Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 11 marca 2016 r.

I CSK 161/15

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I CSK 161/15

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 11 marca 2016 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Jan Górowski (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Józef Frąckowiak

SSN Monika Koba

w sprawie z powództwa J. W.

przeciwko F. S.A. w W.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 11 marca 2016 r.,

skargi kasacyjnej powoda

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 10 października 2014 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania

i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

2

UZASADNIENIE

J. W. wniósł o nakazanie F. S.A. z siedzibą w W. złożenia oświadczenia woli

o następującej treści: „pozwana kupuje od powoda 25 udziałów w kapitale

zakładowym spółki R. V. sp. z o.o. z siedzibą w W. o wartości nominalnej 50 zł

każdy, tj. o łącznej wartości nominalnej 1 250 zł za cenę 335 000 zł. oraz o

stwierdzenie, że wyrok zastępuje umowę.

Wyrokiem z dnia 20 grudnia 2013 r. Sąd Okręgowy w W. oddalił powództwo.

Ustalił, że J. W. przysługiwało prawo własności do 100 udziałów o łącznej wartości

nominalnej 5 000 zł w kapitale zakładowym spółki pod firmą R. V. Sp. z o.o. z

siedzibą w W. Jej zarząd wyraził zgodę na zbycie przez J. W. 75 udziałów w spółce

o wartości nominalnej 50 zł każdy, o łącznej wartości nominalnej 3 750 zł na rzecz

spółki F. S.A. W dniu 19 lipca 2010 r. pomiędzy powodem i pozwaną doszło do

zawarcia umowy sprzedaży udziałów, na mocy której zbywca sprzedał F. S.A. 75

udziałów w kapitale zakładowym spółki R. V. Sp. z o.o. J. W. zachował 25 udziałów

o łącznej wartości nominalnej 1 250 zł. W ust. 5.1 umowy postanowiono, iż w dniu

podpisania umowy odbędzie się Nadzwyczajne Zgromadzenie Wspólników Spółki,

które dokona zmian umowy spółki uzgodnionych w zawartej w tym dniu umowie

wspólników.

W wykonaniu tych umów w trakcie Nadzwyczajnego Zgromadzenia

Wspólników odbytego także w dniu 19 lipca 2010 r. podjęto uchwałę w sprawie

zmiany aktu założycielskiego między innymi przez dodanie § 4 ust. 13 i 14,

regulujących opcję sprzedaży udziałów wspólnika J. W. lub jego następcy

prawnego (put option). Postanowiono, że powód będzie uprawniony do sprzedaży

wszystkich posiadanych przez siebie udziałów w spółce, stanowiących 25%

kapitału zakładowego spółki na rzecz wspólnika, który w momencie złożenia

oświadczenia będzie posiadał pakiet większościowy (powyżej 50%) udziałów

w spółce za cenę wynoszącą odpowiednio 300 000 zł w przypadku złożenia

oświadczenia o skorzystaniu z put option do dnia 31 lipca 2011 r. lub 335 000 zł

w przypadku złożenia oświadczenia o skorzystaniu z put option po dniu 31 lipca

2011 r.

3

W ustępie 14 tej uchwały postanowiono zaś, że w przypadku skorzystania

z put option przez J. W. lub jego następcy prawnego umowa zbycia udziałów

powinna zostać podpisana w ciągu 30 dni od dnia zawiadomienia wspólnika

zgodnie z ust. 13. Pismo nieodebrane postanowiono traktować, jako doręczone w

ostatnim dniu awizowania. Do umowy spółki dodano również ust. 15 przewidujący

możliwość nabycia wszystkich udziałów w spółce przez F. S.A. - call option.

Pismem z dnia 6 czerwca 2013 r. J. W. zawiadomił o skorzystaniu z

przysługującego mu prawa do sprzedaży wszystkich posiadanych przez niego

udziałów w spółce, stanowiących 25% kapitału zakładowego spółki na rzecz

wspólnika, który w momencie złożenia oświadczenia posiadał pakiet większościowy

(ponad 50%) udziałów w spółce (put option), a jedynym tym wspólnikiem była

pozwana. J. W. zażądał od F. S.A. nabycia wszystkich posiadanych przez niego

udziałów w spółce, tj. 25 udziałów o łącznej wartości nominalnej 1 250 zł za cenę

335 000 zł, wyznaczając w tym celu spotkanie na dzień 24 czerwca 2013 r.

Przesyłka została odebrana w dniu 6 czerwca 2013 r. Wobec nieskuteczności tego

wezwania powód zażądał aby spółka F. S.A. stawiła się w dniu 8 lipca 2013 r. Do

pisma załączono projekt umowy sprzedaży udziałów. Do zawarcia umowy jednak

nie doszło, gdyż pozwana odmówiła jej dobrowolnego zawarcia.

Podkreślając niesporność ustalonych faktów Sąd pierwszej instancji wskazał,

że spór koncentrował się głównie wokół kwestii charakteru zawartej umowy. Powód

podnosił, iż umowa opcji sprzedaży udziałów w kapitale zakładowym spółki R. V.

Sp. z o.o. nie miała charakteru typowej umowy przedwstępnej, gdyż powstały

stosunek prawny nie był jedynie etapem przejściowym poprzedzającym zawarcie

kontraktu definitywnego, ale miała swój własny, odrębny cel gospodarczy. Strona

pozwana z kolei wskazywała, że zawarta umowa miała charakter umowy

przedwstępnej, a tym samym J. W. w ciągu roku od dnia jej podpisania powinien

wyznaczyć termin do zawarcia umowy przyrzeczonej.

Sąd Okręgowy podniósł, że powód oparł swoje żądanie na podstawie art. 64

k.c. oraz § 4 ust. 13 i 14 umowy spółki i wskazał, że unormowanie to nie może

stanowić samodzielnej podstawy obowiązku złożenia oświadczenia woli. Podniósł,

że jeżeli źródłem roszczenia ma być umowa, musi ona zawierać skonkretyzowane,

4

co do osoby i treści zobowiązanie do przeniesienia własności i wyrażać się

w formie zastrzeżonej dla ważności zobowiązania, względnie wymaganej dla

powstania roszczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 czerwca 2004 roku,

IV CK 519/03, LEX nr 464804).

Podkreślił, że opcja jest prawem wynikającym z istniejącej między stronami

umowy zobowiązującej, nie jest zatem prawem kształtującym i istniejącym

„samoistnie". Zauważył, że w prawie polskim brak jest ustawowej definicji umowy

opcji i jest ona w całości tworem doktryny i praktyki prawa. Opcja pozwala zbywcy

lub nabywcy żądać w określonym czasie sprzedaży lub kupna określonej liczby

określonych wartości. W zależności od tego, czy daje ona prawo do żądania

odkupienia od uprawnionego, czy do żądania sprzedaży uprawnionemu wyróżnia

się opcje typu put (opcje sprzedaży) i opcje typu call (opcje kupna). W doktrynie

pojawiają się koncepcje przemawiające za kwalifikowaniem umowy opcji jako

umowy przedwstępnej lub nieodwołalnej oferty.

Zgodnie z koncepcją umowy przedwstępnej nieodłączną cechą umowy

opcyjnej jest zobowiązanie się do zawarcia umowy stanowczej w przyszłości

z określeniem terminu, do upływu, którego ma być ona zawarta i opisanie

w umowie istotnych elementów umowy stanowczej. Uprawnienie określane mianem

opcji, upoważnia jedną ze stron danego stosunku prawnego w prawo wyboru, co do

zawarcia umowy głównej w przyszłości, w tym wypadku umowy sprzedaży.

Możliwość dokonania wyboru musi być ograniczona terminem granicznym, czyli

określeniem ostatecznej daty, do której stronie służy prawo skorzystania z opcji,

bądź tzw. terminem opcyjnym, czyli terminem, w którym jednostronne oświadczenie

woli uprawnionego wywoła określony w umowie skutek. W ocenie Sądu

Okręgowego, uprawnienie do swobodnego kształtowania umów przez strony,

wyrażone w treści art. 3531

k.c. nie uzasadnia takiego ukształtowania prawa, aby

jednostronne oświadczenie woli strony uprawnionej mogło być złożone w terminie

nieoznaczonym.

Stwierdził też, że opcja, jako prawo kształtujące powstałe przez jednostronne

oświadczenie woli strony stosunku prawnego wymaga określenia w umowie jego

treści, którą powoła do życia korzystający z prawa opcji, w taki sposób, że samo

5

jednostronne oświadczenie woli wywoła spodziewany skutek. Takiej treści nie

zawierała umowa stron, bowiem skuteczne skorzystanie z prawa opcji przez

powoda, czyniłoby zbędnym występowanie z roszczeniem o zobowiązanie do

złożenia oświadczenia woli. Istotą takiego stosunku prawnego, jest właśnie

kształtowanie prawa na skutek jednostronnego oświadczenia woli, bez

konieczności zawierania dodatkowej umowy. Cechą charakterystyczną takiej

umowy jest uprawnienie do doprowadzenia do skutecznego zawarcia umowy

głównej jednostronnym oświadczeniem woli o wykonaniu opcji, zaś umowy

ukształtowane w taki sposób, iż uprawniony może domagać się jedynie zawarcia

umowy głównej, nie mieszczą się w zakresie terminu opcja.

W związku z powyższym, Sąd Okręgowy uznał, że zawarta przez strony

umowa w zakresie możliwości skorzystania z opcji put i call, jest zbliżona do

umowy przedwstępnej, uregulowanej w art. 389 k.c. Jest to umowa obligacyjna,

przez którą jedna ze stron lub obie zobowiązują się do zawarcia oznaczonej umowy.

Odsunięcie umowy ostatecznej w czasie nie jest konsekwencją braku konsensusu

stron co do istotnych postanowień umowy. Przyczyną odstąpienia od zawarcia

umowy właściwej mogą być między innymi względy ekonomiczne, które w danej

chwili mogą okazać się dla stron niedogodne. Z unormowania zawartego w art. 389

§ 1 k.c. wynika, że mówiąc o istotnych postanowieniach ustawodawca miał na myśli

te elementy, które wyznaczają minimalny zakres treści zamierzonej w przyszłości

czynności prawnej.

Według oceny Sądu Okręgowego, o takiej kwalifikacji zdecydowała przede

wszystkim treść zawartej przez strony umowy. W § 4 ust. 13 i 14 umowy spółki R. V.

sp. z o.o. wspólnicy określili konieczne składniki umowy, wskazując podmiot (J. W.

lub jego następca prawny i wspólnik, który w momencie złożenia oświadczenia

posiada pakiet większościowy), przedmiot umowy (sprzedaż wszystkich

posiadanych przez J. W. udziałów w spółce, stanowiących 25% kapitału

zakładowego spółki) oraz cenę (300 000 zł w przypadku złożenia oświadczenia do

dnia 31 lipca 2011 r. lub 335 000 zł po dniu 31 lipca 2011 roku). Podkreślił, że

obowiązek oznaczenia istotnych postanowień umowy przyrzeczonej sprowadza się

do powinności wskazania elementów koniecznych umowy, bez których jej zawarcie

6

byłoby niemożliwe. Wyraził pogląd, że inne postanowienia strony mogły

sprecyzować przy zawieraniu umowy przyrzeczonej.

W związku z tym stwierdził, że zawarta umowa ma charakter umowy

przedwstępnej jednostronnie zobowiązującej. Strona pozwana zobowiązała się

odkupić udziały należące do powoda w przypadku realizacji przez niego prawa

opcji put, tj. po złożeniu oświadczenia o woli sprzedaży udziałów. Umowa

przedwstępna ma charakter zobowiązujący, a zawarcie umowy definitywnej

następuje, jeżeli wolę taką wyrazi uprawniony w określonym terminie.

Zdaniem Sadu pierwszej instancji, strony nie określiły terminu w jakim ich

przyszła umowa sprzedaży udziałów ma być zawarta, ustalając jedynie termin, do

kiedy moment złożenia oświadczenia o skorzystaniu z opcji put ma znaczenie dla

ustalenia wysokości ceny nabycia udziałów. W takim wypadku według art. 389 § 2

k.c., termin ten powinien on być wyznaczony w ciągu roku od dnia zawarcia umowy

przedwstępnej. Bezskuteczny upływ rocznego terminu spowodował, że później nie

można żądać zawarcia umowy ostatecznej. Skoro powód tego nie dokonał

roszczenie powoda wygasło i nie może być dochodzone. Strony nie mogły bowiem

zmienić zasad określonych w art. 389 k.c. w taki sposób, że wyznaczenie terminu

zawarcia umowy przyrzeczonej nie jest konieczne dla zachowania prawa do

dochodzenia w drodze przymusu państwowego zawarcia tej umowy.

Podkreślił, że dopuszczalność ułożenia stosunku prawnego według uznania

stron musi odbywać się w granicach określonych w art. 3531

k.c. Przede wszystkim

zawarta umowa nie może sprzeciwiać się naturze, czy właściwości danego

stosunku zobowiązaniowego. Modyfikacja przez strony umowy w ustalonej więzi

obligacyjnej może wynikać z przepisów iuris dispositivi, w tym przypadku zasad

regulujących umowę przedwstępną.

Wyraził pogląd, że brzmienie art. 389 § 2 k.c., w zakresie w jakim określa on

sposób postępowania stron, w wypadku gdy nie został ustalony termin zawarcia

umowy przyrzeczonej nie ma dyspozytywnego charakteru i nie można uznać,

że nie istnieje obowiązek wyznaczenia terminu do jej zawarcia w ogóle, gdy ma on

charakter bezwzględnie obowiązujący. Brzmienie art. 389 § 2 k.c. w zakresie

w jakim nie wymaga od stron, aby oznaczenie terminu zawarcia umowy było

7

elementem koniecznym umowy przedwstępnej, nie oznacza, iż układając stosunek

według własnego uznania, strony mogły uniknąć obowiązku wskazania tego

terminu w ciągu roku od dnia jej zawarcia. W tym zakresie ustawa określa

minimalny zakres i nie może być modyfikowana, w szczególności w taki sposób, że

obowiązek określenia terminu zawarcia umowy ostatecznej w ogóle nie jest

wymagany.

Zdaniem Sądu pierwszej instancji, jeżeli termin zawarcia umowy

przyrzeczonej nie został wskazany w umowie ani wyznaczony przez strony w ciągu

roku od dnia zawarcia umowy przedwstępnej nie można żądać jej zawarcia. Termin

określony w art. 389 § 2 k.c. ma charakter zawity, co oznacza, że po jego upływie

wygasa zobowiązanie z umowy przedwstępnej, a strona nie może skutecznie

dochodzić roszczenia przed sądem. Upływ terminu powoduje nie tylko niemożność

dochodzenia zawarcia umowy przyrzeczonej, ale także niemożność żądania

zapłaty odszkodowania.

Wskazał, że J. W. spełnił wprawdzie warunek w postaci wystąpienia z

oświadczeniem wyrażającym wolę sprzedaży udziałów (realizacja opcji put) i

wyznaczył termin zawarcia umowy ostatecznej na dzień 23 czerwca 2013 r.

niemniej nie stanowiło to wystarczającej podstawy do uwzględnienia powództwa.

Skoro umowa kreująca uprawnienie powoda do zawarcia umowy definitywnej

została podpisana w dniu 19 lipca 2010 r., to do dnia 19 lipca 2011 r. powód winien

był wyznaczyć termin w ciągu, którego zostanie zawarta umowa przyrzeczona,

czego nie dokonał.

Ocenił, że zawartej przez strony umowy, nie można było zakwalifikować jako

umowy zobowiązującej zawartej pod warunkiem, gdyż musi ona zawierać

definitywne oświadczenia stron, a spełnienie się warunku, czyli zdarzenia

przyszłego i niepewnego (zgodnie z poglądami doktryny i judykatury również

zależnego od woli strony, w postaci tzw. warunku potestatywnego) powoduje, że

umowa podlega wykonaniu bez konieczności składania stosownych oświadczeń

woli przez strony. Wyraził pogląd, że gdyby strony zawarły tego typu umowę,

roszczenie powoda podlegałoby oddaleniu, gdyż nie byłoby konieczne składanie

oświadczenia woli przez stronę pozwaną. W takim wypadku samo zachowanie

8

uprawnionego z opcji put skutkowałoby zawarciem umowy o ustalonej treści

i powód miałby jedynie roszczenie o zapłatę.

Na skutek apelacji powoda Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 10 października

2014 r. oddalił ten środek odwoławczy. Uznał, że Sąd pierwszej instancji dokonał

prawidłowych ustaleń faktycznych i prawidłowo je ocenił.

Wyraził zapatrywanie, że nie ulega wątpliwości, iż opcje (typu put -

sprzedaży lub call- zakupu), aby były skutecznie wykorzystane przez osobę

uprawnioną, do ich realizacji musi być wykorzystany odpowiedni mechanizm

(instytucja) prawa cywilnego. Sam obowiązek nabycia lub zbycia akcji, wynikający

z zawartej w umowie klauzuli opcyjnej to za mało, aby wywołać pożądany przez

uprawnionego skutek. Ponieważ w polskim prawie kontrakty opcyjnie nie są

odrębnie uregulowane, aby zabezpieczyć skuteczne wykonanie opcji wykorzystuje

się jeden z trzech mechanizmów: instytucję zawarcia umowy w trybie ofertowym,

umowę zobowiązującą zawartą pod warunkiem i umowę przedwstępną.

Aby wykorzystać pierwszy mechanizm konieczne jest zawarcie w umowie oferty

nieodwołalnej w określonym terminie sprzedaży akcji lub udziałów, a skorzystanie

z opcji oznacza złożenie oświadczenia o przyjęciu oferty. Wyraźnie stwierdził,

że w kontrakcie zawartym pomiędzy stronami zabrakło oferty, a tym samym strony

z tego mechanizmu nie skorzystały.

Zauważając, że drugą możliwością jest zawarcie umowy zobowiązującej

do przeniesienia prawa własności udziałów pod warunkiem, za Sądem pierwszej

instancji wyraził zapatrywanie, iż w razie spełnienia się warunku, dochodzi

do zawarcia umowy o określonej w pierwszym porozumieniu treści, bez potrzeby

konstruowania drugiego porozumienia, niejako z automatu. Jego zdaniem

w umowie jedyną okolicznością, która mogłaby stanowić warunek jest decyzja

powoda o skorzystaniu z opcji, bowiem powszechnie uznaje się, że warunek może

być zależny od woli stron. Zauważył, że możliwość taką Sąd Okręgowy rozważył,

wskazując, iż wówczas nie byłoby w ogóle potrzeby wytaczania powództwa

o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli, bowiem należałoby wytoczyć

powództwo o zapłatę. Podobnie jak Sąd Okręgowy wykluczył więc, że zawarta

9

przez strony umowa, ze względu na jej treść jest umową sprzedaży zawartą pod

warunkiem.

Także zdaniem Sądu Apelacyjnego, jedynie mechanizm umowy

przedwstępnej mógł mieć zastosowanie do stanu faktycznego sprawy, choć

konstrukcja kontraktu zawartego przez strony nie jest umową przedwstępną, ale

umową podobną do umowy przedwstępnej, a zawarciu takiej nie sprzeciwia się

przepis art. 3531

k.c.

Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 65 § 1 k.c., wskazał, że należało

zbadać zawarty kontrakt pod względem jego kompletności w zakresie

podobieństwa do umowy przedwstępnej i podzielił w tym zakresie analizę

dokonaną przez Sąd Okręgowy. Za Sądem pierwszej instancji podniósł, że po

zawarciu umowy w dniu 19 lipca 2010 r. otwierał się powodowi termin roczny na

sprecyzowanie do kiedy sam jako uprawniony może skorzystać z prawa opcji. Tylko

powód mógł taki termin określić i ocenić jak długo ze swojego uprawnienia będzie

mógł, czy chciał skorzystać. Skoro tego nie uczynił, konsekwencją było wygaśnięcie

możliwości skutecznego skorzystania z opcji typu put i pozostawanie dalej w spółce

w charakterze udziałowca. Podkreślił, że z samej treści umowy wynikało,

iż w przyszłości ma zostać zawarta inna, dalsza umowa przenosząca prawo

własności udziałów, a w takiej sytuacji, konieczne było określenie terminu zawarcia

owej drugiej umowy, ponieważ pozostawienie drugiej strony stosunku prawnego

w niepewności, co do czasu, kiedy ewentualnie opcja miałaby być zrealizowana

budziłoby wątpliwość i niepewność stron tego stosunku prawnego i byłoby

sprzeczne z jego naturą.

Odwołując się do stanowiska Sądu Najwyższego, wyrażonego w wyroku

z dnia 30 czerwca 2004 roku (LEX nr 464804), że „nie ma innych konstrukcji

prawnych, jak tylko koncepcja umowy przedwstępnej przeniesienia własności oraz

koncepcja umowy o przeniesienie własności ze skutkiem zobowiązującym,

w ramach których można skutecznie wskazywać na materialnoprawną podstawę

zobowiązania umownego, z którego wywodzi się roszczenie o nakazanie złożenia

oświadczenia woli co do przeniesienia własności, doszedł do wniosku, iż zabrakło

materialnoprawnej podstawy roszczenia.

10

W skardze kasacyjnej skarżący zarzucił naruszenie art. 65 § 1 k.c. przez

dokonanie błędnej wykładni § 4 ust. 13, 14 i 15 Umowy spółki R. V. sp. z o.o.

(„Umowa Spółki") i niezasadne przyjęcie, że intencją powoda i pozwanego w

zakresie możliwości skorzystania z opcji put i opcji call było zawarcie umowy

przedwstępnej oraz naruszenie przepisów postępowania, mogące mieć istotny

wpływ na wynik sprawy, tj. art. 378 § 1 k.p.c. w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. oraz art.

391 § 1 k.p.c., polegające na nierozpoznaniu przez Sąd drugiej instancji

podniesionego przez powoda w apelacji zarzutu naruszenia art. 389 § 2 k.c. przez

jego błędną wykładnię polegającą na niezasadnym przyjęciu, że termin, o którym

mowa w zdaniu pierwszym tego przepisu odnosi się do terminu realizacji warunku

zastrzeżonego w umowie przedwstępnej, a nie do terminu spełnienia świadczenia

i w rezultacie - niezasadne przyjęcie, że § 4 ust. 14 Umowy Spółki nie zawiera

określenia terminu zawarcia umowy sprzedaży udziałów w kapitale zakładowym

spółki. Wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy

do ponownego rozpoznania ewentualnie o jego zmianę i uwzględnienie powództwa

w całości.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Jak trafnie podniesiono w literaturze umowa przedwstępna, jako umowa

przygotowawcza, tym różni się od umów definitywnych, że nie stanowi źródła

obowiązku świadczenia, które bezpośrednio realizuje zamierzony przez strony cel

gospodarczy. Umowa przedwstępna tworzy wyłącznie zobowiązanie do zawarcia w

przyszłości umowy przyrzekanej, która taki cel będzie realizować. Z tego względu

niedopuszczalne jest wywodzenie z umowy przedwstępnej żądania wydania

oznaczonej rzeczy lub zapłaty jakichkolwiek kwot pieniężnych przez stronę przed

zawarciem umowy definitywnej, jako wykonania obowiązku świadczenia i co więcej,

którego można dochodzić na drodze sądowej. Z umowy przedwstępnej taki

obowiązek nie może wynikać, bowiem świadczenie – jak powszechnie się

przyjmuje – polega w tym wypadku na złożeniu stosownego oświadczenia woli w

ramach mechanizmu zawierania umowy przyrzeczonej (por. np. uzasadnienie

wyroku Sądu Najwyższego z dnia 22 grudnia 2000 r., II CKN 353/00, OSN 2001,

nr 9, poz. 128).

11

Treść umowy przedwstępnej nie musi ograniczać się do istotnych

postanowień kontraktu przyrzekanego i może zawierać wiele innych klauzul, które

strony będą zobowiązane wprowadzić następnie do umowy zawieranej

w przyszłości. Należy jednak zauważyć, że strony – zawierając umowę

przyrzeczoną – zachowują pełną swobodę w określeniu jej treści, która może

istotnie odbiegać od uzgodnień zawartych w umowie przedwstępnej. W umowie

przedwstępnej mogą także zostać zamieszczone dodatkowe zastrzeżenia umowne,

jak na przykład: warunek, termin, kara umowna, zadatek czy prawo odstąpienia

(por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2011 r., I CSK 282/10,

LEX nr 798229).

Korzystając ze swobody kontraktowania, strony umowy przedwstępnej mogą

uzależnić (warunek zawieszający) zawarcie umowy w przyszłości, na przykład od

wydania oznaczonej rzeczy lub zapłaty określonej kwoty. Strony mogą także ustalić

konsekwencje tych czynności dla umowy przyrzeczonej, po jej zawarciu

(np. zaliczenie na poczet świadczenia). Niejednokrotnie nietrafnie podnosi się, że

spełnienie świadczenia jest całkowicie uzależnione od woli podmiotu, i w związku

z tym nie może stanowić zdarzenia, kwalifikowanego jako warunek (por. np. wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 5 czerwca 2002 r., II CKN 701/00, OSP 2003, nr 10, poz.

124). Tymczasem, warunki określane jako potestatywne odpowiadają przesłankom

zawartym w art. 89 k.c., ponieważ nie uzależniają skutków czynności wyłącznie od

woli stron, np. takim zdarzeniem niezależnym wyłącznie od woli podmiotu jest

np. zapłata ceny.

Oznaczenie terminu może polegać na podaniu daty (dies certus an) albo

wskazaniu innego zdarzenia, przyszłego, lecz pewnego, chociaż w chwili

oznaczania terminu nie można jeszcze podać, kiedy dokładnie ono zaistnieje

(dies incertus an). Umowę przedwstępną pod warunkiem zawieszającym, należy

odróżnić - co umknęło uwagi Sądów meriti - od umowy zobowiązującej warunkowej.

Umowa przedwstępna zobowiązuje jedynie do zawarcia oznaczonej umowy

w przyszłości, zaś umowa zobowiązująca zawarta z zastrzeżeniem warunku lub

terminu określa powinne zachowanie stron prowadzące do osiągnięcia

zamierzonego przez nie celu gospodarczego (np. spełnienia świadczenia).

W praktyce umowa przedwstępna poprzedza zwykle umowę zobowiązująco-

12

rozporządzającą. Oczywiście nie można wykluczyć takiej sytuacji, w której umowa

przedwstępna poprzedzi tylko umowę zobowiązującą. Poza tym tylko przy użyciu

umowy przedwstępnej może dojść do zawarcia umowy jednostronnie

zobowiązującej (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 21 marca 1968 r., III CZP

23/68, OSN 1969, nr 1, poz. 5).

Jak podniesiono w literaturze, w przypadku umowy przedwstępnej zawartej

z zastrzeżeniem warunku zawieszającego jej skutek, tj. uprawnienie do żądania

zawarcia umowy przyrzeczonej, powstaje dopiero z chwilą ziszczenia się warunku.

W takim wypadku nie jest możliwe wyznaczenie terminu do zawarcia umowy

przyrzeczonej przed ziszczeniem się warunku. Gdyby zatem przyjąć, że termin

roczny wskazany w art. 389 § 2 zd. 3 k.c. biegnie w takim wypadku od dnia

zawarcia umowy mógłby on upłynąć przed ziszczeniem się warunku,

co skutkowałoby wygaśnięciem roszczeń, zanim powstała jeszcze możliwość ich

dochodzenia. Z tego wzglądu, wykładnia językowa tego unormowania

w odniesieniu do umowy przedwstępnej warunkowej prowadzi więc do

absurdalnego wyniku i odwołując się do ratio legis regulacji zawartej w art. 389 § 2

k.c., należało dojść do wniosku, że w tym wypadku pojęcie „od dnia zawarcia

umowy” oznacza, iż ten roczny termin biegnie od dnia ziszczenia się warunku.

W każdym razie, w literaturze dominuje pogląd, który należy podzielić, że w razie

połączenia warunku z terminem np. przez wskazanie, iż oznaczony w umowie

przedwstępnej „termin w ciągu którego ma być zawarta umowa przyrzeczona”

biegnie od chwili ziszczenia się warunku spełnia wymaganie oznaczenia terminu

o jakim mowa w art. 389 § 2 zd. 1 k.c.

Trzeba podzielić stanowisko powoda reprezentowane w toku sprawy,

że celem gospodarczym opcji put nie jest zwykła sprzedaż udziałów dla osiągniecia

zysku, ale przede wszystkim wyjście ze spółki w odpowiednim z punktu widzenia

sprzedającego momencie. Odmienność konstrukcyjna prawa opcji i roszczenia

o zawarcie umowy przyrzeczonej nie przesądza o niedopuszczalności kwalifikacji

opcji jako jednostronnie zobowiązującej umowy przedwstępnej. Umowa opcyjna

będąca elementem umowy spółki z o.o., to czynność prawna do której należało

stosować tylko odpowiednio przepisy kodeksu cywilnego, w tym wypadku

ze względu na zbliżoną jej treść art. 389 k.c. (art. 2 k.s.h.). Trzeba pamiętać, że

13

przy umowie przedwstępnej, tak czynność pierwsza, jak i druga są umowami,

natomiast przy opcji akt przygotowawczy jest wprawdzie umową (opcja), ale akt,

który powołuje do życia w omawianym wypadku obowiązek zawarcia przez drugą

stronę umowy przyrzeczonej jest jednostronną czynnością prawną.

Należy więc zgodzić się z Sądami meriti, że treść przedmiotowych

postanowień umowy spółki, mającej swe źródło w zawartej przez strony

wcześniejszej umowie pozwalała zakwalifikować zawartą przez strony umowę jako

umowę przedwstępną, przy czym wbrew ich ocenie była to jednocześnie umowa

warunkowa powiązana z terminem o jakim mowa w art. 389 § 2 zd. 1 k.c., który

został zawarty w § 4 ust 14 umowy spółki, a wcześniej w umowie zawartej przez

strony bezpośrednio przed sprzedażą przez powoda pozwanej 75 udziałów.

Uprawnienie bowiem J. W. do złożenia oświadczenia woli o skorzystaniu z put

obtion było zależne od zdarzenia przyszłego niepewnego (warunek potestatywny),

tj. istnienia w spółce wspólnika, który w momencie składania tego oświadczenia

woli będzie posiadał pakiet większościowy (powyżej 50% udziałów). Niewątpliwie

bowiem zdarzenie to nie było całkowicie zależne od woli podmiotu dokonującego

takiej czynności prawnej. Zgodnie bowiem z treścią tego postanowienia powód,

bądź jego następca prawny, korzystając z opcji put mógł zbyć wszystkie posiadane

udziały w spółce pozwanemu tylko jeżeli w tym czasie był on jeszcze udziałowcem

większościowym (powyżej 50% udziałów).

Taka wykładnia jest zgodna z wolą stron, gdyż zapisy zawarte § 4 ust. 13

i 14 umowy spółki wskazują, że wspólnicy i jednocześnie strony procesu

przewidywały możliwość skorzystania przez powoda z opcji put także po dniu

31 lipca 2011 r., a zatem po upływie 1 roku od dnia inkorporowania tychże zapisów

do treści umowy spółki. W tym wypadku chodziło więc stronom, nie tylko

o pozostawienie uprawnionemu czasu do namysłu, ale także umożliwienie

dostosowania decyzji do warunków rynkowych, które oczywiście są zmienne

w czasie. Celem gospodarczym tej opcji była sprzedaż udziałów, nie tylko dla

uzyskania ceny, ale także wyjście ze spółki w odpowiednim z punku widzenia

sprzedającego czasie; chodziło zatem o wywołanie określonych skutków także

w strukturze korporacyjnej.

14

W świetlne powyższych uwag należało dojść do wniosku, że powód

składając w piśmie z dnia 6 czerwca 2013 r. oświadczenie woli o skorzystaniu

z przysługującego mu prawa do sprzedaży wszystkich posiadanych przez niego

udziałów w spółce, na rzecz wspólnika, który w tym czasie posiadał pakiet

większościowy (ponad 50%) udziałów w spółce (put option) nie naruszył

unormowania zawartego w art. 389 § 2 k.c. i wyraził jednocześnie wolę zawarcia

w terminie 30 dni wynikającym z § 4 ust. 14 umowy spółki zawarcia tej umowy.

Niewykonanie tego obowiązku przez wspólnika większościowego F. S.A. dawało w

tym stanie rzeczy podstawę do wystąpienia przez powoda przeciwko pozwanej z

roszczeniem określonym w art. 64 k.c. w zw. z § 4 ust. 13 i 14 umowy spółki.

Powód w apelacji zarzucił między innymi naruszenie przez Sąd Okręgowy

art. 389 § 2 k.c. przez błędną wykładnię, polegającą na bezpodstawnym przyjęciu,

że termin, o którym mowa w jego zdaniu pierwszym dotyczy realizacji warunku

zastrzeżonego w umowie przedwstępnej, a nie terminu spełnienia świadczenia.

Sąd Apelacyjny wbrew podniesionemu zarzutowi procesowemu skargi zarzut ten

rozpoznał, a zatem nie dopuścił się istotnej obrazy art. 378 § 1 k.p.c. w zw.

Z art. 328 § 2 k.p.c. oraz art. 391 § 1 k.p.c. Błędne rozpoznanie tego podniesionego

w apelacji zarzutu prawa materialnego nie stanowiło istotnego naruszenia tych

unormowań procesowych. Trzeba jednak zauważyć, że skarżący w ramach

skonstruowania zarzutu procesowego wskazał jako naruszony art. 389 § 2 k.c.

i trafnie uzasadnił jego obrazę, a jak wynika z powyższych uwag zarzut ten okazał

się uzasadniony.

Z tych względów, na podstawie art. 39815

§ 1 k.p.c. orzeczono, jak

w sentencji.

eb

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.