Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 22 marca 2016 r.

II PK 29/15

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II PK 29/15

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 22 marca 2016 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Jerzy Kuźniar (przewodniczący)

SSN Zbigniew Korzeniowski

SSN Zbigniew Myszka (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa M. P.

przeciwko P. Spółce Akcyjnej w W.

o odszkodowanie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 22 marca 2016 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w W.

z dnia 9 października 2014 r.,

oddala skargę kasacyjną.

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy w W. XXI Wydział Pracy wyrokiem z dnia 9 października

2014 r. oddalił apelację pozwanej P. Spółki Akcyjnej od wyroku Sądu Rejonowego

w W. z dnia 9 lipca 2013 r., zasądzającego od pozwanej na rzecz powoda M. P.

kwotę 16.800 zł tytułem odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania

wraz z odsetkami; uznającego za nieważne postanowienia umowy o pracę w

2

zakresie wynagrodzenia zasadniczego powoda, które zastąpił postanowieniami

niemającymi charakteru dyskryminującego, a także ustalającego, że

wynagrodzenie zasadnicze powoda wynosi 2.900 zł miesięcznie.

W sprawie tej ustalono, że powód został zatrudniony przez stronę pozwaną

5 lutego 2001 r. na stanowisku wartownika-konwojenta w oddziale straży

pocztowej. Od 14 października 2002 r. pracował na podstawie umowy o pracę na

czas nieokreślony z wynagrodzeniem zasadniczym 1.200 zł miesięcznie. Pozwana

P. S.A. funkcjonowała jako państwowe przedsiębiorstwo użyteczności publicznej do

31 sierpnia 2009 r., a od 1 września 2009 r. w wyniku komercjalizacji została

przekształcona w spółkę akcyjną. Pracownicy zatrudnieni na stanowiskach:

młodszego wartownika-konwojenta, wartownika-konwojenta oraz starszego

wartownika-konwojenta, przed zmianami statusu pracodawcy wykonywali

obowiązki ochronno-konwojowe albo chronili obiekty podlegające obowiązkowej

ochronie (ochrona stacjonarna). Przy wykonywaniu obowiązków konwojowych

część pracowników „tzw. Inkasa" indywidualnie odbierało „wartości, odpowiadali za

nie materialnie, oraz rozliczali się z podmiotem, któremu były zdawane”. Natomiast

wartownicy-konwojenci zajmowali się wyłącznie ochroną konwojów.

Od 1 października 2009 r. podział na pracowników inkasa i wartowników-

konwojentów został zniesiony, a ich obowiązki ujednolicono. Od tej daty wszyscy

pracownicy ochrony zostali zatrudnieni w Centrum […] i wykonywali te same

czynności, mieli takie same zakresy obowiązków, legitymując się co najmniej

licencjami pracownika ochrony fizycznej I stopnia. Powód również pracował w tym

Centrum na stanowisku pracownika ochrony, a od 1 stycznia 2011 r. jego

wynagrodzenie zasadnicze wzrosło do 2.100 zł. W wymienionym Centrum na takim

samym stanowisku byli zatrudnieni W. K. (zatrudniony w P. S.A. od 1992 r.) oraz S.

Z. (zatrudniony od 1995 r.), którzy otrzymywali wynagrodzenie zasadnicze w

wysokości po 2.900 zł. Oprócz nich na stanowisku pracownika ochrony pracowali

także: […], który otrzymywali wynagrodzenie zasadnicze w kwotach po 2.700 zł, R.

D. z wynagrodzeniem zasadniczym 2.650 zł oraz W. Z. z wynagrodzeniem

zasadniczym 2.500 zł.

Na gruncie takich ustaleń Sądu obu instancji uznały, że pozwany

pracodawca dopuścił się wobec powoda naruszenia zasady równego traktowania w

3

wynagradzaniu, argumentując, że praca wykonywana przez porównywanych

pracowników była jednakowa, bowiem wykonywali oni te same czynności, mieli taki

sam zakres obowiązków, legitymując się co najmniej licencją pracownika ochrony

fizycznej I stopnia. W konsekwencji nie było podstaw do różnicowania

wynagrodzenia zasadniczego pracowników ochrony zatrudnionych w pozwanej

spółce. Sąd Okręgowy miał na uwadze, że podstawą zgłaszanego roszczenia

powoda był art. 112

k.p., a nie art. 183d

k.p., na który wskazał Sąd pierwszej

instancji, argumentując, że zakaz dyskryminacji stanowi kwalifikowaną formę

nierównego traktowania. W takiej kwalifikacji roszczenia powoda nie było istotne to,

że nie została wskazana „istotna cecha dyskryminacyjna, która zmieniałaby ciężar

dowodu i nakładała na stronę pozwaną obowiązek wykazywania określonych

okoliczności”. Na gruncie art. 112

k.p. powód wykazał, że wykonywał pracę takiego

samego rodzaju i jakości jak porównywani pracownicy, którzy pobierali wyższe

wynagrodzenie zasadnicze, a pozwany pracodawca nie wykazał obiektywnych

kryteriów takiego różnicowania. W konsekwencji Sąd drugiej instancji uznał za

uzasadnione zasądzenie odszkodowania na zasadach ogólnych na podstawie art.

471 k.c. z związku z art. 300 k.p. W ocenie tego Sądu, „nie zasługiwała na

uwzględnienie argumentacja strony pozwanej odwołująca się do faktu

rozbudowanej struktury pozwanego przedsiębiorstwa, które po zmianach

organizacyjnych wymagało czasu do przeprowadzenia weryfikacji wynagrodzeń,

bowiem pozwana nie podjęła żadnych wymiernych i konstruktywnych działań w

zakresie ujednolicenia wynagrodzenia pracowników”. Wynagrodzenie powoda

należało ustalić „na najwyższym możliwym poziomie, gdyż przemawia za tym

zasada uprzywilejowania pracownika i obowiązek niedyskryminacyjnego ustalenia

nowych warunków zatrudnienia, natomiast ustalenie wynagrodzenia według

niższych stawek nie usunęłoby stanu nierówności”.

W skardze kasacyjnej pozwana zarzuciła naruszenie prawa materialnego:

1/ art. 183b

§ 2 pkt 4 k.p. w związku z art. 6 pkt 1 b) Dyrektywy Rady 2000/78/WE z

dnia 27 listopada 2000 r. ustanawiającej ogólne warunki ramowe równego

traktowania w zakresie zatrudnienia i pracy (Dz.U.UE.L. nr 303, poz. 16, dalej

Dyrektywa Rady 2000/78/WE), przez wykluczenie możliwości różnicowania

wynagrodzenia zasadniczego pracowników z uwagi na staż pracy, podczas gdy

4

kryterium stażu jest jednym z podstawowych dopuszczalnych kryteriów ich

różnicowania; 2/ art. 18 § 1 k.p. przez przyjęcie, że skoro zakładowy układ zbiorowy

pracy (zuzp) regulował kwestię dodatków przyznawanych pracownikom za staż

pracy, to umowy o pracę zawarte z innymi pracownikami, m.in. z W. K. i S. Z., oraz

porozumienia zmieniające do tych umów, nie mogły kształtować stosunku z tymi

pracownikami w sposób bardziej dla nich korzystny niż zuzp i przyjmować kryterium

stażu do ustalenia wysokości wynagrodzenia zasadniczego; 3/ art. 112

k.p. oraz art.

18 § 3 k.p. przez przyjęcie, że doszło do naruszenia równego traktowania w

zatrudnieniu, oraz że zachodziły przesłanki do uznania za nieważne postanowień

umowy o pracę w zakresie wynagrodzenia zasadniczego i zastąpienia ich

postanowieniami niemającymi charakteru dyskryminacyjnego; 4/ art. 300 k.p. w

związku z art. 471 k.c. w związku z art. 112

k.p. oraz w związku z art. 183d

k.p., art.

183a

k.p. oraz art. 113

k.p. przez błędną wykładnię istoty sprawy nieunormowanej

przepisami prawa pracy (błędną wykładnię art. 300 k.p.) i przyjęcie, że sprawa o

odszkodowanie za naruszenie przez pracodawcę zasady równego traktowania jest

sprawą nieunormowaną przepisami prawa pracy, podczas gdy regulacja taka

została zawarta w art. 183d

k.p. w związku z art. 183a

§ 1 k.p, a odpowiedzialność z

tego tytułu prawo pracy uzależnia od uprawdopodobnienia przesłanki dyskryminacji

w rozumieniu art. 183a

§ 1 k.p. (co świadczy o niewłaściwym zastosowaniu art. 471

k.c. w zw. z art. 112

k.p. skutkującym zasądzeniem odszkodowania, zamiast art.

183d

k.p., art. 183a

§ 1 k.p. w zw. z art. 113

k.p. i oddaleniem powództwa); 5/ art. 98

Konstytucji w związku z art. 4 ust. 3 Traktatu o Unii Europejskiej („TUE”) i art. 288

akapit 3 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej („TWE”) przez ich

niezastosowanie (nieuwzględnienie w ramach wykładni art. 300 k.p. w związku z

art. 471 k.c. i art. 112

k.p. oraz art. 183d

k.p. w związku z art. 183a

§ 1 k.p. oraz art.

113

k.p. treści art. 10 Dyrektywy Rady 2000/78/WE, zgodnie z którymi

odszkodowanie za naruszenie zasady równego traktowania przez pracodawcę

zasadne jest tylko wtedy, gdy powód wskaże na „fakty, które nasuwają

przypuszczenie o zaistnieniu bezpośredniej i pośredniej dyskryminacji”.

Dodatkowo pozwana zarzuciła naruszenie art. 316 § 1 k.p.c. w związku z

art. 391 § 1 k.p.c. oraz art. 382 k.p.c. przez „nie wzięcie za podstawę wyroku stanu

rzeczy istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy oraz orzekanie wyłącznie w

5

oparciu o materiał zgromadzony w postępowaniu w pierwszej instancji, zaniechanie

oceny zdarzeń, które miały miejsce na etapie postępowania apelacyjnego, do

których należało przede wszystkim wprowadzenie przez pozwanego, w zakresie

zasad wynagradzania pracowników, zmian zmierzających do ujednolicenia, w myśl

art. 183b

§ 3 k.p., wysokości wynagrodzeń pracowników zatrudnionych na

stanowisku „pracownik ochrony”. Powyższe w ocenie skarżącej sprawy prowadziło

do niewłaściwego zastosowania art. 183b

§ 3 k.p.

Skarżąca wniosła o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania ze względu

na występujące w niej istotne zagadnienie prawne, „czy w przypadku stwierdzenia

braku podstaw do zasądzenia odszkodowania za naruszenie zasady równego

traktowania w oparciu o przepisy prawa pracy z uwagi na stwierdzenie przez Sąd,

że pracownik nie był dyskryminowany w sposób kwalifikowany w tym zakresie

(różnicowanie pracowników nie wiązało się z żadną z cech szczególnych

pracowników, których dyferencjacja zasługiwałaby na dezaprobatę społeczną),

uprawnia Sąd do zmiany kwalifikacji prawnej roszczenia i poszukiwania podstaw

odpowiedzialności odszkodowawczej pracodawcy poprzez odesłanie z art. 300 k.p.

w Kodeksie cywilnym (art. 471 k.c.), z pominięciem wynikającego z prawa unijnego

(art. 10 Dyrektywy Rady 2000/78/WE) obowiązku wykazania (jako przesłanki

zasadności roszczenia odszkodowawczego) przez powoda faktów nasuwających

przypuszczenie o zaistnieniu bezpośredniej i pośredniej dyskryminacji?”.

Dodatkowo skarżąca utrzymywała, że skarga jest oczywiście uzasadniona,

ponieważ wskazane naruszenia należy uznać za rażące, a ich zasadność widoczna

jest bez pogłębionej analizy prawnej.

W konsekwencji skarżąca domagała się uchylenia wyroku Sądu drugiej

instancji w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, z

pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach postępowania

kasacyjnego, ewentualnie uchylenia zaskarżonego wyroku w całości i orzeczenia

co do istoty sprawy przez zmianę wyroku Sądu pierwszej instancji w zakresie

punktów 1 i 2 przez oddalenie powództwa w całości, a także w zakresie punktu 4

przez zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej kosztów procesu, w tym kosztów

zastępstwa prawnego według norm przepisanych, w zakresie punktów: 5 i 6 przez

ich uchylenie oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej kosztów procesu, w

6

tym kosztów zastępstwa prawnego w postępowaniu kasacyjnym według norm

przepisanych. Dodatkowo pozwana wniosła o orzeczenie o zwrocie przez powoda

na rzecz pozwanej spełnionego świadczenia w wysokości 22.959,77 zł z

ustawowymi odsetkami od dnia następnego po dniu wydania wyroku przez Sąd

Najwyższy do dnia zapłaty, rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie oraz

zarządzenie połączenia niniejszej sprawy ze sprawami zawisłymi przed Sądem

Najwyższym sygn. akt II PK 132/14 oraz II PK 303/14 celem ich łącznego

rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna nie zawierała usprawiedliwionych podstaw. Chybione

okazały się jej proceduralne zarzuty, które ograniczały się do podważania jako

rzekomo wadliwych ustaleń faktycznych oraz ocen prawnych dokonanych przez

Sądy obu instancji w zakresie niekwestyjnego zaniżania wynagradzania powoda w

zestawieniu z wyższymi zarobkami porównywanych pracowników, co usuwało się

spod weryfikacji kasacyjnej w zakresie dotyczącym ustalenia faktów oraz oceny

dowodów (art. 3983

§ 3 k.p.c.).

W zakresie materialnoprawnych podstaw kasacyjnego zaskarżenia w

judykaturze Sądu Najwyższego dominuje pogląd, że wyrażona w art. 113

k.p.

równego traktowania w zatrudnieniu została w art. 183a

i nast. k.p. wyrażona jako

zasada niedyskryminacji, która nie jest tożsama z określoną w art. 112

k.p. zasadą

równych praw (równego traktowania) pracowników jednakowo wypełniających takie

same obowiązki. Przyjmuje się, że te dwie zasady pozostają wprawdzie z sobą w

ścisłym związku, ale niewątpliwie stanowią zasady odrębne, których naruszenie

przez pracodawcę rodzi różne konsekwencje. I tak w wyroku z dnia 2 października

2012 r., II PK 82/12 (OSNP 2013 nr 17-18, poz. 202) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że

art. 112

k.p. wyraża zasadę równych praw pracowników z tytułu jednakowego

wypełniania takich samych obowiązków, w tym prawa do równej płacy za równą

pracę bez względu. Do kategorii podmiotów objętych tym przepisem należą

pracownicy charakteryzujący się wspólną cechą istotną (relewantną) za

wykonywania takich samych obowiązków. Wynika z tego, że dopuszczalne jest

7

różnicowanie praw pracowników, którzy wykonują inne obowiązki, bądź takie same,

ale „niejednakowo”, a ponadto sytuacja prawna porównywanych pracowników

może być różnicowana ze względu na odmienności wynikające z ich cech

osobistych (predyspozycji) i różnic w wykonywaniu pracy (usprawiedliwiona

dyferencjacja). Z zasadą równych praw nie jest tożsama zasada niedyskryminacji

zdefiniowana w art. 113

k.p., który stanowi, że jakakolwiek dyskryminacja w

zatrudnieniu, bezpośrednia lub pośrednia, w szczególności ze względu na płeć,

wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne,

przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną,

a także ze względu na zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w

pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy - jest niedopuszczalna. W

rozumieniu tego przepisu, dyskryminacją nie jest zatem każde nierówne

traktowanie danej osoby lub grupy w porównaniu z innymi, ale tylko takie, które

wynika z „inności”, odrębności lub odmienności z punktu widzenia sprawiedliwości

opartej na równym traktowaniu pracowników, którzy znajdują się w takiej samej

sytuacji faktycznej lub prawnej. Dyskryminacją w rozumieniu art. 113

k.p. nie

zawsze jest nierówne traktowanie pracowników z jakiejkolwiek przyczyny, ale ich

różnicowanie ze względu na odrębności, które ten przepis wymienia. Tak

rozumiana zasada niedyskryminacji oznacza zatem zakaz gorszego traktowania

pewnych osób lub grup ze względów prawnie uznanych za dyskryminujące.

Zasada ta znalazła rozwinięcie w przepisach rozdziału IIa działu I Kodeksu pracy o

równym traktowaniu w zatrudnieniu. Ścisły związek pomiędzy zasadami

wyrażonymi w art. 112

i art. 113

k.p. polega na tym, że jeśli pracownicy wypełniają

tak samo jednakowe obowiązki, ale traktowani są nierówno ze względu na

przyczyny określone w art. 113

, to są dyskryminowani (art. 183a

§ 1 k.p.). Jeżeli

jednak nierówność nie jest podyktowana zakazanymi przez ten przepis kryteriami,

wówczas dochodzi tylko do naruszenia zasady równych praw (zasady równego

traktowania) pracowników, o której stanowi art. 112

k.p., a nie do naruszenia

zakazu dyskryminacji z art. 113

k.p. Oznacza to, że przepisy Kodeksu pracy

odnoszące się do dyskryminacji nie mają zastosowania w razie nierównego

traktowania niespowodowanego przyczyną (kryterium) uznaną za podstawę

dyskryminacji (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 sierpnia 2009 r., I PK

8

28/09, Monitor Prawa Pracy 2010 nr 3, s. 148-151 oraz z dnia 18 kwietnia 2012 r.,

II PK 196/11, LEX nr 1212811 lub z dnia 10 maja 2012 r., II PK 227/11, OSNP

2013 nr 9-10, poz. 107). W tej koncepcji zasada niedyskryminacji może być

postrzegana jako kwalifikowana postać naruszenia zasady równych praw ze

względu na kryterium oczywiście dyskryminujące porównywanych pracowników.

Podstawowe zarzuty skargi kasacyjnej zostały oparte na założeniu, że skoro

powodowie nie wskazywali na żadne kryteria dyskryminacyjne, to nie było podstaw

do uwzględnienia ich roszczeń odszkodowawczych na podstawie art. 183d

k.p., ani

do poszukiwania podstawy prawnej w przepisach Kodeksu cywilnego. Tymczasem

w orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla się, że ustalenie podstawy prawnej

wyroku (kwalifikacja prawna żądania), jego wykładnia oraz dokonanie subsumcji

roszczenia procesowego pod właściwą normę prawa materialnego - należy do

sądu, który nie jest związany podstawą materialną żądania wskazaną przez

powoda (por. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów - zasady prawnej z

dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, OSNC 2008 nr 6, poz. 55 oraz wyroki z:

21 maja 2009 r., V CSK 439/08, LEX nr 518121; 28 marca 2014 r., III CSK 156/13,

LEX nr 1489247 lub 13 listopada 2014 r., V CNP 8/14, LEX nr 1622336).

W podstawie faktycznej powództwa powodowie nie wskazywali na żadne

zabronione przez prawo kryterium dyskryminacyjne ani nie powoływali się na takie

przyczyny w toku postępowania, przeto Sąd drugiej instancji trafnie przyjął, że

podstawy prawnej ich roszczeń odszkodowawczych nie stanowi art. 183d

k.p. w

związku z art. 113

k.p. Nie oznaczało to wyłączenia możliwości dochodzenia przez

powodów roszczeń odszkodowawczych wywodzonych z zasady równego

traktowania (równych praw) pracowników wyrażonej w art. 112

k.p. i dopuszczalne

przyjęcie, że podstawę prawną ich usprawiedliwionych żądań stanowił art. 471 k.c.

w związku z art. 300 k.p. W judykaturze wywodzi się, że naruszenie obowiązku

równego traktowania pracowników, którzy jednakowo wypełniają takie same

obowiązki, wynika ze stosunku pracy i może uzasadniać odpowiedzialność

odszkodowawczą pracodawcy na ogólnych zasadach odpowiedzialności

kontraktowej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 września 2014 r., III PK

136/13, OSP 2015 nr 9, poz. 85). Uznanie, że powodowie nie byli dyskryminowani z

przyczyn określonych w art. 183a

§ 1 k.p., a tylko doszło do ich „zwykłego”

9

nierównego traktowania, nie oznaczało luki prawnej ani braku sankcji

odszkodowawczej za nierówne wynagradzanie powodów w porównaniu do innych

pracowników za wykonywanie podobnych obowiązków pracowniczych na takich

samych ujednoliconych („zrównanych”) stanowiskach pracy.

W konsekwencji bezzasadny okazał się zarzut naruszenia art. 300 k.p. w

związku z art. 471 k.c. i art. 112

k.p. oraz art. 183d

k.p., a zarzut naruszenia art. 98

Konstytucji RP jest niezrozumiały już dlatego, że przepis ten nie dotyczy

przedmiotu orzekania. Taka sama ocena dotyczy zarzutów naruszenia art. 18b

§ 2

pkt 4 k.p. w związku z art. 6 pkt 1 pkt b) dyrektywy Rady nr 2000/78/WE oraz art.

183b

§ 3 k.p., ponieważ nie mają one zastosowania do oceny roszczeń

wywodzonych z art. 112

k.p., ale dotyczą przypadków, w których różnicowanie

przez pracodawcę (między innymi w zakresie ustalania zasad wynagradzania przez

kryterium stażu pracy) nie może być uznane za nierówne traktowanie w

zatrudnieniu ze względu na staż pracy, który nie miał wpływu na podejmowane

działania zmierzające do stopniowego zmniejszenia nierówności na korzyść

pracowników dyskryminowanych.

Zasada równych praw pracowników z tytułu jednakowego wypełniania takich

samych obowiązków (art. 112

k.p.) uzasadnia weryfikację ustalenia nierównych

wynagrodzeń za pracę stosownie do art. 78 k.p., który wymaga ustalenia

wynagrodzenia w sposób odpowiadający w szczególności rodzajowi wykonywanej

pracy i kwalifikacjom wymaganym przy jej wykonywaniu, a także z uwzględnieniem

ilości i jakości świadczonej pracy. Tymczasem strona pozwana nie wykazała, aby

staż pracy rzeczywiście stanowił kryterium różnicowania wynagrodzeń powodów i

porównywanych pracowników, których mieli zbliżony staż pracy. Wprawdzie w

orzecznictwie Sądu Najwyższego co do zasady przyjmuje się, że sąd pracy nie

może kształtować wynagrodzenia za pracę, jeżeli jest ono wypłacane w wysokości

mieszczącej się w granicach określonych w przepisach prawa pracy i w umowie o

pracę, ale nie dotyczy to przypadków naruszenia zasady równego traktowania w

zatrudnieniu lub dyskryminacji z przyczyn określonych w art. 183a

§ 1 k.p.. W takim

układzie znajduje zastosowanie art. 18 § 3 k.p., zgodnie z którym postanowienia

umów o pracę i innych aktów, na podstawie których powstaje stosunek pracy,

naruszające zasadę równego traktowania w zatrudnieniu są nieważne. Zamiast

10

takich postanowień stosuje się odpowiednie przepisy prawa pracy, a w razie braku

takich przepisów – niekorzystne postanowienia są zastępowane przez odpowiednie

postanowienia niemające charakteru dyskryminacyjnego (por. powołany wyżej

wyrok z dnia 18 kwietnia 2012 r., II PK 196/11 i przywołane w nim wcześniejsze

orzecznictwo). Wyrażany jest też pogląd, że art. 18 § 3 k.p. ma zastosowanie do

„zwykłego” nierównego traktowania pracownika (art. 112

k.p.), bez względu na

stosowane przy tym kryteria dyskryminacyjne (por. powołany wyżej wyrok z dnia 18

września 2014 r., III PK 136/13). Rozstrzygnięcie tych kontrowersji uchyla się

jednak spod rozważań Sądu Najwyższego, gdyż strona skarżąca w ramach

podstaw kasacyjnych (art. 3983

§ 1 k.p.c.) nie postawiła ani zarzutu naruszenia art.

18 § 3 (w związku z art. 112

) k.p., ani chociażby zarzutu obrazy art. 262 § 2 pkt 1

k.p., zgodnie z którym nie podlegają właściwości sądów pracy spory dotyczące

ustanawiania nowych warunków pracy i płacy.

Bezpodstawne okazały się zarzuty naruszenia art. 18 § 1 k.p. oraz art. 65 § 1

i 2 k.c. w związku z art. 300 k.p. Pierwszy z tych przepisów ustanawia zasadę

korzystności postanowień umów o pracę oraz innych aktów, na podstawie których

powstaje stosunek pracy, wobec przepisów prawa pracy określonych w art. 9 § 1

k.p. Wbrew zarzutom strony skarżącej, Sąd drugiej instancji zasady tej nie

zakwestionował oraz nie dokonywał wykładni treści zawieranych umów o pracę ze

względu na oświadczenia woli stron, a w rezultacie nie uznał postanowień

płacowych za „pozorne”, a tylko ocenił, że zabieg polegający na obniżeniu

wynagrodzeń zasadniczych pracowników porównywanych z powodami, z

jednoczesnym przyznaniem im dodatków wyrównawczych w kwotach, o jakie

wynagrodzenie to obniżono, jedynie pozornie zmierzał do wyeliminowania

nierówności płacowych, gdyż powodowie nie otrzymują takich dodatków pomimo

wykonywania jednakowej pracy. Odwołując się do „okresowości” wypłaty

świadczeń wyrównawczych w celu „zapewnienia pełnej realizacji zasady równego

traktowania” skarżący pominął to, że okoliczność ta nie była przedmiotem ustaleń

stanowiących podstawę zaskarżonego wyroku, a co bardziej istotne -

uwzględnienie skutku wynikającego z naruszenia wskazywanej przez skarżącego

zasady, wymagałoby podwyższenia wynagrodzeń należnych pracownikom

traktowanym gorzej, a nie ich obniżeniu pracownikom korzystniej wynagradzanym

11

(por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2006 r., I PK 89/06, Monitor

Prawa Pracy 2007 nr 2, s. 25). Powyższe oznaczało, że Sądy obu instancji

prawidłowo wykazały, że wynagrodzenia powoda były zaniżone w porównaniu do

pracowników zajmujących te same stanowiska pracy, co wymagało zasadzenia

stosownej rekompenasty. Sąd Najwyższy nie jest sądem faktów i nie zajmuje się

weryfikacją polemiki skarżącego pracodawcę w zakresie ustaleń faktycznych ani

kontrolą suwerennej oceny prawnej dokonanej przez Sądów obu instancji, które

prawidłowo uznały za usprawiedliwiony zarzut nierównego wynagradzania

powodów, którzy wykonywali tę samą prace i te same obowiązki pracownicze, a

zatem powinni być równo traktowani przez równe wynagrodzenia.

Chybione okazały się wreszcie zarzuty naruszenia art. 481 § 1 w związku z

art. 455 k.c. w związku art. 300 k.p., ponieważ wtedy, gdy dłużnik opóźnia się ze

spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas

opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody, a opóźnienie było następstwem

okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. W judykaturze

przyjmuje się, że jeżeli dłużnik nie spełnia świadczenia w terminie zakreślonym w

wezwaniu, to popada w opóźnienie uzasadniające zasądzenie odsetek ustawowych

od należnej wierzycielowi wierzytelności głównej. Wezwanie do zapłaty zostaje na

ogół dokonane w dacie doręczenia odpisu pozwu, chyba że strona wykaże istnienie

wcześniejszego wezwania przedsądowego (por. wyrok z dnia 2 kwietnia 2015 r.,

I CSK 169/14, LEX nr 1745784). Z niekwestionowanego ustalenia stanowiącego

podstawę zaskarżonego wyroku wynika, że pismem z dnia 5 lipca 2011 r.

powodowie wezwali skarżącą do wypłaty odszkodowań w terminie do dnia 31 lipca

2011 r., przeto w dacie wytoczenia powództwa (22 sierpnia 2011 r.), od której

zasądzone zostały odsetki ustawowe, skarżąca pozostawała w opóźnieniu ze

spełnieniem świadczenia.

Z powyższych względów skarga kasacyjna podlega oddaleniu na podstawie

art. 39814

k.p.c.

kc

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.