Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 24 kwietnia 2003 r.

I CKN 258/01

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 24 kwietnia 2003 r. I CKN 258/01

Wyłączenie przepisów o przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym

na podstawie art. 4 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. o grach losowych,

zakładach wzajemnych i grach na automatach (jedn. tekst: Dz.U. 1998 r. Nr

102, poz. 650 ze zm.) obejmuje tylko prowadzenie działalności w zakresie gier

liczbowych i loterii pieniężnych.

Sędzia SN Zbigniew Kwaśniewski (przewodniczący, sprawozdawca)

Sędzia SN Stanisław Dąbrowski

Sędzia SN Kazimierz Zawada

Sąd Najwyższy w sprawie z odwołania Totalizatora Sportowego, spółki z o.o.

w W., Oddział w W. przeciwko Prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i

Konsumentów przy udziale zainteresowanych: Anny P., Henryka C., Jolanty O.,

Ewy M.-T., Małgorzaty H., Grażyny K., Krystyny W., Henryki K., Roberta B., Danuty

O., Janiny B., Haliny Ł., Beaty B. i Jadwigi A. o przeciwdziałanie praktykom

monopolistycznym, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 24

kwietnia 2003 r., kasacji strony powodowej od wyroku Sądu Okręgowego w

Warszawie Sądu Antymonopolowego z dnia 25 października 2000 r.

oddalił kasację i zasądził od Totalizatora Sportowego, spółki z o.o. w W. na

rzecz Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów kwotę 300 zł tytułem

kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, decyzją z dnia 19

listopada 1999 r., nakazał spółce z o.o. Totalizator Sportowy zaniechanie

stosowania praktyki monopolistycznej, polegającej na nadużywaniu pozycji

dominującej na rynku przez narzucanie wnioskodawcom do podpisania deklaracji

odbioru inkasa z kolektury i w konsekwencji przerzucenia na wnioskodawców opłat

za obsługę inkasa. Nadto nałożył na spółkę karę pieniężną w wysokości 50 000 zł

oraz nakazał dokonanie zwrotu wnioskodawcom kosztów postępowania.

Sąd Antymonopolowy, po rozpoznaniu odwołania spółki, wyrokiem z dnia 25

października 2000 r. zmienił decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i

Konsumentów w ten sposób, że nakazał powodowej Spółce zaniechanie

stosowania praktyki monopolistycznej polegającej na nadużywaniu pozycji

dominującej przez zmuszanie osób działających na podstawie umów agencyjnych

przy pomocy groźby bezprawnej rozwiązania tejże umowy do podejmowania

zobowiązań, jakich w warunkach braku takiego zagrożenia niepodjęliby.

W uzasadnieniu wyroku zanegowane zostało stanowisko powodowej spółki,

że do jej działalności nie stosuje się przepisów ustawy z dnia 24 lutego 1990 r.

przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym i ochronie interesów konsumentów

(jedn. tekst: Dz.U. 1999 r. Nr 52, poz. 547 ze zm. – dalej: "u.p.p.m."), a to z mocy

art. 4 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. o grach losowych, zakładach

wzajemnych i grach na automatach (jedn. tekst: Dz.U. 1998 r. Nr 102, poz. 650 ze

zm.). W ocenie Sądu Antymonopolowego, stosowanie ustawy o przeciwdziałaniu

praktykom monopolistycznym wyłączone jest tylko w zakresie gier liczbowych, a nie

obejmuje innego zakresu działalności, w szczególności tworzenia przez spółkę

Totalizator Sportowy własnej sieci dystrybucyjnej. Sąd podkreślił, że ustawodawca

zezwolił podmiotowi realizującemu monopol na działania antykonkurencyjne lub

antykonsumenckie wyłącznie w zakresie gier liczbowych i loterii pieniężnych, nie

wyłączając stosowania ustawy o przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym w

szerszym zakresie.

W ocenie Sądu, okoliczność, że powód nie stosował praktyk

monopolistycznych wymienionych w art. 5 ust. 1 pkt 3 i 6 u.p.p.m. nie oznacza, że

nie stosował on innych praktyk, a zmuszanie przy pomocy groźby bezprawnej

rozwiązania umowy agencyjnej do podejmowania zobowiązań, jakich w warunkach

braku zagrożenia agenci nie podjęliby, jest praktyką monopolistyczną nie

wymienioną w katalogu, której stosowanie jest jednak zabronione z mocy art. 5 ust.

1 u.p.p.m.

Domaganie się od agentów korzystania z pośrednika w zakresie usługi inkasa

Sąd uznał za narzuconą regułę pod presją istotnej i bezprawnej groźby rozwiązania

umowy agencyjnej, gdy tymczasem – zdaniem Sądu – agent winien mieć swobodę

wyboru formy inkasa i ewentualnego wyboru kontrahenta. W końcowej części

uzasadnienia wyroku Sąd Antymonopolowy stwierdził, że pozostawił bez zmian

decyzję w pkt II i III, tj. w części nakładającej karę pieniężną i orzekającej o

kosztach postępowania.

Powodowa spółka zaskarżyła wyrok w całości, opierając kasację na obu

podstawach określonych w art. 393-1

k.p.c. Zarzut naruszenia prawa materialnego

uzasadniono błędną wykładnią art. 4 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. o

grach losowych i zakładach wzajemnych przez przyjęcie, że przepisy ustawy o

przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym mają zastosowanie do prowadzonej

przez spółkę Totalizator Sportowy działalności w zakresie tworzenia sieci sprzedaży

i uznanie spółki za podmiot prawa antymonopolowego w rozumieniu art. 2 ust. 1

u.p.p.m.; błędną wykładnię art. 65 §1 i 2 k.c. przez przyjęcie, że pismo spółki z dnia

8 lutego 1999 r. do wnioskodawców zawiera groźbę bezprawną rozwiązania umowy

agencyjnej oraz że § 5 ust. 1 tejże umowy nie jest podstawą do obciążenia agentów

kosztami tego inkasa; niewłaściwym zastosowaniem art. 5 ust. 1 u.p.p.m. przez

przyjęcie, że działania Spółki, wprowadzające odpłatność usługi inkasa gotówki od

agentów, są przejawem stosowania praktyki monopolistycznej nie wymienionej w

katalogu określonym w art. 5 ust. 1 pkt 1-8 u.p.p.m.; niewłaściwym zastosowaniem

art. 6 u.p.p.m., polegającym na nie zalegalizowaniu działań spółki dotyczących

wprowadzenia odpłatnej usługi inkasa gotówki od agentów. Ponadto, skarżąca

zarzuciła naruszenie przepisów procesowych, mające istotny wpływ na wynik

sprawy, a mianowicie art. 235 k.p.c. – przez zaniechanie przeprowadzenia przez

Sąd postępowania dowodowego; art. 325 k.p.c. przez pominięcie w sentencji

zaskarżonego wyroku rozstrzygnięcia w zakresie utrzymania w mocy decyzji

Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w pkt II i III, tj. w części

nakładającej na spółkę karę pieniężną i orzekającej o kosztach postępowania.

Spółka wniosła o zmianę wyroku i orzeczenie, że jej działania, w zakresie

ustalania warunków współpracy z agentami, nie podlegają regulacjom ustawy o

przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym, oraz że nie noszą znamion praktyki

monopolistycznej, określonej w art. 5 ust. 1 u.p.p.m.

W uzasadnieniu kasacji podkreślono, że każda działalność spółki związana z

wykonywaniem jej funkcji w zakresie gier liczbowych i loterii pieniężnych nie może

być oceniana w świetle przepisów ustawy o przeciwdziałaniu praktykom

monopolistycznym, a § 3 i § 5 ust. 1 umowy agencyjnej uzasadniały obciążenie

agentów kosztami korzystania z usługi inkasa.

W ocenie skarżącej kwestionowane działanie było obiektywnie uzasadnione

ze względów techniczno-organizacyjnych, a więc Sąd winien zalegalizować

działanie spółki na mocy tzw. klauzuli rozsądku, zawartej w art. 6 u.p.p.m.

W odniesieniu do uzasadnienia zarzutów zgłoszonych w ramach drugiej

podstawy kasacyjnej, powódka zarzuca, że Sąd, z naruszeniem art. 235 k.p.c., nie

przeprowadził postępowania dowodowego, posiłkując się ustaleniami organu

antymonopolowego, natomiast zarzut obrazy art. 325 k.p.c. uzasadniono nie

zamieszczeniem w sentencji wyroku części rozstrzygnięcia, o którym jest mowa

jedynie w końcowej części uzasadnienia zaskarżonego wyroku.

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w odpowiedzi na kasację

wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasacja nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach, co skutkowało

obowiązkiem jej oddalenia.

Nietrafny okazał się zarzut naruszenia art. 235 k.p.c., uzasadniony

nieprzeprowadzeniem przez Sąd Okręgowy nowych dowodów. Przepis ten,

wyrażający tzw. zasadę bezpośredniości, zawiera jedynie wymóg, by postępowanie

dowodowe odbywało się przed Sądem orzekającym. Jeśli więc Sąd dopuścił już

określone dowody, to ich przeprowadzenie powinno odbyć się przed sądem

orzekającym, a nie przed innym organem. Jednakże naruszenie art. 235 k.p.c. nie

może dokonać się w ten sposób, że Sąd nie przeprowadza dowodów

wnioskowanych przez stronę. Zarzut nieprzeprowadzenia zawnioskowanego

dowodu na okoliczności mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy i

jeszcze niewyjaśnione może uzasadniać naruszenie przez sąd art. 217 § 2 k.p.c. i

ewentualnie stanowić wówczas usprawiedliwioną podstawę kasacyjną (por.

postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 1997 r., II CKN 211/97, nie publ.).

Tymczasem kasacja powoda, w ramach drugiej podstawy kasacyjnej, nie zawiera

zarzutu naruszenia ostatnio wymienionego przepisu art. 217 § 2 k.p.c., a zatem

zarzucane uchybienie pozostaje poza granicami rozpoznania sprawy przez Sąd

Najwyższy (art. 393-11

§ 1 k.p.c.), wobec braku wskazania adekwatnego przepisu,

którego naruszenie mogłoby być uzasadniane sformułowanym w kasacji i

zarzucanym Sądowi uchybieniem.

Nawet trafność stanowiska strony skarżącej co do tego, że postępowanie

antymonopolowe przed Sądem Okręgowym jest postępowaniem

pierwszoinstancyjnym nie sprzeciwia się uznaniu, iż spełnia ono zarazem określone

funkcje kontrolne i brak jest uzasadnionych podstaw do powtarzania przed Sądem

całego dotychczas przeprowadzonego postępowania dowodowego, zważywszy, że

Sąd dysponował wszystkimi dokumentami, będącymi przedmiotem oceny w

postępowaniu administracyjnym.

Zarzut naruszenia art. 325 k.p.c. ocenić należało jako oczywiście nietrafny,

choć zasadnie wskazał powód na samo pominięcie w sentencji zaskarżonego

wyroku części rozstrzygnięcia, o którym jest mowa w końcowej części uzasadnienia

wyroku.

W razie braku orzeczenia o całości żądania strona jest uprawniona do

złożenia wniosku o uzupełnienie wyroku. Powód nie wykazał, aby taki wniosek

złożył, a zatem i zaskarżony kasacją wyrok nie zawierał substratu zaskarżenia w

przedmiocie nałożenia kary pieniężnej i nakazania zwrotu kosztów postępowania.

Tymczasem kasacja do Sądu Najwyższego przysługiwała z mocy art. 479-35

§

2 k.p.c. od wyroku Sądu Antymonopolowego, a zatem tylko od istniejącego w jego

sentencji rozstrzygnięcia. Brak takiego rozstrzygnięcia nie mógł być zatem

przedmiotem zaskarżenia.

W tej sytuacji, wobec bezzasadności zarzutów zgłoszonych w ramach drugiej

podstawy kasacyjnej, oceny zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego

należało dokonać z uwzględnieniem stanu faktycznego sprawy, będącego

podstawą orzekania dla Sądu Okręgowego.

Jako chybiony ocenić należało zarzut naruszenia art. 4 ust. 1 i 3 ustawy z dnia

29 lipca 1992 r. o grach losowych, zakładach wzajemnych i grach na automatach, w

brzmieniu tych przepisów z daty orzekania przez Sąd Okręgowy. Przepis art. 4 ust.

1 powołanej ustawy jest ustawowym źródłem istnienia monopolu Państwa w

przedmiocie prowadzenia działalności w zakresie gier liczbowych i loterii

pieniężnych. Tylko do wykonywania tego monopolu, a więc do prowadzenia

działalności w zakresie gier liczbowych i loterii pieniężnych, nie mają zastosowania

przepisy o przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym (art. 4 ust. 3 ustawy). W

rozstrzyganej sprawie spornym jest przedmiotowy zakres powyższego wyłączenia.

Trafny jest niewątpliwie podniesiony w kasacji zarzut powódki, która sprzeciwia się

stanowisku Sądu Okręgowego, że wyłączenie stosowania ustawy o

przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym w art. 4 ust. 3 ustawy o grach

losowych następuje tylko w zakresie zdefiniowanym w art. 2 ustawy o grach

losowych Zasadnie twierdzi skarżąca, że przepis art. 2 ustawy definiuje jedynie

pojęcie „gier losowych”, a nie formułuje definicji pojęcia: „działalność w zakresie gier

liczbowych i loterii pieniężnych”. Ponieważ wyłączenie, o którym mowa w art. 4 ust.

3 ustawy o grach losowych, wiąże się z zakresem tego ostatniego pojęcia, a nie z

pojęciem „gry losowe”, przeto wskazywanie przez Sąd Okręgowy na przepis art. 2

ustawy, jako na mający określać zakres ustawowego wyłączenia, należało ocenić

jako nietrafne.

Jednakże również powódka nie ma racji twierdząc, że każda działalność

związana z wykonywaniem jej funkcji nie może być oceniana na podstawie

przepisów ustawy o przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym. Brzmienie

przepisów art. 4 ust. 3 w związku z ust. 1 ustawy o grach losowych dowodzi, że

ustawodawca wyłączył zastosowanie przepisów o przeciwdziałaniu praktykom

monopolistycznym tylko w zakresie sprawowania przez wykonawcę ustawowego

monopolu Państwa, a więc prowadzenia działalności w zakresie gier liczbowych i

loterii pieniężnych, a nie do wszelkich możliwych przejawów działalności takiego

podmiotu, nawet jeśli pozostają one w pośrednim związku funkcjonalnym z

wykonywaniem samego monopolu. Ustawowe wyłączenie stosowania ochrony

przed stosowaniem praktyk monopolistycznych powinno być bowiem

interpretowane w sposób ścisły. W kontekście stanu faktycznego rozstrzyganej

sprawy oznacza to, że działalność powódki, będącej bezspornie wykonawcą

monopolu Państwa, ale podejmowana w zakresie organizacji sieci dystrybucyjnej, a

więc polegającej m.in. na zawieraniu umów agencyjnych, nie może być traktowana

jako „prowadzenie działalności w zakresie gier liczbowych i loterii pieniężnych”.

Prowadzenie przez powódkę, będącą spółką kapitałową, działalności gospodarczej

nie zostało bowiem ustawowo ograniczone wyłącznie do czynności, będących

przejawem wykonywania monopolu, którego przedmiotowy zakres wyznacza norma

art. 4 ust. 1 ustawy o grach losowych Innymi słowy, tylko część przedmiotowego

zakresu działalności gospodarczej powódki, a mianowicie, ta która mieści się w

granicach wykonywania przedmiotowo zakreślonego ustawą monopolu Państwa,

została z woli ustawodawcy wyłączona z zakresu ochrony wynikającej z przepisów

o przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym. I choć działania w zakresie

prawidłowej organizacji sieci dystrybucyjnej niewątpliwie służyć mają pośrednio

możliwości prowadzenia działalności w zakresie objętym ustawowym monopolem, a

więc pozostają z nią w funkcjonalnym związku, to jednak nie mogą być one

utożsamiane z prowadzeniem działalności wyłącznie w zakresie objętym

ustawowym monopolem. Gdyby bowiem wola ustawodawcy była odmienna, to

zbędne byłoby przedmiotowe ograniczanie w art. 4 ust. 3 ustawy o grach losowych

zakresu prowadzonej przez wykonawcę monopolu działalności („…działalności, o

której mowa w ust. 1…”), w odniesieniu do której wyłączono zastosowanie

przepisów o przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym. Przyjęcie określonej

konstrukcji normy art. 4 ust. 3 ustawy oznacza więc, że istnieją także i takie

przejawy prowadzenia działalności przez wykonawcę monopolu, które podlegają

ocenie na podstawie przepisów o przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym.

Sąd Okręgowy nie naruszył również art. 2 pkt 1, przez uznanie powodowej

spółki za podmiot prawa antymonopolowego, tj. za przedsiębiorcę w rozumieniu

tego przepisu.

Zarzut ten nie został bliżej uzasadniony w kasacji, bowiem za takie jego

uzasadnienie nie można potraktować stwierdzenia, że rozszerzona wykładnia art. 2

pkt 1 ustawy „…nie znajduje oparcia w obowiązujących przepisach…”, bez

równoczesnego wskazania na jakiekolwiek przepisy, z którymi dokonana przez Sąd

wykładnia miałaby być sprzeczna. Można jedynie dodać, że powódka – będąc

wykonawcą monopolu Państwa – jest zarazem handlową spółką kapitałową, a więc

osobą prawną prowadzącą działalność gospodarczą ukierunkowaną na osiąganie

zysku, będącego źródłem dochodów budżetu Państwa. Brak jest więc podstaw do

kwestionowania jej statusu prawnego przedsiębiorcy w rozumieniu art. 2 pkt 1

u.p.p.m.

Zarzut naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c. przez jego błędną wykładnię jest

wyrazem nieporozumienia.

Po pierwsze, Sąd Okręgowy nie dokonywał, w uzasadnieniu zaskarżonego

wyroku, interpretacji norm prawnych zawartych we wskazanym artykule, a skoro nie

dokonywał ich wykładni, to nie mógł dopuścić się naruszenia tego przepisu w

postaci wskazanej w kasacji. Po wtóre, między stronami sporu nie jest

kwestionowana treść postanowienia § 5 ust. 1 umowy agencyjnej, której stroną nie

jest zresztą pozwany. Sporne jest natomiast to, czy postanowienie umowy

odpowiada, czy też nie odpowiada ustawowym przesłankom praktyki

monopolistycznej. Skarżący usiłuje więc zakwestionować w ten sposób ustalenie

Sądu, do osiągnięcia którego to celu nie jest adekwatny zarzut zgłoszony w ramach

pierwszej podstawy kasacyjnej.

Nie okazał się również trafny zarzut naruszenia art. 5 ust. 1 u.p.p.m. przez

jego niewłaściwe zastosowanie. Skarżąca nie kwestionuje stanowiska Sądu, że nie

stosowała praktyki monopolistycznej wymienionej w art. 5 ust. 1 pkt 3 i 6 u.p.p.m.

Sprzeciwia się natomiast uznaniu przez Sąd jej działań za praktykę

monopolistyczną, która choć nie wymieniona w katalogu art. 5 ust. 1 u.p.p.m., to

objęta jest zakazem jej stosowania z mocy tego przepisu.

Takie uzasadnienie zarzutu naruszenia art. 5 ust. 1 u.p.p.m. nie dowodzi, by

Sąd dopuścił się naruszenia tego przepisu wskutek jego niewłaściwej subsumpcji.

Zważyć bowiem należy, że nie zostały skutecznie podważone ustalenia Sądu

Okręgowego, iż nieliczni agenci zwalniani byli w drodze wyjątku od obowiązku

odpłatnego dokonywania inkasa, a takiego zwolnienia nie mogli uzyskać wszyscy

chętni. Powyższe ustalenie dowodzi, że praktykowana uznaniowość w zachowaniu

powódki pozbawiała części agentów faktycznego wpływu na organizację ich

działalności w zakresie przekazywania powódce środków pieniężnych, a w

konsekwencji i na wysokość związanych z tym kosztów. Niezakwestionowanym

skutecznie elementem ustaleń zaskarżonego wyroku było również i to, że część

agentów, pozbawiona swobody wyboru formy inkasa, została pozbawiona również

swobody ewentualnego wyboru podmiotu wykonującego usługę inkasa, bowiem

podmiot ten został wskazany przez powódkę. W świetle tych ustaleń Sąd Okręgowy

miał podstawę uznać wskazane działania powódki za przejawy praktyki

monopolistycznej, której stosowanie jest zabronione z mocy art. 5 ust. 1 u.p.p.m., a

zatem zarzut naruszenia tego przepisu przez jego niewłaściwe zastosowanie uznać

należało za chybiony.

Nie okazał się również trafny zarzut niewłaściwego zastosowania art. 6

u.p.p.m., wskutek nie zalegalizowania przez Sąd działań powódki na podstawie,

zawartej w tym przepisie, tzw. klauzuli rozsądku.

Na zastosowanie tego przepisu nie pozwalały bowiem wiążące ustalenia

faktyczne, które nie obejmowały swym zakresem ustaleń odpowiadających

materialnoprawnym przesłankom zastosowania art. 6 u.p.p.m. Zważyć bowiem

należy, że powódka, w swoim obszernym odwołaniu, nie wskazywała na istnienie

tych przesłanek i konieczność zastosowania art. 6 u.p.p.m., a ciężar wykazania

istnienia przesłanek pozwalających na posłużenie się tzw. klauzulą rozsądku

spoczywał na powódce z mocy art. 6 k.c. Skoro więc z powyższych względów Sąd

Okręgowy nie dokonywał ustaleń w przedmiocie ewentualnego istnienia przesłanek

pozwalających na zastosowanie art. 6 u.p.p.m., przeto w braku tych ustaleń nie było

podstaw do stosowania tego przepisu przez Sąd Okręgowy, a więc zarzut kasacji

naruszenia tego przepisu należało ocenić jako nietrafny.

W tym stanie rzeczy, wobec braku w kasacji usprawiedliwionych podstaw, Sąd

Najwyższy orzekł, jak w sentencji (art. 393-12

k.p.c.).

O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i

art. 99 k.p.c. oraz na podstawie § 20 pkt 2 w związku z § 15 ust. 4 pkt 3

rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 12 grudnia 1997 r. w sprawie opłat

za czynności adwokackie oraz opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. Nr 154,

poz. 1013), przepisy którego to rozporządzenia znajdują w niniejszej sprawie

zastosowanie z mocy § 18 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28

września 2002 w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia

przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego

ustanowionego z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1349).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.