Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Uchwała · 21 października 2005 r.

III CZP 75/05

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Uchwała z dnia 21 października 2005 r., III CZP 75/05

Sędzia SN Zbigniew Kwaśniewski (przewodniczący)

Sędzia SN Bronisław Czech (sprawozdawca)

Sędzia SN Tadeusz Żyznowski

Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku Piotra O. przy uczestnictwie Anny O. o

ustalenie kontaktów z małoletnią Wanesą O., po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej na

posiedzeniu jawnym w dniu 21 października 2005 r. zagadnienia prawnego

przedstawionego przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu postanowieniem z dnia 24

maja 2005 r.:

1. "Czy dopuszczalne jest orzekanie o kontaktach rodziców z dziećmi w

postępowaniu o rozwód i czy zatem, wobec wytoczenia sprawy o rozwód ulega

zawieszeniu z mocy art. 4451

§ 2 k.p.c. postępowanie o ustalenie kontaktów

rodziców z dziećmi;

2. czy dopuszczalne jest zawarcie ugody w sprawie o ustalenie kontaktów

rodziców z dziećmi?"

podjął uchwałę:

Postępowanie o uregulowanie osobistych kontaktów rodziców,

będących małżonkami, z ich małoletnim dzieckiem ulega z urzędu

zawieszeniu z chwilą wytoczenia powództwa o rozwiązanie przez rozwód

małżeństwa jego rodziców. Dopuszczalne jest zawarcie ugody w sprawie o

uregulowanie osobistych kontaktów rodziców z ich małoletnim dzieckiem.

Uzasadnienie

Piotr O. w czasie trwania małżeństwa z Anną O. złożył w dniu 21 lutego 2005

r. w Sądzie Rejonowym w Oleśnicy wniosek o ustalenie kontaktów z ich małoletnią

córką Wanesą O., urodzoną dnia 6 marca 2003 r., twierdząc, że uczestniczka

utrudnia mu te kontakty. W dniu 21 marca 2005 r. Anna O. wniosła pozew o

rozwiązanie małżeństwa z Piotrem O. i postępowanie w tym przedmiocie jest w

toku.

W sprawie o uregulowanie kontaktów z córką uczestnicy zawarli ugodę przed

Sądem Rejonowym w Oleśnicy, w której ustalili sposób kontaktowania się

wnioskodawcy z małoletnią córką. W związku z tym Sąd Rejonowy umorzył

postępowanie. Uczestniczka Anna O. złożyła zażalenie, zarzucając, że treść ugody

narusza dobro dziecka. Przy rozpoznawaniu zażalenia Sądowi Okręgowemu

nasunęło się zagadnienie prawne budzące poważne wątpliwości, przedstawione

Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia.

Sąd Okręgowy powołał się na uchwałę Całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego

z dnia 12 października 1970 r., III CZP 6/70 (OSNCP 1971, nr 7-8, poz. 117),

stwierdzającą, że sprawa o rozwód nie jest w ujęciu polskiego ustawodawstwa

sprawą, w której chodzi wyłącznie o ewentualne rozwiązane małżeństwa, lecz

sprawą, w której sąd orzeka o całości spraw rodziny. Zdaniem Sądu Okręgowego,

sprawa o uregulowanie kontaktów rodziców z dziećmi należy do całości spraw

rodziny. Sądy orzekające o rozwiązaniu małżeństwa regulują sposób kontaktowania

się rodziców z dzieckiem, w szczególności wtedy, gdy rodzice żyją w rozłączeniu.

Artykuł 4451

§ 1 i 2 k.p.c. obejmuje wyłącznie postępowania dotyczące władzy

rodzicielskiej nad wspólnymi małoletnimi dziećmi stron, natomiast prawo

utrzymywania przez rodziców kontaktów z dzieckiem nie należy do sprawowania

władzy rodzicielskiej (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada

2000 r., I CKN 1115/00, OSNC 2001, nr 3, poz. 50). Zdaniem Sądu Okręgowego,

dopuszczalne jest zawarcie ugody w sprawie o uregulowanie kontaktów rodziców z

dzieckiem (art. 10 i 13 § 2 k.p.c.), która podlega egzekucji na podstawie art. 1050 i

1051 k.p.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Podstawowe znaczenie dla udzielenia odpowiedzi na pierwsze przedstawione

zagadnienie prawne ma określenie relacji pomiędzy władzą rodzicielską a prawem

do osobistych kontaktów rodziców z dzieckiem.

W orzecznictwie dominuje pogląd, że pojęcie osobistej styczności z dzieckiem

nie wchodzi w zakres władzy rodzicielskiej. Jednym z pierwszych orzeczeń Sądu

Najwyższego dotyczącym tej kwestii była uchwała pełnego składu Izby Cywilnej z

dnia 18 marca 1968 r., III CZP 70/66 (OSNCP 1968, nr 5, poz. 77). Analizując pkt V

tej uchwały, można znaleźć argumenty przemawiające zarówno za kognicją sądu

rozwodowego do orzekania o kontaktach osobistych rodziców z dzieckiem, jak i

argumenty za stanowiskiem przeciwnym. Sąd Najwyższy podkreślił, że zakres

kognicji sądu rozwodowego wprowadzony w art. 58 k.r.o. różni się znacznie od

stanu prawnego wynikającego z art. 32 k.r. z 1950 r. i art. 437 d.k.p.c. W

szczególności ustawodawca wprowadził w art. 58 k.r.o. nakaz określenia

obowiązków i uprawnień w stosunku do osoby dziecka, odpowiadających zakresowi

władzy rodzicielskiej tego z rodziców, któremu nie powierzono jej wykonywania.

Sąd Najwyższy wskazał, że w zakres tych uprawnień nie wchodzi prawo do

osobistych kontaktów z dzieckiem, jednak do przykładów obowiązków i uprawnień

małżonka, któremu wykonywania władzy rodzicielskiej nie powierzono, zaliczył

określenie czasu i miejsca widywania się takiego małżonka z dziećmi.

Na powyższą uchwałę powołał się Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 14

czerwca 1988 r., III CZP 42/88 (OSNC 1989, nr 10, poz. 156), podzielając pogląd,

że sfera osobistej styczności z dzieckiem pozostaje poza władzą rodzicielską i nie

wpływa w niczym na uszczuplenie jej zakresu. Podkreślił, że władza rodzicielska –

co wynika z całokształtu przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, a

zwłaszcza art. 95 § 1, art. 96 i art. 98 § 1 – stanowi ogół obowiązków i praw

względem dziecka, mających na celu zapewnienie mu należytej pieczy i strzeżenie

jego interesów. Zakres władzy rodzicielskiej nie oznacza wyłączności rodziców w

stosunku do dziecka i powinna być ona wykonywana tak, jak tego wymaga dobro i

interes dziecka. Jest rzeczą oczywistą, że rodzicom przysługuje prawo do osobistej

styczności z dzieckiem, jest ono ich prawem osobistym i niezależnym od władzy

rodzicielskiej. Przysługuje ono rodzicom mimo pozbawienia ich władzy

rodzicielskiej, jej zawieszenia lub ograniczenia. Pozbawienie lub ograniczenie tych

kontaktów wymaga odrębnego orzeczenia przez sąd, takie bowiem uregulowanie

zostało zawarte w odrębnym przepisie kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (art.

113).

Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy także w postanowieniu z dnia 5 maja

2000 r., II CKN 761/00 ("Przegląd Sądowy" 2001, nr 9, s.122), stwierdzając, że

władza rodzicielska stanowi ogół obowiązków i praw względem dziecka mających

na celu zapewnienie mu należnej pieczy i strzeżenie jego interesów. Rodzice mają

jednak względem dziecka także prawa i obowiązki nieobjęte władzą rodzicielską,

niestanowiące jej elementu, jak np. prawo do osobistej styczności z dzieckiem.

Podobnie w uzasadnieniu postanowienia z dnia 7 listopada 2000 r., I CKN

1115/00, Sąd Najwyższy przyjął, że prawo do osobistej styczności rodziców z

dzieckiem nie jest elementem władzy rodzicielskiej; wynika ono z więzi rodzinnej

łączącej rodziców z dzieckiem i przysługuje rodzicom także w razie pozbawienia ich

władzy rodzicielskiej. Stosownie do art. 113 § 1 k.r.o., przesłanką zakazania

rodzicom osobistej styczności z dzieckiem jest jego dobro. Dobro to należy

rozumieć szeroko. Dobru dziecka nie służy zerwanie osobistej styczności rodziców

z dzieckiem, nawet gdy nie wykonują oni władzy rodzicielskiej lub zachodzą

podstawy do pozbawienia ich wykonywania tej władzy (art. 111 § 1 k.r.o.). Ze

względu na charakter prawa do osobistej styczności z dzieckiem, odebranie

rodzicom tego prawa może nastąpić wyjątkowo, np. gdy utrzymywanie osobistych

kontaktów rodziców z dzieckiem zagraża jego życiu, zdrowiu, bezpieczeństwu lub

wpływa demoralizująco na dziecko. W razie braku porozumienia rodziców co do

utrzymywania osobistych kontaktów z dzieckiem, uregulowanie w tym zakresie

może nastąpić na mocy orzeczenia sądu opiekuńczego, wydanego na wniosek

jednego z rodziców lub z urzędu (art. 109 § 2 pkt 1 k.r.o. i art. 570 k.p.c.).

W niektórych orzeczeniach Sąd Najwyższy wskazywał też na związek

pomiędzy władzą rodzicielską a kontaktami osobistymi rodziców z dzieckiem. W

postanowieniu z dnia 30 sierpnia 1977 r., III CRN 204/77 (nie publ.) przyjął, że

uniemożliwienie utrzymania właściwego kontaktu osobistego pomiędzy rodzicem a

dzieckiem narusza w zasadzie interes małoletniego i może stanowić przyczynę

uzasadniającą zmianę prawomocnego postanowienia regulującego wykonywanie

władzy rodzicielskiej (art. 577 k.p.c.).

W doktrynie występuje rozbieżność poglądów co do obejmowania przez

władzę rodzicielską osobistej styczności z dzieckiem. Wyrażono zapatrywanie, że

władza rodzicielska stanowi instytucję spójną, a wyłączenie z jej zakresu tak ważnej

sfery, jak osobiste kontakty rodziców z dzieckiem, jest posunięciem

nieprzekonywającym zarówno z prawnego, jak i z wychowawczego punktu

widzenia. Uzasadniony jest więc pogląd, że w czasie trwania władzy rodzicielskiej

nie występuje odrębne prawo do kontaktów osobistych. Prawo to może jednak

istnieć samodzielnie przed powstaniem tej władzy, jak i po jej ustaniu. Wskazano

przy tym, że osobisty kontakt rodziców z dzieckiem mieści się w ramach

„osobowego elementu władzy rodzicielskiej.”

Dominuje jednak pogląd, że prawo do osobistych kontaktów rodziców z

dzieckiem jest odrębnym uprawnieniem rodziców (poza władzą rodzicielską).

Przemawia za tym okoliczność, że gdy ojcu pozamałżeńskiemu nie przyznano

władzy rodzicielskiej, to nie jest on pozbawiony prawa do osobistych kontaktów z

dzieckiem. Oznacza to, że osobista styczność z dzieckiem jest zjawiskiem

naturalnym, wynikającym z najbliższego pokrewieństwa, a nie z władzy

rodzicielskiej.

Trzeba zauważyć, że w obu wymienionych grupach poglądów występuje

przekonanie, iż osobista styczność rodziców z dzieckiem z reguły służy jego dobru,

a pozbawienie tej styczności następuje wówczas, gdy odbywa się ona ze szkodą

dla dziecka (art. 113 k.r.o.).

Zasadniczym założeniem modelu procesu rozwodowego, zwłaszcza po

nowelizacji kodeksu rodzinnego i opiekuńczego oraz kodeksu postępowania

cywilnego dokonanej ustawą z dnia 19 grudnia 1975 r. o zmianie ustawy Kodeks

rodzinny i opiekuńczy (Dz.U. Nr 45, poz. 234), jest koncentracja w sądzie

rozwodowym całokształtu spraw związanych z bieżącym funkcjonowaniem rodziny

znajdującej się w sytuacji kryzysowej, czego efektem było wniesienie pozwu o

rozwód (separację) oraz unormowanie całokształtu spraw rodziny w wyroku

rozwiązującym małżeństwo (orzekającym separację). Wyrazem tej koncentracji są

m.in. art. 58 k.r.o. oraz art. 444, 445, 4451

i 4452

k.p.c., a także przepisy o

udzieleniu zabezpieczenia – art. 730 i n. k.p.c. (poprzednio art. 443 k.p.c.) (zob. np.

uchwała Całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 12 października 1970 r.,

III CZP 6/70).

Przy przyjęciu poglądu, że władza rodzicielska nie obejmuje utrzymywania

osobistych kontaktów z dzieckiem, wykładnia językowa art. 58 § 1 in princ. k.r.o. nie

daje odpowiedzi na pytanie, czy w wyroku orzekającym rozwód sąd może

uregulować sposób utrzymywania tych kontaktów, skoro przepis ten dotyczy

rozstrzygania „o władzy rodzicielskiej”; raczej może wskazywać, że jest to

wyłączone. W związku z tym trzeba sięgnąć do wykładni funkcjonalnej, systemowej

i historycznej, które pozwalają przyjąć, że jest to dopuszczalne.

Trzeba mieć na względzie, że skoro władza rodzicielska obejmuje m.in. pieczę

nad osobą dziecka i jego wychowanie (art. 95 § 1 i art. 96 k.r.o.), to jest oczywiste,

że wykonywanie tej władzy – przynajmniej w tym zakresie – bez kontaktu z

dzieckiem jest niemożliwe. W związku z tym w wyroku orzekającym rozwód, w razie

powierzenia jednemu z rodziców wykonywania władzy rodzicielskiej i ograniczenia

tej władzy drugiego z rodziców do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku

do osoby dziecka, może istnieć potrzeba uregulowania sposobu utrzymywania

osobistych kontaktów z dzieckiem (np. w razie konfliktu między rodzicami w tym

przedmiocie).

Rozstrzyganie o władzy rodzicielskiej przysługuje sądowi rozwodowemu (art.

58 § 1 i art. 112 k.r.o.) oraz sądowi opiekuńczemu (np. art. 104, 106-111, 1121, 113

k.r.o.). Zgodnie z art. 4451

k.p.c., jeżeli sprawa o rozwód lub separację jest w toku,

nie może być wszczęte odrębne postępowanie dotyczące władzy rodzicielskiej nad

małoletnimi dziećmi stron, a jeżeli postępowanie takie jest już prowadzone, ulega

ono zawieszeniu. Nie budzi wątpliwości, że w trakcie sprawy o rozwód lub o

separację sąd rozpatrujący te sprawy przejmuje funkcje sądu opiekuńczego w

zakresie władzy rodzicielskiej. Należy więc uznać, że przejmuje on także kognicję

dotyczącą praw nieobjętych władzą rodzicielską, które pozostają z nią w ścisłym

związku.

Z techniki legislacyjnej wynika, że regulacja dotycząca kognicji sądu

rozwodowego w zakresie władzy rodzicielskiej jest o wiele zwięźlej uregulowana w

porównaniu do kognicji sądu opiekuńczego. Jeżeli ustawodawca zdecydował się na

przekazanie sądowi rozwodowemu funkcji sądu opiekuńczego w zakresie władzy

rodzicielskiej, to kognicja obu sądów w zakresie władzy rodzicielskiej nie powinna

się różnić. Uznanie, że sąd rozwodowy rozstrzyga o władzy rodzicielskiej, a sąd

opiekuńczy o prawie ściśle związanym z tą władzą (osobiste kontakty z dzieckiem),

może doprowadzić do sprzecznych rozstrzygnięć. Poza tym wszechstronne

rozważenie sytuacji małoletniego dziecka rozwodzących się małżonków może

okazać się potrzebne dla oceny trwałości rozkładu pożycia małżeńskiego, winy tego

rozkładu i rozstrzygnięcia o władzy rodzicielskiej (por. uchwała Sądu Najwyższego z

dnia 12 października 1970 r., III CZP 6/70).

Zgodnie z argumentacją a maiori ad minus, jeżeli sąd rozwodowy ma kognicję

do rozstrzygnięcia o władzy rodzicielskiej, w tym do pozbawienia jednego z

rodziców lub obojga tej władzy (art. 112 k.r.o.), to tym bardziej ma kompetencję do

ustalenia sposobu wykonywania prawa do osobistej styczności z dzieckiem, które

jest ściśle związane z władzą rodzicielską. Trzeba też mieć na względzie, że

rozstrzygnięcie sądu rozwodowego co do władzy rodzicielskiej może być, jeżeli

zajdzie taka potrzeba, modyfikowane przez sąd opiekuńczy (art. 106 k.r.o.). Odnosi

się to również do orzeczenia w przedmiocie utrzymywania osobistych kontaktów z

dzieckiem.

Zgadzając się z przeważającym w doktrynie i orzecznictwie poglądem, że w

skład władzy rodzicielskiej nie wchodzi prawo do osobistych kontaktów rodziców z

dzieckiem, nie ulega wątpliwości, że zakazanie lub ograniczenie takich kontaktów

jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy jedno z rodziców zostało pozbawione władzy

rodzicielskiej lub też jego władza została ograniczona (art. 113 k.r.o.). Wskazuje to

na ścisły związek obu tych rozstrzygnięć.

Powszechnie przyjmuje się, że regulacja zawarta w art. 109 k.r.o. dotyczy

ograniczenia władzy rodzicielskiej. Uważa się również, że na podstawie § 1 i 2 tego

artykułu sąd opiekuńczy może uregulować sposób utrzymywania osobistej

styczności rodziców z dzieckiem; świadczy o tym przede wszystkim użyte

sformułowanie: „Jeżeli dobro dziecka jest zagrożone, sąd opiekuńczy wyda

odpowiednie zarządzenia (...) w szczególności (...)”. Obie te regulacje pozostają ze

sobą w ścisłym związku, albowiem ograniczenie osobistej styczności z dzieckiem

wpływa – jak wspomniano – na tę sferę władzy rodzicielskiej, jaką stanowi piecza

nad osobą dziecka i jego wychowanie.

Rozdział II działu I tytułu II kodeksu rodzinnego i opiekuńczego nosi tytuł

„Stosunki między rodzicami a dziećmi”. Składa się on z dwóch oddziałów

noszących odpowiednio tytuły: „Przepisy ogólne” i „Władza rodzicielska”. Z

powyższego układu wynika, że władza rodzicielska nie wyczerpuje problematyki

stosunków między rodzicami a dziećmi. Regulacja dotycząca prawa do osobistych

kontaktów rodziców z dzieckiem zawarta została w oddziale drugim noszącym tytuł

„Władza rodzicielska”. Oznacza to, że pomiędzy tym prawem a władzą rodzicielską

istnieje ścisły związek. Należy zatem przyjąć, że kognicja sądu rozwodowego co do

władzy rodzicielskiej obejmuje także rozstrzygnięcie co do sposobu wykonywania

prawa do osobistych kontaktów z dzieckiem.

W doktrynie zdania na ten temat są podzielone. Większość autorów

odpowiada na to pytanie twierdząco, wyrażono jednak również pogląd, że sąd nie

może zakazać lub ograniczyć osobistej styczności z dzieckiem w wyroku

orzekającym rozwód albo unieważnienie małżeństwa, nie mieści się to bowiem w

pojęciu „rozstrzygnięcie o władzy rodzicielskiej”, użytym w art. 58 § 1 k.r.o.

Przed wejściem w życie kodeksu rodzinnego i opiekuńczego problem, którego

dotyczy jego art. 58 § 1 in princ., rozwiązany był w sposób bardziej przejrzysty.

Według art. 32 k.r. z 1950 r., rozwód nie mógł być orzeczony bez rozstrzygnięcia o

prawach i obowiązkach obojga małżonków względem osób i majątku ich

małoletnich dzieci, a art. 437 d.k.p.c. (jedn. tekst: Dz.U. z 1950 r. Nr 43, poz. 394 ze

zm.) stanowił, że w wyroku, orzekającym rozwód, sąd – mając na względzie dobro

dziecka oraz interes społeczny – powierza wykonanie władzy rodzicielskiej nad

dzieckiem jednemu z rodziców, określa uprawnienia drugiego z rodziców w

stosunku do osoby dziecka, w szczególności w zakresie nadzoru nad jego

wychowaniem i w zakresie utrzymywania z nim stosunków osobistych, oraz orzeka,

w jakiej wysokości każde z rodziców obowiązane jest do ponoszenia kosztów

utrzymania i wychowania dziecka. Nie ma racjonalnych przesłanek, by art. 58 § 1 in

princ. k.r.o. rozumieć w sposób, który wykluczałby w wyroku orzekającym rozwód

dopuszczalność rozstrzygania o osobistej styczności rodziców z ich małoletnim

dzieckiem.

Należy więc przyjąć, że art. 4451

k.p.c. odnosi się nie tylko do postępowania

dotyczącego władzy rodzicielskiej, ale również do sprawy o uregulowanie

osobistych kontaktów rodziców z ich małoletnimi dziećmi, jeżeli toczy się sprawa o

rozwód lub o separację rodziców. (...)

Zarówno w orzecznictwie, jak i w doktrynie zgodnie został przyjęty pogląd, że

ugoda sądowa ma dualistyczny, tj. procesowo-materialny charakter. Przez ugodę

strony czynią sobie wzajemne ustępstwa w zakresie istniejącego między nimi

stosunku prawnego w tym celu, aby uchylić niepewność co do roszczeń

wynikających z tego stosunku lub zapewnić ich wykonanie albo by uchylić spór

istniejący lub mogący powstać (art. 917 k.c.).

Przez ugodę sądową mogą być uregulowane sprawy cywilne, których

charakter na to pozwala, a sąd w każdym stanie sprawy powinien dążyć do ich

ugodowego załatwienia. W tych sprawach strony mogą także zawrzeć ugodę przed

mediatorem (art. 10 k.p.c.). Zawarcie ugody może nastąpić w sprawie należącej

zarówno do trybu postępowania procesowego, jak i nieprocesowego, zarówno w

sprawie majątkowej, jak i niemajątkowej. Zawarcie ugody jest niedopuszczalne w

ramach określonych niemajątkowych stosunków z zakresu prawa rodzinnego, np. w

sprawach o unieważnienie małżeństwa, o rozwód (w zakresie rozwiązania

małżeństwa i orzeczenia o władzy rodzicielskiej) lub o ustalenie albo zaprzeczenie

ojcostwa. Wyjątkowo zawarcie ugody może być niedopuszczalne na podstawie

wyraźnego przepisu ustawy (np. art. 47712

k.p.c.).

Użycie w art. 10 k.p.c. sformułowania „o załatwieniu” sprawy przez ugodę

sprawia, że realizuje ona w pewnym stopniu funkcję postępowania sądowego

zastępując wyrok. Powinna ona zostać tak sformułowana, ażeby czyniła wydanie

wyroku zbędnym lub niedopuszczalnym, co jest okolicznością powodującą

umorzenie postępowania (art. 355 § 1 k.p.c.).

Prima facie nie ma przeszkód, aby przedmiotem ugody mogło być ustalenie

kontaktów rodziców z dziećmi, każda ugoda podlega jednak kontroli sądu. Sąd

może uznać za niedopuszczalną ugodę wówczas, jeżeli jest ona sprzeczna z

prawem lub z zasadami współżycia społecznego albo zmierza do obejścia prawa

(art. 203 § 4 w związku z art. 223 § 2 k.p.c.). Inaczej mówiąc uregulowanie w

ugodzie sądowej sposobu utrzymywania przez rodziców kontaktów z dzieckiem

musi być zgodne z jego dobrem. Ugoda, likwidując nieporozumienia rodziców co do

utrzymywania osobistych kontaktów z dzieckiem, już przez to służy jego dobru.

Dobro to z reguły jest naruszane w razie sporu rodziców w tym przedmiocie,

szczególnie wówczas, gdy następuje egzekucyjne wymuszanie tych kontaktów.

Za dopuszczalnością zawarcia ugody w przedmiocie uregulowania osobistych

kontaktów rodziców z dzieckiem przemawia także wprowadzenie do kodeksu

postępowania cywilnego – ustawą z dnia 28 lipca 2005 r. (Dz.U. Nr 172, poz. 1438)

– mediacji (art. 1831

–18315

), której mogą być poddane wszystkie spory wynikające

ze stosunków cywilnoprawnych, jeżeli w razie rozstrzygania ich w postępowaniu

sądowym mogą zakończyć się zawarciem ugody (art. 10).

Z art. 436, 4452

i art. 5702

k.p.c. wynika, że postępowanie mediacyjne może

być prowadzone między małżonkami w sprawach o rozwód i o separację; art. 4452

stanowi, że w każdym stanie sprawy o rozwód lub separację sąd może skierować

strony do mediacji w celu ugodowego załatwienia spornych kwestii dotyczących

zaspokojenia potrzeb rodziny, alimentów, sposobu sprawowania władzy

rodzicielskiej, kontaktów z dziećmi oraz spraw majątkowych podlegających

rozstrzygnięciu w wyroku orzekającym rozwód lub separację. Aby dokonać takiego

skierowania, sąd nie musi oczekiwać na wniosek stron. Nie jest także związany

przesłankami z art. 436 k.p.c., ponieważ kwestia istnienia widoków na utrzymanie

małżeństwa nie ma znaczenia dla oceny możliwości zawarcia ugody między

stronami w sprawach, o których mowa w art. 4452

k.p.c.

Sąd Najwyższy z powyższych przyczyn podjął uchwałę, jak wyżej (art. 390 § 1

k.p.c. i art. 1 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym,

Dz.U. Nr 240, poz. 2052 ze zm.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.