Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 28 kwietnia 2016 r.

I UK 156/15

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I UK 156/15

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 28 kwietnia 2016 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Halina Kiryło (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Jolanta Frańczak

SSN Zbigniew Hajn

w sprawie z odwołania A. N. "N." oraz A. P.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych

o ustalenie podlegania ubezpieczeniom społecznym,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 28 kwietnia 2016 r.,

skargi kasacyjnej A. N. "N." oraz A. P. od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 15

stycznia 2015 r.,

1. oddala skargę kasacyjną;

2. zasądza od każdego z odwołujących się na rzecz organu

rentowego kwotę 120 (sto dwadzieścia) złotych tytułem zwrotu

kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu kasacyjnym.

UZASADNIENIE

2

Zakład Ubezpieczeń Społecznych decyzją z dnia 21 sierpnia 2013 r.

stwierdził, że A. P. jako pracownik u płatnika składek ”N.” A. N. nie podlega

obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu oraz

wypadkowemu od dnia 1 stycznia 2013 r., albowiem umowa o pracę pomiędzy A.

N. oraz jego córką – A. P. została zawarta dla pozoru.

Sąd Okręgowy w O. wyrokiem z dnia 13 grudnia 2013 r. oddalił odwołania

płatnika składek i ubezpieczonej od powyższej decyzji.

Sąd Okręgowy ustalił, że A. N. prowadzi w W. działalność gospodarczą pod

nazwą „N”. Od 2006 r. nie zatrudnia żadnych pracowników. W 2012 r. A. N.

osiągnął dochód z prowadzonej działalności gospodarczej w wysokości 89.446,44

zł. A. P. - córka A. N. - od około 2005 r. mieszkała w W., zaś od 2011 r. mieszka

wraz z mężem w Ż., gdzie od dnia 24 października 2011 r. prowadzi działalność

gospodarczą pod nazwą Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe „C.” A. P.,

polegającą na sprzedaży sukien ślubnych, której wykonywanie zawiesiła w dniu 3

marca 2013 r. W dniu 1 stycznia 2013 r. A. P. zawarła z A. N. umowę o pracę na

czas nieokreślony, na podstawie której miała świadczyć pracę na stanowisku

konsultanta do spraw reklamy i marketingu w pełnym wymiarze czasu pracy za

wynagrodzeniem w kwocie 7.000 zł brutto. Jako miejsce wykonywania pracy

wskazano teren całego kraju. Zakres obowiązków pracowniczych nie został

określony na piśmie. W czasie zawierania umowy A. P. była w piątym miesiącu

ciąży. Z zeznań A. N. wynika, że jego córka miała problemy finansowe z uwagi na

nierentowność prowadzonej działalności gospodarczej. Zaawansowana ciąża

powodowała, iż żaden inny pracodawca nie zatrudniłby jej. Ojciec chciał zatem

pomóc córce, ale wolał, aby sama pieniądze zarobiła, a nie otrzymała je za darmo.

Wynagrodzenie za pracę zostało ustalone w umowie o pracę tak, aby pokryło ono

koszty jej utrzymania. A. N. zgłosił córkę do ubezpieczenia w Zakładzie

Ubezpieczeń Społecznych w dniu 14 stycznia 2013 r. Od dnia 28 lutego 2013 r. A.

P. przebywała na zwolnieniu lekarskim, zaś od dnia 2 kwietnia 2013 r. rozpoczęła

pobieranie zasiłku chorobowego, a następnie macierzyńskiego. Poród miał miejsce

w maju 2013 r.

Oceniając stan faktyczny sprawy w kontekście unormowania art. 6 ust. 1 pkt

1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych

3

(jednolity tekst: Dz.U. z 2015 r., poz. 121 ze zm.), Sąd pierwszej instancji stwierdził,

że nie zachodzi przesłanka objęcia A. P. obowiązkowymi ubezpieczeniami

społecznymi jako pracownika, gdyż umowa o pracę między nią i jej ojcem została

zawarta dla pozoru i w myśl art. 83 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p. jest nieważna.

Za trafnością powyższego stwierdzenia przemawia to, że A. N. pomimo, iż

prowadzi działalność gospodarczą od wielu lat, od 2006 r. nie zatrudniał żadnego

pracownika, również po przejściu A. P. na zwolnienie lekarskie. Nie zasługują na

wiarę jego twierdzenia, iż wynikało to z obawy, że niespokrewniony z właścicielem

firmy pracownik mógłby poznać recepturę produkowanych przez niego past.

Jedynymi zadaniami A. P. na stanowisku konsultanta do spraw reklamy i

marketingu miało być prowadzenie rozmów z potencjalnymi kontrahentami,

opracowywanie materiałów reklamowych, tłumaczenie ich na język angielski itp.

Osoba pracująca na takim stanowisku nie musiała być zatem zaznajamiana z

procesem produkcji w zakresie większym, niż wymagała tego prezentacja produktu.

Nie ulega natomiast wątpliwości, że z informacjami, które były przekazywane

klientom (w tym potencjalnie przedsiębiorcom konkurencyjnym) mógłby, bez szkody

dla działalności A. N., zostać zaznajomiony również niespokrewniony pracownik.

Wątpliwości co do rzeczywistego zamiaru stron umowy o pracę budzi także

okoliczność, że została ona zawarta w czasie, gdy A. P. była w piątym miesiącu

ciąży, o czym strony wiedziały. Od podjęcia zatrudnienia (tj. od dnia 2 stycznia

2013 r.) do zaprzestania przez ubezpieczoną pracy i przejścia na zwolnienie

lekarskie w dniu 28 lutego 2013 r. minęło niespełna dwa miesiące. W tym czasie

odwołująca się nadal prowadziła swoją działalność gospodarczą, którą zawiesiła

dopiero w dniu 3 marca 2013 r. Brak jest logicznego związku między tak późnym

zawieszeniem działalności gospodarczej, a przywoływaną przez A. P. umową

najmu lokalu będącego siedzibą jej działalności. Umowa najmu w żaden sposób nie

wpływa na możliwość zawieszenia działalności gospodarczej pod warunkiem, że

działalność ta rzeczywiście nie była wykonywana. Odwołujący się nie udowodnili

też, że A. P. faktycznie wykonywała pracę w ramach stosunku pracy. Takiego

dowodu nie mogą stanowić złożone do akt sprawy pisemne oświadczenia sześciu

osób o rozmowach prowadzonych z A. P., albowiem nie wynika z nich, jak długo

trwały rozmowy odwołującej się z potencjalnymi klientami, czy były to pojedyncze

4

rozmowy telefoniczne, osobiste spotkania, czy też może cykle rozmów, a nadto

kiedy owe rozmowy miałyby się odbyć. Z wydruków wiadomości e-mail wynika

jedynie, że z adresu „[…]” w dniu 23 lutego 2013 r. wysłany został e-mail bez treści,

zawierający dwa załączniki - pliki graficzne - do 15 adresatów. Poza odpowiedziami

jednego z nich, wydruk zawiera jeszcze jedną wiadomość wysłaną z rzeczonego

adresu, z informacją o zmianie nazwy produktu. Nawet jeśli dysponentem

wskazanej skrzynki e-mailowej była A. P. i to ona wysłała obie wiadomości, nie

może to świadczyć o wykonywaniu przez nią pracy. Dla oceny zamiaru stron ma

znaczenie również ustalenie bardzo wysokiego wynagrodzenia za pracę, które nie

odpowiada rodzajowi pracy i lokalnym warunkom na rynku pracy. Wysokość

wynagrodzenia ma zaś bezpośrednie przełożenie na wysokość świadczeń z

ubezpieczenia społecznego w czasie niewykonywania pracy z powodu choroby,

czy też w czasie urlopu macierzyńskiego. Z relacji A. N. wynika, że nierentowność

prowadzonej przez jego córkę działalności gospodarczej spowodowała u niej

problemy finansowe, a zaawansowana ciąża uniemożliwiała jej podjęcie innej pracy

i dlatego zdecydował się pomóc córce, ale nie za darmo. Odnosząc się do

wysokości wynagrodzenia, które zostało określona w umowie o pracę w taki

sposób, aby pokryło ono koszty utrzymania odwołującej się, a także biorąc pod

uwagę faktyczne niewykonywanie pracy (bądź wykonywanie jej w bardzo

niewielkim zakresie), zdaniem Sądu, ewentualne przysporzenie pieniężne na rzecz

A. P. należy uznać raczej za darowiznę, czy też przejaw wdzięczności za udzieloną

pomoc przy prowadzeniu działalności, a nie wynagrodzenie za pracę. Podkreślenia

wymaga, że A. N. nie przejawiał chęci zatrudnienia pracownika, a jego działalność

gospodarcza przynosiłaby straty, jeśli zestawić osiągnięty w 2012 r. dochód z tej

działalności w wysokości 89.446,44 zł oraz kwotę podatku dochodowego i

wynagrodzenia pracownika w łącznej wysokości ponad 84.000 zł rocznie. W ocenie

Sądu Okręgowego, nawet jeżeli A. P. wykonywała pewne czynności na rzecz

swojego ojca, to nie można było uznać ich za pracę w ramach stosunku pracy w

rozumieniu art. 22 § 1 k.p., skoro odwołująca się nie świadczyła pracy pod

kierownictwem pracodawcy oraz w wyznaczonym przez niego miejscu i czasie, a

nadto miała ona wyznaczony jedynie ogólny cel swoich działań, jakim było

pozyskiwanie nowych klientów, nie zaś określony zakres obowiązków.

5

Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 15 stycznia 2015 r. oddalił apelację

ubezpieczonej i płatnika składek od powyższego orzeczenia i zasądził od A. N. „N.”

na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych kwotę 120 zł tytułem zwrotu kosztów

zastępstwa procesowego za drugą instancję.

Sąd Apelacyjny uzupełnił materiał dowodowy, jednak uzupełniony materiał

nie doprowadził do odmiennych ustaleń faktycznych niż te, które poczynił Sąd

Okręgowy. Logiczna i całościowa ocena materiału dowodowego prowadzi zaś do

wniosku, że umowa o pracę miedzy stronami była umową pozorną, której celem

było jedynie stworzenie pozorów wykonania pracy w reżimie pracowniczym w celu

szybkiego uzyskania przez odwołująca się świadczeń z ubezpieczenia

społecznego. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, krytycznie w znacznej części należy

ocenić zeznania świadka Ł. P. (męża A. .) dotyczące świadczenia pracy przez żonę

na rzecz ojca w mieszkaniu w P. wynajmowanym przez firmę, do którego świadek

miał rzekomo zawozić żonę, i gdzie miała on sama pracować przez 8 godzin

dziennie. Mieszkanie to nie służyło bowiem do tego celu z kilku powodów. Po

pierwsze mieszkanie to wynajęto dużo wcześniej, a uprzednio wynajmowano inne

mieszkanie co, oznacza, że lokale te służyły do pomieszkiwania, co zresztą

potwierdziła świadek J. N. Po drugie, lokal ten nawet w świetle fragmentu złożonej

części umowy najmu wynajęty był na cele mieszkalne, a nie jako lokal na cele

związane prowadzeniem działalności gospodarczej. Po trzecie, budynek, w którym

mieścił się lokal, nie zawierał żadnego szyldu o prowadzeniu działalności

gospodarczej i nie byli w nim przyjmowani żadni potencjalni klienci. W świetle

zeznań Ł. P., żona pracowała w tym lokalu tylko dlatego, że był tam komputer z

Internetem. Trudno uznać takie wytłumaczenie za wiarygodne, skoro dostęp do

Internetu nie wymaga w ogóle korzystania z tego lokalu. W sposób niezamierzony

Ł. P. podważył też twierdzenia ubezpieczonej o tym, że nie prowadziła ona

działalności gospodarczej po zatrudnieniu się o ojca. Z zeznań świadka wynika

bowiem, że oczekiwała ona na potencjalnych klientów salonu, a pod jej

nieobecność w Ż. na lokalu widniała kartka z informacją, jak można skontaktować

się z właścicielką firmy. Nie potwierdziły także realności stosunku pracy A. P.

zeznania jej siostry J. N. Zeznania te podważają wiarygodność zapewnień A. N., że

stać go było na zatrudnienie córki A. za wynagrodzeniem w wysokości 7.000 zł

6

miesięcznie, skoro na miejsce odwołującej się zatrudnił od września 2013 r. drugą

córką J. za wynagrodzeniem już znaczenie mniejszym (3.000 zł) i nawet na

wynagrodzenie w tej wysokości nie było stać skarżącego, w związku z czym

stosunek pracy z córka został rozwiązany od października 2014 r. Sąd Apelacyjny

zaznaczył, że wysokość ustalonego przez skarżących wynagrodzenia za

wykonywane przez A. P. czynności nie stanowi wprawdzie przedmiotu niniejszego

postępowania w tym znaczeniu, iż nie jest to postępowanie o ustalenia wysokości

podstawy wymiaru składki na pracownicze ubezpieczenie społeczne, ale o

podleganie temu ubezpieczeniu, jednak okoliczność ta ma znaczenie procesowe,

gdyż wskazuje na ustalenie wynagrodzenia w wysokości oderwanej od lokalnego

rynku pracy, na którym stopa bezrobocia jest najwyższa w kraju, co przekłada się

na cenę pracy. Wysokość wynagrodzenia, nierealnie wysoka, świadczy nie tylko o

nieracjonalności zachowań pracodawcy, ale dowodzi także pozorności umowy o

pracę, będąc jednym z elementów potwierdzających tę pozorność. Nie ma

istotnego znaczenia argument podnoszony przez A. N., że zatrudnienie córki

wynikało z chęci zapobieżenia ujawnienia tajemnicy handlowej, czy ściślej -

receptury produkowanych past. Prawdą jest, że wiedza o produkcie pozwala na

skuteczną strategię sprzedażową, jak również na najlepsze potencjalne wyniki

sprzedaży, jednakże nie wydaje się być do tego konieczne poznanie szczegółowej

receptury. Nadto wbrew twierdzeniom skarżącej, że jeździła ona do kontrahentów

firmy - materiał dowodowy w zasadzie tego nie potwierdza. W świetle zeznań A. N.

jednoznacznie można przyjąć, że zatrudnienie A. P. nie tyle wynikało z realnej

potrzeby firmy, co z chęci pomocy córce. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, analiza

zebranego w sprawie materiału dowodowego nie pozwala uznać, aby skarżąca

faktycznie świadczyła obowiązki na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony

zawartej z A. N., prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą „N.” A. N. O

tym bowiem, czy strony istotnie nawiązały stosunek pracy, stanowiący tytuł

ubezpieczeń społecznych, nie decyduje samo formalne zawarcie umowy o pracę,

wypłata wynagrodzenia, przystąpienie do ubezpieczenia i opłacenie składki oraz

wystawienie świadectwa pracy, ale faktyczne i rzeczywiste realizowanie elementów

charakterystycznych dla stosunku pracy, a wynikających z art. 22 § 1 k.p. Z zeznań

A. N. (pracodawcy) wynika, że zatrudniając córkę, zakładał wzrost sprzedaży i

7

zyskowność firmy. Jednakże w świetle zasad doświadczenia życiowego,

zatrudnianie pracownika na podstawie umowy na czas nieokreślony, w pełnym

wymiarze czasu pracy z wynagrodzeniem w wysokości 7.000 zł miesięcznie (co

daje 84.000 zł brutto rocznie), nie jest usprawiedliwione z punktu widzenia zasad

racjonalności prowadzenia działalności gospodarczej, zwłaszcza gdy weźmie się

pod uwagę okoliczność, iż dochód A. N. z prowadzonej działalności wyniósł w 2012

r. niespełna 89.446,44 zł.

Konkludując Sąd drugiej instancji podkreślił, że charakter zatrudnienia A. P.

nie wypełniał znamion zatrudnienia pracowniczego w rozumieniu art. 22 k.p., a

zatem wykonywane przez nią czynności nie mogły wywoływać skutku w postaci

objęcia jej od dnia 2 stycznia 2013 r. pracowniczym ubezpieczeniem społecznym.

Strony zawarły umowę o pracę dla pozoru, bez zamiaru jej realizacji (art. 83 k.c. w

związku z art. 300 k.p.). Pozorność umowy o pracę ma bowiem również miejsce,

gdy praca jest faktycznie świadczona, lecz na innej podstawie niż umowa o pracę.

W niniejszym przypadku strony zawarły umowę o pracę z góry zakładając, iż nie

będą realizowały swoich praw i obowiązków w ramach stosunku pracy, a będą ją

świadczyć na innej podstawie niż umowa o pracę. Ich oświadczenia woli w

przedmiocie zawarcia umowy o pracę były zatem pozorne, a przez to nieważne.

Powyższy wyrok został zaskarżony skargą kasacyjną odwołujących się.

Skargę kasacyjną oparto na podstawie naruszenia przepisów prawa materialnego:

1/ art. 22 § 1 k.p. w związku z art. 83 § 1 k.c. w związku z art. 65 § 1 k.c. w związku

z art. 300 k.p., przez niewłaściwe zastosowanie przedmiotowych norm w

prawidłowo ustalonym stanie faktycznym polegające na uznaniu, że umowa o pracę

zawarta pomiędzy ubezpieczoną A. P. a płatnikiem składek A. N., jest umową

zawartą dla pozoru a przez to umową nieważną, ewentualnie: 2/ art. 58 § 3 k.c. w

związku z art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie

ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2015 r., poz. 121 ze zm.; dalej

jako: „ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych”), przez brak subsumpcji

przedmiotowych norm w prawidłowo ustalonym stanie faktycznym polegające na

nieuznaniu, że w przypadku braku podstaw do zakwalifikowania świadczonych

usług do stosunku pracy, wykonywane czynności należało zakwalifikować jako o

świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy

8

dotyczące zlecenia, a tym samym objęcie ubezpieczonej A. P. obowiązkowym

ubezpieczeniem społecznym na podstawie stosunku zlecenia. Skarżący wnieśli o

uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i rozstrzygnięcie sprawy co do istoty,

ewentualnie wnieśli o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Apelacyjnego w

całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania temu Sądowi; zaś w

przypadku stwierdzenia podstaw o uchylenie w całości również zaskarżonego

orzeczenia Sądu Okręgowego, wnieśli o przekazanie sprawy do rozpoznania temu

Sądowi, a nadto o zasądzenie od pozwanego na rzecz skarżących kosztów

postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych

oraz o wstrzymanie wykonalności wobec skarżących prawomocnego wykonalnego

wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 15 stycznia 2015 r., do czasu ukończenia

postępowania kasacyjnego.

W uzasadnieniu podkreślono, że przyczyną zatrudnienia A. P. przez jej ojca

było to, iż chciał on, aby jedynie osoba z rodziny zajmowała się sprzedażą wyrobów

firmy w związku z potrzebą zachowania tajemnicy handlowej produktu.

Ubezpieczona za swoją pracę uzyskiwała wynagrodzenie adekwatne do realiów

rynkowych, gdyż zarobki rzędu 7.000 zł brutto na stanowisku konsultanta do spraw

reklamy i marketingu nie są oderwane od uwarunkowań rynkowych, biorąc pod

uwagę miejsce wykonywania obowiązków (głównie województwo mazowieckie),

gdzie taka kwota wynagrodzenia nie jest kwotą rażąco wygórowaną. Prawdą jest,

że płatnik składek osiągnął w 2012 r. dochód w wysokości 89.446,44 zł, co w

konfrontacji z ustaleniem wynagrodzenia ubezpieczonej na poziomie 7.000 zł brutto

nie musi wcale oznaczać strat związanych z prowadzoną działalnością, która dzięki

odpowiedniej promocji związanej z zatrudnieniem pracownika mogłaby generować

większe dochody. Tym samym powyższe elementy nie powinny być oceniane pod

kątem zamiaru stron zawieranej umowy. To, że dana firma faktycznie nie uzyskała

większych dochodów, nie musi świadczyć o tym, iż skarżący z góry zawarli daną

umowę dla pozoru.

Odnosząc się do elementów istotnych stosunku pracy wskazano, że

skarżąca A. P. pozostawała w podporządkowaniu pracowniczym zarówno

organizacyjnie (co wyrażało się w powierzeniu jej obowiązków polegających na

prowadzeniu rozmów z kontrahentami, opracowywaniu materiałów reklamowych

9

czy tłumaczeniu ich na język angielski), jak i osobistym, o czym świadczy fakt

podpisywania listy obecności przez skarżącą oraz kontakt telefoniczny i osobisty ze

swoim przełożonym. A. P. wykonywała swoje obowiązki 8 godzin na dobę, w

sposób zorganizowany i ciągły. Pracodawca natomiast zobowiązał się za tak

świadczoną pracę wypłacić wynagrodzenie, co również miało miejsce w niniejszym

stanie faktycznym, a samo wynagrodzenie odpowiadało warunkom rynkowym,

ilości, jakości oraz rodzajowi świadczonej pracy. Całokształt okoliczności

faktycznych wskazuje, że oświadczenia woli pomiędzy skarżącymi zostały złożone

w celu nawiązania stosunku pracy. Brak pozorności w złożonych oświadczeniach

woli wynika właśnie z faktycznego wykonywania pracy w reżimie pracowniczym.

Zdaniem skarżących, skoro Sąd Apelacyjny doszedł do wniosku, że strony

łączyła co najwyżej umowa cywilnoprawna, to powinien rozważyć, jaka była to

umowa i czy w związku z tą umową A. P. podlegała ubezpieczeniu społecznemu.

Analiza stanu faktycznego sprawy dawała podstawę do zastosowania wobec

skarżącej przepisu art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych i

objęcia jej obowiązkowo ubezpieczeniami społecznymi z tytułu umowy agencyjnej

lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z

Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ rentowy wniósł o jej oddalenie i

zasądzenia od odwołujących się kosztów zastępstwa prawnego przed Sądem

Najwyższym, według norm przepisanych.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.

Stosownie do regulacji art. 39813

§ 1 i 2 k.p.c., Sąd Najwyższy rozpoznaje

skargę kasacyjną w granicach zaskarżenia oraz w granicach podstaw i jest

związany ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego

orzeczenia, jeśli skarga nie zawiera zarzutu naruszenia przepisów postępowania

bądź gdy zarzut taki okaże się nieuzasadniony, a z urzędu bierze pod rozwagę

tylko nieważność postępowania.

10

W niniejszym przypadku w ramach jedynej, powołanej w skardze kasacyjnej

podstawy z art. 3983

§ 1 pkt 1 k.p.c., skarżący zarzucili naruszenie prawa

materialnego przez niewłaściwe zastosowanie: 1/ art. 22 § 1 k.p. w związku z art.

83 § 1 k.c. w związku z art. 65 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p. oraz 2/ art. 58 § 3

k.c. w związku z art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie

ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2015 r., poz. 121 ze zm.; dalej

jako ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych lub ustawa systemowa). Ocenę

trafności powyższych zarzutów należy zatem odnieść do subsumcji prawa

materialnego dokonanego przez Sąd drugiej instancji do ustalonego w sprawie

stanu faktycznego, którego skarżący wprawdzie nie zakwestionowali (a nawet

jednoznacznie przyznali jego prawidłowość), jednakże zaprezentowali swoją wizję

interpretacji i zastosowania tychże przepisów, snując dywagacje prawne w

oderwaniu od poczynionych przez Sądy ustaleń.

Analizę prawidłowości zaskarżonego wyroku rozpocząć wypada od

przypomnienia, że postępowanie sądowe w przedmiotowej sprawie

zapoczątkowane zostało dowołaniem ubezpieczonej i płatnika składek od decyzji

Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dnia 21 sierpnia 2013 r., mocą której organ

rentowy zakwestionował podleganie A. P. obowiązkowo ubezpieczeniom

społecznym jako pracownika zatrudnionego przez A. N. prowadzącego działalność

gospodarczą pod firmą „N.”, z uwagi na pozorność zawartej przez strony umowy o

pracę. Rozstrzygnięcia tego zagadnienia dotyczy też pierwszy z kasacyjnych

zarzutów naruszenia prawa materialnego.

Godzi się zatem zauważyć, że zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 1, art. 11 ust. 1 i

art. 12 ust. 1 oraz art. 13 pkt 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych,

pracownicy podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym,

chorobowemu i wypadkowemu, a ubezpieczenia te trwają od dnia nawiązania

stosunku pracy do dnia jego ustania. W świetle art. 8 ust. 1 ustawy systemowej, za

pracownika – z zastrzeżeniem ust. 2 i ust. 2a – uważa się zaś osobę pozostająca w

stosunku pracy. Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych nie zawiera definicji

pojęcia „stosunku pracy”, zatem wyjaśnienia użytego w art. 8 ust. 1 zwrotu należy

poszukiwać na gruncie gałęzi prawa najbardziej właściwej w tej materii, tj. prawa

pracy. To zaś kieruje interpretatorów powołanych przepisów do art. 22 § 1 k.p.,

11

definiującego stosunek pracy jako stosunek prawny, którego treścią są wzajemne

zobowiązania stron: pracownika „do wykonywania pracy określonego rodzaju na

rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym

przez pracodawcę” i pracodawcy „do zatrudniania pracownika za

wynagrodzeniem”. Na treść tego stosunku składają się szczegółowo określone w

akcie kreującym go (tj. w myśl art. 2 k.p. – umowie o pracę, powołaniu, mianowaniu

oraz spółdzielczej umowie o pracę) oraz w przepisach prawa pracy wzajemne

prawa i obowiązki stron: po stronie pracodawcy związane z koniecznością

zorganizowania pracy i zapłaty za jej wykonanie, zaś po stronie pracownika –

dotyczące sposobu świadczenia umówionego rodzaju pracy. Najważniejsze z tych

obowiązków są skatalogowane w Dziale IV Kodeksu pracy, zaś niektóre z

obowiązków pracodawcy podniesione zostały w przepisach Rozdziału II i IIa Działu

I Kodeksu pracy do rangi podstawowych zasad prawa pracy. W świetle art. 22 § 1

k.p. za konstruktywne cechy stosunku pracy należy uznać: dobrowolność, osobiste

świadczenie pracy w sposób ciągły i w pracowniczym podporządkowaniu,

wykonywanie pracy na rzecz pracodawcy ponoszącego ryzyko (osobowe,

ekonomiczne, organizacyjne, socjalne) związane z zatrudnieniem pracownika i

odpłatny charakter zatrudnienia. W doktrynie i judykaturze podkreśla się zwłaszcza

tę cechę stosunku pracy, jaką jest pracownicze podporządkowanie pracownika

wobec pracodawcy co do miejsca, czasu i sposobu wykonywania pracy. Nawet w

zadaniowym systemie czasu pracy i przy świadczeniu pracy poza siedzibą

pracodawcy, podmiot zatrudniający realizuje swoje kompetencje władcze przez

szczegółowe określenie zakresu zadań pracownika i rozliczanie zatrudnionego z

ich realizacji.

Wszystkie powyższe aspekty oceny stosunku oprawnego wykreowanego

umową o pracę zawartą przez A. N. z A. P. znalazły się w polu widzenia Sądów

orzekających w sprawie.

Trzeba pamiętać, że umowa o pracę jest czynnością prawną kauzalną.

Zatem u podstaw jej dokonania leży interes stron w zawarciu takiej umowy jako

źródła stosunku pracy. Ten aspekt sprawy został bardzo mocno wyeksponowany

przez Sądy obu instancji, które ustaliły, że zarówno właściciel firmy jak i jego córka

nie byli zainteresowani nawiązaniem i realizowaniem stosunku zatrudnienia o treści

12

wynikającej z zawartej umowy o pracę. Rzeczywistą ich intencją było udzielenie

przez A. N. wsparcia pieniężnego w wysokości pozwalającej na pokrycie kosztów

trzymania A. P., której działalność gospodarcza nie przynosiła zysków, a sama

odwołująca się z uwagi na zaawansowaną ciążę nie miała szans na znalezienie

innego zatrudnienia. Należy podkreślić, że owe koszty utrzymania tylko częściowo

były finansowane w ramach wynagrodzenia za pracę, zaś zasadniczo – z środków

Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w formie świadczeń z ubezpieczenia

chorobowego i macierzyńskiego, i to obliczanych od wysokiej podstawy wymiaru. W

uzasadnieniach zapadłych w sprawie wyroków podkreślono, z jednej strony, fakt

kontynuowania przez dowołującą się własnej działalności gospodarczej jeszcze

przez dwa miesiące po zawarciu przedmiotowej umowy o pracę i zawieszenie tej

działalności dopiero w dniu 3 marca 2013 r., co zresztą zbiegło się w czasie z

przypadającym na dzień 28 lutego 2013 r. początkiem okresu niezdolności do pracy

skarżącej. Z drugiej zaś strony, wzięto pod uwagę brak realnej potrzeby i

finansowej możliwości zatrudnienia przez A. N. pracownika i to za wynagrodzeniem

nieadekwatnym do realiów miejscowego rynku pracy. Negując słuszność tezy o

nieistnieniu interesu prawnego odwołujących się w nawiązaniu stosunku pracy,

skarżący zdają się nie zauważać poczynionych w tym zakresie i

niekwestionowanych w skardze kasacyjnej ustaleń Sądów orzekających.

Dla powstania stosunku pracy nie wystarcza zresztą samo zawarcie na

piśmie umowy o treści odpowiadającej wymaganiom art. 29 k.p., założenie

dokumentacji pracowniczej i wypłacenie pracownikowi wynagrodzenia oraz

formalna legalizacja umowy przed organem rentowym czy urzędem skarbowym

przez złożenie deklaracji zgłoszeniowej do ubezpieczeń społecznych i deklaracji

podatkowej, ale niezbędnej jest wykazanie, że stosunek taki, o cechach

określonych w art. 22 § 1 k.p., faktycznie został nawiązany i był realizowany przez

strony. Tymczasem także w tym zakresie twierdzenia odwołujących się są

oderwane od dokonanych w sprawie ustaleń. Sądy obu instancji ustaliły bowiem, że

we wskazanym przez skarżącą miejscu, tj. w lokalu mieszkalnym w P., nie

świadczyła ona pracy na określonym w umowie stron stanowisku specjalisty do

spraw reklamy i marketingu. Poza wykazaniem pojedynczych czynności, których

pracowniczy charakter został zanegowany przez Sądy, skarżący nie przedstawili

13

dowodów na to, że A. P. w ogóle wykonywała pracę w sposób ciągły, w

podporządkowaniu wobec podmiotu zatrudniającego. Pracodawca nawet nie

sprecyzował na piśmie zakresu jej obowiązków, co mogłoby stanowić punkt wyjścia

do dywagacji na temat zatrudnienia w tzw. autonomicznym podporządkowaniu i

zadaniowym systemie czasu pracy. Powyższe ustalenia skłoniły Sądy orzekające

do sformułowania konkluzji na temat pozorności zawartej przez strony umowy o

pracę w rozumieniu przepisów art. 22 § 1 k.p. w związku z art. 83 § 1 k.c. w

związku z art. 65 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p.

Oceniając trafność takiej kwalifikacji przedmiotowej umowy o pracę warto

przypomnieć, że pozorność została potraktowana przez ustawodawcę jako wada

oświadczenia woli i to wada szczególnego rodzaju, bo dotycząca oświadczenia

złożonego świadomie i swobodnie dla pozoru drugiej stronie, która o takim

charakterze oświadczenia wie i na to się zgadza. W wyroku z dnia 23 czerwca

1986 r., I CR 45/86 (LexisNexis nr 318784), Sąd Najwyższy zdefiniował pozorność

jako „wadę oświadczenia woli polegającą na niezgodności między aktem woli a jej

przejawem na zewnątrz, przy czym strony zgodne są co do tego, aby wspomniane

oświadczenie nie wywołało skutków prawnych”. Nieważność czynności prawnej z

powodu pozorności oświadczenia woli może być zatem stwierdzona tylko wówczas,

gdy brak zamiaru wywołania skutków prawnych został przejawiony wobec drugiej

strony otwarcie, tak że miała ona pełną świadomość co do pozorności złożonego

wobec niej oświadczenia woli i co do rzeczywistej woli jej kontrahenta, i w pełni się

z tym zgadzała. Pozorność oświadczenia woli jest okolicznością faktyczną i jako

taka podlega ustaleniu przez sądy merytoryczne. W związku z tym nie jest ona

objęta kontrolą kasacyjną (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia

1997 r., I CKN 51/96, OSNC 1997 nr 6-7, poz. 79 i z dnia 8 września 2011 r.,

III CSK 349/2010, LexisNexis nr 4363410 oraz postanowienie z dnia 24 kwietnia

2013 r., IV CSK 571/12, niepublikowane).

Oświadczenie woli jest złożone dla pozoru wtedy, gdy z góry powziętym

zamiarem stron jest brak woli wywołania skutków prawnych. Strony udają, że

dokonują jakiejś czynności prawnej. Zwykła pozorność ma miejsce wtedy, gdy pod

pozorowaną czynnością prawną poza tym nic się nie kryje. Najczęściej jednak

czynność taka ma na celu ukrycie innej – rzeczywistej i zamierzonej – czynności

14

prawnej. W tych wypadkach mamy do czynienia z pozornością kwalifikowaną. W

art. 83 § 1 zd. 1 k.c. jest mowa tylko o czynności prawnej ujawnionej przez strony w

złożonych przez nie oświadczeniach woli. Jest to czynność prawna pozorna

(symulowana), ponieważ ukrywa „inną czynność prawną” (dysymulowaną), o której

jest mowa w zd. 2 § 1, odpowiadającą rzeczywistej woli stron w ich potajemnym

porozumieniu. Ważność pozornego (ujawnionego „na zewnątrz”) oświadczenia woli

ocenia się według właściwości czynności ukrytej. Jeżeli strony zawarły w

potajemnym porozumieniu jakieś postanowienia odmienne od wyrażonych „na

zewnątrz”, to nie znaczy to, że wszystkie pozostałe postanowienia, które nie są

sprzeczne z „tajnym porozumieniem”, są nieważne. Pozorne są nie wszystkie

oświadczenia woli ujawnione „na zewnątrz” (jako czynność prawna pozorna),

a tylko te, których nie można pogodzić z postanowieniami ukrytymi.

Uznając zawartą przez A. N. z A. P. umowę o pracę za pozorną i sugerując

kwalifikowaną postać tej wady oświadczeń woli stron wobec możliwości ukrycia pod

dokonaną czynnością prawną innej umowy (cywilnoprawnej), Sąd drugiej instancji

szczegółowo wyjaśnił swoje stanowisko w tej kwestii. Stawiając kasacyjny zarzut

naruszenia prawa materialnego, tj. art. 22 § 1 k.p. w związku z art. 83 § 1 k.c. w

związku z art. 65 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p., skarżący nie wykazali, na czym

polegałaby niewłaściwa wykładnia i zastosowanie tych przepisów. Uzasadnienie

skargi kasacyjnej w tym zakresie sprowadza się w istocie do polemiki z dokonanymi

przez Sądy orzekające ustaleniami stanu faktycznego (mimo zapewnienia przez

skarżących o uznaniu tychże ustaleń za prawidłowe). Jak zaś wskazano wyżej

chociaż – pozorności czynności prawnej jest okolicznością faktyczną, której

ustalenie przez sądy merytoryczne zasadniczo nie podlega kontroli kasacyjnej.

Skarżący nie nawiązali natomiast do materialnoprawnych skutków

pozorności przedmiotowej umowy o pracę w zakresie prawa ubezpieczeń

społecznych, aczkolwiek właśnie to zagadnienie stanowi istotę niniejszego

problemu, skoro postępowanie sądowe zainicjowane zostało odwołaniem od

decyzji organu rentowego stwierdzającej niepodleganie A. P. obowiązkowym

ubezpieczeniom społecznym z tytułu pracowniczego zatrudnienia. Trzeba zatem

podkreślić, że warunkiem objęcia pracowniczym ubezpieczeniem społecznym nie

jest samo zawarcie umowy o pracę, ale rzeczywiście istniejący stosunek prawny

15

(stosunek pracy) odpowiadający treści art. 22 § 1 k.p. Innymi słowy, do objęcia

pracowniczym ubezpieczeniem społecznym nie może dojść wówczas, gdy

zgłoszenie do tego ubezpieczenia społecznego następuje pod pozorem

zatrudnienia (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 maja 2006 r., III UK 32/06, LEX

nr 957422; z dnia 10 lutego 2006 r., I UK 186/05, LEX nr 272575; z dnia 14

września 2006 r., II UK 2/06, niepublikowany; z dnia 29 stycznia 2007 r., II UK

112/06, LEX nr 94879; z dnia 8 sierpnia 2008 r., II UK 25/07, LEX nr 957402 i

postanowienie z dnia 14 stycznia 2008 r., II UK 232/07, LEX nr 864133).

Nie podważając skutecznie prawidłowości zaskarżonego wyroku w zakresie

oceny decyzji organu rentowego o niepodleganiu A. P. pracowniczemu

ubezpieczeniu społecznemu, skarżący podnoszą kolejny zarzut naruszenia prawa

materialnego (art. 58 § 3 k.c. w związku z art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o systemie

ubezpieczeń społecznych), przez nieustalenie przez Sąd drugiej instancji

alternatywnego tytułu do objęcia odwołującej się ubezpieczeniami społecznymi z

racji wykonywania innej umowy, skrywanej pod pozorną umową o pracę.

Zaprezentowany w uzasadnieniu skargi kasacyjnej tok rozumowania jest jednak

błędny i to z dwóch powodów.

Po pierwsze, należy zadać pytanie o możliwość zastosowania w niniejszej

sprawie instytucji częściowej nieważności czynności prawnej w rozumieniu art. 58 §

3 k.c. w odniesieniu do umowy uznanej za dotkniętą wadą oświadczenia woli w

postaci kwalifikowanej pozorności.

Warto zatem przypomnieć, że jako przesłanki nieważności czynności

prawnej przepis art. 58 k.c. wskazuje: 1/ sprzeczność z ustawą, 2/ obejście ustawy i

3/ sprzeczność z zasadami współżycia społecznego. Czynność prawna jest

sprzeczna z ustawą, jeżeli jej treść jest formalnie i materialnie niezgodna z

bezwzględnie obowiązującym przepisem prawa, a więc z przepisem, który – w

przeciwieństwie do przepisu dyspozytywnego – nie pozostawia stronom swobody

odmiennego kształtowania treści stosunku prawnego. W sferze stosunków

opierających się na swobodzie kształtowania treści umowy przez same strony

niezbędna jest przy tym szczególna ostrożność w przypisywaniu określonej

regulacji charakteru imperatywnego, a zwłaszcza w rekonstruowaniu jakiegoś

nakazu lub zakazu z pewnego zespołu norm, a sytuacji, gdy ów nakaz lub zakaz

16

nie znajduje bezpośredniego wyrazu normatywnego (por. wyrok Sądu Najwyższego

z dnia 18 grudnia 1996 r., I CKN 27/96, OSN 1997 nr 4, poz. 43). Z kolei czynność

prawna mająca na celu obejście ustawy zawiera pozór zgodności z ustawą,

ponieważ jej treść nie zawiera elementów wprost sprzecznych z przepisem, ale

skutki, które wywołuje i które objęte są zamiarem stron, naruszają zakazy lub

nakazy ustawowe. W grę wchodzą przy tym nakazy i zakazy wynikające z norm

bezwzględnie obowiązujących oraz semiimperatywnych, gdyż tylko one zabraniają

kształtowania stosunków prawnych przez system prawny zakazanych.

Wspomniane nakazy i zakazy mogą wynikać z norm rangi ustawowej każdej z

gałęzi prawa , także z norm prawa publicznego (por. wyrok Sądu Najwyższego z

dnia 23 lutego 2006 r., II CSK 101/05, LEX nr 180197). Chodzi jednak o wywołanie

skutku sprzecznego z prawem przez dokonanie samej czynności, a nie przez

osiągnięcie celu leżącego poza treścią czynności. Ustalenie , że czynność została

podjęta w celu obejścia ustawy, wymaga przy tym uwzględnienia nie tylko jej funkcji

i określonego motywu gospodarczego, ale również całokształtu konsekwencji

prawnych z niej wynikających dla podmiotów danego stosunku prawnego. Wreszcie

czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego to czynność

naruszająca podstawowe zasady etycznego i uczciwego postępowania, słuszności,

moralności i godziwości (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 czerwca 2009 r.,

I UK 19/09). Ocena czynności prawnej w płaszczyźnie zasad współżycie

społecznego uzasadniona jest przy tym dopiero wtedy, gdy nie występuje

sprzeczność czynności z ustawą. W pierwszej kolejności należy zawsze dokonać

oceny czynności według kryteriów formalnoprawnych. Wymaganie zgodności

czynności prawnej z zasadami współżycia społecznego jest zagadnieniem

kontekstu faktycznego, tj. okoliczności danego wypadku i jakakolwiek próba

uogólnień adekwatnych do każdej sytuacji byłaby skazana z góry na

niepowodzenie (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 września 1987 r.,

III CZP 51/87, OSNCP 1998 nr 1, poz. 14). W sferze stosunków prawnych,

zwłaszcza tam, gdzie silnie zaznacza się dążenie do maksymalizacji ochrony

autonomii woli podmiotu dokonującego czynności, podważanie ważności czynności

prawnej na podstawie kryteriów oceny wynikających z zasad współżycia

społecznego, ograniczone jest do wyjątkowych przypadków. Sankcją za

17

sprzeczność czynności prawnej z ustawą lub zasadami współżycia społecznego

bądź za zmierzanie do obejścia ustawy jest nieważność tej czynności.

W przypadku, gdy czynność prawna jest sprzeczna z ustawą lub zmierza do jej

obejścia, sankcją może być wejście w miejsce nieważnych postanowień czynności

prawnej odpowiednich przepisów ustawy. Nie dotyczy to czynności prawnej

sprzecznej z zasadami współżycia społecznego, która z tego powodu zawsze jest

nieważna. Sąd ma obowiązek wziąć z urzędu pod uwagę nieważność bezwzględną

w każdym stanie sprawy, jednak tylko na podstawie materiału zgromadzonego

zgodnie z regułami wskazanymi w art. 47912

§ 1 i art. 381 k.p.c. (tak Sąd Najwyższy

w uchwale z dnia 17 czerwca 2005 r., III CZP 26/05, OSNC 2006 nr 4, poz. 63

z aprobującą glosą W. Broniewicza, OSP 2006 nr 7-8, poz. 86). Czynność prawna

nieważna w zasadzie nie podlega konwalidacji, poza wyjątkami wyraźnie

przewidzianymi w ustawie.

Wypada zauważyć, że w kwestii kwalifikowania umów o pracę jako

pozornych lub nieważnych i konsekwencji takiej kwalifikacji dla podlegania

ubezpieczeniom społecznym, orzecznictwo sądowe przeszło ewolucję. Przede

wszystkim zwrócono uwagę na nieprawidłowe kwalifikowanie przez Zakład

Ubezpieczeń Społecznych umów o pracę jako czynności pozornych i zarazem

zmierzających do obejścia ustawy podkreślając, że złożenie oświadczenia woli dla

pozoru w rozumieniu art. 83 § 1 k.c. oznacza, iż osoba oświadczająca wolę nie

chce, aby powstały skutki prawna, jakie zwykle prawo łączy ze składanym

oświadczeniem, natomiast czynność prawna mająca na celu obejście ustawy w

ujęciu art. 58 § 1 k.c. polega na takim ukształtowaniu jego treści, która z punktu

widzenia formalnego nie sprzeciwia się ustawie, ale w rzeczywistości zmierza do

zrealizowania celu ustawowo zakazanego. Czynność zmierzająca do obejścia

prawa nie może więc być jednocześnie czynnością pozorną choćby z tego względu,

że pierwsza zostaje rzeczywiście dokonana, zaś druga jest jedynie symulowana

(por. wyroki Sadu Najwyższego z dnia 25 lipca 2004 r., I PK 42/04, OSNP 2005 nr

14, poz. 209; z dnia 25 stycznia 2005 r., II UK 141/04, OSNP 2005 nr 15, poz. 235;

z dnia 9 sierpnia 2005 r., III UK 89/05, OSNP 2006 nr 11-12, poz. 192 i z dnia 29

marca 2006 r., II PK 163, OSNP 2007 nr 6, poz. 71). Umowa o pracę jest zatem

zawarta dla pozoru, a przez to nie stanowi tytułu do podlegania ubezpieczeniom

18

społeczny, jeżeli przy składaniu oświadczeń woli obie strony mają świadomość, że

osoba określona w umowie jako pracownik nie będzie świadczyć pracy, a osoba

wskazana jako pracodawca nie będzie korzystać z jej pracy (por. wyroki Sądu

Najwyższego z dnia 4 sierpnia 2005 r., II UK 321/04, OSNP 2006 nr 11-12, poz.

190 i z dnia 19 października 2007 r., II UK 56/07, LEX nr 376433). Zakładając, że

nie można przyjąć pozorności oświadczeń woli o zawarciu umowy o pracę, gdy

pracownik podjął prace i ją wykonywał, a pracodawca świadczenie to przyjmował,

dopuszczano jednak możliwość rozważania, czy w konkretnym przypadku zawarcie

umowy zmierzało do obejścia prawa, zwłaszcza, jeżeli jedynym celem umowy

byłoby umożliwienie pracownikowi skorzystania ze świadczeń z ubezpieczeń

społecznych (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2001 r., II UKN

258/00, OSNP 2002 nr 21, poz. 527; z dnia 23 lutego 2005 r., III UK 200/04, OSNP

2005 nr 18, poz. 292 i z dnia 18 października 2005 r., II UK 43/05, OSNP 2006 nr

15-16, poz. 251). W kolejnych orzeczeniach Sądu Najwyższego wyrażano jednak

pogląd, iż o czynności prawnej sprzecznej z ustawą lub mającej na celu obejście

ustawy można mówić tylko wtedy, gdy czynność taka pozwala na uniknięcie

zakazów, nakazów lub obciążeń wynikających z przepisu ustawy i tylko z takim

zamiarem została dokonana. Nie ma na celu obejścia prawa dokonanie czynności

prawnej dla osiągnięcia skutków, jakie ustawa wiąże z tą czynnością. Skoro z

zawarciem umowy o pracę ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych wiąże

obowiązek ubezpieczenia emerytalnego i rentowego oraz wypadkowego i

chorobowego, podjęcie zatrudnienia w celu objęcia tymi ubezpieczeniami i

ewentualnie korzystania z przewidzianych nimi świadczeń nie jest obejściem prawa

(por. wyroki z dnia 13 maja 2004 r., II UK 365/03, Monitor Prawniczy 2006 nr 5, s.

260; z dnia 25 stycznia 2005 r., II UK 141/04, OSNP 2005 nr 15, poz. 235; z dnia

28 kwietnia 2005 r., I UK 236/04, OSNP 2006 nr 1-2, poz. 28; z dnia 11 stycznia

2006 r., II UK 51/05, OSNP 2006 nr 23-24, poz. 366; z dnia 6 marca 2007 r., I UK

302/06, OSNP 2008 nr 7-8, poz. 110 i z dnia 2 lipca 2008 r., II UK 334/07, OSNP

2009 nr 23-24, poz. 321).

W niniejszej sprawie Sądy orzekające wykluczyły istnienie między

odwołującymi się stosunku pracy nie z powodu nieważności zawartej umowy o

pracę w rozumieniu art. 58 k.c., ale z uwagi na pozorności tejże umowy, a

19

kasacyjny zarzut naruszenia wyrokiem drugoinstancyjnym prawa materialnego w

postaci art. 22 § 1 k.p. w związku z art. 83 § 1 k.c. w związku z art. 65 § 1 k.c. w

związku z art. 300 k.p. okazał się bezzasadny. Stawiajac kasacyjny zarzut

naruszenia przepisów art. 58 § 3 k.c. w związku z art. 6 ust. 1 pkt 4 o systemie

ubezpieczeń społecznych, skarżący wychodzą z założenia, że w razie stwierdzenia

pozorności zawartej umowy o pracę przy jednoczesnym sugerowaniu istnienia

ukrytej pod tą czynnością prawną innej umowy (cywilnoprawnej), mamy do

czynienia z częściową tylko nieważnością dokonanej czynności prawnej, o jakiej

mowa w art. 58 § 3 k.c. Skarżący zdają się utożsamiać instytucję kwalifikowanej

pozorności z art. 83 § 1 k.c. z instytucją częściowej nieważności czynności prawnej

z art. 58 § 3 k.c., podczas gdy czynność pozorna w rozumieniu pierwszego z

powołanych przepisów nie jest jednocześnie czynnością nieważną w ujęciu

drugiego z nich. Prawdą jest, że w świetle art. 58 § 3 k.p. nieważnością może być

objęta nie cała czynność prawna, lecz jedynie jej zakwestionowana część. Przepis

ten ogranicza więc sankcję nieważności czynności prawnej zawierającej elementy

kilku umów tylko do jej niektórych nieistotnych postanowień, dotkniętych

nieważnością (a nawet części tzw. podzielnej czynności prawnej), postanawiając,

że w pozostałej części czynność pozostaje w mocy, jeżeli tylko z okoliczności nie

wynika, że bez dotkniętych nieważnością postanowień strony nie dokonałyby jej, co

oczywiście jest kwestią ustaleń faktycznych, niepodlegających kontroli kasacyjnej.

W uzasadnieniu uchwały z dnia 12 października 2001 r., III CZP 55/01 (OSNC 2002

nr 7-8, poz. 87), Sąd Najwyższy wskazał jednak, że art. 58 k.c. dotyczy tylko

zgodności z ustawą i zasadami współżycia społecznego treści oraz celu czynności

prawnej, natomiast o sankcjach niespełnienia innych przesłanek czynności prawnej

jest mowa w innych przepisach (w szczególności w art. 14, 18 i 19 - co do zdolności

do czynności prawnych, art. 73 i 74 - co do formy, art. 82, 83, 84, 86 i 87 - co do

wad oświadczeń woli, art. 103 i 104 - co do pełnomocnictwa oraz art. 37 k.r.o. - co

do zgody na dokonanie czynności prawnej wymienionej w tym przepisie). Dlatego

też o stosowaniu art. 58 § 3 wprost w tych wypadkach nie może być mowy. Przepis

ten nie może mieć w tych wypadkach zastosowania także w drodze analogii.

Nie mają też racji skarżący sugerując obowiązek sądów ubezpieczeń

społecznych poszukiwania w okolicznościach faktycznych sprawy o stwierdzenie

20

niepodlegania danej osoby ubezpieczeniom społecznym z konkretnego,

wskazanego w decyzji organu rentowego tytułu, innej podstawy do objęcia tej

osoby owymi ubezpieczeniami. Trzeba pamiętać, że zakres kognicji sądów

ubezpieczeń społecznych zakreśla decyzja organu rentowego, od której wniesiono

odwołanie. Sąd ubezpieczeń społecznych nie może wykraczać poza te granice i

orzekać o kwestiach nieobjętych decyzją organu rentowego (orzeczenia Sądu

Najwyższego z dnia 3 lutego 2010 r., II UK 314/09, LEX nr 604214; z dnia 18 lutego

2010 r., III UK 75/09, OSNP 2011 nr 15-16, poz. 215; z dnia 2 marca 2011 r.,

II UK 1/11, LEX nr 844747; z dnia 22 lutego 2012 r., II UK 275/.11, LEX nr

1215286). Jeśli zatem przedmiotem sporu jest istnienie tego tytułu podlegania z

mocy prawa ubezpieczeniom społecznym, o jakim mowa w art. 6 ust. 1 pkt 1

ustawy systemowej, to sąd ubezpieczeń społecznych jest uprawniony i

zobowiązany do samodzielnej oceny, czy ubezpieczony jest (był) pracownikiem i

czy podlega (podlegał) ubezpieczeniom społecznym z tego właśnie tytułu. Mimo

zawarcia umowy o pracę, do objęcia pracowniczym ubezpieczeniem społecznym

nie może zaś dojść zarówno wtedy, gdy strony w ogóle nie spełniają świadczeń

składających się na treść jakiegokolwiek stosunku prawnego, jak i wtedy, gdy

zgłoszenie do tego ubezpieczenia dotyczy osoby, która w rzeczywistości wykonuje

zatrudnienie w sposób odpowiadający postanowieniom innej umowy niż umowa o

pracę. Inaczej rzecz ujmując, nie nazwa i treść umowy, lecz sposób jej

wykonywania decyduje o podleganiu określonemu tytułowi ubezpieczenia

społecznego. W tym aspekcie na dalszy plan schodzą spory o to, czy umowa o

pracę jest dotknięta wadami oświadczeń woli (w tym pozornością – art. 83 § 1 k.c.),

czy też powinna podlegać ocenie ważności w kontekście art. 58 § 1 k.c. ze względu

na rzeczywiste intencje stron czynności prawnej. Ustalenie przez Sądy orzekające

w sprawie nieistnienia stosunku pracy, z tytułu którego dana osoba została

zgłoszona do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych, oznacza, że decyzja

organu rentowego stwierdzająca niepodleganie pracowniczemu ubezpieczeniu

społecznemu jest prawidłowa. Poszukiwanie innej podstawy do objęcia strony

ubezpieczeniami społecznymi niż zakwestionowana w decyzji organu rentowego

oznaczałoby wykroczenie poza granice kognicji sądu ubezpieczeń społecznych,

zakreślonych decyzją organu rentowego i odwołaniem od niej.

21

Nie podzielając zarzutów i wniosków kasacyjnych, Sąd Najwyższy z mocy

art. 39814

k.p.c. orzekł jak w sentencji.

kc

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.