Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 10 lutego 2012 r.

II PK 144/11

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II PK 144/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 10 lutego 2012 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Jerzy Kuźniar (przewodniczący)

SSN Józef Iwulski (sprawozdawca)

SSN Jolanta Strusińska-Żukowska

w sprawie z powództwa W. S.

przeciwko E. K. Sp. z o.o.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 10 lutego 2012 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 29 września 2010 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i orzeczenia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 23 lutego 2010 r., Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych zasądził od pozwanej E. K. Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością

2

na rzecz powoda W. S. kwotę 1.062.251,80 zł tytułem odszkodowania wraz z

ustawowymi odsetkami od dnia 8 stycznia 2007 r. do dnia zapłaty, a w pozostałym

zakresie (dotyczącym daty, od której należą się odsetki ustawowe) oddalił

powództwo oraz orzekł o kosztach procesu.

Sąd pierwszej instancji ustalił, że rada nadzorcza pozwanej Spółki w dniu 22

sierpnia 2003 r. zawarła z powodem umowę o pracę na czas pełnienia funkcji

prezesa zarządu (od dnia 24 czerwca 2003 r. do dnia odbycia zgromadzenia

wspólników udzielającego absolutorium za rok 2005). Funkcję prezesa zarządu

powód pełnił od dnia 24 czerwca 2003 r. do dnia 27 kwietnia 2006 r. Natomiast w

dniu 28 kwietnia 2006 r. zawarto z nim umowę o pracę na czas nieokreślony, na

mocy której został on zatrudniony na stanowisku dyrektora technicznego. Pismem z

dnia 6 grudnia 2006 r. pozwana Spółka rozwiązała z powodem umowę o pracę w

trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. z powodu rażącego naruszenia obowiązków

pracowniczych w okresie sprawowania przez niego funkcji prezesa zarządu.

Prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego z 22 grudnia 2008 r., (utrzymanym w

mocy przez Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 10 czerwca 2009 r.) na podstawie art.

56 § 1 k.p. powodowi przyznano od pozwanego pracodawcy odszkodowanie za

niezgodne z prawem rozwiązanie stosunku pracy bez wypowiedzenia oraz kwotę

1.600 zł tytułem odszkodowania za utracone korzyści w postaci premii świątecznej

za rok 2006. W dniu 30 grudnia 2004 r. doszło do podpisania Umowy Społecznej Nr

4/1-G-8/04, dotyczącej zabezpieczenia praw i interesów pracowniczych w procesie

konsolidacji i restrukturyzacji spółek tworzących grupę G-8 (zwana dalej "Umową"

lub "Umową społeczną"), której stroną była między innymi pozwana Spółka.

Zgodnie z art. 13 Umowy pracownikom objętym jej postanowieniami zapewniono

szczególną ochronę stosunku pracy polegającą między innymi na zobowiązaniu się

pracodawcy do zaniechania rozwiązywania stosunków pracy z pracownikami w

okresie 120 miesięcy od daty wejścia w życie Umowy. Gwarancja ta nie dotyczyła

rozwiązania umowy o pracę na podstawie art. 52 lub 53 k.p. W razie naruszenia

gwarancji zatrudnienia pracodawca był zobowiązany do zapłaty pracownikowi

odprawy pieniężnej stanowiącej iloczyn miesięcznego wynagrodzenia pracownika i

liczby miesięcy pozostałych do końca okresu gwarancyjnego. W umowie o pracę

zawartej pomiędzy pozwaną Spółką a powodem w dniu 28 kwietnia 2006 r.

3

postanowiono, że powodowi będą przysługiwać wszelkie uprawnienia pracownicze

określone w Umowie. W dacie rozwiązania z powodem umowy o pracę (6 grudnia

2006 r.) do końca okresu gwarancyjnego pozostało 97 miesięcy. Miesięczne

wynagrodzenie powoda ustalone na dzień rozwiązania stosunku pracy wynosiło

10.951,05 zł.

Przy takich ustaleniach faktycznych Sąd Okręgowy uznał, że powództwo

należało uwzględnić. Wprawdzie przyjął, że co do zasady powód nie mógł być

beneficjentem Umowy społecznej (bowiem w dacie jej zawierania był pracownikiem

świadczącym pracę jako członek zarządu spółki zależnej będącej jednym z

sygnatariuszy Umowy), tym niemniej sytuacja prawna powoda uległa zmianie w

dniu 28 kwietnia 2006 r., kiedy to zawarto z nim umowę o pracę na czas

nieokreślony na stanowisku dyrektora technicznego. W tej umowie wyraźnie

zastrzeżono, że do powoda będą mieć zastosowanie wszelkie uprawnienia

pracownicze przewidziane w Umowie społecznej. Zdaniem Sądu Okręgowego w

ten sposób obie strony w sposób jasny i precyzyjny wyraziły zgodną wolę co do

przyznania powodowi szczególnych uprawnień pracowniczych, w tym gwarancji

zatrudnienia. Trudno jest przypuszczać, by pozwana Spółka - dysponując

wyspecjalizowanymi służbami prawnymi - nie zdawała sobie sprawy z konsekwencji

postanowień zawartych w umowie o pracę. Sąd pierwszej instancji doszedł do

wniosku, że pozwana - zawierając umowę o pracę z powodem na stanowisku

dyrektora technicznego - zamierzała zapewnić mu takie same gwarancje

zatrudnienia, jak pozostałym pracownikom i doskonale zdawała sobie sprawę z

możliwych następstw rozwiązania z powodem stosunku pracy w okresie

gwarancyjnym. W ocenie Sądu, powód bez wątpienia uzyskał bardzo szerokie

gwarancje zatrudnienia wynikające z postanowień Umowy, o wiele korzystniejsze

niż przepisy Kodeksu pracy. Jednak nie można uznać, aby doszło do nadużycia

prawa, skoro powód, będący wieloletnim pracownikiem pozwanej Spółki, uzyskał

taką samą ochronę, jak pozostali jej pracownicy. Można nawet przyjąć

domniemanie, że pozwana - zdając sobie sprawę z tego, że do powoda jako

członka zarządu Spółki nie miały zastosowania postanowienia Umowy -

zatrudniając go na stanowisku dyrektora technicznego, nie chciała stawiać go w

gorszej sytuacji niż innych pracowników. Ponadto, biorąc pod uwagę wiek powoda

4

(54 lata), gwarancje zatrudnienia są o tyle istotne, że nawet przy jego wysokich

kwalifikacjach, może on mieć problemy ze znalezieniem kolejnej pracy na obecnym

rynku pracy, który promuje młodych i dobrze wykształconych pracowników. Sąd

Okręgowy dodał, że wprowadzenie do treści umowy o pracę klauzuli ochronnej dla

powoda nie wymagało zgody związków zawodowych (gdyż związki zawodowe nie

kształtują treści indywidualnego stosunku pracy) ani zmiany Umowy (bo jej treść nie

dyskryminowała innych pracowników zatrudnionych u pozwanej od dnia jej wejścia

w życie). W tych okolicznościach, skoro pozwana naruszyła względem powoda

gwarancje zatrudnienia, to należała mu się odprawa pieniężna w wysokości równej

97-krotności ostatnio pobieranego przez niego wynagrodzenia za pracę.

Wyrokiem z dnia 29 września 2010 r., Sąd Apelacyjny oddalił apelację strony

pozwanej od wyroku Sądu pierwszej instancji i zasądził od niej na rzecz powoda

kwotę 7.200 zł tytułem zwrotu kosztów procesu w postępowaniu odwoławczym.

Sąd drugiej instancji w pełni podzielił ustalenia faktyczne i ich ocenę prawną

przyjęte w wyroku Sądu pierwszej instancji. W szczególności podkreślił, że źródłem

uprawnień powoda dochodzonych w obecnym procesie była umowa o pracę

zawarta w dniu 28 kwietnia 2006 r., do której "przeniesiono" gwarancje

długoletniego zatrudnienia powoda w Spółce przewidziane w Umowie społecznej.

W okolicznościach faktycznych sprawy nie ma podstaw do kwestionowania

przyjętych w umowie o pracę rozwiązań, tak z punktu widzenia wad oświadczenia

woli, jak i zasad współżycia społecznego. Sąd Apelacyjny nie zgodził się ze Spółką

co do tego, że postanowienia umowne w części dotyczącej udzielonych powodowi

gwarancji wieloletniego zatrudnienia są nieważne, bo naruszały zasady współżycia

społecznego, nie były zgodne z wolą stron oraz naruszały zasadę równości

pracowników w zatrudnieniu i zasadę niedyskryminacji. Przyznanie powodowi

długoletniej gwarancji zatrudnienia nie było niegodziwe, choćby z tego względu, że

Umowa społeczna gwarantująca pracownikom wieloletnie zatrudnienie uzależniała

gwarancje jedynie "od bycia pracownikiem" w dniu jej wejścia w życie, a nie od

kwalifikacji, czy też wysokości uzyskiwanych zarobków. W ten sposób jednakowe

gwarancje zatrudnienia uzyskali pracownicy otrzymujący niskie wynagrodzenie, jak

i ci, których wynagrodzenie było wysokie albo "nawet bardzo wysokie". Mimo

"medialnej burzy", jaka przetoczyła się wokół niespotykanych w innych gałęziach

5

gospodarki gwarancji zatrudnienia, nie były one kwestionowane, a nawet w nowej

umowie społecznej zawartej w 2007 r. przywileje te zostały powtórzone, co

dowodzi, że partnerzy społeczni akceptują przyjęte tam rozwiązania jako

odpowiadające również społeczno-gospodarczemu przeznaczeniu prawa.

Przyznanie powodowi takich samych gwarancji zatrudnienia, jak innym

pracownikom, nie przekraczało granic godziwości, o ile zważy się wieloletnią

nienaganną karierę zawodową powoda na różnych odpowiedzialnych stanowiskach

pracy u pozwanej oraz niekwestionowane przywileje gwarancyjne przyjęte w

Umowie. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, wielkość ewentualnego odszkodowania

(jakkolwiek rzeczywiście bardzo wysokiego) nie może być wyznacznikiem oceny,

które z roszczeń przysługujących "zwolnionemu dyscyplinarnie" pracownikowi jest

moralne a które nie, albowiem wybór stosownego roszczenia należy do

pracownika. Powód "wybrał" odszkodowanie i dla Sądu Apelacyjnego był to wybór

zrozumiały z uwagi na ewidentny konflikt pomiędzy stronami wywołany

natychmiastowym rozwiązaniem stosunku pracy przez Spółkę, motywowanym

bardzo poważnymi zarzutami, które ostatecznie zostały zdyskwalifikowane przez

sąd. Ponadto pozwana nie podjęła żadnej próby załagodzenia tego konfliktu, mimo

że musiała zdawać sobie sprawę, że wskazane przez nią przyczyny rozwiązania

umowy mogą okazać się nieuzasadnione.

Od wyroku Sądu Apelacyjnego strona pozwana wniosła skargę kasacyjną, w

której zarzuciła naruszenie: 1) art. 58 § 2 i 3 k.c. w związku z art. 300 k.p., art. 58 §

1 i 3 k.c. w związku z art. 3531

k.c. w związku z art. 300 k.p. oraz art. 112

k.p. w

związku z art. 18 § 3 k.p., wskutek przyjęcia, że postanowienie § 6 ust. 1 umowy o

pracę z dnia 28 kwietnia 2006 r. w zakresie przyznającym powodowi gwarancje

zatrudnienia określone w Umowie społecznej nie jest sprzeczne z zasadami

współżycia społecznego i z naturą stosunku pracy oraz że nie narusza zasady

równości pracowników przez uprzywilejowanie powoda w stosunku do wszystkich

innych pracowników zatrudnionych u pozwanej po dniu 30 grudnia 2004 r.; 2)

art. 65 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 300 k.p. i w związku z § 13 oraz z § 16 ust. 1, 3,

4, 5 i 6 Umowy społecznej przez błędną wykładnię treści umowy o pracę

polegającą na przyjęciu, że pracownikowi, z którym rozwiązano umowę o pracę z

naruszeniem art. 52 k.p. i który w związku z tym otrzymał odszkodowanie (art. 56 §

6

1 k.p.), po uprzedniej rezygnacji z prawa żądania przywrócenia do pracy,

przysługuje roszczenie o zapłatę odszkodowania przewidzianego w Umowie

społecznej; 3) art. 484 § 2 k.c. w związku z art. 300 k.p., wskutek nieobniżenia

odszkodowania dochodzonego przez powoda, mimo że pozwana żądała oddalenia

powództwa z uwagi na wygórowaną wysokość dochodzonego odszkodowania; 4)

art. 8 k.p., wskutek przyjęcia, że roszczenie powoda nie jest sprzeczne z zasadami

współżycia społecznego oraz ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa.

W uzasadnieniu podstaw kasacyjnych pozwana zwróciła w szczególności uwagę,

że już na pierwszy rzut oka widać, iż powód żąda świadczenia wygórowanego i

oderwanego od faktycznie poniesionej szkody. Z tej przyczyny żądanie musi być

ocenione jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego oraz ze społeczno-

gospodarczym przeznaczeniem prawa. Zdaniem skarżącej, Sąd Apelacyjny nie

dokonał wnikliwej oceny umowy o pracę z dnia 28 kwietnia 2006 r. z punktu

widzenia zgodności jej postanowień z zasadami współżycia społecznego, w

szczególności nie rozważył, czy przedmiotowa umowa o pracę nie naruszała

zasady sprawiedliwości i proporcjonalności. W ocenie pozwanej, brakuje

jakiejkolwiek proporcji między żądaniem zawartym w pozwie a doznaną szkodą,

rozumianą jako aktualnie utracone zarobki. Tymczasem wysokość odszkodowania

powinna być adekwatna do rozmiarów szkody, jaką pracownik poniósł w wyniku

naruszenia przez pracodawcę gwarancji zatrudnienia a w każdym razie nie może

być w stosunku do tej szkody nadmiernie (rażąco) wygórowana i nie może dla

pracownika stanowić źródła nieusprawiedliwionego wzbogacenia. Powód dąży zaś

do uzyskania dla siebie nadmiernego wzbogacenia, nieporównywalnego do

wymiaru poniesionej szkody. Z tej przyczyny jego działanie - jako sprzeczne z

zasadami współżycia społecznego - nie powinno korzystać z ochrony. Oceniając

wysokość dochodzonego roszczenia z punktu widzenia zasady godziwości i

sprawiedliwości mieć trzeba też na względzie realia społeczno-gospodarcze

istniejące w Polsce. W tym kontekście należy zauważyć, że powód dochodzi kwoty

przekraczającej 1.000.000 zł, podczas gdy przeciętne wynagrodzenie w kraju w

2010 r. wynosiło 3.224,98 zł. Już na podstawie tego porównania "trudno

polemizować z twierdzeniem", że kwota zasądzona na rzecz powoda zaskarżonym

wyrokiem jest oderwana od aktualnie występujących w Polsce realiów społeczno-

7

gospodarczych. Zdaniem pozwanej, Sąd Apelacyjny nie wziął również pod uwagę

innych okoliczności świadczących o sprzeczności żądania dochodzonego pozwem

z zasadami współżycia społecznego. Okolicznościami takimi są z pewnością

przyczyny, które stanowiły podstawę rozwiązania umowy o pracę z powodem.

Ponadto Sąd Apelacyjny powinien uwzględnić, że powód otrzymał już

odszkodowanie z tytułu niezgodnego z prawem rozwiązania umowy o pracę oraz

że zrezygnował z wykorzystania środków prawnych w celu utrzymania zatrudnienia.

Sąd Apelacyjny nie zwrócił też uwagi, że ze względu na szczególny charakter

działalności prowadzonej przez pozwaną Spółkę (obrót energią elektryczną, czyli

dobrem konsumpcyjnym o charakterze powszechnym) istnieje duży stopień

prawdopodobieństwa, że koszty osobowe ponoszone przez pozwaną (w tym

również kwoty wypłacone z tytułu odszkodowań w ramach gwarancji zatrudnienia)

zostaną wkalkulowane w cenę sprzedaży energii elektrycznej dostarczanej

poszczególnym odbiorcom.

Pozwana wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i orzeczenie

co do istoty sprawy przez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda

na rzecz pozwanej zwrotu kosztów postępowania, ewentualnie o uchylenie

zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do

ponownego rozpoznania lub o uchylenie również wyroku Sądu Okręgowego i

przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną powód wniósł o odmowę przyjęcia jej do

rozpoznania, ewentualnie o jej oddalenie w całości i zasądzenie od pozwanej

kosztów postępowania kasacyjnego.

Sąd Najwyższy wziął pod uwagę, co następuje:

Skarga kasacyjna podlega uwzględnieniu przede wszystkim z tej przyczyny,

że Sąd Apelacyjny nie dokonał właściwej oceny dochodzonego roszczenia z punktu

widzenia jego zgodności z zasadami współżycia społecznego oraz ze społeczno-

gospodarczym przeznaczeniem tego prawa (art. 8 k.p.). Dokonana przez Sąd

odwoławczy ocena zasadności powództwa w tym kontekście nie wystarcza do

uznania, że w okolicznościach faktycznych sprawy usprawiedliwione jest

8

przyznanie powodowi odszkodowania, aż na tak wysokim poziomie, jaki przyjęły

Sądy obu instancji (przekraczającym 1 mln zł). Sąd Apelacyjny w pisemnych

motywach swego wyroku powierzchownie odniósł się do kwestii zgodności żądania

pozwu z art. 8 k.p., wskazując między innymi, że odszkodowanie, którego żądał

powód było "rzeczywiście b. wysokie", ale zarówno partnerzy społeczni, którzy

zawierali Umowę społeczną, jak i strony umowy o pracę "winny były takie sytuacje

przewidzieć". Ponadto Sąd odwoławczy wskazał, że "umowy wiążą" i jest to "stara

rzymska zasada podlegająca ograniczeniom tylko w ściśle określonych

przypadkach, gdy wskazanie określonego uprawnienia byłoby niezgodne z

zasadami współżycia społecznego lub ze społeczno-gospodarczym

przeznaczeniem prawa", natomiast "nie ma żadnych podstaw dla twierdzenia, że

zawarte w umowie gwarancje zatrudnienia to efekt wad oświadczeń woli".

Tymczasem czym innym jest ocena treści postanowień umownych z perspektywy

wad oświadczeń woli, czy też ich zgodności z zasadami współżycia społecznego, a

czym innym ocena już zgłoszonego przed sądem, konkretnego roszczenia

pracowniczego - mającego oparcie w postanowieniach umownych lub przepisach

prawa materialnego - z punktu widzenia jego zgodności z zasadami współżycia

społecznego lub społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa (art. 8 k.p.).

Przepis art. 8 k.p. nie kształtuje praw podmiotowych, ani nie zmienia i nie

modyfikuje praw, jakie wynikają z innych przepisów prawa. Regulacja ta jedynie

upoważnia sąd orzekający w danej sprawie do oceny, w jakim zakresie, w

konkretnym stanie faktycznym, działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest

uważane za wykonywanie jego prawa i nie korzysta z ochrony prawnej. Stosowanie

art. 8 k.p. (podobnie jak art. 5 k.c.) pozostaje zatem w nierozłącznym związku z

całokształtem okoliczności konkretnej sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia

22 lipca 2009 r., I PK 48/09, LEX nr 529757).

W orzecznictwie wskazuje się, że ocena zastosowania zasad współżycia

społecznego w prawie pracy może być podejmowana w trzech zasadniczych

aspektach. Po pierwsze, może być rozpatrywana przy dokonywaniu oceny

ważności nienazwanych porozumień zbiorowych innych niż układy zbiorowe pracy

(por. przykładowo wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 listopada 2010 r., II PK

106/10, Monitor Prawa Pracy 2011 nr 5, s. 263 w tezie którego przyjęto, że nie

9

może być wykluczona weryfikacja legalności nienazwanych aktów prawa pracy w

razie stwierdzenia ich kolizji lub sprzeczności z bezwzględnie obowiązującymi

przepisami, zasadami lub klauzulami generalnymi prawa pracy). Po drugie, zasady

współżycia społecznego mogą być uwzględniane przy ocenie postanowień

umownych w indywidualnych stosunkach pracy (przykładowo wyroki Sądu

Najwyższego z dnia 19 września 2002 r., I PKN 592/01, OSNP 2004 nr 9, poz. 155;

z dnia 11 maja 2005 r., III PK 27/05, OSNP 2006 nr 9-10, poz. 141; z dnia 19

kwietnia 2006 r., II PK 306/05, OSNP 2007 nr 9-10, poz. 122 oraz z dnia 5 czerwca

2009 r., I UK 19/09, LEX nr 515697). W tym zakresie w szczególności w wyroku z

dnia 7 sierpnia 2001 r., I PKN 563/00 (OSNAPiUS 2002 nr 4, poz. 90; OSP 2002 nr

1, poz. 9, z glosą B. Cudowskiego i glosą Z. Niedbały; PiZS 2002 nr 6, s. 39, z

glosą Z. Hajna) Sąd Najwyższy przyjął, że postanowienia umowy o pracę

dotyczące wynagrodzenia za pracę i innych świadczeń związanych z pracą w

zakładach sfery publicznej mogą być przez pryzmat zasad współżycia społecznego

ocenione jako nieważne w części przekraczającej granice godziwości (art. 58 § 2

k.c. w związku z art. 13, 18 i 300 k.p.). Z kolei w uchwale Sądu Najwyższego z dnia

27 kwietnia 2005 r., II UZP 2/05 (OSNP 2005 nr 21, poz. 338; Gdańskie Studia

Prawnicze-Przegląd Orzecznictwa 2006 nr 2, poz. 16, z glosą D.E. Lacha)

wskazano, że w oparciu o przepisy ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych

Zakład Ubezpieczeń Społecznych może zakwestionować wysokość wynagrodzenia

stanowiącego podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe, jeżeli

okoliczności sprawy wskazują, że zostało wypłacone na podstawie umowy

sprzecznej z prawem, zasadami współżycia społecznego lub zmierzającej do

obejścia prawa (art. 58 k.c.). Natomiast w wyroku z dnia 21 lipca 2009 r., II PK

21/09 (OSNP 2011 nr 5-6, poz. 75) Sąd Najwyższy wskazał między innymi, że

zasady współżycia społecznego, które powinny ograniczać zbyt wysokie zarobki

kadry menedżerskiej, są aktualne także w sektorze prywatnym; stąd działanie

wbrew interesowi spółki w szczególnie wyjątkowych sytuacjach stanowi naruszenie

zasad współżycia społecznego ze względu na uchybienie obowiązkowi lojalności

wobec pracodawcy, co prowadzi do bezwzględnej nieważności czynności prawnej

ustalającej nadmiernie wygórowane wynagrodzenie pracownika (art. 58 § 2 k.c. w

związku z art. 300 k.p.). Wreszcie, po trzecie, art. 8 k.p. ma zastosowanie przy

10

ocenie zgodności z zasadami współżycia społecznego, a także ze społeczno-

gospodarczym przeznaczeniem prawa, skonkretyzowanego i realizowanego przez

pracownika roszczenia kierowanego pod adresem pracodawcy. Wyraźnie na ten

aspekt zwrócił uwagę Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 lipca 2007 r., I PK 241/06

(OSNP 2008 nr 17-18, poz. 254), w którym badaniu zostało poddane roszczenie

pracownika prywatnej szkoły wyższej o zapłatę odszkodowania z tytułu wadliwego

rozwiązania umowy o pracę w zakresie przekraczającym wysokość odszkodowania

ustawowego. Sąd Najwyższy zaznaczył w tym wyroku, że w ramach zgodności

zgłoszonego roszczenia z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem, należy

rozważyć jego zgodność z kompensacyjną funkcją odszkodowania. Wysokość

ustalonego umownie i żądanego przez pracownika odszkodowania nie powinna być

oderwana od wysokości szkody, jaką poniósł wskutek bezprawnego rozwiązania

stosunku pracy. Tak więc w sytuacji, gdy pracownik po utracie zatrudnienia wskutek

bezprawnych czynności pracodawcy, podejmie (może podjąć) w nieodległej

przyszłości zatrudnienie w innym miejscu pracy i na podobnych warunkach

płacowych, żądanie wypłaty obiektywnie bardzo wysokiego w stosunku do

ustawowego odszkodowania umownego, może nie być objęte ochroną prawa

pracy. W takim przypadku odszkodowanie nie stanowi bowiem kompensaty

poniesionej szkody, lecz jest źródłem nieusprawiedliwionych (i niesprawiedliwych)

korzyści.

Zdaniem Sądu Najwyższego, ocena zgłoszonego w rozpoznawanej sprawie

roszczenia odszkodowawczego z tytułu utraty przez powoda zatrudnienia przed

upływem okresu gwarantowanego postanowieniami umowy o pracę (a przez to

Umowy społecznej) wymagała przeprowadzenia dogłębnej analizy w świetle

całokształtu okoliczności faktycznych sprawy. Wprowadzenie do treści umowy o

pracę, jaka łączyła strony, klauzuli gwarantującej powodowi długoletnie zatrudnienie

pod rygorem zapłaty przez pracodawcę odszkodowania stanowiącego

wielokrotność miesięcznej pensji pracownika w razie naruszenia gwarancji przez

Spółkę, podlegało ocenie z punktu widzenia zasad współżycia społecznego (art. 58

§ 2 k.c. w związku z art. 300 k.p.) a ocena, że sporne postanowienie umowne było

zgodne z prawem oraz z zasadami współżycia społecznego, nie zwalniała

orzekających w sprawie Sądów z przeprowadzenia analizy, czy zgłoszenie przez

11

powoda roszczenia (w pełnej wysokości) odpowiada zasadom współżycia

społecznego i społeczno-gospodarczemu przeznaczeniu tego prawa

podmiotowego. Sąd Najwyższy rozpoznawał już wiele spraw o podobnych stanach

faktycznych, jak w rozpoznawanej sprawie. W szczególności w wyroku z dnia 14

września 2010 r., II PK 67/10 (LEX nr 687016) stroną pozwaną była również spółka

sektora energetycznego, a obiektywnie bardzo wysokie roszczenie

odszkodowawcze z tytułu naruszenia przez pracodawcę gwarancji zatrudnienia

było wywodzone z postanowień zamieszczonych w porozumieniu zbiorowym. Sąd

Najwyższy wywiódł w tym wyroku, że skoro pozwany pracodawca wchodzi do tak

zwanej sfery publicznej, to z uwagi na szczególny charakter działalności

prowadzonej przez niego (obrót energią elektryczną, czyli dobrem konsumpcyjnym

o charakterze powszechnym) istnieje duży stopień prawdopodobieństwa, że koszty

osobowe ponoszone przez pracodawcę (w tym kwota wypłaconego pracownikowi

świadczenia gwarantowanego) zostaną wkalkulowane w cenę sprzedaży energii

elektrycznej dostarczanej poszczególnym odbiorcom. W ten sposób ryzyko

ekonomiczne prowadzenia działalności gospodarczej spółki, polegające między

innymi na zawarciu ze związkami zawodowymi niekorzystnego - z punktu widzenia

jej interesów ekonomicznych - porozumienia zbiorowego, może zostać faktycznie

przerzucone na odbiorców energii elektrycznej. Sąd Najwyższy zwrócił ponadto

uwagę, że obowiązkiem każdego sądu jest nie tylko stosowanie obowiązującego

prawa, ale przede wszystkim wymierzanie sprawiedliwości - por. art. 45 ust. 1

Konstytucji RP - "każdy ma prawo do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy" (por.

także uzasadnienie wyroku z dnia 16 listopada 2004 r., I PK 36/04, OSNP 2005 nr

12, poz. 175). Rzeczpospolita Polska jest bowiem demokratycznym państwem

prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej (art. 2

Konstytucji RP), a więc obowiązkiem sądu jako organu państwa przy rozpoznaniu

każdej sprawy jest "urzeczywistnianie" tej zasady rozumianej (przynajmniej) jako

dążenie do zachowania równowagi w stosunkach społecznych i powstrzymywanie

się od kreowania nieusprawiedliwionych, niepopartych obiektywnymi wymogami i

kryteriami przywilejów dla wybranych grup obywateli oraz jako czynnik prowadzący

do słusznego lub inaczej sprawiedliwego wyważenia interesu ogółu (dobra

wspólnego) i interesów jednostki. Takie powinno być w prawie pracy podejście sądu

12

do stosowania klauzuli generalnej zasad współżycia społecznego w kontekście

ewentualnego nadużycia prawa podmiotowego (art. 8 k.p.).

Takiej analizy nie przeprowadził Sąd drugiej instancji (oddalając apelację

pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego przyznającego powodowi odszkodowanie

w wysokości przekraczającej 1 mln zł), bowiem w uzasadnieniu zaskarżonego

wyroku zabrakło dogłębnej oceny, czy po uwzględnieniu całokształtu ustalonych

okoliczności faktycznych sprawy zgłoszone przez powoda roszczenie odpowiada

zasadom współżycia społecznego oraz jego społeczno-gospodarczemu

przeznaczeniu. Wobec tego nie można przyjąć, że zaskarżony wyrok

"urzeczywistnił" zasadę sprawiedliwości społecznej w kontekście wysokości

przyznanego powodowi odszkodowania. Wprawdzie nie można odmówić

słuszności twierdzeniom Sądu drugiej instancji, zgodnie z którymi pozwana Spółka,

przy wprowadzeniu do treści umowy o pracę zawartej z powodem na stanowisku

dyrektora technicznego gwarancji trwałości zatrudnienia wynikających z Umowy

społecznej, powinna przewidzieć, że może być zobowiązana do uiszczenia na

rzecz powoda odszkodowania za złamanie gwarancji zatrudnienia, to jednak - z

drugiej strony - rację należy przyznać również i pozwanej, że kwota zasądzona na

rzecz powoda (w zakresie kompensującym utratę zatrudnienia jako pewnego

rodzaju krzywdę niemajątkową) jest oderwana od aktualnie występujących w

Polsce realiów społeczno-gospodarczych. Jak bowiem powszechnie wiadomo,

nawet kwoty zadośćuczynień pieniężnych należne poszkodowanym w związku z

uszkodzeniem ciała i rozstrojem zdrowia (art. 445 § 1 k.c.) nie są przyznawane aż

w tak wysokim rozmiarze, w jakim zasądzono na rzecz powoda rekompensatę

"jedynie" za utratę miejsca pracy (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 16 lipca

1997 r., II CKN 273/97, LEX nr 286781; z dnia 15 lutego 2006 r., IV CK 384/05, LEX

nr 179739 oraz z dnia 14 lutego 2008 r., II CSK 536/07. OSP 2010 nr 5, poz. 47, z

glosą K. Ludwichowskiej; z dnia 10 marca 2006 r., IV CSK 80/05, OSNC 2006 nr

10, poz. 175; OSP 2007 nr 1, poz. 11, z glosą M. Nesterowicza; Monitor Prawniczy

2008 nr 2, s. 99, z glosą J. Matys). Wysokość rekompensaty należnej pracownikowi

z tytułu utraty pracy powinna być więc ustalona tak, aby pozwoliła mu zabezpieczyć

warunki socjalno-bytowe w okresie pomiędzy utratą dotychczasowej a uzyskaniem

nowej pracy na poziomie odpowiadającym jego kwalifikacjom. Rekompensata za

13

utratę pracy nie może natomiast stanowić dla pracownika - szczególnie

legitymującego się wysokimi kwalifikacjami zawodowymi - zachęty do tego, by "nie

opłacało mu się poszukiwanie pracy". W dobie gospodarki rynkowej pracownicy

muszą bowiem zdawać sobie sprawę z tego, że nawet oparte na podstawach

normatywnych regulacje zapewniające im długotrwałe zatrudnienie, nie dają im

całkowitej gwarancji wieloletniego zatrudnienia u tego samego pracodawcy.

Odszkodowanie przewidziane w umowie o pracę zawartej z powodem - jako

świadczenie pieniężne związane z utratą zatrudnienia - co najmniej w pewnym

zakresie pełni funkcję kompensacyjną (odszkodowawczą). Jego wysokość powinna

być zatem adekwatna do rozmiarów szkody, jaką pracownik poniósł w wyniku

naruszenia przez pracodawcę gwarancji zatrudnienia, a w każdym razie nie może

być w stosunku do tej szkody nadmiernie (rażąco) wygórowana. Takie

odszkodowanie nie może dla pracownika stanowić źródła nieusprawiedliwionego

wzbogacenia (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 2007 r., I PK 241/06,

OSNP 2008 nr 17-18, poz. 254 oraz z dnia 22 lipca 2009 r., I PK 48/09, LEX nr

529757). Przyznane powodowi odszkodowanie w tym kontekście nie odpowiada

społeczno-gospodarczemu przeznaczeniu prawa, skoro rekompensuje mu

pozostawanie bez pracy przez okres 97 miesięcy (przez cały okres objęty

gwarancją trwałości zatrudnienia). Należało więc szczegółowo rozważyć, czy

rzeczywiście powód - dysponując kwalifikacjami, jakie pozwalały mu wcześniej

zajmować eksponowane, kierownicze stanowisko w pozwanej Spółce - nie mógł

istotnie znaleźć zatrudnienia w ciągu całego gwarantowanego okresu.

Powyższe nie oznacza, że powództwo powinno zostać oddalone w całości.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego zaznaczył się bowiem kierunek, według

którego odszkodowanie ryczałtowe należne z mocy umowy społecznej z tytułu

rozwiązania stosunku pracy w okresie gwarancji zatrudnienia może być ocenione

jako rażąco wygórowane i podlegać miarkowaniu (art. 485 w związku z art. 484 § 2

k.c.) a miernikami tego miarkowania mogą być ocena zasadności roszczeń z

punktu widzenia przeciętnej stopy życiowej, przypadkowości sytuacji, w której

znalazł się pracownik korzystający z wysokich odszkodowań ryczałtowych,

charakteru pracy, stażu zakładowego, a także stosunku ryczałtu do wysokości

14

szkody - art. 8 k.p. (wyroki z dnia 3 listopada 2010 r., II PK 93/10, OSNP 2012 nr 1-

2, poz. 11 oraz z dnia 3 grudnia 2010 r., I PK 126/10, OSNP 2012 nr 3-4, poz. 41).

Z przedstawionych względów, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji na

podstawie art. 39815

§ 1 i art. 108 § 2 k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.