Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 24 listopada 2009 r.

V CSK 162/09

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt V CSK 162/09

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 24 listopada 2009 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Lech Walentynowicz (przewodniczący)

SSN Jan Górowski (sprawozdawca)

SSN Krzysztof Strzelczyk

w sprawie z powództwa W. R.

przeciwko Przedsiębiorstwu Produkcyjno-Handlowemu „V."

Sp. z o.o. w Z.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 24 listopada 2009 r.,

skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego […]

z dnia 2 grudnia 2008 r.,

1) uchyla zaskarżony wyrok i zmienia wyrok Sądu

Okręgowego w L. z dnia 23 kwietnia 2007 r. w ten sposób, że

- zasądzone w pkt I świadczenie obniża do kwoty 50.000

(pięćdziesiąt tysięcy) USD wraz z ustawowymi odsetkami od

dnia 24 listopada 2005 r. do dnia zapłaty, zaliczając na jej poczet

kwotę 5.000 (pięć tysięcy) USD prawomocnie zasądzoną

wyrokiem Sądu Apelacyjnego z 16 października 2007 r., a dalej

idące powództwo oddala oraz zmienia także pkt II i III tego

wyroku w ten sposób, że zasądza od powoda na rzecz pozwanej

kwotę 7.200 (siedem tysięcy dwieście) zł tytułem kosztów

2

postępowania pierwszoinstancyjnego, odstępując od obciążenia

powoda dalszą nieuszczoną częścią opłaty sądowej od pozwu,

- oddala apelację pozwanej w dalszej części i zasądza od

powoda na rzecz pozwanej kwotę 50.000 zł tytułem części

kosztów postępowania apelacyjnego, znosząc je w pozostałym

zakresie,

2) oddala skargę kasacyjną powoda w dalszej części,

3) nakazuje ściągnąć od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa –

Sądu Apelacyjnego kwotę 6.661 (sześć tysięcy sześćset

sześćdziesiąt jeden) zł tytułem nieuiszczonej części opłaty

sądowej od skargi kasacyjnej,

4) znosi koszty postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

3

Powód domagał się zasądzenia od pozwanej Spółki kwoty 600 000 USD

z ustawowymi odsetkami i kosztami procesu twierdząc, że był przedstawicielem

handlowym pozwanej na obszar Stanów Zjednoczonych A.P. i Kanady. Sąd

Okręgowy uwzględnił powództwo w całości jako zawierające roszczenie

o zasądzenie kary umownej (art. 483 k.c.), natomiast Sąd Apelacyjny po

rozpoznaniu sprawy na skutek apelacji pozwanej zmienił zaskarżony wyrok

i zasądzone świadczenie obniżył do kwoty 5 000 USD, oddalając powództwo

w pozostałej części.

Oparł się na następujących ustaleniach faktycznych Sądu pierwszej instancji:

Łącząca strony umowa nienazwana zawiera elementy umowy agencyjnej i umowy

zlecenia. Powód uzyskał wyłączność kontaktów handlowych z wymienionymi

w załączniku firmami i zobowiązał się do starannego działania w interesie

pozwanej („zawierania kontraktów i umów”), za co otrzymywał prowizję.

Umowa została zawarta na czas nieoznaczony, mogła być jednak rozwiązana

przez każdą ze stron z dwunastomiesięcznym wypowiedzeniem. W § 11 strony

uregulowały obowiązki w razie rozwiązania jej bez wypowiedzenia przez pozwaną.

W takim wypadku obowiązywał pozwaną Spółkę całkowity zakaz handlu z firmami

wymienionymi w załączniku, objętymi wyłącznością zastrzeżoną na rzecz powoda.

Zakaz ten mógł być „zniesiony” przez zapłatę odszkodowania w kwocie 500 000

USD. Natomiast w § 6 umowy uregulowano skutek naruszenia przez pozwaną

wyłącznego przedstawicielstwa powoda. Nawiązanie jakiegokolwiek kontraktu

przez pozwaną Spółkę z firmami objętymi wyłącznością bez pośrednictwa powoda

rodziło jej obowiązek zapłaty powodowi kwoty 100 000 USD.

Pozwana uznała, że wykonanie umowy nie spełnia jej ekonomicznych

oczekiwań dlatego rozwiązała ją bez zachowania okresu wypowiedzenia.

Powód odpowiedział na to powództwem o zasądzenie kary umownej

w kwocie 600 000 USD wskazując, że pozwana naruszyła zastrzeżoną wyłączność

przedstawiciela, ponieważ przed rozwiązaniem umowy Spółka, wbrew

zobowiązaniu nawiązała stosunki handlowe z firmą wymienioną w załączniku do

umowy (§ 6), a po rozwiązaniu handlowała również z innymi firmami, co uzasadniać

miało żądanie odszkodowania w wysokości 500 000 USD (§ 11).

4

Dokonując wykładni istotnych postanowień umowy Sąd Apelacyjny ocenił

karę określoną w § 6 jako karę umowną w rozumieniu art. 483 k.c., natomiast karę

określoną w § 11 Sąd Apelacyjny uznał za odszkodowanie z określoną górną

granicą. Oddalając roszczenie w tej części stwierdził, że powód nie wykazał szkody

oraz związku przyczynowego, tj. zasadniczych przesłanek odpowiedzialności

odszkodowawczej.

Oceniając żądanie zasądzenia kary umownej w kwocie 100 000 USD Sąd

drugiej instancji uwzględnił zarzut pozwanej Spółki o istnieniu podstawy do jej

obniżenia stosowanie do art. 484 § 2 k.c.

W wyniku rozpoznania skargi kasacyjnej powódki wyrokiem z dnia 8 sierpnia

2008 r., Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w punkcie 1, w części oddalającej

powództwo o 95 000 USD z odsetkami oraz w części orzekającej o kosztach

procesu, a także w pkt 3 orzekającym o kosztach postępowania apelacyjnego

i w tym zakresie sprawę przekazał Sądowi Apelacyjnemu do ponownego

rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Sąd Najwyższy podniósł, że miarkowania kary umownej domagała się

pozwana Spółka w apelacji, a ponieważ ocena prawidłowości stosowania art. 484

§ 2 k.c. należy do zagadnień prawa materialnego Sąd Apelacyjny miał obowiązek

ponownej oceny zgromadzonego materiału i podjęcia decyzji co do zakresu

uwzględnienia roszczenia o zapłatę 100 000 USD. Jeżeli dostrzegł błąd w tym

rozstrzygnięciu, powinien go naprawić, niezależnie od tego, czy został wytknięty

w apelacji, pod warunkiem, że mieściło się to w granicach zaskarżenia

(uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów SN z 31 stycznia 2008 r. III CZP

49/07, OSNC 2008, nr 6, poz. 55). Uznał rozstrzygnięcie redukujące

dwudziestokrotnie karę umowną za naruszające art. 383 i 384 § 2 k.c. Odwołał się

do uchwały podjętej w składzie siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia

6 listopada 2003 r. (III CZP 61/03, OSNC 2004, nr 5, poz. 69), wskazującej na

znaczną autonomię umownej sankcji nienależytego wykonania zobowiązania

świadczeń niepieniężnych, skoro kara umowna może mieć na celu samo skłonienie

dłużnika do spełnienia swego zobowiązania pod groźbą sankcji w razie

niewykonania zobowiązania, jak i występować jako klauzula zawierająca

5

oszacowanie szkody, jaką wyrządziłby dłużnik w razie niewykonania lub

nienależytego wykonania zobowiązania (odszkodowanie zryczałtowane).

Zauważył, że jeszcze w okresie gospodarki nakazowej formułowano zapatrywanie

o luźnym związku między karą umowną a szkodą, ponieważ z punktu widzenia

wierzyciela samo niewykonanie zobowiązania jest szkodą, a umówiona kara służy

w sposób ogólny jej naprawieniu, eksponowano zatem jej cel dyscyplinujący

(wyrok z dnia 7 lutego 1975 r., III CRN 406/74, OSNCP 1976, nr 2, poz. 34), co

w gospodarce opartej na swobodzie umów oznacza funkcję stymulacyjną

skłaniającą do wykonywania zobowiązań zgodnie z ich treścią. Wskazując, na

różnice zapatrywań odnośnie do relacji między wystąpieniem szkody i jej

wysokością a zasadnością roszczenia o zapłatę kary umownej odwołał się do

poglądu składu powiększonego Sądu Najwyższego zawartego w uchwale III CZP

61/03 (uchwała z dnia 6 listopada 2003 r., OSNC 2004, nr 5, poz. 69), że w sporze

o zasadność zapłaty kary umownej nie ma znaczenia kwestia występowania

szkody po stronie wierzyciela, zarówno jako przesłanka aktualizująca roszczenie

wierzyciela, jak i w razie wykazania przez dłużnika braku wystąpienia szkody, ale

nieistnienie szkody lub jej nieznacznego rozmiaru może być brane pod uwagę

w związku z rozważeniem miarkowania wysokości kary umownej.

Wskazał, że ustalenie w sprawie kary na poziomie 100 000 USD za

naruszenie wyłączności, dokonane w warunkach swobody kontraktowania powinno

zatem stanowić istotne kryterium oceny późniejszego zachowania się

i skuteczności przyjętej umownie sankcji. Dlatego redukcja zobowiązania

umownego do 5% przyjętej kwoty musiałaby opierać się na wyjątkowych

okolicznościach, których w rozpoznawanej sprawie nie stwierdzono. Wskazał,

że Sąd Apelacyjny uznał wprawdzie, iż działania pozwanej naruszające obowiązek

„nieczynienia” miały zakres niewielki, ale pominął wolę stron uznających,

że odpowiednią sankcją naruszenia będzie kwota wymieniona w § 6 umowy.

Wyrażone w uzasadnieniu przypuszczenie, że strona pozwana niestarannie

analizowała postanowienia umowy nie mogą mieć znaczenia, tym bardziej,

że umowę z powodem działającym niezawodowo zawierała Spółka prowadząca

przedsiębiorstwo o wyraźnym profilu produkcji.

6

Jeśli zaś chodzi o brak zapłaty przez jednego z kontrahentów, Sąd

Najwyższy wskazał, że nie wykazano związku tego zdarzenia z treścią

zobowiązania. Podkreślił, że zbyt łatwe uwolnienie się od zobowiązania

deprecjonuje karę umowną, jako instytucję prawa obligacyjnego służącą

odmiennym celom, tj. skłanianiu partnerów obrotu gospodarczego do rzetelnego

wywiązywania się z zobowiązań.

Po ponownym rozpoznaniu sprawy wyrokiem z dnia 2 grudnia 2008 r. Sąd

Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że zasądzone w pkt 1

świadczenie obniżył do kwoty 20 000 USD wraz z ustawowymi odsetkami,

zaliczając na jej poczet kwotę 5 000 USD prawomocnie zasądzoną wyrokiem z dnia

16 października 2007 r., dalej idące powództwo oddalił, oraz zmienił pkt II

zaskarżonego wyroku w ten sposób, że zasądził od powoda na rzecz pozwanej

kwotę 14 4000 zł kosztów procesu, a nadto koszty postępowania odwoławczego

w kwocie 110 800 zł.

Sąd Apelacyjny ponownie uznał za własne ustalenia faktyczne dokonane

przez Sąd pierwszej instancji i nie dopatrzył się wskazanych w apelacji naruszeń

prawa procesowego.

Oceniając zarzut naruszenia art. 484 § 2 k.c. sprowadzający się do braku redukcji

kary umownej przez sąd pierwszej instancji określonej w § 6 umowy odwołał się

przede wszystkim do funkcji kompensacyjnej, tj. występowania jej jako surogatu

odszkodowania należnego wierzycielowi od dłużnika z tytułu odpowiedzialności za

niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania.

Zauważył, że w judykaturze podkreśla się, że należy się ona w zastrzeżonej

wysokości bez względu na wysokość poniesionej przez wierzyciela szkody, a nawet

gdy nie wystąpił żaden uszczerbek. Podniósł jednak, że pomimo tego, przepisy

kodeksu cywilnego nie pozbawiają całkowitej doniosłości relacji pomiędzy

wysokością zastrzeżonej kary umownej, a godnym ochrony interesem wierzyciela.

W razie bowiem dużej dysproporcji pomiędzy wysokością zastrzeżonej kary

umownej, a interesem wierzyciela, bądź w razie częściowego wykonania

zobowiązania dopuszczalne jest na podstawie art. 484 § 2 k.c. jej miarkowanie

przez sąd na żądanie dłużnika. Choć o treści pojęć „znacznego wykonania

7

zobowiązania” i „rażącego wygórowania” w konkretnych stanach faktycznych

decyduje sąd, niemniej także ma znaczenie dla ustalenia zakresu miarkowania

relacja między wysokością kary umownej, a wartością niewykonanego w całości lub

części zobowiązania.

Odnosząc się w pierwszym rzędzie do regulacji umownej stron, to jest do jej

zastrzeżenia na wypadek niezachowania przez stronę pozwaną obowiązku

powstrzymania się od nawiązywania kontaktów handlowych ze wskazanymi przez

powoda klientami bez jego udziału podniósł, że jej celem było zapewnienie

powodowi wyłączności w pozyskiwaniu partnerów handlowych, co związane było

z posiadanymi przez niego kontaktami handlowymi na terenie USA. Uzgodniona

wyłączność miała zabezpieczyć interesy powoda w tym sensie, że w razie

nawiązania ze wskazanymi przez niego spółkami kontraktów handlowych na

sprzedaż ozdób choinkowych przysługiwało mu prawo do stosownej prowizji.

Podkreślił jednak, że pozwana spółka w okresie trwania umowy (w styczniu

2004 r.), wbrew wskazanemu wyżej obowiązkowi nawiązała bezpośrednio kontakt

handlowy tylko z jedną z firm wymienionych w załączniku do umowy, tj. z firmą „S.”

w USA, czym niewątpliwie naruszyła prawo wyłączności powoda, a wartość

zawartego z tą firmą kontraktu opiewała na kwotę nieznacznie przekraczającą

23 000 USD.

Miarkując karę do wysokości 20 000 dolarów podniósł, że w piśmiennictwie

i orzecznictwie przy ocenie rażącego wygórowania zastrzeżonej kary umownej za

zasadnicze kryterium miarkowania uznaje się przede wszystkim stosunek kary

umownej do wysokości szkody doznanej przez wierzyciela, gdyż miarkowanie

przewidziane w art. 484 § 2 k.c. ma przeciwdziałać dużym dysproporcjom między

wysokością kary, a godnym ochrony interesem wierzyciela.

Stwierdził, że powód nie wykazał poniesionej szkody, a strona pozwana

podnosiła, iż nie poniósł on żadnej szkody. Skoro więc pozwana zawarła podczas

obowiązywania umowy wyłącznie jeden zakazany kontrakt na kwotę 23 000 USD,

to tym samym wartość zastrzeżonej kary stanowi kilkudziesięciokrotność należnej

powodowi z tego tytułu prowizji i taka kara posiada przymiot rażąco wygórowanej.

8

Powód w skardze kasacyjnej opartej na podstawie naruszenia prawa

procesowego mającym wpływ na wynik sprawy, tj. art. 39820

k.p.c., art. 232 k.p.c.

i 233 § 1 k.p.c., a także na naruszeniu prawa materialnego, a to art. 483 k.c. w zw.

z art. 484 § 1 k.c., art. 484 § 2 k.c., art. 361 § 2 w zw. z art. 484 § 2 k.c. i art. 65 § 2

k.c. wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania bądź o wydanie wyroku reformatoryjnego podwyższającego karę

umowną do wysokości 100 000 USD.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Z zarzutów procesowych nie mógł być uznany za uzasadniony zarzut obrazy

art. 233 § 1 k.p.c. De lege lata skarga kasacyjna przysługuje od orzeczeń

prawomocnych i dlatego jej podstawą nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia

faktów lub oceny dowodów (art. 3983

§ 3 k.p.c.). Unormowanie to jest wynikiem

tego, że de lege lata środek ten przysługuje od orzeczeń prawomocnych.

W związku z tym, postępowanie przed Sądem Najwyższym toczy się przede

wszystkim w interesie publicznym i dlatego jest oparte na odmiennych zasadach,

niż postępowanie przed sądem merytorycznym. Z tego względu nie można opierać

skargi kasacyjnej na zarzucie obrazy art. 233 § 1 k.p.c. Taki zarzut, gdyby nie

dalsze wytknięte braki podlegające merytorycznej ocenie, skutkowałby nawet

odrzuceniem skargi kasacyjnej (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia

7 maja 1998 r., III CZ 60/98, OSNC 1998, nr 11, poz. 190).

Artykuł 232 k.p.c. stanowi, że strony zobowiązane są wskazywać dowody dla

stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Jest to przepis, który

dotyczy obowiązków stron, a nie sądu. Po zmianach jakie nastąpiły w procedurze

po dniu 1 lipca 1996 r., polegających na wzmocnieniu zasady kontradyktoryjności

brak jest odpowiedzialności sądu za wynik postępowania dowodowego (por. wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 7 października 1998 r., II UKN 244/98, OSNAPIUS 1999,

nr 20, poz. 662). Wskazany więc przepis nie mógł w okolicznościach sprawy

stanowić trafnego uzasadnienia podstawy określonej w art. 398 § 1 pkt 2 k.p.c.

Sąd Apelacyjny nie naruszył też w istotnym stopniu art. 39820

k.p.c. Sąd,

któremu sprawa została przekazana jest związany wykładnią prawa dokonaną

przez Sąd Najwyższy. Pojęcie „wykładnia prawa” należy rozumieć wąsko, tj. jako

9

ustalenie znaczenia wskazanych przepisów prawa i nie obejmuje ono uwag

dotyczących ich zastosowania (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia

23 października 2002 r., II CKN 860/00, LEX nr 75274). W przeciwieństwie do

art. 386 § 2 k.p.c. unormowanie to nie obejmuje wskazań co do dalszego

postępowania dla sądu który rozpoznaje sprawę po raz wtóry i gdyby nawet

znalazły się w orzeczeniu kasacyjnym, to nie wiążą one sądu któremu sprawa

została przekazana (por. wyrok Sądu Najwyższego a dnia 12 grudnia 2001 r.,

V CKN 437/00, IC 2002, nr 4, s. 50).

Sąd Apelacyjny nie zakwestionował wykładni przepisów dotyczących kary

umownej dokonanej w wyroku z dnia 8 sierpnia 2008 r., V CSK 85/08.

Trzeba jednoznacznie podkreślić, że Sąd Najwyższy, dokonując ich wykładni

wskazał nie na brak możliwości miarkowania w sprawie przedmiotowej kary, lecz

tylko na to, że ich interpretacja nie pozwala na taką redukcję, jakiej dokonał wtedy

Sąd Apelacyjny, czyli do wysokości 5% kary. Nieuwzględnienie w wystarczającym

stopniu ocennych mierników obniżenia kary umownej jak stopień wykonania

zobowiązania i rażącego jej wygórowania, to kwestia nie tyle wykładni art. 484 k.c.,

lecz problem należytego zastosowania normy prawnej wynikającej z tego przepisu,

czego nie obejmuje już hipoteza art. 39820

k.p.c.

Sąd Najwyższy w poprzednim wyroku wydanym w sprawie, zwrócił uwagę

między innymi na to, że zapłata kary umownej w wysokości pierwotnie umówionej,

może nastąpić bez względu na fakt zaistnienia i wysokość szkody, co ma

znaczenie dla rozkładu ciężaru dowodu w procesie, ponieważ wierzyciela obciąża

jedynie wykazanie zastrzeżenia kary umownej oraz niewykonanie i nienależyte

wykonanie zobowiązania przez dłużnika. Odwołał się przy tym do ustaleń

dokonanych przez Sąd pierwszej instancji, które stały się także podstawą faktyczną

obecnie zaskarżonego wyroku. Odnosząc się właśnie do tego stanu faktycznego

wskazał, że przesłanki dotyczące skarżącego są ustalone zgodnie z twierdzeniami

powoda, natomiast inne przesłanki występujące w ramach tej podstawy faktycznej

w postaci: jednorazowości naruszenia wyłączności powoda, krótkotrwałego okresu

związania stron umową (jednego roku), małej wartości kontraktu zawartego bez

udziału powoda oraz niewywiązania się firmy „E. – I.” z obowiązku zapłaty

pozwanej za towar, powinien ponownie rozważyć Sąd Apelacyjny. Rozstrzygając

10

sprawę po raz pierwszy Sąd Najwyższy pominął więc, ze względu na

niewykazywanie go w sprawie, fakt poniesienia przez powoda szkody. Choć zatem

nietrafnie obecnie Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazał,

że powód nie wykazał poniesionej szkody, niemniej skoro szkoda w sprawie nie

była wykazywana i nie stanowiła elementu podstawy faktycznej zaskarżonego

wyroku, to wbrew stanowisku skarżącego naruszenie przepisów dotyczących

ciężaru dowodu (np. art. 6 k.c.) nie było uchybieniem mającym wpływ na wynik

sprawy. Z tych względów nietrafna okazała się podstawa naruszenia prawa

procesowego.

Trzeba się zgodzić natomiast ze skarżącym, że Sąd Apelacyjny nietrafnie

zastosował art. 484 § 2 k.c. ponownie redukując karę umowną w zbyt wysokim

stopniu, choć za tym, że zachodziły przesłanki do jej obniżenia przemawiały

argumenty już poprzednio zauważone przez Sąd Najwyższy, jak i obecnie

podniesione przez Sąd Apelacyjny w zaskarżonym wyroku. Sąd drugiej instancji nie

uwzględnił bowiem w wystarczającym stopniu woli stron umowy, tj. że kara została

zastrzeżona na poziomie 100 000 USD za naruszenie wyłączności kontaktów

handlowych powoda z wymienionymi w załączniku firmami, oraz jej funkcji

w postaci celu skłonienia dłużnika do wykonania swojego zobowiązania pod groźbą

właśnie takiego, a nie innego świadczenia. Innymi słowy nie uwzględnił

w wystarczającym stopniu funkcji stymulacyjnej kary umownej.

Zbyt też duże znaczenie, w okolicznościach sprawy, przywiązał Sąd

Apelacyjny do faktu zawarcia przez pozwaną, wbrew postanowieniu umowy

o wyłączności kontaktów za pośrednictwem powoda, do kontraktu tylko z jedną

firmą States z USA. opiewającego na kwotę 23 000 U.S.D. Wysokość tego

kontraktu nie miała większego znaczenia z punktu widzenia funkcji kompensacyjnej

kary umownej.

Kara umowna w wysokości kodeksowej, z jednej strony ma skłaniać dłużnika

do prawidłowego wykonania zobowiązania, a z drugiej stanowi rodzaj dolegliwości

dłużnika, bez względu na przyczynę niewykonania bądź nienależytego wykonania

zobowiązania. Mając na względzie wszystkie wskazane przez Sąd Najwyższy

argumenty w poprzednim wyroku i pozostałe argumenty Sądu Apelacyjnego nie

11

odwołujące się do okoliczności, czy powód poniósł szkodę, należało dojść do

wniosku, że jej zmniejszenie było uzasadnione tylko w 50%. Niewątpliwie bowiem,

skoro zobowiązanie było wykonane w niewielkim stopniu, naruszenie wyłączności

powoda miało charakter jednorazowy, to zasądzenie zastrzeżonej kary w kwocie

100 000 USD, tj. w pełnej wysokości stanowiłoby świadczenie rażąco wygórowane.

Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji (art. 39816

k.p.c.).

O kosztach orzeczono w zasadzie na podstawie art. 100 k.p.c. Częściowo

odstąpiono od obciążenia powoda kosztami sądowymi mając na uwadze tę

szczególną okoliczność, że w umowie obydwie strony nie przywiązały należytej

uwagi do poprawności użycia pojęć z zakresu prawa cywilnego, oraz że ostatecznie

przyjęto iż w § 11 umowy, na podstawie którego powód dochodził kwoty 500 000

USD, nie ustanowiono kary umownej, lecz odszkodowanie z określoną górną

granicą.

md

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.