Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 14 maja 2002 r.

V CKN 857/00

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 14 maja 2002 r., V CKN 857/00

Umowa zobowiązująca dostawcę i odbiorcę do przestrzegania

wyłączności drugiej strony może być podstawą roszczenia

odszkodowawczego o utracone korzyści także wówczas, gdy szczegółowe

warunki dostawy (rodzaj świadczeń, ilość i cena) miały być uzgodnione w

odrębnych porozumieniach.

Sędzia SN Zbigniew Strus (przewodniczący, sprawozdawca)

Sędzia SN Teresa Bielska-Sobkowicz

Sędzia SN Elżbieta Skowrońska-Bocian

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Wielobranżowego Przedsiębiorstwa

„E.”, spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w O. przeciwko „G.T.” GmbH + Co A.

o zapłatę, po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej w dniu 14 maja 2002 r. na rozprawie

kasacji strony powodowej od wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 6

maja 1998 r.

uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Apelacyjnemu we

Wrocławiu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania w

instancji kasacyjnej.

Uzasadnienie

Sąd Wojewódzki wyrokiem wstępnym ustalił, że pozwana obowiązana jest

pokryć powodowi szkody powstałe od dnia 31 października 1993 r. do końca

1994 r., będące bezpośrednim następstwem uchylenia się pozwanej w listopadzie

1992 r. od dalszego wykonywania "umowy dotyczącej dostawy i kupna muf z

odlewu szarego", oraz wyrokiem częściowym – uwzględniając zarzut przedawnienia

– oddalił powództwo w części dotyczącej okresu z przed dnia 31 października

1993 r. Rozstrzygnięcie oparte było na następujących faktach i ocenach prawnych.

Umowa z dnia 13 listopada 1989 r. zapewniała stronie pozwanej wyłączność

nabywania u strony powodowej wyprodukowanych przez nią wyrobów, zastrzegając

przy tym dopuszczalność jej rozwiązania w dniu 31 grudnia 1994 r. Na rok 1992

strony zawarły porozumienie określające typy wyrobów oraz ceny i terminy

płatności, w związku z czym powód zarezerwował "moc przerobową" w swoim

zakładzie. W trakcie realizacji umowy powód zamówił u osoby trzeciej katalog

swoich wyrobów, w tym muf wykonywanych na podstawie modeli "matek" i modeli

roboczych będących własnością pozwanej, który był rozprowadzany razem ze

wzorami wyrobów na rynku niemieckim. Katalog zawierał adresy w Polsce, pod

którym można składać zamówienie.

W dniu 9 listopada 1992 r. strony sporządziły protokół zawierający rezygnację

z roszczeń z tytułu niewykonania części zamówienia na 1992 r. Pozwana

oświadczyła, że nie ma roszczeń i rezygnuje z jakichkolwiek dalszych dostaw przez

powoda na jej rzecz, a zwłaszcza z dostaw w ramach porozumienia z dnia 13

listopada 1989 r. W tym samym dniu pozwana odebrała, mimo sprzeciwu

przewodniczącego rady nadzorczej powoda, modele wyrobów i tydzień później

złożyła oświadczenie o odstąpieniu od porozumienia.

Oceniając, że rozprowadzanie katalogu wyrobów było zaproszeniem do

składania ofert, dopuszczalnym w ramach badania rynku, zwłaszcza cen,

nienaruszającym wyłączność pozwanego, Sąd uznał, że odstąpienie przez

pozwaną było nieusprawiedliwione w świetle art. 493 k.c. i uzasadniało jego

odpowiedzialność za szkodę w postaci utraconych zysków oraz utrzymywania

zdolności produkcyjnej zakładu w okresie nieprzedawnionym, tj. od dnia 31

października 1993 r.

Sąd Apelacyjny, po rozpoznaniu sprawy wskutek apelacji pozwanej, zmienił

zaskarżony wyrok i oddalił powództwo, opierając swe rozstrzygnięcie na

dotychczasowych ustaleniach faktycznych. Umowa z dnia 13 listopada 1989 r.

została uznana przez Sąd drugiej instancji za umowę ramową, z której nie wynikały

"konkretne" obowiązki stron, ponieważ konieczne było składanie zamówień przez

pozwaną oraz zawieranie umów dostawy określających ilości towarów i cenę.

Zaniechanie po dniu 31 grudnia 1992 r. składania zamówień, będących

uprawnieniem a nie obowiązkiem pozwanej, nie uzasadnia roszczeń o utracony

zysk i koszty utrzymywania odlewni w okresie objętym powództwem. Sąd

Apelacyjny nie analizował wykonania zamówienia za 1992 r., ponieważ strony

dokonały w dniu 9 listopada 1992 r. rozliczenia tego okresu i – mimo zarzutów co

do umocowania przedstawiciela powoda – wykonały porozumienie przez zapłatę za

wykonane produkty i wydanie pozwanej oprzyrządowania.

W kasacji powoda od tego wyroku w ramach pierwszej podstawy zarzucono

naruszenie art. 60, 65, 353-1

, 471, 493 § 1 i art. 605 k.c. oraz art. 98 § 1 k.p.c. przez

błędną wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie. W ramach drugiej podstawy

zarzucono naruszenie art. 227, 229, 230, 231, 233 § 1, art. 245 i 316 § 1 k.p.c.,

które miało istotny wpływ na wynik sprawy. Skarżący wnosił o zmianę

zaskarżonego wyroku i oddalenie apelacji lub o jego uchylenie i przekazanie sprawy

do ponownego rozpoznania właściwemu sądowi.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Umową z dnia 13 listopada 1989 r. pozwana ("klient") zobowiązała się do

kupna wszystkich potrzebnych jej muf u powoda ("dostawcy"), jeżeli ten pod

względem cen i techniki będzie je w stanie wyprodukować, dostawca natomiast

zobowiązał się do tego, że klient będzie jedynym odbiorcą muf. Przez złożenie

zgodnych oświadczeń woli nawiązał się między stronami wzajemny stosunek

zobowiązaniowy, zapewniający wyłączność dostawcy i odbiorcy. Ocena

przytoczonych postanowień umowy, dokonana zgodnie z dyrektywą interpretacyjną

zawartą w art. 65 § 2 k.c., nakazuje przyjąć, że już umowa z dnia 13 listopada 1989

r. nakładała na obydwie strony obowiązek określonego zachowania; odbiorca

(pozwana) wszystkie potrzebne jej mufy zobowiązał się nabywać tylko u dostawcy

(powoda), który nie mógł tych wyrobów zbywać innemu odbiorcy.

Umowa taka mieści się w ramach przyznanej stronom stosunków

cywilnoprawnych swobody kształtowania ich treści i nie jest sprzeczna z

właściwościami dostawy. Umowy te spełniają podobne funkcje gospodarcze, co

sprzedaż, a w przepisie art. 550 k.c. ustawa wprost przewiduje wyłączność

kupującego. Nie ma podstaw, aby kwestionować prawo stron do zastrzeżenia

wyłączności również sprzedającego, jeżeli postanowienie takie nie jest sprzeczne z

przepisami szczególnymi chroniącymi np. konsumentów albo zabraniającymi

praktyk monopolistycznych.

Nie jest zatem trafne stanowisko Sądu drugiej instancji, który nie dopatrzył się

w wymienionej umowie żadnego samoistnego zobowiązania, uznając, że dopiero

skonkretyzowane zamówienia określające rodzaj, ilość i cenę tworzyły stosunek

zobowiązaniowy. Istotę zobowiązania wyraża art. 355 k.c., stwierdzając, że

wierzyciel może żądać od dłużnika świadczenia, a dłużnik powinien świadczenie

spełnić. W doktrynie przyjęto, że świadczeniem jest każde zachowanie się

zobowiązanego, aktywne i bierne, w tym nieczynienie (non facere).

Wyrok Sądu Apelacyjnego jest trafny w odniesieniu do roszczenia o zwrot

kosztów utrzymywania do końca 1994 r. zdolności produkcyjnej odlewni metalu.

Umowa nie określała minimalnego poziomu zamówień na każdy rok, wobec tego

ryzyko utrzymywania zakładu obciążało powoda, który nie mógł domagać się

złożenia zamówienia, gdyby pozwana bez naruszenia wyłączności dostawcy nie

miała potrzeby jego składania. Istnienie takiej potrzeby u odbiorcy odnośnie do

wyrobów mieszczących się w ofercie dostawcy nakładało natomiast obowiązek

złożenia u niego zamówienia, a naruszenie prawa wyłączności dostawcy, przez

składanie zamówień dostawy u innych producentów w okresie związania umową z

dnia 13 listopada 1989 r., zgodnie z at. 471 k.c. rodziło co do zasady obowiązek

odszkodowawczy obejmujący utracone korzyści. Dlatego pogląd Sądu drugiej

instancji, odrzucającego a limine możliwość powstania roszczenia o odszkodowanie

po stronie powoda, narusza art. 471 oraz art. 65 § 2 k.c.

Przyjmując przedstawioną ocenę prawną, Sąd Apelacyjny – konsekwentnie –

nie rozważał zarzutów apelacji pozwanej, podważających nieskuteczność

odstąpienia od umowy z dnia 13 listopada 1989 r. Ponieważ ta okoliczność ma

decydujące znaczenie również dla roszczenia o zwrot utraconych korzyści,

zaskarżony wyrok na podstawie art. 393-13

§ 1 zdanie pierwsze k.p.c. podlegał

uchyleniu.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.