Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 5 marca 2009 r.

III CSK 290/08

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III CSK 290/08

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 5 marca 2009 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Irena Gromska-Szuster (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Marian Kocon

SSN Dariusz Zawistowski

w sprawie z powództwa „P.” E.W., L.W. sp.j.

przeciwko U.Ś. i W.Ś.

o zapłatę ,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 5 marca 2009 r.,

skargi kasacyjnej pozwanych od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 2 lipca 2008 r., sygn. akt [...]

oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

2

Wyrokiem z dnia 27 lutego 2008 r. Sąd Okręgowy w K. zasądził na rzecz

powodowej Spółki Jawnej „P.” E.W., L.W. od pozwanego W.Ś. kwotę 149 315,93 zł,

a od pozwanej U.Ś. kwotę 131 045,65 zł, obie z ustawowymi odsetkami od dnia 2

stycznia 2006 r. oraz od obojga pozwanych zasądził solidarnie kwotę 22 489,04 zł

tytułem zwrotu kosztów procesu, oddalając powództwo w pozostałej części.

Należność ta została zasądzona na podstawie art. 65 k.s.h. tytułem rozliczenia

pozwanych jako ustępujących wspólników.

W wyniku apelacji pozwanych Sąd Apelacyjny zaskarżonym wyrokiem z dnia

2 lipca 2008 r. zmienił wyrok Sądu pierwszej instancji tylko w ten sposób, że

przesunął datę płatności ustawowych odsetek z dnia 2 stycznia 2006 r. na dzień

19 sierpnia 2006 r., a w pozostałej części oddalił apelację.

Sądy ustaliły, że pozwani oraz L.W. i E.W. byli wspólnikami spółki jawnej „P.”

U. i W.Ś., E. i L.W. Pozwani w dniu 27 czerwca 2005 r. wypowiedzieli umowę spółki

ze skutkiem na dzień 31 grudnia 2005 r. E.W. i L.W. w dniu 5 grudnia 2005 r.

zawarli umowę, w której postanowili, że spółka będzie trwała, a oni pozostaną jej

wspólnikami po zmianie firmy na obecną.

W związku z wystąpieniem pozwanych ze spółki sporządzony został bilans

na dzień 31 grudnia 2005 r., poddany weryfikacji przez rewidenta E.W. Na

podstawie tego bilansu sporządzone zostały opinie dwóch biegłych sądowych. W

oparciu o opinię biegłej E.Ż., którą Sądy uznały za bardziej miarodajną, niż opinia

biegłego R.K., ustalone zostało, że kapitał podstawowy spółki wynosił 60 000 zł,

kapitał z tytułu wartości zbywczej spółki 111 109,95 zł, a nie rozliczone zyski 682

850,23 zł, wspólnicy bowiem od lat nie podejmowali uchwał w przedmiocie

rozliczenia zysków wypracowanych w każdym kolejnym roku, pobierając z kasy

spółki różne kwoty, traktowane przez nich jako zaliczki na poczet świadczeń, które

będą im należne na podstawie art. 52 § 1 k.s.h. Udziały kapitałowe każdego ze

wspólników były równe i wynosiły ¼, a zatem udział kapitałowy każdego wspólnika

miał wartość 213 490,05 zł. Według stanu na dzień 31 grudnia 2005 r. pozwana

pobrała z kasy spółki tytułem zaliczki kwotę 344 535,70 zł, a pozwany kwotę 362

3

805,98 zł. Po uwzględnieniu tych kwot, ich udziały kapitałowe mają wartość ujemną

i wynoszą w przypadku pozwanego minus 149 315,93 zł, a w przypadku pozwanej

minus 131 045,65 zł. Z tych względów pozwani zobowiązani są na podstawie art.

65 § 4 k.s.h. zwrócić stronie powodowej powyższe kwoty, jako wyrównanie

brakującej wartości udziałów. Sądy obu instancji nie uwzględniły podniesionego

przez pozwanych zarzutu potrącenia uznając, że nie przysługuje im wobec strony

powodowej wierzytelność, którą zgłosili do potrącenia.

Sąd drugiej instancji nie podzielił zarzutów apelacji dotyczących wadliwej

oceny dowodów, w tym dowodu z opinii biegłych, nie uwzględnił też zarzutu

przedawnienia, który pozwani zgłosili w odniesieniu do wszystkich nierozliczonych

zaliczek pobranych przez nich z kasy spółki przed dniem 13 grudnia 2003 r. ani

zarzutu naruszenia art. 321 k.p.c. przez orzekanie co do przedmiotu nie objętego

żądaniem. Stwierdził, że oba ostatnie zarzuty wynikają z odmiennej oceny

pozwanych, co do tego jakie pozycje powinny składać się na majątek spółki

podlegający rozliczeniu na podstawie art. 65 k.s.h., a istotą różnicy ocen jest

odmienna wykładnia tego przepisu dokonana przez Sąd Okręgowy i pozwanych co

do tego, czy w sytuacji gdy wypracowane każdego roku zyski nie były rozliczane,

a wspólnicy pobierali z kasy spółki różne kwoty jako zaliczki na przysługujący im

udział w zysku, udział kapitałowy ustępującego wspólnika może być pomniejszony

o kwoty pobierane przez niego na poczet przyszłego zysku, czy też są to kwoty

stanowiące długi wspólników wobec spółki, wymagalne po ich pobraniu, które mogą

być dochodzone na ogólnych zasadach, a nie przez zaliczenie ich na udział

kapitałowy ustępującego wspólnika. Sąd Apelacyjny podzielił w tym zakresie

stanowisko Sądu Okręgowego i uznał, że istnieją podstawy do traktowania

wypracowanych każdego roku i nie podzielonych zysków, jako składnika majątku

spółki, wymagającego rozliczenia i podziału w momencie wypowiedzenia udziałów

w spółce. Stwierdził, że prawidłowo Sąd pierwszej instancji, w oparciu o opinie obu

biegłych, zaliczył do majątku spółki, ustalanego w celu rozliczenia ustępujących

wspólników, sumę wszystkich kwot pobranych w ciągu kolejnych lat przez

wspólników na poczet przysługującego im udziału w zyskach i kwotę tę zsumował

z pozostałymi składnikami majątku spółki, w tym z wartością ruchomości

i wartością firmy, a następnie podzielił stosownie do równych udziałów wspólników

4

na cztery części ustalając w ten sposób wartość udziałów kapitałowych każdego

z nich. O tym, że udziały kapitałowe pozwanych mają wartość ujemną

zadecydowało odliczenie od ich wartości sumy kwot, które każdy z pozwanych

pobrał z kasy spółki tytułem zaliczek na poczet przysługujących im na podstawie

art. 52 § 1 k.s.h. udziałów w zyskach. Taki sposób rozliczenia zgodny jest, zdaniem

Sądu Apelacyjnego, z art. 65 k.s.h. i rodzi wynikający z § 4 tego artykułu obowiązek

pozwanych wyrównania spółce przypadającej na nich brakującej wartości, co

uzasadniało zasądzenie kwot objętych wyrokiem Sądu pierwszej instancji. Wobec

tego, że w czasie uczestniczenia pozwanych w spółce nie zapadały uchwały

o podziale zysku, roszczenie wspólników o wypłatę ich udziału w zyskach nie było

wymagalne, a zatem nie można mówić o przedawnieniu roszczenia spółki z tytułu

zaliczek pobranych przez pozwanych przed dniem 13 grudnia 2003 r. Dlatego Sąd

Apelacyjny uznał za nieuzasadniony zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy

art. 118 k.c.

W skardze kasacyjnej opartej na obu podstawach pozwani w ramach

pierwszej podstawy zarzucili naruszenie art. 65 § 1 k.s.h. w zw. z art. 65 § 1 i art.

65 § 2ksh oraz art. 65 § 4 w zw. z art. 65 § 1 i art. 65 § 1 pkt.1 k.s.h. przez błędną

wykładnię prowadzącą do ustalenia wartości zbywczej majątku spółki

z uwzględnieniem sumy kwot pobranych przez wspólników i pomniejszenie

wartości udziału kapitałowego pozwanych o kwoty pobrane przez nich z kasy

spółki, stanowiące wierzytelność spółki wobec tych wspólników oraz przez uznanie,

że udział kapitałowy wspólnika może wykazywać wartość ujemną w sytuacji, gdy

wartość zbywcza majątku spółki jest dodatnia, naruszenie art. 60 w zw. z art. 65 § 1

k.c. przez błędną wykładnię i uznanie, że każda czynność faktyczna polegająca na

pobraniu przez wspólnika z kasy spółki jawnej określonej kwoty jest równoznaczna

z oświadczeniem woli prowadzącym do dokonania czynności prawnej pobrania

zaliczki na poczet świadczenia należnego wspólnikowi na podstawie art. 52 § 1

k.s.h., a także naruszenie art. 120 § 1 w zw. z art. 118 k.c. przez błędną wykładnię

i przyjęcie, że roszczenie spółki jawnej o zwrot kwot pobranych przez wspólników

staje się wymagalne jedynie w wypadku zamknięcia danego roku obrotowego,

powzięcia uchwały o podziale zysków i zaniechania przez wspólników realizowania

roszczeń o wypłatę przypadających na nich części zysków.

5

W ramach drugiej podstawy skarżący zarzucili naruszenie art. 233 § 1 w zw.

z art. 391 § 1 k.p.c. przez brak wszechstronnego rozważenia materiału

dowodowego i nieuwzględnienie w ocenie materiału dowodowego okoliczności, że

oboje biegli stwierdzili, iż wartość zbywcza majątku spółki oraz udziałów

kapitałowych pozwanych jest dodatnia, co potwierdziła biegła E.Ż. także w swoich

zeznaniach oraz przez nieuwzględnienie, że opinie biegłych sporządzone zostały w

oparciu o raport z wyceny majątku spółki sporządzony przez rewidenta E.W., która

była pełnomocnikiem strony powodowej, naruszenie art. 321 w zw. z art. 391 § 1

k.p.c. przez wyrokowanie o obowiązku zwrotu przez pozwanych na rzecz powoda

kwot pobranych z kasy spółki, co nie było przedmiotem żądania pozwu, które

dotyczyło wyrównania wartości udziałów kapitałowych pozwanych, a nie zwrotu

pobranych przez nich zaliczek, naruszenie art. 328 § 2 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.

przez nie ustosunkowanie się w uzasadnienie zaskarżonego wyroku: do zarzutu

przekroczenia przez biegłą E.Ż. zakresu opinii zleconej przez Sąd pierwszej

instancji, do zarzutu przedawnienia, do zarzutu sprzeczności ustaleń faktycznych z

treścią opinii biegłych, do zarzutu oparcia opinii biegłych na raporcie rewidenta

E.W., a także przez użycie błędnych oznaczeń literowych do ustalenia wysokości

udziałów wspólników, co uniemożliwia merytoryczne ustosunkowanie się

pozwanych do stwierdzeń zawartych w uzasadnieniu.

W oparciu o powyższe pozwani wnosili o uchylenie zaskarżonego wyroku

i orzeczenie co do istoty sprawy przez oddalenie powództwa ewentualnie uchylenie

wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, przy uwzględnieniu

w każdym wypadku wniosku o zasądzenie kosztów postępowania.

Prokurator Generalny zajmując stanowisko w sprawie stwierdził, że skarga

kasacyjna powinna zostać oddalona.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Przedmiotem kontrowersji w rozpoznawanej sprawie jest wykładnia art. 65

k.s.h., a w szczególności sposób, w jaki należy wyliczyć wartość zbywczą majątku

spółki jawnej dla celów oznaczenia udziału kapitałowego wspólnika występującego

ze spółki.

6

Wartość tę ustala się na podstawie osobnego bilansu i przy jej oznaczaniu, stosując

pomocniczo art. 551

k.c., należy uwzględnić składniki materialne i niematerialne:

wartość rynkową poszczególnych praw należących do spółki, renomę firmy,

lokalizację, klientelę itp. Zgodnie z poglądem przeważającym w literaturze wlicza

się też wszelkie roszczenia (wierzytelności) spółki wobec wspólnika i wspólnika

wobec spółki. Wszystkie te, z natury samodzielne roszczenia, z chwilą dokonania

wystąpienia wspólnika ze spółki tracą swoją samodzielność i są uwzględniane jako

czynnik wpływający na wysokość udziału należnego występującemu wspólnikowi.

Zalicza się więc także sumy pobrane przez wspólników z kasy spółki jako zaliczki

na poczet należnego im zysku osiąganego przez spółkę.

Zgodnie z art. 52 § 1 k.s.h. wspólnikowi należy się udział w zysku. Jak

wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 lipca 2008 r. IV CSK 101/08 (nie publ.)

w spółce jawnej, w odróżnieniu od spółki kapitałowej, do wypłaty udziału w zysku

nie jest niezbędne podjęcie przez wspólników uchwały o przeznaczeniu zysku do

wypłaty. Dopuszczalne jest zatem pobieranie przez wspólników określonych kwot

z tego tytułu bez uchwały, a jedynie za zgodą wszystkich wspólników. Na takich

samych warunkach dopuszczalne jest także pobieranie przez wspólników zaliczek

na poczet przyszłego zysku, które nie podlegają rozliczeniu, jeżeli spółka nie

osiągnie zysku. Oznacza to, że w razie nie osiągnięcia zysku wspólnik, który za

zgodą wszystkich pozostałych wspólników pobrał kwotowe zaliczki na poczet

udziału w zysku nie ma obowiązku zwracać do kasy spółki jakiejkolwiek kwoty

tytułem rozliczenia tej zaliczki. Rozliczenie zaliczki następuje w kolejnym okresie

obrachunkowym, w którym spółka osiągnie zysk. Z tego względu nie można mówić

o istnieniu jakiejkolwiek wierzytelności spółki wobec wspólnika z tytułu pobranych

legalnie, zgodnie z wolą wszystkich wspólników, zaliczek na poczet udziału

w zysku. Takie zaliczki, pobrane przez wszystkich wspólników i nie rozliczone

z zysku w kolejnych latach, zaliczane są do wartości majątku spółki obliczanego na

podstawie art. 65 § 1 k.s.h. w celu określenia udziału kapitałowego występującego

wspólnika. Nie ma więc podstaw do twierdzenia, jak czynią to pozwani, że spółka ma

roszczenie do wspólników o zwrot nie rozliczonych zaliczek, z którym powinna

wystąpić do sądu w określonym terminie, by uniknąć jego przedawnienia. Jak

wskazano wyżej kwoty te, jeśli nie były rozliczone z zysków w kolejnych latach, mogą

7

być rozliczone na podstawie art. 65 k.s.h. w związku z wystąpieniem wspólnika ze

spółki.

W rozpoznawanej sprawie Sądy obu instancji ustaliły, że wspólnicy powodowej

spółki nie podejmowali uchwał o podziale zysku lecz wszyscy zgodnie pobierali z kasy

spółki w każdym roku różne kwoty jako zaliczki na poczet udziału w zyskach, o którym

mowa w art. 52 § 1 k.s.h. Są to ustalenia faktyczne, które zgodnie z art. 39813

§ 2

k.p.c. wiążą Sąd Najwyższy. Trzeba podkreślić, że fakt pobrania tych kwot oraz ich

charakter były bezsporne w toku postępowania przed Sądami obu instancji, a zatem

przypisywanie im dopiero w skardze kasacyjnej innego charakteru, zresztą bez

bliższego jego określenia, jest spóźnione. W konsekwencji wszystkie zarzuty skargi

kasacyjnej mające u podstaw twierdzenie o innym charakterze pobranych przez

wspólników kwot muszą być uznane za bezpodstawne.

Z tych względów nieuzasadnione są kasacyjne zarzuty naruszenia art. 60 k.c. w

zw. z art. 65 § 1 k.c. i art. 52 § 1 k.s.h.., jak również naruszenia art. 65 § 1 k.s.h. oraz

art. 120 § 1 w zw. z art. 118 k.c., a także art. 321 k.p.c. Prawidłowo bowiem Sąd

Apelacyjny stwierdził, że strona powodowa dochodząc rozliczenia wartości udziału

kapitałowego pozwanych może zaliczyć wszystkie zsumowane zaliczki pobrane przez

wspólników na poczet udziału w zyskach, do wartości majątku zbywczego spółki

wyliczanego na podstawie art. 65 § 1 k.s.h. i orzekanie o tych kwotach w ramach

rozliczenia na podstawie art. 65 k.s.h. nie stanowi orzekania o nie zgłoszonym

roszczeniu. Trafnie też stwierdził brak podstaw do uwzględnienia zarzutu

przedawnienia, choć uzasadnienie tego stanowiska w zaskarżonym wyroku nie jest

dostatecznie jasne. Nie ma to jednak wpływu na rozstrzygnięcie, bowiem istotne jest

to, że, jak wskazano wyżej, nie ma w ogóle podstaw do mówienia o przedawnieniu,

skoro nie chodzi o wierzytelność spółki z tytułu nierozliczonych zaliczek na poczet

zysku ani o określone roszczenie z tego tytułu.

Nie są również uzasadnione pozostałe zarzuty kasacyjne. To, że wyliczona w

dacie obrachunkowej, zgodnie ze wskazanymi wyżej zasadami art. 65 § 1 k.s.h.,

wartość zbywcza majątku spółki jawnej jest dodatnia, nie musi oznaczać, że także

udział kapitałowy ustępującego wspólnika ma wartość dodatnią, choć co do zasady tak

powinno być. Podzielić jednak należy wyrażony w nauce pogląd, że nawet jeżeli

8

wartość zbywcza majątku spółki jest dodatnia, udział kapitałowy ustępującego

wspólnika może mieć wartość ujemną, w rozumieniu art. 65 § 4 k.s.h. właśnie

wówczas, gdy wspólnik za zgodą wszystkich wspólników, pobrał z kasy spółki zaliczki

na poczet przyszłego udziału w zyskach, których wartość kwotowa przewyższa sumę,

jaka powinna mu zostać wypłacona w związku z jego wystąpieniem ze spółki.

Wówczas jego udział kapitałowy ma wartość ujemną, a wyrównanie brakującej

wartości musi polegać na wpłaceniu do kasy spółki odpowiedniej sumy pieniężnej

stanowiącej różnicę pomiędzy sumą pobranych przez niego zaliczek na poczet zysku,

a kwotą, która ma mu przypaść na podstawie art. 65 § 3 w zw. z § 1 k.s.h. Dotyczy to

jedynie sytuacji, gdy wspólnik pobierał z kasy spółki, za zgodą wszystkich wspólników,

zaliczki na poczet zysku ( art. 52 § 1 k.s.h.), a nie jakiekolwiek inne kwoty z innych

tytułów. Kwoty pobierane przez wspólnika z innych tytułów są bowiem jego długiem

wobec spółki i podlegają rozliczeniu na ogólnych zasadach. Udział kapitałowy

wspólnika mogą pomniejszyć jedynie kwoty pobrane przez niego jako zaliczki na

poczet przyszłego zysku, zgodnie z wolą wszystkich wspólników.

Z tych względów prawidłowo Sąd Apelacyjny przyjął, że mimo iż majątek

zbywczy powodowej spółki miał w chwili rozliczenia wartość dodatnią, to udział

kapitałowy pozwanych wspólników miał w chwili wystąpienia ze spółki wartość ujemną

w rozumieniu art. 65 § 4 k.s.h., bowiem pomniejszony został o wartość pobranych

przez nich zaliczek na poczet zysku, których wysokość przewyższała należny im udział

w zyskach.

Kasacyjne zarzuty naruszenia art. 65 § 4 w zw. z § 1 i § 2 k.s.h. są więc

nieuzasadnione.

Nieskuteczne i nieuzasadnione są także pozostałe zarzuty kasacyjne

dotyczące naruszenia przepisów postępowania. W zakresie, w którym zarzucają

wadliwą ocenę dowodów w postaci opinii biegłych oraz oparcie się na opinii

biegłego rewidenta E.W. są nie dopuszczalne, zgodnie z art. 3983

§ 3 k.p.c.

Natomiast zarzucając pominięcie okoliczności, że z opinii biegłych wynika, iż

wartość zbywcza majątku spółki była dodatnia, po pierwsze są bezzasadne,

bowiem Sąd przyjął, że wartość zbywcza majątku spółki była dodatnia, zaś po

wtóre nie są zarzutami procesowymi, bowiem w istocie odnoszą się do oceny

9

prawnej Sądu dotyczącej zastosowania prawa materialnego: art. 65 k.s.h.

Nieuzasadniony jest także zarzut naruszenia art. 328 § 2 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.

Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego odpowiada wszelkim wymaganiom

art. 328 § 2 k.p.c. dotyczącym wyroku sądu drugiej instancji, a pewne niejasności

co do symboli matematycznych przyjętych przy obliczenia udziałów wspólników,

choć istotnie występują, nie miały wpływu na treść rozstrzygnięcia i nie

uniemożliwiają zrozumienia przyjętej przez Sąd metody rozliczenia. Można jedynie

zauważyć, że posługiwanie się tymi symbolami było zbędne. Zarzut, że Sąd

Apelacyjny nie ustosunkował się do niektórych zarzutów apelacyjnych, poza tym że

nieuzasadniony, nie mógł być także postawiony skutecznie w ramach zarzutu

naruszenia art. 328 § 2 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Nie odniesienie się sądu drugiej

instancji do zarzutów apelacji stanowi bowiem naruszenie art. 378 § 1 k.p.c.,

którego pozwani nie powołali w skardze kasacyjnej.

Biorąc wszystko to pod uwagę Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną na

podstawie art. 39814

k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.