Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 26 listopada 2008 r.

III CSK 163/08

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III CSK 163/08

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 26 listopada 2008 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Irena Gromska-Szuster (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Gerard Bieniek

SSN Marian Kocon

w sprawie ze skargi "B.(...)" sp. z o.o. w K.

przeciwko K. K. i B. K.

o uchylenie wyroku Sądu Polubownego,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 26 listopada 2008 r.,

skargi kasacyjnej "B.(...)" sp. z o.o. w K.

od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 20 listopada 2007 r., sygn. akt I ACa (…),

1) oddala skargę kasacyjną;

2) zasądza od "B.(...)" spółki z o.o. w K. na rzecz K. K. i B. K. kwotę 5 400 zł

(pięć tysięcy czterysta) tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

W dniu 20 czerwca 2000 r. Sąd Polubowny ad hoc w K. wydał wyrok, w którym

częściowo uwzględniając powództwo N. K. o zasądzenie od B.(…) spółki z.o.o. i spółki

jawnej w K. kwoty 4 489 713 z odsetkami tytułem kar umownych za niezrealizowane

dostawy gazu, zasądził na jego rzecz kwotę 602 944 zł z odsetkami, oddalając

2

powództwo w pozostałej części. Sąd ustalił między innymi, że zgodnie z umową z dnia 3

września 1997 r., która w par. 10 zawierała zapis na sąd polubowny, pozwana

zobowiązana była dostarczyć powodowi 350 ton gazu, z czego dostarczyła jedynie 87

ton. W umowie tej zastrzeżono kary umowne w wypadku zwłoki w dostawie gazu ponad

24 godziny, w wysokości 15% wartości danej dostawy za każdy dzień zwłoki, które

zostały zasądzone w związku z niewykonaniem umowy.

Pozwana Spółka wniosła skargę o uchylenie tego wyroku, opierając ją na art. 712

§ 1 pkt 4 k.p.c. i zarzucając, że wyrok swą treścią ubliża praworządności i zasadom

współżycia społecznego między innymi dlatego, iż Sąd Polubowny z naruszeniem art.

484 § 2 k.c. zaniechał miarkowania kar umownych i zasądził z tego tytułu rażąco

wygórowaną kwotę.

Sąd Okręgowy w K. wyrokiem z dnia 28 grudnia 2000 r. oddalił skargę, a Sąd

Apelacyjny wyrokiem z dnia 24 kwietnia 2001 r. oddalił apelację strony pozwanej.

W wyniku kasacji strony pozwanej Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 11 kwietnia

2002 r. uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego i przekazał sprawę temu Sądowi do

ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego,

podzielając oparty na art. 712 § 1 pkt 4 k.p.c. zarzut naruszenia zasad współżycia

społecznego przez niezastosowanie art. 484 § 2 k.c. i w wyniku tego zasądzenie

oczywiście rażąco wygórowanych kar umownych.

Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 7 listopada 2002 r. zmienił wyrok Sądu pierwszej

instancji i uchylił wyrok Sądu Polubownego w K. z dnia 20 czerwca 2000 r. w punkcie 1,

to jest w części uwzględniającej powództwo, a w pozostałym zakresie oddalił apelację.

W dniu 2 marca 2004 r. powód wniósł pozew przed nowy Sąd Polubowny ad hoc

w K. żądając zasądzenia od strony pozwanej z tytułu kar umownych kwoty 617 523,20 zł

z odsetkami od dnia 1 grudnia 1997 r., powołując się na ten sam zapis na sąd

polubowny zawarty w § 10 umowy z dnia 3 września 1997 r. oraz na wyrok Sądu

Apelacyjnego z dnia 7 listopada 2002 r. i dokonując we własnym zakresie miarkowania

kar umownych.

W odpowiedzi na pozew strona pozwana podniosła między innymi zarzut braku

zapisu na sąd polubowny wskazując, że § 10 umowy z dnia 3 września 1997 r. nie ma

charakteru zapisu na sąd polubowny.

Sąd Polubowny w K. nie podzielił tego zarzutu i w dniu 16 grudnia 2006 r. wydał

wyrok zasądzający od strony pozwanej na rzecz K. K. i B. K. - następców prawnych

3

zmarłego w toku procesu powoda - kwotę 441 088 zł z ustawowymi odsetkami, oddalił

powództwo co do kwoty 176 453,80 zł i orzekł o kosztach postępowania.

Sąd Okręgowy w K. wyrokiem z dnia 13 lipca 2007 r. oddalił skargę strony

pozwanej o uchylenie powyższego wyroku Sądu Polubownego, a Sąd Apelacyjny

zaskarżonym wyrokiem z dnia 20 listopada 2007r. oddalił jej apelację.

Analizując treść § 10 umowy z dnia 3 września 1997 r. stanowiącego,

że: „Ewentualne spory powstałe na tle wykonywania niniejszej umowy strony

rozstrzygną polubownie przy pomocy ustanowionych arbitrów. W przypadku braku

porozumienia spory rozstrzygać będzie właściwy rzeczowo Sąd w K.” - Sądy uznały, iż

zawiera on zapis na sąd polubowny. Sąd Apelacyjny stwierdził, że ze zdania pierwszego

tego zapisu wynika jednoznacznie, iż spór rozstrzygną arbitrzy, a nie, że chodzi o

mediację, co sugerował skarżący. Natomiast zdanie drugie stanowi jedynie, zdaniem

Sądu, postanowienie co do właściwości miejscowej sądu powszechnego w przypadku,

gdyby któraś ze stron nie zgadzała się z wynikiem postępowania przed sądem

polubownym. W ocenie Sądu zgodnym zamiarem stron było poddanie sporu pod

rozstrzygnięcie sądu polubownego, a nie jedynie pod jego mediacje, o czym świadczy

nie tylko treść zapisu, ale także to, że sąd polubowny rozpoznawał spór stron od 2000 r.,

następnie sądy powszechne i Sąd Najwyższy rozpatrywały skargę o uchylenie wyroku

sądu polubownego i na żadnym etapie tego postępowania nie został postawiony zarzut

braku zapisu na sąd polubowny, co wskazuje, iż strony umówiły się na rozstrzygnięcie

sprawy przez sąd polubowny i akceptowały taki tryb postępowania na jaki się umówiły.

Odnosząc się do zarzutu naruszenia powagi rzeczy osądzonej wynikającego, w

ocenie skarżącego, z tego, że pierwszy wyrok Sądu Polubownego w K. został uchylony

w zakresie zasądzającym kwotę 602 944 zł, a stał się prawomocny w części oddalającej

powództwo, wobec czego drugi wyrok, podobnie jak drugi pozew, oparty na tej samej

podstawie faktycznej i prawnej, wkraczają w zakres pierwszego rozstrzygnięcia - Sąd

Apelacyjny stwierdził, że postępowania polubownego, wszczętego po uchyleniu przez

Sąd Apelacyjny pierwszego wyroku Sądu Polubownego w K., nie można traktować na

równi z postępowaniem toczącym się przed sądem powszechnym po uchyleniu jego

wyroku przez sąd powszechny wyższej instancji. Po uchyleniu wyroku sądu

polubownego sprawa nie trafia do tego sądu do ponownego rozpoznania, ale powołany

jest nowy sąd polubowny i strona obowiązana jest wnieść przed ten sąd nowy pozew

albo przynajmniej wyraźnie potwierdzić aktualność jego pierwszej wersji. Zatem w razie

prawomocnego uchylenia wyroku sądu polubownego res iudicata nie istnieje, tylko

4

otwiera się dla strony droga do wytoczenia powództwa o ten sam przedmiot.

Sąd podkreślił także, iż sąd polubowny przy rozpoznawaniu sprawy i wyrokowaniu nie

jest związany przepisami prawa materialnego ani procesowego, byleby tylko nie

naruszył zasad praworządności i zasad współżycia społecznego i jedynie to może badać

sąd powszechny przy rozpoznawaniu skargi o uchylenie wyroku sądu polubownego. W

ocenie Sądu Apelacyjnego wyrok Sądu Polubownego w K. z dnia 16 grudnia 2006 r.

zasad tych nie narusza. Dokonane przez Sąd Polubowny miarkowanie należnych

powodowi kar umownych odpowiada powyższym zasadom i nie prowadzi do zawyżenia

należności z tego tytułu zważywszy na znaczną szkodę, jaką poniósł powód w wyniku

niewykonania umowy przez stronę pozwaną – nie osiągnął zysku w wysokości 765 900

zł i zmuszony był sprzedać swoje przedsiębiorstwa za 200 000 zł, zamiast za wcześniej

uzgodnioną cenę 1 700 000 zł.

W skardze kasacyjnej, opartej na obu podstawach, skarżąca „B.(...)” spółka z.o.o.

w K., w ramach zarzutów procesowych zgłosiła naruszenie art. 1206 § 1 pkt 1 k.p.c. w

zw. z art. 1161 § 1 k.p.c. w zw. z art. 65 k.c. przez błędne uznanie, że strony dokonały

zapisu na sąd polubowny, w efekcie czego doszło do pozbawienia skarżącej

konstytucyjnego prawa do sądu (art. 45 Konstytucji) oraz naruszenie art. 328 § 2 w zw. z

art. 391 § 1 k.p.c. przez nie wskazanie w uzasadnieniu motywów negatywnej oceny

Sądu Apelacyjnego zarzutu apelacji naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów

procesowych w wyniku nie uwzględnienia faktu naruszenia przez Sąd Polubowny w K.

zasad polskiego porządku prawnego przez zasądzenie dochodzonego roszczenia, mimo

prawomocnego oddalenia pierwszym wyrokiem znacznej części tego roszczenia.

W ramach pierwszej podstawy kasacyjnej skarżąca zarzuciła naruszenie art.

1206 § 2 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 365 i 366 k.p.c. w zw. z art. 1212 § 1 k.p.c. oraz art. 2

Konstytucji przez nieuwzględnienie braku zapisu na sąd polubowny i powagi rzeczy

osądzonej, a więc okoliczności, które sprawiają, że wyrok Sądu Polubownego w K.

narusza podstawowe zasady porządku prawnego w RP.

Wnosiła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania i zasądzenia kosztów postępowania za wszystkie instancje.

K. K. i B. K. wnosili o oddalenie skargi kasacyjnej i zasądzenie na ich rzecz

kosztów postępowania kasacyjnego.

Prokurator Generalny, który zajął stanowisko w sprawie, także wnosił o oddalenie

skargi kasacyjnej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

5

Z uwagi na to, że w dniu 17 października 2005 r. weszła w życie ustawa z dnia 28

lipca 2005 r. o zmianie ustawy kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 178, poz.

1478 – dalej: „ustawa nowelizacyjna”), która uchyliła księgę trzecią k.p.c. zawierającą

przepisy dotyczące sądu polubownego wprowadzając nową regulację w tym

przedmiocie w części piątej k.p.c. w przepisach art.1154-1217 k.p.c., konieczne jest na

wstępie określenie, które przepisy mają zastosowanie w rozpoznawanej sprawie oraz

które miały zastosowanie w postępowaniu przed Sądem Polubownym, bowiem sprawa

toczyła się w okresie przed i po nowelizacji.

Wskazana wyżej ustawa nowelizacyjna w art. 2 stanowiącym przepis

międzyczasowy stwierdza, że postępowania przed sądami polubownymi oraz

postępowania przed sądami co do stwierdzenia skuteczności wyroku sądu

polubownego, stwierdzenia wykonalności wyroku sądu polubownego oraz ze skargi o

uchylenie wyroku sądu polubownego, wszczęte przed wejściem w życie ustawy, toczą

się według przepisów dotychczasowych, co a contrario oznacza, że postępowania takie

wszczęte po wejściu w życie ustawy, toczą się według przepisów nowych.

Uprzedzając późniejsze rozważania na temat skutków uchylenia przez sąd

powszechny wyroku sądu polubownego, w tym miejscu wystarczające jest,

dla rozważenia kwestii intertemporalnych, stwierdzenie, że w takiej sytuacji konieczne

jest złożenie przez powoda nowego pozwu przed nowy sąd polubowny, a przynajmniej

złożenie pisemnego oświadczenia o dochodzeniu przed takim sądem roszczeń w

poprzednim lub zmienionym zakresie. Od tej chwili (a obecnie od daty doręczenia

takiego pisma stronie przeciwnej – art. 1186 k.p.c.) wszczęte zostaje nowe

postępowanie przed sądem polubownym, które nie jest kontynuacją poprzedniego

postępowania zakończonego uchylonym wyrokiem sądu polubownego. W

rozpoznawanej sprawie, po uchyleniu przez Sąd Apelacyjny w dniu 7 listopada 2002 r.

wyroku Sądu Polubownego w K. z dnia 20 czerwca 2000 r., powód w dniu 2 marca 2004

r. wniósł nowy pozew do Sądu Polubownego w K., a zatem w tym dniu wszczęte zostało

nowe, drugie postępowanie przed Sądem Polubownym, zakończone wydaniem przez

ten Sąd wyroku w dniu 16 grudnia 2006 r. Zgodnie z zasadą wskazaną w art. 2 ustawy

nowelizacyjnej, postępowanie przed Sądem Polubownym w K., wszczęte przed

wejściem w życie tej ustawy, toczyło się według przepisów dawnych.

Skarga o uchylenie wyroku Sądu Polubownego w K. z dnia 16 grudnia 2006 r.,

wniesiona już pod rządami nowych przepisów, wszczynała sprawę przed sądem

powszechnym o uchylenie wyroku sądu polubownego i zgodnie z zasadą art. 2 ustawy

6

nowelizacyjnej toczyła się według przepisów nowych. Oznacza to, że skarżący powinni

ją oprzeć w zakresie procesowym na nowej regulacji tego postępowania przewidzianej

w tytule VII części piątej k.p.c., jednak z uwagi na to, że przedmiotem zaskarżenia jest

wyrok i postępowanie przed Sądem Polubownym toczące się według dawnych

przepisów, skarga co do jej podstaw materialnoprawnych może odwoływać się jedynie

do dawnych zasad, skoro Sąd Polubowny te zasady, a nie nowe, obowiązany był

stosować. Podstawy skargi powinny zatem być oparte na dawnych przepisach.

W rozpoznawanej sprawie najdalej idący zarzut kasacyjny dotyczy braku zapisu

na sąd polubowny, a więc zarzutu, który zarówno według dawnych jak i nowych

przepisów, stanowił podstawę uchylenia wyroku sądu polubownego.

We wszczętym, po uchyleniu wyroku Sądu Polubownego w K., nowym

postępowaniu przed Sądem Polubownym w K. zarzut ten został postawiony już w

odpowiedzi na pozew, zatem nawet według nowych wymagań w tym przedmiocie,

określonych w art. 1180 § 2 k.p.c., którego odpowiednika nie zawierały dawne przepisy,

zgłoszony został we właściwym czasie. Skoro postępowanie przed Sądem Polubownym

toczyło się według dawnych zasad procesowych, nie ma potrzeby rozważania

istniejącego obecnie w literaturze sporu, co do skutków nie zgłoszenia zarzutu braku

zapisu na sąd polubowny w terminie określonym w art. 1180 § 2 k.p.c. oraz stosunku

regulacji zawartej w tym przepisie do unormowania art. 1193 i art. 1206 § 1 pkt 3 k.p.c.

Rozważenia więc wymaga jedynie merytoryczna zasadność zarzutu braku zapisu

na sąd polubowny i ocena dokonana w tym przedmiocie przez Sąd Apelacyjny.

Na wstępie trzeba przyznać rację skarżącemu, że treść § 10 umowy z dnia

3 września 1997 r. dotycząca zapisu na sąd polubowny nie jest dostatecznie jasna,

szczególnie w zakresie zdania drugiego, które, przeciwnie niż zdanie pierwsze

stanowczo poddające ewentualne spory rozstrzygnięciu sądu polubownego,

może wskazywać na wolę poddania sporu jedynie mediacji sądu polubownego.

W sytuacji, gdy pisemna treść umowy budzi wątpliwości i w nie dość jasny sposób

przedstawia wolę stron, zachodzi konieczność dokonania przez sąd wykładni

oświadczenia woli stron zawartego w umowie i ustalenia ich rzeczywistej woli, według

zasad art. 65 k.c. Zgodnie z tym przepisem, oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak

tego wymagają ze względu na okoliczności, w których zostało złożone, zasady

współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje, a w umowach należy raczej badać, jaki

był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu.

7

Wykładając oświadczenie woli zawarte w umowie należy brać pod uwagę treść

wszystkich jej postanowień, a nie jedynie fragmentu niejasnego oraz dążyć do nadania

jej racjonalnego sensu, zgodnego z celem umowy i interesami stron. Przy takiej ocenie

istotne są nie tylko okoliczności zawarcia umowy lecz również zachowanie stron już po

jej zawarciu oraz sposób wykonania przez nie umowy, który może jednoznacznie

przesądzać co było wolą stron, niejasno wyrażoną w tekście umowy.

Przenosząc te zasady na grunt rozpoznawanej sprawy trzeba stwierdzić, że Sąd

Apelacyjny nie naruszył ich dokonując wykładni woli stron umowy o zapisie na sąd

polubowny. Zgodzić trzeba się z jego oceną, że przede wszystkim sposób postępowania

stron przed Sądem Polubownym przy pierwszym rozpoznaniu sprawy oraz przed

sądami powszechnymi i Sądem Najwyższym w toku rozpoznawania pierwszej skargi o

uchylenie wyroku Sądu Polubownego w K. z dnia 20 czerwca 2000 r., jednoznacznie

wskazuje, że ich wolą było poddanie sporu pod rozstrzygnięcie sądu polubownego.

Świadczy o tym wprost fakt, że żadna ze stron w toku całego tego postępowania nie

kwestionowała właściwości sądu polubownego do rozpoznania sprawy ani nie podniosła

zarzutu braku zapisu na sąd polubowny czy niejasności § 10 umowy z dnia 3 września

1997 r. Zarzut ten został postawiony dopiero po prawie pięciu latach trwających

postępowań polubownych i sądowych przez pełnomocnika procesowego strony

skarżącej, która nie tylko była twórcą umowy stron i zapisu na sąd polubowny, lecz ten

sam jej pełnomocnik na pierwszej rozprawie przed Sądem Polubownym w K. w dniu 25

listopada 2000 r. złożył oświadczenie, że wolą stron było poddanie ewentualnych

sporów pod rozstrzygnięcie sądu polubownego, co potwierdził pełnomocnik powoda.

Tak jednoznaczne oświadczenie daje podstawę, w myśl zasad art. 65 k.c., do uznania,

że choć zapis zdania drugiego § 10 umowy stron jest niejasny, to jednak w świetle

okoliczności zawarcia umowy, jej celu oraz oświadczenia jej pełnomocników złożonego

przed Sądem Polubownym w dniu 25 listopada 2000 r. i nie zgłoszenia przez prawie

pięć lat zarzutu braku zapisu na sąd polubowny – wolą stron wyrażoną w § 10 umowy

było, jak słusznie przyjęły Sądy obu instancji, poddanie wynikających z umowy sporów

pod rozstrzygnięcie, a nie jedynie mediację, sądu polubownego.

Wbrew zarzutom skarżącego takie stanowisko Sądu Apelacyjnego nie prowadzi

do konwalidacji braku zapisu na sąd polubowny przez zachowanie stron przed sądem

polubownym i sądami powszechnymi ani do obejścia wymogu formy pisemnej zapisu na

sąd polubowny, lecz stanowi jedynie wykładnię oświadczeń woli stron w przedmiocie,

8

wyrażonego w formie pisemnej, niejasnego, zapisu na sąd polubowny, dokonaną przez

Sąd Apelacyjny zgodnie z wymogami art. 65 k.c.

Z tych przyczyn kasacyjny zarzut naruszenia art. 1206 § 1 pkt 1 w zw. z art. 1161

§ 1 k.p.c. w zw. z art. 65 k.c. oraz art. 45 Konstytucji należy uznać za nieuzasadniony.

Bezzasadny jest także zarzut naruszenia art. 1206 § 2 pkt 2 k.p.c. w zw. z art.

365 k.p.c. i art. 366 k.p.c. w zw. z art. 1212 § 1 k.p.c. oraz art. 2 Konstytucji, odnoszący

się do kwestii powagi rzeczy osądzonej związanej z zakresem rozstrzygnięcia

pierwszego wyroku Sądu Polubownego w K., wyroku Sądu Apelacyjnego uchylającego

ten wyrok w części uwzględniającej powództwo oraz drugiego wyroku Sądu

Polubownego w K.. Pomijając nie zupełnie jasne sformułowanie tego zarzutu trzeba

wskazać, że u jego podstaw leżą ustalenia faktyczne i ocena dowodów, dokonane, jak

twierdzi skarżący, przez pierwszy Sąd Polubowny w K., który, w jego ocenie, uznał za

nie udowodnione przez powoda niewykonanie przez pozwanego większości zamówień i

dlatego częściowo oddalił powództwo, zasądzając kary umowne jedynie od

udowodnionych niewykonanych zamówień. Natomiast Sąd Polubowny w K. w drugim

wyroku zasądził kary umowne za wszystkie niezrealizowane zamówienia wskazywane

przez powoda, także za te, za które żądanie kar umownych w poprzednim wyroku

zostało oddalone wobec nie udowodnienia niewykonania zamówień. Skarżący zarzuca,

że w tej sytuacji wyrok Sądu Polubownego w K., choć zasądza kwotę niższą niż

poprzedni wyrok Sądu Polubownego w K., to jednak narusza powagę rzeczy osądzonej,

bowiem uwzględnia w pewnym zakresie roszczenie, które Sąd Polubowny w K.

prawomocnie oddalił.

Zarzut ten nie może być jednak skuteczny i to nie tylko dlatego, że opiera się na

twierdzeniach dotyczących ustaleń faktycznych i oceny dowodów, dokonanych przez

Sąd Polubowny i nie wyrażonych expressis verbis w pierwszym wyroku tego Sądu, a

zatem nie podlegających ocenie sądu powszechnego rozpoznającego skargę o

uchylenie wyroku sądu polubownego, jak również nie tylko dlatego, że twierdzenia

skarżącego w tym przedmiocie są nieweryfikowalne, bowiem nie określił on kwotowo ani

w jakikolwiek inny sprawdzalny sposób, zakresu, w jakim orzeczenie Sądu

Polubownego w K. uwzględnia oddalone uprzednio przez Sąd Polubowny w K.

roszczenia powoda. Zarzut ten jest nieskuteczny przede wszystkim dlatego, że należy

podzielić wyrażany w literaturze pogląd, iż przepisy art. 365 i art. 366 k.p.c. dotyczące

związania wyrokiem (powagi rzeczy osądzonej) odnoszą się tylko do wyroków sądów

państwowych, będących konstytucyjnymi organami wymiaru sprawiedliwości,

9

sprawującymi wymiar sprawiedliwości w imieniu państwa. W przepisach tych określenie

„sąd” oznacza sąd państwowy. Sąd polubowny nie jest „sądem” ani „innym organem

państwowym lub organem administracji publicznej” w rozumieniu art. 365 § 1 k.p.c. , nie

zachodzi też inny „wypadek przewidziany w ustawie” związania sądu polubownego

wyrokiem innego sądu polubownego, nawet dotyczącym tych samych stron i tych

samych roszczeń. Sądownictwo polubowne nie korzysta z autorytetu państwowego

wymiaru sprawiedliwości, jego rozstrzygnięcia nie są aktami władzy państwowej. Istotą

sądownictwa polubownego jest autonomia i swoboda działania stron. Sąd polubowny

nie jest związany przepisami k.p.c. o postępowaniu przed sądem państwowym (art.

1184 § 2 zd. 2 k.p.c., a dawniej art. 705 § 2 zd. 2 k.p.c.) i strony mogą autonomicznie

określać zasady postępowania przed sądem polubownym.

Należy więc uznać, że wyrok sądu polubownego w zakresie oddalającym

prawomocnie powództwo w jakiejś części nie korzysta z powagi rzeczy osądzonej w

rozumieniu art. 365 k.p.c. W razie zatem uchylenia przez sąd państwowy wyroku sądu

polubownego w części uwzględniającej powództwo i ponownego powołania sądu

polubownego do rozstrzygnięcia sporu stron, zasadniczo nie ma przeszkód, by powód

objął nowym pozwem także roszczenie już prawomocnie oddalone przez sąd polubowny, a nowy

sąd polubowny ponownie o tym orzekł, chyba że pozwany zaoponuje przeciwko takiemu

przedmiotowemu zakresowi orzekania przez ten sąd, powołując się na to, że w określonej części

sprawa została już rozstrzygnięta i nie zgadza się na ponowne orzekanie sądu polubownego w

tym przedmiocie. Podkreślić przy tym trzeba, że zakres prawomocnego rozstrzygnięcia przez sąd

polubowny o zgłoszonym roszczeniu musi wynikać z sentencji wyroku, a nie być wywodzony z

treści uzasadnienia.

Z tych wszystkich względów zarzut naruszenia przez sąd polubowny powagi rzeczy

osądzonej wynikającej z istnienia prawomocnego wyroku wydanego uprzednio przez inny sąd

polubowny w tej samej sprawie między tymi samymi stronami, nie stanowi podstawy do

uchylenia przez sąd państwowy wyroku sądu polubownego. Potwierdza to regulacja zawarta w

art. 1206 § 1 pkt. 6 k.p.c., wskazująca, że podstawą uchylenia wyroku sądu polubownego może

być to, że w tej samej sprawie między tymi samymi stronami zapadł prawomocny wyrok sądu,

przy czym „sądem” w rozumieniu tego przepisu jest tylko sąd państwowy.

Nie jest wykluczone, że w niektórych, wyjątkowych sytuacjach można byłoby uznać, iż

ponowne orzeczenie przez sąd polubowny o roszczeniu już uprzednio prawomocnie

rozstrzygniętym w wyroku innego sądu polubownego, narusza podstawowe zasady porządku

prawnego. Niewątpliwie jednak taka sytuacja nie zachodzi w rozpoznawanej sprawie, w której

10

skarżący nie określił nawet zakresu przedmiotowego zarzucanego naruszenia w wyroku Sądu

Polubownego w K. z dnia 16 grudnia 2006 r. powagi rzeczy osądzonej wyrokiem Sądu

Polubownego w K. z dnia 20 czerwca 2000 r. Bez wątpienia na takie naruszenie nie wskazuje

porównanie sentencji obu wyroków, jedynie wiążących w tym zakresie, skoro w pierwszym

wyroku zasądzono na rzecz powoda kwotę 602 944 zł i oddalono powództwo w pozostałej

części, zaś w drugim wyroku wydanym w wyniku uchylenia poprzedniego orzeczenia w części

uwzględniającej powództwo, z powodu niezastosowania przez Sąd Polubowny art. 484 § 2 k.p.c.

- zasądzono na rzecz powoda kwotę niższą, bo 441 088 zł, stosując miarkowanie kar umownych

i oddalono powództwo co do kwoty 176 453,80 zł, a więc w pozostałej, dochodzonej w tym

postępowaniu, części. Nie ma zatem żadnych podstaw do oceny, że taki wyrok narusza

podstawowe zasady porządku prawnego RP.

Bezzasadny jest także zarzut naruszenia art. 328 § 2 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.,

bowiem Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu wyroku zachował wszelkie wymogi art. 328 § 2

k.p.c. odnoszące się do wyroku sądu drugiej instancji. W szczególności, wbrew

stanowisku skarżącego, odniósł się do wszystkich zarzutów apelacji, w tym także do

zarzutu nieuwzględnienia przez Sąd pierwszej instancji naruszenia przez Sąd

Polubowny w K. powagi rzeczy osądzonej. Sąd Apelacyjny zarzutu tego nie podzielił i

odnosząc się do argumentów apelacji, przedstawił argumenty własne, uzasadniające

jego stanowisko, co spełnia wymagania wskazanych wyżej przepisów, nawet jeżeli

przedstawiona argumentacja została uzupełniona przez Sąd Najwyższy w związku z

nowym uzasadnieniem tego zarzutu przedstawionym w skardze kasacyjnej.

Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814

k.p.c. oddalił

skargę kasacyjną i na podstawie art. 98 w zw. z art. 108 § 1 oraz art. 391 § 1 w zw. z

art. 39821

k.p.c. zasądził od skarżącej na rzecz strony przeciwnej koszty postępowania

kasacyjnego.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.