Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 9 marca 2012 r.

I CSK 225/11

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I CSK 225/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 9 marca 2012 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Józef Frąckowiak (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Jan Górowski

SSN Dariusz Zawistowski

Protokolant Ewa Krentzel

w sprawie z powództwa Przedsiębiorstwa Eksportu Geodezji i Kartografii Geokart

Spółka z o.o.

przeciwko Polservice Spółce z o.o.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 9 marca 2012 r.,

skargi kasacyjnej strony powodowej

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 29 czerwca 2010 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i orzeczenia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Na podstawie kontraktu GT11 z dnia 14 lutego 1981 r. powód -

Przedsiębiorstwo Eksportu Geodezji i Kartografii "Geokart" sp. z o.o. wykonywał dla

pozwanego - „Polservice” sp. z o.o. prace geodezyjne i kartograficzne w Libii,

szczegóły w tym zakresie regulowała umowa z 8 lipca 1981 r., której przedmiotem

było wykonywanie usług na zasadzie komisu.

W dniu 5 sierpnia 1993 r. strony zawarły porozumienie w sprawie

skompensowania wzajemnych roszczeń i ustaliły, iż z chwilą dokonania przez

pozwanego przelewu kwoty 1 676 374 700 zł (przed denominacją) na rzecz

powoda ten odstąpi od roszczeń z wyjątkiem należności ujętych w załączniku do

porozumienia tj. kwoty 502 204 073 zł (przed denominacją).

Pozwany w dniu 6 sierpnia 1993 r. przelał na konto powoda kwotę określoną

w porozumieniu z 5 sierpnia 1993 r., a w dniu 11 marca 1997 r. całe saldo swoich

zobowiązań ujętych w załączniku do porozumienia. Obie wspomniane kwoty

wypłacone zostały w złotych polskich, pozwany odmówił natomiast spełnienia

żądania powoda zawartego w piśmie z 24 maja 1999 r. aby zapłacił kwotę

stanowiącą należność z tytułu różnic kursowych powstałych między dniem

wystawienia faktur a dniem zapłaty.

Przedsiębiorstwo Eksportu Geodezji i Kartografii wniosło o zasądzenie od

„Polservice” sp. z o.o. kwoty 2 101 783,69 zł. Sąd Okręgowy wyrokiem z 15 marca

2004 r. oddalił powództwo. Uwzględniając apelację powoda Sąd Apelacyjny

wyrokiem z 28 lutego 2008 r. uchylił ten wyrok i sprawę przekazał Sądowi

Okręgowemu do ponownego rozpoznania, wskazując na konieczność uzupełnienia

postępowania dowodowego a zwłaszcza oceny, czy wobec nieważności

porozumienia z 5 sierpnia 1993 r. nie doszło do zawarcia umowy na zasadach

określonych w tym porozumieniu per facta concludentia. Po ponownym

rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy wyrokiem z 8 lipca 2008 r. powództwo oddalił.

Rozpoznając apelację powoda Sąd II instancji uznał, że istota sporu

sprowadza się do tego, czy powodowi służy oprócz wynagrodzenia umówionego

3

także roszczenie z tytułu różnic kursowych oraz, że spór ten dotyczy

odmiennego pojmowania przez strony pojęcia różnic kursowych. Sąd Okręgowy,

podzielając stanowisko pozwanego przyjął, że jest nią różnica między kursem

dolara z daty wystawienia faktury handlowej i datą wystawienia faktury eksportowej.

Strona powodowa natomiast jako różnicę kursową traktuje różnicę kursu dolara

między wystawieniem faktury eksportowej FE, a datą wypłaty należności

w złotych polskich.

Sąd Apelacyjny zauważył, że co prawda zebrany w sprawie materiał

dowodowy jest obszerny, podobnie jak wywody zaprezentowane w apelacji, to jego

zdaniem nie cały materiał ma znaczenie dla rozstrzygnięcia sporu, który sprowadza

się do odpowiedzi na pytanie, co dzieje się z należnością powoda po wystawieniu

przez pozwanego faktury FE.

Sąd II instancji wskazał na następującą kolejność zdarzeń: pozwany

wystawia fakturę handlową kontrahentowi libijskiemu, ten przekazuje na konto

pozwanego należność w dewizach a w następstwie tego pozwany wstawia fakturę

eksportową. Jest poza sporem, że wszelkie należności od pozwanego powód

otrzymuje w złotówkach, spór dotyczy jedynie tego, według jakiego kursu miałyby

one być przeliczane. Wystawiając fakturę eksportową pozwany nie może przyjąć

kursu innego niż z dnia jej wystawienia i nie wolno mu czynić założenia, że kurs ten

wkrótce będzie wyższy lub niższy. Ani pozwany ani powód nie mają wpływu na

zmianę kursu dolara toteż ryzyko takiej zmiany dotyczy w równym stopniu obu stron

- jeśli kurs dolara rósł tracił powód, jeśli kurs spadał powód zyskiwał - a wtedy przy

jego koncepcji musiałby zwrócić nadpłatę pozwanemu. Decydujące znaczenie

w tym zakresie należy przypisać umowie z dnia 14 listopada 1981 r.

Aby wykazać zasadność swego roszczenia, tj. wypłatę wynagrodzenia

obliczonego po korzystniejszym kursie a nie „dopłatę" do faktycznie wypłaconej

kwoty, powód musiałby udowodnić, że strony umownie ustaliły rozliczenia różnic

kursowych między datą wpływu dewiz do pozwanego i wystawieniem faktury FE

a wypłatą złotych polskich. Powód żadnego dowodu na powyższą okoliczność nie

przeprowadził i ma on rację podnosząc, że porozumienie z dnia 5 sierpnia 1993 r.

nie dotyczyło różnic kursowych, podobnie jak nie dotyczyła ich żadna z zawartych

4

między stronami umów i porozumień. Nie budzi natomiast wątpliwości

postanowienie § 3 pkt 1 umowy z dnia 14 listopada 1981 r. o przeliczaniu ceny

sprzedaży usług na rzecz zleceniodawcy (tj. kontrahenta libijskiego) na złote

obiegowe według obowiązujących przeliczników w dniu wystawiania faktury FE.

Żądanie zatem zapłaty według kursu innego, niż z dnia wystawienia faktury FE jest

nieuzasadnione, powodowi przysługiwałyby jedynie odsetki za zwłokę, gdyby

zapłata w złotówkach była rażąco spóźniona w stosunku do daty wystawienia

faktury FE bądź roszczenie odszkodowawcze, ale oparte na innej podstawie

niż sama zamiana kursu dolara.

W skardze kasacyjnej powód zarzucił: I. Naruszenie przepisów

postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: 1) art. 386 § 6 k.p.c.

przez nieuwzględnienie i całkowite zignorowanie oceny prawnej i wskazań co

do dalszego postępowania wyrażonych w uzasadnieniu pierwszego wyroku Sądu

II Instancji wydanego w dniu 28 lutego 2005 r.; 2) art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391

§ 2 k.p.c. i art. 378 § 1 k.p.c. przez brak wskazania w uzasadnieniu wyroku

podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, brak ustosunkowania się do wszystkich

zarzutów apelacji oraz brak wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem

przepisów prawa, co łącznie z wymienionymi poniżej zarzutami naruszenia

przepisów prawa materialnego daje podstawę do zarzucenia Sądowi

Apelacyjnemu, że będąc sądem meriti nie rozpoznał istoty sprawy i zarzutów

apelacji; 3) art. 385 k.p.c. przez pozbawione podstaw oddalenie apelacji powoda od

wyroku sądu pierwszej instancji z dnia 8 lipca 2008 r., choć apelacja była w pełni

zasadna; 4) art. 386 § 4 k.p.c. przez wydanie merytorycznego rozstrzygnięcia

pomimo nierozpoznania przez sąd pierwszej instancji istoty sprawy.

II. Naruszenie prawa materialnego, tj.: 1) art. 56 k.c. przez pominięcie

i niezastosowanie fundamentalnej zasady statuowanej tym przepisem, zgodnie

z którą zawarta między stronami umowa z dnia 8 lipca 1981 r. wywołuje nie tylko

skutki w niej wyrażone, lecz również te, które wynikają z przepisów prawa,

a w szczególności z przepisów kodeksu cywilnego normujących tę umowę; 2)

art. 60 i 65 § 2 k.c. przez brak należytej i wnikliwej wykładni oświadczeń woli

pozwanego, który do czasu sporu nie kwestionował obowiązku zapłaty różnic

kursowych i przez kilkanaście lat współpracy różnice te powodowi płacił, a także

5

brak wykładni oświadczeń woli stron zawartych w umowie z dnia 8 lipca 1981 r.

i w Aneksie nr 5 do tej umowy z dnia 23 czerwca 1989 r., niezbadanie zamiaru

stron i celu umowy, bezpodstawne oparcie się jedynie na dosłownym jej brzmieniu,

w wyniku czego Sąd Apelacyjny błędnie ocenił, że umowa ta nie stanowi podstawy

roszczeń o różnice kursowe; 3) art. 766 k.c. przez niezastosowanie per analogiam

i całkowite pominięcie tego przepisu do oceny prawnej tej sprawy i roszczeń

powoda, co w konsekwencji doprowadziło do bezzasadnego oddalenia powództwa,

choć przepis ten konstytuuje nieznajdującą żadnych wyjątków zasadę, że komisant

powinien wydać komitentowi wszystko, co przy wykonaniu zlecenia dla niego

uzyskał, która to zasada powinna mieć zastosowanie również do roszczeń powoda

w tej sprawie; 4) art. 767 k.c. przez niezastosowanie per analogiam i całkowite

pominięcie tego przepisu do oceny prawnej tej sprawy i roszczeń powoda,

co w konsekwencji doprowadziło do bezzasadnego oddalenia powództwa, choć

przepis ten konstytuuje nieznajdującą żadnych wyjątków zasadę zgodnie z którą,

iż jeżeli komisant zawarł umowę na warunkach korzystniejszych od warunków

oznaczonych przez komitenta, to uzyskana korzyść należy się komitentowi, a nie

komisantowi, która to zasada dodatkowo potwierdza zasadność roszczeń powoda

w tej sprawie.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Uzasadnione są podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia

prawa procesowego. Sąd Apelacyjny nie wskazał w uzasadnieniu swojego wyroku

podstawy faktycznej swojego rozstrzygnięcia. Nie odniósł się do ustaleń

dokonanych w postępowaniu przed Sądem I instancji ani nie poczynił żadnych

własnych. Pomimo zarzutów sformułowanych w apelacji powoda nie odniósł się

w ogóle do opinii biegłych, ani nie wyjaśnił spornego pomiędzy stronami faktu, który

ma zasadnicze znaczenie dla oceny roszczeń powoda, kiedy pozwany otrzymał

zapłatę w dewizach od zagranicznego kontrahenta. Przedstawił własny pogląd

na wpływ tzw. różnic kursowych na rozliczenia stron bez jakiegokolwiek odniesienia

tego poglądu do zasad rządzących umową komisu, która ma zastosowanie

do stosunku prawnego pomiędzy powodem, a pozwanym przedsiębiorcą handlu

zagranicznego. Tak sporządzone uzasadnienie narusza art. 328 § 2 k.c., gdyż

6

zgodnie z tym przepisem w uzasadnieniu należy wskazać podstawę faktyczną

i prawna rozstrzygnięcia.

Pomimo wcześniejszego stanowiska Sądu Apelacyjnego, który już orzekał

w rozpoznawanej sprawie, że „porozumienie stron z dnia 5 sierpnia 1993 r.

nie może stanowić ustalenia zasad ostatecznego rozliczenia kontraktu GT-11"

przyjął, iż skoro w porozumieniu tym i umowie z dnia 14 lutego 1981 r. brak było

postanowienia o tym, że powodowi należy się kwota powstała z różnicy pomiędzy

kursem dewiz z dnia wystawienia faktury zagranicznemu kontrahentowi, a kursem

z dnia wypłaty ich równowartości w złotówkach, to brak podstaw dla uwzględnienia

żądań powództwa. Naruszył w ten sposób art. 386 § 4 k.p.c., zgodnie z którym

ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w uzasadnieniu

wyroku sądu drugiej instancji wiążą zarówno sąd, któremu sprawa została

przekazana, jak i sąd drugiej instancji, przy ponownym rozpoznaniu sprawy.

Niezastosowanie się Sądu Apelacyjnego do powołanych wyżej przepisów

k.p.c. miało niewątpliwie wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, gdyż uwzględnienie

oceny prawnej i wskazań orzekającego wcześniej Sądu II instancji oraz rozważenie

wpływu regulacji umowy komisu na stosunki pomiędzy stronami, a także

poczynienie ustaleń kiedy pozwany otrzymał zapłatę od zagranicznego

kontrahenta, dawało podstawę do zweryfikowania poglądu prezentowanego

stanowiska przez Sąd Apelacyjny w zaskarżonym wyroku.

Na uwzględnienie zasługuje również zarzut naruszenia art. 766 k.c.

Układ stosunków pomiędzy powodem, pozwanym i zagranicznym kontrahentem

przypomina niewątpliwie relacje przy umowie komisu. Powód, w okresie realizacji

kontraktu, ze względu na obowiązujący monopol handlu zagranicznego

przysługujący państwu, mógł świadczyć na rzecz zagranicznego kontrahenta tylko

za pośrednictwem przedsiębiorstwa handlu zagranicznego. Taki status posiadał

pozwany. Na podstawie umowy zawartej z krajowym sprzedawcą towarów lub

usług przedsiębiorstwo handlu zagranicznego zawierało umowę z zagranicznym

kontrahentem w imieniu własnym, lecz na rzecz krajowego przedsiębiorcy.

Stosunek prawny pomiędzy krajowym przedsiębiorcą, a przedsiębiorstwem handlu

zagranicznego podpadał wprost pod przepisy o umowie komisu z k.c. lub gdy

7

przedmiotem umowy było świadczenie usług, przepisy te należało do tego stosunku

stosować odpowiednio. Do stosunków pomiędzy powodem i pozwanym znajduje

zastosowanie wobec tego art. 766 k.c. z którego wynika, że komisant powinien

wydać komitentowi wszystko, co przy wykonaniu zlecenia dla niego uzyskał.

Niezależnie więc od tego, czy strony w łączącej ich umowie wprost uregulowały

problem tzw. różnic kursowych, stosunek prawny powstały na podstawie takiej

umowy, w związku z art. 56 k.c., należy ocenić z uwzględnieniem art. 766 k.c.

Jeżeli pozwany otrzymał zapłatę w dewizach, a powodowi miał on przekazać

równowartość w złotych, to mając na uwadze zasadę wyrażoną w art. 766 k.c.,

powinien to zrobić niezwłocznie po otrzymaniu zapłaty od zagranicznego

kontrahenta, po kursie obowiązującym w tym dniu. Natomiast, gdy pozwany

zatrzymał dewizy na swoim rachunku i przekazuje ich równowartość w innym dniu,

to mając na uwadze, że powinien wydać powodowi wszystko, co przy wykonaniu

zlecenia uzyskał, ma obowiązek przekazać ich równowartość w złotówkach po

kursie jaki miały one w tym dniu. Z istoty regulacji zawartej w art. 766 k.c. wynika

bowiem jednoznacznie, że komisant, czyli pozwany w naszej sprawie ma

przekazać komitentowi (powodowi) wszystko co uzyskał. Jeżeli ma wydać

równowartość w złotych ceny uzyskanej od zagranicznego kontrahenta

w dewizach, to oznacza to, że ustalenie tej równowartości ma nastąpić na dzień

wydania. Inne rozwiązanie, które przyjął Sąd Apelacyjny w zaskarżonym wyroku,

czyli że obowiązuje kurs walut z dnia wystawienia faktury na komitenta, nie tylko nie

ma wyraźnej podstawy prawnej, ale prowadziłby do sytuacji sprzecznych z reguła,

którą wyraża art. 766 k.c. W zależności od tego czy kurs waluty do złotówki byłby

wyższy w dniu przekazania od dnia wystawienia faktury lub odwrotnie, to komisant

działaby sprzecznie z art. 766 k.c. W pierwszym przypadku nie przekazywałby

komitentowi wszystkiego co uzyskał, a w drugim przekazywałby nawet więcej niż

uzyskał przy wykonaniu zlecenia. Takiego obowiązku nie nakłada zaś na niego

żaden przepis, ani nie wynikał on z umowy stron.

Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 767 k.c.

W rozpoznawanej sprawie nie chodzi o to, że pozwany zawarł umowę na

warunkach korzystniejszych, od tych które wynikały ze zlecenia, lecz co najwyżej

jego zachowanie mogło prowadzić do naruszenia art. 771 k.c. Jeżeli bowiem bez

8

zgody powoda odroczył zagranicznemu kontrahentowi termin płatności, to działał

na własne ryzyko. Jeżeli z tego powodu w wyniku zmian kursowych powód by

stracił, to przysługiwałoby mu roszczenie o wyrównanie tej straty.

Mając na uwadze, że zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej zasługują

na uwzględnienie Sąd Najwyższy, na podstawie art. 38915

§ 1 k.p.c., orzekł jak

w sentencji.

jw

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.