Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 12 maja 2011 r.

II PK 277/10

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 12 maja 2011 r.

II PK 277/10

Bezpodstawne wzbogacenie jako podstawa odpowiedzialności pracow-

nika wobec pracodawcy nie jest wykluczone, gdy pracodawca zapłacił nało-

żony na pracownika mandat za wykroczenie przeciwko przepisom o bezpie-

czeństwie w ruchu drogowym.

Przewodniczący SSN Małgorzata Wrębiakowska-Marzec, Sędziowie SN:

Zbigniew Korzeniowski (sprawozdawca), Romualda Spyt.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 12 maja

2011 r. sprawy z powództwa Artura K. - właściciela przedsiębiorstwa A.T. w K.P.

przeciwko Tomaszowi C. o zapłatę, na skutek skargi kasacyjnej pozwanego od wyro-

ku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Płocku z dnia 9

lipca 2010 r. […]

o d d a l i ł skargę kasacyjną.

U z a s a d n i e n i e

Sąd Okręgowy w Płocku wyrokiem z 9 lipca 2010 r. oddalił apelację pozwane-

go Tomasza C. od wyroku Sądu Rejonowego w Żyrardowie z 2 marca 2010 r. zasą-

dzającego od niego na rzecz powoda Artura K. 23.925 zł z odsetkami i kosztami. W

sprawie powód dochodził naprawienia szkody - wskazując w pozwie podstawę z art.

122 k.p. - wynikającej z zapłaty za pozwanego mandatu karnego. Powód prowadził

przedsiębiorstwo transportowe i zatrudniał pozwanego jako kierowcę - mechanika,

który jeździł samochodem ciężarowym na trasach międzynarodowych. W dniu 3

września 2008 r. pozwany na swój wniosek otrzymał od powoda kartę urlopową po-

świadczającą, iż w tym dniu nie prowadził pojazdów w ramach przewozów drogo-

wych. Następnie pozwany otrzymał polecenie wyjazdu do Belgii. Dnia 4 września

2008 r. pozwany został zatrzymany przez policję belgijską, która stwierdziła zatajenie

tarczy tachografu, wystawienie zaświadczenia urlopowego w dniu, w którym kierowca

2

prowadził pojazd oraz wyciągnięcie tarczy z tachografu przed końcem dnia pracy. Za

te naruszenia zakwalifikowane jako wykroczenie pozwany otrzymał mandat karny

5.000 euro. Do czasu zapłacenia mandatu funkcjonariusze policji uniemożliwili po-

zwanemu dalszą jazdę samochodem ciężarowym. Powód zapłacił mandat celem

uwolnienia samochodu zatrzymanego przez policję. Po powrocie pozwany przebywał

na zwolnieniach lekarskich i z końcem września wypowiedział umowę o pracę. Sąd

Rejonowy stwierdził, że odpowiedzialność pozwanego nie mogła się opierać na

przepisach o odszkodowawczej odpowiedzialności pracownika wobec pracodawcy,

ale jedynie na bezpodstawnym wzbogaceniu pozwanego. Decydujące znaczenie

miało popełnienie przez pozwanego wykroczenia i ukarania mandatem nie można

było podważyć. Nieprzydatne były dowody na okoliczność, jakie były faktyczne przy-

czyny dopuszczenia się wykroczenia. Mandat został nałożony na pozwanego jako

sprawcę wykroczenia, stąd nie powodował szkody w majątku powoda. Nie miał on

żadnego prawnego obowiązku, aby mandat zapłacić za pozwanego. Powód spłacił

dług osobisty pozwanego i przysługuje mu zwrot świadczenia. Skoro powód zapłacił

za pozwanego bez żadnej podstawy prawnej nałożony na niego mandat karny, to

mógł dochodzić od niego zwrotu równowartości z tytułu bezpodstawnego wzbogace-

nia. Spłacając osobisty dług pozwanego powód zmniejszył wysokość jego pasywów.

Bez znaczenia były zarzuty, iż powód miał aprobować, nakłaniać, czy też zmuszać

swoich pracowników (kierowców w transporcie międzynarodowym) do łamania prze-

pisów o czasie pracy kierowców w celu zwiększenia przez nich wydajności pracy i

uzyskania wyższego wynagrodzenia. Konstrukcja prawna bezpodstawnego wzboga-

cenia „nie przewiduje przyczynienia się do powstania szkody, tak jak przy odpowie-

dzialności odszkodowawczej z umowy lub deliktu - art. 362 k.c. w związku z art. 300

k.p.”. Sąd Rejonowy oddalił żądanie powoda w zakresie kosztów manipulacyjnych

związanych z zapłatą mandatu, gdyż nie stanowiły długu pozwanego.

W apelacji pozwany zarzucił naruszenie prawa materialnego przez zastosowa-

nie art. 405 k.c. zamiast art. 122 i art. 117 k.p., a także art. 5 k.c. i art. 8 k.p. Stwier-

dził, że powód jest odpowiedzialny za łamanie przepisów o czasie pracy kierowców

czym spowodował sytuację, która doprowadziła do nałożenia mandatu karnego na

pozwanego. Zatrzymanie samochodu przez policję powodowało szkodę i dlatego

opłacalne dla powoda było natychmiastowe uiszczenie kary. Ochronie nie mogło

podlegać działanie powoda naruszające normy z art. 5 k.c. czy z art. 8 k.p.

3

Sąd Okręgowy w uzasadnieniu oddalenia apelacji wskazał, że przesłanką od-

powiedzialności materialnej pracownika jest powstanie po stronie pracodawcy szkody

majątkowej. Powód - pracodawca nie był zobowiązany do zapłaty mandatu wysta-

wionego pozwanemu - pracownikowi w związku z popełnieniem przezeń wykroczenia

drogowego, za które powód nie ponosi odpowiedzialności. Popełnienie wykroczenia i

ewentualne niezapłacenie mandatu nie powodowało po stronie powoda szkody w

postaci zmniejszenia aktywów ani zwiększenia pasywów. Nie są zasadne twierdzenia

skarżącego, że szkoda powoda polegała na tym, że „samochód miał przestój i nie

zarabiał”. Jest to dalsze następstwo zachowania pozwanego nieobjęte normą z art.

122 k.p., jak i zakresem pozostałych przepisów regulujących odpowiedzialność mate-

rialną pracowników (art. 114 i nast. k.p.). Tym samym nie zachodziła potrzeba bada-

nia przez Sąd przyczyn popełnienia przez pozwanego wykroczenia drogowego, w

szczególności w kontekście przyczynienia się powoda do zaistnienia szkody. Ustale-

nie odpowiedzialności pozwanego w oparciu o przepis art. 405 k.c. było finalnym wy-

nikiem poszukiwań podstawy odpowiedzialności. Zapłacenie przez powoda cudzego

długu (mandatu karnego za wykroczenie drogowe pozwanego), do czego nie był zo-

bowiązany (brak podstawy prawnej), spowodowało uzyskanie korzyści majątkowej

przez pozwanego w postaci zmniejszenia się jego pasywów (zaoszczędzenia wydat-

ku i uniknięcia pomniejszenia własnego majątku) kosztem powoda, którego aktywa

uległy zmniejszeniu. Zasadne było zatem pozostawienie poza zakresem ustaleń i

rozważań czy powód nakłaniał swoich pracowników do łamania przepisów prawa

pracy o czasie pracy kierowców. Dla odpowiedzialności pozwanego z tytułu bezpod-

stawnego wzbogacenia nie ma żadnego znaczenia ewentualne przyczynienie się

powoda. Zarzut naruszenia art. 8 k.p. (art. 5 k.c.) był bezpodstawny, albowiem nie

został w ogóle uzasadniony i pozwany nie wskazał szczególnych okoliczności, które

czyniłyby jego sytuację wyjątkową. Z ochrony tej może korzystać tylko ten, kto sam

zasad nie lekceważy. Nie zasługuje na ochronę pracownik, który narusza zasady

obowiązujące w ruchu drogowym.

Skarga kasacyjna zarzuciła naruszenie: 1) art. 386 § 2 k.p.c. w związku z art.

378 § 1 k.p.c., przez jego niezastosowanie przez Sąd drugiej instancji, mimo iż po-

stępowanie przed Sądem pierwszej instancji dotknięte było nieważnością postępo-

wania z tego powodu, iż pozwany został pozbawiony możliwości obrony swych praw;

2) art. 321 § 1 k.p.c., polegającego na wyjściu przez sąd orzekający poza granice

żądania, przez oparcie wyroku na przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu, pod-

4

czas gdy żądanie pozwu było ograniczone wyłącznie do podstawy z art. 122 k.p.; 3)

art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 217 § 2 k.p.c., polegające na naruszeniu zasad

swobodnej oceny dowodów w zakresie uznania za nieistotne dla rozstrzygnięcia

sprawy dowodów z zeznań świadków i przesłuchania stron związanych z faktycznymi

przyczynami dopuszczenia się przez pozwanego wykroczenia w sytuacji zgłoszenia

przez niego zarzutu naruszenia przez powoda praw podmiotowych i odrzucenia tego

zarzutu; 4) art. 122 k.p. w związku z art. 414 k.c. i art. 405 k.c., polegające na nie-

słusznym zastosowaniu jako podstawy dochodzonego przez pracodawcę od pracow-

nika roszczenia przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, co spowodowało obej-

ście reguł ograniczonej odpowiedzialności materialnej z Kodeksu pracy.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga nie ma uzasadnionych podstaw i dlatego została oddalona. Przepis

art. 386 § 2 k.p.c. w związku z art. 378 § 1 k.p.c. można by uznać za naruszony,

gdyby akceptować zarzut skarżącego, że zachodziła nieważność postępowania

przed Sądem pierwszej instancji i tylko wtedy, gdyby naruszenie tych przepisów

przez Sąd drugiej instancji mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 3983

§ 1

pkt 2 k.p.c.). Zarzut nieważności postępowania przed Sądem pierwszej instancji nie

jest uprawniony. Skarżący zapewne ma na uwadze podstawę nieważności z art. 379

pkt 5 k.p.c., zgodnie z którym nieważność postępowania zachodzi, jeżeli strona zo-

stała pozbawiona możności obrony swych praw. Błędnie jednak zakłada, że nieważ-

ność postępowania wynika z rozstrzygnięcia sporu przez Sąd na innej podstawie

prawnej niż wskazywana przez powoda. Podstawa prawna wskazywana nawet przez

profesjonalnego pełnomocnika powoda (strony) nie wiąże sądu. Powód ma jedynie

określić żądanie i przytoczyć okoliczności faktyczne je uzasadniające (art. 187 § 1

k.p.c.). To sąd decyduje jakie prawo ma zastosowanie w sprawie (iura novit curia).

Skarżący nie może twierdzić, że sprawa mogła być rozstrzygnięta tylko w oparciu o

podaną przez powoda podstawę prawną z art. 122 k.p., gdyż Sąd ustalił, iż w spra-

wie nie zachodzi pracownicza odpowiedzialność materialna (a więc według reżimów

z art. 114 i nast., art. 122 albo art. 124 k.p.). Z drugiej strony skarżący w skardze sam

stwierdza, że „niemożliwe jest kwestionowanie samego wzbogacenia”. Gdyby nawet

przyjąć, że skarżący był „zaskoczony” oparciem rozstrzygnięcia przez Sąd pierwszej

instancji na orzeczeniu o jego bezpodstawnym wzbogaceniu, to Sąd drugiej instancji

5

jest również sądem merytorycznym, przed którym w apelacji skarżący podważał takie

rozstrzygnięcie, co nie zostało uwzględnione wraz z zarzutami o naruszeniu prawa

podmiotowego (art. 8 k.p., art. 5 k.c.). Innymi słowy, podstawa prawna wyroku, która

różni się od wskazywanej przez strony, nie uzasadnia zarzutu nieważności postępo-

wania. Sąd drugiej instancji może dokonać nawet odmiennych ustaleń (art. 382

k.p.c.) i rozstrzygnąć w oparciu o inną podstawę materialną, co wcale nie znaczy, że

wówczas strona zostaje pozbawiona możności obrony swych praw. Taka zmiana nie

może być ujmowana jako naruszenie przepisów postępowania wypływające na wynik

sprawy (art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c.), skoro sądowi drugiej instancji przysługuje suwe-

renne prawo do własnych ustaleń i rozstrzygnięcia sprawy. W tej sytuacji traciłby na

znaczeniu zarzut nieważności postępowania przed sądem pierwszej instancji (nawet

gdyby był zasadny), gdyż skarga kasacyjna przysługuje od wyroku sądu drugiej a nie

pierwszej instancji (art. 3981

§ 1 k.p.c.), a Sąd Najwyższy także oddala skargę, gdy

zaskarżone orzeczenie mimo błędnego uzasadnienia odpowiada prawu (art. 39814

k.p.c.). Podana w pozwie niewłaściwa podstawa prawna - wobec stwierdzenia przez

Sądy braku przesłanki szkody do przyjęcia odpowiedzialności materialnej pracownika

- nie powodowała nieważności postępowania przez rozstrzygnięcie sprawy na innej

podstawie. Nieważności postępowania w takiej (podobnej) sytuacji Sąd Najwyższy

nie stwierdził w żadnym z orzeczeń wskazanych w skardze (IV CK 459/02; V CKN

21/00; II CKN 33/99).

Nie jest również naruszony art. 321 § 1 k.p.c., gdy sąd uwzględnia powództwo

na innej podstawie prawnej niż wskazana przez powoda. Czym innym jest przedmiot

sprawy oraz dochodzone świadczenie i czym innym podstawa prawna żądania.

Przyjęcie przez sąd innej kwalifikacji prawnej dochodzonego żądania niż wskazana w

pozwie nie stanowi naruszenia art. 321 § 1 k.p.c. Ten przepis naruszałby wyrok

uwzględniający powództwo na innej podstawie faktycznej niż ta, na której powód w

pozwie bądź w toku postępowania przed sądem pierwszej instancji opierał swoje żą-

danie. Sąd nie wyrokował co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem. Sąd roz-

strzyga pozytywnie lub negatywnie o żądaniu powództwa, czyli czy dochodzony

przedmiot żądania (świadczenia, ukształtowania, ustalenia) ma oparcie w prawie

materialnym oraz w podanym i ustalonym stanie faktycznym. Przepis art. 321 § 1

k.p.c. nie wyklucza, że to czego powód dochodzi na podstawie faktycznej powództwa

może uzyskać na innej podstawie prawnej niż przezeń wskazywana. Podstawa

prawna powództwa wskazywana przez fachowego pełnomocnika powoda nie wiąże

6

sądu. Taka podstawa prawna ma w pierwszej kolejności to znaczenie, że determi-

nuje wiodącą normę prawną, a ta z kolei wyznacza, jakie fakty w sprawie są istotne

(art. 227 k.p.c.), a dalej jakie postępowanie dowodowe jest konieczne dla dostatecz-

nego wyjaśnienia spornych okoliczności (art. 217 § 2 k.p.c.). Przy tym, strona i nawet

jej fachowy pełnomocnik mogą mylić się co do prawidłowości wskazywanej podstawy

prawnej żądania. Gdyby na niej poprzestać, to w kolejnej sprawie opartej na takiej

samej podstawie faktycznej mogłyby zachodzić wątpliwości co do uprzedniego osą-

dzenia określonego przedmiotu sprawy między tymi sami stronami (art. 187 k.p. i 366

k.p.c.). Hipoteza art. 366 k.p.c. nie pozwala wszak łatwo uchylić się od zarzutu

uprzedniego osądzenia sprawy poprzez wskazanie na inną podstawę prawną tego, o

czym uprzednio już rozstrzygnięto między tymi samymi stronami. Innymi słowy, to

podstawa faktyczna powództwa (przedstawiona i ustalona) decyduje czy dochodzone

żądanie ma oparcie w prawie materialnym i dlatego zasługuje na uwzględnienie. Sąd

stosuje prawo właściwe dla podstawy faktycznej i w rozstrzyganiu sprawy nie jest

związany podstawą prawną podaną przez stronę. Orzekanie w granicach art. 321 § 1

k.p.c. opiera się na zasadach da mihi factum dabo tibi ius oraz iura novit curia (por.

wyroki Sądu Najwyższego z: 21 maja 2009 r., V CSK 439/08, LEX 518121; 12 grud-

nia 2008 r., II CSK 367/08, LEX 508805; 27 marca 2008 r., II CSK 524/07, LEX

465998; 20 lutego 2008 r., II CSK 449.07, LEX 442515; 7 listopada 2007, II CSK

344/07, LEX 388844; 20 lipca 2007 r., I CSK 144/07, LEX 469991; 24 maja 2007 r.,

V CSK 25/07, OSNC-ZD 2008 nr 2, poz. 32; 6 grudnia 2006 r., IV CSK 269/06, LEX

233045). Zasądzenie więc żądanego przez powoda przedmiotu sporu (świadczenia),

które wynika z przedstawionego i ustalonego stanu faktycznego nie narusza art. 321

§ 1 k.p.c. Innymi słowy, przepis art. 321 § 1 k.p.c. nie byłby naruszony, nawet gdyby

podstawą orzeczonej odpowiedzialności (zapłaty) miały być inne przepisy o pracow-

niczej odpowiedzialności materialnej, a nie przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu.

W sprawie objętej skargą w ogóle nie stwierdzono konkurencji takich podstaw, gdyż

nie stwierdzono wszystkich przesłanek pracowniczej odpowiedzialności materialnej,

to jest szkody w mieniu pracodawcy wynikającej z naruszenia obowiązków pracowni-

czych i pozostającej w normalnym związku przyczynowym z tym naruszeniem. Sądy

wszak ustaliły, iż z wykroczenia wynikał tylko dług pozwanego, który nie obciążał po-

woda. Natomiast powód uregulował ten dług celem „uwolnienia samochodu zatrzy-

manego przez policję”. Szkoda pracodawcy jako przesłanka odpowiedzialności mate-

7

rialnej w zakresie stanu faktycznego nie została ustalona, co na podstawie art. 39813

§ 2 k.p.c. również wiąże Sąd Najwyższy w ocenie zarzutów skargi.

Zarzut naruszenia art. 217 § 2 k.p.c. (w związku z art. 233 § 1 k.p.c., który nie może

być podstawą skargi ze względu na ograniczenie z art. 3983

§ 3 k.p.c.) nie jest za-

sadny. Przede wszystkim dlatego, że byłby naruszony gdyby Sąd pominął środki do-

wodowe, mimo że okoliczności sporne nie zostały dostatecznie wyjaśnione. Sąd

przesłuchał świadków oraz strony i skarżący nie twierdzi, że dowody te zostały pomi-

nięte. Natomiast o tym czy okoliczności sporne zostały dostatecznie wyjaśnione de-

cyduje przedmiot sporu i w sprawie ustalono, że dochodzona odpowiedzialność nie

mogła być oparta na regułach pracowniczej odpowiedzialności materialnej, czyli na-

wet na podstawie z art. 122 k.p., którą skarżący zdaje się nawet akceptować, aby

wykazać przyczynienie się i winę pracodawcy dla wyłączenia albo zmniejszenia swej

odpowiedzialności. Konsekwentnie skoro nie była uprawniona pracownicza odpowie-

dzialność materialna a odpowiedzialność na podstawie bezpodstawnego wzbogace-

nia nie jest oparta na winie i przyczynieniu, to takie przesłanki odpowiedzialności nie

musiały być wyjaśniane - pomijając nawet to, że skarga w ogóle nie zarzuca naru-

szenia przepisów o związku przyczynowym i granicach pracowniczej odpowiedzial-

ności (art. 361 k.c. i 362 k.c., art. 114 i art. 117 k.p.), ani nie odwołuje się do klauzul

generalnych (art. 8 k.p.). Wszak nawet na gruncie pracowniczej odpowiedzialności

materialnej inspirowanie przez pracodawcę czy godzenie się na naruszanie obowiąz-

ków pracowniczych lub powszechnych w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego

nie oznacza, że pracownik jest zwolniony z własnej odpowiedzialności za bezprawie

w tym zakresie. Oznacza to, że ryzyko pracodawcy nie obejmuje obowiązku regulo-

wania mandatów za wykroczenia przeciwko przepisom o bezpieczeństwie w ruchu

drogowym nakładanych na jego pracowników (kierowców).

Skarga kasacyjna podlega rozpoznaniu tylko w granicach zarzutów jej pod-

staw (art. 39813

§ 1 k.p.c.) i zarzucane naruszenie prawa materialnego może doty-

czyć błędnej jego wykładni lub niewłaściwego zastosowania. Przepis art. 122 k.p. nie

był stosowany i dlatego nie został naruszony. W ustalonych okolicznościach nie był w

zbiegu z przepisami o bezpodstawnym wzbogaceniu, stąd nie mógł być również na-

ruszony art. 414 k.c. Nie doszło do obejścia reguł ograniczonej odpowiedzialności

materialnej pracowników z Kodeksu pracy, gdyż sama instytucja odpowiedzialności

materialnej pracowniczej nie miała zastosowania. W przeciwnym razie pracownicza

odpowiedzialność materialna nie mogłaby być wyłączona przez stosowanie art. 405

8

k.c., gdyby bezpodstawne wzbogacenie skarżącego miało cechy zawinionego wy-

rządzenia szkody pracodawcy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 maja 1999 r., I

PKN 78/99). Bezpodstawne wzbogacenie nie może zastępować ani uzupełniać pra-

cowniczej odpowiedzialności materialnej. Odpowiedzialność pracownika wobec pra-

codawcy z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia jest odpowiedzialnością na pewno

różną i odległą do odpowiedzialności pracowniczej, w tym odpowiedzialności mate-

rialnej, co nie znaczy, że całkowicie wykluczoną. Mogą wystąpić sytuacje, które nie

są uregulowane w prawie pracy i wymagają odpowiedzialności pracownika (art. 405

k.c. w związku z art. 300 k.p.). Właśnie w tej sprawie nie spełnia się pracownicza od-

powiedzialność materialna (oparta na art. 114, art. 124 albo art. 122 k.p.). Stwierdzo-

no wszak, że szkoda nie wystąpiła w mieniu pracodawcy. Odpowiedzialność mate-

rialna pracownika nie zamyka wszelkiej odpowiedzialności odszkodowawczej pra-

cownika, jednak w tej sprawie Sądy w ogóle nie stwierdziły odpowiedzialności od-

szkodowawczej, lecz tylko bezpodstawne wzbogacenie. Niezależnie zauważono już

wyżej, iż z powołanego w zarzucie art. 122 k.p. wynika pełna odpowiedzialność ma-

terialna, a nie ograniczona odpowiedzialność pracownika. Skarga nie stawia zarzutu

naruszenia przepisów o ograniczonej odpowiedzialności materialnej ani przepisów o

przyczynieniu się pracodawcy do szkody. W sprawie też nie ustalono i skarga nie

zarzuca, iżby zapłata mandatu była oparta na umowie (porozumieniu) stron, co

ewentualnie inaczej pozwalałoby oceniać odpowiedzialność skarżącego. Ustalona

kauza zapłaty przez powoda mandatu pozwanego, to nie ukaranie pracownika, lecz

wola odzyskania zatrzymanego samochodu. Źródłem orzeczonego zobowiązania nie

była szkoda pracodawcy, lecz korzyść pozwanego wynikająca ze zwolnienia go z

długu publicznego. Skarżący nie twierdzi, że ryzyko pracodawcy obejmuje zapłatę

mandatów nakładanych na zatrudnianych kierowców za wykroczenia przeciwko po-

wszechnym przepisom o bezpieczeństwie ruchu drogowym. Pracodawca w takiej

sytuacji nie jest dłużnikiem ani współdłużnikiem. Innymi słowy, pozwany sam był od-

powiedzialny, za nieprowadzenie pojazdu w czasie tzw. „urlopówki” i nieprzestrzega-

nie pozostałych przepisów o bezpieczeństwie w ruchu pojazdów.

Z tych motywów orzeczono jak w sentencji (art. 39814

k.p.c.).

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.