Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 8 stycznia 2008 r.

I PK 161/07

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I PK 161/07

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 8 stycznia 2008 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Zbigniew Hajn (przewodniczący)

SSN Katarzyna Gonera (sprawozdawca)

SSN Zbigniew Korzeniowski

w sprawie z powództwa M. K.

przeciwko Przedsiębiorstwu Produkcyjnemu "E.-O." Spółce z ograniczoną

odpowiedzialnością w R.

o zapłatę odszkodowania,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 8 stycznia 2008 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w G.

z dnia 25 stycznia 2007 r., sygn. akt [...],

1. oddala skargę kasacyjną,

2. zasądza od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 900

(dziewięćset) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa

procesowego w postępowaniu kasacyjnym.

2

Uzasadnienie

Sąd Rejonowy w R. - Sąd Pracy wyrokiem z 8 marca 2006 r., w sprawie [...],

zasądził od pozwanego Przedsiębiorstwa Produkcyjnego „E.-O.” Spółki z o.o. w R.

na rzecz powoda M. K. kwotę 12.180 zł tytułem odszkodowania należnego

pracownikowi od pracodawcy na podstawie umowy o zakazie konkurencji po

ustaniu stosunku pracy, za okres od kwietnia 2005 r. do października 2005 r., wraz

z ustawowymi odsetkami i oddalił powództwo w pozostałym zakresie.

Sąd ustalił, że 18 stycznia 2005 r. strony zawarły umowę o pracę na czas

określony (do 30 września 2005 r.) w pełnym wymiarze czasu pracy; powód został

zatrudniony na stanowisku dyrektora handlowego z wynagrodzeniem miesięcznym

7.560 zł brutto. Tego samego dnia strony zawarły umowę o zakazie konkurencji po

ustaniu stosunku pracy. Zgodnie z § 1 tej umowy, powód zobowiązał się, że bez

uprzedniej pisemnej zgody zarządu pozwanej Spółki nie będzie prowadził po

ustaniu stosunku pracy działalności konkurencyjnej szczegółowo opisanej w

umowie. W § 8 umowy przewidziano odszkodowanie dla pracownika w związku z

zakazem prowadzenia działalności konkurencyjnej. Powód miał otrzymywać od

pozwanej Spółki odszkodowanie przez okres 12 miesięcy po ustaniu stosunku

pracy, w wysokości 35 % sumy średniego stałego wynagrodzenia miesięcznego

określonego w umowie o pracę, otrzymanego w okresie 12 miesięcy przed

ustaniem stosunku pracy (§ 8 pkt 1 lit. a). Odszkodowanie to miało być wypłacone

w ratach miesięcznych po 1/12 ustalonej kwoty odszkodowania do ostatniego dnia

danego miesiąca (§ 8 pkt 1 lit. b). Zgodnie z § 8 pkt 3 umowy, pracodawca

zachował prawo do zaprzestania wypłacania odszkodowania, wówczas pracownika

przestawał obowiązywać zakaz konkurencji.

Sąd ustalił, że 25 marca 2005 r. (dwa miesiące po nawiązaniu stosunku

pracy) powód otrzymał oświadczenie pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę z

zachowaniem dwutygodniowego okresu wypowiedzenia. Stosunek pracy ustał 9

kwietnia 2005 r. Pismem z 6 czerwca 2005 r. pozwana Spółka - powołując się na §

8 pkt 3 umowy o zakazie konkurencji - zwolniła powoda z zakazu konkurencji,

informując go jednocześnie, że sama jest zwolniona z obowiązku wypłacania mu

3

odszkodowania. Powód nie uznał złożonego oświadczenia za skuteczne i domagał

się wypłacenia umówionego odszkodowania.

Oceniając ustalony stan faktyczny Sąd Rejonowy podniósł jako okoliczność

istotną, że strony nie zawarły w umowie o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku

pracy klauzul dopuszczających jej wcześniejsze rozwiązanie lub uchylenie się

którejkolwiek ze stron od jej skutków prawnych w drodze jednostronnej czynności

prawnej lub innego zdarzenia prawnego (np. klauzuli zastrzegającej prawo

odstąpienia od umowy). Jednocześnie strony nie rozwiązały tej umowy w drodze

porozumienia.

Sąd zwrócił uwagę, że strony zawierające umowę o zakazie konkurencji

mogą ułożyć stosunek prawny, objęty zakazem konkurencji po ustaniu

zatrudnienia, według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się

właściwości tego stosunku, ustawie lub zasadom współżycia społecznego (art. 3531

k.c. w związku z art. 300 k.p.). Strony umowy o zakazie konkurencji powinny

przewidzieć i uzgodnić także sposób rozwiązania tej umowy oraz okoliczności

(przyczyny) pozwalające na jej rozwiązanie przed upływem terminu, na jaki została

zawarta, w szczególności w razie ustania przyczyn uzasadniających taki zakaz.

Zgodnie z regulacją kodeksową, umowa o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku

pracy nie przestaje obowiązywać przed upływem terminu, na jaki została zawarta,

nawet w razie ustania przyczyn uzasadniających taki zakaz (art. 1012

§ 2 k.p.).

Jeżeli strony nie wprowadziły stosownych klauzul umownych, dopuszczających

wcześniejsze ustanie zakazu konkurencji, np. w postaci umownie zastrzeżonego

prawa wypowiedzenia lub odstąpienia od tej umowy, oznacza to, że uzgodniony

zakaz konkurencji nie traci skuteczności z mocy samego prawa (art. 1012

§ 2 k.p.)

nawet w razie ustania przyczyn, dla których strony związały się taką klauzulą.

Zatem bez wprowadzenia do umowy o zakazie konkurencji stosownej klauzuli

umożliwiającej wcześniejsze jej rozwiązanie, nie jest dopuszczalne jednostronne

zerwanie takiej umowy i to nawet w sytuacji, gdy pracodawca już nie obawia się

skutków konkurencji ze strony byłego pracownika, który przestrzega

obowiązującego go zakazu.

Sąd podniósł, że ustalenie czasu obowiązywania zakazu konkurencji po

ustaniu stosunku pracy stanowi element konieczny umowy i warunek jej ważności.

4

Powołał się przy tym na stanowisko Sądu Najwyższego przedstawione w wyroku z

28 marca 2002 r., I PKN 6/01, OSNP z 2004 r. nr 5, poz. 84, zgodnie z którym

umowa o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy (klauzula konkurencyjna)

jest normatywnie ukształtowana jako umowa terminowa. Przepisy Kodeksu pracy

nie przewidują możliwości jej wcześniejszego rozwiązania w drodze jednostronnych

czynności pracodawcy. Może więc być rozwiązana przed upływem terminu tylko

wtedy, gdy strony, zawierając umowę, przewidziały dopuszczalność jej rozwiązania

czynnościami jednostronnymi lub gdy w czasie trwania zakazu konkurencji

(obowiązywania umowy) porozumiały się co do jej ustania. W rozpoznawanej

sprawie strony zawarły umowę na czas oznaczony - na okres jednego roku licząc

od dnia ustania stosunku pracy - i jednocześnie nie przewidziały możliwości

wcześniejszego jej zakończenia. A zatem wolą stron było ukształtowanie stosunku

prawnego na określony czas - jednego roku - bez możliwości wcześniejszego jego

zakończenia. Zdaniem Sądu, gdyby przyjąć - zgodnie z brzmieniem § 8 pkt 3

umowy - że sama czynność faktyczna w postaci zaprzestania wypłacania

odszkodowania prowadzi do zwolnienia pracownika z zakazu konkurencji, to takie

postanowienie umowne w sposób niedopuszczalny wprowadziłoby element

niepewności, co byłoby nie do pogodzenia z zasadami prawa pracy. Niepewność ta

prowadziłaby do sytuacji, w których nie byłoby wiadomo, czy pracodawca

zaprzestając wypłacania odszkodowania jedynie spóźnia się z wypłatą, czy też już

zwalnia pracownika z zakazu konkurencji, a w sytuacji opóźnienia w wypłacie

odszkodowania - czy pracownika obowiązuje dalej zakaz konkurencji, czy też jest

on zawieszony do czasu ponownego uregulowania świadczenia pracodawcy. Sąd

stwierdził, że § 8 pkt 3 umowy o zakazie konkurencji - jako sprzeczny z przepisami

ius cogens zawartymi w art. 1011

i 1012

k.p. i mniej korzystny dla pracownika - jest

nieważny na zasadzie art. 18 § 1 i 2 k.p.

Zdaniem Sądu Rejonowego, roszczenie powoda co do zasady jest

usprawiedliwione w oparciu o art. 1012

k.p. oraz § 8 pkt 1 umowy o zakazie

konkurencji. Umowne odszkodowanie ryczałtowe ma charakter odszkodowawczej

wypłaty gwarancyjnej, co oznacza, że nie jest konieczne wykazanie powstania innej

szkody niż wynikającej z powstrzymywania się przez zobowiązanego pracownika

od prowadzenia działalności konkurencyjnej. Wypłata odszkodowania następuje w

5

umówionej przez strony umowy wysokości, bez względu na rozmiar szkody

majątkowej, która wskutek powstrzymania się pracownika od działalności

konkurencyjnej może być wyższa, ale także niższa, niż gwarantowane

odszkodowanie należne pracownikowi od pracodawcy.

Sąd Rejonowy uznał za bezzasadne stanowisko pozwanej Spółki, zgodnie z

którym żądanie przez powoda odszkodowania, wywodzone z ważnie zawartej

umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy, nie zasługuje na ochronę

w świetle art. 8 k.p. ze względu na bardzo krótki czas trwania umowy o pracę.

Według Sądu - co do zasady - klauzule generalne nie mogą unicestwiać skutków

prawnych wynikających z ważnie zawartych zobowiązań wzajemnych.

Przystępując do ustalenia wysokości należnego odszkodowania Sąd

Rejonowy podniósł, że powód ograniczył się jedynie do twierdzenia, iż

odszkodowanie wyliczył w kwocie 2.646 zł przyjmując za podstawę swoje

miesięczne wynagrodzenie za pracę (35 % z wynagrodzenia miesięcznego w

kwocie 7.560 zł). Sąd zwrócił uwagę, że żadna ze stron w toku procesu nie składała

wniosków dowodowych co do sposobu wyliczenia odszkodowania, a skoro obie

strony były reprezentowane przez profesjonalnych pełnomocników, to nie było

przesłanek do zastosowania art. 5 k.p.c. W związku z tym Sąd przyjął w oparciu o

umowę o pracę, że powód był zatrudniony od 18 stycznia 2005 r. do 9 kwietnia

2005 r. za wynagrodzeniem miesięcznym 7.560 zł. Za pracę w styczniu (10 dni

roboczych) otrzymał wynagrodzenie 3.600 zł, w lutym 7.560 zł, w marcu 7.560 zł, w

kwietniu (za 6 dni roboczych) otrzymał wynagrodzenie 2.160 zł. Łącznie powód

otrzymał za okres pracy od 18 stycznia 2005 r. do dnia 9 kwietnia 2005 r. tytułem

wynagrodzenia kwotę 20.880 zł. Ponieważ § 8 lit. a umowy o zakazie konkurencji

przewidywał, że odszkodowanie przysługuje w wysokości 35 % sumy

wynagrodzenia otrzymanego przez pracownika w okresie 12 miesięcy przed

ustaniem stosunku pracy, zatem zdaniem Sądu powód powinien otrzymać 35 % z

kwoty 20.880 zł - co daje sumę odszkodowania 7.308 zł. Umowa przewidywała - w

§ 8 lit. b - możliwość jego wypłacenia w 12 miesięcznych ratach, a zatem 1/12 tej

kwoty to 1.740 zł. (Sąd Rejonowy popełnił w tym miejscu błąd rachunkowy,

ponieważ 1/12 z kwoty 7.308 zł to 609 zł, a nie 1.740 zł.) Z tych przyczyn w oparciu

o § 8 pkt 1 umowy z 18 stycznia 2005 r. Sąd Rejonowy zasądził na rzecz powoda

6

za siedem kolejnych miesięcy obowiązywania zakazu konkurencji kwoty po 1.740 zł

począwszy od kwietnia 2005 r. do października 2005 r. (za okres objęty

powództwem). W części przekraczającej wyliczone kwoty Sąd powództwo oddalił.

Apelację od wyroku Sądu Rejonowego wniosły obie strony.

Strona pozwana zaskarżyła wyrok "w całości" wnosząc o jego zmianę przez

oddalenie powództwa w całości ewentualnie zmianę zaskarżonego wyroku przez

zasądzenie od pozwanej Spółki na rzecz powoda kwoty 4.263 zł z ustawowymi

odsetkami (czyli kwot po 609 zł miesięcznie za okres od kwietnia 2005 r. do

października 2005 r. włącznie). Pozwana zarzuciła sprzeczność istotnych ustaleń

Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego polegającą na

przyjęciu, że zwolnienie powoda z obowiązku przestrzegania zakazu konkurencji

pismem pozwanej z 6 czerwca 2005 r. nie spowodowało rozwiązania umowy o

zakazie konkurencji oraz że powodowi przysługuje odszkodowanie w miesięcznych

ratach po 1.740 zł, w sytuacji gdy powód w czasie zatrudnienia w pozwanej Spółce

otrzymał łączne wynagrodzenie w kwocie 20.880 zł, z czego odszkodowanie

wynosi 35 %, czyli 7.308 zł, co podzielone na 12 rat daje kwoty po 609 zł.

Powód w apelacji zaskarżył wyrok w części oddalającej powództwo

zarzucając: 1) naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię § 8 pkt 1 lit.

a umowy o zakazie konkurencji z 18 stycznia 2005 r.; 2) naruszenie prawa

procesowego przez błędną ocenę treści umowy w zakresie pojęcia wynagrodzenia

będącego podstawą odszkodowania, wnosząc o zmianę zaskarżonego wyroku i

zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda pełnego odszkodowania z tytułu zakazu

konkurencji w kwotach stanowiących różnicę pomiędzy wynagrodzeniem żądanym

w pozwie a zasądzonym w wyroku Sądu Rejonowego. Zdaniem powoda,

interpretację § 8 pkt 1 lit. a umowy dokonaną przez Sąd, który użyte tam pojęcie

wynagrodzenia odnosi do wynagrodzenia faktycznego otrzymanego przez okres

2,5 miesiąca trwania umowy o pracę, należy odrzucić z tej przyczyny, że według

wykładni umowy dokonanej przez Sąd, pracownik, który byłby zatrudniony przez 1

dzień, nie otrzymałby od pracodawcy prawie żadnego odszkodowania, bo

faktycznie otrzymane w tym czasie wynagrodzenie byłoby znikome.

Sąd Okręgowy w G. – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z

25 stycznia 2007 r., w sprawie [...], w wyniku uwzględnienia apelacji powoda

7

zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że zasądził od pozwanej Spółki na rzecz

powoda odszkodowanie w wysokości: 1.852,20 zł z ustawowymi odsetkami od 2

maja 2005 r.; 2.646,00 zł z ustawowymi odsetkami od 1 czerwca 2005 r.; 2.646,00

zł z ustawowymi odsetkami od 1 lipca 2005 r.; 2.646,00 zł z ustawowymi odsetkami

od 1 sierpnia 2005 r.; 2.646,00 zł z ustawowymi odsetkami od 1 września 2005 r.;

2.646,00 zł z ustawowymi odsetkami od 1 października 2005 r.; 2.646,00 zł z

ustawowymi odsetkami od 1 listopada 2005 r., czyli za każdy miesiąc po 1/12 kwoty

stanowiącej 35 % miesięcznego wynagrodzenia powoda (7.560 zł). Sąd Okręgowy

oddalił natomiast w całości apelację pozwanego.

Sąd Okręgowy podzielił stanowisko Sądu Rejonowego w kwestii możliwości

rozwiązania umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy. Umowa

zawarta przez strony nie zawierała klauzul dopuszczających wcześniejsze jej

rozwiązanie lub uchylenie się jednej ze stron od skutków prawnych jej zawarcia w

drodze jednostronnej czynności prawnej lub innego zdarzenia prawnego, a strony

nie rozwiązały tej umowy w drodze porozumienia. Strony nie przewidziały

możliwości wcześniejszego jej zakończenia, a czynność polegająca na

zaprzestaniu wypłacania odszkodowania nie może prowadzić do zwolnienia

pracownika z zakazu konkurencji. Z tych względów roszczenie powoda jest słuszne

co do zasady.

Sąd Okręgowy nie podzielił natomiast stanowiska Sądu Rejonowego co do

wysokości należnego powodowi odszkodowania z tytułu zakazu konkurencji,

podzielając w tym zakresie argumentację apelacji powoda. Sąd zwrócił uwagę, że z

treści § 8 pkt 1 lit. a i b umowy o zakazie konkurencji zawartej pomiędzy stronami

wynika, że z tytułu zobowiązania się do powstrzymania od działalności

konkurencyjnej w okresie 12 miesięcy po ustaniu stosunku pracy, pracownik miał

otrzymać od pracodawcy odszkodowanie w wysokości 35 % sumy średniego

stałego wynagrodzenia miesięcznego określonego w umowie o pracę, otrzymanego

przez pracownika w okresie 12 miesięcy przed ustaniem stosunku pracy, a

odszkodowanie powinno być wypłacone pracownikowi w ratach miesięcznych

wynoszących 1/12 kwoty określonej wyżej, najpóźniej do ostatniego dnia miesiąca

w drodze przelewu na rachunek bankowy wskazany przez pracownika. Zgodnie z

art. 1012

§ 3 k.p. odszkodowanie należne pracownikowi nie może być niższe niż

8

25 % wynagrodzenia otrzymanego przez niego przed ustaniem stosunku pracy

przez okres odpowiadający okresowi obowiązywania zakazu konkurencji,

odszkodowanie może być wypłacane w miesięcznych ratach. Ponieważ umowa

może przewidywać wyższe odszkodowanie niż uregulowane w ustawie, w

rozpoznawanej sprawie wysokość odszkodowania należnego powodowi powinna

wynosić 35 % jego miesięcznego wynagrodzenia za każdy miesiąc obowiązywania

zakazu. Według Sądu Okręgowego, art. 1012

§ 3 k.p. należy odczytać w ten

sposób, że minimalna kwota odszkodowania nie może być niższa niż 25 %

wynagrodzenia otrzymanego przez okres zatrudnienia, nie więcej niż za okres

równy okresowi trwania zakazu konkurencji.

Sąd Okręgowy podkreślił, że zakaz konkurencji po ustaniu stosunku pracy

ustanowiony jest w interesie, ale też na ryzyko pracodawcy. Ryzyko pracodawcy

jest tonowane przez możliwość ograniczenia jego odpowiedzialności

odszkodowawczej i ustalenia minimalnego poziomu odszkodowania w odniesieniu

do wynagrodzenia pobranego przez pracownika w okresie zatrudnienia.

Pracodawca może w umowie dążyć do ustalenia tym niższego odszkodowania, im

krótszy będzie okres zatrudnienia pracownika. Sąd dał wiarę zeznaniom powoda,

że odszkodowanie przewidziane dla niego w umowie o zakazie konkurencji

odnosiło się do wynagrodzenia miesięcznego z okresu 12 miesięcy, a więc z

okresu odpowiadającego okresowi zakazu konkurencji. Prezes pozwanej Spółki

podniósł wprawdzie, że inaczej rozumiał treść § 8 umowy o zakazie konkurencji

dotyczącego wysokości odszkodowania dla pracownika z tego tytułu, ale - jak sam

przyznał - nie przeprowadził rozmowy na temat takiej interpretacji treści tej umowy

z powodem. Powód podpisując umowę o zakazie konkurencji był przekonany, że

wysokość odszkodowania będzie odpowiadać miesięcznie 1/12 35% jego

rocznego wynagrodzenia. Sąd Okręgowy uznał takie stanowisko powoda za

uzasadnione i z tej przyczyny zasądził na rzecz powoda za każdy miesiąc objęty

powództwem po 1/12 kwoty stanowiącej 35 % miesięcznego wynagrodzenia

powoda.

Skargę kasacyjną od wyroku Sądu Okręgowego wniósł pełnomocnik

pozwanej Spółki, zaskarżając wyrok ten w części, zasądzającej odszkodowanie

ponad kwotę 4.263,00 zł.

9

Skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez zasądzenie od strony

pozwanej na rzecz powoda kwot: 609,00 zł z ustawowymi odsetkami od 2 maja

2005r.; 609,00 zł z ustawowymi odsetkami od 1 czerwca 2005 r.; 609,00 zł

z ustawowymi odsetkami od 1 lipca 2005 r.; 609,00 zł z ustawowymi odsetkami od

1 sierpnia 2005 r.; 609,00 zł z ustawowymi odsetkami od 1 września 2005 r.;

609,00 zł z ustawowymi odsetkami od 1 października 2005 r.; 609,00 zł z

ustawowymi odsetkami od 1 listopada 2005 r., z jednoczesnym orzeczeniem o

zobowiązaniu powoda do zwrotu na rzecz pozwanej spełnionego przez nią

świadczenia w kwocie 13.465,20 zł, ewentualnie o uchylenie wyroku w zaskarżonej

części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu.

Jako podstawę skargi kasacyjnej pełnomocnik pozwanego wskazał

naruszenie prawa materialnego, przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe

zastosowanie, a mianowicie:

1) art. 65 § 2 k.c., polegające na wadliwej wykładni oświadczeń woli stron

zawartych w § 8 pkt 1 lit. a umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku

pracy z 18 stycznia 2005 r. i przyjęciu, że powodowi przysługuje odszkodowanie

odpowiadające 35 % rocznego wynagrodzenia według stawki określonej w umowie

o pracę, wypłacanego miesięcznie po 1/12 części, w sytuacji gdy prawidłowa

wykładnia tego postanowienia umowy pozwala na poczynienie ustalenia, iż

powodowi przysługuje odszkodowanie wynoszące 35 % sumy wynagrodzenia

otrzymanego przez powoda w okresie 12 miesięcy przed ustaniem stosunku pracy;

2) art. 1012

§ 3 k.p., polegające na przyjęciu, że podstawą ustalenia

wysokości odszkodowania należnego powodowi z tytułu przestrzegania zakazu

konkurencji po ustaniu stosunku pracy, w przypadku gdy stosunek pracy trwał

krócej niż umówiony okres obowiązywania zakazu konkurencji, jest wynagrodzenie

za pracę, które powód otrzymałby w okresie odpowiadającym umówionemu

okresowi obowiązywania zakazu konkurencji, z przyjęciem za podstawę wysokości

wynagrodzenia określonej w umowie o pracę, w sytuacji gdy podstawą ustalenia

wysokości odszkodowania powinno być wynagrodzenie za pracę, które powód

faktycznie otrzymał, bądź które jest mu należne za rzeczywiście wykonaną pracę w

okresie odpowiadającym okresowi, na który ustanowiono zakaz konkurencji.

Skarżący wniósł o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania z uwagi na

10

potrzebę dokonania wykładni art. 1012

§ 3 k.p. poprzez sprecyzowanie, czy w

przypadku, gdy stosunek pracy trwał krócej niż umówiony okres obowiązywania

zakazu konkurencji po ustaniu stosunku pracy, odszkodowanie z tytułu

przestrzegania przez byłego pracownika zakazu konkurencji powinno być naliczane

od wynagrodzenia, które pracownik otrzymałby według stawki określonej w umowie

o pracę, gdyby przepracował cały okres odpowiadający okresowi, na który

ustanowiono zakaz konkurencji, czy też od wynagrodzenia, które pracownik

faktycznie otrzymał, bądź też które jest mu należne za czas rzeczywiście

przepracowany.

Pełnomocnik powoda w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej

oddalenie i zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna nie ma uzasadnionych podstaw.

1. Zasadniczą sporną kwestią pomiędzy stronami - poza możliwością

rozwiązania umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy przed

umówionym terminem jej obowiązywania (co jednak nie jest przedmiotem

rozpoznania w postępowaniu kasacyjnym) - był sposób wyliczenia odszkodowania

należnego pracownikowi z tytułu zakazu konkurencji. Spór ten dotyczył interpretacji

§ 8 pkt 1 lit. a umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy, którego

dosłownie brzmienie mogło w istocie budzić pewne wątpliwości: "Z tytułu

zobowiązania się do powstrzymywania od działalności konkurencyjnej w okresie 12

miesięcy po ustaniu stosunku pracy, pracownik otrzyma od pracodawcy

odszkodowanie w wysokości 35 % (trzydzieści pięć procent) sumy średniego

stałego wynagrodzenia miesięcznego określonego w umowie o pracę,

otrzymanego przez pracownika w okresie 12 miesięcy przed ustaniem stosunku

pracy." Zgodnie z § 8 pkt 1 lit. b umowy: "Powyższe odszkodowanie będzie

wypłacone pracownikowi w ratach miesięcznych wynoszących 1/12 (jedną

dwunastą) kwoty tam określonej, najpóźniej do ostatniego dnia miesiąca, w drodze

11

przelewu na rachunek bankowy wskazany przez pracownika."

Wykładnia przytoczonego § 8 pkt 1 lit. a umowy stała się między stronami

sporna przede wszystkim z tej przyczyny, że stosunek pracy powoda trwał krócej

niż umówiony okres obowiązywania zakazu konkurencji. Umowa o pracę została

bowiem zawarta 18 stycznia 2005 r., a uległa rozwiązaniu - w wyniku

wypowiedzenia dokonanego przez pracodawcę - 9 kwietnia 2005 r., czyli przed

upływem trzech miesięcy. Tymczasem zakaz konkurencji został ustanowiony na 12

miesięcy po ustaniu stosunku pracy. W tej sytuacji powód nie otrzymywał

wynagrodzenia za pracę przez okres co najmniej równy okresowi obowiązywania

umówionego zakazu konkurencji. To zrodziło spór co do sposobu liczenia

odszkodowania.

Strony umowy o pracę (i umowy o zakazie konkurencji) przedstawiły dwa

różne warianty interpretacji spornego postanowienia umownego. Według powoda,

odszkodowanie powinno być wyliczone od wynagrodzenia otrzymanego przez

pracownika przez okres zatrudnienia równy okresowi zakazu konkurencji, a więc od

wynagrodzenia hipotetycznego, jakie pracownik by uzyskał, gdyby jego stosunek

pracy trwał przez okres odpowiadający co najmniej okresowi, na jaki ustanowiono

zakaz konkurencji. W tym wariancie interpretacyjnym, rzeczywisty czas trwania

umowy o pracę (i czas pobierania wynagrodzenia z tego tytułu) ma znaczenie

drugorzędne, najważniejszy jest bowiem czas obowiązywania zakazu konkurencji

po ustaniu stosunku pracy. Według strony pozwanej, odszkodowanie powinno być

wyliczone od wynagrodzenia rzeczywiście otrzymanego przez pracownika w całym

okresie zatrudnienia, czyli wynagrodzenia faktycznie wypłaconego lub należnego

za pracę faktycznie wykonaną. W tym wariancie interpretacyjnym, decydujące

znaczenie ma faktyczny czas trwania umowy o pracę i pobierania z tego tytułu

wynagrodzenia.

2. Zarzut naruszenia art. 65 § 2 k.c., związany z wadliwą interpretacją

postanowienia umownego ujętego w § 8 pkt 1 lit. a umowy, skarżąca uzasadniła w

ten sposób, że Sąd Okręgowy "dając wiarę" zeznaniom powoda, iż odszkodowanie

odnosiło się do wynagrodzenia miesięcznego z okresu 12 miesięcy obowiązywania

zakazu konkurencji, jednocześnie odrzucił przedstawiony przez prezesa pozwanej

Spółki odmienny sposób interpretacji tego postanowienia, odnoszący wysokość

12

odszkodowania do wysokości faktycznie wypłaconego powodowi wynagrodzenia za

pracę. W ocenie strony pozwanej, przy odmiennych stanowiskach stron co do

rzeczywistej treści § 8 pkt 1 lit. a umowy Sąd Okręgowy powinien był dokonać

wykładni tego postanowienia umowy posługując się językowymi regułami wykładni.

Tymczasem Sąd jedynie lakonicznie stwierdził, że dał wiarę zeznaniom powoda,

nie przytaczając argumentacji, która pozwoliłaby na kontrolę procesu wykładni

treści przedmiotowego postanowienia umownego. W ocenie strony pozwanej, Sąd

Okręgowy dokonując wykładni § 8 pkt 1 lit. a umowy o zakazie konkurencji po

ustaniu stosunku pracy naruszył art. 65 § 2 k.c. nadając temu postanowieniu

umownemu - z uwagi na zamiar i cel stron - treść odmienną od jego dosłownego

brzmienia, odmienną niż można wywieść z treści tego postanowienia umowy

zinterpretowanego za pomocą reguł wykładni językowej.

Przedstawione uzasadnienie zarzutu naruszenia art. 65 § 2 k.c. nie może

prowadzić do podzielenia jego zasadności.

Ustalenie rzeczywistej treści umowy zawartej przez strony - jeżeli określone

jej postanowienie nie jest jednoznaczne - jest przede wszystkim przedmiotem

ustaleń faktycznych. Zgodnie z art. 65 k.c., oświadczenie woli należy tak

tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone

zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje (§ 1); w umowach

należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się

na jej dosłownym brzmieniu (§ 2). Dyrektywy wykładni językowej - postulowane

przez stronę pozwaną - nie są, jak to jednoznacznie wynika z przytoczonej treści

art. 65 § 2 k.c., podstawowymi dyrektywami interpretacji oświadczeń woli stron

umowy. Mają one podstawowe i zasadnicze znaczenie przy dokonywaniu wykładni

treści aktów prawnych, jednakże przy wykładni treści umów, pierwszeństwo

przypada ustaleniu zgodnego zamiaru stron i celu umowy. A to jest przede

wszystkim sfera ustaleń faktycznych. Stąd przypisanie przez Sąd Okręgowy

decydującego znaczenia zamiarowi stron i celowi umowy i dokonanie ustaleń tego

celu i zamiaru zgodnie z twierdzeniami powoda – na podstawie jego zeznań,

którym Sąd dał wiarę w ramach swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p,c.) -

nie stanowi naruszenia art. 65 § 2 k.c. Sam zaś sposób oceny zgromadzonych

dowodów (w tym przypadku dowodu z przesłuchania stron) uchyla się spod

13

kontroli Sądu Najwyższego w postępowaniu kasacyjnym (por. art. 3983

§ 3 k.p.c.).

Można zgodzić się z pełnomocnikiem strony pozwanej, że uzasadnienie

zaskarżonego orzeczenia w części dotyczącej tego zasadniczego dla

rozstrzygnięcia sprawy problemu (jak zinterpretować niejednoznaczne

postanowienie umowne, z którego powód wyprowadzał swoje roszczenia) jest

niezwykle lakoniczne i w związku z tym może być dla strony pozwanej

niesatysfakcjonujące (bo nie pozwala na przeanalizowanie sposobu rozumowania

Sądu Okręgowego), jednak to uchybienie co do prawidłowej konstrukcji

uzasadnienia orzeczenia (art. 328 § 2 k.p.c.) nie może być rozpatrywane przy

badaniu zasadności zarzutów naruszenia prawa materialnego, a takie jedynie

zostały sformułowane w ramach podstaw kasacyjnych.

Dyrektywy wykładni oświadczeń woli złożonych przez strony przy zawieraniu

umów były wielokrotnie przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego. W

orzecznictwie przyjmuje się, między innymi, że gdy okaże się, iż strony umowy

rozbieżnie pojmują treść złożonego oświadczenia woli, należy ustalić znaczenie

tego oświadczenia według wzorca obiektywnego, co oznacza przypisanie mu

znaczenia, jakie mógł z niego wyinterpretować starannie działający adresat tego

oświadczenia, przy uwzględnieniu okoliczności, w jakich zostało złożone, zasad

współżycia społecznego i ustalonych zwyczajów (wyrok Sądu Najwyższego z 19

września 2007 r., II CSK 189/07, LEX nr 306767). Według art. 65 § 2 k.c., w

umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli

opierać się na jej dosłownym brzmieniu. To rozłożenie akcentów oznacza, że

argumenty językowe (gramatyczne) mają znaczenie drugorzędne i ustępują

argumentom odnoszącym się do woli stron, ich zamiaru i celu. Mimo to prawidłowa,

pełna i wszechstronna wykładnia umowy, nie może pomijać treści zwerbalizowanej

na piśmie, bowiem napisane sformułowania i pojęcia, a także sama semantyka i

struktura aktu umowy, są jednym z istotnych wykładników woli stron, pozwalają ją

poznać i ocenić. Jest więc jasne, że wykładnia umowy nie może prowadzić do

ustaleń sprzecznych z jej treścią. Gramatyczne dyrektywy wykładni mają swój walor

poznawczy, ale przede wszystkim wówczas, gdy treść kontraktu jest jednoznaczna,

pozwalająca na odtworzenie woli kontrahentów według reguł znaczeniowych. Jeżeli

jednak tekst umowy jest niejasny, konieczne staje się usunięcie wątpliwości przy

14

zastosowaniu obowiązujących zasad wykładni umowy według reguł przewidzianych

w art. 65 § 2 k.c. (wyroki Sądu Najwyższego z 5 kwietnia 2007 r., II CSK 546/06,

LEX nr 253385 oraz z 14 lutego 2007 r., II CSK 427/06, LEX nr 274149 ). W art. 65

k.c. przyjęta została tzw. kombinowana metoda wykładni oświadczeń woli. Metoda

ta przyznaje pierwszeństwo - w wypadku oświadczeń woli składanych innej osobie -

temu znaczeniu oświadczenia woli, które rzeczywiście nadały mu obie strony w

chwili jego złożenia (subiektywny wzorzec wykładni). Podstawą tego pierwszeństwa

jest zawarty w art. 65 § 2 k.c. nakaz badania raczej, jaki był zgodny zamiar stron i

cel umowy, aniżeli opierania się na dosłownym jej brzmieniu (wyrok Sądu

Najwyższego z 7 marca 2007 r., II CSK 489/06, LEX nr 274245). W przypadku

sporu dotyczącego umowy, sąd ma obowiązek ustalić zgodny zamiar stron oraz cel

umowy, a nie tylko dosłowne zapisy kontraktu. Ponadto, jak wynika z art. 65 k.c.,

umowa wywiera poza skutkami w niej wyrażonymi również te wynikające z ustawy,

zasad współżycia społecznego i ustalonych zwyczajów (wyrok Sądu Najwyższego z

15 grudnia 2006 r., III CSK 349/06, Monitor Prawniczy z 2007 r. nr 3, s. 117).

Dokonana przez Sąd Okręgowy wykładnia § 8 pkt 1 lit. a umowy o zakazie

konkurencji po ustaniu stosunku pracy zawartej przez strony nie odbiega od

przytoczonych poglądów Sądu Najwyższego co do sposobu stosowania art. 65 § 2

k.c.

3. Nie jest również uzasadniony zarzut naruszenia art. 1012

§ 3 k.p. Zdaniem

strony pozwanej, przepis ten został przez Sąd Okręgowy wadliwie zinterpretowany.

Pełnomocnik skarżącej odwołał się przy tym do wykładni tego przepisu

przedstawionej w wyroku Sądu Najwyższego z 21 marca 2001 r., I PKN 315/00,

OSNAPiUS z 2002 r. nr 24, poz. 596 i stwierdził, że wykładnię tę w całości

podziela.

Zgodnie art. 1012

§ 3 k.p., odszkodowanie należne pracownikowi od

pracodawcy w związku z zawarciem umowy o zakazie konkurencji po ustaniu

stosunku pracy nie może być niższe od 25% wynagrodzenia otrzymanego przez

pracownika przed ustaniem stosunku pracy przez okres odpowiadający okresowi

obowiązywania zakazu konkurencji; odszkodowanie może być wypłacane w

miesięcznych ratach.

15

Z treści przytoczonego przepisu nie wynika w żaden sposób, jak to sugeruje

strona pozwana, że w sytuacji gdy stosunek pracy trwał krócej niż umówiony okres

obowiązywania zakazu konkurencji po ustaniu stosunku pracy odszkodowanie z

tytułu przestrzegania przez byłego pracownika tego zakazu powinno być wyliczone

nie od wynagrodzenia, jakie pracownik otrzymałby według umowy o pracę, gdyby

przepracował okres odpowiadający długością okresowi, na jaki ustanowiono zakaz

konkurencji, lecz jedynie w odniesieniu do wynagrodzenia, jakie pracownik

faktycznie otrzymał w okresie trwania stosunku pracy, albo jakie faktycznie mu się

należało za czas rzeczywiście przepracowany. Również z powołanego przez

skarżącą wyroku Sądu Najwyższego z 21 marca 2001 r., I PKN 315/00, nie

wynikają bezpośrednio tego rodzaju wnioski.

W orzecznictwie i piśmiennictwie podkreśla się, że art. 1012

§ 3 k.p. ma

charakter gwarancyjny - w tym znaczeniu, że odszkodowanie umówione przez

strony nie może być niższe niż wynikające z tego przepisu. Gdyby strony

przewidziały w umowie o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy

odszkodowanie w mniejszym rozmiarze (niższe) niż określone w omawianym

przepisie, to tego rodzaju postanowienie umowne byłoby nieważne i w jego miejsce

należałoby wprowadzić do umowy to, co wynika bezpośrednio z regulacji

ustawowej. Wysokość odszkodowania należnego byłemu pracownikowi od byłego

pracodawcy za powstrzymywanie się od podejmowania i prowadzenia działalności

konkurencyjnej (w stosunku do działalności pracodawcy) podlega przede

wszystkim ustaleniu przez same strony. Strony mogą też dowolnie ukształtować

sposób wyliczenia wysokości tego wynagrodzenia; jedynym ograniczeniem

swobody kontraktowej jest jednostronnie bezwzględnie obowiązująca norma

gwarancyjna wynikająca art. 1012

§ 3 k.p., co oznacza, że umowa stron może

przyznawać pracownikowi odszkodowanie wyższe od odszkodowania, którego

wysokość minimalną określa ten przepis, nie może natomiast przewidywać

odszkodowania niższego.

Z powyższych przyczyn Sąd Okręgowy nie mógł naruszyć art. 1012

§ 3 k.p.

w wyniku przyjęcia, że według umowy zawartej przez strony - zinterpretowanej

zgodnie z dyrektywami wynikającymi z art. 65 § 2 k.c., w oparciu o swobodną

ocenę dowodów - podstawą ustalenia wysokości odszkodowania należnego

16

powodowi z tytułu przestrzegania zakazu konkurencji po ustaniu stosunku pracy, w

sytuacji gdy jego stosunek pracy trwał krócej niż umówiony okres obowiązywania

zakazu konkurencji, powinno być wynagrodzenie za pracę, które powód otrzymałby

w okresie trwania umowy o pracę odpowiadającym umówionemu okresowi

obowiązywania zakazu konkurencji, chociaż strona pozwana uważa, że podstawą

ustalenia wysokości odszkodowania powinno być wynagrodzenie za pracę, które

powód faktycznie otrzymał za czas trwania umowy o pracę, bądź które byłoby mu

należne za rzeczywiście wykonaną pracę w okresie zatrudnienia. Inaczej mówiąc,

Sąd Okręgowy nie dopuścił się naruszenia art. 1012

§ 3 k.p. przyjmując, że

należne powodowi odszkodowanie powinno być obliczone od wynagrodzenia, jakie

pracownik mógłby otrzymać w okresie trwania stosunku pracy, gdyby jego długość

odpowiadała okresowi trwania zakazu konkurencji, zamiast od wynagrodzenia,

jakie pracownik faktycznie otrzymał w okresie trwania umowy o pracę, krótszym niż

okres trwania zakazu konkurencji. Przy ustalaniu wysokości odszkodowania

należnego powodowi decydujące okazało się bowiem zastosowanie odpowiedniego

postanowienia umownego dotyczącego tej kwestii (a ściślej: interpretacja treści

umowy łączącej strony), a nie wykładnia art. 1012

§ 3 k.p., który - jako przepis

gwarancyjny - ustanawia jedynie minimalną wysokość odszkodowania. Sąd

naruszyłby ten przepis, gdyby zasądził na rzecz pracownika odszkodowanie

mniejsze niż wynikające z zawartego w nim algorytmu, nie mógł go natomiast

naruszyć, zasądzając odszkodowanie w większym rozmiarze.

Oczywiście, pozostaje nadal otwarte pytanie o rozumienie owego algorytmu

(czyli reguły pozwalającej na rozwiązanie każdego zadania tego samego typu,

przepisu wykonania pewnych operacji matematycznych, który może być

wykorzystany do rozwiązania całej grupy problemów należących do tej samej

klasy). Algorytm ten musi się sprawdzać w każdej sytuacji - także w tej, gdy

stosunek pracy trwał stosunkowo krótko (na przykład miesiąc), a zakaz konkurencji

po ustaniu stosunku pracy ma trwać nieporównywalnie dłużej (na przykład rok).

Umowa o zakazie konkurencji może bowiem trwać dłużej niż umowa o pracę (por.

wyrok Sądu Najwyższego z 7 lipca 2000 r., I PKN 731/99, OSNAPiUS z 2002 r. nr

2, poz. 41). W takim przypadku może powstać problem, jak ustalić wysokość

odszkodowania należnego byłemu pracownikowi.

17

Wysokość odszkodowania powinna być odnoszona w każdej sytuacji przede

wszystkim do realnej ekonomicznej wartości świadczenia byłego pracownika, który

w interesie byłego pracodawcy (w celu ochrony jego interesów majątkowych)

powstrzymuje się od podjęcia i prowadzenia działalności konkurencyjnej.

Ekwiwalentność świadczeń byłego pracownika (powstrzymywanie się od

prowadzenia działalności konkurencyjnej) i byłego pracodawcy (wypłacanie

stosownego odszkodowania) muszą być odniesione do okresu trwania zakazu

konkurencji po ustaniu stosunku pracy oraz dolegliwości, jaką stanowi dla

pracownika zakaz prowadzenia działalności konkurencyjnej (im dłuższy ten okres,

tym większa dolegliwość). Nie powinny natomiast być odnoszone jedynie do

wysokości wynagrodzenia, jaką faktycznie otrzymał pracownik w czasie trwania

stosunku pracy, zwłaszcza gdy stosunek ten trwał bardzo krótko w porównaniu z

okresem zakazu konkurencji. Nawet w czasie krótkotrwałego zatrudnienia

pracownik może mieć dostęp do szczególnie ważnych informacji, których

ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę. Zrekompensowanie

pracownikowi, mającemu dostęp do tego rodzaju informacji, różnego rodzaju

dolegliwości i życiowo-zawodowych utrudnień, związanych z zakazem prowadzenia

działalności konkurencyjnej przez ustalony w umowie okres obowiązywania tego

zakazu, przez wypłacenie mu odszkodowania, którego wysokość zostałaby

odniesiona do wynagrodzenia faktycznie przez niego otrzymanego w okresie

świadczenia pracy, a nie do wynagrodzenia, jakie mógłby otrzymać, gdyby

świadczył pracę przez okres co najmniej równy okresowi obowiązywania zakazu

konkurencji, naruszałoby zasady ekwiwalentności świadczeń stron i ochronny

charakter regulacji wynikającej z art. 1012

§ 3 k.p.

Powyższe rozważania prowadzą do sformułowania propozycji wykładni art.

1012

§ 3 k.p. w odniesieniu do sytuacji, w której umowny zakaz konkurencji trwa

dłużej niż stosunek pracy. Najbardziej racjonalne i uzasadnione - a przy tym

zgodne z dosłownym brzmieniem tego przepisu - byłoby odniesienie wysokości

odszkodowania do okresu, przez jaki byłego pracownika ma obowiązywać zakaz

konkurencji, a nie do okresu jego faktycznego zatrudnienia na stanowisku

związanym z dostępem do szczególnie ważnych informacji. W piśmiennictwie

dotyczącym zakazu konkurencji po ustaniu stosunku pracy sformułowano jeszcze

18

bardziej szczegółowe sugestie, a mianowicie, że w takiej sytuacji najbardziej

uzasadnione byłoby obliczenie średniego wynagrodzenia miesięcznego z całego

okresu pracy pracownika i pomnożenie go przez 25 %, a następnie przez liczbę

miesięcy, przez które obowiązywać ma zakaz (por. W.Muszalski: Kodeks pracy.

Komentarz, 2007, tezy do art. 1012

; podobnie K.Jaśkowski, E.Maniewska: Kodeks

pracy. Komentarz, 2007, tom I, tezy do art. 1012

; G.Walczak: Odszkodowanie z

tytułu umowy o zakazie konkurencji po zakończeniu stosunku pracy, glosa do

wyroku Sądu Najwyższego z 21 marca 2001 r., I PKN 315/00, Monitor Prawa Pracy

- wkładka 2004, nr 2, s. 17; R.Sadlik: Odszkodowanie w umowie o zakazie

konkurencji po ustaniu zatrudnienia na podstawie orzecznictwa SN, Monitor Prawa

Pracy 2005, nr 12, s. 335). Pracodawca może dążyć do ustalenia w umowie o

zakazie konkurencji tym niższego odszkodowania, im krótszy będzie okres

zatrudnienia pracownika. Nie powinien jednak osiągać tego celu przez ograniczenie

wysokości odszkodowania do 25 % wynagrodzenia otrzymanego faktycznie przez

pracownika w okresie krótkiego zatrudnienia przed ustaniem stosunku pracy, lecz

przez ograniczenie okresu trwania zakazu konkurencji. W razie krótkotrwałego

zatrudnienia pracownika czas trwania zakazu konkurencji powinien być krótszy - w

związku z założeniem, że w czasie krótkiego okresu zatrudnienia informacje, do

których miał dostęp pracownik, nie wymagają chronienia ich przez długi czas

trwania zakazu konkurencji. Pracownik nie może jednak otrzymać symbolicznej

rekompensaty za powstrzymywanie się od prowadzenia działalności

konkurencyjnej, a tak by się stało, gdyby podzielić punkt widzenia strony pozwanej.

Zawarte w art. 1012

§ 3 k.p. sformułowanie "odszkodowanie, o którym mowa

w § 1, nie może być niższe od 25% wynagrodzenia otrzymanego przez pracownika

przed ustaniem stosunku pracy przez okres odpowiadający okresowi

obowiązywania zakazu konkurencji" powinno być zatem interpretowane w taki

sposób, aby podstawą ustalenia odszkodowania należnego pracownikowi było

wynagrodzenie otrzymywane przez niego przed ustaniem stosunku pracy, ale przez

okres nie krótszy niż okres obowiązywania zakazu konkurencji, nawet jeżeli

faktyczne zatrudnienie trwało krócej.

19

Przyjmując taką właśnie interpretację art. 1012

§ 3 k.p. - bardziej intuicyjnie

niż w wyartykułowany i uargumentowany sposób - Sąd Okręgowy nie naruszył tego

przepisu.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną na

podstawie art. 39814

k.p.c. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na

podstawie art. 98 k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.