Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 10 sierpnia 2000 r.

I PKN 758/99

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 10 sierpnia 2000 r.

I PKN 758/99

Kadencyjność organów spółki prawa handlowego nie oznacza powinno-

ści zawierania przez spółkę z osobami pełniącymi funkcję jej organów, umów o

pracę na czas określony, równy okresowi kadencji. W razie zawarcia takich

umów terminowych, stosuje się do nich art. 251

KP.

Przewodniczący SSN Jerzy Kwaśniewski, Sędziowie SN: Katarzyna Gonera

(sprawozdawca), Andrzej Wasilewski.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 10 sierpnia 2000 r. sprawy z po-

wództwa Mariana N. przeciwko R. Spółce Węglowej SA w R. o przywrócenie do

pracy, na skutek kasacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach z dnia 23 września 1999 r. [...]

o d d a l i ł kasację.

U z a s a d n i e n i e

Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Rybniku wyrokiem z 1 czerwca 1999 r. [...] ustalił,

że umowa o pracę zawarta przez pozwaną R. Spółkę Węglową SA w R. z powodem

Marianem N. od dnia 1 listopada 1998 r. jest umową o pracę na czas nie określony.

Sąd Rejonowy ustalił, że powód był zatrudniony od 1 października 1986 r. na

podstawie umowy o pracę na czas nie określony w Kopalni Węgla Kamiennego „A.”

w P., gdzie ostatnio zajmował stanowisko zastępcy dyrektora do spraw pracowni-

czych. Z dniem 1 marca 1993 r. została utworzona R. Spółka Węglowa SA w R., w

skład której weszła Kopalnia Węgla Kamiennego „A.” w P. W dniu 1 lipca 1993 r. po-

wód został powołany na stanowisko zastępcy dyrektora do spraw ekonomiczno-pra-

cowniczych, z którego został odwołany 28 lutego 1998 r. bez zachowania okresu wy-

powiedzenia, po czym strony zawarły umowę o pracę na czas określony od 1 marca

1998 r. do 31 maja 1998 r., zgodnie z którą powód został zatrudniony w pozwanej

Spółce na stanowisku dyrektora Zespołu Przekształceń Strukturalnych i Rozwoju

2

Produkcji. W tym czasie Rada Nadzorcza pozwanej Spółki powołała powoda (na

podstawie przepisów Kodeksu handlowego) na stanowisko zastępcy prezesa Zarzą-

du – Dyrektora do spraw Restrukturyzacji i Rozwoju. W związku z tym 3 kwietnia

1998 r. strony zawarły umowę o pracę na czas określony - kontrakt menedżerski.

Umowa ta miała trwać do upływu kadencji zarządu. Zgodnie z postanowieniami kon-

traktu menedżerskiego dotychczas łącząca strony umowa o pracę „straciła moc”. Po

upływie kadencji uchwałą Rady Nadzorczej z dnia 29 czerwca 1998 r. powołano

nowy zarząd, w tym powoda ponownie na stanowisko zastępcy prezesa. W dniu 7

lipca 1998 r. pozwana zawarła z powodem umowę o pracę na czas określony do 31

października 1998 r., a potem kolejną umowę o pracę na czas określony od 1 listo-

pada 1998 r. do czasu rozpatrzenia przez Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy „biz-

nes planu” na lata 1998-2002. Powód umowę tę podpisał w przekonaniu, że jest to

umowa zawarta na czas nie określony jako trzecia kolejna umowa terminowa. Walne

Zgromadzenie Akcjonariuszy pozwanej Spółki uchwałą z 19 lutego 1999 r. odwołało

cały zarząd, w tym również powoda, a uchwałą z 2 marca 1999 r. zatwierdziło „biz-

nes plan” na lata 1998-2002. Rada Nadzorcza w uchwale z 19 marca 1999 r. stwier-

dziła, że umowy o pracę z członkami zarządu „wygasły” z dniem 2 marca 1999 r.

Powodowi wydano świadectwo pracy stwierdzające, że stosunek pracy został roz-

wiązany z mocy art. 30 § 1 pkt 4 KP. Sąd Rejonowy ocenił, że spełnione zostały

przesłanki wskazane w art. 251

KP, w związku z czym doszło do automatycznego (z

mocy prawa) przekształcenia umowy terminowej zawartej od 1 listopada 1998 r. w

umowę bezterminową, ponieważ była to trzecia łącząca strony umowa o pracę na

czas określony następująca bezpośrednio po dwóch wcześniej zawartych umowach

o pracę na czas określony.

Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach-Ośrodek

Zamiejscowy w Rybniku wyrokiem z 23 września 1999 r. [...] oddalił apelację strony

pozwanej.

W apelacji pozwana Spółka kwestionowała ustalenie, że umowa o pracę łą-

cząca strony od 1 listopada 1998 r. była trzecią kolejną umową o pracę zawartą na

czas określony. Według pozwanej od 1 października 1986 r. do 6 lipca 1998 r. strony

łączył jeden stosunek pracy o charakterze ciągłym, choć podlegający kolejnym mo-

dyfikacjom. Dopiero w końcowej fazie uległ on przeobrażeniu w stosunek pracy na

czas określony z uwagi na bezwzględnie obowiązujące przepisy Kodeksu handlowe-

go dotyczące kadencyjności organów spółki akcyjnej (w tym zarządu). Ponieważ ów

3

ciągły stosunek nawiązany został przed wejściem w życie ustawy nowelizującej Ko-

deks pracy, wprowadzającej w życie art. 251

KP, to przepisu tego nie można zasto-

sować do relacji prawnych między powodem i pozwaną w okresie do 6 lipca 1998 r.

Zdaniem pozwanej również dwie następne umowy o pracę na czas określony w isto-

cie stanowiły jeden ciągły stosunek pracy, który nawiązany został w celu zapewnie-

nia udziału powoda w opracowaniu „biznes planu” na lata 1998-2002; poza tym była

to – w ocenie pozwanej - raczej umowa na czas wykonania określonej pracy niż

umowa na czas określony.

Oddalając apelację Sąd Okręgowy podzielił ustalenia Sądu Rejonowego co do

tego, że strony zawarły trzy kolejne umowy o pracę na czas określony. W ocenie

Sądu drugiej instancji nie można zgodzić się ze stanowiskiem pozwanej, że łączył ją

z powodem stosunek pracy o charakterze ciągłym. Pierwszą umowę o pracę na czas

określony zawarto 3 kwietnia 1998 r., już po wejściu w życie przepisów ustawy z dnia

2 lutego 1996 r. o zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz o zmianie niektórych ustaw

(Dz.U. Nr 24, poz. 110), która wprowadziła do Kodeksu pracy art. 251

, a zatem prze-

pis ten ma zastosowanie do umów zawartych przez strony po 2 lipca 1996 r. Oko-

liczność, że powód pełnił funkcję zastępcy prezesa zarządu pozwanej Spółki i zgod-

nie z przepisami Kodeksu handlowego mógł być powołany w skład zarządu jedynie

na czas określony, nie wpływa na ocenę, że przepis art. 251

KP ma zastosowanie do

jego sytuacji pracowniczej, co dodatkowo wynika z treści art. 368 Kodeksu handlo-

wego.

Kasację od wyroku Sądu Okręgowego wniosła strona pozwana, opierając ją

na podstawie naruszenia prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie art.

251

KP oraz niezastosowanie art. 8 KP i art. 65 § 2 KC. Skarżąca domagała się

zmiany zaskarżonego wyroku i oddalenia powództwa. W uzasadnieniu kasacji wska-

zano, że ostatnia z umów o pracę łączących strony uległa rozwiązaniu stosownie do

jej postanowień z upływem okresu, na jaki została zawarta, taki był bowiem zgodny

cel i zamiar stron zawierających tę umowę (art. 65 § 2 KC). Zdaniem pozwanej

strony łączył w istocie rzeczy jeden ciągły stosunek pracy podlegający częstym mo-

dyfikacjom. Formalne rozwiązanie kolejnych umów i nawiązanie następnych było

efektem awansów powoda na wyższe stanowiska, pozostawało też w ścisłym

związku z wynikającą z bezwzględnie obowiązujących przepisów Kodeksu handlo-

wego zasadą kadencyjności organów spółki prawa handlowego. Powód podejmując

decyzję o kontynuowaniu zatrudnienia na warunkach określonych w umowie łączącej

4

strony od 1 listopada 1998 r. działał w złej wierze, albowiem podpisując tę umowę

miał pełną świadomość, że może być ona dotknięta skutkami wynikającymi z art. 251

KP i z okoliczności tej zamierzał świadomie skorzystać, co oznacza, że z premedyta-

cją podpisał umowę o pracę z pozorną własną wolą ukształtowania jej jako umowy

terminowej, dążąc faktycznie do nawiązania stosunku pracy na czas nie określony,

przez co świadomie wprowadził w błąd pozwaną co do swoich rzeczywistych zamia-

rów i w ten sposób uzyskał skutek w postaci podpisania tej umowy. Takie zachowa-

nie powoda stanowi nadużycie prawa podmiotowego i nie powinno korzystać z

ochrony.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasacja nie ma usprawiedliwionych podstaw. Sąd Najwyższy rozpoznaje

sprawę w granicach kasacji (art. 39311

KPC), przy czym granice te wyznaczają

przede wszystkim podstawy kasacyjne (art. 3931

KPC), a w ich ramach zarzuty naru-

szenia konkretnie wskazanych przepisów prawa. W rozpoznawanej sprawie kasację

oparto wyłącznie na podstawie naruszenia prawa materialnego (art. 3931

pkt 1 KPC),

, co oznacza, że nie zostały w niej skutecznie zakwestionowane – poprzez zarzut na-

ruszenia przepisów postępowania dotyczących prowadzenia postępowania dowodo-

wego i oceny jego wyników – dokonane przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne. W

takiej sytuacji Sąd Najwyższy jest związany przy rozpoznawaniu kasacji ustalonym

stanem faktycznym stanowiącym podstawę wydania zaskarżonego wyroku (art.

39315

in fine KPC), co oznacza, że ustalenia te są miarodajne dla oceny prawidłowo-

ści zastosowania prawa materialnego.

W ustalonym stanie faktycznym nieuzasadniony jest zarzut strony pozwanej

dotyczący błędnego zastosowania art. 251

KP. Sąd Okręgowy ustalił bowiem, że

strony zawarły trzy kolejne, bezpośrednio po sobie następujące umowy o pracę na

czas określony (pierwszą na okres od 3 kwietnia 1998 r., drugą od 7 lipca 1998 r. i

trzecią od 1 listopada 1998 r.), co oznacza, że trzecia z tych umów - łącząca strony

od 1 listopada 1998 r. – przekształciła się z mocy prawa w umowę zawartą na czas

nie określony. Wszystkie trzy podlegające ocenie umowy o pracę zostały zawarte po

dniu wejścia w życie ustawy z dnia 2 lutego 1996 r. o zmianie ustawy Kodeks pracy

oraz o zmianie niektórych ustaw, a zatem ma do nich zastosowanie przepis art. 251

KP (por. wyrok SN z dnia 19 listopada 1997 r., I PKN 390/97, OSNAPiUS 1998 nr 17,

5

poz. 510, uchwałę składu siedmiu sędziów SN z dnia 16 kwietnia 1998 r., III ZP

52/97, OSNAPiUS 1998 nr 19, poz. 558). Pozwana Spółka nie może skutecznie po-

woływać się na to, że zgodnym celem i zamiarem stron (art. 65 § 2 KP) przy zawie-

raniu trzeciej z rzędu umowy na czas określony było ukształtowanie łączącego strony

stosunku pracy jako terminowego i jego rozwiązanie z upływem okresu, na jaki

umowa ta została zawarta. Pozwana twierdzi, że taki zgodny zamiar stron wynika

bezpośrednio i wyraźnie z treści trzeciej umowy. Stanowisko pozwanej w omawianej

kwestii jest sprzeczne z ugruntowaną w orzecznictwie wykładnią art. 251

KP. Skutek

w postaci przekształcenia trzeciej umowy zawartej na czas określony w umowę na

czas nie określony następuje z mocy prawa, a zatem nie może tego skutku wyłączyć

(zniweczyć) ewentualny zgodny cel i zamiar stron chcących ukształtować kolejną

trzecią umowę jako terminową. Zgodny zamiar stron co do ustania stosunku pracy –

po przekształceniu z mocy prawa ostatniej umowy o pracę w umowę zawartą na

czas nie określony - może być osiągnięty w inny sposób, np. poprzez rozwiązanie

umowy o pracę w wyniku zgodnych oświadczeń woli obu stron (na mocy porozu-

mienia stron) albo ewentualnie za wypowiedzeniem przez którąkolwiek z nich. Strony

stosunku pracy nie mogą natomiast – nawet swoimi zgodnymi oświadczeniami woli –

doprowadzić do obejścia prawa i wyeliminowania skutku wynikającego z

bezwzględnie obowiązującej normy prawnej zawartej w art. 251

KP. W tej sytuacji

powoływanie się przez stronę pozwaną na świadome wykorzystanie przez powoda

skutku wynikającego z mocy prawa jest pozbawione racji, skoro skutek ten obligato-

ryjnie musiał nastąpić.

Kadencyjność organów spółki prawa handlowego (w tym zarządu) nie wpływa

bezpośrednio na bezwzględną konieczność zawierania z osobami pełniącymi funkcję

członków zarządu takiej spółki umów o pracę na czas określony. Zakończenie ka-

dencji i wygaśnięcie mandatu członka zarządu może stanowić uzasadnioną przyczy-

nę wypowiedzenia takiej osobie umowy o pracę, jeżeli członka zarządu łączy ze

spółką umowa o pracę zawarta na czas nie określony. Kadencyjność organów spółki

prawa handlowego ustanowiona przepisami Kodeksu handlowego nie ma zatem

bezpośredniego przełożenia na przymus zawierania z osobami pełniącymi funkcję

organów spółki terminowych umów o pracę, których czas trwania pokrywałby się z

okresem kadencji. W każdym razie ograniczenia tego rodzaju nie wynikają ani z

przepisów Kodeksu handlowego (por. zwłaszcza art. 368 KH), ani z przepisów Ko-

deksu pracy. Byłyby one sprzeczne z zasadą swobody umownego kształtowania sto-

6

sunków zobowiązaniowych, w tym także umów o pracę, a także z zasadą autonomii

woli stron.

Kasacja nie zawiera argumentacji prawnej, która usprawiedliwiałaby wyrażony

w niej pogląd co do tego, że do wzajemnej relacji między stronami nie można stoso-

wać art. 251

KP. Podkreślana przez stronę skarżącą w kasacji ciągłość stosunku

pracy łączącego strony tym bardziej przemawia za traktowaniem tego stosunku po-

czynając od 1 listopada 1998 r. jako wynikającego z umowy zawartej na czas nie

określony. Nie można podzielić stanowiska strony pozwanej w kwestii charakteru

prawnego ostatniej umowy o pracę zawartej przez strony, w szczególności co do

tego, że była to umowa na czas wykonania określonej pracy. Przede wszystkim Sąd

Okręgowy ustalił, że była to umowa na czas określony, która z mocy prawa prze-

kształciła się w umowę na czas nie określony. Pierwotnie zatem była to – zgodnie z

ustaleniami Sądu drugiej instancji – umowa zawarta na czas określony, nie zaś na

czas wykonania określonej pracy. Tego rodzaju kwalifikacja prawna stosunku praw-

nego łączącego strony była wynikiem określonych ustaleń faktycznych, a bez sku-

tecznego podważenia tych ustaleń w kasacji – przez odpowiednio skonstruowany

zarzut naruszenia prawa procesowego – nie jest możliwe skuteczne kwestionowanie

przyjętej przez Sąd Okręgowy kwalifikacji prawnej. Ponadto obowiązki pracownicze

powoda jako członka zarządu (zastępcy prezesa) pozwanej Spółki nie sprowadzały

się - poczynając od 1 listopada 1998 r. - tylko i wyłącznie do opracowania „biznes

planu” na lata 1998-2002, lecz obejmowały wszelkie czynności związane z zarzą-

dzaniem spółką prawa handlowego, nałożone na członka zarządu przepisami Ko-

deksu handlowego, co wyklucza uznanie umowy zawartej na czas określony - od 1

listopada 1998 r. do czasu rozpatrzenia przez Walne Zgromadzenie akcjonariuszy

„biznes planu” na lata 1998-2002 - za umowę zawartą na czas wykonania określonej

pracy. Zarzut naruszenia art. 8 KP pozwana wiąże z brakiem usankcjonowania przez

Sąd złej woli powoda w chwili podjęcia w listopadzie 1998 r. decyzji o kontynuowaniu

stosunku pracy na dotychczasowych zasadach. Zła wola powoda miała polegać –

zdaniem pozwanej – na tym, że „podpisując tak ukształtowaną umowę miał on pełną

świadomość, że może być ona dotknięta skutkami z artykułu 251

Kodeksu pracy i z

okoliczności tej zamierzał skorzystać”, co oznacza, że „powód świadomie wprowadził

w błąd pozwaną co do swoich rzeczywistych zamiarów i w ten sposób uzyskał skutek

w postaci podpisania spornej umowy”. „W ocenie pozwanej powód dopuścił się w ten

sposób oczywistego nadużycia swego prawa podmiotowego.”

7

Zarzut naruszenia art. 8 KP – przez niezastosowanie tego przepisu - uzasad-

niony w sposób przedstawiony w kasacji nie może zostać uwzględniony. Chociaż

bowiem nie można - co do zasady - wyłączyć stosowania art. 8 KP przy ocenie za-

sadności zgłoszonego przez pracownika żądania dotyczącego ustalenia (na podsta-

wie art. 189 KPC), że trzecia kolejna umowa o pracę na czas określony przekształ-

ciła się z mocy prawa, zgodnie z treścią normatywną art. 251

KP, w umowę o pracę

na czas nie określony, a przez to wyłączyć – poprzez konstrukcję nadużycia prawa

podmiotowego - skutku, jaki wynika z tego ostatniego przepisu, to nie jest możliwe

odwołanie się do naruszenia zasad współżycia społecznego przez postawienie pra-

cownikowi zarzutu, że świadomie zamierzał skorzystać ze skutku prawnego, jaki nie-

sie z sobą ten przepis (art. 251

KP). Pracodawca również – i to w pierwszej kolejności

- powinien mieć świadomość konsekwencji wynikających z uregulowania zawartego

w art. 251

KP, który jest normą prawną bezwzględnie obowiązującą. Odwoływanie się

do art. 8 KP musi mieć zupełnie wyjątkowy charakter i mocne jednoznaczne uzasad-

nienie, co w rozpoznawanej sprawie – w ocenie Sądu Najwyższego – nie ma miejs-

ca.

Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy oddalił kasację na podstawie art.

39312

KPC.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.