Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 10 lutego 2012 r.

II PK 145/11

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II PK 145/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 10 lutego 2012 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Jerzy Kuźniar (przewodniczący)

SSN Józef Iwulski (sprawozdawca)

SSN Jolanta Strusińska-Żukowska

w sprawie z powództwa Mariusza K.

przeciwko T. Towarzystwu Budownictwa Społecznego sp. z o.o. z siedzibą w T.

o ustalenie istnienia stosunku pracy,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 10 lutego 2012 r.,

skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Okręgowego w P.

z dnia 29 grudnia 2010 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Okręgowemu - Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w P. do

ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania

kasacyjnego.

2

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 21 października 2010 r., IV P 114/10, Sąd Rejonowy-Sąd

Pracy w T. ustalił, że powód Mariusz K. pozostaje w stosunku pracy ze stroną

pozwaną T. Towarzystwem Budownictwa Społecznego Spółką z ograniczoną

odpowiedzialnością z siedzibą w T. "na warunkach określonych w umowie o pracę z

dnia 3 grudnia 2004 roku i dalej do dnia 3 grudnia 2009 roku przy czym po tym dniu

na czas nieokreślony" oraz orzekł o kosztach procesu.

Sąd pierwszej instancji ustalił, że uchwałą z dnia 30 grudnia 1997 r. zarządu

Miasta i Gminy w T. na okres dwóch lat powołano powoda jako prezesa zarządu

pozwanej Spółki. W dniu 28 grudnia 1999 r. zgromadzenie wspólników pozwanej

Spółki podjęło uchwałę o powołaniu na okres pięciu lat zarządu Spółki w osobie

powoda jako jej prezesa. Uchwałą rady nadzorczej Spółki z dnia 3 grudnia 2004 r.

powołano kolejny zarząd na okres następnych pięciu lat, przy czym powód został

ponownie ustanowiony prezesem Spółki. W związku z powierzeniem funkcji

prezesa zarządu powód od dnia 1 stycznia 1999 r. pozostawał w stosunku pracy z

pozwaną. W dniu 3 grudnia 2004 r. pomiędzy stronami została zawarta kolejna

umowa o pracę na okres określony "na okres kadencji". Jako rodzaj umówionej

pracy strony określiły w tej umowie stanowisko "dyrektora". Z dniem 3 grudnia

2009 r. upłynęła pięcioletnia kadencja zarządu Spółki, a tym samym minął okres, na

jaki zawarto z powodem umowę o pracę. Jednak powód nadal od dnia 4 grudnia

2009 r. świadczył pracę na rzecz pozwanej na dotychczasowych, niezmienionych

warunkach pracy i płacy. W dniu 9 lipca 2010 r. odbyło się zwyczajne walne

zgromadzenie wspólników pozwanej Spółki, na którym powołano nowego prezesa

zarządu. W związku z tym powód pismem z dnia 9 lipca 2010 r. zwrócił się do

Spółki z prośbą o wskazanie stanowiska i miejsca wykonywania pracy od dnia

10 lipca 2010 r. W odpowiedzi nowy prezes zarządu spółki Bożena N. udzieliła

powodowi urlopu wypoczynkowego w okresie od 15 lipca do 30 lipca 2010 r. W

dniach od 12 do 14 lipca 2010 r. powód stawiał się w pracy i pozostawał w

gotowości do jej wykonywania. Następnie pozwany pracodawca sporządził

świadectwo pracy, w którym wskazał, że stosunek pracy z powodem ustał z dniem

9 lipca 2010 r. wskutek upływu kadencji. W treści świadectwa pracy zamieszczono

3

między innymi informację, że stosunek pracy łączący powoda ze Spółką trwał

nieprzerwanie od dnia 1 stycznia 1999 r. do dnia 9 lipca 2010 r. a powód w tym

czasie wykonywał pracę na stanowisku prezesa zarządu.

Sąd Rejonowy uznał, że roszczenie powoda o ustalenie istnienia stosunku

pracy jest uzasadnione. Zdaniem Sądu, powoda ze Spółką łączyły dwa odrębne

stosunku prawne: 1) stosunek organizacyjny (korporacyjny) oraz 2) stosunek pracy.

Strony łączyła umowa o pracę zawarta na czas określony (na czas pełnienia

kadencji), a więc do dnia 3 grudnia 2009 r. Z tym dniem stosunek pracy nawiązany

umową zawartą w dniu 3 grudnia 2004 r. ustał w związku z upływem terminu, na

jaki został nawiązany (art. 30 § 1 pkt 4 k.p.c.). Sąd pierwszej instancji zwrócił

jednak uwagę, że od dnia 4 grudnia 2009 r. powód nadal świadczył pracę na rzecz

pozwanej na dotychczasowych warunkach zatrudnienia a taki stan rzeczy był

akceptowany przez obie strony, mimo że nie sporządzono pisemnej umowy o

pracę. Takie zachowanie świadczy o nawiązaniu pomiędzy stronami kolejnego,

nowego stosunku pracy na dotychczasowych warunkach zatrudnienia przyjętych w

sposób dorozumiany. W konsekwencji Sąd Rejonowy stwierdził, że stosunek

prawny łączący strony od dnia 4 grudnia 2009 r. nosił znamiona stosunku pracy a

skoro nie został rozwiązany przez żadną ze stron, to trwa w dalszym ciągu. Oceny

tej nie zmienia w żaden sposób wydanie świadectwa pracy przez pozwanego

pracodawcę, skoro powód nie kwestionuje rozwiązania terminowej umowy o

pracę zawartej w dniu 3 grudnia 2004 r., lecz swoje roszczenie wywodzi z art. 189

k.p.c. w odniesieniu do nowego stosunku prawnego nawiązanego w dniu 4 grudnia

2009 r.

Wyrokiem z dnia 29 grudnia 2010 r., Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w P. zmienił zaskarżony apelacją strony pozwanej wyrok

Sądu pierwszej instancji w ten sposób, że oddalił powództwo, a ponadto orzekł o

kosztach postępowania. Zdaniem Sądu odwoławczego, Sąd pierwszej instancji

trafnie przyjął, że umowa o pracę powoda obejmująca zatrudnienie na stanowisku

dyrektora uległa rozwiązaniu z mocy prawa po upływie pięciu lat, z chwilą

zakończenia kadencji sprawowania funkcji prezesa zarządu. Jednak - pomimo

upływu kadencji - powód zgodnie z przepisami prawa spółek handlowych nadal

dysponował mandatem do pełnienia funkcji prezesa zarządu. O ile kadencja

4

powoda rozumiana jako "sztywny" okres pięcioletni upłynęła z dniem 3 grudnia

2009 r., o tyle mandat trwał nadal (art. 292 § 2 k.s.h. oraz § 32 aktu

założycielskiego Spółki) aż do dnia odbycia zgromadzenia wspólników

zatwierdzającego sprawozdanie finansowe za ostatni rok obrotowy pełnienia funkcji

członka zarządu, czyli do dnia 9 lipca 2010 r. Niesporne było, że po dniu 3 grudnia

2009 r. powód nie tylko pełnił funkcję prezesa zarządu pozwanej Spółki (pozostawał

w stosunku organizacyjnym), ale także wykonywał obowiązki dyrektora (w ramach

stosunku pracy). Tak więc po dniu 3 grudnia 2009 r. w sposób dorozumiany doszło

do nawiązania miedzy stronami nowego stosunku pracy "na zasadzie

dopuszczenia do pracy". Sąd Okręgowy zaznaczył jednak, że warunkiem

koniecznym nawiązania nowego stosunku pracy po rozwiązaniu umowy terminowej

jest ustalenie, iż pracodawca miał zamiar zatrudnić byłego pracownika na

określonym stanowisku. Samo wykonywanie przez byłego pracownika w ciągu kilku

dni czynności pracowniczych bez wiedzy pracodawcy nie świadczy jeszcze o

zgodnym zamiarze zawarcia umowy o pracę. Mając to na uwadze, Sąd

odwoławczy nie podzielił stanowiska Sądu Rejonowego co do tego, że intencją

stron było nawiązanie umowy o pracę na czas nieokreślony. Zarówno powód, jak i

pozwana miały świadomość, że mimo upływu kadencji prezesa zarządu powód

będzie pełnił obowiązki prezesa, jak i obowiązki dyrektora (wynikające z umowy o

pracę) aż do czasu wyboru nowego prezesa zarządu i z tą myślą strony zgodnie

akceptowały pełnienie przez powoda tych obowiązków po dniu 3 grudnia 2009 r.

Nie sposób natomiast przyjąć (jak uczynił to Sąd pierwszej instancji), że zamiarem

stron było kontynuowanie zatrudnienia powoda na stanowisku dyrektora na

podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony także wówczas, gdyby funkcję

prezesa objęła inna osoba. Ostatecznie należało uznać, że w dniu 3 grudnia 2009 r.

strony nawiązały kolejną umowę o pracę, jednak miała ona charakter umowy na

czas określony do chwili zatrudnienia w charakterze dyrektora nowo wybranego

prezesa zarządu. W tym stanie rzeczy roszczenie powoda o ustalenie, że jest

zatrudniony w pozwanej Spółce od dnia 4 grudnia 2009 r. na podstawie umowy o

pracę na czas nieokreślony nie mogło być uwzględnione.

Od wyroku Sądu Okręgowego powód wniósł skargę kasacyjną, w której

zarzucił naruszenie: 1) art. 251

§ 1 k.p. w związku z art. 56, art. 65 § 1 i 2, art. 3531

5

k.c., art. 300 k.p. oraz art. 15 ustawy z dnia 14 listopada 2003 r. o zmianie ustawy -

Kodeks pracy i o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 231, poz. 2081)

poprzez ich niezastosowanie w sytuacji, w której strony zawarły trzecią kolejną

umowę o pracę, poprzedzoną dwoma umowami o pracę na czas określony,

obejmującymi bezpośrednio następujące po sobie okresy, co w konsekwencji

"doprowadziło do uznania contra legem, że umowa ta została zawarta czas

określony" oraz 2) art. 233 § 1 i art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c.

wskutek "dowolnej, niepopartej dowodami oceny zebranego materiału

dowodowego" oraz sporządzenia uzasadnienia wyroku z pominięciem koniecznych

elementów konstrukcyjnych (wskazania istotnych dla rozstrzygnięcia faktów, które

sąd uznał za udowodnione i dowodów, na których oparł rozstrzygnięcie, a także

wskazania i wyjaśnienia przepisów prawnych, które stanowią podstawę prawną

rozstrzygnięcia), co uniemożliwia dokonanie oceny jego zgodności z prawem i

prowadzi do naruszenia prawa powoda do obrony jego praw w postępowaniu przed

sądem. W uzasadnieniu podstaw kasacyjnych pozwany wywiódł w szczególności,

że regulacja dotycząca ilości kolejno zawieranych umów o pracę na czas określony

została wprowadzona do Kodeksu pracy z dniem 2 czerwca 1996 r. (art. 251

k.p.).

Stosowanie tego przepisu w okresie od 29 listopada 2002 r. do 30 kwietnia 2004 r.

było "zawieszone" na podstawie art. 6 ustawy z dnia 26 lipca 2002 r. o zmianie

ustawy - Kodeks pracy oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Natomiast

począwszy od dnia 1 maja 2004 r., przepis art. 251

k.p. został przeredagowany w

ten sposób, że jego dotychczasową treść oznaczono jako paragraf pierwszy i

jednocześnie uzupełniono ją o kolejne dwa paragrafy (drugi i trzeci). Przepis art. 15

ustawy z dnia 14 listopada 2003 r. o zmianie ustawy - Kodeks pracy i o zmianie

niektórych innych ustaw stanowił zaś, że art. 251

k.p. w nowym brzmieniu stosuje

się do umów o pracę zawartych lub zmienianych od dnia uzyskania przez Polskę

członkostwa w Unii Europejskiej. Skarżący zwrócił przy tym uwagę, że art. 15

ustawy nowelizującej z dnia 14 listopada 2003 r. jest interpretowany w ten sposób,

że wszystkie trzy umowy o pracę na czas określony powinny być zawarte po dniu 1

maja 2004 r. Zdaniem powoda, przepisy te od dnia 1 maja 2004 r. należy wykładać

"prowspólnotowo", a więc przy uwzględnianiu przesłanek i celów dyrektywy nr

99/70/WE. Zatem art. 251

§ 1 k.p. w brzmieniu obowiązującym od 1 maja 2004 r.

6

należy rozumieć w ten sposób, że zawarcie po tym dniu kolejnej, trzeciej umowy o

pracę z pracownikiem, z którym uprzednio zawarto dwie kolejne umowy o pracę na

czas określony a przerwy między poszczególnymi umowami nie przekraczały

jednego miesiąca oznacza zawsze, że trzecią umowę uznaje się z mocy prawa za

umowę na czas nieokreślony, niezależnie od tego kiedy zawarta była którakolwiek z

umów poprzedzających (a więc, czy była zawarta przed, czy też po dniu 1 maja

2004 r.). Powód zwrócił uwagę również na to, że zgodnie z art. 65 § 2 k.c. ustalenie

intencji stron stosunku pracy co do rodzaju zawartej umowy o pracę (na czas

określony lub na czas nieokreślony) wymaga szczegółowej analizy treści umowy

(jej dosłownego brzmienia), a przede wszystkim zbadania zgodnego zamiaru (woli)

stron i celu umowy. Strony nie zawarły pisemnej umowy o pracę, dlatego analiza jej

treści jest niemożliwa. Wobec tego możliwy do zbadania jest jedynie zgodny zamiar

stron i cel umowy. Z całą pewnością nie można stwierdzić, że zamiarem powoda

było zawarcie umowy na czas określony. Świadczy o tym przede wszystkim jego

postawa, gdyż następnego dnia po dniu wyboru nowego prezesa zarządu wystąpił

z wnioskiem do pracodawcy o wskazanie stanowiska i miejsca wykonywania pracy

od dnia 10 lipca 2009 r. Również postawa strony pozwanej nie świadczy, aby jej

zamiarem było zawarcie z powodem umowy na czas określony, skoro w odpowiedzi

na wniosek powoda pozwana udzieliła mu urlopu wypoczynkowego w okresie od 15

do 30 lipca 2010 r. Udzielenie powodowi urlopu wypoczynkowego świadczy również

o tym, że pozwana wyrażała gotowość dalszego zatrudniania powoda i była

przekonana o tym, że stosunek pracy powoda nie rozwiązał się w dniu odbycia

zgromadzenia wspólników. Ponadto pozwana w żaden sposób nie sprzeciwiała się

obecności powoda na terenie zakładu pracy w dniach 12-14 lipca 2010 r., kiedy

powód stawiał się codziennie do pracy i był gotów ją podjąć. A zatem, zarówno

zachowanie powoda, jak i pozwanej świadczą o zgodnej intencji stron

kontynuowania zatrudnienia powoda w pozwanej Spółce na czas nieokreślony.

Niezależnie od tego powód podkreślił, że treść uzasadnienia orzeczenia Sądu

Okręgowego uniemożliwia ocenę wywodu dotyczącego wykładni i zastosowania

przepisów prawa materialnego.

Powód wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i orzeczenie co do

istoty sprawy przez oddalenie apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu pierwszej

7

instancji albo o przekazanie sprawy Sądowi drugiej instancji do ponownego

rozpoznania oraz o orzeczenie o kosztach postępowania.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną strona pozwana wniosła o odrzucenie

skargi kasacyjnej, względnie o jej oddalenie i zasądzenie od powoda kosztów

postępowania kasacyjnego.

Sąd Najwyższy wziął pod uwagę, co następuje:

Skarga kasacyjna podlega uwzględnieniu przede wszystkim dlatego, że

uzasadniony jest zarzut naruszenia art. 328 § 2 w związku z art. 391 § 1 k.p.c. W

orzecznictwie (por. przykładowo wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 sierpnia 2010

r., II PK 46/10, LEX nr 685589; z dnia 26 stycznia 2011 r., I PK 168/10, LEX nr

786375) utrwalony jest pogląd, że odpowiednie stosowanie art. 328 § 2 k.p.c. do

uzasadnienia orzeczenia sądu drugiej instancji oznacza, iż wprawdzie to

uzasadnienie nie musi zawierać wszystkich elementów uzasadnienia wyroku sądu

pierwszej instancji, niemniej nie zwalnia to sądu odwoławczego z obowiązku

wskazania takich elementów, które ze względu na treść apelacji i na zakres

rozpoznania, są potrzebne do rozstrzygnięcia sprawy. Z tego powodu, jeśli treść

uzasadnienia orzeczenia sądu drugiej instancji uniemożliwia ocenę wywodu

dotyczącego wykładni i zastosowania prawa materialnego zarzut naruszenia art.

328 § 2 k.p.c. może być skutecznie podniesiony w skardze kasacyjnej (przykładowo

wyroki Sądu Najwyższego z 3 października 2008 r., II PK 48/08, LEX nr 513006

oraz z 24 listopada 2009 r., II PK 129/09, LEX nr 571918).

W rozpoznawanej sprawie uzasadnienie wyroku Sądu drugiej instancji

dotknięte jest właśnie takimi brakami, które uniemożliwiają Sądowi Najwyższemu

dokonanie oceny zarzutów kasacyjnych zgłoszonych w zakresie naruszenia prawa

materialnego, bowiem Sąd drugiej instancji - zmieniając rozstrzygnięcie Sądu

Rejonowego (oddalając powództwo) - ograniczył się w zasadzie do stwierdzenia, że

nie podziela stanowiska tego Sądu co do tego, że intencją stron było nawiązanie

umowy o pracę na czas nieokreślony. Zdaniem Sądu odwoławczego, obie strony

miały świadomość, że mimo upływu kadencji prezesa zarządu, powód będzie nadal

pełnił obowiązki dyrektora (wynikające z umowy o pracę) aż do czasu wyboru

8

nowego prezesa zarządu i z tą myślą strony zgodnie akceptowały pełnienie przez

powoda tych obowiązków po dniu 3 grudnia 2009 r. Tego stanowczego ustalenia

(zmieniającego w sposób zasadniczy wyrok Sądu pierwszej instancji) Sąd

Okręgowy w żaden sposób nie uzasadnił, w szczególności zaś nie wskazał, na

podstawie jakich dowodów taka okoliczność została przez niego uznana za

niebudzącą wątpliwości. Na podstawie tej części uzasadnienia, w której Sąd

Okręgowy odnosi się do charakteru umowy o pracę zawartej pomiędzy stronami w

sposób dorozumiany po dniu 3 grudnia 2009 r., Sąd Najwyższy nie jest w stanie

zweryfikować, czy Sąd drugiej instancji prawidłowo zastosował przepisy prawa

materialnego powołane w ramach kasacyjnej podstawy naruszenia prawa

materialnego (zwłaszcza chodzi o art. 65 k.c. i art. 251

§ 1 k.p.). Z ujęcia

redakcyjnego art. 328 § 2 k.p.c. wynika, że punktem wyjścia dla przedstawienia w

pisemnych motywach wyroku materialnoprawnej koncepcji rozstrzygnięcia sprawy

powinny być prawidłowo poczynione ustalenia faktyczne. Ustalenia muszą zaś

odpowiadać postulatowi jasności i kategoryczności. W uzasadnieniu wyroku musi

więc znaleźć odzwierciedlenie dokonany przez Sąd wybór dowodów, które

stanowiły podstawę zrekonstruowanych faktów (podstawę faktyczną

rozstrzygnięcia), a także wybór określonych przepisów, będących jego podstawą

prawną, ustalenie w drodze wykładni ich znaczenia oraz zastosowanie norm

prawnych w związku z poczynionymi ustaleniami faktycznymi.

Wskazany mankament orzeczenia Sądu drugiej instancji powoduje

konieczność jego uchylenia i przekazania sprawy temu Sądowi celem poczynienia

(w opisany sposób) jednoznacznych ustaleń faktycznych co do zamiaru (woli) stron

przy zawarciu w sposób dorozumiany umowy o pracę po dniu 3 grudnia 2009 r., co

pozwoli na ocenę charakteru prawnego tej umowy (na czas określony, czy

nieokreślony). Ustalenia te i ich ocena mają - z kolei - podstawowe znaczenie dla

przeprowadzenia dalszej materialnoprawnej analizy zgłoszonego roszczenia o

ustalenie istnienia stosunku pracy na czas nieokreślony, zwłaszcza w kontekście

tego, że strony już dwukrotnie zawierały między sobą terminowe umowy o pracę. W

przypadku przyjęcia, że strony zawarły w sposób dorozumiany umowę o pracę na

czas określony, konieczne więc będzie przeprowadzenie wykładni art. 251

k.p. (w

nowym brzmieniu) oraz przepisów zawieszających, nowelizujących oraz

9

wprowadzających na nowo ten przepis, co również zostało pominięte w

uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (niemożliwa jest w tym przedmiocie kontrola

kasacyjna).

W tym zakresie Sąd Najwyższy - w sposób niewiążący - przedstawia pewne

wskazania, które należy uwzględnić przy ponownym rozpoznaniu sprawy. Sąd

Okręgowy powinien mieć na uwadze, że art. 65 § 2 k.c. - zgodnie z którym w

umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli

opierać się na jej dosłownym brzmieniu - podlega zastosowaniu również do

oświadczeń woli, które zostały złożone w sposób dorozumiany. Trzeba mieć na

uwadze kontekst sytuacyjny w jakim nastąpiło określone zachowanie, często

bowiem dopiero jego uwzględnienie pozwala uznać je za złożenie oświadczenia

woli (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 października 1999 r., III CKN 357/98, LEX

nr 528168). W orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie wypowiadano się na

temat zależności pomiędzy rodzajem stosunku pracy nawiązanego w sposób

dorozumiany a kontekstem sytuacyjnym, w jakim zostały złożone dorozumiane

oświadczenia woli stron w tym zakresie. Już w uchwale z dnia 8 lipca 1955 r., II CO

11/55 (PiZS 1956 nr 6, s. 55) podkreślono, że umowa zostaje zawarta na czas

nieokreślony, jeżeli strony wyraźnie lub w sposób dorozumiany nie postanowiły, że

zawierają umowę na okres próbny, na czas oznaczony albo na czas wykonania

określonej roboty. Również w uchwale z dnia 10 września 1976 r., I PZP 48/76

(OSNCP 1977 nr 4, poz. 65) przyjęto, że brak określenia rodzaju umowy o pracę

oznacza, że została nawiązana umowa o pracę na czas nieokreślony

(domniemanie zawarcia takiej umowy). Podobnie w wyroku z dnia 15 listopada

2001 r., II UKN 611/00 (LEX nr 50480) w którym stwierdzono, iż dopuszczenie

pracownika do świadczenia pracy po rozwiązaniu się umowy na okres próbny,

polegające na dowożeniu go do miejsca pracy samochodem służbowym,

zapewnieniu pobytu w hotelu oraz wyżywienia, a przede wszystkim akceptowaniu

wykonywania przez niego pracy pod nadzorem, oznacza, iż między stronami doszło

do nawiązania umownego stosunku pracy na czas nieokreślony. Co do zawarcia

umowy o pracę na czas określony w orzecznictwie przyjmuje się, że wymaga to

wskazania przez pracodawcę w pisemnej propozycji dokładnego czasu trwania

umowy o pracę i jej warunków, zaś od pracownika przystąpienia do wykonywania

10

czynności i świadczenia pracę przez cały ten czas (por. wyrok Sądu Najwyższego z

dnia 12 września 1990 r., I PR 212/90, LexPolonica nr 318071). Również w wyroku

z dnia 17 maja 1995 r., I PRN 11/95 (OSNAPiUS 1995 nr 20, poz. 250)

stwierdzono, że w sytuacji, gdy strony oświadczyły, że chcą zawrzeć umowę o

pracę na czas określony, a różniły się tylko co do daty ustania stosunku pracy, to

nie można przyjąć, że miały zamiar zawarcia umowy na czas nieokreślony (w

literaturze por. K. Łapiński: Umowa o pracę na czas określony w polskim i unijnym

prawie pracy, Warszawa 2011, Rozdział II, pkt 2. Pojęcie umowy o pracę na czas

określony; Rozdział III, pkt 1.2. Forma zawarcia umowy o pracę oraz pkt 1.4.2.

Istotne składniki umowy o pracę na czas określony).

W razie uznania, że strony w sposób dorozumiany nie zawarły umowę o

pracę na czas nieokreślony, konieczna będzie ocena zastosowania art. 251

§ 1 k.p.

W tym zakresie należy zwrócić uwagę, że umowa o pracę (także w sposób

dorozumiany) może być zawarta nie tylko na czas nieokreślony lub na czas

określony, ale również na czas wykonania określonej pracy. Gdyby więc okazało

się, że trzecia z zawartych pomiędzy powodem a pozwaną umów o pracę

(nawiązana konkludentnie w grudniu 2009 r.) była umową na czas wykonania

określonej pracy, to wówczas w ogóle nie miałby zastosowania art. 251

§ 1 k.p. W

doktrynie (K. Łapiński, jak wyżej, Rozdział IV, pkt 2.3. Kolejne umowy o pracę na

czas określony) oraz w judykaturze (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 lutego 2001

r., I PKN 229/00, Monitor Prawniczy 2001 nr 14, s. 720) podkreśla się bowiem, że

art. 251

k.p. dotyczy tylko umów o pracę na czas określony i nie ma zastosowania

do innych umów terminowych (na okres próbny, na czas wykonania określonej

pracy, czy też do stosunków pracy nawiązanych na innej podstawie niż umowa o

pracę). Z kolei żaden przepis prawa pracy nie zakazuje zawarcia umowy na czas

wykonania określonej pracy po dwóch kolejnych umowach na czas określony,

wobec czego z zawarcia takiej umowy nie może wynikać, że doszło do nadużycia

(obejścia) prawa (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2009 r., I PK 46/09,

LEX nr 529758). Umowa o pracę na czas pełnienia funkcji prezesa zarządu spółki

handlowej może być natomiast kwalifikowana jako umowa o pracę na czas

wykonania określonej pracy (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 25 stycznia 2007 r., I

PK 213/06, OSNP 2008 nr 5-6, poz. 63; Monitor Prawa Pracy 2009 nr 10, z glosą P.

11

Iglińskiego; PiZS 2010 nr 4, s. 34, z glosą K. Łapińskiego; z dnia 20 marca 2009 r., I

PK 182/08, OSNP 2010 nr 21-22, poz. 258 oraz z dnia 29 marca 2011 r., I UK

316/10, LEX nr 811822).

W razie uznania, że strony zawarły umowę o pracę na czas określony,

należy rozważyć zastosowanie art. 251

§ 1 k.p. Sąd Najwyższy w tym zakresie

sygnalizuje, że w piśmiennictwie prawniczym (por. Kodeks pracy. Komentarz, wyd.

VI, pod red. L. Florka, Warszawa 2011, teza 1 do art. 251

) zasadniczo przyjmuje

się, że skoro przedmiotowa regulacja ma zastosowanie od dnia przystąpienia

Polski do Unii Europejskiej, to stosuje się ją do tych umów o pracę na czas

określony, które zostały zawarte po dniu 1 maja 2004 r., a jest to sytuacja podobna

do tej, która nastąpiła po dniu 2 czerwca 1996 r., kiedy to art. 251

§ 1 k.p. został

wprowadzony do Kodeksu pracy. Należy również wskazać, że problem polegający

na wyjaśnieniu, czy art. 251

§ 1 k.p. w brzmieniu ustalonym ustawą z dnia 14

listopada 2003 r. o zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw,

obowiązujący od dnia 1 maja 2004 r., ma zastosowanie do kolejnej umowy o pracę

zawartej na czas określony po dniu wejścia w życie tego przepisu, gdy poprzednie

umowy o pracę na czas określony były zawierane w okresie obowiązywania art. 251

k.p. w brzmieniu pierwotnym i w okresie zawieszenia stosowania art. 251

k.p. przez

ustawę z dnia 26 lipca 2002 r. o zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz o zmianie

niektórych innych ustaw od dnia 29 listopada 2002 r. do dnia wstąpienia Polski do

Unii Europejskiej, był poddany ocenie Sądu Najwyższego. Jednakże

postanowieniem z dnia 13 października 2009 r., II PZP 10/09 (LEX nr 551891) Sąd

Najwyższy odmówił podjęcia uchwały rozstrzygającej to zagadnienie prawne

przedstawione przez sąd drugiej instancji. W uzasadnieniu tego postanowienia Sąd

Najwyższy uznał, że w art. 15 ustawy z dnia 14 listopada 2003 r. o zmianie ustawy -

Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw ustawodawca zamieścił

międzyczasową regułę kolizyjną dotyczącą stosowania art. 251

k.p., zapobiegając

w ten sposób powstaniu kolizji norm w czasie i odrodzeniu się sporu prawnego, jaki

towarzyszył wprowadzeniu art. 251

k.p. (w jego pierwotnej wersji) do Kodeksu pracy

z dniem 2 czerwca 1996 r. W ocenie Sądu Najwyższego wyrażonej w uzasadnieniu

tego postanowienia, treść art. 15 ustawy z dnia 14 listopada 2003 r. "jest

jednoznaczna", wobec czego nie można podnosić uzasadnionych wątpliwości co

12

do tego, że ma on zastosowanie dopiero wówczas, gdy trzy kolejne umowy o pracę

na czas określony zostały zawarte już po wejściu w życie art. 251

k.p. (w nowym

brzmieniu) od dnia 1 maja 2004 r. Nie ma zaś znaczenia wówczas, gdy ciąg trzech

kolejnych umów o pracę na czas określony dotyczy przypadku, w którym jedna lub

dwie z tych umów zostały zawarte przed tą datą. Już jednak w dalszej części

uzasadnienia tego postanowienia Sąd Najwyższy (co najmniej) powziął wątpliwość,

czy regulacja prawa krajowego (polskiego) zawarta w art. 15 ustawy z dnia 14

listopada 2003 r. - rozumiana w ten sposób, że umowa o pracę na czas określony

zawarta po dniu 1 maja 2004 r. (a więc po upływie terminu przewidzianego do

wdrożenia dyrektywy Rady 99/70/WE z dnia 28 czerwca 1999 r. dotyczącej

Porozumienia ramowego w sprawie pracy na czas określony, zawartego przez

Europejską Unię Konfederacji Przemysłowych i Pracodawców (UNICE),

Europejskie Centrum Przedsiębiorstw Publicznych (CEEP) oraz Europejską

Konfederację Związków Zawodowych (ETUC), Dz.U. UE Polskie wydanie

specjalne, rozdz. 5, t. 3, s. 368) jest pierwszą umową, niezależnie od tego, ile było

zawartych kolejnych umów o pracę na czas określony poprzedzających dzień 1

maja 2004 r. - jest zgodna z prawem wspólnotowym (z klauzulą 5 Porozumienia

ramowego stanowiącego załącznik do tej dyrektywy). W razie takiej sprzeczności

należałoby uznać, że od dnia 1 maja 2004 r. do polskiego porządku prawnego nie

wdrożono przepisów wskazanej dyrektywy, a więc - zgodnie z orzecznictwem

Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - polskie sądy, począwszy od tej daty

są zobowiązane wykładać prawo krajowe, na ile jest to tylko możliwe, w świetle

brzmienia i celów danej dyrektywy w taki sposób, aby osiągnąć skutki założone

przez tę dyrektywę, preferując wykładnię prawa krajowego najbardziej

odpowiadającą tym skutkom, po to by uzyskać rozstrzygnięcie zgodne z

postanowieniami tej dyrektywy (w tym zakresie obszerną, merytoryczną

argumentację przedstawiono w uzasadnieniu skargi kasacyjnej powoda, która

ewentualnie będzie wymagać rozważenia).

W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji na podstawie art.

39815

§ 1 i art. 108 § 2 k.p.c.

/tp/

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.