Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 24 marca 2011 r.

I CSK 450/10

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I CSK 450/10

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 24 marca 2011 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Krzysztof Pietrzykowski (przewodniczący)

SSN Wojciech Katner (sprawozdawca)

SSN Bogumiła Ustjanicz

Protokolant Ewa Krenzel

w sprawie z powództwa Andrzeja H.

przeciwko E. Polska S.A.

o odszkodowanie,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 24 marca 2011 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku

Sądu Apelacyjnego

z dnia 1 lutego 2010 r.,

oddala skargę kasacyjną i zasądza od pozwanego na rzecz

powoda kwotę 2700,- (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem

zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

2

Wyrokiem z dnia 1 lutego 2010 r. Sąd Apelacyjny, na skutek apelacji powoda

Andrzeja H. zmienił wyrok Sądu Okręgowego z dnia 30 września 2008 r. w ten

sposób, że: w pkt I zasądził od pozwanej E. Polska S.A. na rzecz Andrzeja H.

kwotę 84.912 złotych z odsetkami od dnia 21 sierpnia 2006 r. do dnia zapłaty,

a w pozostałej części powództwo oddalił, koszty zastępstwa procesowego

pomiędzy stronami wzajemnie zniósł, nakazał pobrać od pozwanej na rzecz Sądu

Okręgowego kwotę 4.371 złotych tytułem części brakującego wpisu sądowego; w

pkt II oddalił apelację w pozostałej części; w pkt III koszty zastępstwa procesowego

za drugą instancję pomiędzy stronami wzajemnie zniósł; w pkt IV nakazał pobrać

od pozwanej na rzecz Sądu Okręgowego kwotę 4.371 złotych tytułem części opłaty

od apelacji.

Wydając wyrok Sąd Apelacyjny oparł się na ustalonym, następującym stanie

faktycznym. W ramach prowadzonej przez powoda działalności gospodarczej

i w wyniku wcześniejszej współpracy z pozwaną, w 2005 r. powód wykonał zdjęcia

Katarzyny S. oraz w tzw. sesji modowej także zdjęcia Iwony A., przy czym w trakcie

tej ostatniej sesji, przyjmując propozycję pozwanej, oprócz standardowych zdjęć

wykonał zdjęcia z przeznaczeniem na okładkę tygodnika „P”; wykonane zdjęcia

przekazał pozwanej do akceptacji. Zdjęcia te ukazały się w „P” w 2006 r., powód

nie wystawił za nie faktury i nie doszło do rozliczenia stron, ponieważ powód

uważał stawki wynagrodzenia proponowane przez pozwaną za zbyt niskie. Sąd

ustalił również, że w 2005 r. pozwana zawierała z fotografami wyłącznie ustne

umowy, a rozliczenia następowały na postawie wystawianych przez nich faktur.

Fotografowie współpracujący z pozwaną wiedzieli, że w związku z wejściem

magazynu na rynek prowadziła ona standardowe kampanie reklamowe, za które

nie było doliczane na rzecz fotografów dodatkowe wynagrodzenie. Dnia 2 stycznia

2006 r. powód skorzystał z propozycji pozwanej i wykonał sesję zdjęciową

Katarzyny S. z przeznaczeniem na okładkę „P”. Strony po wykonaniu zdjęć

próbowały umówić się co do wynagrodzenia, a powód przesłał pozwanej wycenę

swojej pracy na 25.000 złotych. W tym czasie w telewizji i na bilbordach rozpoczęła

się kampania reklamowa numeru „P” zawierającego zdjęcia wykonane przez

powoda, potem ukazał się, poprzedzony kampanią reklamową dalszy numer

3

tygodnika, z kolejnym zdjęciem autorstwa powoda. Powód w związku z pierwszym

zdjęciem podwyższył wynagrodzenie do 45.000 złotych, czego pozwana nie

zaakceptowała, a negocjacje stron zostały zerwane. Jednakże w pismach z dnia

5 kwietnia 2006 r. i 15 maja 2006 r. pozwana Spółka wzywała powoda do odbioru

kwoty około 30.000 złotych tytułem wynagrodzenia za wykorzystanie zdjęć na

okładce, w reklamie bilbordowej i w czasopismach, a także w reklamie telewizyjnej;

nie zostało to zaakceptowane przez powoda.

Pozwem z dnia 21 sierpnia 2006 r. powód, powołując się na art. 79 ustawy

z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (jedn. tekst:

Dz.U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 ze zm., dalej jako u.p.a.p.p.) wniósł o zasądzenie

od pozwanej Spółki kwotę 270.000 złotych z ustawowymi odsetkami, tytułem

odszkodowania za zawinione przez pozwaną naruszenie jego majątkowych praw

autorskich do utworów fotograficznych, które ukazały się w numerach 3 i 8 z 2006 r.

tygodnika „P” oraz w materiałach promocyjnych i reklamowych tego tygodnika.

Ponadto powód wniósł o zobowiązanie pozwanej do zaniechania eksploatacji

wskazanych wyżej utworów oraz o zobowiązanie do złożenia przez pozwaną na jej

koszt oświadczenia na łamach dzienników „Rzeczpospolita” i „Gazeta Wyborcza”,

o treści wskazanej w pozwie.

Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo oraz obciążył powoda kosztami

zastępstwa procesowego w wysokości 47.700 złotych, uznając, że w obu

przypadkach wykorzystania zdjęć powoda doszło do zawarcia umowy między

stronami i przelania uprawnień powoda z tytułu praw autorskich na pozwaną

w postaci licencji niewyłącznej. Co do sposobu zawarcia umowy i jej dopuszczalnej

ustnej formy, a także zwyczajowej zgody autorów zdjęć do ich wykorzystania na

pozostałych polach eksploatacji do promocji tygodnika w prasie, telewizji

i Internecie odwołał się do art. 65, 66 i 68 k.c.

Rozpoznając apelację powoda Sąd Apelacyjny uznał, że biorąc pod uwagę

treść art. 41 u.p.a.p.p. błędne jest ustalenie Sądu pierwszej instancji co do

udzielenia pozwanej Spółce licencji niewyłącznej na wykorzystanie zdjęć autorstwa

powoda, a między stronami w ogóle nie doszło do zawarcia ważnej umowy, ze

względu na brak jej koniecznych składników co do sposobu wykorzystania zdjęć

4

powoda, poza okładką tygodnika „P" i wysokości wynagrodzenia. To spowodowało,

że Sąd Apelacyjny dokonał oceny należnego wynagrodzenia na podstawie art. 322

k.p.c., uwzględniając zakres wykorzystania zdjęć powoda na różnych polach

eksploatacji (art. 45 u.p.a.p.p.) i zmienił wyrok Sądu pierwszej instancji w sposób

opisany na wstępie.

W skardze kasacyjnej opartej na obu podstawach pozwana zarzuciła

zaskarżonemu wyrokowi naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 41 ust. 2

u.p.a.p.p., samodzielnie oraz w związku z art. 65 k.c., a także art. 50 u.p.a.p.p.

poprzez ich błędne zastosowanie; art. 43 ust. 2, art. 49 ust. 1 u.p.a.p.p. oraz art. 65

k.c. w związku z art. 67 ust. 1 i ust. 5 (o contrario) u.p.a.p.p., a także art. 67 ust. 5

w związku z art. 65 u.p.a.p.p., a także art. 60 k.c. oraz art. 69 k.c. w związku z art.

65 k.c., z art. 3531

k.c., z art. 67 ust. 1 i ust. 5 (a contrario) u.p.a.p.p. poprzez ich

niezastosowanie; art. 79 ust. 1 u.p.a.p.p. poprzez jego zastosowanie. Dodatkowo,

na wypadek uznania bezprawności działania pozwanej, zarzuciła ona

zaskarżonemu wyrokowi naruszenie art. 5 k.c. w związku z zastosowaniem art. 79

ust. 1 u.p.a.p.p. poprzez jego niezastosowanie; art. 17 oraz art. 45 w związku z art.

50 i 79 u.p.a.p.p. poprzez ich błędne zastosowanie, a także art. 79 ust. 1 pkt 3b

u.p.a.p.p. oraz art. 65 k.c. w związku z art. 79 ust. 1 pkt 3b u.p.a.p.p. Naruszenie

przepisów postępowania dotyczy art. 322 w związku z art. 328 § 2 k.p.c. poprzez

jego zastosowanie, a niezastosowanie art. 6 k.c.; art. 322 oraz art. 233 k.p.c.,

a także art. 47914

k.p.c. poprzez ich zastosowanie, a niezastosowanie art. 382

k.p.c., jak też art. 328 § 2 w związku z art. 391 k.p.c. We wniosku o przyjęcie skargi

kasacyjnej do rozpoznania skarżąca wskazała na dziesięć zagadnień prawnych

oraz przepisów wymagających, jego zdaniem wykładni przez Sąd Najwyższy, ze

względu na znaczenie dla ustalenia zasad obrotu prawami autorskimi

i konstruowania umów licencyjnych, a także dla ustalenia pojęcia „stosowne

wynagrodzenie”. Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie

apelacji, ewentualnie przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania ze

stosownym rozstrzygnięciem o kosztach postępowania.

5

W odpowiedzi na skargę kasacyjną powód wniósł o oddalenie skargi

i zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego jednego pełnomocnika powoda

według norm przepisanych.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna podlega oddaleniu, a mimo częściowo odmiennej oceny

prawnej i błędnego w tym zakresie uzasadnienia zaskarżony wyrok odpowiada

prawu.

Na wstępie rozstrzygnąć należy charakter prawny i skutki czynności

dokonanej przez strony. Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że trafne jest

stanowisko, odmienne od wyrażonego przez Sąd drugiej instancji, iż strony zawarły

ważną umowę i jest to umowa o korzystanie z utworu (art. 41 ust. 2 u.p.a.p.p.)

w zakresie licencji niewyłącznej (art. 67 ust. 2 u.p.a.p.p.). Brak jest dowodu, aby

w ustnej umowie stron wyraźnie postanowiono o przeniesieniu prawa, a art. 65

u.p.a.p.p. nakazuje uważać w takim wypadku, że twórca udzielił tylko licencji,

z kolei niezachowanie formy pisemnej uprawnia tylko do licencji niewyłącznej (art.

67 ust. 5 u.p.a.p.p.). Tak sformułowane przepisy mają na celu interes twórcy,

wymagający ochrony w sytuacji, gdy powstają wątpliwości co do zakresu zgody

autora na wykorzystanie jego utworu. W okolicznościach niniejszej sprawy nie

można przyjąć, że umowy między stronami nie było w ogóle, albo że pozwana

Spółka wykorzystując utwór działała bezprawnie na wszystkich polach eksploatacji.

Umowa między stronami została zawarta w myśl art. 60 k.c. w sposób

dorozumiany, a nawet z zastosowaniem art. 69 k.c., to znaczy, że zawarcie umowy

przez strony nastąpiło przez samo przystąpienie do jej wykonania. Schemat

zawierania ogółu umów autorskich jest bowiem zwyczajowo ustalony: autor na

propozycję lub bez propozycji zamawiającego wykonuje dzieło i przedstawia

zamawiającemu, który jeśli je przyjmuje, to przesyła autorowi projekt umowy

zawierający jej konieczne składniki (oferta) i dopiero przyjęcie (podpisanie) przez

twórcę (autora) umowy stanowi o zaakceptowaniu warunków, w tym

wynagrodzenia, stanowiąc o zawarciu umowy. Dzienniki i tygodniki, ze względu na

cykl wydawania stosują zwyczajowo także tryb uproszczony, to znaczy, że poza

wyjątkowymi autorami, kierują je do druku i w ten sposób przyjmują ofertę autora,

6

równolegle przesyłając mu projekt pisemnej, standardowej umowy. W wypadkach,

w których jest to osoba, z którą już wcześniej umowy były zawierane, to przyjmują

nawet, że autor nie oczekuje pisemnej umowy na tym etapie, tylko przystępują do

wykonania umowy (art. 69 k.c.).

Jeśli jest to umowa o udzielenie licencji niewyłącznej, to posłużenie się takim

trybem i ustną formą zawarcia umowy jest dozwolone (art. 67 ust. 5 a contrario

u.p.a.p.p.). Muszą być tylko obu stronom znane essentialia negotii umowy

nazwanej, jaką stanowi umowa o przeniesienie lub o korzystanie z praw autorskich.

Należą do nich przedmiot umowy (dzieło) i wynagrodzenie (jeśli umowa nie jest

nieodpłatna), co wynika z art. 41 ust. 2 i art. 43 ust. 1 u.p.a.p.p.

W sposób odpowiadający ogólnie powyższemu schematowi zawierana była

umowa w niniejszej sprawie. Z ustaleń wynika, że strony współpracowały ze sobą

okazjonalnie (co najmniej kilkakrotnie), a pozwana zaproponowała powodowi

wykonanie zdjęć znanej aktorki oraz znanej modelki na okładkę tygodnika. Powód –

zawodowy fotograf prowadzący indywidualną działalność gospodarczą wyraził

zgodę, wykonał zdjęcia i przedstawił je do akceptacji pozwanej. Przez przyjęcie

zdjęć i skierowanie ich do wydrukowania na okładce „P” należy przyjąć, że między

stronami została zawarta umowa na wykonanie dzieła autorskiego i udzielenie

licencji niewyłącznej na jego wykorzystanie nakreślonym polu eksploatacji (okładka

tygodnika). Tylko wysokość wynagrodzenia wymagała uzgodnienia między

stronami, a to nie nastąpiło; ani powód ani pozwana nie kwestionowali zawarcia

między nimi umowy.

Modelowa umowa o wykonanie utworu autorskiego powinna zawierać

wszystkie składniki przed przystąpieniem do wykonania, nawet gdyby dla jej

ważności wyraźna odpowiedź adresata oferty nie była konieczna, a to ze względu

na dopuszczalne między współpracującymi ze sobą podmiotami, będącymi

przedsiębiorcami milczące przyjęcie oferty (art. 68 k.c.) lub przyjęcie jej przez

przystąpienie adresata oferty do wykonania umowy (art. 69 k.c.). Jednakże ustawa

o prawie autorskim i prawach pokrewnych, mając na względzie cechy umów

autorskich, tryb ich zawierania oraz podmioty zawierające te umowy przyjęła, że

wprawdzie w umowie należy wyraźnie wymienić pola eksploatacji (art. 41 ust. 2

7

u.p.a.p.p.), jednakże w sytuacji, gdy nie określono sposobu korzystania z utworu, to

powinien on być zgodny z charakterem i przeznaczeniem utworu oraz przyjętymi

zwyczajami (art. 49 ust. 1 u.p.a.p.p.). Z kolei art. 43 ust. 2 u.p.a.p.p. stanowi, że

jeżeli w umowie nie określono wysokości wynagrodzenia autorskiego, wysokość tę

określa się z uwzględnieniem zakresu udzielonego prawa oraz korzyści

wynikających z utworu. Ustawodawca przewidział zatem, że co do zasady umowa

o przeniesienie lub korzystanie z praw autorskich jest odpłatna (art. 43 ust. 1

u.p.a.p.p.), ale dopuścił ważność umowy, która nie zawiera oznaczenia

wynagrodzenia, jeśli poprzez podanie kryteriów jest możliwe jego ustalenie (art. 43

ust. 2 u.p.a.p.p.). Należy zwrócić uwagę, że powyższa konstrukcja prawna jest

podobna do sytuacji, jak przy określeniu ceny w umowie sprzedaży, która zawsze

jest odpłatna, ale cena nie musi być wyraźnie oznaczona, byle było to możliwe do

ustalenia przez podanie jej podstawy (art. 536 k.c.). W niniejszej sprawie nie można

więc twierdzić, że umowa była nieważna z powodu braku wyraźnego określenia

wynagrodzenia, zwłaszcza, że byłoby to niekorzystne dla autora odnośnie do

wynagrodzenia za umieszczenie zdjęcia na tych polach eksploatacji, które

w umowie określono (zamieszczenie zdjęcia na okładce tygodnika). Należy zatem

zastosować dorozumiane ustalenie wynagrodzenia na poziomie zwyczajowo

przyjmowanym. Strony miały świadomość, jaka to będzie mniej więcej kwota, skoro

pozwana korzystała wcześniej z usług powoda, a więc znała jego oczekiwania i na

nie się godziła. Powód zeznał w postępowaniu dowodowym, że z reguły

wynagrodzenie za zdjęcie wynosiło od 1500 do 5000 złotych, w przypadku zdjęcia

Katarzyny S. na okładce wyniosło 1500 złotych, a na jednorazowe wykorzystanie

zdjęcia udzielał zawsze licencji niewyłącznej, co jest zrozumiałe, skoro umowa

zawsze była zawierana ustnie. Na ustalenie ostatecznej kwoty należnej autorowi w

niniejszej sprawie ma wpływ zgoda wyrażona przez pozwaną na wypłacenie kwot,

według powołanych wcześniej jej pism z kwietnia i maja 2006 r.

Rozważenia wymaga także kwestia wystarczającego określenia w umowie

pola eksploatacji. Zgodnie z art. 41 ust. 2 u.p.a.p.p. umowa o korzystanie z utworu

obejmuje pola eksploatacji, wyraźnie w niej wymienione. Przyjąć należy, że pole

eksploatacji określone w postaci „wykorzystania zdjęć na okładce tygodnika”

precyzuje je wystarczająco, tak aby pole eksploatacji uznać – według powołanego

8

przepisu – za wyraźne. Nie można więc twierdzić, że umowa była nieważna, bo

pole eksploatacji nie zostało określone. Problemem jednak nadal pozostaje

wątpliwość, czy poza zdjęciami na okładce były wykorzystane przez pozwaną

jeszcze inne pola eksploatacji. Powód nie zgłaszał przez dłuższy czas uwag co do

tego, że nie określono dostatecznie pól eksploatacji, ograniczając się do

twierdzenia, że poza zdjęciem na okładce nie zapłacono mu za dalsze pola, czyli za

reklamowanie tygodnika z posłużeniem się okładkami z jego zdjęciami w telewizji,

na bilbordach itd. Według art. 49 ust. 1 u.p.a.p.p. jeżeli w umowie nie określono

sposobu korzystania z utworu, powinien on być zgodny z charakterem

i przeznaczeniem utworu oraz przyjętymi zwyczajami. Z kolei, art. 50 u.p.a.p.p.

wymienia przykładowe, odrębne pola eksploatacji.

W chwili realizowania umowy stron o wykonanie utworu autorskiego, która

była zbieżna w niniejszej sprawie z chwilą zawierania tej umowy, strony znały

i godziły się na pole eksploatacji – wykorzystanie zdjęć na okładce tygodnika. Stało

się sporne natomiast to, czy proponowane w trakcie sesji zdjęciowej wykorzystanie

zdjęć w promocji określonych numerów tygodnika było przez strony wystarczająco

uzgodnione. Należy zatem ustalić, czy akcja promocyjna i reklamowa danego

numeru tygodnika, poprzez pokazanie jego okładki ze zdjęciem wykonanym przez

powoda stanowiła wykorzystanie tego zdjęcia na innych polach eksploatacji,

zgodnie z celem wyliczenia zawartego w art. 50 u.p.a.p.p. Gdyby miało to służyć

reklamie samego tygodnika, a nie przedstawienia konkretnego numeru, to

z pewnością byłoby to następne pole eksploatacji. Czym innym jest bowiem jako

pole eksploatacji reklamowanie samego tygodnika, a czym innym promowanie tego

numeru tygodnika, na którego okładce jest zdjęcie wykonane przez powoda (zob.

wyrok SA we Wrocławiu z dnia 26 lutego 2007 r., I ACa 1492/06, OSAW 2007, nr 3,

poz. 41).

Z ustaleń faktycznych, które wiążą Sąd Najwyższy (art. 39813

§ 2 k.p.c.)

wynika, że powód już w trakcie wykonywania zdjęć wiedział o zamiarze

wykorzystania zdjęć w akcji promocyjnej konkretnych numerów „P”. Nie można

bowiem promować, jak i reklamować tygodnika lub książki itp. bez pokazania ich

okładki, podobnie jak filmu bez jego fragmentu, a wystawy bez pokazania

9

wiodących eksponatów itp., skoro to ma zachęcić do kupienia (obejrzenia) tego, co

się pokazuje.

Mimo takich ustaleń w niniejszej sprawie nie można zaakceptować

twierdzenia pozwanej Spółki, że nie zostały naruszone przepisy prawa w zakresie,

który uprawniałby powoda do uzyskania odszkodowania. Poza przepisami prawa

autorskiego, którego przestrzeganie odnośnie do przepisów poddanych

dotychczasowej analizie zostało ocenione, jako wystarczające do uznania za

ważną umowy o udzielenie pozwanej przez powoda licencji niewyłącznej, zbadania

wymaga zrealizowanie przez strony przesłanek wynikających z ogólnych przepisów

prawa cywilnego. Można wprawdzie uznać wypełnienie przez strony warunków

prawnych umowy o wykonanie zdjęć, jako umowy o wykonanie dzieła autorskiego,

ale nie można aprobować zawarcia umowy, jako dwustronnej czynności prawnej,

jeśli brakuje w niej elementów koniecznych dla takiej umowy, czyli zgodnego

oświadczenia woli stron odpowiadającego celom umowy, a o tym decyduje

wykładnia konkretnej umowy według art. 65 § 1 i 2 k.c., zawierającego obiektywny

wzorzec wykładni czynności prawnej (wyroki SN z dnia 8 października 2004 r.,

V CK 670/03, OSNC 2005, nr 9, poz.162; z dnia 7 marca 2007 r., I CSK 489/06,

Lex nr 274245; z dnia 8 maja 2001 r., IV CKN 356/00, Lex nr 52540 i z dnia

12 lutego 1998 r., I CKN 497/97, Lex nr 56810). Przepisy zawarte w tym artykule

nakazują tak tłumaczyć oświadczenie woli, jak tego wymagają ze względu na

okoliczności, w których zostało złożone, zasady współżycia społecznego i ustalone

zwyczaje, zaś w umowach badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli

opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Należy więc ustalić także w odniesieniu do

niniejszej umowy zamiar stron i cel umowy (wyroki SN z dnia 26 sierpnia 1994 r.,

I CKN 100/94, Lex nr 293285, z dnia 3 września 1998 r., I CKN 815/97, OSNC

1999, nr 2, poz. 38; z dnia 10 marca 2004 r., IV CK 125/03, Lex nr 137677 i z dnia

5 marca 2002 r., II KKN 341/98, OSNKW 2002, nr 9-10, poz. 82).

Ze stanu faktycznego sprawy wynika, że pozwana Spółka tak formułowała

treść ustnych umów z autorami, w tym z powodem, żeby nie było wiadome, jakich

pól eksploatacji umowa będzie dotyczyć i jakie proponuje się za utwór

wynagrodzenie lub też jaka ma być podstawa do jego ustalenia. Dochodzi więc do

naruszenia reguł prawnych wynikających z art. 41 ust. 2 i 4, art. 43 ust. 2, art. 45

10

i 49 ust. 1 u.p.a.p.p. w związku z ogólną regułą interpretacyjną wyrażoną w art. 65

k.c. Nie są zatem prawidłowo określane essentialia negotii konkretnej umowy

w sytuacji, gdy występują wszelkie warunki faktyczne i prawne, aby składając

oświadczenie woli zamawiający je zaproponował, a przyjmujący zamówienie twórca

mógł je zaakceptować (art. 60 k.c.). W niniejszej sprawie to nie nastąpiło,

a późniejsze wykorzystywanie zdjęć powoda przez pozwaną w taki niejasno

ustalony sposób prowadziło do konieczności zastosowania reguły, opartej na treści

art. 41 ust. 2 u.p.a.p.p. w powiązaniu z art. 65 k.c., iż w razie wątpliwości

interpretuje się umowę na korzyść twórcy (wyrok SN z dnia 3 grudnia 2008 r.,

V CNP 82/08, Lex nr 484683; postanowienie SN z dnia 19 listopada 2002 r.,

V CKN 323/01, Lex nr 56374, wyrok SN z dnia 14 września 2005 r., II CK 124/05,

Biul. SN 2005, nr 12, s. 8).

Pozwana przyznała w okolicznościach sprawy, że wykorzystywała zdjęcia

powoda również na innych, niż umówione polach eksploatacji (poprzez

zastosowanie odmiennych technik) oraz to, że niedostateczne było porozumienie

się z powodem. Strona pozwana nie udowodniła, aby uzgodniła ustnie, że powód

wyraża zgodę na wykorzystanie zdjęcia w promocji numeru tygodnika w różny

sposób, także w telewizji i na tzw. bilbordach. Należy zatem uwzględnić kontekst

faktyczny zawarcia umowy z powodem, uznając w konkretnych okolicznościach, że

zamiarem pozwanej, zgodnie z art. 65 k.c. było takie określenie treści umowy

z powodem, aby po jej wykonaniu, wbrew celom umowy i woli powoda zapłacić mu

najniższe możliwe wynagrodzenie. Dopiero w warunkach sporu pozwana

zdecydowała się przyznać powodowi znacznie wyższe wynagrodzenie, niż

proponowała wcześniej. To umożliwia przyjęcie stanowiska Sądu drugiej instancji,

że w okolicznościach niniejszej sprawy znajduje zastosowanie art. 79 ust. 1 pkt 3

litera b u.p.a.p.p., ze względu na to, że doszło do zawinionego wkroczenia przez

pozwaną, działającą bez zezwolenia uprawnionego w jego autorskie prawa

bezwzględne o charakterze majątkowym. Zgodnie z tym przepisem uprawniony

może żądać, w razie naruszenia autorskich praw majątkowych zapłaty sumy

pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności, a w przypadku gdy

naruszenie jest zawinione - trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili

11

jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na

korzystanie z utworu.

Umowa między stronami była ważna, ale nie tylko pozostało do ustalenia

między nimi wynagrodzenie za zdjęcia wykonane przez powoda na okładkę

czasopisma, ale sporna okazała się kwestia pól eksploatacji, na których zdjęcia te

mogły być wykorzystane. Były to dalsze pola, a nie tylko wykorzystanie zdjęć na

okładkach promujących konkretne numery „P." (wyrok SN z dnia 25 listopada 1999

r., II CKN 573/98, Glosa 2005, nr 2, s. 67).

Na pierwszym miejscu winna więc się znaleźć wola stron umowy, a dopiero

gdy nie da się jej ustalić, sens umowy ustala się na podstawie przypisania

normatywnego (uchwała siedmiu sędziów SN z dnia 29 czerwca 1995 r., III CZP

66/95, OSNC 1995, nr 12, poz. 168; wyrok SN z dnia 29 stycznia 2002 r., V CKN

679/00, Lex nr 54342). Wolą powoda z pewnością nie było swobodne

dysponowanie wykonaną przez niego fotografią przez pozwaną Spółkę, a jeśli

pozwana taką praktykę stosowała uważając za zwyczajowo uprawnioną, to nie

należy jej prawnie aprobować. Wprawdzie wyliczone przez powoda wynagrodzenia

na dochodzoną pierwotnie kwotę 270.000 złotych nie było uzasadnione, ale

przyznane przez Sąd drugiej instancji blisko 85.000 złotych można uzasadnić

stanowiskiem pozwanej w pismach z dnia 5 kwietnia 2006 r. i 15 maja 2006 r. oraz

należnościami wynikającymi ze zdjęcia modelki Iwony A. Odwołanie się przez Sąd

drugiej instancji do stawek wynagrodzenia Związku Polskich Artystów Fotografików

można przyjąć jako miarodajną wskazówkę przy oznaczaniu stawek wynagrodzenia

wynikających z ustalonego zakresu udzielonego prawa oraz korzyści wynikających

z korzystania z utworu. Znajduje to podstawę w art. 43 ust. 2 u.p.a.p.p., a w

okolicznościach naruszenia praw majątkowych powoda w art. 79 ust. 1 u.p.a.p.p.

(zob. wyrok SN z dnia 25 marca 2004 r., II CK 90/03, OSNC 2005, nr 4, poz. 66).

Z tym łączy się uprawnione zastosowanie przez Sąd Apelacyjny art. 322

k.p.c., którego przesłanki zostały rozważone z uwzględnieniem również tego, że

poza brakiem ustalenia między stronami wynagrodzenia za dalsze pola eksploatacji

zdjęć wykonanych Katarzynie S. nie było ustalonych kwot za zdjęcia wykonane

Iwonie A. Zarzuty skargi kasacyjnej odwołujące się do postępowania dowodowego

12

w sprawie zastosowania art. 322 k.p.c. oraz naruszenia w związku z tym art. 233

k.p.c. są całkowicie chybione (por. wyroki SN z dnia 14 lutego 2007 r., II CSK

423/06, Lex nr 274145 i z dnia 11 grudnia 2007 r., I PK 157/07, OSNP 2009, nr 3-4,

poz. 33).

Bezzasadne okazały się również zarzuty naruszenia innych przepisów

postępowania, tj. art. 328 § 2 i art. 382 k.p.c. W orzecznictwie jest ugruntowane

stanowisko co do tego, kiedy naruszenie powołanych przepisów może uzasadniać

wzruszenie prawomocnego orzeczenia w postępowaniu kasacyjnym i wskazuje się

na wyjątkowość takich sytuacji i ich ciężar gatunkowy dotyczący istoty

rozpoznawanej sprawy. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku odpowiada

wymaganiom prawa procesowego, co nie daje podstaw do uwzględnienia zarzutów

skarżącej.

Rozpoznając skargę kasacyjną należy się odnieść także do stanowiska

skarżącej o naruszeniu przez Sąd Apelacyjny art. 5 k.c. przez jego

niezastosowanie, w związku z zastosowaniem art. 79 ust. 1 u.p.a.p.p. Zarzutu

pozwanej nie można podzielić, gdyż nie narusza zasad słuszności samo powołanie

przez uprawnionego określonego przepisu i wyrażenie chęci skorzystania

z zawartej w nim dyspozycji, a tym uzasadnia strona pozwana zarzut nadużycia

przez powoda przysługującego mu prawa podmiotowego.

Mając to na uwadze, to pomimo uznania, że w kwestii charakteru prawnego

umowy zawartej przez strony w zaskarżonym wyroku jest błędne uzasadnienie,

wyrok ten odpowiada prawu, a zarzuty wobec niego podniesione przez skarżącą

nie zasługują na uwzględnienie, Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814

k.p.c.

skargę kasacyjną oddalił, rozstrzygając o kosztach postępowania kasacyjnego na

podstawie art. 98 w związku z art. 39821

k.p.c.

md

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.