Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 16 lutego 2011 r.

II CSK 541/10

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 16 lutego 2011 r., II CSK 541/10

Przyjęcie jurysdykcji przez sąd państwa członkowskiego Unii

Europejskiej (art. 3 ust. 1 rozporządzenia Rady (WE) Nr 1346/2000 z dnia 29

maja 2000 r. w sprawie postępowania upadłościowego, Dz.U. UE L z 2000 r. Nr

166, s. 1) ze względu na siedzibę grupy kapitałowej obejmującej spółkę z

ograniczoną odpowiedzialnością, której ośrodkiem działalności jest Polska,

nie uzasadnia zastosowania art. 26 rozporządzenia, gdy zagraniczne

orzeczenie zatwierdzające układ nie wywołuje skutków sprzecznych z polskim

porządkiem prawnym.

Sędzia SN Jan Górowski (przewodniczący, sprawozdawca)

Sędzia SN Wojciech Katner

Sędzia SA Maria Szulc

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Jana W. przeciwko "C.F.M.T.", spółce

z o.o. w Ł. o zapłatę, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 16

lutego 2011 r. skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego w

Poznaniu z dnia 28 kwietnia 2010 r.

uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu w

Poznaniu do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania

kasacyjnego.

Uzasadnienie

Pozwem z dnia 17 listopada 2008 r. powód Jan W. wniósł o zasądzenie od

pozwanej "C.F.M.T.", spółki z o.o. w Ł. kwoty 317 059,59 zł z ustawowymi

odsetkami, podnosząc, że sprzedał pozwanej meble tapicerowane, za które nie

otrzymał zapłaty. Strona pozwana potwierdziła istnienie zobowiązania, lecz na

wezwanie powoda do spełnienia świadczenia poinformowała, że Sąd Handlowy w

Meaux (Republika Francuska) wszczął w stosunku do niej postępowanie

upadłościowe (procedure de sauvegarde), a w świetle rozporządzenia Rady (WE)

nr 1346/2000 z dnia 29 maja 2000 r. w sprawie postępowania upadłościowego

(Dz.U. UE L 2000 r. Nr 166, s. 1 – dalej: „rozporządzenie”) spółka nie może spłacać

wierzytelności przypadających przed dniem ogłoszenia jej upadłości, gdyż w całości

są one objęte planem spłat.

Powód podniósł, że w sprawie nie wystąpiły przesłanki określone w art. 3 ust.

1 i 2 rozporządzenia do wszczęcia postępowania upadłościowego przed Sądem

Handlowym w Meaux nie tylko dlatego, że siedziba pozwanej znajduje się w Polsce,

ale również z tego względu, iż nie istnieje jej oddział we Francji.

Nakazem zapłaty z dnia 15 maja 2009 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu

uwzględnił powództwo, od którego zarzuty wniosła pozwana. Wyrokiem z dnia 28

października 2009 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu utrzymał w całości nakaz zapłaty w

mocy, ustalając, że powód i pozwana są przedsiębiorcami; powód prowadzi

działalność gospodarczą na podstawie wpisu do ewidencji działalności

gospodarczej prowadzonej przez Wójta Gminy D., a strona pozwana jest spółką

prawa handlowego, wpisaną do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru

Sądowego.

"C.F.M.T." prowadzi działalność gospodarczą w zakresie produkcji i sprzedaży

hurtowej ubrań oraz mebli. Jej siedzibą jest Ł., ale spółka ma oddział w K.

Wszystkie udziały pozwanej należą do jednego wspólnika – "N.B.E." GmbH, której

wyłącznym udziałowcem jest spółka "N.B.", stanowiąca w 90% własność "C.I.".

Wytwarzane przez pozwaną towary są w głównej mierze zbywane na rynku

niemieckim oraz w niewielkim zakresie na rynku francuskim.

Pozwana w dniu 26 września 2008 r. złożyła w Sądzie Handlowym w Meaux

wniosek o wszczęcie procedure de sauvegarde na podstawie przepisów

francuskiego kodeksu handlowego. Wyrokiem z dnia 1 października 2008 r. Sąd

Handlowy w Meaux otworzył postępowanie upadłościowe (sauvegarde) na

podstawie art. L 620-1 i L621-1 i nast. francuskiego kodeksu handlowego. Uznał się

za właściwy do orzekania w przedmiocie upadłości polskiej spółki, ustalając, że

główny ośrodek działalności poszczególnych jednostek grupy kapitałowej "C.I."

znajduje się we Francji, w miejscowości L. Uznał pozwaną za jednostkę tej grupy

kapitałowej, wskazując, że instytucje kredytowe zwróciły się o gwarancje do "C.I.", a

nie do spółki prawa niemieckiego – "N.B.", będącej spółką – matką pozwanej.

Stwierdził, że sprzedaż wyrobów spółki "C.F.M.T." odbywa się na rynku niemieckim

i francuskim za pośrednictwem spółek należących do grupy "C.I.".

Wyrok został wydany po przeprowadzeniu rozprawy w obecności prokuratora i

z udziałem Gillesa S. – prezesa zarządu pozwanego oraz Bernarda G. – dyrektora

finansowego pozwanej i Henryka W. – przedstawiciela pracowników spółki

"C.F.M.T.". Sąd francuski ustanowił sędziego-komisarza, zastępcę sędziego-

komisarza, dwóch zarządców sądowych w celu wspólnego nadzorowania dłużnika

w prowadzonych przez niego czynnościach zarządu, zastępców sądowych

pozwanej spółki, a ponadto ustanowił sześciomiesięczny okres obserwacji do dnia

29 marca 2009 r. na podstawie art. L 621-3 i L621-9 francuskiego kodeksu

handlowego. Wierzyciele zostali wezwani do zgłoszenia swych wierzytelności na

ręce zastępców sądowych w terminie 2 miesięcy od ogłoszenia wyroku w biuletynie

BODACC (Bulletin officiel des annonces civiles et commerciales – Dziennik

Urzędowy Ogłoszeń w Sprawach Cywilnych i Gospodarczych) oraz wyznaczył

dziesięciomiesięczny termin sporządzenia przez zastępców sądowych listy

wierzytelności. Dłużnik miał obowiązek złożyć zarządcom i zastępcom sądowym

poświadczoną listę wierzycieli z kwotą zadłużenia oraz głównymi obowiązującymi

umowami.

Sąd w Meaux ustalił także, że pozwana nie znajduje się w sytuacji

„zaprzestania płatności”, gdyż dysponuje środkami pieniężnymi. Jest jednak

zagrożona niewypłacalnością na skutek ogłoszenia postępowania upadłościowego

wobec "N.P.M." – głównego klienta pozwanej. Stwierdził także, że gdyby

„restrukturyzacja finansowa nie miała nastąpić w szybkim czasie, grupa »C.I.« i jej

oddziały nie mogłyby wypełnić swoich podstawowych obowiązków i znalazłyby się

w sytuacji zaprzestania płatności.”

W dniu 20 lipca 2009 r. Sąd Handlowy w Meaux zatwierdził plan ochronny dla

pozwanej, ustalając harmonogram spłat wierzycieli. Zgodnie z nim, powód zostanie

zaspokojony co do całości kwoty nominalnej przysługującej mu wierzytelności w

ratach rozłożonych na okres 10 lat. Dochodzenie należności objętych planem w

odrębnej sprawie jest według prawa francuskiego nieskuteczne. Przeważającą

większość wierzycieli pozwanej stanowią podmioty prawa polskiego, a zaledwie

kilkunastu ma siedziby w innych państwach.

Sąd Rejonowy Poznań-Nowe Miasto i Wilda zamieścił wzmiankę w Krajowym

Rejestrze Sądowym o otwarciu wobec pozwanej postępowania upadłościowego na

terenie Republiki Francuskiej przez Trybunał Handlowy w Meaux.

Sąd Okręgowy podniósł, że postępowanie sauvegarde wszczęte przez Sąd

Handlowy w Meaux jest postępowaniem upadłościowym w rozumieniu

rozporządzenia. Wyraził pogląd, że art. 16 ust. 1 akapit 1 rozporządzenia należy

poddać wykładni, zgodnie z którą wszczęcie głównego postępowania

upadłościowego przez sąd jednego państwa członkowskiego powinno zostać

uznane przez sądy innych państw członkowskich bez możliwości badania przez te

sądy oceny jurysdykcji dokonanej przez sąd państwa wszczęcia postępowania.

Podkreślił, że jurysdykcja sądu francuskiego została ustalona na podstawie

art. 3 rozporządzenia, co znalazło wyraz w treści uzasadnienia wyroku z dnia 1

października 2008 r. Jakkolwiek zasadność interpretacji i stosowania tego przepisu

przez Sąd Handlowy w Meaux może budzić zastrzeżenia w świetle jego wykładni

dokonanej przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 2 maja 2006

r. C 341/04 (IFSC, Zb, Orz. S, I – 3813, pkt. 64 – dalej: " sprawa Eurofood") to

jednak „nie jest rzeczą sądu polskiego rozpoznającego sprawę o zapłatę, w której

pozwano spółkę poddaną procedurze sauvegarde, analiza i polemika z dokonaną

już oceną tej jurysdykcji”. Zasada wzajemnego zaufania w transgranicznym

postępowaniu upadłościowym, której emanacją i gwarancją są przepisy rozdziału II

rozporządzenia, nie może zostać obalona wskutek podnoszonych przez powoda

argumentów i nie mogą one być podstawą odmowy uznania przedmiotowego

postępowania upadłościowego wszczętego przed sądem francuskim.

Dokonując analizy porównawczej przesłanek wszczęcia postępowania

upadłościowego przewidzianych w ustawie z dnia 28 lutego 2003 r. – Prawo

upadłościowe i naprawcze (jedn. tekst: Dz.U. z 2009 r. Nr 175, poz. 1361 ze zm. –

dalej: "Pr.u.n.") oraz we francuskim kodeksie handlowym w odniesieniu do

procedure de sauvegarde zastosowanej wobec pozwanej spółki przez Sąd

Handlowy w Meaux, Sąd Okręgowy wskazał, że o ile we francuskim postępowaniu

upadłościowym ogłoszenie upadłości pozwanej spółki mogło nastąpić ze względu

na zagrożenie niewypłacalnością grupy kapitałowej "C.I.", która ma większość

udziałów w spółkach-córkach (w tym w pozwanej spółce), o tyle polskie

postępowanie upadłościowe nie dopuszcza jako przesłanki ogłoszenia upadłości

zagrożenia niewypłacalnością ani nawet niewypłacalności innego podmiotu niż

dłużnik. Dłużnik bezpośrednio zagrożony niewypłacalnością może jedynie wszcząć

postępowanie naprawcze.

Według jego oceny, analiza treści orzeczenia Sądu Handlowego w Meaux

wskazuje, że postępowanie upadłościowe wobec pozwanej spółki nie zostało

wszczęte ze względu na zagrożenie niewypłacalnością dłużnika, a jedynie ze

względu na zagrożenie niewypłacalnością grupy kapitałowej "C.I.", którą w

największym uproszczeniu można traktować jako jedynego udziałowca pozwanej

spółki. Z tego względu doszedł do wniosku, że sytuacja, w której z mocy

rozporządzenia należałoby uznać na terytorium Polski orzeczenie sądu innego

państwa członkowskiego o ogłoszeniu upadłości spółki niezagrożonej

niewypłacalnością bezpośrednio, lecz jedynie pośrednio – ze względu na sytuację

finansową jej udziałowca, pozostaje nie do pogodzenia z treścią art. 64 ust. 1 i 3

Konstytucji, gdyż wierzyciele pozwanej zobowiązani byliby ponieść ciężar

uzdrowienia sytuacji finansowej innego podmiotu.

Zdaniem Sądu pierwszej instancji, wskazane argumenty uzasadniały

zastosowanie art. 26 rozporządzenia, co skutkowało niemożliwością uznania

orzeczenia Sądu Handlowego w Meaux z dnia 1 października 2008 r., jego

uwzględnienie bowiem prowadziłoby do rezultatu sprzecznego z porządkiem

publicznym Rzeczypospolitej Polskiej. Wyraził też pogląd, że skoro nie ma podstaw

do uznania orzeczenia sądu francuskiego ogłaszającego upadłość, to tym samym

nie można uwzględnić przy rozstrzyganiu sporów między pozwaną spółką a jej

wierzycielami w postępowaniu cywilnym wyroku z dnia 20 lipca 2009 r.,

stwierdzającego ukończenie tego postępowania upadłościowego i odraczającego

terminy płatności długów pozwanej spółki.

Wyrok Sądu Okręgowego pozwana zaskarżyła w całości apelacją, którą

wyrokiem z dnia 28 kwietnia 2010 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu oddalił.

Okoliczności faktyczne ustalone przez Sąd pierwszej instancji przyjął za własne i

uczynił integralną częścią swoich rozważań. Według jego oceny, nie budzi

wątpliwości wyrażona w art. 16 ust. 1 i art. 25 ust. 1 rozporządzenia zasada

generalna, według której uznanie wszczęcia postępowania upadłościowego i

wydanych w jego toku orzeczeń następuje w pozostałych państwach członkowskich

z mocy prawa. W świetle jednak art. 26 rozporządzenia odmowa uznania

postępowania albo wykonania wydanego w jego toku orzeczenia może nastąpić w

wypadkach wyjątkowych, gdy uznanie lub wykonanie orzeczenia sądu innego

państwa umawiającego byłoby niezgodne z porządkiem prawnym państwa

uznającego w takim stopniu, że zagrażałoby to jednej z zasad podstawowych.

Zagrożenie to musi polegać na oczywistym naruszeniu przepisu prawa

uznawanego za podstawowy dla porządku prawnego państwa uznającego lub

prawa uznawanego za prawo podstawowe w tym porządku prawnym (wyrok w

sprawie Eurofood).

Sąd Apelacyjny wyraził pogląd, że klauzula porządku publicznego może także

obejmować materialnoprawne przesłanki wszczęcia postępowania upadłościowego.

Podkreślił, że z wyroku Sądu Handlowego w Meaux wynika jasno, iż wszczęto

postępowanie upadłościowe wobec pozwanej spółki nie z powodu jej

niewypłacalności bądź zagrożenia niewypłacalnością, lecz ze względu na

zagrożenie niewypłacalnością grupy szesnastu jednostek powiązanych kapitałowo

ze spółką prawa francuskiego "C.I.". Tymczasem ani z art. 1 ust. 1 rozporządzenia,

ani z Prawa upadłościowego i naprawczego nie wynika możliwość wszczynania

takiego postępowania ze względu na niewypłacalność bądź zagrożenie

niewypłacalnością innego podmiotu niż dłużnik, nawet jeżeli tym innym podmiotem

jest wspólnik dłużnika. Wyraził zapatrywanie, że treść wyroku Sądu Handlowego w

Meaux uzasadnia ocenę, iż w wyniku wszczęcia postępowania doszło do rażącego

naruszenia instytucji upadłości dłużnika oraz chronionego w art. 64 Konstytucji

prawa własności powoda, gdyż wystąpił oczywisty brak podstaw jurysdykcji sądu

francuskiego do ogłoszenia upadłości spółki prawa polskiego, mającej w Polsce

swoją siedzibę, tu prowadzącą działalność i niemającą oddziału na terenie Francji.

Wyraził pogląd, że w art. 26 rozporządzenia chodzi o porządek publiczny tego

państwa, którego zasady fundamentalne zostały naruszone, a nie o porządek

prawny Unii Europejskiej. Każde państwo członkowskie Unii Europejskiej

samodzielnie bowiem określa pojęcie porządku publicznego.

Według oceny Sądu Apelacyjnego, powód jako wierzyciel pozwanej nie miał

możliwości zaskarżenia orzeczeń wydanych w zagranicznym postępowaniu

upadłościowym, w postępowaniu sauvergarde biorą bowiem udział nie poszczególni

wierzyciele, lecz jedynie wyznaczony przez sąd kurator, który może działać w

imieniu i w interesie wierzycieli; w razie braku kuratora może w ich interesie działać

wierzyciel powołany na kontrolera.

Orzeczenie Sądu Apelacyjnego pozwana zaskarżyła skargą kasacyjną opartą

na obu podstawach. Zarzuciła naruszenie art. 16 w związku z art. 3 i art. 26

rozporządzenia, art. 26 rozporządzenia, art. 316 w związku z art. 391 § 1 k.p.c., art.

26 oraz art. 4 rozporządzenia w związku z art. L 622-10 i L622-11 francuskiego

kodeksu handlowego, a także art. 65 k.c. i art. 320 k.p.c. Wniosła o uchylenie i

zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa, ewentualnie o

przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Ze względu na problemy dotyczące upadłości transgranicznych, sprzeczność

interesów oraz umiędzynarodowienie obrotu gospodarczego przyjęto

rozporządzenie w wersji kompromisowej, pełnej nieostrych sformułowań, a nawet

zawierającej luki prawne, zakładając, że rzeczywistym sprawdzianem tej

bezprecedensowej regulacji może być praktyka. Z tych względów rozporządzenie

jest aktem ogólnym, niezawierającym wielu definicji legalnych oraz pozbawionym

regulacji niezbędnych instytucji procesowych, np. tak istotnych kwestii, jak czas i

sposób orzekania o istnieniu jurysdykcji krajowej. Skoro jednak przepisy

rozporządzenia obowiązują we wszystkich – oprócz Danii – państwach

członkowskich Unii, to ich wykładnia powinna zmierzać w kierunku zapewnienia

skuteczności tego aktu prawa europejskiego.

Określając jurysdykcję w art. 3 ust. 1 rozporządzenia, prawodawca unijny

posłużył się nieprecyzyjnym łącznikiem w postaci głównego ośrodka podstawowej

działalności dłużnika. Dodał przy tym, że w przypadku spółek i osób prawnych

domniemywa się, że ich głównym ośrodkiem jest siedziba określona w statucie,

chyba że zostanie przeprowadzony dowód przeciwny. Problem w tym, że w

państwach unijnych brak nawet jednolitego wymagania badania z urzędu jurysdykcji

krajowej (np. w Anglii), co prowadzi do wydawania rozstrzygnięć wadliwych, w

wyniku czego główne postępowania upadłościowe prowadzone są w państwie, w

którym główny ośrodek podstawowej działalności nie jest zlokalizowany.

Według tzw. teorii działalności gospodarczej (business activity theory),

odwołującej się do orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, za

główny ośrodek podstawowej działalności dłużnika uznaje się miejsce, w którym

faktycznie prowadzona jest działalność gospodarcza. Podkreśla się przy tym

znaczenie rozpoznawalności miejsca prowadzenia działalności dla wierzycieli.

W wyroku Eurofood Trybunał orzekł, że gdy dłużnikiem jest spółka zależna,

której siedziba określona w statucie znajduje się w innym państwie członkowskim

aniżeli siedziba spółki nadrzędnej, domniemanie sformułowane w art. 3 ust. 1

zdanie drugie rozporządzenia, wskazujące, iż głównym ośrodkiem podstawowej

działalności spółki zależnej jest jej siedziba określona w statucie, może zostać

obalone jedynie wtedy, gdy kryteria obiektywne i możliwe do zweryfikowania przez

osoby trzecie umożliwiają stwierdzenie, że rzeczywista sytuacja jest odmienna niż

ta, która wynikałaby z położenia przedsiębiorstwa w miejscu statutowej siedziby

spółki. Może tak być w szczególności w przypadku spółki nieprowadzącej żadnej

działalności na terytorium państwa członkowskiego, w którym ma swoją statutową

siedzibę. Jednakże jeżeli spółka prowadzi działalność na terytorium państwa

członkowskiego, w którym znajduje się jej statutowa siedziba, to sama okoliczność,

że jej decyzje ekonomiczne są lub mogą być kontrolowane przez spółkę nadrzędną

mającą siedzibę w innym państwie członkowskim, nie jest wystarczająca do

obalenia domniemania ustanowionego przez rozporządzenie.

Drugie podejście, zwane teorią miejsca podejmowania strategicznych decyzji

kontrolnych lub teorią "głowy zarządu" (mind of management), stosowane jest

najczęściej przez sądy angielskie, choć odwoływano się do niego również w

orzecznictwie francuskim i węgierskim. Teoria ta zakłada, że dla ustalenia głównego

ośrodka podstawowej działalności, kluczowe znaczenie ma sposób organizacji

funkcji kierowniczych przedsiębiorstwa, w tym w szczególności sposób

podejmowania strategicznych decyzji. Teoria ta nie kładzie natomiast nacisku ani

na faktyczne miejsce prowadzenia działalności, miejsce wcielania decyzji

kierowniczych w życie, ani na rozpoznawalność powyższych okoliczności przez

osoby trzecie. Stanowi zatem zaprzeczenie podejścia opartego na modelu business

activity.

Z licznych orzeczeń wydanych na kanwie teorii mind of management warto

zwrócić uwagę na postanowienie High Court of Justice w Londynie (orzeczenie z

dnia 4 lipca 2002 r., 62 IN 190/2, 10 grudnia 2002 r.) w sprawie Enron Directo S.A.

Spółka ta miała siedzibę rejestrową, majątek, klientów oraz pracowników w

Hiszpanii, zarządzana była jednak centralnie z Anglii przez spółkę powołaną

specjalnie do tego celu. Jurysdykcję sądu angielskiego – w szczególności obalenie

domniemania związanego z siedzibą rejestrową – uzasadniono tym, że

podstawowe funkcje przedsiębiorstwa, takie jak zarządzanie, decyzje personalne i

księgowość wykonywane były w Londynie.

Teoria mind of management wywarła także znaczący wpływ na sposób

ustalania jurysdykcji krajowej w postępowaniach upadłościowych

międzynarodowych grup kapitałowych, składających się z wielu prawnie

niezależnych, choć powiązanych kapitałowo spółek handlowych, pozwala ona

bowiem na uznanie, że główny ośrodek podstawowej działalności spółki zależnej

znajduje się w państwie członkowskim, w którym funkcje zarządczo-nadzorcze

sprawuje spółka dominująca (spółka–matka, parent company).

Wykładnię opartą na teorii mind of management należy odrzucić, gdyż ani

przepisy rozporządzenia, ani motywy zawarte w jego preambule nie dają podstaw

to przyjęcia subiektywnej interpretacji terminu „główny ośrodek podstawowej

działalności”. Przeciwnie, teza 13 in fine preambuły wyraźnie przesądza

konieczność zapewnienia wierzycielom możliwości faktycznego zweryfikowania

okoliczności uzasadniających jurysdykcję krajową sądów danego państwa. Poza

tym stosowanie tego modelu w praktyce może doprowadzić do ułatwienia

dłużnikom manipulacji przesłankami jurysdykcji krajowej przez przenoszenie

centrum zarządzania (nawet na tzw. przedpolu upadłości) do państw, których

system prawny jest dla nich względniejszy i często mniej korzystny dla wierzycieli.

Możliwość taka stanowiłaby zaprzeczenie rationis legis rozporządzenia, którym jest

przede wszystkim uniemożliwienie niekorzystnego dla gospodarki zjawiska forum

shopping.

Jurysdykcję krajową do otwierania i prowadzenia postępowań upadłościowych

na podstawie łącznika głównego ośrodka podstawowej działalności

interpretowanego w sposób zgodny z teorią mind of management należy uznać

także za nadmierną. Zjawisko to występuje wtedy, gdy wystarczające na jej

uzasadnienia jest niewielkie czy wręcz nikłe powiązanie danej sprawy o charakterze

przedmiotowym lub podmiotowym z państwem forum, w efekcie czego dane

państwo ma możliwość wykonywania swej władzy jurysdykcyjnej w zbyt szerokim

zakresie, bez racjonalnego uzasadnienia.

W obrębie spraw upadłościowych jurysdykcję można uznać za nadmierną, gdy

łącznikiem jurysdykcyjnym jest posiadanie nawet nieznacznego majątku w danym

państwie, np. niewielkiej kwoty zdeponowanej na rachunku bankowym, albo gdy

jedynym punktem zaczepienia jest prowadzenie działalności w danym państwie

przy jednoczesnym braku jakiegokolwiek majątku w tym państwie, której podstawę

stanowi już obywatelstwo lub miejsce zamieszkania lub siedziba jednego z

wierzycieli, a w odniesieniu do upadłości osób fizycznych jurysdykcję uzasadnioną

jedynie fizyczną obecnością dłużnika w danym państwie. Przykładowo, prawo

francuskie pozwala na prowadzenie postępowania upadłościowego obcego

dłużnika we Francji, ze względu na francuskie obywatelstwo jednego z wierzycieli

lub jego miejsce zamieszkania albo siedzibę w tym kraju.

We Francji nie uchwalono odrębnej ustawy wprowadzającej rozporządzenie

1346/2000. Ustawodawca francuski znowelizował jedynie przepisy kodeksu

handlowego w ten sposób, że postanowienie o wszczęciu postępowania

upadłościowego wydane w innym państwie członkowskim podlega sądowej

rejestracji w tym kraju. Wydane zostało natomiast zarządzenie Ministra

Sprawiedliwości zawierające wykładnię postanowień rozporządzenia, sądy

francuskie nie są jednak nim związane.

Zgodnie z tym zarządzeniem, sądy powinny uzasadniać w swych

rozstrzygnięciach, jakimi okolicznościami kierowały się, uznając się za

międzynarodowo właściwe do wszczęcia postępowania. Jeżeli sąd ustali, że

pomimo odmiennych twierdzeń zawartych we wniosku, główny ośrodek

podstawowej działalności znajduje się w innym państwie członkowskim, będzie

mógł wszcząć postępowanie terytorialne. Poza tym zarządzenie wymaga, aby sąd,

obalając domniemanie o zlokalizowaniu głównego ośrodka podstawowej

działalności w państwie, w którym znajduje się siedziba statutowa dłużnika, wykazał

czynniki obiektywne i rozpoznawalne dla osób trzecich, a także, aby wysłuchał

stanowiska przedstawiciela pracowników.

Nie jest jednak kwestią zasadniczą dla rozstrzygnięcia sprawy to, że Sąd

Handlowy w Meaux, wszczynając postępowanie upadłościowe pozwanej spółki na

podstawie art. L 620-1 i L 621-1 i następnych francuskiego kodeksu handlowego

zastosował nietrafny, choć stosowany przez niektóre sądy zagraniczne sposób

wykładni art. 3 ust. 1 rozporządzenia (teorię mind of management).

Według art. 4 ust. 1 rozporządzenia, do postępowania upadłościowego nim

objętego oraz do jego skutków stosuje się prawo państwa, w którym zostało

wszczęte postępowania (lex concursus). W sprawach dotyczących wierzytelności

są to przede wszystkim skutki wszczęcia postępowania upadłościowego co do

niewykonanych umów dłużnika (art. 4 ust 2 lit e), a także co do wierzytelności, jakie

mogą być zgłoszone w postępowaniu upadłościowym (art. 4 ust. 2 lit g), jak również

praw wierzycieli po ukończeniu postępowania upadłościowego (art. 4 ust. 2 lit. k).

Ogłoszenie upadłości w tzw. głównym postępowaniu upadłościowym przez

sąd właściwy zgodnie z art. 3 rozporządzenia w jednym z państw Unii Europejskiej

(oprócz Danii) podlega z mocy prawa uznaniu w pozostałych państwach, gdy

orzeczenie stanie się skuteczne w państwie wszczęcia postępowania (art. 16 ust. 1

rozporządzenia). Wszczęcie tego postępowania wyrokiem Sądu Handlowego w

Meaux nie wyłączyło rozpoczęcia w Polsce tzw. wtórnego postępowania,

obejmującego tylko majątek pozwanej spółki w kraju, niemniej do tego nie doszło

(art. 16 ust. 2 rozporządzenia), jak również nie odmówiono uznania wszczętego we

Francji postępowania upadłościowego sauvergarde w żadnym państwie Unii

Europejskiej. W tym stanie rzeczy do wierzytelności nim objętych stosuje się prawo

francuskie. Dotyczy to także możliwości skutecznego dochodzenia w odrębnym

postępowaniu sądowym roszczeń wierzycieli, których wierzytelności objęte są tym

postępowaniem. Zakaz wszczynania takich postępowań jest skuteczny we

wszystkich, oprócz Danii, państwach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce (art. L

622–21 francuskiego kodeksu handlowego).

Skoro jednak we Francji w postępowaniu sauvegarde zawarto układ, także do

wierzytelności nim objętych mają zastosowanie wyłącznie przepisy prawa

francuskiego. Zobowiązania nim objęte podlegają restrukturyzacji stosownie do jego

treści, tj. gdy układ przewiduje odroczenie terminu płatności, objęta układem

wierzytelność w okresie odroczenia nie jest wymagalna.

Europejski Trybunał Sprawiedliwości w wyroku w sprawie Eurofood orzekł, że

art. 16 ust. 1 akapit pierwszy rozporządzenia należy poddać wykładni, zgodnie z

którą wszczęcie głównego postępowania upadłościowego przez sąd jednego

państwa członkowskiego powinno zostać uznane przez sądy innych państw

członkowskich, bez możliwości badania przez te sądy oceny właściwości dokonanej

przez sąd państwa wszczęcia postępowania. W istocie zasada pierwszeństwa

określona w tym przepisie jest oparta na zasadzie wzajemnego zaufania, które

umożliwiło ustanowienie obligatoryjnego systemu jurysdykcji i zastąpienie

stosowania przepisów krajowych państw członkowskich w dziedzinie uznawania i

wykonywania orzeczeń przez uproszczony mechanizm uznawania i wykonywania

orzeczeń wydanych w ramach postępowania upadłościowego. Jeżeli uznając, że

główny ośrodek podstawowej działalności dłużnika znajduje się w innym państwie

członkowskim niż to, w którym zostało wszczęte główne postępowanie

upadłościowe, zainteresowany zamierza podważyć właściwość sądu, który wszczął

postępowanie, musi skorzystać ze środków przewidzianych przez prawo krajowe

państwa członkowskiego, w którym zostało wszczęte to postępowanie przed

sądami tego państwa. Mechanizm przewidujący, że wszczęte może być tylko jedno

postępowanie główne wywołujące skutki prawne we wszystkich państwach

członkowskich, w których rozporządzenie obowiązuje, zostałby poważnie

zaburzony, jeżeli sądy tych państw członkowskich mogłyby korzystać z

konkurencyjnej właściwości.

Wykładnia ta odpowiada treści i funkcji art. 16 ust. 1 rozporządzenia, co

wynika z pkt. 22 preambuły. Automatyczne uznanie oznacza, że skutki wynikające z

postępowania na podstawie prawa państwa wszczęcia postępowania rozciągają się

na wszystkie państwa, w których obowiązuje ten unijny akt prawny. Orzeczenie

sądu, który wszczął postępowanie, powinno być uznane w pozostałych państwach

członkowskich bez możliwości badania trafności tego orzeczenia. Przyczyny

ewentualnej odmowy uznania na podstawie art. 26 rozporządzenia powinny być

ograniczone do minimum i według tej zasady powinien być rozstrzygnięty każdy

spór w sprawie, w której wchodzi w rachubę zastosowanie rozporządzenia.

Trafnie więc skarżąca podniosła, że u podstaw unormowania zawartego w art.

16 ust. 1 rozporządzenia leży zasada wzajemnego zaufania, która powinna

determinować i kierunkować wszelkie działania sądów w sprawach związanych ze

stosowaniem rozporządzenia. W literaturze europejskiej podniesiono nawet, że

jeżeli sąd krajowy poweźmie wątpliwości, jak należy się zachować w odniesieniu do

zagranicznego orzeczenia, które nie spełnia wszystkich standardów wymaganych w

państwie uznającym, powinien zgodnie z tą zasadą zaufać sądowi zagranicznemu,

a w istocie zagranicznemu systemowi prawnemu w ramach Unii Europejskiej i jego

wymiarowi sprawiedliwości.

Przy rozstrzyganiu fundamentalnego dla oceny zasadności skargi kasacyjnej

zarzutu naruszenia art. 26 rozporządzenia należało mieć na względzie poczynione

uwagi dotyczące zarówno art. 3, jak i art. 16 tego aktu.

Artykuł 26 rozporządzenia, jako przepis wyjątkowy, podlega wykładni ścisłej.

Zarówno Europejski Trybunał Sprawiedliwości (np. wyrok z dnia 28 marca 2000 r.,

C-7/98, D. Krombach v. A. Bamberski, Zb. Orz. s I – 1935 i wyrok z dnia 11 kwietnia

2000 r., C-38/98, Renault S.A. v. Maxicar SpA , Zb. Orz. 2000, s. 2973, pkt 33), jak i

Sąd Najwyższy (por. np. postanowienia z dnia 2 czerwca 1980 r., I CR 124/80,

OSNCP 1981, nr 1, poz.13 i z dnia 21 marca 2007 r., I CSK 434/06, OSNC 2008, nr

3, poz. 37) podkreślają, że klauzula porządku publicznego jest wyjątkiem od zasady

stosowania prawa obcego lub uznania zagranicznych orzeczeń opartych na tym

prawie i dlatego nie można jej interpretować w sposób rozszerzający. Trzeba

zgodzić się ze skarżącym, że zbyt szeroka wykładnia klauzuli porządku publicznego

wykluczałaby osiągnięcie celu rozporządzenia, jakim jest zapewnienie swobodnego

przepływu orzeczeń oraz skutecznego funkcjonowania transgranicznych

postępowań upadłościowych (por. tezę 2 preambuły).

W literaturze trafnie podniesiono, że klauzula porządku publicznego, jak każda

klauzula generalna, jest niedookreślona, pozostawia zatem sądowi orzekającemu w

konkretnej sprawie dużą swobodę, co nie oznacza, iż kontrola elementów

składających się na orzeczenie sądu zagranicznego może przybierać rozmiary

właściwe kontroli merytorycznej (zasadności) takiego orzeczenia (por. np.

postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 1975 r., I CR 625/75, OSNCP

1976, nr 10, poz. 215). Zakaz kontroli merytorycznej zagranicznego orzeczenia w

zakresie uznania jest związany z istotą stosowania klauzuli porządku publicznego,

przy jej stosowaniu bowiem nie chodzi o to, aby zagraniczne orzeczenie było

zgodne ze wszystkimi wchodzącymi w grę bezwzględnie obowiązującymi

przepisami prawa, lecz o to, czy wywarło skutek sprzeczny z podstawowymi

zasadami krajowego porządku prawnego

Trzeba też zgodzić się ze skarżącą spółką, że zakres klauzuli porządku

publicznego wyrażonej w art. 26 rozporządzenia ogranicza także przepis zdania

drugiego art. 16 ust. 1 rozporządzenia. Unormowanie to stanowi podstawę do

uznania ex lege zagranicznego orzeczenia wszczynającego postępowanie

upadłościowe nawet wtedy, gdy w kraju dłużnik nie ma jeszcze zdolności

upadłościowej.

W piśmiennictwie zagranicznym wskazuje się, że art. 26 rozporządzenia nie

daje podstawy do badania merytorycznego orzeczenia wszczynającego

zagraniczne postępowanie upadłościowe, gdyż zwęża zakres stosowania klauzuli

porządku publicznego jako podstawy odmowy uznania zagranicznego

postępowania upadłościowego w porównaniu z rozwiązaniami przyjętymi w innych

aktach prawa wspólnotowego. Z unormowania w nim zawartego wynika, że może

mieć ono zastosowanie tylko wtedy, gdy uznanie prowadziłoby do rezultatu, który

pozostaje w oczywistej sprzeczności z porządkiem publicznym. Nie chodzi tu więc o

sprzeczność orzeczenia sądu zagranicznego wszczynającego transgraniczne

postępowanie upadłościowe z prawem polskim, lecz o skutki, jakie wywoła ono w

Polsce. Poza tym do odmowy uznania nie wystarcza sama sprzeczność z

porządkiem prawnym, ale jej oczywisty charakter. Innymi słowy, można ze względu

na samą istotę klauzuli porządku publicznego odmówić uznania zagranicznego

orzeczenia wydanego na podstawie rozporządzenia, ale jest to ewentualność

bardzo ograniczona.

Poczynione uwagi prowadzą do wniosku, że Sąd Apelacyjny dokonał

nietrafnej, rozszerzającej wykładni art. 26 rozporządzenia, przyjmując, że norma z

niego wynikająca pozwala nie tylko bez ograniczeń badać trafność zastosowania

przez Sąd Handlowy w Meaux art. 3 ust. 1 rozporządzenia, ale także

materialnoprawne przesłanki wszczęcia postępowania upadłościowego

sauvegarde.

Przede wszystkim jednak stwierdzić należy, że dokonując oceny faktów, które

legły u podstaw ogłoszenia upadłości pozwanej spółki, Sądy meriti popełniły błąd

odnoszący się do przyjętych, jako podstawa orzeczenia, ustaleń faktycznych.

Wynika z nich, że Sąd Handlowy w Meaux wydał w dniu 1 października 2008 r.

wyrok otwierający postępowanie upadłościowe ze względu na bezpośrednie

zagrożenie niewypłacalnością samej pozwanej "C.F.M.T.", sp. z o.o., w związku z

upadłością jej głównego klienta (nabywcy wytwarzanych przez pozwaną mebli), tj.

"N.P.M.". Sąd Apelacyjny nietrafnie przyjął, że dokonał tego ze względu na

zagrożenie niewypłacalnością tylko całej grupy kapitałowej "C.I.", nietrafny był

zatem argument, że było to sprzeczne z polskim porządkiem prawnym, gdyż

porządek ten przewiduje w wypadku zagrożenia niewypłacalnością dłużnika

postępowanie naprawcze. Z tego też względu zagrożenie upadłością także całej

grupy kapitałowej "C.I." nie miało dla rozstrzygnięcia sprawy zasadniczego

znaczenia. Zagadnienia prawne istotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy

Europejski Trybunał Sprawiedliwości wyjaśnił już w wielokrotnie powoływanym

wyroku Eurofood, nieuzasadniony był więc wniosek, aby Sąd Najwyższy na

podstawie art. 267 TFUE wystąpił z pytaniem prejudycjalnym.

Orzeczenie sądu zagranicznego narusza podstawowe zasady porządku

publicznego w Polsce dopiero wtedy, gdy jego skutek jest nie do pogodzenia z

samą istotą danej instytucji prawnej w Polsce, nie zaś jedynie z poszczególnymi

przepisami regulującymi w tych krajach tę lub zmierzającą do podobnego celu

zbliżoną instytucję prawną (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 stycznia 2002

r., I CKN 722/99, "Prokuratura i Prawo", Orzecznictwo 2002, nr 5, s. 39).

Porównanie zasad postępowania sauvegarde wszczętego na skutek zagrożenia

pozwanej niewypłacalnością z polskim postępowaniem naprawczym (art. 492 ust. 1

Pr.u.n.) prowadzi do wniosku, że brak zasadniczych różnic pomiędzy tymi

instytucjami prawnymi i mają one zbieżne cele. W polskim systemie prawnym

bieżące wykonywanie zobowiązań przez przedsiębiorcę jest bezwzględną

przesłanką wszczęcia postępowania naprawczego; gdy przedsiębiorca

zaprzestanie wykonywania wymagalnych zobowiązań, jest już niewypłacalny w

rozumieniu art. 11 Pr.u.n. W takim wypadku nie tylko jest zagrożony upadłością, ale

i niewypłacalny, z chwilą zaś, gdy przedsiębiorca stał się niewypłacalny, uzyskuje

zdolność upadłościową i powstają podstawy do ogłoszenia upadłości.

Wbrew zapatrywaniu Sądu Apelacyjnego, uznanie ex lege obu wyroków Sądu

Handlowego w Meaux (art. 16 ust. 1 i art. 25 ust. 1 rozporządzenia) nie naruszało

art. 64 Konstytucji. Przepis ten wprost przewiduje możliwość ograniczenia nawet

prawa własności w drodze ustawy (ust. 3), a wierzytelności na gruncie polskiego

systemu prawnego korzystają z mniejszego zakresu ochrony. Trzeba podkreślić, że

ostatecznym skutkiem przeprowadzonego we Francji postępowania sauvegarde

wynikającym z wyroku z dnia 20 lipca 2009 r. było odroczenie terminu płatności

długu już wymagalnego i częściowa strata świadczenia ubocznego (odsetek).

Restrukturyzacja długów dłużnika przy zastosowaniu ustawy – Prawo upadłościowe

i naprawcze może prowadzić do wielu bardziej niekorzystnych dla wierzycieli

skutków prawnych. Trafnie skarżąca podniosła, że zmiana terminu świadczenia jest

możliwa nie tylko na gruncie polskiego prawa upadłościowego i naprawczego, ale

wynika z innych instytucji prawa cywilnego materialnego (art. 212 § 3 lub art. 3581

§

3 k.c.), a nawet procesowego (art. 320 k.p.c.).

Europejski Trybunał Sprawiedliwości w wyroku Eurofood także orzekł, że art.

26 rozporządzenia należy poddać wykładni, zgodnie z którą państwo członkowskie

może odmówić uznania postępowania upadłościowego wszczętego w innym

państwie członkowskim, jeżeli wszczęcie postępowania nastąpiło z wyraźnym

naruszeniem prawa podstawowego do bycia wysłuchanym, przysługującego

jednemu z uczestników tego postępowania. O ile do sądu państwa uznającego

należy ustalenie, czy wyraźne naruszenie prawa do wysłuchania miało rzeczywiście

miejsce w postępowaniu przed sądem innego państwa członkowskiego, o tyle sąd

ten nie może ograniczyć się do zastosowania uznanych przez niego koncepcji

ustności postępowania i podstawowego znaczenia, jakie tej koncepcji przyznaje

jego porządek prawny, lecz musi w świetle wszystkich okoliczności dokonać oceny,

czy uczestnicy tego postępowania mieli dostateczną możliwość bycia

wysłuchanymi.

Podzielając tę argumentację należy zauważyć, że już ze stanowiska powoda

zawartego w pozwie wynikało, iż przed dniem 17 listopada 2008 r. wiedział o

wszczętym przed Sądem Handlowym w Meaux postępowaniu upadłościowym

pozwanej, a więc ponad pół roku przed zatwierdzeniem przez ten Sąd układu

(planu ochronnego pozwanej), mógł zatem w toku tego postępowania składać na

piśmie wnioski co do swej wierzytelności, wciągniętej zresztą na listę wierzytelności

i objętej układem. Z ustaleń wynika również, że wszczęcie postępowania

sauvegarde wobec pozwanej zostało ujawnione w Krajowym Rejestrze Sądowym.

Rozporządzenie nie reguluje bezpośrednio kwestii zaskarżenia przez

wierzyciela orzeczenia wszczynającego postępowanie. W związku z tym kwestia ta

na postawie art. 4 ust. 1 rozporządzenia podlegała unormowaniu według prawa

francuskiego, jego rozwiązania jednak w tym zakresie nie odbiegają w istotny

sposób od unormowań prawa polskiego. Polski ustawodawca także wyłączył

możliwość podważania przez wierzyciela nie tylko orzeczenia wszczynającego

postępowanie upadłościowe lub ogłoszenie postępowania naprawczego, ale np.

rozstrzygnięć sądów dotyczących ich właściwości miejscowej. Względy

bezpieczeństwa obrotu przemawiają za tym, aby te orzeczenia zapadały szybko i

uprawomocniały się niezwłocznie (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5

maja 2000 r., I CZ 55/00, nie publ.).

Prawo francuskie zawiera uproszczoną procedurę w odniesieniu do

reprezentacji wierzycieli w postępowaniu sauvegarde. Reprezentuje ich kurator,

który komunikuje się z nimi indywidualnie i grupowo, zwłaszcza w przedmiocie

rozłożenia na raty spłaty wierzytelności a w razie jego braku wierzyciel, może brać

w nim udział jako tzw. kontroler. Powód, wiedząc o wszczętym postępowaniu, miał

możliwość przedstawienia swego stanowiska kuratorowi, ewentualnie osobistego

wystąpienia w sprawie jako kontroler (art. L 622-20 francuskiego kodeksu

handlowego), miał więc uprawnienie co najmniej pośrednio do zaskarżenia układu.

Sąd Apelacyjny zauważył, że wyrok z dnia 20 lipca 2009 r. zatwierdzający plan

ochronny pozwanej został doręczony przedstawicielom wierzycieli, którzy mieli

prawo zaskarżyć układ. Skoro powód mógł być wysłuchany (np. przez złożenie

pisemnego wyjaśnienia), to nie był pozbawiony w postępowaniu sauvegarde

ochrony sądowej. Innymi słowy, skoro mógł być wysłuchany i miał możliwość co

najmniej pośredniego zaskarżenia układu, to istniały podstawy do przyjęcia, że w

tym szczególnego rodzaju zbiorowym postępowaniu ochronnym miał zapewnione w

wystarczającym stopniu prawo obrony swych interesów. Trafny więc także okazał

się zarzut naruszenia art. 26 rozporządzenia w związku z art. 45 Konstytucji.

Podstawą wyroku jest stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy (art.

316 § 1 k.p.c.), przez który rozumie się zarówno stan faktyczny, jak i prawny.

Zasada ta ma zastosowanie do postępowania apelacyjnego, gdyż sąd drugiej

instancji jest sądem merytorycznym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego

2006 r., II CSK 153/05, nie publ.). Ze względu na tę normę, trafne jest orzeczenie

wydane nie według stanu z chwili wytoczenia powództwa, lecz wyrokowania.

Wobec braku podstawy do zastosowania art. 26 rozporządzenia, Sąd Apelacyjny

powinien był ustalić, jaka część wierzytelności powoda, w świetle planu ochronnego

pozwanej, była wymagalna w chwili zamknięcia rozprawy, a w jakiej części

dochodzone roszczenie, wobec nienadejścia jeszcze terminu płatności

wynikającego z układu, jest przedwczesne. Brak w tym zakresie uniemożliwia także

odparcie zarzutu naruszenia art. 316 § 1 k.p.c. w związku z art. 26 § 1

rozporządzenia.

Nie wdając się w ocenę, czy skarżąca prawidłowo ulokowała zarzuty

naruszenia art. 16 i 26 rozporządzenia w podstawie naruszenia prawa

materialnego, trafność zarzutu naruszenia art. 316 k.p.c. wyłączała wydanie przez

Sąd Najwyższy wyroku reformatoryjnego (art. 39816

k.p.c.). Bezprzedmiotowy

natomiast okazał się zarzut naruszenia art. 320 k.p.c., skoro roszczenie powoda

zostało rozłożone w planie ochronnym pozwanej na raty płatne w okresie

dziesięcioletnim.

Wykazanie jako uzasadnionej podstawy kasacyjnej naruszenia prawa

procesowego zwalniało Sąd Najwyższy z rozważenia zarzutu dotyczącego

naruszenia art. 65 k.c. (por. np. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 26 marca

1997 r., II CKN 60/97, OSNC 1997, nr 9, poz. 128).

Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji (art. 39815

k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.