Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 13 kwietnia 2012 r.

I CSK 448/11

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I CSK 448/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 13 kwietnia 2012 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Józef Frąckowiak (przewodniczący)

SSN Marian Kocon

SSN Marta Romańska (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa M. Spółki z o.o. w L.

przeciwko Narodowemu Funduszowi Zdrowia - Oddziałowi Wojewódzkiemu

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 13 kwietnia 2012 r.,

skargi kasacyjnej powoda

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 4 marca 2011 r.,

I. uchyla zaskarżony wyrok oraz zmienia wyrok Sądu

Okręgowego z dnia 4 grudnia 2009 r. w ten sposób, że:

1) zasądza od Narodowego Funduszu Zdrowia - Oddziału

Wojewódzkiego na rzecz M. Spółki z o.o. w L. kwotę 139.425,58

zł (sto trzydzieści dziewięć tysięcy czterysta dwadzieścia pięć zł

58/100) z odsetkami ustawowymi od kwoty 138.146,31 zł od dnia

18 lutego 2009 r. i od kwoty 1.279,27 zł od dnia 13 marca 2009 r.;

2) zasądza od Narodowego Funduszu Zdrowia - Oddziału

Wojewódzkiego na rzecz M. Spółki z o.o. w L. kwotę 20.261 zł

tytułem kosztów postępowania za obie instancje;

2

II. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 9.672 zł

tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Powód – M. Sp. z o.o. w L. wniósł o zasądzenie od Narodowego Funduszu

Zdrowia kwoty 139.425,58 zł z odsetkami od kwoty 138.146,31 zł od 18 lutego 2009

3

r. i od kwoty 1.279,27 zł od 13 marca 2009 r. Kwot tych dochodził na podstawie art.

63 ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych

ze środków publicznych (Dz.U. Nr 210, poz. 2135 ze zm.), jako refundacji za

wydane pacjentom leki, której nie uzyskał w związku z potrąceniem z

przysługującą mu wierzytelnością wierzytelności pozwanego o zwrot kwoty

refundacji kosztów za wydane leki, zakwestionowanej podczas kontroli w aptece

powoda.

Pozwany - Narodowy Fundusz Zdrowia wniósł o oddalenie powództwa.

Wyrokiem z 4 grudnia 2009 r. Sąd Okręgowy oddalił powództwo. Sąd ustalił,

że pozwany skontrolował sposób realizacji recept przez powoda w latach 2003-

2007 i stwierdził, że powód na podstawie 13 recept na lek Diphereline SR inj. Im.

11,25 mg oraz 103 recept na lek Zoladex LA inj. s. 10,8 mg, nielegalnie wydał te

leki w ilościach większych niż na trzymiesięczną kurację, a zatem sprzecznie z § 8

ust. 1 i § 19 ust. 4 rozporządzenia Ministra Zdrowia z 28 września 2004 r. w

sprawie recept lekarskich (Dz.U. Nr 213, poz. 2164), § 2 ust. 2 pkt 4

rozporządzenia Ministra Zdrowia z 18 października 2001 r. w sprawie wydawania z

apteki produktów leczniczych i wyrobów medycznych (Dz.U. Nr 183, poz. 1531).

Pozwany zażądał od powoda, by ten zwrócił nienależnie wypłacone mu koszty

refundacji leków, a następnie dokonał potrącenia wierzytelności o zwrot tego

świadczenia z wierzytelnością powoda o wypłacenie mu refundacji za leki wydane

uprawnionym w 2009 r. W rezultacie powód, któremu nie wypłacono kwoty

138.146,31 zł tytułem refundacji za leki wydane uprawnionym w kolejnym okresie

rozliczeniowym wystąpił z pozwem o jej zapłatę.

Sąd Okręgowy uznał powództwo za bezzasadne. Stwierdził, że

w skontrolowanym okresie obowiązywały: ustawa z 27 sierpnia 2004 r.

o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U.

Nr 210, poz. 2135 ze zm.), która weszła w życie z dniem 1 października 2004 r.,

a wcześniej - ustawa z 23 stycznia 2003 r. o powszechnym ubezpieczeniu

zdrowotnym w Narodowym Funduszu Zdrowia (Dz.U. Nr 45, poz. 391) oraz kolejno

cztery rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie recept lekarskich: z 18 maja

2001 r. (Dz.U. Nr 51, poz. 535 ze zm.), z 10 maja 2003 r. (Dz.U. Nr 85, poz. 785),

z 28 września 2004 r. (Dz.U. Nr 213, poz. 2164) i z 17 maja 2007 r. (Dz.U. Nr 97,

4

poz. 646). Zgodnie z tymi rozporządzeniami pozwany był uprawniony do kontroli

sposobu realizacji recept przez powoda. Obowiązujące w okresie objętym kontrolą

rozporządzenie Ministra Zdrowia z 18 października 2002 r. w sprawie wydawania

z apteki produktów leczniczych i wyrobów medycznych (Dz.U. Nr 183, poz. 1531),

wydane na podstawie art. 96 ust. 7 ustawy z 6 września 2001 r. - Prawo

farmaceutyczne (Dz.U. Nr 126, poz. 1381 ze zm.; dalej – pr. farm.), nakładało na

osobę realizującą receptę obowiązek sprawdzenia przed wydaniem produktu

leczniczego prawidłowości jej wystawienia (§ 2 ust. 2 pkt 1) oraz wydania preparatu

leczniczego w określonej ilości. Przedmiotem sporu było to, czy powód mógł wydać

pacjentowi więcej niż jedno opakowanie leku Zoladex i Diphrelina, zgodnie

z wystawioną uprzednio przez lekarza receptą.

Stosownie do § 19 ust. 4 rozporządzenia z 28 września 2004 r. w sprawie

recept lekarskich (oraz jego odpowiedników w pozostałych rozporządzeniach),

jeżeli na recepcie podano sposób dawkowania, a ilość wydanego leku

przekraczałaby ilość leku przeznaczoną na trzymiesięczną kurację, lek należało

wydać w ilości maksymalnie zbliżonej, jednak mniejszej niż ilość określona na

recepcie, chyba że należało wydać jedno najmniejsze opakowanie leku określone

w wykazach. W charakterystyce produktu leczniczego Zoladex, wydanej na

podstawie art. 11 pr. farm. podano, że jego jedno najmniejsze opakowanie

wystarcza na 84 dni, co odpowiada okresowi trzymiesięcznego stosowania. Dwa

opakowania tego leku wystarczają na okres znacznie przekraczający

trzymiesięczną kurację. W takiej sytuacji apteka powinna wydawać pacjentowi

jednorazowo jedno, najmniejsze opakowanie leku Zoladex. Zawiera ono bowiem

ilość leku maksymalnie zbliżoną do potrzeb trzymiesięcznej kuracji. Wydając lek

Zoladex w ilości potrzebnej na ponad pięciomiesięczną kurację powód działał

sprzecznie z § 19 ust. 4 rozporządzenia w sprawie recept lekarskich. Jedno

najmniejsze opakowanie leku Diphereline SR inj. łm. 11,25 mg wystarcza na

trzymiesięczną kurację. Wynika to z charakterystyki produktu leczniczego

Diphereline, wydanej na podstawie art. 11 pr. farm., zgodnie z którą jego

dawkowanie i sposób podawania to jedno wstrzykniecie domięśniowe preparatu

o przedłużonym uwalnianiu co 3 miesiące. Wydając pacjentowi dwa opakowania

5

leku Diphereline powód postąpił sprzecznie z § 19 ust. 4 rozporządzenia w sprawie

recept lekarskich.

Sąd, za pozwanym wskazał, również na aspekt społeczny sprawy,

a mianowicie na to, że za leki refundowane płaci każdy obywatel, który odprowadza

podatki. Wystawienie recepty wymaga każdorazowo badania pacjenta, a zatem nie

istnieje uzasadnienie do wystawiania i wydawania leków „na zapas”. Jeżeli zaś

lekarz błędnie wystawił receptę, to apteka winna tę sytuację zweryfikować i wydać

lek wyłącznie na okres nieprzekraczający trzymiesięcznej kuracji. Takim też

argumentem kieruje się ustawodawca ograniczając możliwość wystawiania recepty,

a następnie wydania leku na ilość przekraczającą ten okres. W tym czasie mogą

nastąpić zmiany w stanie zdrowia pacjenta, które po 84 dniach lub 3 miesiącach nie

będą wcale uzasadniały podania leku pacjentowi. Praktyka powoda sprawiała, że

drogi lek był pobierany, ze środków publicznych następowała refundacja jego ceny,

a następnie lek ten mógł być np. wyrzucony. Leki, których dotyczy proces

podawane są w leczeniu chorób nowotworowych, co oznacza wysokie

prawdopodobieństwo zgonu osoby biorącej lek. Refundacja za każde opakowanie

leków Zoladex i Diphereline wyniosła ponad 1.000 zł, a zatem praktyka

jednorazowego wydawania większej ilości tych leków niż potrzebna na

trzymiesięczną kurację mogła prowadzić do marnotrawienia pieniędzy

ubezpieczonych.

Sąd Okręgowy stwierdził, że recepty wadliwie zrealizowane nie podlegają

refundacji. Skoro jednak pozwany zapłacił za nie, to na podstawie art. 410 w zw.

z art. 405 k.c. przysługiwała mu w stosunku do powoda wierzytelność o zwrot

nienależnego świadczenia. W sprawie nie ma zastosowania art. 411 pkt 1 k.c.,

gdyż pozwany nie miał możliwości kontroli realizacji recept przed ich

zrefundowaniem. Z ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym

w Narodowym Funduszu Zdrowia wynika bowiem obowiązek wypłaty refundacji

w terminie 15 dni od przedstawienia zbiorczego zestawienia recept refundowanych

leków (art. 125 ust. 1-3 ustawy). Podobne uregulowania zawiera art. 63 ustawy

o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

Wyrokiem z 4 marca 2011 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelację powoda od

wyroku Sądu Okręgowego z 4 grudnia 2009 r. i zasądził od niego na rzecz

6

pozwanego kwotę 2.700 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania. Sąd Apelacyjny

zaakceptował ustalenia faktyczne i ocenę prawną sprawy przyjętą przez Sąd

Okręgowy.

W skardze kasacyjnej od wyroku z 4 marca 2011 r. powód zarzucił, że

orzeczenie to zostało wydane z naruszeniem prawa materialnego (art. 3983

§ 1 pkt

1 k.p.c.), to jest: - § 5 rozporządzenia Ministra Zdrowia z 18 października 2002 r.

w sprawie wydawania z apteki produktów leczniczych i wyrobów farmaceutycznych

poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwie zastosowanie; - § 19 ust. 4

rozporządzenia Ministra Zdrowia z 28 września 2004 r. w sprawie recept lekarskich,

§ 18 ust. 4 rozporządzenia Ministra Zdrowia z 17 maja 2007 r. w sprawie recept

lekarskich oraz § 2 ust. 2 rozporządzenia Ministra Zdrowia z 18 października

2002 r. w sprawie wydawania z apteki produktów leczniczych i wyrobów

medycznych poprzez ich błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, iż realizacja

recepty wystawionej na dwa opakowania leku Zoladex i Diphelerine

z dawkowaniem co 84 dni wykracza poza okres trzymiesięcznej kuracji

i w konsekwencji na uznaniu, iż powódka wydała leki z naruszeniem tych

przepisów, przy jednoczesnym stwierdzeniu, iż tzw. charakterystyki produktu

leczniczego nie stanowią źródła powszechnie obowiązującego prawa; - art. 498 k.c.

poprzez jego zastosowanie; - art. 410 § 2 k.c. poprzez jego zastosowanie

i w konsekwencji przyjęcie, iż świadczenie refundacyjne wypłacone powódce jest

świadczeniem nienależnym; - art. 411 pkt 1 k.c. w zw. z art. 63 ust. 1 i 3, art. 190

ust. 2 ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej

finansowanych ze środków publicznych oraz w związku z art. § 2 ust. 1, § 3 ust. 1

oraz § 6 ust. 1 rozporządzenia Ministra Zdrowia z 28 września 2004 r. w sprawie

zakresu niezbędnych informacji gromadzonych i przekazywanych przez apteki

podmiotom zobowiązanym do finansowania świadczeń ze środków publicznych

poprzez ich błędną wykładnię, a w konsekwencji niezastosowanie.

Powód zarzucił nadto, że zaskarżony wyrok zapadł z naruszeniem

przepisów postępowania (art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c.), tj.: - art. 328 § 2 k.p.c. oraz art.

378 k.p.c., 382 k.p.c., 233 § 1 k.p.c. oraz 316 § 1 k.p.c. w związku ze wskazanymi

wyżej przepisami prawa materialnego poprzez niedostateczne rozważenie

w uzasadnieniu przyczyn ich zastosowania lub niezastosowania w sprawie oraz

7

poprzez wyprowadzenie z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie

wniosków sprzecznych z tym materiałem oraz niewskazanie podstaw dokonanej

przez sąd interpretacji pojęcia „trzymiesięczna kuracja", w sytuacji gdy nie definiują

go obowiązujące przepisy.

Powód wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie

sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania względnie o uchylenie

i zmianę zaskarżonego wyroku i orzeczenie zgodnie z żądaniem pozwu oraz

zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów postępowania za wszystkie

instancje.

Pozwany wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

1. Zgłoszone przez powódkę zarzuty naruszenia prawa procesowego przez

Sąd drugiej instancji okazały się bezzasadne.

Stosownie do art. 3983

§ 3 k.p.c. podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być

zarzuty dotyczące ustalenia faktów albo oceny dowodów. Tym samym powódka nie

mogła w skardze kasacyjnej skutecznie zgłosić zarzutu naruszenia art. 233 § 1

k.p.c. przez przekroczenie przez Sąd Apelacyjny granic swobodnej oceny materiału

dowodowego, zwłaszcza, że wskazana przez powódkę w związku z tym zarzutem

nieprawidłowa subsumpcja prawidłowo ustalonego stanu faktycznego oczywiście

nie ma związku z oceną dowodów przeprowadzonych w sprawie ale ze

stosowaniem prawa materialnego. Te same uwagi trzeba też odnieść do

przytoczonych przez powódkę form, w jakich Sąd Apelacyjny miał naruszyć art. 328

§ 2 k.p.c. Stosownie do art. 328 § 2 k.p.c. uzasadnienie wyroku powinno zawierać

wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a mianowicie: ustalenie faktów,

które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł i przyczyn, dla

których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, a nadto

wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa.

W związku z art. 391 § 1 k.p.c. przepis ten ma odpowiednie zastosowanie

w postępowaniu apelacyjnym. Odpowiednie stosowanie art. 328 § 2 k.p.c. do

uzasadnienia orzeczenia sądu drugiej instancji oznacza, że uzasadnienie to nie

musi zawierać wszystkich elementów uzasadnienia wyroku sądu pierwszej

instancji; sąd odwoławczy obowiązany jest zamieścić w uzasadnieniu takie

8

elementy, które ze względu na treść apelacji i zakres rozpoznania, są potrzebne do

rozstrzygnięcia sprawy. Te wymagania spełnia uzasadnienie zaskarżonego wyroku.

2.1. Istota zarzutów naruszenia prawa materialnego przez Sąd Apelacyjny

wiąże się z koniecznością rozstrzygnięcia, czy pozwanemu przysługiwało

w stosunku do powoda roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia, co z kolei

wymaga rozważenia, czy powód miał prawo do uzyskania refundacji za drugie

opakowania leków Zoladex i Diphereline, które wydawał pacjentom w okresie od

2003 r. do 2007 r. zgodnie z ordynacjami lekarskimi i za niepełną odpłatnością.

2.2. Uprawnieniem każdego lekarza jest ordynowanie leków dopuszczonych

do obrotu w Rzeczpospolitej Polskiej na zasadach określonych przepisami oraz

określenie konkretnego sposobu dawkowania leku z uwzględnieniem potrzeb

terapeutycznych pacjenta. W uzasadnieniu uchwały z 26 października 2011 r.,

III CZP 58/11, Sąd Najwyższy stwierdził, że przepisy art. 45 ustawy z 5 grudnia

1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (tekst jedn. Dz.U. z 2005 r. Nr

226, poz. 1943 ze zm.) oraz art. 10 ust. 1 pkt 11 i art. 11 ust. 1 pkt 4 pr. farm. nie

dają podstaw dla przyjęcia, że lekarz przy określaniu dawkowania leku jest

związany sposobem tego dawkowania określonym w charakterystyce produktu

leczniczego. W ocenie Sądu Najwyższego rozpoznającego niniejszą sprawę,

z tego stwierdzenia nie sposób wyprowadzać generalnego wniosku, jakoby

charakterystyka produktu leczniczego nie miała znaczenia dla lekarza

ordynującego lek. Produkty lecznicze, w tym leki gotowe, to substancje, które

mają wykazywać określone oddziaływanie na organizm ludzki. Samo uznanie

poszczególnych substancji za produkty lecznicze oraz ich dopuszczenie do

używania i obrotu wymaga czasochłonnych i kosztownych badań, prowadzących

do oznaczenia właściwych dawek poszczególnych substancji wykazujących

oczekiwane oddziaływanie farmakologiczne, immunologiczne lub metaboliczne,

ale też do określenia ubocznych, niepożądanych skutków, mogących wyniknąć

z ich użycia w ogóle lub użycia w dawkach przekraczających dozwolone.

Poszczególne produkty lecznicze różnią się sposobem oddziaływania na

organizm człowieka, często to oddziaływanie zależy od płci, wieku, wagi

pacjenta, interakcji z innymi przyjmowanymi przez niego lekami. Jeżeli

charakterystyka produktu leczniczego różnicuje jego dawkowanie w zależności

9

od tych czynników, to oczywiste jest, że do lekarza należy ustalenie dawki leku,

jaka dla konkretnego pacjenta w konkretnej sytuacji będzie właściwa.

Stosunkowo często ta dawka zależeć musi od zaawansowania schorzenia, które

daną substancją ma być leczone, ale też od schorzeń współistniejących,

leczonych innymi lekami. Ordynując konkretny produkt leczniczy lekarz musi

uwzględnić jego charakterystykę i w tych granicach, w jakich pozwala mu ona na

swobodę, ustalić właściwą dawkę terapeutyczną dla konkretnego pacjenta.

Sposób, tryb wystawiania recept lekarskich oraz wzór recepty uprawniającej

do nabycia leku bezpłatnie, z opłatą ryczałtową lub częściową odpłatnością od

1 stycznia 2003 r. do 31 grudnia 2007 r. regulowały rozporządzenia Ministra

Zdrowia w sprawie recept lekarskich z 18 maja 2001 r. (Dz.U. Nr 51, poz. 535),

z 10 maja 2003 r. (Dz.U. Nr 85, poz. 785), z 28 września 2004 r. (Dz.U. Nr 213,

poz. 2164) i 17 maja 2007 r. (Dz.U. Nr 97, poz. 646). W okresie istotnym z uwagi na

przedmiot sporu ilość leku możliwego do jednorazowego zaordynowania przez

lekarza została określona w przepisach § 8 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra

Zdrowia z 27 sierpnia 2004 r. w sprawie recept lekarskich, który stanowił, że lekarz

wystawiający receptę może przepisać jednemu pacjentowi ilość leku niezbędną do

maksymalnie trzymiesięcznego stosowania. Taką samą treść miał § 8 ust. 1 pkt 2

rozporządzenia w sprawie recept lekarskich z 2007 r. Nie ma wątpliwości co do

tego, że zastosowanie leku to jego przyjęcie przez pacjenta w sposób właściwy dla

danego leku i wynikający ze stworzonej dla niego charakterystyki.

Pozwany nie kwestionował uprawnienia lekarzy, którzy wystawili recepty

zrealizowane przez powoda do jednorazowego zaordynowania pacjentom dwóch

opakowań leków Zoladex i Diphereline oraz do wskazania, że leki te mają być

przyjęte w sposób zgodny z ich charakterystykami, to jest - odpowiednio - co

12 tygodni i co 3 miesiące. Lekarze jednorazowo ordynujący swoim pacjentom po

dwa opakowania leków Zoladex i Diphereline nie naruszyli zatem wiążących ich

i przytoczonych wyżej przepisów, bowiem niewątpliwie dwa opakowania tych leków

zawierały takie ich ilości, które były niezbędne dla zastosowania (przyjęcia) w ciągu

trzech miesięcy.

2.3. Trafnie zauważyły Sądy obu instancji, że art. 2a ust. 1 pkt 7 ustawy

z 19 kwietnia 1991 r. o izbach aptekarskich (tekst jedn. Dz.U. z 2008 r. Nr 136,

10

poz. 856 ze zm.) nakłada także na farmaceutów obowiązek czuwania nad

prawidłowym przebiegiem farmakoterapii. Z § 2 ust. 2 pkt 1 i 4 rozporządzenia

Ministra Zdrowia z 18 października 2002 r. w sprawie wydawania z apteki

produktów leczniczych i wyrobów medycznych wynika, że osoba realizująca

receptę jest obowiązana przed wydaniem produktu leczniczego lub wyrobu

medycznego do sprawdzenia prawidłowości wystawienia recepty, zgodnie

z odrębnymi przepisami, a ponadto do przeliczenia przepisanej na recepcie ilości

produktu leczniczego lub wyrobu medycznego i sprawdzenia, czy ilość ta

odpowiada ilości, którą osoba realizująca receptę może wydać zgodnie

z odrębnymi przepisami.

Obowiązku aptekarza dokonania kontroli ilości przepisanego leku dotyczył

§ 19 ust. 4 rozporządzeń w sprawie recept lekarskich z 2001 r., z 2003 r. i z 2004 r.

oraz § 18 ust. 4 rozporządzenia z 2007 r. (treści § 19 ust. 4 i § 18 ust. 4 - są

tożsame). Przepisy te stanowiły, że jeżeli na recepcie podano sposób dawkowania,

a ilość leku wydanego zgodnie z ust. 1 i 2 przekraczałaby ilość leku przeznaczoną

na trzymiesięczną kurację, lek wydaje się w ilości maksymalnie zbliżonej, jednak

mniejszej niż ilość określona na recepcie, chyba że należy wydać jedno

najmniejsze opakowanie leku, określone w wykazach, o których mowa w ust. 3

(lub wg ostatniego rozporządzenia - ust. 3 pkt 1).

Zastosowanie leku jest niewątpliwie równoznaczne z jego przyjęciem. Użyte

w zacytowanych przepisach określenie „trzymiesięczna kuracja” nie zostało

zdefiniowane ani w rozporządzeniu, ani też w innych przepisach stosowanych

przez lekarzy i farmaceutów. Analiza § 19 ust. 4 rozporządzeń w sprawie recept

lekarskich z 2001 r., z 2003 r., z 2004 r. i § 18 ust. 4 rozporządzenia w sprawie

recept lekarskich z 2007 r. nie wskazuje, aby osoba realizująca receptę była

zobowiązana do dokonywania oceny ilości leku potrzebnej do przeprowadzenia

trzymiesięcznej kuracji według ściśle oznaczonego kryterium. Wyznaczenie okresu

kuracji przyjętym lekiem nie jest wcale tak oczywiste, jak za pozwanym przyjęły

Sądy obu instancji, uznając, że kuracja lekiem trwa tak długo, jak długo mają trwać

– przewidziane w charakterystyce produktu leczniczego – odstępy w podaniu

kolejnych dawek tego leku. „Kuracja” oznacza „leczenie”, a za leczenie uznać

można podanie substancji, która ma wykazać się pożądanym oddziaływaniem na

11

organizm, ale także poddanie się innego rodzaju zabiegowi, który ma doprowadzić

do takiego rezultatu. Nie można tego pojęcia wiązać tylko z czasem oddziaływania

przyjętej substancji lub zastosowanego zabiegu na organizm, bo to oddziaływanie

może trwać już po wyleczeniu albo ustawać zanim nastąpi termin przyjęcia kolejnej

dawki leku. To, że charakterystyka produktu leczniczego wskazuje, w jakich

odstępach czasu można przyjmować konkretny lek, nie oznacza, że wykazuje on

oddziaływanie na organizm człowieka tak długo, jak długo ma wynosić wyznaczony

w niej odstęp pomiędzy przyjmowaniem kolejnych jego dawek. Czas kuracji

(leczenia) konkretnej jednostki chorobowej, konkretnym lekiem dla każdego

pacjenta jest w stanie wyznaczyć raczej lekarz po jego zbadaniu, niż farmaceuta,

na podstawie samych tylko danych zawartych w charakterystyce produktu

leczniczego. Z tego powodu, nieuzasadnione jest przypisanie innego znaczenia

użytym w rozporządzeniach w sprawie recept lekarskich pojęciom „trzymiesięczne

stosownie” i „trzymiesięczna kuracja”, adresowanym do lekarzy i farmaceutów

realizujących ich ordynacje.

2.4. Wydane przez Ministra Zdrowia na podstawie art. 96 ust. 7 pr. farm.

rozporządzenie z 18 października 2002 r. w sprawie wydawania z apteki produktów

leczniczych i wyrobów medycznych w § 5 reguluje przypadki, kiedy farmaceuta

możne odmówić wydania produktu leczniczego lub wyrobu medycznego.

Z przepisu tego nie wynika, żeby powód miał podstawę odmówić wydania leku

w ilości prawidłowo zaordynowanej przez lekarzy. Tak też przyjęły Sądy obu

instancji, uznając zarazem, że prawidłowe postępowanie powoda, któremu pacjent

przedstawił recepty z ordynacją po dwa opakowania leków Zoladex i Diphereline

powinno polegać na tym, że powód wydałby jedno opakowanie leku po obniżonej

cenie, a drugie – za pełną odpłatnością. Skoro zatem samo tylko pokrycie pełnych

koszów drugiego opakowania leku Zoladex i Diphereline przez pacjenta

realizującego receptę zawierającą ordynację dwóch opakowań tego leku

legitymowałoby powoda do jego wydania pacjentowi, to za chybioną trzeba uznać

argumentację pozwanego odwołującą się do dobra pacjenta, jako przesłanki

decydującej o potrzebie różnego wykładania pojęć „stosownie leku” i „kuracja

lekiem”. Pacjentowi, który by pokrył pełne koszty leku powód musiałby bowiem

każdorazowo wydać drugie opakowanie leku Zoladex i Diphereline, niezależnie od

12

obaw o to, jakie działanie na organizm pacjenta mogłoby mieć przyjęcie tej drugiej

dawki leku z pominięciem poprzedzającej podanie leku konsultacji lekarskiej. Taką

sytuację pozwany uznaje jednak za dopuszczalną, a trudno zaakceptować

stanowisko, że „dobro pacjenta”, który pokrył pełne koszty leku ma inną treść niż

„dobro pacjenta”, który skorzystał z refundacji. Z punktu wiedzenia kryterium „dobra

pacjenta”, do którego odwołuje się zarówno pozwany, jak i Sądy obu instancji,

nieuzasadnione jest różne wykładanie użytych w rozporządzeniach w sprawie

recept lekarskich z 2001 r., z 2003 r., z 2004 r. i z 2007 r. pojęć „trzymiesięczne

stosownie” i „trzymiesięczna kuracja”. Jakkolwiek nie można odmówić racji

argumentom, że „proces leczenia nie powinien przebiegać bez kontroli jego

efektów”; „dobro i bezpieczeństwo pacjenta wymaga, aby odpowiednio często były

sprawdzane skutki stosowanej terapii”; a „w wypadkach typowych pacjent nie

powinien mieć trudności w kontaktowaniu się z lekarzem w terminach około trzech

miesięcy w celu ewentualnego przedłużenia okresu stosowania leków”, to nie

sposób jest przyjąć, że za zrealizowanie tych postulatów w zakresie organizacji

służby zdrowia odpowiadają akurat farmaceuci, a formą wymuszenia przez nich

właściwej troski lekarzy o dobro pacjenta ma być uwarunkowanie wydania

prawidłowo zaordynowanego drugiego opakowania leku od uiszczenia pełnej

odpłatności za ten lek.

Za prawdziwie przywołany przez pozwanego należy natomiast uznać

argument, że ograniczenia w ilości wydawanych leków są istotne z punktu

widzenia prawidłowego gospodarowania środkami publicznymi wydatkowanymi na

refundację leków. W uzasadnieniu wyroku z 14 października 2009 r. (V CSK

103/09, Lex 531342), Sąd Najwyższy wyjaśnił, że wydatki ze środków publicznych

muszą być prawnie uzasadnione i podmioty prowadzące apteki mogą je uzyskać po

spełnieniu wyraźnych, jednoznacznych wymagań. Skoro ich nie spełniają, to

świadczenia refundacyjne wypłacone z tego tytułu przez Narodowy Fundusz

Zdrowia są nienależne (art. 410 § 2 k.c.).

Trzeba jednak podkreślić, że to lekarz powinien zadecydować, czy może

przerwać terapię lekiem Zoladex i Diphereline po jej rozpoczęciu i podaniu

pacjentowi pierwszej dawki tego leku, czy ma warunki ku temu, by przyjąć pacjenta

po raz kolejny przed upływem trzech miesięcy od pierwszego podania leku, czy

13

stan zdrowia pacjenta w momencie ordynowania leku rokuje na tyle pomyślnie, że

konieczne będzie ponowne podanie mu leku. Jeśli pozwany, dla dobra pacjentów

i w trosce o finanse ubezpieczonych chce uzyskać taki efekt, że kolejne podanie

drogich leków zostanie w każdym przypadku poprzedzone konsultacją lekarską, to

stosowanie dla uzyskania tego efektu instrumenty prawne powinien zastosować

w odniesieniu do lekarzy, a nie farmaceutów. Wskazany wyżej sposób wyłożenia

pojęć „trzymiesięczne stosowanie” i „trzymiesięczna kuracja” został już wcześniej

przyjęty przez Sąd Najwyższy w sprawach, w których zapadły wyroki z 24 listopada

2011 r. I CSK 69/11, I CSK 137/11 i I CSK 92/11. Nie ma dostatecznych racji ku

temu, by w odniesieniu do powoda wyłożyć te pojęcia inaczej.

Ustalony przez Sąd sposób dawkowania obu leków (co 12 tygodni oraz co

3 miesiące), dowodzi, że recepty, w których przepisano po dwa opakowania leków

Zoladex i Diphereline, i wydanie jednorazowo takiej ilości każdego z tych leków, nie

pozwalają na podzielenie wniosku, że wydana ilość obu leków odpowiadałaby ilości

przeznaczonej na 6-miesięczną bądź prawie 6-miesięczną kurację. Skoro więc przy

jednorazowym wydaniu przez powoda po dwa opakowania każdego z leków nie

nastąpiło naruszenie jego obowiązków wynikających z rozporządzeń w sprawie

recept lekarskich, to powód nie dopuścił się ich naruszenia. W konsekwencji

zapłata z tego tytułu przez pozwanego kwoty 198.149,80 zł, tytułem refundacji obu

wymienionych powyżej i wydanych pacjentom zgodnie z receptą leków, nie może

być traktowana jako spełnienie świadczenia nienależnego.

W tej sytuacji, wobec braku z tego tytułu wzajemnej wierzytelności

pozwanego, brak było podstaw do skutecznego dokonania przez pozwanego

potrącenia wierzytelności. Zarzut błędnego zastosowania art. 498 k.c. okazał się

więc uzasadniony w odniesieniu do dokonania potrącenia nieistniejącej

wierzytelności w wysokości kwoty 198.149,80 zł.

Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 39816

k.p.c. oraz art. 108 § 2

k.p.c. i art. 98 § 1 i 3 k.p.c. przy uwzględnieniu taryfowych kosztów zastępstwa

procesowego oraz opłat uiszczonych przez powoda, Sąd Najwyższy orzekł jak

w sentencji.

14

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.