Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 8 lipca 2010 r.

II CSK 117/10

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II CSK 117/10

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 8 lipca 2010 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Krzysztof Pietrzykowski (przewodniczący)

SSN Mirosław Bączyk

SSN Katarzyna Tyczka-Rote (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa Henryki M.

przeciwko Wojewódzkiemu Szpitalowi Specjalistycznemu im. M. Kopernika

z udziałem interwenienta ubocznego po stronie pozwanej - Powszechnego

Zakładu Ubezpieczeń - Spółki Akcyjnej w Warszawie Centrum Likwidacji Szkód

Osobowych i Obsługi Rent

o zadośćuczynienie, odszkodowanie, rentę i ustalenie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 8 lipca 2010 r.,

skargi kasacyjnej powódki

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 8 października 2009 r.,

oddala skargę kasacyjną i nie obciąża powódki obowiązkiem

zwrotu pozwanemu i interwenientowi ubocznemu kosztów

postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 5 maja 2009 r. Sąd Okręgowy oddalił powództwo Henryki

M. skierowane przeciwko Wojewódzkiemu Szpitalowi Specjalistycznemu im. M.

Kopernika. Powódka domagała się zasądzenia od pozwanego kwoty 160.000 zł

zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 26 czerwca 2004 r. do

dnia zapłaty; kwoty 60.000 zł odszkodowania wraz z ustawowymi odsetkami od

wniesienia pozwu do dnia zapłaty; renty miesięcznej po 1.000 zł netto od dnia

wniesienia pozwu z ustawowymi odsetkami w razie opóźnienia w płatności oraz

ustalenia odpowiedzialności pozwanego Wojewódzkiego Szpitala

Specjalistycznego im. M. Kopernika za szkody mogące powstać w przyszłości w

następstwie przeprowadzonego u powódki zabiegu usunięcia guza mózgu

(oponiaka).

Postępowanie toczyło się z udziałem interwenienta ubocznego po stronie

pozwanej - Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń S.A.

Apelację powódki Henryki M. od powyższego wyroku Sąd Apelacyjny oddalił

wyrokiem z dnia 8 października 2009 r. Podstawę rozstrzygnięcia stanowiły

następujące ustalenia faktyczne.

Powódka od wielu lat leczyła się z m.in. z powodu dolegliwości o charakterze

migrenowym i zawrotów głowy. Wobec pogarszającego się stanu zdrowia, w dniach

od 5 kwietnia do 8 kwietnia 2003 r. została hospitalizowana w szpitalu w P. na

oddziale neurologii. Po wykonaniu badań, w tym CT głowy, zdiagnozowano u niej

hiperdensyjny guz (oponiak), zlokalizowany w prawej okolicy ciemieniowej. Po

konsultacjach lekarz poinformował powódkę o rozpoznaniu oraz konieczności

leczenia operacyjnego, wymagającego otwarcia czaszki. Powódka wyraziła zgodę

na takie leczenie i została zakwalifikowana do operacji na oddziale

neurochirurgicznym pozwanego Szpitala im. M. Kopernika. Powódka przed

podjęciem decyzji konsultowała wyniki swoich badań z lekarzem neurologiem –

Beatą K., ordynatorem oddziału neurologicznego w Szpitalu w P. , dr S. B. oraz

neurochirurgiem dr J. R.

3

Do pozwanego szpitala powódka została przewieziona karetką ze szpitala

w P. 9 kwietnia 2003 r. W dniu przyjęcia stwierdzono dobry stan ogólny pacjentki i

pełen kontakt logiczny, wykonano też niezbędne badania. Tego samego dnia

powódka podpisała zgodę na leczenie operacyjne na oddziale neurochirurgii tego

szpitala. Przed podpisaniem pisemnego oświadczenia na ujednoliconym druku,

powódka, zgodnie z zasadami obowiązującymi w szpitalu i na oddziale, została

poinformowana przez lekarza prowadzącego – Jarosława R. o rodzaju swojej

choroby, jej naturalnym przebiegu, możliwościach leczenia, ich skuteczności i

możliwości powikłań oraz o przebiegu samej operacji i jej ewentualnych

konsekwencjach w szczególności – niedowładzie, porażeniu i zaburzeniach mowy.

Wykonany w dniu 10 kwietnia 2003 r. zabieg operacyjny polegał na

wykonaniu kraniotomii (otwarciu czaszki) i usunięciu guza w całości. Położenie

guza umożliwiło jego usunięcie bez uszkodzenia mózgu w trakcie operacji.

Przeciwwskazaniem do operacji nie było nadciśnienie tętnicze powódki, które

można znormalizować farmakologicznie. Pomiary ciśnienia przed, w trakcie i po

zabiegu nie sprzeciwiały się jego prowadzeniu.

Następnego dnia u powódki wystąpiły powikłania powodujące objawy

neurologiczne, polegające na niedowładzie połowicznym. Na podstawie

wykonanego tego dnia badania tomograficznego głowy podjęta została decyzja

o reoperacji. Stwierdzono krwawienie do loży pooperacyjnej i odessano krew.

Po drugiej operacji stan zdrowia powódki nie uległ poprawie, dlatego też w dniu 13

kwietnia 2003 r., wykonano ponowne komputerowe badanie głowy. Powikłania

krwotoczne nie ustępowały, a ogólny stan powódki był ciężki (brak przytomności

i prężenie kończyn górnych na bodźce), wobec czego tego samego dnia wykonano

kolejny zabieg operacyjny. Ponownie odessano skrzepy i usunięto cześć kości

czaszki, by zmniejszyć ucisk na mózg. Po tym zabiegu u powódki wystąpiły

zaburzenia oddechowe, była nieprzytomna, niemniej krwawienie ustało. Pacjentkę

umieszczono na oddziale intensywnej terapii i anestezjologii. W celu poprawienia

wentylacji zaintubowano ją bez wybudzania. Po przywróceniu własnego oddechu

odłączono ją od respiratora i przeniesiono na oddział neurologiczny.

4

Przed zabiegiem nie przeprowadzono u powódki angiografii mózgowej ani

embolizacji guza. Jednak badania te nie były konieczne, ponieważ angiografia

wykazałaby jedynie przebieg dużych naczyń żylnych i tętnic, nie dałaby natomiast

obrazu małych naczyń krwionośnych, z których u powódki następowało krwawienie

do loży pooperacyjnej. Także embolizacja nie zapobiegłaby powikłaniom

krwotocznym. Natomiast obydwa badania obarczone są ryzykiem powikłań.

Tego rodzaju krwotok, jaki wystąpił u powódki mógł powstać z różnych przyczyn,

w medycynie nie są znane czynniki, które pozwoliłyby go przewidzieć,

a w konsekwencji zapobiec jego wystąpieniu. Powikłania krwotoczne obserwowane

są we wszystkich ośrodkach neurochirurgicznych, w kraju i zagranicą. Ostatecznie

Sąd Apelacyjny uznał, że diagnostyka oraz zabieg usunięcia oponiaka

przeprowadzono prawidłowo, zgodnie z zasadami sztuki lekarskiej. Zabieg był

konieczny ze względu na obecność nowotworu mózgu u powódki, a dwie

reoperacje wykonano w trybie nagłym dla ratowania jej życia, zagrożonego

powikłaniami, które stanowiły wypadek losowy, a nie konsekwencję błędu.

Po wypisaniu z pozwanego szpitala powódka była hospitalizowana przez

dwa miesiące na oddziale neurologii w szpitalu w P. z rozpoznaniem

niedociśnienia tętniczego, niedowładu lewostronnego, stanu po operacji oponiaka

okolicy ciemieniowej lewej oraz po krwawieniu do lewej półkuli mózgu. Potem

podjęła leczenie rehabilitacyjne. W tym okresie rozpoznano u niej nadciśnienie

tętnicze oraz padaczkę objawową.

Powódka jest osobą całkowicie niezdolną do pracy i samodzielnej

egzystencji, co potwierdza orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności.

Jej stan zdrowia nie rokuje poprawy.

Od lipca 2003 r. powódka pozostaje pod opieką neurologiczną; stwierdzono

u niej utrzymujący się spastyczny niedowład lewostronny z dodatnim objawem

Babińskiego po lewej stronie oraz bóle głowy i ubytek prawej kości ciemieniowej.

Była również konsultowana przez psychiatrę, który stwierdził u niej organiczne

zaburzenia nastroju (depresję), zaburzenia w sferze emocjonalnej oraz zaburzenia

poznawcze o umiarkowanym nasileniu. Zaordynowano jej leki przeciwdepresyjne,

nasenne, nootropowe i przeciwdrgawkowe. Obecnie powódka utrzymuje się

5

z emerytury, mieszka wraz z mężem – emerytem, który stale sprawuje nad nią

pieczę. Pozostaje pod stałą opieką lekarzy: neurologa, psychiatry, internisty,

rehabilitanta i ginekologa. Nie jest samodzielna nawet w zakresie zwykłych

czynności życia codziennego. Cierpi na depresję i padaczkę – są to dolegliwości

pooperacyjne. Bardzo często ma przykurcze mięśniowe, zdarzają się zachwiania

równowagi, skarży się także na zaniki pamięci.

Sądy obu instancji oceniły, że powódka nie wykazała, aby uszczerbek na

zdrowiu, jakiego doznała, był następstwem błędu lekarskiego albo wynikiem

nieprawidłowego przeprowadzenia innych procedur medycznych.

Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu I instancji, iż nie było wątpliwości,

że powódka zrozumiała treści pouczeń i informacji, przekazywanych przez lekarzy,

bowiem powódka pozostawała w pełnym, świadomym kontakcie słowno –

logicznym, była osobą pełnoletnią, o pełnej zdolności do czynności prawnych.

Zakres informacji o ewentualnych ujemnych następstwach operacji, jakie przekazał

jej lekarz, był wystarczający. Zgodę na zabieg powódka wyraziła w pozwanym

szpitalu z rozeznaniem. Sąd drugiej instancji zwrócił uwagę, że powódka również

wcześniej, w czasie pobytu w szpitalu w P. wyraziła świadomie zgodę na leczenie

operacyjne, co spowodowało jej przewiezienie na operację do pozwanego szpitala.

Podkreślił też, że zakres koniecznej informacji udzielanej pacjentowi przez lekarza

uzależniony jest od rodzaju wykonywanego zabiegu i nie wymaga zachowania

formy pisemnej. Obowiązek uprzedzenia pacjenta o możliwych powikłaniach

inaczej kształtuje się, kiedy chodzi o operacje mającą jedynie polepszyć jego stan

zdrowia, a inaczej, kiedy jest to operacja niezbędna dla ratowania jego życia. W

tym drugim wypadku lekarz nie powinien udzielać informacji o powikłaniach, które

mogłyby wpłynąć ujemnie na psychikę chorego i zwiększyć ryzyko operacji, a

których wystąpienie jest nieprzewidziane i mało prawdopodobne. W ocenie Sądu

Apelacyjnego, u powódki wystąpiły następstwa, które mieściły się w granicach

ryzyka przeprowadzonego zabiegu neurochirurgicznego, a powódka była

uprzedzona i świadoma istnienia takiego ryzyka.

6

Wyrok Sądu Apelacyjnego powódka zaskarżyła w całości skargą kasacyjną

opartą na podstawie z art. 3983

§ 1 pkt 1 k.p.c. Skarżąca zarzuciła naruszenie

prawa materialnego przez:

- błędną wykładnię art. 430 k.c., art. 444 § 2 k.c. oraz art. 445 § 1 k.c.

polegającą na uznaniu, że leczenie powódki w pozwanym szpitalu było

prowadzone prawidłowo, a powódka należycie przygotowana do operacji

pomimo nieprzeprowadzenia badań przedoperacyjnych – angiografii

mózgowej, embolizacji guza i ustabilizowania ciśnienia tętniczego,

jak również przez przyjęcie braku odpowiedzialności pozwanego za

nieudany zabieg medyczny,

- błędną wykładnię art. 31 ust. 1 i art. 34 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 5 grudnia

1996 r. o zawodzie lekarza i lekarza dentysty (tekst jedn. Dz. U. z 2008 r.,

Nr 136, poz. 857 ze zm.) oraz niezastosowanie art. 82 k.c.,

a w konsekwencji uznanie, że powódka wyraziła świadomą zgodę na zabieg

operacyjny po poinformowaniu jej o zakresie operacji i możliwych typowych

jej następstwach i powikłaniach, podczas gdy na skutek braku pełnej,

rzetelnej informacji w tym zakresie, a także zapewnień lekarzy o pełnym

powodzeniu zabiegu skarżąca pozostawała w stanie wyłączającym

świadome powzięcie decyzji i wyrażenie woli, co spowodowało, że podpisała

niewypełniony, blankietowy formularz zgody, będąc pod wpływem błędu,

- niezastosowanie art. 6 k.c. w wyniku zajęcia przez Sąd Apelacyjny

stanowiska, że powódka nie wykazała podstawy odpowiedzialności strony

pozwanej za negatywne konsekwencje przeprowadzonego zabiegu

medycznego, podczas gdy ciężar dowodu, iż zabieg nie był przeprowadzony

w warunkach bezprawności, a w szczególności wykazanie, że powódka

wyraziła na ten zabieg uświadomioną zgodę, spoczywa na stronie pozwanej,

to jest na Szpitalu im. M. Kopernika.

We wnioskach skarżąca domagała się uchylenia zaskarżonego wyroku

w całości i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania,

ewentualnie uchylenia tego wyroku oraz wyroku Sądu I instancji i orzeczenia co do

7

istoty sprawy, przez zasądzenie roszczeń powódki i rozstrzygnięcie o kosztach

postępowania, w tym kosztach zastępstwa procesowego.

Strona pozwana wniosła o oddalenie skargi kasacyjnej i zasądzenie od

powódki na rzecz pozwanego kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu

kasacyjnym.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty skupiają się na dwóch

przyczynach, które uzasadniają zdaniem skarżącej odpowiedzialność pozwanego

szpitala, opartą na podstawie z art. 430 k.c. - wynikającą z zawinionego działania

lekarzy zatrudnionych przez pozwany szpital. Zawiniona bezprawność działań,

którego konsekwencją stała się utrata zdrowia przez powódkę wynikać ma z dwóch

niezależnych podstaw. Pierwsza z nich dotyczy nieprawidłowości procedury

diagnostycznej i przygotowania powódki do operacji, poprzez zaniedbanie

przeprowadzenia angiografii mózgu, embolizacji guza i ustabilizowania ciśnienia

tętniczego. Druga przyczyna wiąże się z zarzutem przeprowadzenia zabiegu bez

dochowania przez personel lekarski pozwanego obowiązku uzyskania od powódki

zgody na przeprowadzenie operacji, zgody świadomej, wyrażonej po uzyskaniu

zarozumialej informacji o rozpoznanym u niej schorzeniu, możliwych metodach jego

leczenia i ich konsekwencjach oraz związanym z nimi ryzyku.

Obydwa zarzuty są jednak nieuzasadnione. Przede wszystkim zarówno

zarzut naruszenia art. 430 k.c., art. 444 § 2 k.c. oraz art. 445 § 1 k.c. jak i zarzut

pogwałcenia art. 31 ust. 1 i art. 34 ust. 1 i 2 ustawy o zawodzie lekarza i lekarza

dentysty jako formę naruszenia wskazuje błędną wykładnię powołanych przepisów.

Tymczasem uzasadnienie obydwu zarzutów dowodzi, że skarżąca kwestionuje

zastosowanie, a nie wykładnię tych przepisów. Argumentuje bowiem, że Sąd

Apelacyjny nietrafnie ocenił, iż brak wskazanych przez nią badań i działań

przygotowujących operację nie uzasadnia przypisania personelowi pozwanego

szpitala zawinionych uchybień w diagnostyce i sztuce lekarskiej. Postawiony zarzut

dotyczy więc wadliwego podciągnięcia ustaleń faktycznych pod wskazaną normę

prawną, a nie niewłaściwego zinterpretowania przepisu. Poza tym w istocie, pod

pozorem przytoczenia podstawy naruszenia prawa materialnego, powódka

8

podważa dokonane przez Sąd Apelacyjny ustalenia faktyczne, mimo że nie podnosi

żadnych argumentów przeciwko prawidłowości postępowania dowodowego.

W takiej sytuacji podstawą rozważań prawnych Sądu Najwyższego musi być stan

faktyczny przyjęty przez Sąd Apelacyjny (art. 39813

§ 2 k.p.c.). Z ustaleń tych

wynika, że badanie angiograficzne mózgu, ani embolizacja guza nie były

procedurami koniecznymi ani nawet zalecanymi jako przygotowanie do operacji

tego rodzaju, jak przeprowadzona u powódki. Z kolei wyniki badania ciśnienia krwi

powódki przed, w trakcie i po zabiegu nie uzasadniały odstąpienia od zabiegu.

Dysponując takimi ustaleniami faktycznymi nie można byłoby uwzględnić zarzutu

naruszenia art. 430 k.c., art. 444 § 2 k.c. oraz art. 445 § 1 k.c., nawet gdyby

wskazaną formą ich naruszenia było błędne zastosowanie.

Te same zastrzeżenia dotyczą zarzutu naruszenia art. 31 ust. 1 i art. 34 ust.

1 i 2 ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. I w tym wypadku powódka

podważa dokonane ustalenia faktyczne, obstając przy twierdzeniu, że nikt nie

rozmawiał z nią na temat zagrożeń, ryzyk i powikłań pooperacyjnych, a przeciwnie

– w szpitalu w P. zapewniano ją o powodzeniu zabiegu, co wpłynęło na podjęcie

decyzji o poddaniu się operacji. Z ustaleń, na których bazuje rozstrzygnięcie,

wynika natomiast, że w pozwanym szpitalu powódce udzielono informacji nie tylko

o rodzaju operacji, ale także o jego możliwych negatywnych konsekwencjach – w

tym niedowładzie, porażeniu i zaburzeniach mowy. Ustalenie powyższe wynika z

przeprowadzonej przez obydwa sądy oceny dowodów. Nie jest zatem efektem

wadliwego niezastosowania art. 6 k.c., który określa rozkład ciężaru dowodu

miedzy stronami i konsekwencje nieudowodnienia faktu przez stronę, która

wywodzi z niego skutki prawne, lecz rezultatem merytorycznej oceny dowodów

zgłoszonych w toku procesu, dokonanej według zasad przewidzianych w art. 233

k.p.c. i prawidłowego zastosowania art. 6 k.c. poprzez przyjęcie, że pozwany

wykazał fakt realizacji obowiązku uświadomienia powódce na jaką operację i jakim

obciążoną ryzykiem ma się zdecydować, a powódka wyraziła na tę operację zgodę.

Stanowisko powódki, że pozwany nie dowiódł powyższej okoliczności opiera się na

przekonaniu, że istota zabiegu powinna być ujęta w treści podpisanej zgody.

Pogląd ten jest nietrafny. Przyjmując za dopuszczalne traktowanie tzw. zgody

uświadomionej, przewidzianej w art. 34 ust. 1 ustawy o zawodzie lekarza i dentysty

9

jako oświadczenia woli (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2004 r., II

CK 303/04, OSP 2005/11/131), uznać należy, że zastrzeżenie formy pisemnej bez

wskazania rygoru jej niezachowania powoduje jedynie konsekwencje przewidziane

w art. 74 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 kwietnia 2006 r., I CSK

191/05, OSNC 2007/1/18), a zatem ograniczenia o charakterze dowodowym, lecz

nie pozbawia zgody, nawet wyrażonej bez zachowania wskazanej formy,

skuteczności prawnej. Tym bardziej nie można uznać, że nieskuteczna jest zgoda

wyrażona na piśmie w formie podpisanego druku, choćby druk ten nie został

wypełniony w sposób umożliwiający identyfikację zabiegu objętego zgodą. W tym

wypadku przedmiot zgody podlega dowodzeniu wszelkimi środkami dowodowymi

(art. 74 § 2 k.c.). Natomiast informacja zapewniająca pacjentowi warunki do

wyrażenie zgody uświadomionej nie wymaga formy pisemnej.

Sąd Najwyższy wielokrotnie już wyjaśniał, że pacjent nie może być

traktowany jak przedmiot rozstrzygnięć innej osoby i nie może być pozbawiony

swobody decyzji dotyczącej swojego zdrowia. Nie oznacza to jednak, że w każdym

wypadku lekarz ma obowiązek informowania go o wszelkich możliwych skutkach

zabiegu operacyjnego niezależnie od prawdopodobieństwa ich wystąpienia.

Sprzeciwia się temu zarówno wzgląd na ochronę chorego, jak i na ochronę lekarza.

Informacja udzielana przez lekarza przed zabiegiem powinna zawierać takie dane,

które pozwolą pacjentowi podjąć decyzję o wyrażeniu zgody na zabieg z pełną

świadomością tego, na co się godzi i czego może się spodziewać. Lekarz powinien

zatem poinformować pacjenta o rodzaju i celu zabiegu oraz o wszystkich jego

następstwach, które są zwykle skutkiem zabiegu, zarówno o pożądanych – ze

względu na które zabieg ma być przeprowadzony, jak i o skutkach ubocznych,

w tym powikłaniach. Informacja powinna również obejmować dające się

przewidzieć następstwa polegające na istotnym uszczerbku zdrowia, które

wprawdzie występują rzadko, ale nie można ich wykluczyć. Powinna także określać

stopień prawdopodobieństwa ich wystąpienia. W tym wypadku nie można jednakże

wymagać, by informacja wymieniała i opisywała wszystkie możliwe następstwa

zabiegu. Wystarczające jest ogólne określenie rodzaju możliwych następstw

zabiegu oraz wskazanie, czy zagrażają życiu pacjenta ewentualnie, jaki mogą mieć

wpływ na prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Nie można więc domagać się

10

od lekarza, by uprzedzał pacjenta o wszelkich mogących wystąpić komplikacjach,

zwłaszcza takich, które zdarzają się niezmiernie rzadko, mając charakter

incydentalny. Takie uprzedzenie mogłoby prowadzić do zbędnego pogorszenia

samopoczucia pacjenta i do bezpodstawnej odmowy wyrażenia zgody

na dokonanie zabiegu. Sposób pouczenia przy odbieraniu zgody na zabieg musi

być uzależniony od rodzaju zabiegu (por. wyrok SN z dnia 28 sierpnia 1973 r., I CR

441/73 - OSNC z 1974 r., Nr 7-8, poz. 131; wyrok SN z dnia 28 września 1999 r.,

II CKN 511/96 – niepubl.; wyrok SN z dnia 1 kwietnia 2004 r., II CK 134/03 –

niepubl.). Zakres obowiązku informacji zależy od tego, co rozsądna osoba, będąca

w sytuacji pacjenta, obiektywnie powinna usłyszeć od lekarza, aby móc podjąć

świadomą i roztropną decyzję o poddaniu się proponowanemu zabiegowi

medycznemu.

Informacje, które – jak ustaliły Sądy obydwu instancji - zostały przekazane

powódce zanim podpisała zgodę na zabieg operacyjny – odpowiadały powyższym

wymaganiom. Żadne natomiast fakty nie potwierdzają stanowiska powódki, jakoby

w chwili podpisywania zgody na operację znajdowała się w stanie wyłączającym

świadome bądź swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli, co mogłoby

uzasadniać zastosowanie art. 82 k.c. Stan wyłączający świadomość charakteryzuje

brak rozeznania, niemożność rozumienia zachowań własnych i zachowań innych

osób, niezdawanie sobie sprawy ze znaczenia i skutków własnego postępowania

uwarunkowane przyczyną wewnętrzną, umiejscowioną w organizmie osoby

składająca oświadczenie woli, a nie okolicznościami zewnętrznymi, w jakich osoba

ta się znalazła (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 lutego 2006 r., IV CSK 7/05,

nie publ.). Tymczasem powódka, jak wynika z ustaleń, pozostawała w świadomym

i logicznym kontakcie z lekarzami i podejmowała decyzję rozumiejąc jej treść

i związane z dokonanym wyborem ryzyko, świadoma, że nie ma innej możliwości

leczenia, a umiejscowienie guza zwiększa szanse na operację bez powikłań,

chociaż nie likwiduje całkowicie ryzyka ich wystąpienia. Te ustalenia wykluczają

również zasadność powoływania się przez skarżącą na wyrażenie zgody pod

wpływem błędu. Przy tym hipotezy przepisów art. 82 i art. 84 k.c. wyłączają się

wzajemnie. Działanie pod wpływem błędu jest bowiem czynnością podjętą

świadomie i swobodnie, tyle że w oparciu o niezgodne z rzeczywistością

11

wyobrażenie o treści tej czynności. Natomiast art. 82 k.c. dotyczy podjęcia decyzji

i wyrażenia woli w stanie wyłączającym uświadomienie sobie ich znaczenia bądź

wykluczającym swobodę działania.

Wskazane przez powódkę podstawy kasacyjne okazały się zatem

nieuzasadnione, wobec czego skargę kasacyjną należało oddalić (art. 39814

k.p.c.).

Orzeczenie o kosztach postępowania kasacyjnego wynika z treści art. 39821

k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. i art. 102 k.p.c. i uwzględnia ciężkie położenie

zdrowotne i materialne powódki.

jz

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.