Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 29 maja 2007 r.

V CSK 70/07

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt V CSK 70/07

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 29 maja 2007 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Lech Walentynowicz (przewodniczący)

SSN Grzegorz Misiurek (sprawozdawca)

SSN Krzysztof Strzelczyk

w sprawie z powództwa E. N.

przeciwko J. Z.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym

w Izbie Cywilnej w dniu 29 maja 2007 r.,

skargi kasacyjnej pozwanego od wyroku Sądu Apelacyjnego [...]

z dnia 19 lipca 2006 r.,

oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

2

Powódka E. N. domagała się zasądzenia na swoją rzecz od pozwanego J. Z.

kwoty 85.263,36 zł wraz z ustawowymi odsetkami od każdej dwunastej części tej

sumy, tj. 7.105,28 zł liczonymi od pierwszego dnia kolejnych dwunastu miesięcy,

poczynając od 1 lutego 2004 r.

Sąd Okręgowy nakazem zapłaty wydanym w dniu 7 lutego 2005 r. w

postępowaniu nakazowym uwzględnił to żądanie w całości i orzekł o kosztach

postępowania.

Po rozpoznaniu zarzutów pozwanego Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia

6 lutego 2006 r. uchylił nakaz zapłaty i zasądził od pozwanego na rzecz powódki

kwotę 83.736,12 zł z ustawowymi odsetkami od każdej dwunastej części tej sumy,

tj. kwoty 6.978,01 zł, liczonymi od dat wskazanych w pozwie, oddalił powództwo

w pozostałym zakresie i rozstrzygnął o kosztach procesu. Sąd Apelacyjny, na

skutek apelacji pozwanego, wyrokiem zaskarżonym skargą kasacyjną zmienił

wyrok Sądu Okręgowego ten sposób, że ustawowe odsetki od kwoty 83.736,12 zł

zasądził od dnia 24 stycznia 2005 r., oddalił dalej idące powództwo i apelację oraz

orzekł o kosztach postępowania za drugą instancję. Podstawę tego rozstrzygnięcia

stanowiły następujące ustalenia faktyczne i ich ocena prawna.

W dniu 11 października 2003 r. strony, w ramach prowadzonej przez siebie

działalności gospodarczej, zawarły między sobą umowę, której przedmiotem było

przedsięwzięcie polegające na zakupie nieruchomości - obiektu handlowego oraz

pozyskanie dzierżawców w celu osiągnięcia zysku z czynszu. Pozwany zobowiązał

się kupić ze zdobytych przez siebie środków nieruchomość i uzyskać zezwolenie

na jej eksploatację, powódka zaś podjęła się pozyskania dzierżawców, w tym co

najmniej jednego strategicznego, który wynajmie około 65 % powierzchni obiektu

za kwotę około 28 zł netto za m2

na okres dziesięciu lat. Strony uzgodniły, że 84 %

wpływów z czynszu przypadnie pozwanemu, a 16 % powódce. Rozliczenie miało

nastąpić przez częściową cesje wierzytelności z tytułu czynszu na rzecz powódki.

Strony ustaliły, że pierwszym dzierżawcą będzie - zgodnie ze wskazaniem

powódki - Jeronimo Martins Dystrybucja Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.

3

Pozwany nabył działkę o powierzchni 1.3753 ha położoną w B. wraz ze

znajdującym się na niej pawilonem handlowym o powierzchni około 2.029 m2

i w

styczniu 2004 r. oddał Spółce Jeronimo Martins Dystrybucja w najem lokal o

powierzchni 1.324 m2

. Czynsz najmu ustalony został według stawki 27 zł netto za 1

m2

i powiększony o podatek VAT (22 %) wynosił 43.612,56 zł miesięcznie.

Pozwany pobrał czynsz od najemcy za okres od stycznia do grudnia 2004 r., jednak

nie dokonał przelewu przypadającej powódce części czynszu. Należność z tego

tytułu zamknęła się kwotą 83.736,12 zł. W takim też rozmiarze roszczenie

powódki, która wykonała przyjęte na siebie zobowiązanie, okazało się - w ocenie

Sądu Apelacyjnego - usprawiedliwione. Podniesiony w apelacji zarzut potrącenia

nie mógł wpłynąć na zakres uwzględnienia powództwa. Zgodnie bowiem z art. 495

§ 3 k.p.c. pozwany winien ten zarzut zgłosić, pod rygorem pominięcia, w zarzutach

od nakazu zapłaty.

Sąd Apelacyjny uznał, że zawarta pomiędzy stronami umowa o wspólne

działanie nie narusza art. 3531

k.c. Stwierdził jednak, że - w świetle jej postanowień

- żądanie zasądzenia odsetek od należności głównej, liczonych od poszczególnych

kwot cząstkowych, nie znajduje usprawiedliwienia. Skoro termin spełnienia

świadczenia na rzecz powódki nie został oznaczony w umowie, ani nie wynikał

z właściwości zobowiązania, o opóźnieniu się pozwanego można mówić dopiero po

upływie czternastu dni od wezwania go do zapłaty.

W skardze kasacyjnej opartej na obu podstawach określonych w art. 3983

§

1 k.p.c. pozwany podniósł zarzuty naruszenia:

 art. 4841

, art. 485 § 1 i 2a w zw. z art. 201 oraz art. 493 § 3 w zw.

z art. 386 § 4 k.p.c. polegające na rozpoznaniu sprawy

w niewłaściwym trybie (postępowaniu nakazowym) pomimo braku

w pozwie stosownego pisemnego wniosku powoda oraz nieistnienia

kwalifikowanych podstaw dowodowych, wskutek czego Sąd

Apelacyjny nie poddał merytorycznej ocenie zarzutu potrącenia, a tym

samym nie rozpoznał istoty sprawy;

4

 art. 233 § 1 w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. poprzez nieprzytoczenie

istotnych motywów rozstrzygnięcia w zakresie wskazania jego

podstawy prawnej;

 art. 58 § 1 k.c. przez jego niezastosowanie i art. 65 § 2 k.c.

polegające na dokonaniu błędnej wykładni oświadczeń woli stron

i przyjęcie, że zawarta umowa była umową o wspólne

przedsięwzięcie, podczas gdy w istocie nosiła wszelkie cechy umowy

o pośrednictwo w obrocie nieruchomościami i zmierzała do obejścia

art. 180 ustawy o gospodarce nieruchomościami, co skutkuje jej

nieważnością;

 art. 58 § 1 k.c. przez jego niezastosowanie i oparcie rozstrzygnięcia

na umowie zawartej z przekroczeniem zasady swobody umów

określonej w art. 3531

k.c., a więc nieważnej.

Wskazując na te zarzuty skarżący wniósł o uchylenie wyroków Sądów obu

instancji i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania,

ewentualnie o uchylenie wyroków Sądu Apelacyjnego i Sądu Okręgowego oraz

nakazu zapłaty i oddalenie powództwa w całości.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Nie zasługują na uwzględnienie zarzuty skargi kasacyjnej oparte na drugiej

podstawie, odnoszącej się do naruszenia przepisów postępowania.

Wbrew odmiennemu zapatrywaniu skarżącego, uchylenie się przez sąd

drugiej instancji od rozważenia podniesionych w apelacji zarzutów podlega ocenie

nie na podstawie art. 386 § 4 k.p.c., lecz w płaszczyźnie art. 378 § 1 k.p.c. Zgodnie

z ugruntowanym stanowiskiem judykatury, przewidziany w tym ostatnim przepisie

obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji rozumiany jest jako nakaz

rozważenia wszystkich podniesionych w tym środku odwoławczym zarzutów.

Artykuł 386 § 4 k.p.c. upoważnia natomiast sąd drugiej instancji do wydania

orzeczenia kasatoryjnego w razie nierozpoznania przez sąd pierwszej instancji

istoty sprawy. Powołanie tego przepisu przez skarżącego, jako podstawy

wytkniętego Sądowi Apelacyjnemu uchybienia, nie znajduje zatem uzasadnienia.

5

Skarżący nie dostrzegł też, że zaniechanie merytorycznej oceny zarzutu potrącenia

było następstwem uznania tego zarzutu za spóźniony na podstawie art. 495 § 3

k.p.c. Pominięcie w skardze kasacyjnej tego przepisu uniemożliwia

przeprowadzenia kontroli prawidłowości jego zastosowania.

Za chybione uznać również należy zarzuty naruszenia art. 233 § 1 w zw.

z art. 328 § 2 k.p.c. W postępowaniu apelacyjnym przepisy te - czego nie dostrzegł

skarżący - znajdują zastosowanie z mocy art. 391 § 1 k.p.c.

Niezależnie od tego trzeba zauważyć, że zgodnie z treścią art. 3983

§ 3

k.p.c. podstawy skargi kasacyjnej nie mogą stanowić zarzuty dotyczące ustalenia

faktów lub oceny dowodów. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie może więc być

przedmiotem kontroli kasacyjnej.

Z pisemnych motywów zaskarżonego wyroku w sposób nie budzący

wątpliwości wynika, na podstawie jakich przesłanek dochodzone roszczenie zostało

uznane za usprawiedliwione. Sąd Apelacyjny dokonał oceny ważności leżącej

u podłoża sporu umowy przez pryzmat art. 3531

k.c., przeciwstawiając ją ocenie

prezentowanej przez skarżącego. Wskazał też wyraźne podstawę faktyczną

rozstrzygnięcia poprzez wyrażenie aprobaty dla dokonanych przez Sąd pierwszej

instancji w tym zakresie ustaleń. W kontekście powyższych uwag zarzut naruszenia

art. 328 § 2 k.p.c. nie może być uznany za zasadny. Wypada przypomnieć, że w

świetle utrwalonego stanowiska judykatury naruszenie art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z

art. 391 § 1 k.p.c. może stanowić usprawiedliwiona podstawę skargi kasacyjnej

tylko wtedy, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie zawiera wszystkich

koniecznych elementów, bądź dotknięte jest takimi zasadniczymi brakami, które

uniemożliwiaj ą przeprowadzenie kontroli kasacyjnej (por. wyroki SN: z dnia 9

marca 2006 r., I CSK 147/05, nie publ.; z dnia 17 marca 2006 r., I CSK 63/05, nie

publ.; wcześniej wyroki SN: z dnia 26 listopada 1999 r., III CKN 460/98, OSNC

2000/5/100; z dnia 25 października 2000 r., IV CKN 142/00, nie publ.).

Uzasadnienie zaskarżonego wyroku - wbrew zarzutom skarżącego - nie jest

dotknięte tego rodzaju kwalifikowanymi mankamentami.

Przed przystąpieniem do rozważenia zasadności podstawy kasacyjnej

określonej w art. 3983

§ 1 pkt 1 k.p.c. trzeba poczynić zastrzeżenie, że prawidłowe

6

sformułowanie zarzutów wypełniających tę podstawę wymaga wskazania

konkretnych przepisów prawa materialnego, które - w ocenie skarżącego - zostały

naruszone. Niezbędne jest więc dokładne powołanie tych przepisów ze

wskazaniem numerów artykułów, paragrafów (ustępów), ewentualnie ich dalszych

jednostek redakcyjnych. Skarżący nie uczynił zadość temu wymaganiu. Z wadliwą,

naruszającą art. 65 § 2 k.c. wykładnią oświadczeń woli stron, konstruujących

zawartą przez nie umowę, powiązał zarzut naruszenia art. 58 § 1 k.c. w zw. z art.

180 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (tekst

jednolity: Dz. U. z 2000 r., Nr 46, poz. 543 ze zm.; dalej: „u.g.n."), Artykuł 180 u.g.n.

zbudowany jest z ośmiu ustępów. Sąd Najwyższy nie jest ani uprawniony, ani

zobowiązany do rozważania, który konkretnie przepis mógł zostać naruszony przez

Sąd drugiej instancji. Już z tego tylko względu przytoczony zarzut nie poddaje się

kontroli kasacyjnej.

Z uzasadnienia przytoczonego zarzutu wynika, iż w zmierzał on do

zakwestionowania dokonanej przez Sąd Apelacyjny kwalifikacji charakteru

prawnego zawartej przez strony i wykazania, że umowa ta nosi cechy umowy

o pośrednictwo w obrocie nieruchomościami, co - wobec nieposiadania przez

powódkę licencji zawodowej - skutkuje jej nieważnością. Niewątpliwie trafny jest

pogląd, że umowa o pośrednictwo w obrocie nieruchomościami zawarta przez

pośrednika nie posiadającego wymaganej licencji jest - w świetle art. 58 § 1 k.c. -

nieważna, gdyż narusza bezwzględnie obowiązujące przepisy ustawy

o gospodarce nieruchomościami. Wymóg posiadania licencji na zawodowe

wykonywanie pośrednictwa wynika jednak nie - jak błędnie odczytuje to skarżący -

z przepisów art. 180 u.g.n., lecz z unormowań zawartych w art. 179 ust. 2 i 3 u.g.n.

Przewidziano tam, że pośrednikiem w obrocie nieruchomościami jest osoba

fizyczna posiadająca zawodową licencję nadaną w trybie przepisów rozdziału 4

ustawy o gospodarce nieruchomościami, oraz że przedsiębiorcy mogą prowadzić

działalność w zakresie pośrednictwa, jeżeli czynności z tego zakresu będą

wykonywane przez pośredników w obrocie nieruchomościami. Skuteczne

podważenie przeprowadzonej przez Sąd Apelacyjny oceny ważności zawartej

przez strony umowy - w rozważanym aspekcie - wymagało podniesienia nie tylko

zarzutu dokonania błędnej kwalifikacji prawnej tej umowy, będącej następstwem

7

wadliwej wykładni oświadczeń woli, ale również zarzutu naruszenia art. 179 ust. 2

i 3 u.g.n. Skarżący potrzeby takiej nie dostrzegł, co uniemożliwia zakwestionowanie

trafności stanowiska Sądu Apelacyjnego.

Bezzasadny okazał się też zarzut nieważności umowy z uwagi na

sprzeczność jej postanowień z właściwością zawiązanego stosunku prawnego,

a więc naruszenie zasady swobody umów (art. 3531

k.c.). Podnosząc ten zarzut

skarżący eksponował rażącą nieekwiwalentność świadczeń, wynikającą

z zastrzeżenia przez powódkę na swoją rzecz korzyści nieproporcjonalnych do

własnego zaangażowania i ponoszonego ryzyka. Odnosząc się do tej argumentacji

trzeba zauważyć, że strony nadając zawartej przez siebie umowie cechę

wzajemności mają swobodę w kształtowaniu wynikającego z niej zobowiązania,

byle by ich postanowienia nie podważały zasady ekwiwalentności wzajemnych

świadczeń. W myśl tej zasady świadczenie jednej strony ma być odpowiednikiem

świadczenia drugiej strony. W judykaturze i piśmiennictwie podkreśla się, że

świadczenia te nie muszą być obiektywnie równoważne, czy też ekwiwalentne.

O zachowaniu właściwej relacji pomiędzy nimi decyduje wola samych stron.

Obiektywna wartość wzajemnych świadczeń nie jest pozbawiona w ogóle

znaczenia, ale musi być ona oceniana w powiązaniu z elementem subiektywnym.

W rozpoznawanej sprawie podział zysku z najmu lokalu użytkowego nie został

skarżącemu-jak sugeruje on to w skardze kasacyjnej - narzucony przez powódkę,

lecz uzgodniony w umowie. Sposób tego podziału nie podważa zasady

ekwiwalentności świadczeń. Wprost przeciwnie, wyraźna dysproporcja pomiędzy

tymi świadczeniami odzwierciedla, zgodnie z wolą stron, rozmiar ponoszonego

przez nie ryzyka i zaangażowania w realizację wspólnego celu. Skarżący nie

wskazał zresztą, jaki ewentualnie inny podział zysku byłby - w jego ocenie -

odpowiedni z punktu widzenia zasady ekwiwalentności świadczeń, co tym bardziej

uniemożliwia podważenie trafności oceny Sądu drugiej instancji.

Z przytoczonych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814

k.p.c.

orzekł, jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.