Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 14 października 2009 r.

V CSK 109/09

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt V CSK 109/09

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 14 października 2009 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Lech Walentynowicz (przewodniczący)

SSN Krzysztof Strzelczyk

SSN Katarzyna Tyczka-Rote (sprawozdawca)

Protokolant Piotr Malczewski

w sprawie z powództwa J. K.

przeciwko J. M.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 14 października 2009 r.,

skargi kasacyjnej pozwanego od wyroku Sądu Apelacyjnego […]

z dnia 22 grudnia 2008 r.,

oddala skargę kasacyjną i zasądza od pozwanego na rzecz

powoda kwotę 5.400 (pięć tysięcy czterysta) zł tytułem kosztów

zastępstwa procesowego w postępowaniu kasacyjnym.

2

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 2 października 2008 r. Sąd Okręgowy zasądził od

pozwanego J. M. na rzecz powoda J. K. kwotę 17.290.839 zł z ustawowymi

odsetkami od dnia 6 marca 2008 r. do dnia zapłaty oraz kosztami procesu i oddalił

powództwo w pozostałym zakresie (co do części roszczenia odsetkowego). Sąd

Apelacyjny w dniu 22 grudnia 2008 r. oddalił apelację pozwanego od powyższego

wyroku. Zasądzona należność stanowiła połowę zysku jaką osiągnął pozwany

ze sprzedaży nieruchomości położonej we wsi K. Podstawę faktyczną

rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia:

Powód – będący obywatelem austriackim, pozwany J. M. oraz nie biorący

udziału w sporze R. S. zawarli w 2000 r. ustną umowę o wspólnym przedsięwzięciu

polegającym na zakupie nieruchomości rolnej w gminie Ż., przekształceniu jej w działki

budowlane i odsprzedaży z zyskiem osobom trzecim. Każdy z uczestników

przedsięwzięcia miał ponieść w 1/3 koszty inwestycji i w takim samym udziale

uczestniczyć w osiągniętych w przyszłości zyskach. Realizując te zamierzenia

pozwany w dniu 16 listopada 2000 r. w imieniu własnym oraz w imieniu R. S. i J. K.,

zawarł ze współwłaścicielami nieruchomości rolnej o pow. 56,91 ha położonej we wsi K.

przedwstępną umowę sprzedaży ich udziałów we własności za 1.500.000 zł.

Pozwany wpłacił na poczet ceny 1.000.000 zł, oświadczając, że kwota ta pochodzi

w częściach równych z majątków odrębnych jego, R. S. i J. K. Umowa przedwstępna

przewidywała zawarcie warunkowej umowy sprzedaży w terminie 7 dni od daty

uzyskania przez powoda decyzji Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji

zezwalającej mu – jako cudzoziemcowi - na zakup udziału w nieruchomości. W

wypadku nieuzyskania tej decyzji powodowi przysługiwało prawo wskazania osoby,

która wejdzie w jego prawa wynikające z umowy przedwstępnej. Umowa

przenosząca własność nieruchomości miała dojść do skutku w wypadku

nieskorzystania przez Agencję Własności Rolnej Skarbu Państwa z prawa

pierwokupu, nie później niż w terminie do 30 czerwca 2001 r.

3

23 lipca 2001 r. powód oświadczył wobec wszystkich zainteresowanych,

że nie uzyskał decyzji zezwalającej mu na zakup udziału we własności nieruchomości

i wskazał pozwanego jako osobę, która wejdzie w jego prawa wynikające z umowy.

W związku z tym współwłaściciele nieruchomości sprzedali swoje udziały J. M. oraz

R. S. pod warunkiem, że Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa nie skorzysta z

przysługującego jej prawa pierwokupu. Pozwany kupił nieruchomość w udziale 2/3

części, a R. S. w udziale 1/3 części, a 14 grudnia 2001 r. została zawarta umowa

przenosząca własność nieruchomości w takich samych udziałach.

Przyjęte rozwiązanie spowodowane było dążeniem przez sprzedających do

szybkiego zawarcia umowy. Wycofanie się powoda z zakupu nieruchomości zostało

uzgodnione przez niego z pozostałymi uczestnikami przedsięwzięcia, przy czym

jednocześnie ustalono, że powód – mimo, iż nie stał się współwłaścicielem

nieruchomości - bierze udział w realizacji przedsięwzięcia na dotychczasowych

zasadach, ponosząc 1/3 kosztów i uczestnicząc w 1/3 zysków.

Po nabyciu nieruchomości wszyscy uczestnicy (sami oraz przy pomocy

osób trzecich) podjęli działania w celu wyposażenia jej w potrzebną infrastrukturę

oraz znalezienie nabywców przyszłych działek budowlanych. Spotykali się, gdy

trzeba było podjąć decyzje co do istotnych posunięć. Na bieżąco pertraktacje, sprawy

urzędowe, planistyczne i inne prowadził pozwany. Powód, który mieszkał w Austrii,

udzielał konsultacji telefonicznych i korespondencyjnych. Uczestniczył jednak jako

współdecydujący w spotkaniach z przedstawicielami potencjalnych nabywców

działek. Podczas tych spotkań powód, pozwany i R. S. mówili o tym, że mają między

sobą rozliczenia. J. S., zatrudniony przez pozwanego do pomocy w pracach

przygotowawczych i poszukiwaniu nabywców, kontaktował się z powodem i

informował go o postępie prac, a także o możliwości hipotecznego zabezpieczenia

jego udziału. Kierował też do niego prośbę o podwyższenie swojego wynagrodzenia.

Powód partycypował w kosztach przedstawianych mu przez pozwanego.

Pozwany przesłał mu faksem pismo datowane na 9 grudnia 2004 r., w którym

przedstawiał nakład swojej pracy w latach 2000-2004 nad przygotowaniem gruntów do

sprzedaży, określając je jako „wkład pracy w nasz wspólny interes".

4

Wymieniał również koszty, jakie poniósł pisząc m.in. „za ciebie z 10.000 zł w Urzędzie

Skarbowym 1/3 sumy".

W dniu 28 grudnia 2004 r. pozwany i R. S. zawarli przedwstępną umowę

sprzedaży części nieruchomości z „B.” Sp. z o.o. w T. w cenie 60 zł za 1 m2

na

budowę osiedla mieszkaniowego, a 23 września 2005 r. - umowę sprzedaży tych za

cenę 3.808.140 zł. Pozwany rozliczył się z powodem w całości z tej umowy,

przekazując mu 1/2 uzyskanej przez siebie części ceny, pomniejszoną o koszty

zawarcia umowy.

W listopadzie 2005 r. przeprowadzone zostało umowne zniesienie

współwłasności niesprzedanych jeszcze działek w K, poprzez podział gruntów

między współwłaścicieli w stosunku 2/3 i 1/3, bez spłat i dopłat.

Kolejne działki pozwany sprzedał Spółce „B.” na podstawie trzech umów:

- w dniu 25 stycznia 2007 r. za cenę 12.417.979,20 zł,

- w dniu 13 czerwca 2007 r. za cenę 2.686.900 zł,

- w dniu 19 listopada 2007 r. za cenę 23.476.800 zł.

Zapłata została w całości uregulowana w sposób określony w umowach.

Z powodem pozwany rozliczył się jedynie częściowo z należności uzyskanej

na podstawie umowy sprzedaży z 25 stycznia 2007 r. Przekazał mu przez R. S. kwotę

2.000.000 zł.

Sądy obydwu instancji uznały za dowiedzione zeznaniami świadków,

szczególnie R. S., a także zeznaniami powoda i – pomocniczo –

przedstawionymi przez powoda dokumentami, że między powodem, pozwanym

i R. S. doszło do zawarcia w formie ustnej umowy o wspólnym przedsięwzięciu, która

najpierw zakładała nabycie przez nich po 1/3 nieruchomości, a następnie uległa

zmianie o tyle, że powód wycofał się z zakupu nieruchomości a w jego prawa wstąpił

pozwany, jednak powód nadal uczestniczył w realizacji przedsięwzięcia z prawem do

1/3 części zysków i ponosząc w 1/3 koszty. Ustalenie faktu zawarcia umowy na

podstawie dowodów z zeznań świadków i przesłuchania stron Sądy uznały za

dopuszczalne, wskazując, że nie znajduje zastosowania art. 74 § 1 k.c., bowiem

porozumienie nie stanowiło umowy spółki cywilnej. Nawet jednak w wypadku gdyby

5

art. 74 § 1 k.c. miał zastosowanie, to zachodziły, w ich ocenie, przesłanki z art. 74 § 2

k.c. umożliwiające przeprowadzenie tych dowodów, ponieważ fakt zawarcia umowy

został uprawdopodobniony za pomocą pisma. Za początek dowodu na piśmie Sądy

uznały pismo pozwanego z 9 grudnia 2004 r., przesłane powodowi w drodze

faksowej. Sąd Apelacyjny wyjaśnił dodatkowo, że brak ustalenia daty i miejsca

zawarcia umowy o wspólnym przedsięwzięciu nie podważa faktu jej istnienia i

obowiązywania, gdyż niewątpliwie miał miejsce najpóźniej do 15 listopada 2000 r., to

jest do dnia zawarcia przedwstępnej umowy sprzedaży nieruchomości rolnej we wsi K.

Na skutek nie uzyskania zgody na nabycie udziału w nieruchomości przez powoda

pierwotne ustalenia zostały następnie zmodyfikowane o tyle tylko, iż własność

przedmiotowej nieruchomości nabyć mieli pozwany i R. S.

Umowę o wspólnym przedsięwzięciu Sądy oceniły jako mieszczącą się

w granicach dopuszczalnej swobody kształtowania umów, wyrażonej w art. 3531

k.c.

– a jej treść i cel, jako nie sprzeciwiające się ustawie, zasadom współżycia

społecznego, ani naturze zobowiązania. Rozważając jej charakter Sądy uznały,

że nie jest umową spółki cywilnej m.in. z tej przyczyny, iż uczestnicy nie występowali

na zewnątrz jako członkowie zorganizowanego podmiotu lecz działali jako

pojedyncze osoby. Ponadto strony umowy nie chciały nadać jej takiego charakteru,

rozważały bowiem ewentualne zawarcie umowy spółki cywilnej w przyszłości.

Powiązania prawne między nimi miały jedynie charakter wewnętrzny. Nie była to

jednak spółka cicha, gdyż powód nie uczestniczył w przedsiębiorstwie innego

podmiotu. Zakup i sprzedaż gruntów nie były dokonywane w ramach

przedsiębiorstwa pozwanego ani R. S. W rezultacie Sądy przyjęły,

że porozumienie w sprawie wspólnego przedsięwzięcia było umową nienazwaną.

Umowa ta nie naruszała zasady numerus clausus spółek, przewidzianej w art. 1

§ 2 k.s.h., ponieważ była tylko stosunkiem zobowiązaniowym między stronami.

Nie uchybiała także zasadom współżycia społecznego, w tym zasadzie pewności

obrotu gospodarczego, skoro czynności z osobami trzecimi dokonywali pozwany

i Ryszard S. w imieniu własnym, a powód mógł wysuwać roszczenia oraz ponosić

odpowiedzialność tylko wobec stron umowy o wspólnym przedsięwzięciu, a z

osobami trzecimi nie wchodził w stosunki prawne. Sąd Apelacyjny, akceptując to

stanowisko zauważył ubocznie, że umowa wykazywała pewne podobieństwo do

6

stosunku powiernictwa sensu largo, polegającego przeniesieniu na powiernika

określonych praw podmiotowych, z których może on korzystać wobec osób

trzecich (tzw. zewnętrzny stosunek powiernictwa), jednak w stosunku do

powierzającego zobowiązuje się do realizacji powierzonego prawa w ograniczonym

zakresie, wyznaczonym w obligacyjnej umowie powierniczej (stosunek wewnętrzny

powiernictwa). Elementów zewnętrznego stosunku powiernictwa Sąd dopatrzył się

we wskazaniu pozwanego jako osoby, która weszła w prawa powoda wynikające z

przedwstępnej umowy sprzedaży, a w konsekwencji nabyła w 2/3 prawo własności

nieruchomości. Z kolei sposób rozdziału kosztów i podziału zysku Sąd uznał za

przejaw wewnętrznego stosunku powiernictwa.

Sądy nie podzieliły poglądu pozwanego o nieważności umowy o wspólnym

przedsięwzięciu z uwagi na obejście prawa podatkowego i rejestrowego stwierdzając,

iż naruszenie norm prawa podatkowego oraz norm dotyczących wpisów w rejestrze

czy w ewidencji działalności gospodarczej nie skutkuje nieważnością umów

cywilnoprawnych. Sąd Apelacyjny stwierdził ponadto, że nie nastąpiło naruszenie

art. 6 ustawy z dnia 19 listopada 1999 r. Prawo działalności gospodarczej (Dz. U.

Nr 101, poz. 1178 ze zm.) w zw. z art. 58 k.c. oraz z art. 3531

k.c., ponieważ wskazany

art. 6 nie miał zastosowania. Zawarta umowa nie wiązała się z prowadzeniem przez

strony działalności gospodarczej. Dotyczyła zdarzenia jednostkowego – zakupu

jednej nieruchomości rolnej w celu jej przekwalifikowania i odsprzedaży

z zyskiem, tymczasem działalność gospodarczą cechuje m.in. profesjonalny

charakter, powtarzalność określonych działań oraz uczestnictwo obrocie

gospodarczym. Zdaniem Sądu II instancji chęć osiągnięcia zysku nie wystarczyła

do uznania działalności za gospodarczą, jeśli zgodnym zamiarem stron umowy nie

było prowadzenie działań o charakterze stałym i zorganizowanym w zakresie obrotu

nieruchomościami.

Z kolei zarzuty dotyczące ważności umowy pożyczki zawartej pomiędzy

stronami 23 lipca 2001 r. oraz umowy pożyczki pomiędzy pozwanym a R. S. z 5

lutego 2007 r., które miały zabezpieczać kwoty przekazane przez powoda na

zakup spornych gruntów, Sąd Okręgowy uznał za nie mające znaczenia dla

wyniku sprawy, ponieważ powód nie wywodził roszczeń z tych umów. Sąd

Apelacyjny wskazał z kolei na rozbieżność pomiędzy twierdzeniami pozwanego a

7

treścią i datą zawarcia umowy pożyczki między stronami, podważającą jego

argumentację.

Żądanie zgłoszone przez powoda Sąd I instancji uznał za mające

uzasadnienie w treści porozumienia o wspólnym przedsięwzięciu - kwota

17.290.839 zł stanowiła 1/2 sum otrzymanych przez pozwanego ze sprzedaży

działek, przy uwzględnieniu rozliczeń wcześniej dokonanych między stronami. Sąd II

instancji zwrócił uwagę, że pozwany zakwestionował zasadność potraktowania ceny

działek jako zysku dopiero w postępowaniu apelacyjnym, nie wskazując przy tym

kosztów, które należałoby jeszcze uwzględnić. Tymczasem z ustaleń faktycznych

wynika, iż powód poniósł przypadające na niego koszty związane z zakupem

i przekwalifikowaniem spornego gruntu, wobec czego cena uzyskana ze sprzedaży

stanowiła zysk podlegający podziałowi.

Odsetki zasądzone zostały na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. oraz art. 476

k.c. Za skuteczne wezwanie Sądy uznały doręczenie pozwanemu odpisu pozwu.

Pozwany zaskarżył wyrok Sądu Apelacyjnego skargą kasacyjną, opartą na

obydwu podstawach z art. 3983

§ 1 k.p.c.

W ramach pierwszej podstawy zarzucił naruszenie przez błędną wykładnię

lub niewłaściwe zastosowanie:

- art. 3531

k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 24 marca 1920 r.

o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców (tekst jedn. Dz. U.

z 1996 r. Nr 54, poz. 245) w zw. z art. 58 k.c. poprzez przyjęcie, iż zawarcie

ustnej umowy o wspólnym przedsięwzięciu, a w jej wykonaniu - warunkowej

umowy sprzedaży nieruchomości oraz umowy przeniesienia własności tej

nieruchomości, było ważne i skuteczne oraz nie miało na celu obejścia

przepisów ustawy o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców;

- art. 3531

k.c. w zw. z art. 2 ust. 1 i 2 i art. 6 ust. 2 i 3 ustawy z dnia

19 listopada 1999 r. Prawo działalności gospodarczej, art. 3 ust. 1 umowy

międzynarodowej zawartej pomiędzy Polską Rzeczpospolitą Ludową

a Republiką Austrii w sprawie popierania i ochrony inwestycji z dnia

24 listopada 1988 r. w zw. z art. 91 ust. 1 Konstytucji Rzeczpospolitej

Polskiej i w zw. z art. 58 k.c., poprzez przyjęcie, iż działalność pozwanego,

a w szczególności zawarcie ustnej umowy o wspólnym przedsięwzięciu, nie

8

kwalifikuje się jako prowadzenie działalności gospodarczej oraz przez

nieuwzględnienie, że zasada wzajemności z art. 6 ust 2 ustawy

o działalności gospodarczej w zw. z art. 3 ust. 1 umowy międzynarodowej

obowiązuje tylko w wypadku działalności prowadzonej zgodnie

z obowiązującym prawem, a działalność niezarejestrowana, wynikająca

z porozumienia, którego forma uniemożliwia odpowiednim organom

wykonywanie ich uprawnień w stosunku do powoda, w tym pobór podatków

– nie zasługuje na ochronę prawną i jest nieważna;

- art. 74 § 2 k.c. poprzez przyjęcie, że dopuszczalne jest dowodzenie

dowodem za świadków lub przesłuchania stron faktu istnienia urnowy

o wspólnym przedsięwzięciu gospodarczym pomimo niezachowania formy

pisemnej dla celów dowodowych na podstawie pisma z dnia 9 grudnia

2004 r. nie zawierającego podpisu pozwanego i będącego wydrukiem

z faksu;

- niewłaściwe zastosowanie i wykładnię art. 99 k.c. polegające na przyjęciu,

iż umowy o wspólnym przedsięwzięciu została zawarta.

Druga podstawa kasacyjna wypełniona została zarzutem mającego istotny

wpływ na wynik sprawy naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez błędną ocenę

zebranego materiału dowodowego i brak wszechstronnej jego oceny a także art.

245 k.p.c. przez uznanie, że dokument prywatny pochodzący rzekomo od Jacka S.

stanowi dowód zaciągania zobowiązań przez pozwanego oraz dowód zawarcia

przez pozwanego z powodem ustnej umowy o współpracy i wzajemnych rozliczeń.

We wnioskach skarżący wystąpił o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości

i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez sąd drugiej instancji;

ewentualnie o uchylenie tego wyroku i orzeczenie co do istoty przez uwzględnienie

apelacji w całości oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów

postępowania według norm przepisanych.

Powód wniósł o oddalenie skargi i zasądzenie na jego rzecz od pozwanego

kosztów postępowania kasacyjnego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzuty o naturze procesowej odnoszą się do materii wyłączonej przez art.

3983

§ 3 k.p.c. z zakresu podstaw kasacyjnych, dotyczą bowiem prawidłowości

9

ustaleń faktycznych i oceny dowodów. Taki przedmiot zgłoszonych zarzutów

wynika wprost z ich treści. Skarżący wskazuje bowiem, jako sposób naruszenia art.

233 § 1 k.p.c., błędną ocenę materiału dowodowego i brak wszechstronnego jego

rozważenia, a naruszenie art. 245 k.p.c. łączy z przypisaniem przez obydwa Sądy

mocy dowodowej dokumentowi prywatnemu „pochodzącemu rzekomo od J. S.”.

Wprawdzie w ramach uzasadnienia zarzutu naruszenia art. 245 k.p.c. mieści się

także twierdzenie o wadliwości przeprowadzonego postępowania dowodowego,

polegającego na uwzględnieniu tego dowodu pomimo nieskonfrontowania

dokumentu prywatnego z jego autorem, który był przesłuchiwany jako świadek,

jednak taki obowiązek nie wynika z treści art. 245 k.p.c., wobec czego w ten sposób

powołany przepis nie mógł zostać naruszony. Dodatkowo wypada zwrócić uwagę,

że zarzuty kierowane przez pozwanego odnoszą się do postępowania przed

Sądem II instancji, który przepisy o postępowaniu pierwszoinstancyjnym (a do

takich należą art. 233 § 1 i art. 245 k.p.c.) stosuje za pośrednictwem art. 391 § 1

k.p.c., który także powinien być wskazany przy formułowaniu zarzutów.

Wobec nieskuteczności zarzutów odnoszących się do prawidłowości

ustalenia faktów, dalsze rozważania opierają się na stanie faktycznym, który

przyjęły Sądy powszechne (art. 39813

§ 2 k.p.c.).

Podstawa naruszenia prawa materialnego także nie została w skardze ujęta

precyzyjnie. Skarżący nie skonkretyzował większości zarzutów poprzez określenie

formy, w jakiej nastąpiło naruszenie wskazanych przez niego przepisów – czy

poprzez ich błędną wykładnię, czy też w wyniku niewłaściwego zastosowania,

poprzestając na ogólnikowym zacytowaniu na wstępie art. 3983

§ 1 pkt 1 k.p.c.

O rzeczywistej treści zarzutów wnioskować więc trzeba z ich opisowej części

i uzasadnienia.

Ponieważ zarzuty odnoszą się do różnych kwestii, należy je uszeregować

zaczynając od tych, których celem jest zakwestionowanie faktu zawarcia umowy,

by potem omówić skierowane przeciwko ważności tej umowy.

Nawiązanie porozumienia o wspólnym przedsięwzięciu pozwany podważał

wskazując na niewłaściwe zastosowanie i wykładnię art. 99 k.c., jednak nie wyjaśnił

na czym polegają zarzucane uchybienia, ani której jednostki redakcyjnej tego

przepisu dotyczą. Powołany przepis reguluje formę pełnomocnictwa do dokonania

10

czynności prawnej, której ważność uzależniona jest od dochowania formy

szczególnej (§ 1) oraz formę pełnomocnictwa ogólnego (§ 2). Tymczasem

porozumienie zawarte zostało przez strony działające osobiście, podobnie jak

wprowadzona do niego modyfikacja, stanowiąca konsekwencję nieuzyskania przez

powoda – cudzoziemca zezwolenia na zakup udziału w nieruchomości.

W umowach sprzedaży i przeniesienia własności nieruchomości powód nie był

stroną ani pełnomocnikiem, wobec czego powyższy przepis nie mógł zostać

naruszony. Dokonane przez powoda przeniesienie na pozwanego uprawnień do

zakupu udziału w nieruchomości nie stanowiło pełnomocnictwa, lecz zmianę stron

umowy, ponieważ w jego wyniku pozwany został podstawiony w miejsce powoda

i dalsze czynności podejmował w swoim imieniu, także w tym wypadku zarzut

naruszenia art. 99 k.c. nie przystaje do okoliczności sprawy.

Jako następny rozważyć należy zarzut naruszenia art. 74 § 2 k.p.c. przez

jego niewłaściwe zastosowanie. Sądy obydwu instancji uznały, że przepisu tego nie

można zastosować do umowy o wspólnym przedsięwzięciu, ponieważ nie

wymagała ona formy pisemnej. Jednak rozważyły także wariantowo konsekwencje

jego zastosowania.

Z poglądem, że umowa o wspólnym przedsięwzięciu nie wymagała formy

pisemnej dla celów dowodowych nie sposób się zgodzić. W czasie, kiedy umowa ta

była przez strony zawierana i modyfikowana, obowiązywał jeszcze art. 75 k.c.

(uchylony dopiero z dniem 25 września 2003 r.), przewidujący obowiązek

stwierdzenia pismem czynności prawnej obejmującej rozporządzenie prawem

o wartości przekraczającej 2.000 zł, jak również czynności z której wynika

zobowiązanie do świadczenia przenoszącego tą wartość. Przedmiotem

rozpatrywanej umowy było dokonanie zakupu nieruchomości rolnej, sfinansowane

w równych częściach przez jej strony, przekształcenie ich kosztem tej

nieruchomości w działki budowlane i ich sprzedaż. Umowa zatem obejmowała

zobowiązanie się kontrahentów do świadczeń znacznie przekraczających

ustawowy próg 2.000 zł, skoro cena nieruchomości wynosiła 1.500.000 zł.

W konsekwencji do umowy tej miał zastosowanie art. 74 § 1 k.c., co oznacza, że

możliwość dowodzenia faktu jej dokonania ograniczona była przez wyłączenie

z arsenału środków dowodowych dowodu ze świadków oraz z przesłuchania stron.

11

Wyłączenie to nie miało jednak charakteru bezwzględnego, art. 74 § 2 k.c.

przewiduje bowiem wypadki, w których - mimo niezachowania formy pisemnej -

powyższe środki będą dopuszczalne. Jednym z nich jest sytuacja, w której fakt

dokonania czynności prawnej został uprawdopodobniony za pomocą pisma.

Sądy obydwu instancji przyjęły, że pisemne uprawdopodobnienie zawarcia umowy

o wspólnym przedsięwzięciu stanowi przesłana powodowi faksem informacja

pochodząca od pozwanego, przedstawiająca jego wkład w działania nazywane

„naszym wspólnym interesem” i poniesione koszty. Skarżący podważa

prawidłowość tego stanowiska, wskazując, że pismo to nie jest dokumentem,

ponieważ nie zostało podpisane przez pozwanego, a ponadto stanowi tylko wydruk

z faksu. W swojej argumentacji pomija jednak treść regulacji zawartej w art. 74 § 2

k.c. Przepis ten umożliwia uniknięcie negatywnych konsekwencji ograniczeń

dowodowych m. in. wówczas, kiedy wprawdzie umowa nie została zawarta

w formie pisemnej, ale jednak pewne ślady jej zawiązania istnieją w postaci pisma.

Ustawa nie używa pojęcia „dokument”, wobec czego powszechnie przyjmuje się,

iż uprawdopodobnić dokonanie czynności prawnej może nie tylko podpisane pismo

spełniające kryteria dokumentu prywatnego, ale także każda wzmianka, zapisek

czy informacja zawierająca treść bezpośrednio lub pośrednio wskazującą,

że określona czynność prawna doszła do skutku. Zminimalizowane wymagania

stawiane pismu uprawdopodobniającemu czynność prawną odzwierciedla używane

w literaturze i orzecznictwie (np. w powoływanym przez Sądy wyroku Sądu

Najwyższego z dnia 29 września 2004 r., II CK 527/03, nie publ.) określenie

„początku dowodu na piśmie”. Liberalne podejście jest zrozumiałe, ponieważ

pismo, o którym mówi art. 74 § 2 k.c. nie ma stanowić dowodu dokonania czynności

prawnej, lecz jedynie stwarzać podstawy do przypuszczeń, że czynność nastąpiła.

Sam fakt jej podjęcia ma być dopiero udowadniany zeznaniami świadków i stron,

a zatem środkami przewidzianymi w katalogu dowodów. Odbitka faksowa spełnia

kryteria początku dowodu na piśmie, informacje są bowiem na niej wyrażone

pisemnie. Podpis nie jest natomiast konieczny. W rezultacie zarzut naruszenia art.

74 § 2 k.c. nie potwierdził się.

Kolejne zarzuty zmierzają do zakwestionowania ważności umowy

o wspólnym porozumieniu. Pozwany wywodzi, że umowa ta jest sprzeczna

12

z prawem, ponieważ stanowi obejście przepisów regulujące zasady nabywania

nieruchomości przez cudzoziemców oraz narusza przepisy o prowadzeniu

działalności gospodarczej przez cudzoziemców w Polsce. Obydwa zarzuty są

jednak chybione. Zawarte przez strony porozumienie o wspólnym przedsięwzięciu

miało jasno ujętą treść i cel. Trzy osoby zainwestują posiadane fundusze w nabycie

położonej nieopodal W. dużej nieruchomości rolnej, doprowadzą do zmiany jej

przeznaczenia na działki budowlane i poszukają nabywców zainteresowanych ich

wykorzystaniem pod zabudowę. Początkowo zakup nieruchomości miał nastąpić po

1/3 przez wszystkich nabywców, co gwarantowało każdemu z nich pełne

zabezpieczenie zaangażowanych środków. Kiedy jednak okazało się, że powód -

cudzoziemiec - nie uzyskał wymaganego zezwolenia za nabycie udziału

w nieruchomości, strony umowy, dopasowując się do tego stanu rzeczy,

zdecydowały, że nieruchomość zakupią pozostali, którzy nie potrzebowali

zezwoleń. Ten krok wyłączył możliwość naruszenia art. 6 ust. 1 ustawy

o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców, powód bowiem nie nabył

własności nieruchomości.

Nie doszło też do powierniczego zakupu przewidzianego dla niego

pierwotnie udziału przez pozwanego. Rozważania Sądu Apelacyjnego dotyczące

podobieństwa stosunków między stronami do powiernictwa odwołują się do analogii

o ogólnikowym charakterze. Umowa powiernicza, według najszerzej

przyjmowanego poglądu - wyróżnia się złożoną, dwuelementową strukturą,

obejmującą przysporzenie dokonane przez powierzającego na rzecz powiernika

oraz zobowiązanie powiernika do określonego postępowania z otrzymanym

prawem. W rozpatrywanym wypadku nie występuje żaden z tych elementów.

Wskazanie pozwanego przez powoda, jako tego, który – zamiast niego – zakupi

udział w nieruchomości nie stanowiło przysporzenia pozwanemu przez powoda,

gdyż dotyczyło prawa, którego powód nie miał i nie mógł uzyskać w świetle art. 6

ust. 1 ustawy o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców. Ze wskazaniem

pozwanego nie łączyło się również zobowiązanie go do określonego postępowania

z nabytą nieruchomością – ten element był już wcześniej ustalony przez strony

umowy o wspólnym przedsięwzięciu. W rzeczywistości więc wymuszona

okolicznościami rezygnacja powoda z zakupu udziału w nieruchomości i nabycie

13

tego udziału przez pozwanego nie stanowiło odrębnej umowy o charakterze

powierniczym pomiędzy stronami lecz zmianę sposobu wykonania umowy

o wspólnym przedsięwzięciu w części dotyczącej zakupu nieruchomości.

Takie rozwiązanie nie stanowiło obejścia przepisów ustawy o nabywaniu

nieruchomości przez cudzoziemców. Powód nie realizował bezpośrednio ani

pośrednio uprawnień właścicielskich do tej nieruchomości. Jego udział

w negocjacjach z potencjalnymi nabywcami wynikał z obligacyjnych postanowień

umowy o wspólnym przedsięwzięciu.

Natomiast ujęta w zarzucie teza o nieważności umów sprzedaży i nabycia

własności nieruchomości przez pozwanego i R. S. z powodu ich realizacji w ramach

wspólnego przedsięwzięcia jest niezrozumiała, zwłaszcza w świetle późniejszych

czynności pozwanego, który zakupione nieruchomości traktował jako własne i

sprzedał.

Wreszcie rozpatrzyć należy zarzut błędnego niezastosowania art. 58 k.c.

w zw. z art. 2 ust. 1 i 2 oraz art. 6 ust. 2 i 3 ustawy - Prawo działalności

gospodarczej i art. 3 ust. 1 dwustronnej umowy międzynarodowej w sprawie

popierania i ochrony inwestycji. Podstawą stanowiska pozwanego jest pogląd

o wadliwości potraktowania umowy o wspólnym przedsięwzięciu jako

porozumienia, które nie miało na celu prowadzenia przez uczestniczące w nim

strony działalności gospodarczej z uwagi na jednorazowość zakupu nieruchomości.

Zdaniem skarżącego umowa zakładała zarobkową, wykonywaną w sposób ciągły

i zorganizowaną sprzedaż działek wydzielanych z zakupionej w tym celu

i przekwalifikowanej nieruchomości rolnej, a tego rodzaju aktywność stron

porozumienia odpowiadała definicji działalności gospodarczej zawartej w art. 2 ust.

1 ustawy – Prawo działalności gospodarczej. Taka działalność wymagała

dopełnienia formalności – wpisu do rejestru przedsiębiorców, którego zaniechanie

powodowało, że działalność nie była zalegalizowana. Tymczasem, zdaniem

skarżącego, tylko zarejestrowana działalność uprawniała powoda do

równoprawnego z obywatelami polskimi funkcjonowania na polskim rynku na

podstawie art. 6 ust. 2 i 3 Prawa działalności gospodarczej i art. 3 ust. 1 umowy

dwustronnej pomiędzy Polską Rzeczpospolitą Ludową a Republiką Austrii

w sprawie popierania i ochrony inwestycji. Niedopełnienie obowiązku

14

rejestracyjnego i funkcjonowanie w ramach umowy zawartej ustnie powodować

miało stan określony w skardze jako „nieważność działalności gospodarczej”

i uzasadniać nieważność porozumienia, z którego powód wywodzi roszczenia.

Przede wszystkim nietrafna jest podstawa wnioskowania pozwanego –

to znaczy pogląd o gospodarczym charakterze działalności podjętej przez strony

porozumienia. Wbrew twierdzeniom pozwanego kryteria, którymi posłużyły się Sądy

obydwu instancji, przeprowadzając ocenę charakteru przedsięwzięcia polegającego

na zakupie jednej dużej nieruchomości, przekwalifikowaniu jej i sprzedaży, były

prawidłowe. Cechy wyróżniające działalność gospodarczą wywiedzione zostały z jej

ustawowej definicji, na którą powołuje się także pozwany i nie stanowią jej

nadinterpretacji lecz wnikliwą analizę. Zgodnie z przyjętym w piśmiennictwie

i orzecznictwie stanowiskiem, działalność tę wyróżniają następujące cechy:

zawodowy charakter, związana z nim powtarzalność działań, podporządkowanie

zasadzie racjonalnego gospodarowania oraz uczestnictwo w obrocie

gospodarczym (por. uzasadnienie uchwał składu siedmiu sędziów Sądu

Najwyższego z dnia 18 marca 1991 r., III CZP 9/91, OSNCP 1991, nr 8-9, poz. 98,

z dnia 18 czerwca 1991 r., III CZP 40/91, OSNCP 1992, nr 2, poz. 17 i z dnia

6 grudnia 1991 r., III CZP 117/91, OSNCP 1992, nr 5, poz. 65, czy wyroku z dnia

14 lipca 1999 r., II CKN 451/98, OSNC 2000/2/36). Działalność uczestników

porozumienia, mimo że była rozciągnięta w czasie, nie miała wszystkich

powyższych cech, gdyż nie można jej przypisać ani zawodowego charakteru,

ani powtarzalność działań. Z ustaleń faktycznych wynika, że współdziałanie stron

i R. S. miało z założenia jednostkowy charakter, a nieruchomość – przynajmniej w

części w jakiej przypadła pozwanemu - zbyta została jednemu nabywcy, tyle, że w

drodze kilku umów. Powierzenie czynności przygotowawczych i poszukiwania

nabywców osobie trzeciej nie dowodzi zorganizowanej formy prowadzenia

działalności. Przeciwnie, podkreśla brak zawodowego zaangażowania stron

umowy. Konsekwencją niegospodarczego charakteru działalności wynikającej z

porozumienia o wspólnym przedsięwzięciu był brak obowiązku rejestrowego

uczestników. Tym samym dalszy ciąg wnioskowania pozwanego utracił podstawę.

Ubocznie więc już tylko należy wskazać, że niedopełnienie obowiązku rejestracji

działalności gospodarczej, również przez obcokrajowca korzystającego na mocy

15

umowy dwustronnej z identycznych uprawnień jak przedsiębiorcy krajowi,

nie prowadzi do nieważności umowy cywilnoprawnej, na podstawie której

działalność taka jest prowadzona. Powołany przez skarżącego w skardze wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada 2002 r. (V CKN 1445/00, OSNC 2004/3/47)

tego zagadnienia nie dotyczy, odnosi się bowiem do wypadku, kiedy czynność

prawna wymagająca zezwolenia organu administracji, dokonana została bez

takiego zezwolenia, a więc do sytuacji zupełnie odmiennej. Kwestie znaczenia

rejestracji działalności gospodarczej omówił Sąd Najwyższy w uchwale z dnia

3 lipca 2003 r. (III CZP 38/03, OSNC 2004/9/134), wyjaśniając, że ustawodawca

w art. 2 ust. 2 Prawa działalności gospodarczej uzależnił uzyskanie statusu

przedsiębiorcy od określonych zachowań faktycznych, a nie od wpisu do rejestru

przedsiębiorców.

Z przytoczonych względów podstawy kasacyjne okazały się nieuzasadnione,

a oparta na nich skarga podlegała oddaleniu (art. 39814

k.p.c.).

Orzeczenie o kosztach postępowania kasacyjnego wynika z treści art. 39821

k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. oraz art. 98 § 1 i 3 k.p.c.

/km/

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.