Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 9 grudnia 2011 r.

III CSK 115/11

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III CSK 115/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 9 grudnia 2011 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Jan Górowski (przewodniczący)

SSN Mirosław Bączyk (sprawozdawca)

SSA Roman Dziczek

w sprawie z powództwa K. P.

przeciwko H. W.

przy interwencji ubocznej po stronie pozwanej R. sp. z o.o. w Ł.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 9 grudnia 2011 r.,

skargi kasacyjnej pozwanej oraz skargi kasacyjnej interwenienta ubocznego

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 2 grudnia 2010 r.,

1. oddala obie skargi kasacyjne,

2. oddala wnioski powoda o przyznanie kosztów

postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

2

Powód wnosił o zobowiązanie pozwanej H. W. do zapłaty na rzecz innego

podmiotu – „R.” – Spółki z o.o. kwoty 80.000 zł z odsetkami; zgłosił też wniosek o

przypozwanie tego podmiotu do udziału w sprawie. Powód wywodził, że podmiot

ten jest wierzycielem pozwanej, a w toku egzekucji przeciwko pozwanej doszło do

zajęcia wierzytelności objętej pozwem.

Sąd Okręgowy zasądził od powoda na rzecz „R.” – Spółki (interwenienta

ubocznego w sporze) kwotę 80.000 zł i jednocześnie zobowiązał pozwaną, aby

zasądzoną kwotę wpłaciła na rachunek bankowy komornika prowadzącego

egzekucję lub złożyła tę kwotę do depozytu sądowego.

Sąd Okręgowy poczynił stosowne ustalenia faktyczne, przede wszystkim

w celu wyjaśnienia, czy między interwenientem ubocznym a stroną pozwaną

istniała wierzytelność pieniężna w wysokości 80.000 zł i jaki był tytuł prawny tej

wierzytelności. Ustalono m. in. to, że w dniu 12 grudnia 2006 r. doszło do zawarcia

umowy sprzedaży warunkowej nieruchomości pomiędzy pozwaną (i innymi jeszcze

współwłaścicielami) jako sprzedającymi a interwenientem ubocznym jako

kupującym. Pozwana sprzedała swoje udziały pod warunkiem, że Agencja

Własności Nieruchomości Rolnych nie skorzystała z prawa pierwokupu, a umowa

przenosząca udziały miała zostać zawarta w ciągu 45 dni od daty złożenia

oświadczenia przez Agencję. Zapłata ceny sprzedaży miała nastąpić w chwili

zawarcia umowy przenoszącej udziały. W marcu 2007 r. pozwana wystawiła

pokwitowanie (z podpisem notarialnie poświadczonym) o przyjęciu od kupującego

kwoty 80.000 zł tytułem zadatku na poczet ceny kupna. Umową z dnia 20 kwietnia

2007 r. ustalono datę umowy przenoszącej własność (rozporządzającej) na dzień

31 sierpnia 2007 r. i postanowiono, że zapłata ceny kupna nastąpi w dniu zawarcia

tej umowy; przewidziano dla sprzedających od kupującego kary umowne.

W umowie stron z dnia 29 grudnia 2007 r. rozwiązano porozumienie z dnia

20 kwietnia 2007 r. i postanowiono, że wszelkie kwoty wpłacone przez Spółkę

z o.o. (interwenienta ubocznego) na rzecz m. in. sprzedającej (pozwanej) zostaną

zaliczone jako zadatki w rozumieniu art. 394 k.c. na poczet ceny kupna.

Wierzytelność powoda wobec pozwanej powstała w ten sposób, że w umowie

3

notarialnej z dnia 20 kwietnia 29007 r. ustalono na rzecz powoda karę umowną od

kupującego (interwenienta ubocznego) i miała być ona wpłacona na rachunek

bankowy powoda nie później niż do dnia 31 sierpnia 2007 r., tj. do dnia zawarcia

umowy rozporządzającej. Zapłata kary umownej objęta została notarialnym aktem

egzekucyjnym (art. 777 § 1 pkt 4 k.p.c.). W dniu 10 czerwca 2008 r. Prezes Spółki

(interwenienta ubocznego) oświadczył (w formie aktu notarialnego), że z uwagi na

przeszkody wymienione w tym uzasadnieniu Spółka nie przystąpi do umowy

rozporządzającej. W związku z egzekucją zainicjowaną przez powoda przeciwko

interwenientowi ubocznemu doszło do zajęcia przez komornika wierzytelności

interwenienta ubocznego wobec pozwanej, obejmującej zwrot wpłaconej zaliczki.

Wykonując swoje prawa wynikające z art. 902 k.p.c. w zw. z art. 887 k.p.c., powód

wezwał pozwaną o wypłacenie tej należności.

Analizując treść umowy z dnia 12 grudnia 2006 r. i dalszych porozumień

stron, Sąd Okręgowy stwierdził, że skoro w ogóle nie doszło do zawarcia umowy

przenoszącej własność udziałów w nieruchomości (w terminie pierwotnym ani

późniejszym), wypłacona pozwanej przez interwenienta ubocznego kwota tytułem

zaliczki na poczet ceny kupna jako nienależne świadczenie podlega zwrotowi, przy

czym bez znaczenia jest to, że umowa warunkowa nie została rozwiązana, ani

że żaden z kontrahentów od niej nie odstąpił. Roszczenie powoda o zwrot tej kwoty

nie uległo przedawnieniu (art. 118 k.c.).

Apelacja strony pozwanej i interwenienta ubocznego zostały oddalone.

Niezasadność roszczenia strony powodowej apelujący motywowali w odmienny

sposób. Sąd Apelacyjny nie podzielił stanowiska pozwanej, że wręczona jej jako

sprzedającej przez kupującego interwenienta ubocznego suma 80.000 zł stanowiła

zadatek w rozumieniu art. 394 k.c., a nie zaliczkę na poczet ceny, która powinna

być zwrócona. Strony bowiem wyraźnie określiły funkcję wręczonej pozwanej kwoty

jako „zadatek na poczet ceny”, kwota ta wręczona została prawie trzy miesiące po

zawarciu warunkowej umowy sprzedaży, termin do zawarcia umowy przenoszącej

własność już upłynął, a nowy nie został jeszcze określony. Co więcej, między

samymi kontrahentami brak zgody odnośnie do charakteru prawnego wręczonej

sprzedającej kwoty (pozwana wskazywała na zadatek, natomiast interwenient

uboczny – na zaliczkę na poczet ceny). W ocenie Sądu Apelacyjnego, warunkowa

4

umowa sprzedaży już wygasła i świadczenie interwenienta ubocznego

(kupującego) stało się świadczeniem nienależnym (art. 410 § 2 k.c.).

W skardze kasacyjnej strony pozwanej podnoszono zarzuty naruszenia

prawa materialnego, tj. art. 65 § 2 k.c. i art. 394 § 1 k.p.c. W skardze kasacyjnej

interwenienta ubocznego wskazywano naruszenie art. 328 § 2 w zw. z art. 391 § 1

k.p.c., art. 65 § 1 i § 2 k.c. oraz art. 410 k.c. Pozwana wnosiła o uchylenie

zaskarżonego wyroku w części oddalającej jej apelację i przekazanie sprawy

Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

1. Istota sporu między stronami sprowadzała się do tego, czy występująca

w charakterze interwenienta ubocznego po stronie pozwanej „R.” spółka z o.o.

miała wierzytelność pieniężną w wysokości 80.000 zł wobec strony pozwanej

wynikającą z umowy sprzedaży z dnia 12 grudnia 2006 r. Strona pozwana broniła

stanowiska o nieistnieniu takiej wierzytelności, ponieważ wręczona jej w marcu

2007 r. kwota 80.000 (za pokwitowaniem) stanowiła zadatek w rozumieniu art. 394

§ 1 k.c., który mógł być zatrzymany w związku z niewykonaniem umowy

zobowiązującej do zbycia udziałów we współwłasności nieruchomości,

tj. niezawarciem umowy rozporządzającej przez kupującego. Interwenient uboczny

bezzasadność roszczenia strony powodowej dostrzegał w tym, że - jego zdaniem -

stronie pozwanej (sprzedającej) wręczona została kwota 80.000 zł jako zaliczka na

poczet ceny sprzedaży a nie zadatek w rozumieniu art. 394 § 1 k.c., jednakże

roszczenie o zwrot tej zaliczki nie stało się jeszcze wymagalne, gdyż nie doszło

w ogóle do rozwiązania umowy sprzedaży warunkowej z dnia 12 grudnia 2006 r.

2. Należy stwierdzić, że w skardze kasacyjnej pozwanej trafnie

zakwestionowano niektóre fragmenty uzasadnienia zaskarżonego wyroku.

Trafne jest bowiem stanowisko strony skarżącej, że funkcję zadatku w rozumieniu

art. 394 § 1 k.c. może pełnić także suma uiszczona kontrahentowi po zawarciu

umowy. Czas wręczenia kontrahentowi kwoty, która - zgodnie z porozumieniem

stron - ma stanowić zadatek, nie ma znaczenia decydującego dla samej konstrukcji

zadatku (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 2008 r., I CSK 328/07,

OSNC 2009, z. 4, poz. 650). Sąd Najwyższy w składzie obecnym nie podziela

5

odmiennego stanowiska przyjętego w wyroku tego Sądu z dnia 15 czerwca 2011 r.,

V CSK 357/10 (nie publ.). Stanowisko takie poddano krytyce także w literaturze.

Wprawdzie Sąd Apelacyjny nie stwierdził tego wprost - jak wywodzi strona

pozwana – że „wręczenie zadatku ze skutkami wynikającymi z art. 394 § 1 k.c. jest

możliwe tylko wtedy, gdy strony określiły termin, w którym umowa ma być

wykonana” (s. 8 skargi), jednakże fragment uzasadnienia zaskarżonego wyroku na

s. 11 nie jest zbyt klarowny jurydycznie. Czym innym jest bowiem samo

zastrzeżenie zadatku przez strony w ramach określonego zobowiązania, a czym

innym - kwestia ewentualnych konsekwencji prawnych modyfikacji tego

zobowiązania (m.in. w zakresie terminu jego wykonania) dla losu prawnego

zadatku.

Data wręczenia kontrahentowi sumy pieniężnej, która może pełnić funkcję

zadatku oraz próba powiązania przez Sąd Apelacyjny instytucji zadatku

z odpowiednio określonym terminem wykonania zobowiązania (zapewne dla oceny,

czy zobowiązanie zostało wykonane, art. 394 § 1 k.c. w zw. z art. 471 k.c.) nie

miały jednak decydującego znaczenia dla merytorycznego rozstrzygnięcia w danej

sprawie. Sąd Apelacyjny trafnie zakwalifikował bowiem fakt wręczenia stronie

pozwanej sumy 80.000 zł (po zawarciu warunkowej umowy sprzedaży z dnia

12 grudnia 2006 r.) jako zaliczkę przeznaczoną na poczet ceny sprzedaży udziału

we współwłasności nieruchomości, a nie zadatek w rozumieniu art. 394 § 1 k.c.

Pozwoliła mu na to przekonywająca wykładnia oświadczeń woli (treści czynności

prawnych) pomiędzy stronami po zwarciu umowy sprzedaży warunkowej z dnia 12

grudnia 2006 r. W treści pokwitowania z dnia 12 marca 2007 r. i w porozumieniu

z dnia 29 grudnia 2007 r. użyto formuły, że wręczono pozwanej (sprzedającej)

kwota 80.000 zł „tytułem zadatku na poczet ceny sprzedaży”. Taka zaliczkowa

funkcja wręczonej kwoty świadczy, oczywiście, o intencji doliczania jej do ceny

sprzedawanego udziału. Sąd Apelacyjny trafnie wyeksponował też i to, że strony

umowy sprzedaży warunkowej nie były zgodne odnośnie do funkcji wręczonej

pozwanej kwoty i interwenient uboczny w toku postępowania (a także

w postępowaniu kasacyjnym) konsekwentnie obstaje przy zaliczkowym charakterze

tej kwoty ze wszystkimi wynikającymi stąd konsekwencjami.

6

W tej sytuacji w skardze kasacyjnej pozwanej nietrafnie podnoszono zarzuty

naruszenia art. 65 § 2 k.c. i art. 394 § 1 k.c.

3. Nietrafny jest zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1

k.p.c. podniesiony w skardze kasacyjnej interwenienta ubocznego. Uzasadnienie

zaskarżonego wyroku odpowiada bowiem wymaganiom formalnym przyjętych

w tym przepisie. W dostateczny sposób wyjaśniono w tym uzasadnieniu,

że żądanie strony powodowej może usprawiedliwiać przepis art. 410 § 2 k.p.c.

Jeżeli w uzasadnieniu zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. nawiązania do

niewłaściwej, zdaniem skarżącego, oceny przez Sąd Apelacyjny tego, że umowa

sprzedaży warunkowej wygasła, to motywacja taka powinna być odpowiednio

powiązana już z zarzutem naruszenia art. 65 § 2 k.p.c., a nie zarzutem naruszenia

art. 328 § 2 k.p.c. Chodzi tu bowiem o odpowiednią kwalifikację prawną

zachowania się stron (ich wykładnię oświadczenia woli) po zawarciu umowy

z 2006 r. Należy stwierdzić, że oba Sądy meriti trafnie w tym zakresie przyjęły

(choć z nieco odmiennym uzasadnieniem), że umowa sprzedaży warunkowej

definitywnie wygasła (s. 8 i 12 uzasadnienia zaskarżonego wyroku).

Świadczyć o tym mogą ustalenia dotyczące postawy stron po zawarciu umowy

z 2006 r., tj. niezawarcie jej w terminie pierwotnym i następnym, stanowisko

kupującego, wskazujące przyczyny nieprzystąpienia do zawarcia umowy

przenoszącej (k. 106-107 akt). Takie zachowanie się stron mogło świadczyć o woli

zakończenia (rozwiązania) stosunku obligacyjnego kreowanego umową z dnia

12 grudnia 2006 r.

Trafne przyjęcie przez oba Sądy meriti, że kwota 80.000 zł stanowiła

zaliczkę na poczet ceny kupna udziału (a nie zadatek w rozumieniu art. 394 § 1

k.c.) oraz że został zakończony stosunek obligacyjny kreowany umową z dnia

12 grudnia 2006 r., prowadzi do wniosku o bezzasadności zarzutów naruszenia art.

65 § 2 k.c. i art. 410 k.c. (410 § 2 k.c.) podnoszonych w skardze kasacyjnej

interwenienta ubocznego.

Z przedstawionych względów Sąd Najwyższy oddalił obie skargi kasacyjne

jako nieuzasadnione (art. 39814

k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.