Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 7 lipca 2006 r.

I CSK 127/06

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 7 lipca 2006 r., I CSK 127/06

Dyrektor generalny ministerstwa ma ustawowe uprawnienia do

reprezentowania Skarbu Państwa tylko w odniesieniu do mienia

powierzonego temu ministerstwu.

Sędzia SN Gerard Bieniek (przewodniczący, sprawozdawca)

Sędzia SN Jan Górowski

Sędzia SN Irena Gromska-Szuster

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Skarbu Państwa reprezentowanego

przez Ministra Skarbu Państwa przeciwko Dariuszowi J. o zapłatę, po rozpoznaniu

na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 7 lipca 2006 r. skargi kasacyjnej

pozwanego od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 19 października

2005 r.

oddalił skargę kasacyjną i zasądził od pozwanego na rzecz strony powodowej

kwotę 5400 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Skarb Państwa – Minister Skarbu Państwa wniósł o zasądzenie od

pozwanego Dariusza J. tytułem kary umownej kwoty 17 500 000 zł z odsetkami.

Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 16 listopada 2004 r. uwzględnił powództwo do

kwoty 10 357 985 zł, ustalając, że Skarb Państwa sprzedał pozwanemu w dniu 17

listopada 1998 r. – 21 128 udziałów Kopalni Surowców Mineralnych „B.G.” spółki

z o.o., co stanowiło 80% kapitału zakładowego tej spółki. W umowie pozwany

zobowiązał się do uiszczenia ustalonej ceny, a ponadto zobowiązał się w okresie 48

miesięcy od daty zawarcia umowy do podwyższenia kapitału zakładowego spółki

przez wniesienie wkładu pieniężnego w wysokości 25 000 000 zł, z przeznaczeniem

tych środków na dokonanie inwestycji (tzn. gwarantowane inwestycje). Realizacja

zobowiązań inwestycyjnych miała następować ze środków własnych kupującego,

pochodzących spoza spółki oraz z dywidendy przypadającej pozwanemu za okres

po zawarciu umowy. Strony postanowiły, że gdy łączna wartość dokonanych

inwestycji będzie niższa od gwarantowanych, pozwany w terminie 30 dni od

doręczenia mu sprawozdania końcowego z realizacji zobowiązań inwestycyjnych

zapłaci Skarbowi Państwa karę umowną w wysokości 70 % kwoty stanowiącej

różnicę między wartością inwestycji gwarantowanych a dokonanych. Ustalono, że w

okresie od dnia 18 listopada 1998 r. do dnia 17 listopada 2002 r. spółka dokonała

nakładów rzeczowych o wartości 10 202 878 zł, jednak środki te pochodziły z

zysków przekazywanych corocznie na kapitał zapasowy spółki.

Sąd Okręgowy, uwzględniając powództwo, uznał, że w ramach swobody

umów było dopuszczalne zastosowanie kary umownej, która miała zabezpieczać

realizację inwestycji jako zobowiązania niepieniężnego. Spółka dokonała wprawdzie

nakładów rzeczowych, jednak nie odpowiadały one wymaganiom umowy.

Określając wysokość kary umownej, Sąd uwzględnił fakt częściowego wykonania

inwestycji i zasądził równowartość 70 % od różnicy między wartością inwestycji

gwarantowanych i wykonanych.

W wyniku rozpoznania apelacji obu stron wyrokiem z dnia 19 października

2005 r. Sąd Apelacyjny podwyższył zasądzoną kwotę do 17 500 000 zł, oddalając

apelację pozwanego. Uznał za nieuzasadniony zarzut dotyczący nieważności

postępowania wynikający z nienależytego umocowania pełnomocników

powodowego Skarbu Państwa, oceniając zaś merytoryczną zasadność żądania

podniósł, że ustalone przez Sąd Okręgowy inwestycje o wartości 10 202 878 zł

zostały sfinansowane z zysku spółki, a więc nie stanowiły wykonania zobowiązania

pozwanego przyjętego w umowie. Uzasadnione jest więc żądanie kary umownej w

wysokości 70 % wartości inwestycji gwarantowanych. Sąd nie znalazł też podstaw

do miarkowania wysokości kary umownej ani do uznania tego żądania za nadużycie

prawa.

Wyrok Sądu Apelacyjnego pozwany zaskarżył skargą kasacyjną, wskazując

naruszenie przepisów postępowania, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.

naruszenie art. 378 § 1 w związku z art. 379 pkt 2 i art. 386 § 2 i 3 k.p.c. przez

nieuwzględnienie z urzędu nieważności postępowania przed Sądem pierwszej

instancji, naruszenie art. 89 i art. 97 § 2 w związku z art. 379 pkt 2 k.p.c. przez

dopuszczenie do działania w imieniu powodowego Skarbu Państwa w

postępowaniu apelacyjnym osób nienależycie umocowanych, naruszenie art. 316 w

związku z art. 391 § 1 i 381 k.p.c. przez uwzględnienie nowych dowodów w

postępowaniu apelacyjnym, które mogły być powołane w postępowaniu przed

sądem pierwszej instancji, a także naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez przyjęcie, że

pełnomocnictwa złożone w toku postępowania apelacyjnego istniały od daty

wszczęcia postępowania.

Ponadto pozwany zarzucił naruszenie prawa materialnego, tj. art. 484 § 2 k.c.

przez dokonanie błędnej wykładni art. 354 k.c. przez jego niezastosowanie oraz art.

65 § 1 i 483 § 1 k.c. przez błędną wykładnię postanowień umowy. Wniósł o

uchylenie zaskarżonego wyroku oraz wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie i

przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarżący wskazał na naruszenie art. 379 pkt 2 k.p.c. przez to, że pełnomocnik

Skarbu Państwa nie był należycie umocowany. Podniósł, że zastrzeżenia budzi

upoważnienie dyrektora generalnego Ministerstwa Skarbu Państwa, który podpisał

pozew, a ponadto radcy prawni – pracownicy Ministerstwa Skarbu Państwa – jako

pełnomocnicy procesowi uzyskali upoważnienie do reprezentowania Skarbu

Państwa od pełniącego obowiązki Dyrektora Departamentu Zastępstwa

Procesowego, którego zakres pełnomocnictwa był ograniczony do spraw o wartości

przedmiotu sporu poniżej 50 000 zł.

Podejmując to zagadnienie należy przede wszystkim zwrócić uwagę na treść

art. 67 § 2 k.p.c., który stanowi, że za Skarb Państwa podejmuje czynności

procesowe organ państwowej jednostki organizacyjnej, z której działalnością wiąże

się dochodzone roszczenie, lub organ jednostki nadrzędnej. To unormowanie jest

konsekwencją tego, że Skarb Państwa jest szczególną osobą prawną, która nie ma

siedziby, ustawy ustrojowej ani organów w rozumieniu art. 38 k.c. Należy zwrócić

uwagę na art. 17a ust. 2 ustawy z dnia 8 sierpnia 1996 r. o zasadach wykonywania

uprawnień przysługujących Skarbowi Państwa (Dz.U. Nr 106, poz. 493 ze zm. –

dalej: "ustawa z dnia 8 sierpnia 1996 r."), który stanowi, że do czynności prawnych

dokonywanych z naruszeniem przepisów o właściwości i reprezentacji Skarbu

Państwa stosuje się odpowiednio art. 109 § 1 i 2 k.c. Oznacza to, że ustawodawca

traktuje czynności prawne dokonane w imieniu Skarbu Państwa z naruszeniem

przepisów o reprezentacji jako dokonane przez rzekomego pełnomocnika

działającego bez umocowania lub z przekroczeniem jego zakresu. Takie odwołanie

wskazuje więc, że nie znajduje zastosowania art. 39 k.c., który reguluje skutki

działania fałszywego organu. To uzasadnia wniosek, że Skarb Państwa – jako

osoba prawna – nie ma organów w rozumieniu art. 38 k.c.

Podstawą normatywną zarówno materialnoprawnej – jak i procesowej

reprezentacji Skarbu Państwa są przepisy rozdziału trzeciego ustawy z dnia 8

sierpnia 1996 r. o zasadach wykonywania uprawnień przysługujących Skarbowi

Państwa. Zgodnie z art. 17 ust. 1 tej ustawy, kierownicy urzędów państwowych, w

rozumieniu przepisów o pracownikach urzędów państwowych, w szczególności

dyrektorzy generalni urzędów, reprezentują Skarb Państwa w odniesieniu do

powierzonego im mienia i w zakresie zadań ich urzędów, określonych w odrębnych

przepisach. Gdy chodzi o właściwe przepisy o pracownikach urzędów państwowych

w rozumieniu art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 8 sierpnia 1996 r., to w rachubę wchodzi

ustawa z dnia 16 września 1982 r. o pracownikach urzędów państwowych (jedn.

tekst: Dz.U. z 2001 r. Nr 86, poz. 953 ze zm.) oraz ustawa z dnia 18 grudnia 1998 r.

o służbie cywilnej (Dz.U. z 1999 r. Nr 49, poz. 483 ze zm.). Przepis art. 2 ust. 1

drugiej ustawy wyraźnie wymienia urzędy ministrów, czyli ministerstwa.

Należy też zwrócić uwagę na treść art. 17 a ust. 1 ustawy z dnia 8 sierpnia

1996 r., który stanowi, że organy administracji publicznej oraz inne podmioty

uprawnione do reprezentowania Skarbu Państwa, reprezentują Skarb Państwa

zgodnie z ich właściwością i w zakresie określonym w przepisach odrębnych. W

tym kontekście trafnie Sąd Apelacyjny przywołał art. 25 ustawy z dnia 4 września

1997 r. o działach administracji rządowej (jedn. tekst: Dz.U. z 2003 r. Nr 159, poz.

1348 ze zm.), stanowiący, że dział Skarb Państwa obejmuje sprawy dotyczące

gospodarowania mieniem Skarbu Państwa, a więc m.in. komercjalizacji i

prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych (art. 25 ust. 1), i w tym zakresie minister

właściwy do spraw Skarbu Państwa reprezentuje Skarb Państwa z uwzględnieniem

przepisów odrębnych. Nie ulega więc żadnej wątpliwości, że w sprawie związanej z

realizacją umowy zawartej w ramach prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych

Skarb Państwa reprezentuje Minister Skarbu Państwa. Wniosek ten potwierdza też

treść art. 2 pkt 5 lit. a ustawy z dnia 8 sierpnia 1996 r.

Odnosząc te stwierdzenia do art. 67 § 2 k.p.c. należy zauważyć, że cechy

państwowej jednostki organizacyjnej (statio fisci) ma urząd ministra, tj. ministerstwo,

a organem tej jednostki jest minister, który za Skarb Państwa podejmuje czynności

procesowe. W niniejszej sprawie pozew podpisał dyrektor generalny z

upoważnienia Ministra Skarbu Państwa. Stosowne pełnomocnictwo zostało

przedstawione, przy czym dla jego ważności i skuteczności nie mają żadnego

znaczenia zmiany osoby ministra. Należy zauważyć, że udzielenie pełnomocnictwa

przez Ministra Skarbu Państwa dyrektorowi generalnemu było uzasadnione, gdyż w

świetle art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 8 sierpnia 1996 r. dyrektor generalny ma

ustawowe uprawnienia do reprezentowania Skarbu Państwa jedynie w stosunku do

mienia powierzonego urzędowi (ministerstwu), np. do nieruchomości skarbowych

oddanych w trwały zarząd ministerstwa (por. art. 60 ustawy z dnia 21 sierpnia

1997 r. o gospodarce nieruchomościami). W konsekwencji nie budzi wątpliwości, że

pozew w imieniu Skarbu Państwa podpisała osoba prawidłowo umocowana do jego

reprezentowania.

Drugi zarzut, z którym pozwany wiąże nieważność postępowania, dotyczy

pełnomocnictwa radców prawnych Marka M. i Andrzeja P., reprezentujących Skarb

Państwa jako pełnomocnicy procesowi. Pełnomocnictw tych udzielił Stanisław L.-B.

pełniący obowiązki dyrektora Departamentu Zastępstwa Procesowego, wpisany

także na listę radców prawnych. Podstawą ich udzielenia było pełnomocnictwo

Ministra Skarbu Państwa. W toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji

przedłożono to pełnomocnictwo z dnia 28 kwietnia 2003 r., obejmujące uprawnienie

do udzielenia pracownikom Departamentu Zastępstwa Procesowego

pełnomocnictw procesowych do występowania przed sądami i innymi organami

orzekającymi z wyłączeniem upoważnienia do zawarcia ugody, zrzeczenia się

roszczenia oraz uznania powództwa, bez jakichkolwiek ograniczeń kwotowych, a

także upoważnienie do podpisywania w imieniu Ministra Skarbu Państwa pism

procesowych, w których wartość przedmiotu sporu nie przekracza 50 000 zł. W

toku postępowania apelacyjnego przedłożono natomiast pełnomocnictwo podpisane

przez Ministra Skarbu Państwa, udzielone radcy prawnemu adwokatowi

Stanisławowi L.-B. do występowania w imieniu Skarbu Państwa,

reprezentowanemu przez Ministra Skarbu Państwa przed sądami powszechnymi,

Sądem Najwyższym i Naczelnym Sądem Administracyjnym oraz innymi organami

orzekającymi, z wyłączeniem upoważnienia do zawarcia ugody, zrzeczenia się

roszczenia oraz uznania powództwa. Pełnomocnictwo to nie zawiera żadnych

ograniczeń kwotowych i nosi także datę "28 kwietnia 2003 r."

Pozwany, analizując treść obu pełnomocnictw Stanisława L.-B., zarzucił, że na

podstawie pierwszego z nich nie był upoważniony do udzielenia pełnomocnictwa

radcom prawnym – pracownikom Ministerstwa Skarbu Państwa w sprawie, w której

wartość przedmiotu sporu przekracza 50 000 zł. Zarzutu tego nie można podzielić.

Wnoszący skargę kasacyjną pominął w ocenie obu pełnomocnictw, że

pierwsze z nich zostało udzielone przez Ministra Skarbu Państwa Stanisławowi L.-

B. jako pełniącemu obowiązki dyrektora Departamentu Zastępstwa Procesowego,

drugie zaś – wyżej wymienionemu jako radcy prawnemu. To drugie pełnomocnictwo

nie zawiera ograniczenia kwotowego i w tym zakresie jest zbieżne z

upoważnieniem do udzielania pełnomocnictwa radcom prawnym z Departamentu

Zastępstwa Procesowego. Także to upoważnienie Ministra Skarbu Państwa

zawarte w pierwszym pełnomocnictwie nie zawiera żadnych ograniczeń kwotowych,

nie jest więc uzasadniony zarzut, że Stanisław L.-B. jako pełniący obowiązki

dyrektora Departamentu Zastępstwa Procesowego udzielił szerszych

pełnomocnictw radcom prawnym – pracownikom Departamentu, niż sam posiadał.

Wnoszący skargę kasacyjną nie dostrzegł też, że upoważnienie pełniącego

obowiązki dyrektora Departamentu Zastępstwa Procesowego do podpisywania w

imieniu Ministra Skarbu Państwa pism procesowych, w których wartość przedmiotu

sporu nie przekracza 50 000 zł, dotyczy Stanisława L.-B. jako pełniącego obowiązki

dyrektora, a nie radcy prawnego. Jeśli nawet – co nie jest uzasadnione – uznać

pełnomocnictwa procesowe za pismo procesowe, to treść pełnomocnictwa z dnia

28 kwietnia 2003 r. (pierwsze pełnomocnictwo) wyróżnia udzielenie pełnomocnictw

procesowych.

Reasumując, ograniczenia do kwoty 50 000 zł zawartego przy podpisywaniu

pism procesowych przez pełniącego obowiązki dyrektora Departamentu Zastępstwa

Procesowego nie można odnosić do upoważnienia w przedmiocie udzielania

pełnomocnictw procesowych radcom prawnym – pracownikom Departamentu. W

konsekwencji nie można przyjąć, aby pełnomocnicy Skarbu Państwa w niniejszej

sprawie nie byli należycie umocowani, podniesione w skardze kasacyjnej związane

z tym zarzuty naruszenia przepisów postępowania nie są więc uzasadnione.

Przechodząc do zarzutu naruszenia prawa materialnego należy przede

wszystkim odnieść się do zarzutu naruszenia art. 65 § 1 i art. 483 § 1 k.c. przez

błędną wykładnię postanowień umowy zawartej między stronami prowadzącą do

uznania, że przewidziane w tej umowie zabezpieczenie jest karą umowną i stanowi

zabezpieczenie wykonania zobowiązania niepieniężnego. Zarzutu tego nie można

podzielić. Jest poza sporem, że zgodnie z art. 483 § 1 k.c. można zastrzec w

umowie, iż naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego

wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy

(kara umowna). Trafnie i przekonująco Sąd Apelacyjny wykazał, że analiza

postanowień umowy sprzedaży dokonana przy uwzględnieniu dyrektyw wykładni

zawartych w art. 65 § 2 k.c., prowadzi do wniosku, iż zgodnym zamiarem stron i

celem tego zastrzeżenia umownego było zabezpieczenie wykonania zobowiązania

obejmującego świadczenie niepieniężne. Tym świadczeniem niepieniężnym było

dokonanie określonych inwestycji, przy czym strony wyraźnie zastrzegły, że

źródłem finansowania tych inwestycji miały być środki pieniężne pochodzące z

podwyższenia kapitału zakładowego o 25 000 000 zł. Podwyższenie to miał

sfinansować pozwany przez wniesienie wkładu pieniężnego w tej wysokości. Na

finansowanie inwestycji mogły być także przeznaczone środki pieniężne w postaci

dywidendy przypadającej pozwanemu za okres od dnia zawarcia umowy. Taki był

zgodny zamiar stron i cel tych postanowień umownych, na co wskazuje również

przewidziany w umowie sposób liczenia wysokości kary umownej przewidzianej na

wypadek niewykonania przez pozwanego zobowiązania dokonania tzw. inwestycji

gwarantowanych (70 % kwoty stanowiącej różnicę między wartością inwestycji

dokonanych a wartością inwestycji gwarantowanych).

Zasadnie też, dokonując wykładni postanowień umownych w płaszczyźnie art.

65 § 2 k.c., Sąd Apelacyjny wskazał, że właśnie w procesie prywatyzacji

przedsiębiorstw państwowych Skarb Państwa – Minister Skarbu Państwa był

uprawniony do prowadzenia rokowań w odniesieniu do zobowiązań inwestycyjnych,

zobowiązań związanych z ochroną środowiska oraz tzw. pakietu socjalnego.

Właśnie przyjęcie przez nabywcę udziałów w prywatyzowanej spółce powstałej w

następstwie komercjalizacji tych zobowiązań miało istotne znaczenie dla ustalenia

warunków sprzedaży udziałów. W zakresie zobowiązań inwestycyjnych istotne było

nie tylko uszczegółowienie rodzaju tych inwestycji, ale wskazanie źródła ich

finansowania, które miało pochodzić ze środków własnych nabywcy udziałów.

W rozpoznawanej sprawie środki własne nabywcy miały pochodzić z wkładu

pieniężnego w wysokości 25 000 000 zł, którym pozwany zobowiązał się pokryć

udziały powstałe z podwyższenia kapitału zakładowego spółki. Na finansowanie

inwestycji mogła być przeznaczona także część dywidendy przypadającej

pozwanemu po dniu zawarcia umowy sprzedaży.

W tych okolicznościach zarzut błędnej wykładni art. 65 § 1 k.c. jest

bezprzedmiotowy, gdyż Sądy obu instancji trafnie dokonały wykładni postanowień

umownych według dyrektyw wynikających z art. 65 § 2 k.c. Treść zaś tego przepisu

wyraźnie wskazuje, że w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar

stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Zgodnym

zamiarem stron i celem umowy było podjęcie przez pozwanego zobowiązania

dokonania określonych rodzajowo inwestycji, sfinansowanych z własnych środków.

Było to więc niewątpliwie zobowiązanie do świadczenia niepieniężnego, którego

należyte wykonanie mogło być zabezpieczone karą umowną. Kwalifikacja prawna

tego zabezpieczenia jako kary umownej nie naruszała więc art. 483 § 1 k.c.; dla

dochodzenia zapłaty tej kary przez Skarb Państwa nie ma znaczenia wystąpienie

szkody (uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada

2003 r., III CZP 61/03, OSNC 2004, nr 5, poz. 69).

Wnoszący skargę kasacyjną zarzucił również naruszenie art. 354 § 1 k.c.

przez jego niezastosowanie, stwierdził bowiem, że zrealizował ustalone w umowie

inwestycje, gdyż na nie przeznaczył część udziału w zyskach spółki (dywidendy), a

taki sposób finansowania inwestycji wynikał z umowy. W związku z tym zarzutem

należy zauważyć, że zgodnie z art. 354 § 1 k.c. dłużnik powinien wykonać

zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi

społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego. Z treści tego

przepisu, traktowanego jako klauzula generalna, wynika przede wszystkim, że

spełnienie zobowiązania powinno w pierwszej kolejności odpowiadać jego treści. W

sprawie jest poza sporem, że pozwany nie zrealizował podstawowego

zobowiązania przez stworzenie źródła sfinansowania inwestycji gwarantowanych w

drodze wniesienia wkładu pieniężnego na pokrycie podwyższonego kapitału

zakładowego. Inwestycje zrealizowano ze środków kapitału zapasowego, na który

przeznaczono zyski spółki. Wartość tych inwestycji określono na kwotę 10 202 878

zł. Jeżeli więc wartość inwestycji dokonanych znacznie odbiegała od wartości

inwestycji gwarantowanych, a źródłem finansowania były środki z kapitału

zapasowego spółki, a nie środki pochodzące spoza spółki, to nie można uznać, że

pozwany spełnił swoje zobowiązania zgodnie z jego treścią. Nie można więc

podzielić zasadności zarzutu naruszenia tego przepisu.

Zarzut naruszenia art. 484 § 2 k.c. został uzasadniony tym, że kara umowna

była rażąco wygórowana, szczególnie przy uwzględnieniu okoliczności, iż Skarb

Państwa nie poniósł szkody. Istotnie wskazany przepis przewiduje możliwość

żądania zmniejszenia kary umownej, jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej mierze

wykonane, a także wówczas, gdy kara umowna jest rażąco wygórowana.

W skardze kasacyjnej nie zarzucono spełnienia pierwszej przesłanki miarkowania,

tj. wykonania zobowiązania w znacznej części, natomiast odwołano się do

przesłanki rażącego wygórowania kary umownej. Jest to zarzut nieuzasadniony.

Wysokość kary umownej nie została określona kwotowo, lecz wprowadzono

konstrukcję pozwalającą ustalić jej wysokość za pomocą wskaźnika procentowego

kwoty stanowiącej różnicę między wartością inwestycji faktycznie zrealizowanych a

wartością inwestycji gwarantowanych. Konstrukcja ta zawiera w sobie mechanizm

ograniczania wysokości kary umownej, skoro tylko od pozwanego zależało, jaka

będzie różnica między wartościami tych inwestycji. Pozwany, mając pełną

świadomość przyjętych zobowiązań inwestycyjnych, podejmował mimo to działania

niezgodne z ustaleniami wynikającymi z umowy. Rezygnacja z dywidendy i

przeznaczenie zysku na kapitał zapasowy, z którego finansowano inwestycje, nie

było zgodne z celem umowy, gdyż – jak ustalono – kapitał zapasowy nie pochodził

wyłącznie z zysku, a pozwanemu przypadała jedynie część zysku. Pozwany – co

najistotniejsze – nie wniósł wkładu pieniężnego w znacznej wysokości, pokrywając

podwyższenie kapitału zakładowego, a zgodnie z umową te środki miały stanowić

podstawowe źródło finansowania inwestycji. W świetle tych okoliczności nie można

przyjąć, aby Sąd Apelacyjny – odmawiając miarkowania kary umownej – naruszył

art. 484 § 2 k.c.

Z tych względów, na podstawie art. 39814

k.p.c., orzeczono, jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.