Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 27 lipca 2011 r.

II PK 26/11

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II PK 26/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 27 lipca 2011 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Maciej Pacuda (przewodniczący)

SSN Roman Kuczyński

SSN Jerzy Kwaśniewski (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa Ogólnopolskiego Akademickiego Związku Zawodowego w

Warszawie działającego na rzecz pracowników: M. P. i in., przeciwko

Samodzielnemu Publicznemu Szpitalowi Klinicznemu Nr 1

o wynagrodzenie i zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 27 lipca 2011 r.,

skargi kasacyjnej strony powodowej Ogólnopolskiego Akademickiego Związku

Zawodowego w Warszawie od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 7 października 2010 r.,

oddala skargę.

UZASADNIENIE

2

Wyrokiem z dnia 19 maja 2010 r. Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych oddalił powództwo o wynagrodzenie i zadośćuczynienie za

naruszenie dóbr osobistych Ogólnopolskiego Akademickiego Związku

Zawodowego w Warszawie działającego na rzecz pracowników M. K. /.../,

przeciwko Samodzielnemu Publicznemu Szpitalowi Klinicznemu nr 1 w W. i nie

obciążył strony powodowej kosztami procesu.

Wyrok Sądu Okręgowego zaskarżyła apelacją strona powodowa.

Wyrokiem z dnia 7 października 2010 r. Sąd Apelacyjny na podstawie art.

385 k.p.c. oddalił apelację (pkt I.); nie obciążył strony powodowej kosztami

zastępstwa procesowego za postępowanie apelacyjne (pkt II.).

Sąd drugiej instancji podzielił podstawę faktyczną oraz podstawę prawną

zaskarżonego wyroku Sądu pierwszej instancji. Sąd drugiej instancji stwierdził, że

przepis art. 112 ust. 1 Prawa o szkolnictwie wyższym stanowi podstawę dla

zawierania przez lekarzy akademickich (na rzecz, których wytoczono powództwo)

dwóch odrębnych umów o pracę - z uczelnią medyczną na stanowisku nauczyciela

akademickiego w wymiarze pełnego etatu oraz ze szpitalem klinicznym w

niepełnym wymiarze czasu pracy (np. 1/18 etatu). Ustawa – Prawo o szkolnictwie

wyższym w, sposób szczególny w stosunku do kodeksu pracy, reguluje system

czasu pracy nauczyciela akademickiego. System ten jest zbliżony do konstrukcji

czasu określonego wymiarem zadań (zadaniowy czas pracy). Pomimo tego, że

czas pracy nauczyciela akademickiego zatrudnionego na stanowisku naukowo-

dydaktycznym określany jest zakresem obowiązków dydaktycznych, naukowych i

organizacyjnych, to tylko część z nich (dydaktyka) ujmowana jest w kategoriach

czasu pracy, zrelatywizowanego do 45-minutowych godzin obliczeniowych, których

pensum wynosi od 120 do 210 godzin rocznie. Na poparcie swojego stanowiska

Sąd drugiej instancji powołał pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z 19

lipca 2005 r., II PK 18/05, OSNP 2006/7-8/113. W praktyce pojawiają się problemy

z precyzyjnym ustaleniem zakresu obowiązków nauczycieli akademickich, gdyż art.

130 ust. 1 Prawa o szkolnictwie wyższym jedynie w sposób ogólny wyznacza

wymiar czasu pracy nauczyciela akademickiego, który „jest określony zakresem

jego obowiązków dydaktycznych, naukowych i organizacyjnych”. Stosownie do

zdania drugiego cytowanego przepisu czas pracy nauczyciela akademickiego

3

uczestniczącego w sprawowaniu opieki zdrowotnej, o której mowa w art. 112, jest

określony ponadto zakresem jego obowiązków związanych z zapewnieniem ciągłej

opieki nad pacjentami szpitali klinicznych lub oddziałów innych zakładów opieki

zdrowotnej. Jeżeli zatrudnienie na stanowisku nauczyciela akademickiego uczelni

medycznej obejmuje łącznie nie tylko obowiązki naukowe, dydaktyczne i

organizacyjne, ale także obowiązki związane z zapewnieniem ciągłej opieki nad

pacjentami szpitali lub oddziałów innych zakładów opieki zdrowotnej, to zadaniowy

czas pracy określony Prawem o szkolnictwie wyższym lekarzy akademickich

pracujących w szpitalu jest ustawowo zwiększony w stosunku do innych nauczycieli

akademickich właśnie o zakres obowiązków związanych z zapewnieniem ciągłej

opieki nad pacjentami szpitali klinicznych. Zakres tych dodatkowych obowiązków

jest wspólny zarówno dla stosunku pracy ze szpitalem, jak i z Akademią Medyczną.

Sąd drugiej instancji podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji, że

specyfika pracy lekarza będącego jednocześnie nauczycielem akademickim nie

pozwala na rozdzielenie czynności wykonywanych w ramach obu stosunków pracy,

z wyjątkiem wykładów i seminariów. Praca dydaktyczna i naukowa jest bowiem

ściśle związana z działalnością usługową szpitala (udzielaniem świadczeń

zdrowotnych w ramach powszechnego systemu ubezpieczeń zdrowotnych), co

najlepiej widać na przykładzie prowadzenia ćwiczeń ze studentami, czy to w

ramach poradni „K", czy w ramach realizacji programu ćwiczeń internatowych.

Nawet w sytuacji, gdy lekarze akademiccy przeprowadzają badania pacjentów,

zabiegi i operacje bez asysty studentów, to mogą one stanowić podstawę rozpraw

doktorskich, prac naukowych oryginalnych i kazuistycznych, a zatem nie można ich

zakwalifikować wyłącznie do działalności usługowej. Również asystent odbywający

staż specjalizacyjny musi zgodnie z programem specjalizacji uczestniczyć w pracy

klinicznej. Próby sztucznego rozgraniczania obowiązków związanych z dydaktyką

od obowiązków związanych z leczeniem pacjentów, poza wyodrębnieniem

wykładów teoretycznych i zajęć seminaryjnych, nie zasługują na aprobatę.

Sąd drugiej instancji podzielił stanowisko wyroku Sądu pierwszej instancji, że

sporządzona przez biegłą opinia jest nieprzydatna, gdyż przedstawione w niej

wyliczenia zakładają niezgodną ze stanem faktycznym hipotezę, że lekarze

akademiccy pracowali w spornym okresie na rzecz pozwanego szpitala 3 godziny

4

dziennie. Sąd drugiej instancji podkreślił przy tym, że nie można oddzielić

działalności naukowo-dydaktycznej od działań lekarskich, ponieważ są one ze sobą

ściśle powiązane. Jeśli lekarze akademiccy świadczą usługi zdrowotne ponad

wymiar czasu pracy określony w umowie zawartej ze szpitalem, znaczenia

praktycznego nabiera art. 130 Prawa o szkolnictwie wyższym. W takiej sytuacji

ustawodawca kwalifikuje pracę wykonywaną ponad wymiar czasu pracy określony

w umowie (a także w harmonogramach pracy) w kategoriach czasu pracy w

stosunku pracy z uczelnią medyczną (por. Zdzisław Kubot „Kwalifikacje pracy

nauczycieli akademickich wykonywanej ponad wymiar czasu pracy określony

w umowie ze szpitalem klinicznym”, PiZS 2009 nr 7 s. 21). Jej wymiar będzie

określony zakresem wskazanych przez ordynatora-kierownika kliniki obowiązków

(zadań) związanych z zapewnieniem ciągłej opieki nad pacjentami szpitala. Czas

pracy wykonywany przez nauczyciela akademickiego na podstawie art. 130 Prawa

o szkolnictwie wyższym – jako lex specialis w stosunku do kodeksu pracy – nie

podlega ewidencji czasu pracy w rozumieniu art. 149 k.p.

Sąd drugiej instancji rozpoznał stanowisko strony skarżącej, że zakres

obowiązków lekarzy Akademii Medycznej związanych z zapewnieniem ciągłej

opieki nad pacjentami szpitala znacznie przekraczał wymiar pracy ustalony w

umowie o pracę ze szpitalem klinicznym i w istocie odpowiadał zakresowi usług

świadczonych przez lekarzy kontraktowych w toku zwyczajnej ordynacji w szpitalu

klinicznym; stąd ponieważ wynagrodzenie za tak świadczoną pracę odpowiadało

umownemu (za 1/18 etatu) to, według skarżącego naruszono zasadę

ekwiwalentności wynagrodzenia. Apelujący zarzucał, że Sąd pierwszej instancji nie

rozpoznał istoty sprawy, gdyż nie zajął się wartościowaniem realnie wykonanej

przez lekarzy pracy - świadczeniami medycznymi udzielonymi w toku zwyczajnej

ordynacji pracy szpitala. Uznając bezzasadność tych zarzutów Sąd drugiej instancji

miał na uwadze, że w przypadku lekarzy, na rzecz których wytoczono powództwo,

nie można mówić o pracy w godzinach ponadwymiarowych na rzecz szpitala. Praca

wykonywana ponad wymiar czasu pracy określony w umowie o pracę wiążącej

lekarzy ze szpitalem klinicznym jest bowiem pracą w stosunku pracy z uczelnią

medyczną, jeżeli polegała na wykonywaniu obowiązków wymienionych w art. 130

ust. 1 Prawa o szkolnictwie wyższym. Treść umów o pracę, w których określono

5

zarówno wymiar pracy, jak i wynagrodzenie, została świadomie zaakceptowana

przez lekarzy objętych powództwem. Wyrazili oni zgodę na świadczenie pracy w

niewielkim wymiarze (np. 1/18 etatu) i za odpowiednio niskim wynagrodzeniem.

Jako lekarze praktycy znali obowiązki wynikające z obu umów o pracę, musieli więc

być świadomi, że brak określenia wyższego wymiaru czasu w umowie ze szpitalem

klinicznym będzie oznaczać, że pozostały czas pracy spędzony w szpitalu zostanie

zakwalifikowany jako czas pracy w stosunku pracy z uczelnią, wynagradzany w

ramach tej umowy. Sąd drugiej instancji podkreślił przy tym, że przed złożeniem

pozwu lekarze objęci powództwem nie zwracali się do strony pozwanej o

zwiększenie wymiaru czasu pracy, tak by odpowiadał on pracy realnie świadczonej

na rzecz szpitala. Próby uregulowania tej sytuacji podjęła w toku procesu strona

pozwana, prowadząc rozmowy z lekarzami akademickimi na temat zwiększenia

wymiaru czasu pracy oraz zwracając się do Rektora, jednak w stosunku do lekarzy

objętych pozwem inicjatywa ta nie odniosła skutku. Zatrudnienie na ułamkowej

części etatu pozwalało lekarzom na swobodne dysponowanie czasem oraz

jednoczesne realizowanie swoich obowiązków dydaktycznych i naukowych,

zależnych od realizowanych na bieżąco zadań. Czas pracy lekarza akademickiego

jest poza władztwem pozwanego szpitala. Praca ta uzależniona jest od

rozplanowania zajęć dydaktycznych przez Akademię Medyczną oraz od urlopów

szkoleniowych i sympozjów. Stąd lekarze akademicy mają swobodę działań i

opuszczania kliniki w sytuacjach, kiedy ich obowiązki wynikające z realizacji badań

naukowych tego wymagają. Z powodu specyfiki pracy lekarzy akademickich

pozostających jednocześnie w dwóch równoległych stosunkach zatrudnienia strona

powodowa nie była w stanie udowodnić, że w godzinach przekraczających 1/18

etatu lekarze przebywający na terenie szpitala wykonywali wyłącznie pracę na

rzecz strony pozwanej, nie związaną w jakikolwiek sposób z zakresem obowiązków

dydaktycznych, naukowych i organizacyjnych związanych ze stanowiskiem

nauczyciela akademickiego.

Wobec tego, że nie można było dokonać sztucznego rozdzielenia

obowiązków wynikających z obu stosunków pracy lekarzy akademickich, to nie

można było dokładnie określić wymiaru godzin pracy wykonywanej ponad wymiar

określony umowami zawartymi ze stroną pozwaną. Jednak nawet, gdyby ustalenia

6

takie były możliwe, Sąd, związany bezwzględnie obowiązującym art. 130 ust. 1

Prawa o szkolnictwie wyższym, za ustawodawcą zakwalifikowałby te godziny jako

pracę w ramach stosunku pracy z akademią medyczną, wynagradzaną z tytułu tej

umowy. W takiej sytuacji, zdaniem Sądu drugiej instancji, nie ma naruszenia

zasady ekwiwalentności wynagrodzenia do zakresu realnie świadczonej pracy na

rzecz szpitala klinicznego, skoro „praca ponadwymiarowa” była świadczona na

rzecz uczelni. W konsekwencji, nie można było uznać, że wypłacane przez stronę

pozwaną wynagrodzenie było niegodziwe i nieekwiwalentne do jakości i ilości pracy

wykonywanej na rzecz szpitala.

Sąd drugiej instancji, za Sądem pierwszej instancji, podkreślił, że art. 78 k.p.

nie może być podstawą domagania się przez pracownika wyższego

wynagrodzenia, jeżeli w umowie ustalono je zgodnie z przepisami płacowymi

respektującymi zasady konstytucyjne i podstawowe zasady prawa pracy dotyczące

równości praw pracowników oraz ich niedyskryminacji (art. 112

k.p., art. 113

k.p. i

art. 183a

-183e

k.p.), a także prawa do godziwego wynagrodzenia (art. 13 k.p.).

Lekarze, na rzecz których wytoczono powództwo, otrzymywali wynagrodzenie w

stawkach, jakie przewiduje regulamin płacy dla danego stanowiska biorąc pod

uwagę kwalifikacje i staż pracy. Wynagrodzenie lekarzy akademickich nie

odbiegało swoją wysokością w stosunku do ilości godzin zatrudnienia od wysokości

wynagrodzenia lekarzy zatrudnionych tylko w SPSK. Wynagrodzenie to

odpowiadało swoją wysokością ilości godzin zatrudnienia zawartych w umowach o

pracę. Wobec takich ustaleń, zdaniem Sądu drugiej instancji, bezzasadny jest

zarzut naruszenia art. 183C

k.p. Nie można bowiem mówić o nierównym traktowaniu

lekarzy akademickich w stosunku do innych lekarzy zatrudnionych u strony

pozwanej, skoro ustalone wynagrodzenie zasadnicze jest jednakowe dla jednych i

drugich.

Sąd drugiej instancji nie podzielił twierdzenia apelacji, że Sąd pierwszej

instancji nie dostrzegł naruszenia art. 58 k.c. przez to, że umowy są albo sprzeczne

z art. 130 i art. 112 Prawa o szkolnictwie wyższym albo stanowią obejście tych

przepisów, gdyż nie są w stanie zrealizować żadnego określonego w powyższych

przepisach celu. Sąd drugiej instancji zwrócił uwagę na to, że działanie w celu

obejścia ustawy trzeba by przypisać obu stronom umów, a więc także lekarzom.

7

Ponadto nie ma naruszenia art. 58 § 1 k.c., gdyż na podstawie umowy o pracę

obowiązki i prawa płynące z tej umowy rzeczywiście były wykonywane. Uznając

bezzasadność naruszenia art. 65 § 2 k.c., które miało polegać na niewłaściwym

zbadaniu celu zawartych umów, i oparcie się na ich „dosłownym brzmieniu”, Sąd

drugiej instancji podkreślił, że w wykonaniu umowy z dnia 20 października 1999 r.

zawartej pomiędzy Akademią Medyczną, a Samodzielnym Publicznym Szpitalem

Klinicznym Nr 1, strona pozwana zatrudnia lekarzy akademickich. Celem umów

zawieranych na podstawie art. 112 Prawa o szkolnictwie wyższym była zatem

realizacja tej ustawy i umożliwienie nauczycielom akademickim prowadzenia

dydaktyki w powiązaniu z udzielaniem świadczeń medycznych. Umowa o pracę

nauczyciela akademickiego ze szpitalem co do jej treści i celu podlegała badaniu w

powiązaniu z podstawowym stosunkiem pracy łączącym nauczyciela

akademickiego z Akademią Medyczną. Sąd nie mógł ocenić ponadwymiarowej

pracy lekarzy akademickich jedynie przez pryzmat wymiaru czasu pracy i zasad

wynagradzania określonych w kodeksie pracy, ale miał na uwadze także

uregulowania szczególne zawarte w Prawie o szkolnictwie wyższym.

Sąd drugiej instancji uznał, że Sąd pierwszej instancji ocenił materiał

dowodowy sprawy zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c., a w szczególności zasadnie uznał,

że harmonogramy pracy personelu Kliniki i Katedry Ginekologii i Położnictwa nie

odzwierciedlają rzeczywistego czasu pracy lekarzy, a miały jedynie wykazać

dysponowanie przez Szpital odpowiednią liczbą lekarzy o określonych

kwalifikacjach i tym samym potwierdzić jego zdolność do realizowania umowy z

NFZ. Skoro harmonogramy te sporządzono wyłącznie w celu dołączenia ich do

oferty przedkładanej do NFZ, to nie można ich uznać za ewidencję czasu pracy

pracowników szpitala i ustalić w oparciu o nie wynagrodzenie związane z pracą.

Wyrok Sądu Apelacyjnego (w całości) zaskarżyła skargą kasacyjną strona

powodowa. Skargę oparto na obydwu podstawach (art. 398 3

§ 1 pkt 1 i 2 k.p.c.). W

ramach podstawy materialnoprawnej (art. 398 3

§ 1 pkt 1 k.p.c.) zarzucono błędną

wykładnię i niewłaściwe zastosowanie: art. 130 ust.1 zdanie drugie i art. 112 ust. 2

ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym; art. 13 k.p., art. 78 § 1 k.p., art. 80 k.p.,

art. 183C

k.p., a także art. 322 k.p.c.

8

W ramach podstawy procesowej (art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c.) zarzucono

naruszenie art. 378 § 1 k.p.c., art. 382 oraz art. 328 k.p.c.

Strona skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i

przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi drugiej instancji oraz o

orzeczenie o kosztach procesu według norm przepisanych.

Uzasadniając procesową podstawę skargi wskazano, że Sąd drugiej

instancji nie odniósł się do zarzutów apelacji sformułowanych w pkt 6 i 7 apelacji –

nie zajął się zbadaniem aspektu braku realnego celu umowy z określonym

wymiarem zatrudnienia 1/18 etatu (średnio 25 min. dziennie).

Uzasadniając podstawę materialnoprawną wskazano, że umowa o pracę, o

której mowa w art. 112 ust. 2 Prawa o szkolnictwie wyższym zawarta pomiędzy

szpitalem klinicznym i lekarzem będącym nauczycielem akademickim, cechuje się

odrębnością i stanowi podstawę samodzielnego stosunku pracy. Odrębność dwóch

stosunków pracy nauczycieli akademickich (jeden z uczelnią medyczną, drugi ze

szpitalem klinicznym) oznacza też odrębność wynagrodzeń, odrębność czynności

obowiązków pracowniczych, co nie wyklucza istnienia pomiędzy tymi odrębnymi

stosunkami prawnymi pewnych powiązań. Do obu tych stosunków prawnych

odnoszą się związane z nim pojęcia jak: wynagrodzenie za pracę, zakres

obowiązków, czy odpowiedzialność zawodowa (nauczyciela akademickiego,

lekarza). Dualizm równoległego zatrudnienia nauczyciela akademickiego w uczelni

medycznej i szpitalu klinicznym nie oznacza duplikacji prawa do wynagrodzenia za

wykonywanie tych samych obowiązków, ponieważ obowiązek zapewnienia ciągłej

opieki nad pacjentami szpitala klinicznego, o którym mowa w art. 130 ust. 1 zdanie

drugie Prawa o szkolnictwie wyższym jest obowiązkiem wyraźnie wyodrębnionym

od zakresu obowiązków dydaktycznych, naukowych i organizacyjnych (art. 130 ust.

1 zdanie pierwsze powołanej ustawy. Udzielanie świadczeń zdrowotnych, które nie

są wykonywaniem ani zadań badawczych, ani zadań dydaktycznych, nie może być

kwalifikowane jako czas pracy nauczyciela akademickiego w stosunku pracy

łączącym go z uczelnią medyczną. Udzielanie świadczeń medycznych przez

lekarza akademickiego pozostające bez związku z działalnością dydaktyczną i

naukową, jest wyłącznie treścią stosunku prawnego łączącego lekarza ze

szpitalem.

9

Wskazano, że Sąd drugiej instancji przyjmuje, że z art. 13 k.p. ani z art. 78

k.p. pracownik nie może wywodzić roszczenia o podwyższenie wynagrodzenia za

pracę, poza żądaniem jego wyrównania do poziomu wynagrodzenia minimalnego, i

akceptuje stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 29 maja 2006

r., I PK 230/05. Jednakże – w ocenie strony skarżącej – zgodnie z tezą wyroku z 5

czerwca 2007 r., I PK 61/07, „Przepis art. 322 k.p.c. ma zastosowanie w sprawie o

wynagrodzenie za pracę, jeśli przepisy określające jego wysokość zostały

skonstruowane w sposób uniemożliwiający sądowi ścisłe ustalenie wysokości

wynagrodzenia.” Przepisy art. 13 i art. 78 k.p. stanowią w takiej sytuacji o kryteriach

wymagających zastosowania przez sądy po to, aby w sposób dopuszczony przez

art. 322 k.p.c. udzielić pracownikowi ochrony prawnej w indywidualnym i

konkretnym przypadku. Z kolei z art. 80 k.p. wynika, że wynagrodzenie jest należne

za wykonaną pracę, a nie bez względu na ilość wykonanej pracy. Zatem nie może

być mowy, że bez ustaleń, omówienia i oceny dokumentacji dotyczącej szerokości

zakresu i udziału pracownika w zabiegach, operacjach i pomocy lekarskiej, możliwe

jest prawidłowe wyrokowanie w tej sprawie o wynagrodzeniu za pracę.

Wskazano, że w orzecznictwie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia

1999 r., I PKN 520/98, OSNP 2000/4/142) wyraźnie zaznaczono, że wynagrodzenie

ryczałtowe za wykonywanie przez lekarza akademickiego zadań należących do

pracownika publicznego zakładu opieki zdrowotnej nie może być niezależne od

zwiększenia przydzielonych zadań, a więc musi być uzależnione od ilości

zrealizowanych zadań. Z tego względu skarga zarzuca także naruszenie art. 78 k.p.

przez brak dokonania koniecznych i istotnych z materialnoprawnego punktu

widzenia okoliczności, co do ilości wykonanych przez lekarzy akademickich

zabiegów, operacji itp., pomimo istniejących ku temu procesowych podstaw (dowód

z opinii biegłego, zestawienie ilościowe zabiegów i operacji). Co do naruszenia art.

183C

k.p., to nie można mówić o jego właściwym zastosowaniu przez Sąd drugiej

instancji w sytuacji, gdy przepis ten wymaga porównania ilości godzin

rzeczywistego zatrudnienia (lub zakresu zadań) z rzeczywistym wynagrodzeniem

„lekarzy akademickich” i „lekarzy szpitalnych”.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

10

Rozpatrzenie pierwszej podstawy skargi zawierającej zarzut niewłaściwego

zastosowania wskazanych przepisów prawa materialnego wymaga odniesienia się

do ustaleń faktycznych stanowiących podstawę zaskarżonego orzeczenia.

Ustaleniami tymi Sąd Najwyższy jest związany (art. 39813

§ 2 k.p.c.)a

zakwestionowanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia sprawy wymagałoby

wykazania zasadności podstawy dotyczącej naruszenia przepisów postępowania

(art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c.). Od ostatniej podstawy należało zatem rozpocząć

rozpoznanie sprawy.

Zarzut naruszenia wskazanych przepisów postępowania (art. 378 § 1, art.

382 i art. 328 k.p.c.) opiera się – stosownie do uzasadnienia procesowej podstawy

skargi – na twierdzeniu, że Sąd drugiej instancji nie rozpoznał i nie odniósł się w

wyroku do dwóch zarzutów apelacji (zarzutów – nr 6 i nr 7), dotyczących zbadania

w świetle art. 65 § 2 k.c. i art. 58 k.c. realnego celu umów z ograniczonym

wymiarem zatrudnienia.

Wbrew postawionemu zarzutowi, z uzasadnienia zaskarżonego wyroku

wynika, że Sąd drugiej instancji rozpoznał wszystkie zarzuty apelacji a co do kwestii

o których mowa w uzasadnieniu podstawy procesowej skargi, to nie tylko ich nie

pominął, ani nie zbagatelizował ale roztrząsał je jako zasadniczą kontrowersję

sprawy. Szeroko przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku stanowisko

Sądu Apelacyjnego zasadza się na analizie głównego problemu sprawy – czy

zasadne jest dochodzone od pozwanego Szpitala roszczenie powodów o

wynagrodzenie za „świadczoną realnie pracę”, pracę wykonywaną w znacznie

większym zakresie niż to wynikałoby z „formalnego zatrudnienia w wymiarze 1/18

etatu”, co strona powoda określała jako stan fikcyjny.

Sąd Najwyższy stwierdza, że postawione w skardze zarzuty pozostają w

oczywistej sprzeczności z podstawami zaskarżonego wyroku, przedstawionymi w

jego uzasadnieniu. W szczególności Sąd Apelacyjny przedstawił ustalenia

dotyczące zamiaru stron i celu umów „lekarzy akademickich” ze Szpitalem.

Ustalono mianowicie, że „treść umów o pracę, w których określono zarówno wymiar

pracy, jak i wynagrodzenie, została świadomie zaakceptowana przez lekarzy

objętych powództwem. Wyrazili oni zgodę na świadczenie pracy w niewielkim

11

wymiarze (np. 1/18 etatu) i za odpowiednio niskim wynagrodzeniem. Jako lekarze

praktycy znali obowiązki wynikające z obu umów o pracę, musieli więc być

świadomi, że brak określenia wyższego wymiaru czasu w umowie, ze Szpitalem

Klinicznym oznaczać będzie, iż pozostały czas spędzony w szpitalu zostanie

zakwalifikowany jako czas pracy w stosunku pracy z uczelnią, wynagrodzony w

ramach tej umowy”.

Bezzasadność postawionego w skardze zarzutu jest oczywista w świetle

zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku szczegółowych ustaleń co do

przyczyn funkcjonującego w praktyce systemu zatrudnienia lekarzy akademickich

przez pozwany Szpital. Należy w tym kontekście zwrócić uwagę na ustalenia

następujące: „że zatrudnienie na ułamkowej części etatu pozwalało lekarzom na

swobodne dysponowanie czasem oraz jednoczesne realizowanie swoich

obowiązków dydaktycznych i naukowych, zależnych od realizowanych na bieżąco

zadań”, że „czas pracy lekarza akademickiego jest poza władztwem pozwanego

szpitala. Praca ta uzależniona jest od rozplanowania zajęć dydaktycznych przez

Akademię Medyczną oraz od urlopów szkoleniowych i sympozjów. Stąd lekarze

akademiccy mają swobodę działań i opuszczanie kliniki w sytuacjach, kiedy ich

obowiązki wynikające z realizacji badań naukowych tego wymagają”; a także iż

„strona powodowa nie była w stanie udowodnić, iż w godzinach przekraczających

1/18 etatu lekarze przebywający na terenie szpitala wykonywali wyłącznie pracę na

rzecz strony pozwanej, nie związaną w jakikolwiek sposób z zakresem obowiązków

dydaktycznych, naukowych i organizacyjnych związanych ze stanowiskiem

nauczyciela akademickiego”. Podkreślić także trzeba, że – zupełnie inaczej niż to

zarzuca wnoszący skargę – Sąd Apelacyjny odniósł się wprost do zarzutów apelacji

dotyczących art. 58 § 1 k.p.c. i art. 65 § 2 k.c., w osobnym wywodzie (str. 26

uzasadnienia wyroku), którego konkluzja stwierdza, że „umowa o pracę nauczyciela

akademickiego ze szpitalem nie stanowi zatem samodzielnej podstawy stosunku

pracy, tylko zarówno cel umowy, jak i jej treść musi być badana w powiązaniu z

podstawowym stosunkiem pracy łączącym nauczyciela akademickiego z Akademią

Medyczną.

Mając na uwadze ustalenia faktyczne stanowiące podstawę zaskarżonego

orzeczenia (art. 39813

§ 2 k.p.c.), których prawomocnego znaczenia jako podstawy

12

do ocen subsumcyjnych w odniesieniu do podstawy prawnej wyroku nie podważyły

bezzasadne zarzuty procesowej podstawy skargi, Sąd Najwyższy stwierdził

bezzasadność rozpatrywanych zarzutów materialnoprawnej podstawy skargi.

W pierwszym rzędzie, także w odniesieniu do tej podstawy skargi, należy

zauważyć, iż twierdzenie wnoszącego skargę jakoby praca objętych pozwem

lekarzy akademickich na rzecz pozwanego Szpitala była wykonywana niezależnie

od stosunku pracy tych lekarzy z Akademią Medyczną, pozostaje w wyraźnej

sprzeczności z ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego

wyroku. Powołując się na te ustalenia, o których była wyżej mowa, ze względu na

stanowisko materialnoprawnej podstawy skargi, należy zwrócić uwagę na to, że

żądanie – skierowane do Szpitala – o wynagrodzenie za pracę wykonywaną ponad

wymiar pracy wynikający z zawartych ze szpitalem umów, nie ma oparcia w

zdarzeniach dotyczących tych stosunków pracy. W szczególności istotne jest to, że

w relacji lekarz akademicki (pracownik) i Szpital (pracodawca) nie ma

uzgodnionego, chociażby konkludentnie, rozszerzenia zakresu umówionej pracy.

Nie było także zdarzeń, które mogłyby być traktowane jako pochodzące od szpitala

polecenia wykonywania pracy ponadwymiarowej. Z ustalonych natomiast

okoliczności faktycznych wynika, że praca wykonywana ponad wymiar określony w

umowach, związana była ze stanowiskiem nauczyciela akademickiego

zatrudnionego w uczelni medycznej. Na tym bowiem tle w odniesieniu do

„podstawowego” stanowiska i podstawowego stosunku pracy nauczyciela

akademickiego podlegały analizie okoliczności realizowania w Szpitalu zadań

naukowych i dydaktycznych nauczycieli akademickich w oparciu o porozumienie

Akademii Medycznej ze Szpitalem. Tak więc zatrudnienie nauczycieli akademickich

na cząstkowych etatach w Szpitalu wynikało z porozumienia obu pracodawców w

których chodziło o to by w ramach pozostających do dyspozycji etatów Szpitala

nauczyciele akademiccy mogli uzyskać możliwość wykonywania obowiązku

ustawowego – z art. 112 ust. 1 ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym,-

uczestnictwa w sprawowaniu opieki zdrowotnej. Sądy obu instancji słusznie

rozważyły, że czynności dyspozycyjne rozdziałem pracy w Szpitalu pomiędzy

skierowanych do Szpitala nauczycieli akademickich były akceptowane przez

„kierownika Katedry”, a podział pracy pomiędzy poszczególnymi lekarzami

13

akademickimi w dużym stopniu zależał od nich samych i od synchronizacji tej pracy

z zadaniami realizowanymi na rzecz Uczelni i ostatecznie, „czas pracy lekarza

akademickiego jest poza władztwem szpitala”.

Nie ma też racji skarżący, jeżeli kwestionuje podstawę prawną zaskarżonego

wyroku z punktu widzenia abstrakcyjnej treści przepisów art. 112 ust. 2 i art. 130

ust. 1 ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym. Z przepisów tych nie wynika –

wbrew argumentom autora skargi kasacyjnej – żeby uczestniczenie przez

nauczycieli akademickich w sprawowaniu opieki zdrowotnej na podstawie odrębnej

umowy ze szpitalem klinicznym, tylko z tytułu odrębności tej umowy, wykluczało

możliwość kwalifikacji pracy wykonywanej ponad wymiar określony w umowie o

pracę ze szpitalem klinicznym – w stosunku (w odniesieniu) do uczelni medycznej.

W art. 112 ust. 1 ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym, inaczej niż to

przedstawił skarżący, określa się uczestniczenie nauczycieli akademickich w

sprawowaniu opieki zdrowotnej poprzez wykonywanie zadań dydaktycznych i

badawczych w ścisłym związku („w powiązaniu”) z udzielaniem świadczeń

zdrowotnych w szpitalach klinicznych. Z kolei stosownie do art. 130 ust. 1 ustawy -

Prawo o szkolnictwie wyższym, do czasu pracy nauczyciela akademickiego

określonego zakresem jego obowiązków dydaktycznych, naukowych i

organizacyjnych, a więc czasu pracy w zakresie stosunku z uczelnią medyczną,

należy ponadto („jest określony ponadto”) zakres obowiązków związanych z

zapewnieniem ciągłej opieki nad pacjentami szpitala klinicznego. Zgodzić się więc

należy z wykładnią wskazanych przepisów zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego

wyroku, iż praca nauczyciela akademickiego wykonywana ponad wymiar czasu

pracy określony w umowie o pracę zawartej ze szpitalem klinicznym jest pracą w

stosunku pracy z uczelnią medyczną, jeżeli polegała na wykonywaniu zakresu

obowiązków wymienionych w art. 130 ust. 1 ustawy - Prawo o szkolnictwie

wyższym.

Jeżeli – jak to zostało w sprawie ustalone – praca objętych pozwem

nauczycieli akademickich wykonywana ponad wymiar czasu określony w umowach

o pracę, nie miała podstawy w tych umowach ani w czynnościach dyspozycyjnych

(woli) Szpitala, a polegała na wykonywaniu zakresu obowiązków wymienionych w

art. 130 ust. 1 ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym, to Szpital nie był

14

zobowiązany do wynagradzania za tę pracę; była ona bowiem pracą wykonywaną

w ramach czasu pracy w stosunku z uczelnią medyczną. W konsekwencji

powyższego w stosunku do pozwanego Szpitala, który wywiązał się z obowiązków

pracodawcy, nie zachodzą – jak to trafnie ustalił Sąd Apelacyjny – żadne z

powoływanych przez stronę powodową podstaw do wynagradzania za pracę

wykonywaną w zakresie innego stosunku pracy. Wobec braku zobowiązania

pozwanego Szpitala nie podlega zastosowaniu także art. 322 k.p.c., który stanowi

podstawę zasądzenia odpowiedniej kwoty tylko wówczas gdy żądanie co do zasady

jest należne (ma odpowiednią podstawę) a jedynie „ścisłe udowodnienie wysokości

żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione”.

Z przedstawionych przyczyn uznając, że obie podstawy skargi kasacyjnej, są

nieuzasadnione, Sąd Najwyższy, stosownie do art. 39814

k.p.c., orzekł jak w

sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.