatę wynagrodzenia wynikającego z objętej zgodą umowy. Dotyczy więc

wynagrodzenia określonego w tej umowie zarówno co do wysokości jak i zasad

płatności. Wprawdzie celem art. 6471

k.c. jest zapewnienie ochrony

podwykonawcom, jednak sposób realizacji tej ochrony, polegający na

wprowadzeniu gwarancyjnej odpowiedzialności inwestora za cudzy dług, wymaga

starannej i rozważnej interpretacji zachowań mających uzewnętrznić wolę przyjęcia

na siebie takiej odpowiedzialności. Pamiętać należy, że w procesie budowlanym

uczestniczyć mogą nie tylko podwykonawcy, których umowy są objęte zgodą

inwestora jak, ale także podwykonawcy, którzy takiej zgody nie uzyskali. W związku

z tym samo tolerowanie pracowników określonego podmiotu na placu budowy nie

świadczy o woli zaakceptowania przez inwestora umowy, na podstawie której

podmiot ten wykonuje prace. Ocenie każdorazowo podlegać musi całość

okoliczności konkretnej sprawy, inne wnioski płyną bowiem ze współpracy na placu

budowy z podwykonawcą, który zwrócił się do inwestora o zgodę na zwarcie

umowy z wykonawcą lub o akceptację już zawartej umowy, a inne z współdziałania

z takim, który jedynie realizował umowę uzgodnioną ze swoim kontrahentem.

Nieobojętne w procesie interpretacyjnym będzie zastrzeżenie w umowie między

inwestorem a wykonawcą prawa inwestora do wstrzymania się ze świadczeniem na

rzecz wykonawcy części wynagrodzenia, która odpowiada wynagrodzeniu

podwykonawcy do czasu wykazania, że rozliczył się z zaangażowanym przez

12

siebie podwykonawcą i skorzystanie z tego zastrzeżenia. Różnorodność stanów

faktycznych (por. np. okoliczności poddane ocenie w sprawie III CSK 298/12)

uniemożliwia utworzenie listy okoliczności, które jednoznacznie dowodzą udzielenia

dorozumianej zgody lub taki wniosek wykluczają. W każdym jednak wypadku

należy pamiętać, że ocena czy określone zachowania niosą w sobie przejaw woli,

którą wyraża określony podmiot i jaka jest treść zawartego w nich oświadczenia

woli powinny przebiegać przy założeniu racjonalności działania podmiotów

uczestniczących w obrocie prawnym. Podejmowanie racjonalnej decyzji

gospodarczej wiążącej się z przyjęciem gwarancyjnej odpowiedzialności

majątkowej w sposób oczywisty wymaga wiedzy co do rozmiaru tej

odpowiedzialności i zasad na jakich jest ponoszona. Konieczność dysponowania

tego rodzaju informacjami przez inwestora, decydującego się na udzielenie zgody

na udział w procesie inwestycyjnym podwykonawcy, z którym nie nawiązuje

bezpośrednio stosunku umownego, Sąd Najwyższy wskazywał już w uchwale

składu siedmiu sędziów z dnia 29 kwietnia 2008 r. stwierdzając, że zgoda ma

dotyczyć zawarcia konkretnej umowy, o określonej treści, zawiązanej lub

przynajmniej wstępnie uzgodnionej ze zindywidualizowanym podmiotem w zakresie

wszystkich istotnych postanowień, szczególnie tych, które decydują o wysokości

wynagrodzenia. Argumentował, że zestawienie § 1 i § 2 w art. 6471

k.c. wskazuje,

iż nie wystarczy udzielona z góry zgoda blankietowa na umowę o jakiejkolwiek

treści z jakimkolwiek wykonawcą, ponieważ przepisy traktujące o wyrażeniu przez

inwestora zgody na zawarcie umowy pomiędzy wykonawcą a podwykonawcą

znajdują zastosowanie także wtedy, kiedy już w umowie łączącej inwestora

z wykonawcą określono, zgodnie z wymaganiami art. 6471

§ 1 k.c., zakres robót,

które wykonawca powierzy podwykonawcom. Uzasadnieniem tego stanowiska była

potrzeba zapewnienia należytej ochrony także inwestorowi, ponieważ

wyrażenie zgody na umowę podwykonawczą ma zasadnicze znaczenie dla

obciążenia go odpowiedzialnością solidarną o charakterze gwarancyjnym za cudzy

dług. Artykuł 6471

k.c. służy wzmocnieniu pozycji podwykonawcy przez to, że

inwestor ma własny interes, w zadbaniu, aby wynagrodzenia podwykonawców były

zapłacone, gdyż inaczej może być zmuszony do ich zaspokojenia z własnych

środków. Pozycja inwestora wobec wykonawcy pozwala mu na wymuszenie

13

realizacji jego zobowiązań wobec podwykonawców np. w drodze uzależnienia

wypłaty części wynagrodzenia, odpowiadającej wynagrodzeniu należnemu

podwykonawcy, od udokumentowania, że podwykonawca został zaspokojony.

Zrozumiałe jest więc, że zgoda inwestora na zawarcie umów podwykonawczych

będzie skuteczna tylko wówczas, gdy będzie dotyczyła konkretnej umowy, z tym,

że w wypadku zgody udzielanej czynnie nie jest konieczne zachowanie procedury

z art. 6471

§ 2 zd. drugie k.c., lecz wystarczy wiedza inwestora pochodząca

z jakiegokolwiek źródła. Niewątpliwie jednak wiedzą taką inwestor powinien

dysponować, aby można było przypisać mu podjęcie decyzji o zgodzie na zawarcie

tej umowy. Uzyskanie dodatkowej gwarancji wypłaty wynagrodzenia stanowi istotną

korzyść dla podwykonawcy. Dlatego powinien być on zainteresowany wystąpieniem

do inwestora o wyrażenie zgody na zwarcie z nim umowy przez wykonawcę.

Inwestor nie ma natomiast obowiązku dociekania treści stosunku prawnego

pomiędzy wykonawcą a podwykonawcą, jakkolwiek może to zrobić i wówczas

przyczyny podjęcia takich działań oraz treść uzyskanych informacji również podlega

ocenie w ramach odtwarzania, czy można mu przypisać wyrażenie dorozumianej

zgody na zawiązanie tego stosunku. Przyjmowaną w orzecznictwie „możliwość

uzyskania wiedzy o treści umowy między wykonawca a podwykonawcą”, mającą

stanowić dostateczne zabezpieczenie interesów inwestora w toku odtwarzania jego

woli, rozumieć więc należy jako stworzenie mu realnej możliwości zapoznania się

z postanowieniami umowy istotnymi z punktu widzenia zakresu odpowiedzialności,

która na siebie przyjmie wyrażając zgodę na jej zawarcie. Realna możliwość

oznacza taki stan, w którym jedynie od woli inwestora będzie zależało, czy zapozna

się z treścią umowy. Chodzi więc o sytuację odpowiadającą przewidzianej w art. 61

k.c., a nie o hipotetyczną możliwość zdobycia informacji w wyniku własnej

aktywności.

Kolejne zagadnienie przedstawione przez Sąd Okręgowy dotyczy skutków

zastrzeżenia w umowie podwykonawczej wynagrodzenia podwykonawcy

przekraczającego wynagrodzenie wykonawcy i nie wymaga odpowiedzi, ponieważ

okoliczności faktyczne sprawy nie wskazują, aby tego rodzaju sytuacja

występowała w rozpatrywanej sprawie. Z okoliczności, które stanowiły kanwę

rozważań wynikało jedynie, że wynagrodzenie podwykonawcy przekraczało

14

kwotowo wartość robót elektrycznych przewidzianą w umowie inwestora

z wykonawcą. Roboty te stanowiły tylko jeden ze składników prac budowlanych.

Wynagrodzenie wykonawcy za całość prac przekraczało natomiast to, które

wykonawca uzgodnił z powodowym podwykonawca. Ponadto art. 6471

§ 5 k.c. we

wskazanym zakresie nie budzi wątpliwości. Zgoda inwestora na zawarcie umowy

pomiędzy wykonawcą a podwykonawcą, udzielona ze skutkiem solidarnego

przystąpienia do powstałego na jej podstawie długu z tytułu wynagrodzenia rodzi

odpowiedzialność odpowiadającą tej, jaką wykonawca ponosi z tego tytułu.

Trzecie z przedstawionych pytań prawnych odnosi się do problemu

związania sądu wskazaną przez powoda podstawą prawną powództwa. Kwestia ta

była już przedmiotem rozważań, głównie w wypadkach, kiedy powód wywodził

żądanie ze stosunku prawnego, który sąd uznawał za nieważny i w rachubę

wchodziła możliwość rozpatrzenia sporu w oparciu o inna konstrukcję prawną,

zwykle według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. W wyroku z dnia

18 marca 2005 r., II CK 556/04 Sąd Najwyższy wskazał, że zgodnie z art. 321 § 1

k.p.c. granice wyrokowania wyznacza wartość dochodzonych roszczeń, ale także

sam przedmiot żądania, wyznaczony jego podstawą faktyczną. W wypadku

roszczenia pieniężnego zasądzenie sumy mieszczącej się w granicach kwotowych

powództwa, lecz z innej postawy faktycznej niż wskazywana przez powoda

w pozwie i w toku postepowania, stanowi orzeczenie ponad żądanie. Pogląd ten

nawiązywał do orzecznictwa pochodzącego z okresu obowiązywania kodeksu

postepowania cywilnego z 1930 r. (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia

1936 r., C II 1770/35, "Przegląd Prawa i Administracji" 1936, nr 2, poz. 148, i z dnia

29 listopada 1949 r., Wa.C. 165/49, "Demokratyczny Przegląd Prawniczy" 1950, nr

3, poz. 61), kontynuowanego pod rządami art. 321 § 1 k.p.c. (np. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 29 października 1993 r., I CRN 156/93 (nie publ.). Sąd

Najwyższy odwołał się także do wyroku z dnia 23 lutego 1999 r., I CKN 252/98

(OSNC 1999, nr 9, poz. 152), przyjmującego, że podanie podstawy prawnej

powództwa, jakkolwiek niewymagane, jednak pośrednio konkretyzuje okoliczności

faktyczne uzasadniające żądanie pozwu. Później jednak pogląd ten został

zracjonalizowany przez wskazanie na potrzebę poddania ocenie wszystkich

okoliczności faktycznych przytoczonych jako uzasadnienie powództwa, a nie tylko

15

wyselekcjonowanych pod katem wskazanej podstawy prawnej (por. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 24 maja 2007 r., V CSK 25/07, OSNC-ZD 2008 nr B, poz. 32).

W kontekście roszczeń wywodzonych z odpowiedzialności inwestora (wykonawcy)

przewidzianej w art. 6471

§ 5 k.c. Sąd Najwyższy podjął ten problem w wyroku

z dnia 21 sierpnia 2013 r. (II CSK 9/13, nie publ.) wydanym w sprawie, w której sąd

pierwszej instancji uznał, że umowa o podwykonawstwo była nieważna z uwagi na

naruszenie wymagań dotyczących formy i uwzględnił powództwo względem

inwestora, wskazując jako podstawę art. 6471

§ 5 k.c. w zw. z art. 410 k.c. Sąd

Okręgowy zmienił ten wyrok i oddalił powództwo, ponieważ uznał, że przyjęcie

odpowiedzialności pozwanego opartej na przepisach o nienależnym świadczeniu

stanowi wyjście poza podstawę faktyczną powództwa. Sąd Najwyższy uchylił wyrok

sądu drugiej instancji przyjmując, że rozpoznanie na płaszczyźnie przepisów

o bezpodstawnym wzbogaceniu roszczeń o zapłatę kierowanych przeciwko

inwestorowi przez wykonawcę, który wykonał swoje roboty w przeświadczeniu, że

spełnia ciążące na nim zobowiązanie, lecz sąd stwierdził nieważność tego

postępowania, nie jest traktowane jako wyjście ponad żądanie pozwu, lecz jako

prawidłowa realizacja obowiązku dabo tibi ius - poszukiwania przepisów

zapewniających powodowi należytą ochronę prawną, usprawiedliwioną

w przedstawionych przez niego okolicznościach faktycznych. Wprawdzie

w sprawie tej ostatecznie, po jej ponownym rozstrzygnięciu przez sąd powszechny,

Sąd Najwyższy nie stwierdził w ocenianym stanie faktycznym podstaw do

zastosowania przepisów o nienależnym świadczeniu bądź o bezpodstawnym

wzbogaceniu (por. wyrok tego Sądu z dnia 7 maja 2015 r. (II CSK 441/14, nie publ.),

jednak przyjął, że zastosowanie tej podstawy prawnej nie jest wykluczone co do

zasady. Ze stanowiskiem tym należy się zgodzić. Zakres rozpoznania sprawy

wyznacza zgłoszone żądanie i przytoczone okoliczności faktyczne, a rzeczą sądu

jest dokonanie kwalifikacji prawnej w oparciu o możliwe do zastosowania podstawy.

Jeżeli jednak powód sprecyzował podstawę prawną swojego żądania i do niej

wyłącznie dopasował argumentację, wynikający z art. art. 2 i 45 ust. 1 Konstytucji

obowiązek informacyjny sądu obejmuje uprzedzenie stron o możliwości

rozpoznania sprawy na innej podstawie prawnej. Obowiązek ten stanowi realizację

prawa strony do przewidywalności rozstrzygnięcia i umożliwienia wszechstronnego

16

zbadania okoliczności sprawy przez sąd i służy zagwarantowaniu rzeczywistej

realizacji prawa do sprawiedliwego rozpoznania sprawy (por. wyrok Trybunału

Konstytucyjnego z dnia 22 października 2013 r., SK 14/11, OTK-A 2013/7/101

i powołane w nim orzecznictwo, a także uzasadnienie uchwały składu siedmiu

sędziów Sądu Najwyższego z dnia 11 czerwca 2015 r., III CZP 112/14, OSNC

2015/11/127).

Z przytoczonych względów Sąd Najwyższy podjął uchwałę jak na wstępie.

db

kc

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.