Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 15 lipca 2010 r.

IV CSK 25/10

Wydział IV

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt IV CSK 25/10

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 15 lipca 2010 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Iwona Koper (przewodniczący)

SSN Wojciech Katner

SSN Bogumiła Ustjanicz (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa Anny Ś., Krystyny N.

i Marka D.

przeciwko Gminie Miejskiej C.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 15 lipca 2010 r.,

skargi kasacyjnej powoda Marka D.

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 7 maja 2009 r.,

oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

2

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu Okręgowego z

dnia 29 sierpnia 2008 r., którym zasądzono na rzecz powodów Anny Ś., Krystyny

N. i Marka D. od Gminy C. kwotę 521417 zł z ustawowymi odsetkami od 29 sierpnia

2008 r., w ten sposób, że oddalił powództwo.

Rozstrzygnięcie to oparte zostało na następujących ustaleniach i wnioskach:

Współwłaścicielami nieruchomości położonej w C. u zbiegu ulic T. i K.,

zabudowanej budynkiem mieszkalnym i gospodarczym w 1983 r. byli Adela P. i

Kazimierz K. W uwzględnieniu wniosku Henryka K. Naczelnik Miasta C. decyzją z

dnia 23 lutego 1983 r. nr [...] , wydaną w oparciu o art. 51 pkt 1 i art. 18 ust 2 pkt 1

ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. Prawo lokalowe (t.j. Dz.U. z 1983 r. Nr 11, poz.

55, dalej pr. lokalowe) przejął ten budynek mieszkalny w państwowy zarząd. Od 22

marca 1983 r. do 2002 r. budynkiem tym administrowało Rejonowe

Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w C., które

przekształcone zostało w późniejszym czasie w Spółkę z ograniczoną

odpowiedzialnością „E.” w C. Od stycznia 2003 r. administrację budynku przejęła

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością C. Towarzystwo Budownictwa

Społecznego w C. na podstawie umowy zawartej z pozwaną. W budynku znajduje

się osiem lokali mieszkalnych, które były wynajmowane w oparciu o umowy najmu.

Powodowie są spadkobiercami byłych współwłaścicieli, Marek D. w zakresie

połowy i po czwartej części powódki. W piśmie z dnia 19 kwietnia 1996 r. powódki,

powołując się na przysługujące im prawo, wezwały pozwaną do niemeldowania w

budynku lokatorów, udzielenia informacji dotyczących zamieszkujących w nim osób

i podstaw do zamieszkiwania. W kolejnym piśmie powód w imieniu własnym i

powódek wezwał pozwaną do wykwaterowania lokatorów i zapłaty w terminie 3

miesięcy odszkodowania w wysokości 240 000 zł. Pozwana poinformowała go, że

doszło do wygaśnięcia wzajemnych wierzytelności.

Na wniosek powoda Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzją z dnia 4

listopada 2005 r., stwierdziło nieważność decyzji Naczelnika Miasta C. z dnia 23

lutego 1983 r. o przejęciu w zarząd państwowy budynku mieszkalnego położonego

3

przy ul. K. […] w C. Pismem z dnia 15 grudnia 2005 r. powód zażądał wypłaty

odszkodowania za bezumowne korzystanie z nieruchomości w wysokości 700 000

zł i płacenia od grudnia tego roku kwoty po 3 988,68 zł. miesięcznie. Pozwana

powołała się na brak możliwości wykwaterowania lokatorów, postawiła

nieruchomość do dyspozycji powodów, proponując protokolarne przekazanie jej, na

co oni jednak nie przystali. Na przestrzeni 2007 r. przekazała powodowi cztery

zwolnione lokale mieszkalne. Powodowie przedstawili umowę przedwstępną

dzierżawy tej nieruchomości zawartą w dniu 27 listopada 1995 r. z Krzysztofem U.,

w której uzyskał on uprawnienie do prowadzenia w budynku mieszkalnym

powodów, po odzyskaniu go od pozwanej i opuszczeniu lokali zajmowanych przez

dotychczasowych najemców, pensjonatu za zapłatą czynszu w wysokości po 5 000

zł miesięcznie. Żądanie zasądzenia kwoty 1 044 000 zł tytułem wynagrodzenia, za

nieprzedawniony 10 letni okres, korzystania przez pozwaną z ich nieruchomości,

zwaloryzowane 74 % wskaźnikiem wzrostu cen towarów i usług powodowie odnosili

do czynszu dzierżawnego, jakiego oczekiwali od Krzysztofa U. Następnie wnieśli o

ewentualne zasądzenie odszkodowań proporcjonalnie do ich udziałów w

nieruchomości, w odniesieniu do dochodzonej kwoty.

Sąd Apelacyjny stwierdził, że powodowie nie udowodnili wysokości

dochodzonego roszczenia. Nie było podstaw do przyznania dokumentowi

prywatnemu, umowie z dnia 27 listopada 1995 r., mocy dowodowej, jak też

zeznaniom Krzysztofa U. i powoda odnośnie do faktu zawarcia umowy.

W korespondencji z pozwaną powodowie nie powoływali się na tę umowę,

utrzymywali, że zamierzają ją sprzedać. Z opinii rzeczoznawcy majątkowego

wynika, że nie było możliwe hipotetyczne określenie dochodu z tego rodzaju

działalności, z uwagi na brak danych wyjściowych, między innymi założeń

dotyczących standardu usług, jakie mogłyby być oferowane, zwłaszcza że budynek

wymagałby kosztownych prac adaptacyjnych. Oparcie przez Sąd Okręgowy

orzeczenia na założeniu, że powodowie mogliby prowadzić w budynku działalność

biurowo-handlową lub handlową było sprzeczne z ich twierdzeniami

i oczekiwaniami, skoro konsekwentnie łączyli roszczenie z prowadzeniem przez

Krzysztofa U. pensjonatu. Niezależnie od tego pominięte zostały ograniczenia w

możliwości zmiany charakteru korzystania z lokali znajdujących się w budynku,

4

wynikające z ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. Prawo lokalowe, jak też, że przed

przejęciem budynku przez pozwaną był on budynkiem mieszkalnym i zasiedlone

były wszystkie urządzone w nim lokale. Nie było podstaw do przyjęcia, że w okresie

objętym żądaniem pozwana była posiadaczem zależnym nieruchomości w złej

wierze, co wyklucza możliwość domagania się przez współwłaścicieli

wynagrodzenia za korzystanie z niej.

Powód w skardze kasacyjnej powołał obie podstawy objęte art. 3983

§ 1

k.p.c. W odniesieniu do naruszenia prawa materialnego zarzucił błędną wykładnię

i niewłaściwe zastosowanie art. 6 k.c. z uwagi na przyjęcie, że Sąd Okręgowy

naruszył ten przepis przez nieprawidłową ocenę dowodów, a powód nie zrealizował

obowiązku udowodnienia zasadności roszczenia i jego wysokości, niezastosowanie

art. 225 w związku z art.336, 337 i 339 k.c., chociaż należało uznać, że pozwana

była samoistnym posiadaczem w złej wierze, błędne zastosowanie art. 224 § 1

w związku z art. 230 k.c., ponieważ nie było podstaw do rozważań, że pozwana

była posiadaczem w złej wierze, ewentualne niezastosowanie art. 754 w związku

z art.752 k.c. i nierozważnie, czy pozwana prowadziła cudze sprawy bez zlecenia,

wbrew woli powodów, co doprowadziło do powstania szkody w ich majątku.

Naruszenie przepisów postępowania łączy się z art. 382 oraz art. 233 § 1

w związku z art. 391 § 1 k.p.c. z uwagi na dowolną, sprzeczną z regułami

logicznego myślenia i doświadczenia życiowego ocenę dowodów, art. 234

w związku z art. 391 § 1 k.p.c. przez pominięcie domniemań co do charakteru

posiadania, art. 235 w związku z art. 391 § 1 k.p.c. z uwagi na naruszenie zasady

bezpośredniości postępowania dowodowego, art. 328 § 2 w związku z art. 391 § 1

k.p.c. wobec pominięcia wyjaśnienia podstawy prawnej oraz charakteru władztwa

pozwanego nad nieruchomością, art. 162 k.p.c. przez uwzględnienie naruszeń

przepisów postępowania przed Sądem Okręgowym, chociaż pozwana nie zgłosiła

zastrzeżeń, art. 378 § 1 k.p.c. przez uwzględnienie naruszeń prawa procesowego

mimo braku takiego zarzutu w apelacji, art. 98 w związku z art. 391 § 1 k.p.c.

i zasądzenie na rzecz pozwanej zwrotu kosztów procesu uwzględniających

wynagrodzenie pełnomocnika pozwanej w postępowaniu apelacyjnym zarówno co

do jej apelacji, jak i apelacji powodów oraz naruszenie art. 385 i art. 386 § 1 k.p.c.

5

przez nieoddalenie apelacji pozwanej i orzeczenie o zmianie wyroku niezgodnie

z wnioskiem powodów.

Powód wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do

ponownego rozpoznania albo uchylenie go i zasądzenie od pozwanej na rzecz

powoda kwoty 721 700 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 29 sierpnia 2008 r.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W pierwszej kolejności rozważenia wymaga podstawa skargi kasacyjnej

przewidziana w art. 3983

§ 1 pkt 2 k.c., ponieważ zastosowanie przepisów prawa

materialnego i konsekwencji stąd wynikających uzależnione jest od prawidłowości

ustaleń, co z kolei wiąże się z uchybieniami przepisom postępowania. Na gruncie

powołanego przepisu rozstrzygający jest nie sposób naruszenia tych przepisów,

lecz jego skutki polegające na wpływie na wynik sprawy.

Nie może być przedmiotem zarzutów wypełniających procesową podstawę

kasacyjną wykazywanie wadliwości oceny dowodów i ustaleń faktycznych,

ponieważ wyłącza to wprost art. 3983

§ 3 k.p.c. Uregulowanie to nie wskazuje na

konkretne przepisy, ale niewątpliwe jest, że dotyczy on art. 233 § 1 k.p.c.,

bezpośrednio normującego problematykę oceny dowodów i w konsekwencji ustaleń

faktycznych. Stanowisko takie ugruntowane jest w orzecznictwie, a przykładowo

wskazać należy na wyroki Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2010 r.,

I U 238/09, niepubl., z dnia 24 listopada 2009 r. II PK 129/09, niepubl. i z dnia

15 maja 2009 r. III CSK 338/08, niepubl. Powszechnie również przyjmowane jest

w judykaturze, że art. 382 k.p.c. stanowi ogólną dyrektywę interpretacyjną

i wyjątkowo jedynie może wypełniać podstawę kasacyjną, gdy Sąd drugiej instancji

pominie część materiału dowodowego i oprze orzeczenie wyłącznie na podstawie

materiału zebranego przez Sąd pierwszej instancji lub na podstawie dowodów

przeprowadzonych w postępowaniu odwoławczym z pominięciem wyników

postępowania pierwszoinstancyjnego (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia

27 stycznia 2020 r., II CSK 326/09, niepubl., z dnia 24 kwietnia 2008 r. IV CSK

39/08, niepubl. i z dnia 9 czerwca 2005 r., III CKN 67/04, niepubl.). Taka sytuacja

nie miała miejsca w rozpoznawanej sprawie, skoro Sąd Apelacyjny nie

przeprowadzał żadnych dowodów, a nadto skarżący nie wskazał jaki materiał

6

dowodowy został pominięty. Przeprowadzona w oparciu o wymienione przepisy

polemika z ustaleniami, będącymi podstawą zaskarżonego wyroku nie mogła

odnieść zamierzonego rezultatu.

Za dopuszczalne uznać należy podniesienie w skardze kasacyjnej zarzutów

dotyczących naruszenia art. 234 k.p.c. przez pominięcie domniemania prawnego.

Wbrew zarzutowi skarżącego nie doszło do naruszenia tego przepisu przez Sąd

Apelacyjny, ponieważ nie miał on zastosowania. Pozwana nie powoływała się na

to, że jest posiadaczem nieruchomości, którą przejęła w zarząd, a zatem jej

władztwo wykonywane było za właścicieli, brak zatem podstaw do przyjęcia

władania jak właściciel, czy też mający inne prawo, uniemożliwiał uznanie, że działa

domniemanie przewidziane w art. 339 k.c. Skutkiem stwierdzenia nieważności

decyzji o przejęciu nieruchomości w zarząd jest przyjęcie, że działania pozwanej

podejmowane za właścicieli nie miały oparcia w przepisie prawa. Nie wynikały

również z czynności prawnej.

Nie zasługiwał na podzielenie zarzut naruszenia przez Sąd Apelacyjny

zasady bezpośredniości dowodów, przewidzianej w art. 235 k.p.c. Bezzasadnie

kwestionuje skarżący uprawnienie sądu odwoławczego do dokonania odmiennej

oceny dowodów. Charakter postępowania apelacyjnego, jako sądu merytorycznie

rozpoznającego sprawę w granicach zaskarżenia, przemawia za uprawnieniem do

własnej oceny dowodów. W wiążący sposób za takim stanowiskiem opowiedział się

Sąd Najwyższy w mającej moc zasady prawnej uchwale składu siedmiu sędziów

z dnia 23 marca 1999 r., III CZP 59/98, OSNC 1999/7-8/124, wskazując, że sąd

drugiej instancji może zmienić ustalenia faktyczne stanowiące podstawę wydania

wyroku przez sąd pierwszej instancji bez przeprowadzenia postępowania

dowodowego, chyba że szczególne okoliczności wymagają ponowienia lub

uzupełnienia takiego postępowania. Skarżący nie wykazał przyczyn konieczności

przeprowadzenia takiego postępowania przez Sąd Apelacyjny oraz czy i w jakim

zakresie brak bezpośredniości wpłynął na wynik sprawy, niezależnie od tego, że nie

stanowił błędu orzekania.

Chybione były zarzuty naruszenia art. 162 k.p.c. i art. 378 § 1 k.p.c.

Pozwana kwestionowała wywody opinii przyjmujące, że właściciele mogliby

7

wykorzystywać lokale dla prowadzenia działalności biurowo-handlowej lub

handlowej. Niezłożenie przez nią zastrzeżenia przewidzianego art. 162 k.p.c.

w odniesieniu do pominięcia wniosku o przeprowadzenie dowodów mających na

celu wykazanie nieistnienia takiej możliwości nie powodowało utraty prawa

podnoszenia takiego zarzutu w apelacji, ponieważ to właścicieli obciążał obowiązek

wykazania tego faktu. Niewykonanie tego obowiązku spowodowane było brakiem

zgody na takie określenie ich roszczenia. Niezależnie od tego podkreślenia

wymaga, że sposób użytkowania budynku w okresie przejmowania go w zarząd

przez pozwaną i brak starań ze strony właścicieli o zmianę tego sposobu były

okolicznościami bezspornymi. Wobec tego rozpoznanie przez Sąd Apelacyjny

podniesionych przez pozwaną zarzutów apelacyjnych nie naruszało art. 378 § 1

k.p.c.

Zarzut wadliwego sporządzenia przez sąd drugiej instancji uzasadnienia

zaskarżonego orzeczenia może być zasadny tylko wówczas, gdy z powodu braku

elementów wymienionych w art. 328 § 2 k.p.c. orzeczenie to nie może być poddane

kontroli kasacyjnej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 marca 2006 r., I CSK

63/05, niepubl., postanowienie z dnia 21 stycznia 2010 r., I CSK 209/09, niepubl.).

Takie nieprawidłowości nie dotyczą zaskarżonego przez powoda wyroku.

Nie mogą być samodzielną podstawą skargi kasacyjnej przepisy art. 385

i art. 386 § 1 k.p.c., skoro nie zachodzi sprzeczność pomiędzy dokonaną oceną

zasadności apelacji a sformułowaniem sentencji, ponieważ ocena zasadności bądź

niezasadności wniesionego środka odwoławczego należy wyłącznie do Sądu (por.

wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2006 r., II CSK 327/06, niepubl. i z dnia

14 kwietnia 2010 r., III SK 1/10, niepubl. oraz postanowienie SN z dnia 8 maja

2002 r., III CKN 917/00 niepubl.).

Zarzut naruszenia art. 6 k.c. został niewłaściwie sformułowany. W zasadzie

nie jest możliwe naruszenie prawa materialnego jednocześnie przez błędną

wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, bo są to dwie różne postacie naruszenia

tego prawa. Na możliwość ich łącznego podnoszenia nie wskazuje również

art. 3983

§ 1 pkt 1 k.p.c. Z uzasadnienia tego zarzutu wynika, że w istocie dotyczy on

błędnej wykładni, polegającej na mylnym zrozumieniu art. 6 k.c. i do tej postaci

8

naruszenia należało się odnieść. Zastrzeżenia skarżącego nie zasługiwały na

podzielenie. Przepis art. 6 k.c. formułuje zasadę rozkładu ciężaru dowodu i jest ściśle

związany z przepisami postępowania. Właściwe określenie aspektów procesu

dowodzenia prowadzi do przyjęcia, że art. 6 k.c. traktuje o ciężarze dowodu w sensie

materialnoprawnym i wskazuje kogo obciążają skutki nieudowodnienia istotnego faktu.

Problematyka ciężaru dowodu w sensie formalnoprawnym łączy się z przepisami

postępowania dotyczącymi zasady kontradyktoryjności i inicjatywy dowodowej

uczestników postępowania ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 2006 r.,

V CSK 129/05, niepubl.). Sąd Apelacyjny uznał, że w postępowaniu przed Sądem

pierwszej instancji doszło do naruszenia art. 6 k.c. przez niewłaściwe określenie

skutków nieudowodnienia przez powodów faktów, na których oparli roszczenie

zasądzenia kwoty 1044000 zł. Wobec tego zakwestionował zastosowanie tego

przepisu w prawidłowym znaczeniu. Wbrew zarzutowi skarżącego nie odniósł go do

kwestionowania oceny dowodów, czy ustaleń poczynionych przez Sąd pierwszej

instancji. Podniesione przez pozwaną w apelacji zarzuty o charakterze procesowym

zezwalały na odniesienie się tak do prawidłowości oceny dowodów, jak i dokonania

ustaleń faktycznych.

Wytknięcie zaskarżonemu wyrokowi naruszenia przepisów regulujących

instytucję posiadania art. 336, art. 337 i art. 339 k.c. i roszczeń uzupełniających

ochronę własności rzeczy art. 225, art. 224 § 1 w związku z art. 230 k.c. było

bezzasadne. Pomija bowiem skarżący, że władztwo pozwanej związane

z zarządem budynkiem mieszkalnym nie mogło być ocenione jako posiadanie,

skoro zarządca nie władał nim jako właściciel, a wszelkie czynności podejmował za

właściciela. Następstwem stwierdzenia nieważności powołanej decyzji o przejęciu

budynku w zarząd państwowy jest przyjęcie, że pozwana nie miała uprawnienia do

władania budynkiem za właściciela, a tym bardziej jako właściciel, za którego nigdy

się nie uważała. Władztwo to należało ocenić jako dzierżenie przewidziane art. 338

k.c., które nie przekształciło się w posiadanie. Wywód Sądu Apelacyjnego

wskazuje, że nie było podstaw do przyjęcia, że w latach 1996 do 2005 pozwana

była posiadaczem zależnym, a zatem nie można w stosunku do niej stosować art.

224 § 1 w związku z art. 230 k.c. Określenie podstawy prawnej roszczenia

właściciela względem posiadacza zależnego nie było precyzyjne, powinno

9

obejmować art. 224 § 2 i art. 225 k.c. w związku z art. 230 k.c. Niedokładność ta nie

zezwala jednak na przyjęcie innej intencji Sądu Apelacyjnego, niż w rzeczywistości

wyrażona, ani na konstruowanie skutecznych zarzutów naruszenia prawa

materialnego. Podkreślenia wymaga, że oznaczenie charakteru władztwa pozwanej

względem budynku mieszkalnego związane jest ze stosowaniem prawa

materialnego (art. 336 i 338 k.c.) w odniesieniu do wynikających z decyzji

o przejęciu w zarząd i decyzji stwierdzającej jej nieważność cech władztwa

pozwanej, które nie były kwestionowane. Nie zachodziła zatem potrzeba

podnoszenia w apelacji zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych, który miałby się

odnosić do charakteru władztwa. Nie zostały wykazane przez powodów przesłanki

zezwalające na przyjęcie, że pozwana była zobowiązana do wynagrodzenia za

korzystanie z nieruchomości, jak też, że łączyło się ono z dochodami

z prowadzenia w budynku pensjonatu.

Nie było podstaw do przyjęcia, że rzeczą Sądu Apelacyjnego było dokonanie

oceny zgłoszonego roszczenia w oparciu o art. 754 w związku z art. 752 k.c., skoro

sprecyzowane zostało jako wynagrodzenie za bezprawne korzystanie przez

pozwaną z nieruchomości, która była przedmiotem współwłasności powodów,

a zatem rodzajowo różne od przewidzianego tym uregulowaniem odszkodowania.

Podstawową zasadą orzekania o kosztach procesu jest zasada

odpowiedzialności za wynik sprawy, przewidziana art. 98 § 1 k.p.c.

Odpowiedzialność ta, zgodnie z powołanym uregulowaniem, obejmuje koszty

niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Z kolei w § 3 art. 98

w związku z art. 99 k.p.c. zawarte jest wyjaśnienie, jakie wydatki strony

reprezentowanej przez radcę prawnego składają się na sumę jej kosztów procesu.

W odniesieniu do wynagrodzenia radcy prawnego przepis ten przewiduje, że nie

może być ono wyższe od stawek opłat przewidzianych w odrębnych przepisach,

czyli rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie

opłat za czynności radców prawnych oraz po noszenia przez Skarb Państwa

kosztów nieopłaconej pomocy prawnej przez radcę prawnego ustanowionego

z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz.1349 ze zm., dalej rozp.). Przy określaniu wysokości

kosztów procesu sąd kieruje się wskazaniami zawartymi w art. 109 § 2 k.p.c., a co

do wysokości wynagrodzenia radcy prawnego także § 2 ust. 1 rozp. Powodowie

10

przegrali proces, a zatem byli zobowiązani, stosownie do wymienionych przepisów,

zwrócić pozwanej poniesione przez nią koszty procesu. Zasądzone na rzecz

pozwanej przez Sąd Apelacyjny koszty procesu za obie instancje są zgodne

z przedstawionymi zasadami. Nie narusza ich przyznanie pełnomocnikowi

pozwanej w postępowaniu przed Sądem drugiej instancji wynagrodzenia

w wysokości podwójnej minimalnej stawki, niższej od maksymalnej (§ 2 ust. 2

rozp.), co nie było uzależnione od złożenia spisu kosztów. Wbrew zarzutowi

skarżącego Sąd Apelacyjny był uprawniony ( art. 109 § 2 zd.2 i § 2 ust. 1 rozp.) do

takiego ustalenia wysokości wynagrodzenia, które według jego oceny było

następstwem zwiększonego nakładu pracy, związanego także z charakterem

sprawy i apelacjami obu stron.

Z powyższych względów pozbawiona uzasadnionych podstaw skarga

kasacyjna została oddalona w oparciu o art. 39814

k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.