Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 22 września 2000 r.

I PKN 33/00

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 22 września 2000 r.

I PKN 33/00

Premia wypłacana co pewien czas za okresy zróżnicowane co do ich

długości, jest świadczeniem periodycznym, do którego nie ma zastosowania

wyłączenie przewidziane w § 6 pkt 1 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki

Socjalnej z dnia 8 stycznia 1997 r. w sprawie szczegółowych zasad udzielania

urlopu wypoczynkowego, ustalania i wypłacania wynagrodzenia za czas urlopu

oraz ekwiwalentu pieniężnego za urlop (Dz.U. Nr 2, poz. 14).

Przewodniczący SSN Jadwiga Skibińska-Adamowicz, Sędziowie SN: Walerian

Sanetra (sprawozdawca), Jerzy Kwaśniewski.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 22 września 2000 r. sprawy z po-

wództwa Biura Rewizyjno-Prawnego „M” Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w

K. przeciwko Danucie M. o zapłatę, na skutek kasacji pozwanej od wyroku Sądu

Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krakowie z dnia 2 wrześ-

nia1999 r. [...]

u c h y l i ł zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania

Sądowi Okręgowemu-Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krakowie, pozo-

stawiając mu rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.

U z a s a d n i e n i e

W imieniu pozwanej Danuty M. wniesiona została kasacja od wyroku Sądu

Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krakowie z dnia 2 września

1998 r. [...], którym częściowo został zmieniony (w pkt IV) wyrok Sądu Rejonowego-

Sądu Pracy dla Krakowa – Nowej Huty z dnia 16 marca 1999 r. [...].

Biuro Rewizyjno-Prawne „M” Spółka z o.o. w K. wniosło o zasądzenie od poz-

wanej Danuty M. kwoty: pierwotnie 11.152,00 zł, a następnie (ograniczając w toku

postępowania roszczenie) 10.840 zł tytułem zwrotu nadpłaconego jej ekwiwalentu za

niewykorzystany urlop wypoczynkowy za rok 1996 i 1997.

2

Sąd Pracy zasądził od pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 7.339,75

zł, w pozostałym zakresie powództwo oddalił oraz umorzył postępowanie odnośnie

do kwoty 312 zł. Powódka pełniła u strony pozwanej funkcję prezesa zarządu od

1992 r. do czerwca 1997 r. (od 1 września 1995 r. w pełnym wymiarze czasu pracy).

Uchwałą Zgromadzenia Wspólników z dnia 21 lipca 1995 r. powódce zostało przy-

znane wynagrodzenie zasadnicze w wysokości 1.500 zł, a następnie od 24 września

1996 r. w kwocie 2.000 zł miesięcznie. Niezależnie od wynagrodzenia zasadniczego

przyznano jej premię w wysokości przychodu (pomniejszonego o prowizję na rzecz

spółki) uzyskiwanego przez nią w ramach działalności polegającej na badaniu spra-

wozdań finansowych oraz premię za prowadzenie ksiąg rachunkowych (pomniejszo-

ną o należną spółce prowizję i składkę na rzecz ZUS). Umowa o pracę z powódką

została rozwiązana z dniem 30 czerwca 1997 r. Do chwili ustania stosunku pracy

pozwana nie wykorzystała przysługującego jej urlopu wypoczynkowego za rok 1996

(w wymiarze 26 dni) oraz za rok 1997 (w wymiarze 13 dni). Strona powodowa z ty-

tułu ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy wypłaciła pozwanej kwotę

23.554 zł. Kwota ta została wyliczona na podstawie wynagrodzenia pozwanej z

trzech miesięcy poprzedzających miesiąc rozwiązania umowy, tj. z miesięcy od lute-

go do maja 1997 r. Notą obciążeniową z dnia 18 grudnia 1997 r. strona powodowa

obciążyła pozwaną kwotą 11.152 zł, stanowiącą różnicę pomiędzy należnym, a wy-

płaconym pozwanej ekwiwalentem za niewykorzystany urlop wypoczynkowy. Kwota

miesięcznego wynagrodzenia wypłacanego powódce od maja 1996 r. do czerwca

1997 r. była bezsporna między stronami. Pozwana będąc zatrudniona u strony po-

wodowej poza prowadzeniem spraw spółki, prowadziła osobiście księgi rachunkowe

oraz dokonywała badań sprawozdań finansowych w ramach posiadanych uprawnień

biegłego rewidenta. Badania sprawozdań finansowych były wykonywane przez okres

kilku dni do kilku miesięcy. Ustalenia w tym zakresie czynione były w umowie pomię-

dzy stroną powodową a zleceniodawcą. W umowie tej określano między innymi ter-

min do przedłożenia przez zleceniodawcę dokumentów do badania oraz wysokość i

sposób płacenia wynagrodzenia. Zleceniodawca miał obowiązek wypłacić 40 %

ustalonej kwoty wynagrodzenia od dnia, kiedy miały być przez niego przedłożone

dokumenty, a pozostałą część w terminie 7 dni od daty otrzymania faktury. Nakład

pracy poświęcony na wykonanie badania, jak również czasokres, w jakim było ono

realizowane, odzwierciedlał "Plan Badania". Data umieszczona u góry planu ozna-

czała dzień przystąpienia do czynności związanych z badaniem, a umieszczona na

3

końcu - datę zakończenia czynności. Wypłata wynagrodzenia pozwanej z tytułu ba-

dania sprawozdań finansowych odbywała się w ten sposób, iż pozwana podawała

sekretarce globalną należność za przeprowadzone badanie, a ta umieszczała tę

kwotę na liście, dokonując obliczenia podatku. Wysokość należnego pozwanej ekwi-

walentu za urlop wypoczynkowy została naliczona przez główną księgową wraz z

pozwaną. Sąd Pracy uznał, że roszczenie strony powodowej jest zasadne co do

kwoty 7.339,75 zł. Zdaniem tego Sądu, wynagrodzenie pozwanej za wykonanie

sprawozdań finansowych było składnikiem przysługującym pozwanej za okresy dłuż-

sze niż 1 miesiąc, a wynika to nie tylko z dokumentacji w zakresie przeprowadzonych

badań, dokumentacji płacowej, ale i uchwały Zgromadzenia Wspólników, ustalającej,

iż wynagrodzenie to płatne jest za wykonanie badania sprawozdania finansowego.

Był to zatem składnik wynagrodzenia uzależniony od rezultatu, a nie starannego

działania i oderwany od sposobu i terminu wypłacania pozostałych składników wyna-

grodzenia. Świadczenie to było składnikiem wynagrodzenia przysługującym powódce

za okresy dłuższe niż jeden miesiąc w rozumieniu § 17 rozporządzenia Ministra

Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 8 stycznia 1997 r. w sprawie szczegółowych zasad

udzielania urlopu wypoczynkowego, ustalania i wypłacania wynagrodzenia za czas

urlopu oraz ekwiwalentu pieniężnego za urlop (Dz.U. Nr 2, poz. 14). Zgodnie z § 14

tego rozporządzenia ekwiwalent pieniężny za urlop wypoczynkowy ustala się stosu-

jąc zasady obowiązujące przy obliczaniu wynagrodzenia urlopowego ze zmianami

określonymi w § 15-19. Zgodnie z § 17 rozporządzenia z 8 stycznia 1997 r. składniki

wynagrodzenia przysługujące pracownikowi za okresy dłuższe niż jeden miesiąc,

wypłacone w okresie 12 miesięcy bezpośrednio poprzedzających miesiąc nabycia

prawa do ekwiwalentu, uwzględnia się przy ustalaniu ekwiwalentu w średniej wyso-

kości z tego okresu. Przy uwzględnieniu § 11 rozporządzenia z 8 stycznia 1997 r.

przy ustalaniu ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy należało mieć na uwadze otrzy-

mane przez pozwaną wynagrodzenie od 1 września 1996 r. Od tego dnia bowiem

przysługiwała jej premia za badanie sprawozdań finansowych. Przy przyjęciu takiej

podstawy ekwiwalent za urlop winien być jej naliczony w wysokości 16.214, 25 zł.

Ponieważ pozwana otrzymała kwotę 23.554 zł, Sąd Pracy zasądził na rzecz strony

powodowej różnicę pomiędzy tymi kwotami.

Rozpoznając apelację wniesioną przez pozwaną, Sąd drugiej instancji w

szczególności stwierdził, że zgodnie z § 6 pkt 1 rozporządzenia z 8 stycznia 1997 r.

wynagrodzenie za czas urlopu ustala się z uwzględnieniem wynagrodzenia i innych

4

świadczeń za wyjątkiem jednorazowych lub nieperiodycznych wypłat za spełnienie

określonego zadania bądź za określone osiągnięcie. Przepis ten dotyczy również

zasad ustalania ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy (§ 14 rozporządzenia z 8

stycznia 1997 r.). Dla rozstrzygnięcia sporu należało zatem rozważyć charakter

świadczenia przyznanego pozwanej uchwałą Rady Nadzorczej nr 5 z 24 września

1996 r., określonego jako premia z tytułu przychodów osiągniętych przez pozwaną

za badanie sprawozdań finansowych. Premia za badanie finansowe przysługiwała

pozwanej wyłącznie wówczas, gdy przeprowadziła badanie finansowe i przedłożyła

na tę okoliczność stosowne dokumenty. „Tak przyznana premia jest bez wątpienia

świadczeniem za wykonane zadanie w rozumieniu § 6 cyt. Rozporządzenia i nie ma

charakteru periodycznego, bowiem uzależniona była wyłącznie od wykonania zada-

nia bez ścisłego związania czasowego”. Okoliczność, iż pozwana faktycznie od paź-

dziernika 1997 r. do maja 1998 r. otrzymywała co miesiąc różne kwoty z tego tytułu,

nie daje podstaw do przyjęcia, że było to świadczenie, które powinna otrzymać w

każdym miesiącu lub w innym czasie ściśle ustalonym. „Strona powodowa zresztą i

to w czasie gdy pozwana pełniła funkcję Prezesa Zarządu pozostałym pracownikom

wypłacała wynagrodzenie z tego tytułu na podstawie zawieranych z nimi umów o

dzieło”. „Czynność polegająca na badaniu sprawozdań finansowych za które pozwa-

nej przyznano świadczenie określone jako premia nie należała do zakresu jej obo-

wiązków jako Prezesa Zarządu, była to premia za przychód, który uzyskiwała strona

powodowa za badanie wykonywane osobiście przez pozwaną z racji uprawnień bie-

głego rewidenta. W tej sytuacji bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy jest czy

pozwana świadczenie to otrzymywała faktycznie za każdy miesiąc czy za okresy

dłuższe. Świadczenie to bowiem z racji jego charakteru i zasad przyznawania nie

powinno być, zgodnie z treścią § 6 cytowanego Rozporządzenia uwzględniane przy

ustalaniu ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy”. Według Sądu Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych, otrzymana przez pozwaną kwota, stanowiąca ekwiwalent za niewyko-

rzystany urlop wypoczynkowy, „przekraczająca należność z tego tytułu obliczona na

podstawie § 8 cyt. Rozporządzenia, stanowi świadczenie nienależne w rozumieniu

art. 410 § 2 KC.” Sąd ten przy tym nie podzielił stanowiska pozwanej, iż powinien

oddalić roszczenie, ponieważ pozwana uzyskaną kwotę objętą pozwem zużyła i nie

jest wzbogacona. „Wygaśnięcie zwrotu korzyści nie dotyczy osób, które wyzbywając

się korzyści lub zużywając ją powinny liczyć się z obowiązkiem zwrotu (art. 409 KC)”.

Według Sądu drugiej instancji „pozwana posiadała wykształcenie ekonomiczne i

5

uprawnienia biegłego rewidenta, dokonywała badań bilansów, przez wiele lat pełniła

obowiązki Prezesa Spółki Biura Rewizyjno-Prawnego i zdaniem Sądu nie wiarygod-

nym jest, by nie posiadała wiedzy o przepisach i zasadach naliczania między innymi

wynagrodzenia za urlop wypoczynkowy. Fakt, iż pozwana samodzielnie dokonywała

naliczania jej ekwiwalentu za urlop, świadczy niewątpliwie, iż wiedzę taką posiadała i

wykorzystała ją dla uzyskania nienależnego jej świadczenia”. Z tych przyczyn Sąd

ten nie znalazł podstaw do przyjęcia, iż powódka, przyjmując nienależne jej świad-

czenie, działała w dobrej wierze, a zatem nie musiała liczyć się z obowiązkiem jego

zwrotu. Natomiast Sąd ten podzielił zarzut pozwanej co do braku podstaw obciążenia

jej kosztami zastępstwa procesowego w kwocie 4.000 zł.

Kasacja zarzuca zaskarżonemu wyrokowi naruszenie § 6 rozporządzenia Mi-

nistra Pracy i Polityki Socjalnej 8 stycznia 1997 r. i art. 10 ust. 1 pkt 3 b w związku z

art. 11 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 13 października 1994 r. o biegłych rewidentach i ich

samorządzie (Dz.U. Nr 121, poz. 592 ze zm.) i w związku z art. 65 § 2 KC „przez

przyjęcie, że otrzymywana przez pozwaną od powoda premia za badanie sprawoz-

dań finansowych zleceniodawców powoda było nieperiodycznym świadczeniem wy-

płacanym za spełnienie określonego zadania”. Ponadto zarzucono w niej naruszenie

art. 409 KC „przez przyjęcie, że pozwana wyzbywając się uzyskanych od powoda

środków powinna była liczyć się z obowiązkiem ich zwrotu”.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zasadniczy zarzut kasacji, dotyczący naruszenia § 6 pkt 1 rozporządzenia z 8

stycznia 1997 r., jest usprawiedliwiony i skutkiem tego skarga kasacyjna została

uwzględniona. W toku rozpoznawania niniejszej sprawy zaprezentowane zostały trzy

stanowiska, w kwestii tego, jak należy obliczyć wysokość przysługującego pozwanej

ekwiwalentu za niewykorzystany urlop w związku z pobieraną przez nią premią. Po-

zwana stoi na stanowisku, że powinien mieć do niej zastosowanie § 16 ust. 1 rozpo-

rządzenia z 8 stycznia 1997 r., który przewiduje, że składniki wynagrodzenia, przy-

sługujące za okresy nie dłuższe niż 1 miesiąc, uzyskane przez pracownika w okresie

3 miesięcy poprzedzających miesiąc nabycia prawa do ekwiwalentu, uwzględnia się

przy ustalaniu tego ekwiwalentu w przeciętnej wysokości z okresu 3 miesięcy, a to

oznacza, że pobrany przez nią ekwiwalent za niewykorzystany urlop odpowiada

prawu i wobec tego powództwo jest bezpodstawne. Sąd pierwszej instancji uznał, że

6

w przypadku pozwanej zastosować należy § 17 rozporządzenia z 8 stycznia 1997 r.,

który przewiduje, iż składniki wynagrodzenia przysługujące pracownikowi za okresy

dłuższe niż 1 miesiąc, wypłacone w okresie 12 miesięcy bezpośrednio poprzedzają-

cych miesiąc nabycia prawa do ekwiwalentu, uwzględnia się przy ustalaniu ekwiwa-

lentu w średniej wysokości z tego okresu; na tej podstawie Sąd pierwszej instancji

częściowo uwzględnił powództwo, gdyż zastosowanie § 17 rozporządzenia z 8

stycznia 1997 r. w świetle dokonanych ustaleń faktycznych prowadzi do wniosku, iż

powódka pobrała ekwiwalent w częściowo zawyżonej wysokości. Natomiast Sąd

drugiej instancji doszedł do przekonania, że uprawnienie powódki do ekwiwalentu

należy ocenić przy zastosowaniu § 6 pkt 1 rozporządzenia z 8 stycznia 1997 r.,

przewidującego, że w wynagrodzeniu za czas urlopu wypoczynkowego i tym samym

i w ekwiwalencie za niewykorzystany urlop wypoczynkowy nie uwzględnia się jedno-

razowych lub nieperiodycznych wypłat za spełnienie określonego zadania bądź okre-

ślone osiągnięcie. Stanowisko to nie jest trafne i dlatego zarzut kasacyjny w tym za-

kresie jest uzasadniony. Sporny składnik wynagrodzenia został przewidziany w

umowie o pracę zawartej z pozwaną i nazwany premią. Przyznana ona została jej w

wysokości przychodu, pomniejszonego o prowizję na rzecz Spółki, uzyskanego przez

nią w ramach działalności polegającej na badaniu sprawozdań finansowych oraz za

prowadzenie ksiąg rachunkowych, pomniejszonego o należną Spółce prowizję i

składkę na rzecz ZUS. Charakter prawny tego świadczenia jako premii i składnika

wynagrodzenia za pracę – na co trafnie zwraca uwagę strona pozwana – nie był

kwestionowany przez stronę powodową i nie budził też wątpliwości Sądu pierwszej

instancji. Sąd drugiej instancji, przyjmując, że świadczenie to jest świadczeniem ze

stosunku pracy (w tym zakresie bezprzedmiotowe są zarzuty i argumentacja zawarte

w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, które zmierzają do wykazania, że sporna premia

była objęta treścią stosunku pracy łączącego pozwaną ze stroną powodową), uznał

jednocześnie, że w istocie nie było ono premią a rodzajem nieperiodycznej wypłaty

za spełnienie określonego zadania. Nie jest to pogląd zasadny. W istocie bowiem

powódce przysługiwała premia za realizację określonych zadań, mająca charakter

tzw. premii uzyskowej zbliżonej do prowizji, która również może stanowić – jeżeli

strony tak uzgodnią – składnik wynagrodzenia za pracę. Uwzględniając wolę stron

wyrażoną w zawartej umowie o pracę, cel i charakter działalności gospodarczej po-

wodowej Spółki, oraz posłużenie się przez strony nazwą premia, a także sposób

określenia jej przesłanek, należy stwierdzić, że brak jest podstaw do tezy, iż premia

7

ta była świadczeniem nieperiodycznym należnym za spełnienie określonego zadania.

Z założenia premia ta miała bowiem być wypłacana co pewien czas (a więc perio-

dycznie), gdyż strony zakładały sukcesywne zawieranie umów o badanie sprawoz-

dań finansowych, w przeciwnym razie spornego świadczenia nie nazywałyby premią.

W praktyce premia ta była wypłacana co pewien okres, a więc periodycznie, choć

okresy, za które się ona należała, nie były takie same. To jednakże, że wypłaty z

określonego tytułu dokonywane są za różne okresy (o zróżnicowanej długości) nie

oznacza jeszcze, że nie mają one charakteru periodycznego, jeżeli są dokonywane

co pewien czas. Periodyczność wypłat nie może bowiem być utożsamiana z ich re-

gularnością, czy też z zasadą tożsamości okresów, za które się one należą, polega

bowiem ona na tym, iż wypłaty dokonywane są co pewien czas za wykonywanie

pewnego typu zadań, przy czym nie muszą one mieć charakteru regularnego, a

okresy (ich długość), za które się je wypłaca, mogą być zróżnicowane. Premia, która

wypłacana jest co pewien czas za okresy zróżnicowane co do ich długości, jest

świadczeniem periodycznym i nie ma do niej zastosowania wyłączenie przewidziane

w § 6 pkt 1 rozporządzenia z 8 stycznia 1997 r., według którego do wynagrodzenia

urlopowego (ekwiwalentu za niewykorzystany urlop) nie wlicza się nieperiodycznych

wypłat za spełnienie określonego zadania bądź za określone osiągniecie. Z punktu

widzenia unormowań zawartych w rozporządzeniu z 8 stycznia 1997 r. premia przy-

sługująca pozwanej ma wszakże szczególny charakter, gdyż w rozporządzeniu tym

przyjęto zasadniczo, że określony składnik wynagrodzenia (poza przypadkami skład-

ników określonych w stawce miesięcznej w stałej wysokości) jest albo składnikiem

przysługującym za okresy nie dłuższe niż jeden miesiąc (§ 16), albo składnikiem

przysługującym za okresy dłuższe niż jeden miesiąc (§ 17). W wypadku premii, która

przysługiwała pozwanej, z uwagi na sposób określenia jej przesłanek, nie można z

góry stwierdzić, iż stanowiła ona składnik wynagrodzenia za pracę przysługujący za

okres nie dłuższy lub też za okres dłuższy niż jeden miesiąc. W tym stanie rzeczy

należy odwołać się do tego, za jakie faktycznie okresy (jak długo trwające) wypłaco-

ne zostały poszczególne premie na rzecz pozwanej, przyjmując, iż mogły to być

okresy krótsze lub dłuższe niż jeden miesiąc. Jeżeli w praktyce przeważały okresy

(uwzględniając liczbę wypłat) dłuższe niż jeden miesiąc, to uzasadnia to zastosowa-

nie § 17 rozporządzenia z 8 stycznia1997 r. i przyjęcie tym samym, że w całości

premia należna pozwanej stanowiła składnik wynagrodzenia przysługujący za okres

dłuższy niż jeden miesiąc. W przeciwnym razie należałoby uznać, że z uwagi na

8

przewagę wypłat za okresy krótsze niż jeden miesiąc, wypłacona pozwanej premia

oceniana w sposób generalny w swoim charakterze była premią za okresy nie dłuż-

sze niż miesięczne, do której ma zastosowanie § 16 rozporządzenia z 8 stycznia

1997 r. Stanowisko takie wynika stąd, że rozporządzenie z 8 stycznia 1997 r. nie za-

wiera wyraźnej regulacji, która odnosiłaby się do takich składników wynagrodzenia,

które z uwagi na swój charakter przysługują jednocześnie za okresy nie dłuższe niż

jeden miesiąc i za okresy dłuższe niż jeden miesiąc, a jednocześnie przyjęcie od-

miennego założenia prowadziłoby do nadmiernej komplikacji przy ustalaniu ekwiwa-

lentu za niewykorzystany urlop i do licznych pytań oraz wątpliwości. Przepisy rozpo-

rządzenia z 8 stycznia 1997 r. posługują się bowiem pojęciem „składników wyna-

grodzenia przysługujących pracownikowi za określony okres” (a nie kategorią skład-

ników „wypłaconych”), a więc odnoszą się niejako do natury prawnej danego składni-

ka i okresu, za jaki on przysługuje, które są z góry określone. Tak pojmowane skład-

niki wynagrodzenia rozporządzenie dzieli na takie, które przysługują za okres nie

dłuższy niż jeden miesiąc i za okres dłuższy niż jeden miesiąc. Trzeba więc przesą-

dzić, czy składnik wynagrodzenia, który w aspekcie regulacji § 16 i 17 rozporządze-

nia z 8 stycznia 1997 r. ma charakter „mieszany”, w całości powinien być traktowany

jako składnik, do którego ma zastosowanie pierwszy bądź drugi z tych przepisów.

Przy ocenie, czy w przewadze są wypłaty za okresy nie dłuższe niż jeden miesiąc,

czy też za okresy dłuższe, uwzględniony powinien zostać okres 12 miesięcy (§ 17

ust. 1 rozporządzenia z 8 stycznia 1997 r.), z zachowaniem reguły przewidzianej w §

11 tego rozporządzenia, do którego odsyła jego § 17 ust. 2.

W związku z kasacyjnym zarzutem naruszenia art. 409 KC Sąd drugiej instan-

cji przy ponownym rozpoznawaniu sprawy (w zależności od stwierdzenia, czy premia

przysługiwała pozwanej za okres nie dłuższy niż jeden miesiąc, czy też za okres

dłuższy), dokonując oceny, czy powódka powinna liczyć się z obowiązkiem zwrotu

pobranego ekwiwalentu, na uwadze powinien mieć to, że z uwagi na szczególny cha-

rakter premii wypłacanej pozwanej istnieją wątpliwości o charakterze interpretacyj-

nym co do zastosowania do niej tego lub innego przepisu rozporządzenia z 8 stycz-

nia 1997 r. W szczególności idzie o to, że inaczej premię należną pozwanej zinter-

pretował Sąd Pracy, a inaczej Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych ( inaczej do

sprawy podchodziła także strona powodowa, domagając się od pozwanej zwrotu

wyższej kwoty niż ta, która została uwzględniona przez Sąd pierwszej instancji), co

pierwszy z tych Sądów doprowadziło do zajęcia stanowiska, że w sprawie powinien

9

być zastosowany § 17 rozporządzenia z 8 stycznia 1997 r., zaś według drugiego

Sądu w rachubę wchodziło zastosowanie § 6 pkt 1 tego rozporządzenia. Łączy się to

przy tym z odmiennym pojmowaniem przepisów rozporządzenia z 8 stycznia 1997 r.

przez oba te Sądy. W tym kontekście przy ponownym rozpoznawaniu sprawy na

rozważenie zasługuje argumentacja zawarta w uzasadnieniu wyroku Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych, że „pozwana posiadała wykształcenie ekonomiczne i

uprawnienia biegłego rewidenta, dokonywała badań bilansów, przez wiele lat pełniła

obowiązki Prezesa Spółki Biura Rewizyjno-Prawnego i zdaniem Sądu niewiarygod-

nym jest by nie posiadała wiedzy o przepisach i zasadach naliczania między innymi

wynagrodzenia za urlop wypoczynkowy. Fakt, iż pozwana samodzielnie dokonywała

naliczania jej ekwiwalentu za urlop, świadczy niewątpliwie iż wiedzę taką posiadała i

wykorzystała ją dla uzyskania nienależnego jej świadczenia”.

Z powyżej przytoczonych względów Sąd Najwyższy, stosownie do art. 39313

§

1 KPC, orzekł jak w sentencji wyroku.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.