Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 13 kwietnia 2010 r.

I UK 41/09

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I UK 41/09

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 13 kwietnia 2010 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Jolanta Strusińska-Żukowska (przewodniczący,

sprawozdawca)

SSN Józef Iwulski

SSN Zbigniew Korzeniowski

w sprawie z odwołania H. W.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych

z udziałem zainteresowanych: MM "C." Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w

W. i P. S. Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W.

o emeryturę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 13 kwietnia 2010 r.,

skargi kasacyjnej ubezpieczonej od wyroku Sądu Apelacyjnego [..]

z dnia 10 września 2008 r.,

oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

2

Sąd Apelacyjny – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 10

września 2008 r. oddalił apelację ubezpieczonej od wyroku Sądu Okręgowego z

dnia 27 listopada 2007 r., którym oddalono odwołanie H. W. od decyzji Zakładu

Ubezpieczeń Społecznych z dnia 23 maja 2006 r. odmawiającej prawa do

emerytury.

Zgodnie z ustaleniami faktycznymi poczynionymi w tej sprawie przez Sąd

pierwszej instancji, ubezpieczona, urodzona 30 maja 1951 r., w okresie od 1

września 1970 r. do 30 września 1971 r. była zatrudniona w ZURT w K. jako

radiotechnik. Od 11 kwietnia 1974 r. do 30 czerwca 2003 r. pracowała w TP T.

spółce z o.o. w pełnym wymiarze czasu pracy, za wyjątkiem okresu od 1 stycznia

1979 r. do 31 sierpnia 1979 r., kiedy to świadczyła pracę w wymiarze ½ etatu. Od

15 sierpnia 1975 r. do 31 grudnia 1978 r. wnioskodawczyni przebywała na urlopie

wychowawczym. Stosunek pracy ustał z dniem 30 czerwca 2003 r. wskutek

rozwiązania umowy w trybie ustawy z dnia 28 grudnia 1989 r. o szczególnych

zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn dotyczących

zakładu pracy. W dniu 4 lipca 2003 r. wnioskodawczyni złożyła w Powiatowym

Urzędzie Pracy wniosek o świadczenie przedemerytalne, które zostało jej

przyznane od 5 lipca 2003 r. W okresie od 4 kwietnia 2005 r. do 11 maja 2005 r.

ubezpieczona była związana umową cywilnoprawną z „P. S.” spółką z o.o., a

następnie w okresie od 20 czerwca 2005 r. do 15 lipca 2005 r. identyczną umową z

„M.M. C.” spółką z o.o., świadcząc na ich rzecz pracę przedstawiciela handlowego.

Do zakresu jej obowiązków należało podpisywanie wniosków, poszukiwanie

klientów i pośredniczenie w zawieraniu umów dotyczących korzystania z usług

telekomunikacyjnych niezależnego operatora międzystrefowego. H. W. zajmowała

się również pozyskiwaniem nowych klientów zainteresowanych korzystaniem z

takich produktów jak karty kredytowe i związanych z tym usług oferowanych przez

Bank Millennium S.A., współpracujący z „M.M. C”. Wnioskodawczyni nie miała

ściśle wyznaczonych godzin pracy, do siedziby firmy przyjeżdżała tylko po to, aby

przekazać pozyskane dokumenty. Wysokość wynagrodzenia uzależniona była od

ilości i rodzaju zawartych umów. Obie spółki opłacały składki na ubezpieczenia

3

społeczne. W dniu 4 maja 2006 r. ubezpieczona złożyła wniosek o wcześniejszą

emeryturę, której odmówiono jej zaskarżoną decyzją.

Sąd Okręgowy uznał, że umowy zawarte przez wnioskodawczynię z obu

spółkami miały charakter umów o świadczenie usług, stanowiąc odrębny od

pracowniczego tytuł ubezpieczenia. Ubezpieczona nie spełniła zatem warunków do

nabycia prawa do wcześniejszej emerytury wynikających z art. 29 w związku z art.

46 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu

Ubezpieczeń Społecznych, albowiem przed złożeniem wniosku o to świadczenie

nie była pracownikiem, nie była też uprawniona do renty z tytułu niezdolności do

pracy, jak również nie podlegała ubezpieczeniu z tytułu pozostawania w stosunku

pracy przez cały okres wymieniony w art. 29 ust. 1 pkt 1 ustawy.

Sąd Apelacyjny uznał, że kwalifikacja umów zawartych przez

wnioskodawczynię jako umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy

Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, była prawidłowa, ale w ocenie Sądu

odwoławczego rozważania odnośnie tej kwestii były zbyteczne. Jedną z przesłanek

nabycia prawa do wcześniejszej emerytury na podstawie art. 29 w związku z art. 46

ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń

Społecznych jest bowiem ubezpieczenie z tytułu pozostawania w stosunku pracy

przed złożeniem wniosku o świadczenie. Ubezpieczona nie podnosiła zaś, że

umowy, na podstawie których była zatrudniona w okresie poprzedzającym

wystąpienie z wnioskiem o emeryturę, miały charakter umów o pracę. Z tych

względów, według Sądu odwoławczego, „szczegółowe rozważania, czy zawarte

umowy stanowią umowy zlecenia, umowy o dzieło bądź umowy pośrednictwa jest

dla istoty sprawy bez znaczenia, gdyż w świetle przepisów stanowią one tytuł

ubezpieczenia odrębny od wynikającego z umowy o pracę. Bezspornym w sprawie

jest, iż wnioskodawczyni świadcząc pracę w okresie pobierania świadczenia

przedemerytalnego nie podlegała ubezpieczeniu z tytułu ubezpieczenia

pracowniczego i to właśnie ten fakt przesądza o braku prawa do dochodzonego

świadczenia”.

Ubezpieczona wywiodła skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego,

opierając ją na obu podstawach kasacyjnych i zarzucając naruszenie prawa

materialnego przez błędną wykładnię art. 29 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 w związku z art. 46

4

ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń

Społecznych, błędną wykładnię art. 627 k.c. i niewłaściwe zastosowanie art. 750

k.c., a także naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 227 k.p.c., art. 233 § 1 i §

2 k.p.c., art. 299 k.p.c. i art. 302 § 1 k.p.c. w związku z art. 382 k.p.c.

Skarżąca wniosła o uchylenie orzeczenia w całości i przekazanie sprawy

Sądowi drugiej instancji do ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia o

kosztach postępowania.

W uzasadnieniu skargi podniesiono w szczególności, iż niezasadnie Sąd

drugiej instancji uznał zbyteczność czynienia ustaleń co do charakteru zawartych

przez ubezpieczoną umów. Umowa o dzieło nie jest bowiem tytułem do podlegania

ubezpieczeniom społecznym, a zatem wykonywanie pracy na takiej podstawie

przed złożeniem wniosku o wcześniejszą emeryturę nie wyłącza prawa

ubezpieczonej do tego świadczenia. W ocenie skarżącej, obie zawarte przez nią

umowy cywilnoprawne należy zaś zakwalifikować jako umowy o dzieło, albowiem

otrzymywała wynagrodzenie tylko za doprowadzenie do zawarcia umów, czyli za

rezultat. Nie była wynagradzana natomiast za wykonaną pracę, jeżeli nie doszło do

pozyskania nowego klienta. Takie umowy nie mieszczą się w zakresie

zastosowania art. 750 k.c., odnoszącego się do takich umów, w których

powinnością dłużnika jest wykonywanie czynności faktycznych zmierzających w

jakimś kierunku, ale nie zobowiązanie do osiągnięcia celu tych czynności. Jeżeli

natomiast świadczenie dłużnika polega na osiągnięciu rezultatu, którego realizacja

nie jest pewna, umowa stanowi umowę nienazwaną, a spośród przepisów dających

się zastosować w drodze analogii w pierwszym rzędzie należy brać pod uwagę

przepisy o umowie o dzieło.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Obecnie (tj. od 1999 r.) realizowana jest w Polsce ubezpieczeniowa

koncepcja ochrony na wypadek dożycia wieku emerytalnego, niezdolności do pracy

i śmierci żywiciela. Artykuł 1 pkt 1-2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o

systemie ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2009 r. Nr 205, poz.

1585 ze zm., dalej jako: „ustawa systemowa”) stanowi expressis verbis, że

ubezpieczenia społeczne obejmują, między innymi, ubezpieczenie emerytalne i

ubezpieczenia rentowe. Zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998

5

r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (jednolity tekst:

Dz.U. z 2009 r. Nr 153, poz. 1227 ze zm., dalej jako: „ustawa emerytalna”)

świadczenia na warunkach i w wysokości określonych w ustawie przysługują

ubezpieczonym - w przypadku spełnienia warunków do nabycia prawa do

świadczeń pieniężnych z ubezpieczeń emerytalnego i rentowych Funduszu

Ubezpieczeń Społecznych. Ustawową definicję „ubezpieczonego" zawiera art. 4 pkt

13 ustawy emerytalnej. Na mocy tego przepisu ubezpieczony to, między innymi,

osoba podlegająca ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym, określonym w

przepisach o systemie ubezpieczeń społecznych.

W aktualnie obowiązującym stanie prawnym prawo do świadczeń

przewidzianych w ustawie emerytalnej związane jest więc z podleganiem

ubezpieczeniom społecznym, wobec czego wymóg „bycia pracownikiem” należy

odnosić do objęcia ubezpieczeniami społecznymi z tytułu stosunku pracy, a zatem i

utrzymane w ustawie emerytalnej dotychczasowe zasady wcześniejszego

przechodzenia na emeryturę należy wiązać z kryterium ubezpieczenia

pracowniczego. Jak trafnie zauważył Sąd Najwyższy w uzasadnieniach:

postanowienia z dnia 8 lutego 2006 r., III UZP 3/05 (OSNP 2007 nr 5-6, poz. 84) i

wyroku z dnia 2 lipca 2008 r., II UK 326/07 (OSNP 2009 nr 21 – 22, poz. 301,

emerytura przyznawana w oparciu o art. 29 ustawy emerytalnej ma zatem

charakter uprawnienia pochodnego od pracowniczego ubezpieczenia społecznego.

Wynika to z samej treści przepisów zawartych w art. 29 ustawy emerytalnej w

brzmieniu obowiązującym od 1 lipca 2004 r. (nadanym ustawą z dnia 20 kwietnia

2004 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń

Społecznych oraz niektórych innych ustaw, Dz.U. Nr 121, poz. 1264), według

których wcześniejsza emerytura przysługuje ubezpieczonym, którzy łącznie

spełniają następujące warunki: ostatnio, przed zgłoszeniem wniosku o emeryturę,

byli pracownikami oraz w okresie ostatnich 24 miesięcy podlegania ubezpieczeniu

społecznemu lub ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym pozostawali w

stosunku pracy co najmniej przez 6 miesięcy, chyba że w dniu zgłoszenia wniosku

o emeryturę są uprawnieni do renty z tytułu niezdolności do pracy (ust. 2 pkt 1 i 2).

Warunków tych nie muszą spełniać osoby, które przez cały wymagany okres

podlegały ubezpieczeniu z tytułu pozostawania w stosunku pracy (ust. 3). Z

6

uzasadnienia projektu ustawy zmieniającej wynika, że art. 29 ustawy w pierwotnym

brzmieniu niewątpliwie miał zastosowanie „do osób, dla których ostatnim tytułem

ubezpieczenia społecznego była umowa o pracę", lecz budził on wątpliwości „jak

długo przed zgłoszeniem wniosku o wcześniejszą emeryturę należy być

pracownikiem". Intencją ustawodawcy było więc wyeliminowanie poprzez zmianę

tego przepisu owej wątpliwości.

Wszystko to oznacza, że prawo do wcześniejszej emerytury na podstawie

art. 29 ustawy przysługuje wyłącznie ubezpieczonemu z tytułu zatrudnienia

(pozostawania w stosunku pracy). Takie świadczenie nie przysługuje zatem

ubezpieczonym z innych tytułów.

Po nowelizacji art. 29 ustawy emerytalnej, według brzmienia tego przepisu

od 1 lipca 2004 r., nie ma już w orzecznictwie wątpliwości, że prawo do emerytury

na podstawie tego przepisu może nabyć także ubezpieczony, który w chwili

osiągnięcia wieku emerytalnego nie pozostawał w ubezpieczeniu pracowniczym.

Ubezpieczenie pracownicze czasowo nie musi być znaczące w stosunku do całego

okresu ubezpieczenia, z tym tylko, że musi poprzedzać wystąpienie z wnioskiem o

emeryturę, chyba że wypełnia cały wymagany okres ubezpieczenia. W żaden

natomiast sposób nie stawia się warunku, aby emerytura przysługiwała tylko tym

ubezpieczonym, którzy byli pracownikami w chwili osiągnięcia wieku emerytalnego.

Nie ma jednak wątpliwości, że prawo do tego świadczenia powiązano z kryterium

ubezpieczenia pracowniczego w okresie poprzedzającym złożenie wniosku o

emeryturę. Warunek posiadania przez ubezpieczonego określonego statusu przed

złożeniem wniosku o świadczenie wynika ze szczególnych zasad nabywania prawa

do wcześniejszej emerytury, które nie powstaje z mocy prawa z chwilą spełnienia

przesłanek dotyczących wieku oraz okresu składkowego i nieskładkowego, lecz

konieczne jest złożenie wniosku o to świadczenie, a co za tym idzie, wykazanie się,

między innymi, wymaganym statusem ubezpieczeniowym w okresie przed

złożeniem wniosku (poza sytuacją określoną w art. 29 ust. 3 ustawy emerytalnej,

gdy przez cały okres wymagany do nabycia prawa do emerytury ubiegający się o

świadczenie podlegał ubezpieczeniom społecznym z tytułu pozostawania w

stosunku pracy).

Z wykładni językowej przepisów zawartych w art. 29 ustawy emerytalnej

7

wynika więc, że istnieje ścisły związek między ubezpieczeniem pracowniczym, a

prawem do wcześniejszej emerytury przewidzianym jedynie dla tej kategorii

ubezpieczonych, co wyraża się koniecznością spełnienia warunków w postaci

podlegania ubezpieczeniu z tytułu pozostawania w stosunku pracy przez cały okres

wymagany dla nabycia tego uprawnienia (ust. 3), albo pozostawania w stosunku

pracy co najmniej przez 6 miesięcy w okresie ostatnich (przed złożeniem wniosku)

24 miesięcy podlegania ubezpieczeniom społecznym i równoczesnego posiadania

ostatnio przed złożeniem wniosku statusu ubezpieczonego będącego pracownikiem

(ust. 2 pkt 1 i 2).

Pobieranie świadczenia przedemerytalnego nie stanowi tytułu do podlegania

ubezpieczeniom społecznym, wobec czego okoliczność pobierania tego

świadczenia przez osobę, która przed nabyciem do niego prawa była pracownikiem

nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż przed złożeniem wniosku o emeryturę była

pracownikiem, tzn. że ostatnim tytułem do podlegania ubezpieczeniom społecznym

było pozostawanie w stosunku pracy. Pobieranie świadczenia przedemerytalnego

nie ma zatem znaczenia z punktu widzenia przesłanek uprawniających do

wcześniejszej emerytury, albowiem nie stanowi tytułu do podlegania

ubezpieczeniom społecznym. Osoba pobierająca świadczenie przedemerytalne i

niepodejmująca w tym okresie żadnej aktywności zawodowej spełnia warunek z art.

29 ust. 2 pkt 1 ustawy emerytalnej nie dlatego, że w tym okresie ma status

ubezpieczonego będącego pracownikiem, ale dlatego, iż przed nabyciem prawa do

świadczenia przedemerytalnego podlegała ubezpieczeniom społecznym w związku

z posiadaniem statusu pracownika, wobec czego taki był jej ostatni tytuł do

ubezpieczeń. Po okresie zatrudnienia podjętego w okresie pobierania świadczenia

przedemerytalnego na innej podstawie niż stosunek pracy, w tym na podstawie

umowy cywilnoprawnej, nie ma zatem możliwości powrotu do statusu

ubezpieczonego będącego pracownikiem, bowiem pobieranie świadczenia

przedemerytalnego takiego statusu nie zapewnia. Nie budzi natomiast wątpliwości,

iż zatrudnienie na podstawie umowy cywilnoprawnej (również w okresie pobierania

świadczenia przedemerytalnego) jest odrębnym od pracowniczego tytułem do

podlegania ubezpieczeniom społecznym (art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy systemowej).

Wyjątek stanowi jedynie wykonywanie pracy na podstawie umowy o dzieło,

8

albowiem nie jest ono tytułem do podlegania ubezpieczeniom społecznym (jeżeli

nie jest wykonywane przez pracownika na rzecz jego pracodawcy). Inaczej rzecz

ujmując, wnioskodawca nie traci statusu ubezpieczonego pracownika, jeżeli po

rozwiązaniu umowy o pracę zostaje zatrudniony na podstawie umowy o dzieło, a

odmienne stanowisko Sądu Apelacyjnego w tym zakresie nie zasługuje na

akceptację.

Trafność zarzutów skarżącej w tym przedmiocie nie może jednak

doprowadzić do uwzględnienia skargi kasacyjnej, albowiem Sąd odwoławczy,

niezależnie od powyżej przytoczonego poglądu prawnego, dokonał oceny

charakteru spornych umów, przyjmując za Sądem pierwszej instancji, iż „kwalifikują

się w świetle ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych jako inne umowy o

świadczenie usług, do których zastosowanie znajdują przepisy dotyczące zlecenia”,

które to stanowisko Sąd Najwyższy w pełni aprobuje.

W praktyce zawierane są często umowy, które nie są regulowane innymi

przepisami. Strony, korzystając z zasady swobody umów, kształtują wzajemne

prawa i obowiązki tak, by w sposób jak najbardziej efektywny osiągnąć zamierzony

cel związany z rodzajem prowadzonej przez nie działalności. Pojęcie świadczenia

pracy może mieć bardzo szeroką treść. Odesłanie z art. 750 k.c., zgodnie z którym

do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje

się odpowiednio przepisy o zleceniu, znajdzie zastosowanie wówczas, gdy

przedmiotem umowy jest dokonanie czynności faktycznych jako usługi, a nie są

one unormowane w przepisach dotyczących umów nazwanych..

Analiza spornych umów prowadzi do wniosku, iż były to umowy o

świadczenie usług w rozumieniu art. 750 k.c. Ich przedmiotem były bowiem usługi

w szerokim tego słowa znaczeniu polegające, zgodnie z ustaleniami faktycznymi

poczynionymi w sprawie, na podpisywaniu wniosków, poszukiwaniu klientów,

pośredniczeniu w zawieraniu umów dotyczących korzystania z usług

telekomunikacyjnych, pozyskiwaniu klientów zainteresowanych korzystaniem z kart

kredytowych i innych związanych z tym usług. Nie można zatem przychylić się do

twierdzeń skarżącej, że przedmiotem umów było osiągnięcie oznaczonego

konkretnego rezultatu, co jest cechą umowy o dzieło (art. 627 k.c.). Uznać należy,

iż wnioskodawczyni zobowiązała się do starannego wykonania określonych

9

czynności w celu osiągnięcia tego rezultatu. Rolę celu stosunku zobowiązaniowego

podkreśla art. 65 § 2 k.c. stanowiący, że w umowach należy badać, jaki był zgodny

zamiar i cel umowy. Jeżeli celem stosunku umownego jest osiągnięcie określonego

rezultatu, to nie wynika stąd, iż dłużnik zobowiązuje się taki rezultat osiągnąć. Treść

zobowiązania dłużnika pozostaje bowiem w ścisłej zależności od natury stosunku

prawnego. Jeżeli osiągnięcie rezultatu określonego w celu zawarcia umowy

uwarunkowane jest wieloma już istniejącymi lub innymi mającymi nastąpić

zdarzeniami oraz czynnikami zewnętrznymi, leżącymi poza oddziaływaniem

dłużnika, to z reguły podejmuje on zobowiązanie starannego działania. W

zobowiązaniach starannego działania podjęcie przez dłużnika wymaganych

czynności przy zachowaniu wiążącego go stopnia staranności oznacza, że dłużnik

wykonał zobowiązanie, pomimo iż nie osiągnięto rezultatu określonego w celu

umowy. Jego osiągnięcie nie jest zatem wykonaniem zobowiązania, lecz

spełnieniem warunku, od którego uzależnione zostało prawo do wynagrodzenia.

Zarzuty skargi kasacyjnej odnoszące się do zakwalifikowania umów zawartych

przez skarżącą po ustaniu stosunku pracy do umów o świadczenie usług w

rozumieniu art. 750 k.c. i sprowadzające się w istocie do utożsamienia celu z

rezultatem zobowiązania, nie mogą być więc uwzględnione,

Przesłanka z art. 29 ust. 2 pkt 1 ustawy emerytalnej jest spełniona tylko

wówczas, gdy pomiędzy ustaniem ostatniego stosunku pracy a złożeniem wniosku

o emeryturę nie wystąpił żaden okres podlegania innemu tytułowi ubezpieczenia niż

pracownicze, w czym mieści się pobieranie nieobjętego przymusem ubezpieczeń

społecznych świadczenia przedemerytalnego. Zatrudnienie na podstawie umowy o

świadczenie usług (również w okresie pobierania świadczenia przedemerytalnego)

jest odrębnym od pracowniczego tytułem do podlegania ubezpieczeniom

społecznym (art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy systemowej). Tym samym, niezależnie od

tego, na jaki okres została zawarta ta umowa cywilnoprawna i na jak długo przed

złożeniem wniosku o emeryturę zatrudnienie na jej podstawie ustało, nie ma

możliwości stwierdzenia, iż ostatnio przed złożeniem wniosku skarżąca posiadała

status ubezpieczonego będącego pracownikiem, skoro niewątpliwie w okresie

poprzedzającym wystąpienie o emeryturę ostatnim tytułem do ubezpieczenia było

wykonywanie pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej. Taki pogląd wyraził już

10

Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 17 grudnia 2009 r., I UZP

7/09 (LEX nr 533221), przyjmując że ubezpieczeni urodzeni przed dniem 1 stycznia

1949 r., którzy po rozwiązaniu stosunku pracy do czasu złożenia wniosku o

wcześniejszą emeryturę otrzymywali świadczenie przedemerytalne i w okresie jego

pobierania zawarli umowę zlecenia, z tytułu której podlegali ubezpieczeniom

społecznym, nie mogą być uznani za ubezpieczonych, którzy ostatnio, przed

zgłoszeniem wniosku o emeryturę, byli pracownikami w rozumieniu art. 29 ust. 2

pkt 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu

Ubezpieczeń Społecznych.

Zaskarżony wyrok odpowiada więc prawu, wobec czego Sąd Najwyższy na

podstawie art. 39814

k.p.c. orzekł jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.