Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 9 lutego 2012 r.

III CSK 181/11

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III CSK 181/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 9 lutego 2012 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Irena Gromska-Szuster (przewodniczący)

SSN Mirosław Bączyk (sprawozdawca)

SSN Krzysztof Strzelczyk

w sprawie z powództwa Marcina B. i innych , przeciwko Syndykowi Masy Upadłości

Firmy Inwestycyjnej L. S.A. w K. w upadłości likwidacyjnej i M. S. C.

z siedzibą w N.

o stwierdzenie nieważności czynności prawnej,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej

w dniu 9 lutego 2012 r.,

skargi kasacyjnej powodów: Marcina B., i innych

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 9 lutego 2011 r.,

1. odrzuca skargę kasacyjną dotyczącą punktu 2

(drugiego) zaskarżonego wyroku;

2. uchyla zaskarżony wyrok w punkcie 1 (pierwszym)

i punkcie 3 (trzecim) i oddala apelację;

2

3. wyliczenie kosztów postępowania apelacyjnego

i kasacyjnego pozostawia referendarzowi sądowemu,

rozstrzygając, że koszty ponosi pozwany M. S. C. z

siedzibą w N.

Uzasadnienie

Powodowie domagali się w pozwie, skierowanym przeciwko - Firmie

Inwestycyjnej „L.” S.A. w K. (deweloperowi, po ogłoszeniu upadłości w dniu 5 maja

2009 r. jako pozwany występuje Syndyk Masy Upadłości tej Spółki) i M. S. C. w N.

(MSC), stwierdzenia nieważności czynności prawnej pozwanego dewelopera

w postaci ustanowienia na rzecz pozwanego MSC trzech hipotek zwykłych

(w kwotach 20 mln, 7,5 mln i 5 mln zł), obciążających nieruchomość położoną przy

ul. W. w K. (KW nr [...]). Według powodów, ustanowienie tych hipotek nastąpiło

z naruszeniem art. 58 § 1 i § 2 k.c.

Sąd Okręgowy stwierdził nieważność wspomnianych hipotek. Zasadnicze

elementy stanu faktycznego, istotne dla rozstrzygnięcia, są następujące.

Od styczna do sierpnia 2006 r. powodowie zawierali z pozwanym

deweloperem (w formie aktu notarialnego i w zwykłej formie pisemnej) umowy

przedwstępne ustanowienia odrębnej własności lokali i ich sprzedaży, mających

powstać w budynkach przy ul. W. w K. W chwili zawierania umów działy III i IV

księgi wieczystej nieruchomości były wolne od wpisów, w tym też od obciążeń

hipotecznych. W każdej umowie przedwstępnej zamieszczone było postanowienie

zakazujące ujawniania przez powodów ich roszczeń w księdze wieczystej,

obejmujących przeniesienie prawa własności lokalu w księdze wieczystej

prowadzonej dla nieruchomości przy ul. W. bez zgody pozwanego dewelopera pod

rygorem rozwiązania umowy i zwrotu wpłaconej kwoty w wysokości nominalnej.

Pozwany deweloper prowadził wiele przedsięwzięć budowlanych, miał

ugruntowaną pozycję na rynku nieruchomości, inwestycję deweloperską przy ul. W.

prowadził przede wszystkim w oparciu o kredyty bankowe i wpłaty poszczególnych

3

nabywców lokali. Starania tego pozwanego o pozyskanie źródeł finansowania

doprowadziły do podjęcia współpracy kontraktowej między oboma pozwanymi. W

dniu 31 sierpnia 2006 r. pozwani zawarli umowę o poufności, we wrześniu 2006 r.

przeprowadzono u pozwanego dewelopera audyt, zakończony oceną pozytywną.

W trakcie badania dokumentacji tego pozwanego pozwany MSC przeprowadził

również analizę treści umów przedwstępnych z powodami. W dniu 2 listopada 2006

r. obaj pozwani zawarli umowę o współpracy w zakresie emisji obligacji, w której

ustalono łączną wartość emisji, jej cel i inne szczegółowe postanowienia. Ustalono

oprocentowanie obligacji każdej emisji w wysokości 25% rocznie, a wykup

pierwszego kuponu odsetkowego miał nastąpić w ciągu roku od daty każdej emisji.

Na zabezpieczenie wierzytelności pozwanego MSC, wynikających z posiadanych

obligacji, pozwany deweloper ustanowił odpowiednie hipoteki na nieruchomościach,

nabywanych lub refinansowanych z funduszy uzyskanych z emisji obligacji.

Pozwany MSC jako wierzyciel był także uprawniony do żądania ustanowienia

hipotek na nieruchomościach położonych przy ul. W. Przewidywano także inne

zabezpieczenia wspomnianych wierzytelności wynikających z obligacji, m.in.

nieodwołalne pełnomocnictwo dla pozwanego MSC do sprzedaży niektórych

nieruchomości pozwanego dewelopera.

W umowie o współpracę postanowiono, że w razie jej naruszenia,

w szczególności - niezapłacenia jakiejkolwiek należności, pozwany MSC może

postawić należności z obligacji wszystkich emisji w stan natychmiastowej

wymagalności wraz z niewykupionymi kuponami odsetkowymi. Taki sam skutek

miało odstąpienie od umów przedwstępnych określonej w umowie grupy

kontrahentów pozwanego dewelopera. W akcie notarialnym z dnia 19 stycznia

2007 r. pozwany ten złożył oświadczenie o ustanowieniu m.in. objętych pozwem

hipotek obciążających nieruchomość położoną przy ul. W. Do czasu ujawnienia

hipotek ustanowionych na rzecz MSC pozwany deweloper odmawiał powodom

ujawniania ich roszczeń z umów przedwstępnych w księdze wieczystej

prowadzonej dla nieruchomości przy ul. W.

W związku z niewykupieniem przez pozwanego dewelopera kuponów

odsetkowych pozwany MSC spowodował - zgodnie z umową - stan

natychmiastowej wymagalności należności z obligacji wszystkich emisji. W dniu

4

28 listopada 2007 r. pozwani zawarli umowę restrukturyzacyjną obejmującą

zadłużenie dewelopera i przewidzieli zasady jego spłaty m.in. ze sprzedaży

elementów majątkowych pozwanego dewelopera. Do całkowitej spłaty takiego

zadłużenia jednak nie doszło.

Ceny lokali przy ul. W. (w budynkach B, C i D) zostały uiszczone przez

powodów (zgodnie z umowami przestępnymi) w 100%, a za lokale w budynku A

powodowie zapłacili cenę w 90%. Zapłaty takie nastąpiły z własnych oszczędności

powodów i zaciągniętych kredytów. Powodowie mieli możliwość uzyskania

własności lokali bez ich obciążania hipoteką, ale jedynie w razie wniesienia

odpowiednich dopłat do zapłaconych już cen (3000 zł na 1 m2

powierzchni lokalu).

Propozycje takie nie zostały przyjęte przez powodów.

Sąd Okręgowy uznał, że nie zachodziła potrzeba umorzenia postępowania

na podstawie art. 1821

§ 1 k.p.c. Przyjął, że powodowie mają interes prawny

w ustaleniu na podstawie art. 189 k.c. nieważności trzech hipotek zwykłych

wskazanych w pozwie. Nie wyłączyła tego interesu sama możliwość wytoczenia

powództwa o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym

(art. 10 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece; Dz. U. nr

19, poz. 147 ze zm., cyt. dalej jako „u.k.w.i.h”), ponieważ powództwo na podstawie

art. 189 k.p.c i na podstawie art.10 u.k.w.i.h. służą odmiennym celom prawnym.

Nie wszyscy powodowie ujawnili swoje roszczenia wynikające z umów

przedwstępnych w dziale III księgi wieczystej ,obejmującej nieruchomość położoną

przy ul. W. i nie wszyscy oni uzyskali wpis przymusowych hipotek kaucyjnych

w dziale IV tej księgi. W tej sytuacji interes prawny tych osób w wytoczeniu

powództwa na podstawie art. 10 u.k.w.i.h. nie budził wątpliwości, skoro powództwo

takie może wytoczyć jedynie osoba uprawniona do złożenia wniosku o dokonanie

wpisu w księdze wieczystej, a po ogłoszeniu upadłości nie można obciążać

składników masy upadłości hipoteką (art. 81 ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. -

Prawo upadłościowe i naprawcze; Dz. U. nr 60, poz.535 ze zm.; cyt. dalej jako

„p.u.n.”). W ocenie Sądu Okręgowego, stwierdzenie nieważności hipotek

wskazanych w pozwie będzie miało ten skutek, że wierzytelności pozwanego MSC,

zabezpieczone tymi hipotekami i zgłoszone do masy upadłości dewelopera, nie

będą podlegały zaspokojeniu w sposób określony w art. 345 p.u.n.

5

Sąd Okręgowy oceniał trzy, wskazane w pozwie, podstawy nieważności

kwestionowanych hipotek, tj. art. 58 § 1 k.c. w zw. z art.65 u.k.w.i.h., art. 58 § 2 k.c.

i art. 245 § 1 k.c. w zw. z art. 156 k.c. Podstawa trzecia nie mogła być brana pod

uwagę, bowiem wszystkie trzy hipoteki zostały ustanowione w wyniku

jednostronnego oświadczenia woli pozwanego dewelopera (a nie na postawie

umowy; art. 7 ustawy z dnia 16 czerwca 1995 r. ,j.t.: Dz. U. z 2001, nr 120, poz.

1300 ze zm., cyt. dalej jako „ustawa o obligacjach”). Ponadto umowa o współpracę

z dnia 2 listopada 2006 r. miała charakter ramowy i nie mogła być zakwalifikowana

jako umowa zobowiązująca do ustanowienia hipotek zabezpieczających

wierzytelności wynikających z obligacji. Istniały natomiast podstawy do stwierdzenia

nieważności kwestionowanych hipotek w świetle art. 58 § 1 w zw. z art. 65 u.k.w.i.h.

Intencją pozwanego dewelopera nie było ustanowienie hipotek łącznych dla

zabezpieczenia wierzytelności MSC (m.in. na nieruchomości położonej przy ul. W.).

Skoro jednak wierzyciel nie dokonał tzw. repartycji zabezpieczenia hipotecznego,

doszło - zdaniem Sądu Okręgowego – „do naruszenia zasady jedna wierzytelność -

jedna hipoteka”, czego skutkiem było powstanie „stanu nadzabezpieczenia”. Sąd

Okręgowy wyeksponował też okoliczności, które - w jego ocenie - przesądziły o

nieważności kwestionowanych hipotek na podstawie art. 58 § 2 k.c. Pozwani

zlekceważyli prawa powodów wynikające z umów przedwstępnych, naruszyli regułę

pacta sunt servanda, zasadę uczciwości kupieckiej, zasadę wzajemnego zaufania,

zasadę faktycznej równości stron, a takie działanie nie może korzystać z ochrony

prawnej de lege lata.

Sąd Apelacyjny w wyniku apelacji pozwanego MSC zmienił zaskarżony

wyrok i powództwo oddalił, uzupełniając zasadnicze ustalenia faktyczne Sądu

Okręgowego dotyczące okoliczności sposobu finansowania inwestycji budowlanej

przy ul. W. oraz w części odnoszącej się do ujawnienia praw niektórych powodów

w księdze wieczystej (przymusowych hipotek kaucyjnych). Uzupełnienia takie były

istotne z racji podniesienia przez pozwanego wierzyciela hipotecznego zarzutu

naruszenia art. 189 k.p.c.

Interesu prawnego w wytoczeniu powództwa o ustalenie nieważności hipotek

na podstawie art. 189 k.p.c. nie mieli powodowie, którzy uzyskali wpis hipoteki

przymusowej kaucyjnej na nieruchomości położonej przy ul. W. Mogli oni bowiem

6

zwalczać ustanowienie hipotek w drodze powództwa o usunięcie niezgodności

między stanem prawnym, ujawnionym w księdze wieczystej, a rzeczywistym

stanem prawnym (art. 10 u.k.w.i.h.); powodowie ci mieli jednocześnie legitymację

do wytoczenia powództwa (art. 6262

§ 5 k.p.c.). Pozostali powodowie mieli interes

prawny w wytoczeniu powództwa na podstawie art. 189 k.p.c., ponieważ kwestia

istnienia lub nieistnienia kwestionowanych hipotek może mieć wpływ na sytuację

prawną powodów (z racji uprzywilejowania wierzytelności pozwanego MSC wobec

masy upadłości, powstałych później niż wierzytelność powodów). Jednakże

powództwo tej grupy powodów nie mogło być uwzględnione z powodu braku

postaw do zastosowania art. 58 § 1 i § 2 k.c.

Sąd Apelacyjny przyjął możliwość ustanowienia hipoteki łącznej na rzecz

pozwanego wierzyciela hipotecznego obciążającej nieruchomość przy ul. W.

Powodowie nie kwestionowali istnienia zabezpieczonej hipotekami wierzytelności

tego pozwanego, dlatego Sąd drugiej instancji skoncentrował się na ustaleniach

dotyczących powstania tych hipotek w wyniku jednostronnego oświadczenia woli

pozwanego dewelopera (art. 7 ustawy o obligacjach) i ostatecznie doszedł do

wniosku, że podjęcie przez jeden z podmiotów czynności asekuracyjnych wobec

własnych należności z wyprzedzeniem innych podmiotów, gdy ich wierzytelności

nawet powstały wcześniej, nie stanowi samo w sobie naruszenia zasad współżycia

społecznego. Świadczy natomiast o zapobiegliwości w ochronie swoich praw. Tym

samym w przedstawionym zakresie Sąd Apelacyjny inaczej ocenił ustalenia

faktyczne niż Sąd pierwszej instancji, dając temu wyraz w szerokim wywodzie

prawnym analizującym te ustalenia.

W skardze kasacyjnej powodowie podnieśli zarzuty naruszenia prawa

procesowego, tj. art. 72 § 1 pkt 1 i art. 73 § 3 k.p.c.; art. 378 § 1 k.p.c.: art. 328 § 2

k.p.c w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.; art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.; art.

189 k.p.c. Wskazywano także na zarzuty naruszenia prawa materialnego, tj. art. 10

ust.1,art. 76 ust. 3 u.k.w.i.h.; art. 65 k.c: art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 65 ust. 1

uk.w.i.h. i art. 58 § 2 k.c. Skarżący wnosili o uchylenie zaskarżonego wyroku

w całości i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania,

ewentualnie o uchylenia wyroku i orzeczenie co do istoty sprawy przez oddalenie

7

apelacji pozwanego MSC. W odpowiedzi na skargę kasacyjną pozwany ten

motywował jej niezasadność.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

1. Sąd Apelacyjnie trafnie wyjaśnił, że nie było podstaw do umorzenia

toczącego się postępowania o ustalenie nieważności hipotek obciążających

nieruchomość położoną przy ul. W. w K. na podstawie art. 1821

§ 1 k.p.c.,

ponieważ postępowanie to w istocie „nie dotyczy” masy upadłości kontrahenta

powodów w rozumieniu tego przepisu z racji wskazanego w pozwie przedmiotu

rozpoznania. Postępowanie to nie obejmuje wierzytelności, które mogą być

dochodzone jedynie w postępowaniu upadłościowym, powodowie żądali bowiem na

podstawie art. 189 k.p.c ustalenia nieważności trzech hipotek zwykłych,

ustanowionych w wyniku jednostronnego oświadczenia woli FI „L.” (art. 7 ustawy o

obligacjach) na rzecz drugiego pozwanego na nieruchomości objętej deweloperską

inwestycją budowlaną. Nie domagali się oni jednak - jak wyjaśnili - ”korekty wpisów

w księgach wieczystych” i twierdzili, że ustalenie nieważności wspomnianych

hipotek będzie wystarczające „do wyłączenia uprzywilejowania” wierzytelności

pozwanego podmiotu amerykańskiego w toczącym się już postępowaniu

upadłościowym po zgłoszeniu przez powodów ich wierzytelności pieniężnych do

masy upadłości (s. 9 i 46 skargi).

2. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku odpowiada podstawowym

wymaganiom formalnym przewidzianym w art. 328 § 2 k.p.c. przy przyjętej przez

Sąd koncepcji rozstrzygnięcia merytorycznego. Sąd drugiej instancji mógł uzupełnić

ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd Okręgowy w odniesieniu – jak wyjaśnił –

do okoliczności dotyczących sposobu finansowania inwestycji przy ul. W. Należy

stwierdzić, że kwestia ustalenia właściwej intencji upadłego w zakresie

ustanowienia dla wierzyciela hipoteki łącznej lub innej może być podnoszona

w ramach zarzutu naruszenia art. 65 k.c. W ramach postępowania kasacyjnego nie

może być brany pod uwagę zarzut naruszenia art. 233 § 1 w zw. z art. 391 § 1

k.p.c. (art. 3983

§ 3 k.p.c.). W ramach tego zarzutu nie może być tym bardziej

skutecznie podnoszona kwestia właściwej interpretacji oświadczeń woli przy

ustanawianiu kwestionowanych hipotek.

8

3. Skarżący kwestionują stanowisko Sądu Apelacyjnego przyjmującego

łączny charakter trzech hipotek zwykłych objętych pozwem. Po wejściu w życie

ustawy z dnia 11 maja 2011 r. o zmianie ustawy o księgach wieczystych i hipotece

(…) (Dz. U. z 2001 r., nr 63, poz. 635) możliwe de lege lata są dwa

źródła powstania hipoteki łącznej (ex lege, art. 76 ust. 1; ex contractu, art. 76 ust. 3

u.k.w.i.h.). Konstrukcja prawna hipoteki łącznej polega na tym, że dla

zabezpieczenia oznaczonej wierzytelności obciążyć można kilka nieruchomości

(lub praw wymienionych w art. 65 ust. 3 i 4 u.k.w.i.h.) w ten sposób, iż wierzyciel

może - według swego wyboru - żądać zaspokojenia w całości lub w części z każdej

obciążonej nieruchomości, z niektórych z nich lub ze wszystkich łącznie.

Może także - według swojego wyboru - dokonać podziału hipoteki łącznej pomiędzy

poszczególne nieruchomości (art. 76 ust. 2 u.k.w.i.h.; tzw. czynność repartycyjna

wierzyciela o charakterze rozporządzającym; por. np. postanowienie Sądu

Najwyższego z dnia 11 lutego 2004 r., III CK 203/04, nie publ.).

Należy przyjąć, że do ustanowienia hipoteki łącznej na nieruchomości może

dojść na podstawie art. 7 ust. 1 ustawy o obligacjach, tj. w wyniku oświadczenia

dłużnika-emitenta obligacji, złożonego w formie aktu notarialnego. Także w tym

przypadku nie jest niezbędne użycie w treści oświadczenia woli właściciela

sformułowania „hipoteka łączna” lub ekwiwalentnego dla skuteczności ustanowienia

takiej hipoteki. Podstawowe znaczenie ma tu wola dłużnika hipotecznego

ustanawiającego hipotekę, znajdująca odpowiednie odzwierciedlenie w treści

stosownego aktu notarialnego i okolicznościach towarzyszących ustanowieniu

hipoteki (np. w treści odpowiednich porozumień dłużnika z jego wierzycielami).

Elementy takie zostały odpowiednio zbadane przez Sąd Apelacyjny, w tym - treść

aktu notarialnego z dnia 19 stycznia 2007 r. i Sąd ten w przekonywujący sposób

ustalił ostatecznie wolę upadłego (właściciela) w tym zakresie (art. 65 k.c.). W tej

sytuacji za nieuzasadniony należy uznać zarzut naruszenia tego przepisu i przepisu

art. 76 ust. 3 u.k.w.i h.

4. Powodowie upatrują nieważność trzech hipotek ustanowionych na rzecz

pozwanego wierzyciela hipotecznego w powstaniu tzw. stanu nadzabezpieczenia

(nadmiernego zabezpieczenia) wierzytelności podmiotu amerykańskiego wobec

upadłego – FI „L.” SA. Według powodów, stan ten nastąpił po zawarciu przez

9

powodów umów deweloperskich i dokonaniu przez nich wpłat na rzecz upadłego

środków pieniężnych w wykonaniu tych umów, co w rezultacie doprowadziło do

uniemożliwienia deweloperowi prawidłowego wykonania zobowiązania

polegającego na przeniesieniu własności wyodrębnionych lokali na rzecz powodów.

Koncepcja tzw. nadzabezpieczenia pojawiła się w orzecznictwie i literaturze

niemieckiej i znana jest także w literaturze polskiej (art. 58 § 2 i art. 3531

k.c.).

Sporna jest kwestia dopuszczalności jej wykorzystania w praktyce polskiego obrotu

prawnego, a nie tylko problem określenia elementów konstrukcyjnych „stanu

nadzabezpieczenia”, możliwy zasięg jej zastosowania (do wszystkich typów

zabezpieczeń czy tylko niektórych) i skutki prawne przyjęcia tej koncepcji.

Jednym z argumentów negujących możliwość posługiwania się taką konstrukcją

miałaby być zmiana treści art. 68 u.k.w.i.h., w którym przewidziano już wprost

możliwość żądania przez właściciela nieruchomości obciążonej hipoteką

zmniejszenia sumy hipoteki w razie ”nadmiernego zabezpieczenia hipotecznego”

(Dz. U. z 2009 r., nr 131, poz. 1075). Koncepcja tzw. nadzabezpieczenia

akceptowana została w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 28 października 2010 r.,

II CSK 218/10 (OSNC 2011, z. 6, poz. 72.) ,jednakże w dość wąskim zakresie. Z

uzasadnienia tego wyroku wynika, że stan nadzabezpieczenia wierzytelności

należy oceniać zawsze in conreto na tle określonych ustaleń faktycznych,

podstawą takiej oceny mogą być różne kryteria, zwłaszcza kryterium dysproporcji

między wysokością zabezpieczonej wierzytelności a poziomem ustanowionego

zabezpieczenia. W omawianym wyroku chodziło o ocenę nadmierności

zabezpieczenia wierzytelności wynikającej z tzw. pożyczki lombardowej

(charakteryzującej się m.in. dość uciążliwymi zabezpieczeniami dla

pożyczkobiorców), a więc o zbadanie relacji sumy pożyczki do wartości

przewłaszczonej przez pożyczkobiorcę nieruchomości na zabezpieczenie.

W literaturze nawiązującej wprost do orzecznictwa i piśmiennictwa

niemieckiego niekiedy ujmuje się tzw. stan nadzabezpieczenia dość szeroko

z podmiotowego i przedmiotowego punktu widzenia. Dostrzega się m.in. takie

elementy jak np. „wytworzenie uzależnień” dłużnika od wierzyciela uzyskującego

nadmierne zabezpieczenie wierzytelności, eksponuje się nawet ”pokrzywdzenie

innych wierzycieli” tego samego dłużnika, którego obciążono nadmiernym

10

zabezpieczeniem w interesie jednego wierzyciela lub wybranej grupy wierzycieli.

Do takiego właśnie, szerokiego ujęcia odwołują się skarżący w skardze kasacyjnej.

Stanowisko takie należy uznać jednak jako zbyt daleko idące de lege lata,

jeżeli zważy się treść art. 58 § 2 k.c. i prawne konsekwencje ewentualnego

„stanu nadzabezpieczenia” ,przewidziane w tym przepisie (nieważność czynności

prawnej ustanawiającej zabezpieczenie). Stwierdzenie przez sąd „stanu

nadzabezpieczenia” to wynik dokonania in concreto pogłębionej oceny okoliczności

i konsekwencji prawnych ustanowienia zabezpieczenia zindywidualizowanej

wierzytelności z punktu widzenia zasad współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c),

a niekiedy także - kryteriów przewidzianych w art. 3531

k.c. Co więcej, badanie

takie powinno nastąpić przede wszystkim w sferze relacji dłużnika ustanawiającego

zabezpieczenie i wierzyciela – beneficjenta zabezpieczenia (por. uzasadnienie

wyroku Sądu Najwyższego z dnia 28 października 2010 r., II CSK 218/10) i stanowi

ono raczej szczególny (wyjątkowy) sposób obrony dłużnika „nadmiernie

obciążonego” istniejącymi zabezpieczeniami. Takie, wynikające z powołanego

wyroku Sądu Najwyższego, kryteria ewentualnego zastosowania konstrukcji

„nadmiernego zabezpieczenia” nie zostały wyeksponowane i wykazane przez

skarżących. Z ustaleń faktycznych Sądów meriti wynika m.in. znaczny rozmiar

zadłużenia upadłego z tytułu wyemitowanych obligacji wobec ich nabywcy,

w każdym razie zadłużenie to było wyższe niż suma kwestionowanych hipotek

(32,5 mln zł).

W tej sytuacji Sąd Apelacyjny trafnie przyjął - aczkolwiek z innym

uzasadnieniem, że nie było podstaw do stwierdzenia stanu nadzabezpieczenia

w rozumieniu podanym wcześniej i tym samym - ustalenia na podstawie art. 58 § 2

k.c. nieważności trzech hipotek zwykłych obciążających nieruchomość położoną

przy ul. W. Dzieje się tak nawet przy założeniu, iż hipoteki te miały charakter

hipotek łącznych w rozumieniu art. 76 ust. 3 u.k.w.i.h. Nie wyłącza to jednak

możliwości oceny skuteczności ustanowionych hipotek na podstawie art. 58 § 2

k.c., ale przy uwzględnieniu innych elementów stanu faktycznego.

5. „Interes prawny” w rozumieniu art. 189 k.p.c. stanowi formułę szeroką,

obejmującą wiele sytuacji prawnych, w których uwikłany może być podmiot

występujący z powództwem o ustalenie istnienia (nieistnienia) prawa lub stosunku

11

prawnego. W orzecznictwie Sądu Najwyższego interes prawny w rozumieniu art.

189 k.c. ujmuje się szeroko z uwzględnieniem sytuacji prawnej żądającego,

ocenianej w płaszczyźnie zarówno obecnych, jak i przyszłych, ale obiektywnie

prawdopodobnych stosunków prawnych z jego udziałem (por. np. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 2 lutego 2006 r., II CK 395/05, nie publ.). W literaturze

i orzecznictwie wskazuje się na, ogólne kryteria wystąpienia omawianego interesu

prawnego jako możliwego przedmiotu ochrony prawnej. Chodzi tu, oczywiście,

o interes nie tylko hipotetyczny, subiektywnie pojmowany przez powoda, lecz

o interes w znaczeniu obiektywnym, uzasadniający rzeczywistą potrzebę udzielenia

ochrony prawnej w wyniku ustalenia istnienia (nieistnienia) prawa lub stosunku

prawnego. Wskazuje się także na to, że potrzeba ochrony prawnej zdeterminowana

pozostaje niekiedy również określoną sytuacją prawną, w jakiej znajduje się powód

zmierzający do jej prawnego wyjaśnienia. Potrzeba takiego określenia może

pojawić się m. in. w oznaczonym okresie (np. w toku trwania określonego

postępowania i na użytek tego postępowania), co przemawia za koniecznością

badania także temporalnego aspektu omawianego interesu. Jednocześnie

w orzecznictwie Sądu Najwyższego ugruntowane jest stanowisko, że interes

prawny określony w art. 189 k.c. nie występuje w sensie obiektywnym wówczas,

gdy powód może uzyskać ochronę prawną w innym postępowaniu, tzn. gdy służy

mu inny jeszcze instrument prawny służący ochronie eksponowanego interesu.

Powództwo przewidziane w art.189 k.c. powinno zatem stanowić jedyny

i niezbędny środek prawny ochrony praw powoda. Oznacza to brak interesu

prawnego powoda wówczas, gdy może on w sprawie o świadczenie,

o ukształtowanie prawa lub stosunku prawnego, a także w sprawie zmierzającej do

wydania rozstrzygnięcia deklaratoryjnego (np. zawierającego odszkodowanie)

uzyskać wystarczającą ochronę swych praw (por. np. wyrok Sądu Najwyższego

z dnia 9 maja 2000 r., IV CKN 686/00, nie publ.).

Powództwo przewidziane w art. 189 k.p.c. ma znaczenie uniwersalne.

Odnosi się w zasadzie do wszystkich stosunków o charakterze cywilnoprawnym,

w tym także do stosunków prawnorzeczowych, zarówno głównych ,jak

i akcesoryjnych (np. hipoteki). Ustalenie istnienia lub nieistnienia stosunku

prawnego o charakterze akcesoryjnym może nastąpić także wówczas, gdy nie

12

kwestionuje się skuteczności stosunku głównego (np. kreującego wierzytelność

zabezpieczoną hipoteką). Nie ma przy tym znaczenia samo źródło powstania

stosunków prawnorzeczowych (umowa, jednostronna czynność prawna).

W zależności od okoliczności interes w ustaleniu istnienia lub nieistnienia

stosunku prawnego mogą mieć także osoby nieuczestniczące w kreowaniu tego

stosunku lub niebędące stroną tego stosunku (por. np. wyrok Sądu Najwyższego

z dnia 30 października 2008 r., II CSK 233/08, nie publ.). Nie jest zatem

wykluczone, że w określonej sytuacji prawnej powództwo o ustalenia własności lub

innego prawa rzeczowego może przysługiwać osobie, która nie ma legitymacji do

wytoczenia powództwa na podstawie art. 10 u.k.w.i.h., a powództwo przewidziane

w art. 189 k.p.c. stanowiłoby dla tej osoby właściwy, a niekiedy - jedyny środek

prawny ochrony jej interesu prawnego sprecyzowanego w pozwie.

Ustalenia faktyczne wskazują na to, że powodowie znaleźli się w szczególnej

sytuacji prawnej w związku z upadłością ich kontrahenta (przedsiębiorstwa

deweloperskiego) i obciążeniem hipotekami - wbrew postanowieniom umów

przedwstępnych - nieruchomości objętej inwestycją budowlaną na rzecz innego,

znaczącego wierzyciela (pozwanego MSC). Sytuacja taka może tworzyć dla

powodów określone konsekwencje prawne.

Po pierwsze, wynikające ze wspomnianych hipotek preferencje w zakresie

zaspokojenia wierzyciela (pozwanego MSC) mogą doprowadzić do nieuzyskania

zaspokojenie przez powodów ich roszczeń, wynikających z umów przedwstępnych

i przekształconych ex lege w roszczenia pieniężne (art. 91 ust. 2 p.u.n.).

Po drugie, w końcowych fragmentach uzasadnienia zaskarżonego wyroku

Sąd Apelacyjny stwierdził ogólnie, że powodowie są „osobami poszkodowanymi”,

przy czym - w ocenie Sądu - „przyczyną tego (stanu rzeczy) był brak systemowych

zabezpieczeń dla klientów prowadzących działalność deweloperską”. Jednocześnie

Sąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu Okręgowego i oddalił powództwo, powołując

się na niedostatek regulacji prawnej w okresie objętym sporem. Przy konstatacji

„stanu poszkodowania” (dotyczącego wszystkich powodów) Sąd nie dostrzegł

jednak potrzeby udzielenia im ochrony prawnej w ramach istniejącego stanu

prawnego, nawet w zakresie nietypowo sformułowanego żądania pozwu.

13

Po trzecie, z uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego wynika, że Sąd ten

miał na względzie poszkodowanie powodów w znaczeniu ogólnym (ukształtowanie

sytuacji prawnej powodów w wyniku sekwencji czynności prawnych i innych działań

podjętych przez pozwanych lub z ich udziałem), a nie kwestię powstania po stronie

powodów szkód majątkowych, których naprawienia mogliby dochodzić w ramach

procedury upadłościowej (np. na podstawie art. 471 k.c. lub 415 k.c.). W każdym

razie właśnie realność uzyskania przez powodów odszkodowania z masy

upadłości dewelopera(m.in. ze względu na ich skalę) może okazać się znikoma.

Brak takiej realnej perspektywy zaspokojenia roszczeń odszkodowawczych

powodów nie pozostawał również bez znaczenia dla sformułowania żądania

powodów i poszukiwania jego podstawy w treści art. 189 k.p.c.

Po czwarte, nietypowe sformułowanie żądania pozwu (ustalenie nieważności

hipotek zwykłych „bez korekty wpisu w księdze wieczystej”) i wskazywanie art. 189

k.p.c. jako ogólnej podstawy tego żądania świadczy o tym, że powodowie trafnie

dostrzegli niemożność osiągnięcia wspomnianej „korekty wpisu” (wykreślenia

hipotek ustanowionych na rzecz pozwanego MSC) na podstawie tego przepisu.

W związku z tym, że wpis hipoteki ma charakter konstytutywny (art. 67 u.k.w.i.h.)

wykreślenie tych hipotek mogłoby nastąpić po uwzględnieniu powództwa na

podstawie art. 10 u.k.w.i.h. Orzecznictwo Sądu Najwyższego jest w tym zakresie

jednolite (zob. np. ostatnio wyroki Sądu Najwyższego; z dnia 4 marca 2011 r.,

I CSK 351/10, nie publ., z dnia 10 lutego 2011 r., IV CSK 259/10 nie publ.; z dnia

16 lutego 2011 r., I CSK 305/10, nie publ.). Nie wyklucza się natomiast możliwości

usuwania na podstawie art. 189 k.p.c. niepewności co do prawa, które może istnieć

niezależnie od treści księgi wieczystej (np. co do własności nieruchomości; zob. np.

uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 20011 r., III CZP 123/11, OSNCC

2011, z. 9, poz. 96).

W związku z tym, że wszyscy powodowie znajdowali się w zasadzie

w takiej samej sytuacji prawnej osób „poszkodowanych” po ustanowieniu

kwestionowanych hipotek i po wszczęciu postępowania upadłościowego wobec

upadłego kontrahenta, mogli zatem wystąpić z pozwem „wspólnym”, powołując się

na takie same ustalenia faktyczne uzasadniające ich żądanie i dotyczące

okoliczności ustanowienia tych hipotek.

14

Z ustalonego stanu faktycznego wynika na pewno potrzeba zapewnienia

powodom stosownej ochrony prawnej, dostosowanej do ich – jak stwierdzono –

szczególnej sytuacji prawnej i to w obecnym stanie prawnym, tj. w okresie przed

wejściem w życie rozwiązań systemowych przyjętych w ustawie z dnia 16 września

2011 r. o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego

(Dz. U. nr 232, nr 137; cyt. dalej jako „ustawa z dnia 16 września 2011 r.”).

W ocenie Sądu Najwyższego, powodowie wykazali, że mają interes prawny

w uzyskaniu rozstrzygnięcia odpowiadającego sformułowanemu przez nich żądaniu

pozwu. Chodzi tu o interes w znaczeniu obiektywnym, dodatkowo zdeterminowany

potrzebą wyjaśnienia sytuacji prawnej powodów właśnie w okresie toczącego się

postępowania upadłościowego, skoro zgłosili oni już do masy upadłości

nierzetelnego dewelopera przekształcone ex lege roszczenia pieniężne (art. 91 § 2

p.u.n.) i pojawiła się kwestia stosowania art. 345 p.u.n. Co więcej, interes prawny

powodów tym bardziej jest ewidentny, że szansa zaspokojenia ich ewentualnych

roszczeń odszkodowawczych z masy upadłości kontrahenta-dewelopera może

okazać się iluzoryczna. Taki stan rzeczy oznacza, że powództwo na podstawie art.

189 k.c. może być uznane - w okolicznościach rozpoznawanej sprawy – jako jedyny

i niezbędny środek ochrony znacznych wierzytelności powodów w okresie

postępowania upadłościowego dewelopera, mogący w sposób zasadniczy wpłynąć

na jego przebieg (np. w związku z dokonaniem w księdze wieczystych

odpowiednich ostrzeżeń, procedurą zbycia nieruchomości objętej inwestycją w toku

tego postępowania).

Sugerowana w odpowiedzi na skargę kasacyjną zaniechana przez powodów

możliwość obrony ich interesu w inny sposób, np. w wyniku ”wniesienia sprzeciwu

co do uznania hipotek zabezpieczających wierzytelności pozwanego MSC jako

„odrębnej drogi prawnej do usunięcia uprzywilejowania pozwanego tego

pozwanego” nie może być uznana za uzasadnioną, ponieważ powodowie

nie negowali istnienia i skuteczności prawnej wierzytelności zabezpieczonej

kwestionowanymi hipotekami (art. 256 p.u.n.). Należy wyjaśnić, że uwzględnienie

żądania powodów na podstawie art. 189 k.p.c. nie wyłącza możliwości skorzystania

przez nich z poszukiwania ochrony prawnej na podstawie art. 10 u.k.w.i.h. przy

zachowaniu prawnych wymagań tego powództwa. Inny jest bowiem wówczas

15

przedmiot rozstrzygnięcia w związku z odmienną podstawą prawną obu powództw

(por. np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 kwietnia 2011 r., II CSK

493/10, nie publ.).

6. Ustalony przez Sądy meriti stan faktyczny pozwalał - wbrew

stanowisku Sądu Apelacyjnego - na stwierdzenie, że do ustanowienia trzech

kwestionowanych hipotek doszło z naruszeniem zasad współżycia społecznego

(art. 58 § 2 k.c.).

Po pierwsze, nie można podzielić ogólnego założenia Sądu Apelacyjnego,

że powodowie powinny ponosić w pełni konsekwencje ”braku systemowych

zabezpieczeń dla klientów podmiotów prowadzących działalność deweloperską”.

W czasie ogłoszenia upadłości dewelopera (w 2009 r.) i w czasie ogłoszenia

zaskarżonego wyroku (luty 2011 r.) rzeczywiście nie istniały jeszcze w prawie

polskim rozwiązania przewidziane obecnie w ustawie z dnia 16 września 2011 r.,

zwłaszcza dotyczące samej treści umowy deweloperskiej (art. 22 i n.) i skutków

prawnych ogłoszenia upadłości dewelopera po zawarciu umowy przedwstępnej

(art. 4, 36 ustawy). W ustawie tej przyjęto rozwiązania prawne, które mają chronić

kontrahentów deweloperów przed ryzykiem niepowodzenia inwestycji

deweloperskiej, a zwłaszcza - ryzykiem upadłości dewelopera. Z uzasadnienia

projektu tej ustawy (projekt z dnia 22 kwietnia 2011 r.) wynika, że „Polska jest

jednym z krajów UE, w którym ryzyko inwestycji deweloperskiej ponosi nabywca”.

Niewykluczone, że taki stan rzeczy to przede wszystkim rezultat określonej

praktyki kontraktowej (standardowych klauzul umownych) i polityki inwestycyjnej

deweloperów. Nie oznacza to jednak, że w sytuacjach szczególnych sądy polskie

nie powinny - w ramach obowiązującego systemu prawa w chwili orzekania (art. 58

§ 2, art. 3531

k.c.) - dążyć do zapewnienia odpowiedniego poziomu ochrony

prawnej nabywcom odrębnych lokali mieszkalnych (przede wszystkim w razie

upadłości nierzetelnego dewelopera, angażujących znaczne kapitały pieniężne

o charakterze inwestycyjnym), zwłaszcza, że potrzeba takiej ochrony wynika także

z odpowiednich norm konstytucyjnych (art. 64 ust. 3 i art. 76 Konstytucji).

Należy też podkreślić, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego pojawiła się

i uzyskała aprobatę w piśmiennictwie trafna tendencja uwzględnienia przynajmniej

zasadniczego celu przyjmowanych przez ustawodawcę ochronnych rozwiązań

16

prawnych przy ocenie niektórych zdarzeń (czynności prawnych i ich skutków)

pojawiających się przed wejściem w życie takich rozwiązań (np. możliwość oceny

wysokości odsetek w odniesieniu do czynności prawnych dokonanych przed

zmianą art. 359 k.c.; zob. np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 6 grudnia 2007 r.,

IV CSK 320/07, nie publ.; z dnia 3 lipca 2008 r., IV CSK 81/08, nie publ.).

Jeżeli uwzględni się wyraźnie ochronny cel przepisów ustawy z dnia

16 września 2011 r., to należy stwierdzić, że problem nie polega zatem - jak

wywodzi Sąd Apelacyjny - jedynie w „uprzywilejowaniu powodów w obecnym

procesie” ze względu na ich status konsumencki, ale na przyjęciu takiej ich ochrony

prawnej, która jest uzasadniona ewidentnie nierzetelnym postępowanie dewelopera

lub nawet nieprzemyślanym (ryzykownym) prowadzeniem przez niego własnej

działalności gospodarczej, zagrażającym nie tylko realności inwestycji, lecz także

możliwości zwrotu kapitałów nabywców. Oznaczało to zatem konieczność

dokonania odpowiednio wnikliwej oceny okoliczności ustanowienia przez

dewelopera kwestionowanych hipotek z punktu widzenia zasad współżycia

społecznego, przy uwzględnieniu także reguł tzw. deontologii zawodowej

deweloperów. W uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 21 czerwca

2011 r., I CSK 559/10 (OSNC 2012, z. 2, poz. 25, s. 87) przyjęto, że tzw. zasady

deontologii zawodowej profesjonalistów (banków) mogą być brane po uwagę przy

kwalifikowaniu zachowania się banku jako deliktu, mimo że zasad tych nie

powoływano wprost w postawach skargi kasacyjnej.

Po drugie, nie sposób podzielić stanowiska Sądu drugiej instancji

negującego naruszenie zasad współżycia społecznego w związku z ustanawianiem

kwestionowanych hipotek przy argumentacji, że pozwany podmiot amerykański

”podejmował czynności asekuracyjne dla jego roszczeń” wobec dewelopera i tym

samym wykazał on neutralną z punktu widzenia zasad współżycia społecznego

„staranność w ochronie swoich praw” jako wierzyciela podmiotu upadłego.

Taka ocena nie uwzględnia okoliczności, w których doszło do takiej właśnie,

szczególnej asekuracji, wyraźnie pogarszającej sytuację pierwotnych wierzycieli

dewelopera (początkowo w zakresie ceny lokali przez żądanie dopłat do nich,

a następnie - w zakresie pierwszeństwa zaspokojenia) i to przy pełnej świadomości

tego stanu rzeczy u obu pozwanych, po uprzednim kontraktowym „zablokowaniu”

17

możliwości podjęcia działań asekuracyjnych przez pierwotnych wierzycieli-

powodów, zainteresowanych najbardziej efektywnym ukończeniem inwestycji

budowlanej. W treści umów przedwstępnych zawarte zostały odpowiednio tzw.

negatywne klauzule wyłączające ujawnianie uprawnienia powodów o przeniesienie

prawa własności wyodrębnionego lokalu w księdze wieczystej, służące

niewątpliwie utrzymaniu przez dewelopera odpowiedniego poziomu „zdolności

kredytowej „w obrocie prawnym, umożliwiającej mu nieskrępowaną ekspansję

działalności gospodarczej. Klauzule te były, oczywiście, znane pozwanemu MSC

w czasie trwającej współpracy kontraktowej obu pozwanych, mającej na celu

stworzenie dla dewelopera zasadniczego źródła finansowania. Należy więc

zauważyć, że wspomniane czynności asekuracyjne pozwanego MSC jako nowego

wierzyciela dewelopera stanowiły jeden z zamierzonych rezultatów nierzetelnego

postępowania dewelopera przy świadomości tej nierzetelności ze strony tego

pozwanego.

Po trzecie, przy ocenie tego, czy do ustanowienia kwestionowanych

hipotek doszło z naruszeniem zasad współżycia społecznego nie ma znaczenia

brak bezpośredniej relacji prawnej między powodami i pozwanym MSC, podmiotem

współpracującym kontraktowo z deweloperem. Nie znaczy to jednak, że dla

zastosowania art. 58 § 2 k.c. nie należało brać pod uwagę odpowiednich zdarzeń

(czynności prawnych) między tymi podmiotami i ich zachowań w związku

z ustanawianiem zabezpieczenia hipotecznego, mimo iż powodowie

nie kwestionowali skuteczności takich czynności prawnych, kreujących

m.in. znaczną wierzytelność pieniężną pozwanego MSC wobec dewelopera.

Z punktu widzenia tych współpracujących przedsiębiorców była to istotnie - jak

zauważył Sąd - „typowa transakcja biznesowa” zainicjowana przez FI „L.”.

Jednakże pozwany MSC znał przecież treść umów przedwstępnych

o przeniesienie własności lokali i ciążące na deweloperze zobowiązania

o charakterze inwestycyjnym. Z ustaleń faktycznych wynika, że pozwany

ten dokonał analizy wspomnianych umów w okresie audytu przeprowadzonego

w przedsiębiorstwie FI „L.”, do umowy o współpracę w zakresie emisji obligacji

z dnia 2 listopada 2006 r. wprowadzono nawet odpowiednie postanowienia,

uzależniające m.in. powstanie stanu natychmiastowej wymagalności należności

18

wynikających z nabytych obligacji (wszystkich emisji) od odstąpienia

od umowy przedwstępnej określonej grupy klientów dewelopera (powodów).

Niewątpliwie zatem ustanowienie zabezpieczenia hipotecznego na nieruchomości

objętej inwestycją z pierwszeństwem przed wierzycielami pierwotnymi

(powodami) stanowiło element odpowiedniej kalkulacji prawnej i ekonomicznej

pozwanego MSC.

Po czwarte, także w istniejącym stanie prawnym niewłaściwe było

obarczanie powodów pełnym ryzykiem niepowodzenia inwestycji deweloperskiej

podjętej na nieruchomości przy ul. W. przy motywacji przyjętej przez Sąd

Apelacyjny. Czym innym jest bowiem przyjmowanie przez kontrahentów

dewelopera ryzyka niepowodzenia inwestycji, jeżeli deweloper przestrzega

postanowień umów przedwstępnych i prowadzi normalną działalność gospodarczą

w taki sposób i na taką skalę, która może świadczyć o trosce o interes

kontrahentów i powodzenie przedsięwzięcia inwestycyjnego (model racjonalnej

aktywności usługowo-gospodarczej dewelopera), a czym innym - kwestia rozkładu

ryzyka inwestycji deweloperskiej w sytuacji, w której deweloper prowadzi

działalność gospodarczą na szeroką skalę, podejmując dodatkowe jeszcze ryzyko,

m.in. w postaci emisji obligacji o wysokim procentowaniu rocznym (25%),

o znacznym poziomie zabezpieczenia roszczeń tych obligacji na własnych

elementach majątkowych (natychmiastowa wymagalność należności z obligacji

wszystkich emisji, nieodwołalne pełnomocnictwo tego wierzyciela do przeniesienia

własności nieruchomości dewelopera). Ryzykiem takiej szerokiej (i z natury rzeczy

dość lekkomyślnie prowadzonej) działalności gospodarczej nie można obarczać

w pełni pierwotnych kontrahentów dewelopera, dysponującego powierzonymi

przez powodów znacznymi kapitałami pieniężnymi w celu realizacji przewidzianego

w umowie zadania deweloperskiego. Powodowie i tak przecież ponieśli ryzyko

niepowodzenia inwestycji (obecnie zmierzają tylko do ochrony wierzytelności

pieniężnych, art. 91 ust. 2 p.u.n.). Nieodpowiedzialna i nieracjonalna działalność

gospodarcza dewelopera, prowadząca do ustanowienia zabezpieczeń

hipotecznych na rzecz jednego, znaczącego wierzyciela, wbrew postanowieniom

umów przedwstępnych i w konsekwencji dozwolenie na „przejmowanie inicjatywy”

w zakresie finalizowania przedsięwzięcia inwestycyjnego przez pozwanego MSC

19

(w postaci propozycji podwyższania ceny mieszkań dla powodów), może być zatem

oceniane jako postępowanie nierzetelne, niezgodne z zasadami współżycia

społecznego i regułami deontologii zawodowej deweloperów (art. 58 § 2 k.c.).

W tej sytuacji należy uznać za trafny zarzut naruszenia art. 58 § 2 k.c.

podniesiony w skardze kasacyjnej powodów.

Z przedstawionych względów Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w pkt

1 i 3 i oddalił apelację pozwanego ad. 2 (art. 39815

k.p.c.), odrzucił skargę

kasacyjną w zakresie rozstrzygnięcia o umorzeniu postępowania zażaleniowego

(pkt 2 wyroku), a wyliczenie kosztów postępowania apelacyjnego i kasacyjnego

pozostawił referendarzowi sądowemu z zaznaczeniem, że koszty te obciążają

pozwanego ad. 2 (art. 108 § 1 k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.