Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 18 kwietnia 2012 r.

V CSK 169/11

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt V CSK 169/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 18 kwietnia 2012 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Hubert Wrzeszcz (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Mirosław Bączyk

SSN Anna Owczarek

w sprawie z powództwa Przedsiębiorstwa Projektowo-Wdrożeniowego "P." Spółki z

ograniczoną odpowiedzialnością w Z.

przeciwko " M. Polska" Spółce Akcyjnej w K.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 18 kwietnia 2012 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 13 grudnia 2010 r.,

uchyla zaskarżony wyrok w zakresie rozstrzygnięcia

zawartego w punktach pierwszym oraz trzecim i w tym zakresie

przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego

rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o

kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

2

Wyrokiem z dnia 19 maja 2010 r. Sąd Okręgowy oddalił powództwo o

zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki 1 954 329 zł z ustawowymi odsetkami i

orzekł o kosztach procesu.

Sąd ustalił, że w dniu 12 lipca 2006 r. strony zawarły umowę, w której

powódka zobowiązała się wybudować pozwanej budynek magazynowo-

produkcyjny G-5 za wynagrodzeniem ryczałtowym w wysokości 9 949 814 zł netto.

W § 12 umowy strony przewidziały możliwość wykonania przez powódkę

prac dodatkowych, zleconych odrębnym zamówieniem. Pozwana zleciła powódce

ustnie wykonanie także prac dodatkowych obejmujących postawienie dwóch

obiektów, ściany w budynku G-5, roboty instalacyjne i adaptacyjne

w pomieszczeniach hali G-4. Dnia 20 czerwca 2006 r. wartość tych robót,

po zaaprobowaniu ich zakresu przez pozwaną, ustalono na kwotę 3 229 631 zł.

Dnia 1 września 2006 r. powódka wystawiła fakturę FV 330/09/2006, w której

obciążyła pozwaną kwotą 3 940 149,02 zł za roboty dodatkowe i wynikające

ze zmian w dokumentacji. W dniu 6 września 2006 r. pozwana odebrała roboty

wykonane przez powódkę. Po wezwaniu pozwanej dnia 4 października 2006 r. do

zapłaty kwoty 3 940 149,02 zł, strony prowadziły rozmowy w celu polubownego

rozwiązania sporu dotyczącego wynagrodzenia za roboty dodatkowe.

W dniu 19 października 2006 r. strony zawarły porozumienie, w którym

potwierdzono wykonanie przez powódkę robót podstawowych o wartości 9 949 814

zł netto i robót dodatkowych, wykonanych na podstawie zamówień składanych

przez osoby nieuprawnione do reprezentacji pozwanej, oszacowanych przez

powódkę na kwotę 3 229 631 zł netto. Potwierdzono zapłatę powódce

wynagrodzenia za roboty podstawowe. Celem porozumienia, zgodnie z punktem

piątym preambuły, było wypracowanie ostatecznego rozliczenia całości robót

budowlano-montażowych (podstawowych i dodatkowych). W punkcie drugim

porozumienia ustalono, że pozwana zapłaci powódce należność z faktury

FV 330/09/2006 za roboty dodatkowe, pomniejszoną o 10% kaucji gwarancyjnej,

tj. 3 546 134,84 zł brutto, a w punkcie trzecim porozumienia wyznaczono firmę C.

3

Poland sp. z o.o. w W. do dokonania weryfikacji dokumentacji powykonawczej i

ostatecznej wyceny robót budowlano-montażowych. W punkcie VII porozumienia

powódka zrzekła się odsetek za opóźnienie w zapłacie należności z faktury FV

330/09/2006, a w punkcie ósmym porozumienia strony uzgodniły, że pozwana

zwróci powódce gwarancje bankowe i weksle, jeżeli wycenia robót budowlano-

montażowych przewyższy o co najmniej 5% faktycznie wykonany zakres robót.

W dniu 23 października 2006 r. Bank w W. udzielił gwarancji bankowej, na

wypadek odmowy przez powódkę zwrotu otrzymanego od pozwanej

wynagrodzenia, do kwoty 1 773 063,42 zł. Dnia 30 października 2006 r. pozwana

przelała na rachunek powódki 3 546 134,84 zł. W dniu 12 grudnia 2006 r. C. Poland

sp. z o.o. w W. sporządziła wycenę wszystkich robót budowlano-montażowych i

ustaliła ich wartość na kwotę 11 653 817,79 zł. Uznając, że powódka zawyżyła

wynagrodzenie, pozwana dnia 18 grudnia wezwała powódkę do zwrotu kwoty

nadpłaconego wynagrodzenia w wysokości 1 861 264,94 zł, a następnie uzyska z

B.G.Ż, realizując gwarancję bankową, kwotę 1 777 067,42 zł.

Wartość robót wykonanych przez powódkę – według opinii biegłych

sądowych – wynosi 13 970 018,86 zł.

Zdaniem Sądu Okręgowego strony zawarły porozumienie z dnia

19 października 2006 r. w celu rozwiązania konfliktu dotyczącego wartości robót

dodatkowych i ostatecznego rozliczenia robót budowlano-montażowych.

Porozumienie zmieniło treść umowy z dnia 12 lipca 2006 r. i pozbawiło znaczenia

wcześniejsze ustne uzgodnienia stron. Przyjęto w nim, że wszystkie roboty

(podstawowe i dodatkowe) zostaną rozliczone łącznie. To oznacza zmianę umowy

co do robót podstawowych w zakresie ustalenia ich wartości i należnego za nie

wynagrodzenia ryczałtowego. Mając na względzie łączną kwotę zapłaconą

powódce przez pozwaną, pomniejszoną o wartość zrealizowanej gwarancji

bankowej, Sąd Okręgowy uznał, że powódka otrzymała należne jej wynagrodzenia.

Powództwo należało zatem uznać za nieuzasadnione.

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu pierwszej

instancji i zasądził do pozwanej na rzecz powódki 1 954 328,19 zł z ustawowymi

odsetkami od dnia 24 stycznia 2007 r., oddalił powództwo w pozostałej części

4

i orzekł o kosztach procesu, oddalił apelację w pozostałej części i orzekł o kosztach

postępowania apelacyjnego.

Sąd odwoławczy podzielił ustalenia faktyczne, stanowiące podstawę wyroku

Sądu Okręgowego, z wyjątkiem ustaleń dotyczących treści porozumienia z dnia

19 października 2006 r. Uznał, że zostały one dokonane z naruszeniem zasady

swobodnej oceny dowodów i art. 65, art. 405 i art. 917 k.c. Opierając się na analizie

pozwu, Sąd Apelacyjny przyjął, że powódka domagała sie kwoty 1 954 328,18 zł

z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia powstałego na skutek zrealizowania

gwarancji bankowej (1 773 067,42 zł) i zatrzymania części wynagrodzenia

za roboty dodatkowe w postaci połowy kaucji gwarancyjnej (181 260,77 zł).

Sąd pierwszej instancji uznał - zdaniem Sądu odwoławczego -

z naruszeniem art. 65 k.c., że strony w porozumieniu z dnia 19 października 2006 r.

zmieniły przewidziane w umowie z dnia 12 lipca 2006 r. wynagrodzenie ryczałtowe

na wynagrodzenie kosztorysowe. Porozumienie nie odnosi się bowiem w ogóle

do postanowień umowy. W jego preambule strony powołały się na ryczałtowe

wynagrodzenie za roboty podstawowe, fakt jego uregulowania i wskazały, że dążą

do ostatecznego rozliczenia robót budowlano-montażowych. Według Sądu

wspomniane porozumienie jest ugodą w rozumieniu art. 917 k.c.

Porozumienie wymaga jednak wykładni, ponieważ strony różnie rozumieją

treść złożonych oświadczeń. Powódka uważa, że przedmiotem porozumienia było

rozliczenia robót dodatkowych, których wartość miała zweryfikować wskazana

przez strony firma. Według pozwanej natomiast wspomniana weryfikacja obejmuje

zarówno roboty podstawowe, jak i dodatkowe.

Zdaniem Sądu obiektywna wykładnia oświadczeń woli, niezbędna

ze względu na różne rozumienie oświadczeń woli przez strony, prowadzi do

wniosku, że przedmiotem weryfikacji była jedynie wartość robót dodatkowych.

Punktu czwartego porozumienia z dnia 19 października 2006 r. nie można rozumieć

dosłownie. Przeciwko temu przemawia jego wykładnia dokonana z uwzględnieniem

okoliczności zawarcia porozumienia, jego celu a także kontekstu i związków

treściowych pomiędzy wszystkimi postanowieniami porozumienia. Sąd podkreślił,

że w chwili zawierania porozumienia roboty podstawowe były nie tylko wykonane,

5

ale pozwana także zapłaciła za nie umówione wynagrodzenie ryczałtowe.

Zatem umowa w tych zakresie na skutek spełniania świadczeń wygasła.

Nie ma więc podstaw do przyjęcia, że celem porozumienia była weryfikacja

wynagrodzenia także za roboty podstawowe. Za przyjętą wykładnią porozumienia

przemawia także treść pisma prokurenta pozwanej z dnia 11 października 2006 r.,

w którym kwotę podlegającą zwrotowi z tytułu różnicy robót odnoszono jedynie do

robot dodatkowych.

Sąd odwoławczy przyjął, opierając się na opinii biegłego, że wartość robót

dodatkowych wynosi 4 676 335,04 zł. Jest to zatem wartość wyższa niż

przyjęta przez powódkę w fakturze FV 330/09/2006 (3 940 149,82 zł).

To oznacza, że pozwana nie była na podstawie porozumienia uprawniona

do skorzystania z gwarancji bankowej. Uzasadnione jest zatem oparte na art. 405

k.c. żądanie powódki, aby pozwana zwróciła jej kwotę 1 773 067,42 zł.

Należało także uwzględnić powództwo o zwrot zatrzymanej przez pozwaną części

kaucji gwarancyjnej, ponieważ wartość robot dodatkowych okazała się

wyższa nie przyjęta w fakturze FV 330/09/2006 (§ 5 pkt 8 i 9 umowy w związku

z art. 647 k.c.).

Wyrok zaskarżyła pozwana w części uwzględniającej apelację powódki

i rozstrzygającej o kosztach postępowania apelacyjnego. W skardze kasacyjnej,

opartej na obu podstawach, zarzuciła naruszenie art. 65 § 2 k.c. art. 45 ust. 1

w związku z art. 176 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, art. 187 § 1

w związku z art. 391 § 1 k.p.c., art. 386 § 4 k.p.c., art. 235 § 1 w związku z art. 391

§ 1 k.p.c., art. 328 § 2 w związku z art. 391 § 1 k.p.c. i art. 917 k.c., art. 328 § 2

w związku z art. 391 § 1 i art. 647 k.c. Powołując się na te podstawy, skarżąca

wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do

ponownego rozpoznania albo o uchylenie zaskarżonego wyroku i orzeczenie co do

istoty sprawy.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zasadnicze znaczenie dla oceny zasadności skargi kasacyjnej ma zarzut

wydania zaskarżonego wyroku z naruszeniem art. 386 § 4 k.p.c., sprowadzający

6

się w istocie do zaniechania skorzystania przez Sąd z uprawnienia kasatoryjnego,

mimo uznania, że w wyniku rozpoznania apelacji zachodzi potrzeba wydania

w sprawie wyroku reformatoryjnego, diametralnie odmiennego od rozstrzygnięcia

sądu pierwszej instancji.

Z uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego wynika, że Sąd pierwszej instancji

uznał, iż powódka w pozwie domagała się zasądzenia dochodzonej w procesie

kwoty z tytułu wynagrodzenia za dodatkowe roboty budowlane. Świadczy o tym

zawarta w uzasadnieniu wyroku relacją odwołująca się do żądania pozwu

i przytoczonych na jego uzasadnienie okoliczności faktycznych. Potwierdzają

to także ustalenia stanowiące podstawę faktyczną rozstrzygnięcia Sądu

Okręgowego, z których wynika, że między stronami doszło do sporu dotyczącego

zapłaty wynagrodzenia za dodatkowe roboty budowlane. Dokonując zaś oceny

prawnej zasadności dochodzonego roszczenia, Sąd pierwszej instancji uznał

je za nieuzasadnione, ponieważ – jak stwierdził wyraźnie – „pozwana uiściła

powódce należne wynagrodzenie za roboty budowlane”. Nie powinno zatem ulegać

wątpliwości, że przedmiotem rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego było roszczenie

z tytułu wynagrodzenia za dodatkowe roboty budowlane.

Tymczasem Sąd drugiej instancji uznał, że powódka domagała się

zasądzenia dochodzonej w sprawie kwoty z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia

powstałego na skutek nieuzasadnionego zrealizowania przez pozwaną gwarancji

bankowej i zatrzymania części wynagrodzenia za roboty budowlane w postaci

połowy kaucji gwarancyjnej. Dokonując takiej kwalifikacji dochodzonego przez

powódkę roszczenia, Sąd Apelacyjny ogólnikowo powołał się na uzasadnienie

pozwu, bez wskazania, jakie przytoczone w nim okoliczności faktyczne

uzasadniające żądanie – w ocenie Sądu – przemawiają za przyjętą przez niego

kwalifikację roszczenia. W rezultacie, Sąd odwoławczy - co trafnie zarzuciła

skarżąca - orzekł o roszczeniu, które nie było przedmiotem rozpoznania przez Sąd

pierwszej instancji.

Ze względu na przedstawioną sytuację nie można odeprzeć zarzutu

skarżącej, że wyrok Sąd drugiej instancji został wydany z naruszeniem art. 386 § 4

k.p.c. polegającym na nieuchyleniu wyroku Sąd Okręgowego i nieprzekazaniu

7

sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania z powodu nierozpoznania istoty

sprawy. Uszło bowiem uwagi Sądu Apelacyjnego, że przyjęta przezeń odmienna

ocena charakteru dochodzonego roszczenia oznacza, iż w sprawie zaistniała

sytuacja polegająca na zaniechaniu przez Sąd pierwszej instancji zbadania

materialnej (istotnej) podstawy żądania pozwu. Zachodzi zatem w rozumieniu art.

386 § 4 k.p.c. „nierozpoznanie przez sąd pierwszej instancji istoty sprawy”

(por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 września 1998 r., II CKN 897/97, OSNC

nr 1, poz. 22). Wprawdzie uchylenie wyroku w takim wypadku zostało pozostawione

do uznania sądu, jednakże nie zwalania to sądu z obowiązku rozważenia - czego

nie zrobiono w sprawie - czy może on nie skorzystać z uprawnienia kasatoryjnego,

mimo że w sprawie ma zapaść odmienny wyrok reformatoryjny (por. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 5 czerwca 1998, r., III CKN 550/97, niepubl.). W rezultacie,

nie można odeprzeć zarzutu skarżącej, że na skutek wydania w sprawie

wyroku reformatoryjnego została ona pozbawiona możliwości podjęcia stosownej

obrony, np. na podstawie art. 409 k.c., czy wynikającego z art. 45 ust. 1 w związku

z art. 176 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej prawa do rozpoznania sprawy

w dwuinstancyjnym postępowaniu sądowym.

Nie można też odmówić racji skarżącej, że – wobec treści pozwu, zwłaszcza

przytoczonych przez powódkę zgodnie z art. 187 § 1 k.p.c. okoliczności

uzasadniających żądanie – budzi wątpliwości stanowisko Sądu odwoławczego,

iż dochodzonej w sprawie kwoty powódka domagała się z tytułu bezpodstawnego

wzbogacenia. Ze względu na ogólnikowe odwołanie się Sądu do uzasadnienia

pozwu, nie wiadomo bowiem, na podstawie jakich konkretnie zawartych w tym

uzasadnieniu okoliczności faktycznych Sąd uznał, że przedmiotem procesu jest

roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Uzasadniając żądanie pozwu,

powódka nie powołała się na art. 405 k.c., nie używała pojęć wskazujących

na dochodzenie roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Żądanie pozwu

powiązała natomiast z fakturą VAT nr FVS 330/09/2001 z dnia 1 września 2006 r.

dotyczącą należności za roboty dodatkowe i przytoczyła okoliczności obrazujące

spór związany z wynagrodzeniem za dodatkowe roboty budowlane.

Reasumując, zarzut wydania zaskarżonego wyroku z naruszeniem art. 386

§ 4 przesądził o uwzględnieniu skargi kasacyjnej. Ze względu na konsekwencje

8

tego uchybienia przedwczesne byłoby szczegółowe odnoszenie się do pozostałych

zarzutów naruszenia prawa. W wypadku uznania przez Sąd ponownie

rozpoznający sprawę, że przedmiotem procesu jest jednak roszczenie

o wynagrodzenie za dodatkowe roboty budowlane, zajdzie bowiem konieczność,

co nie miło miejsca dotychczas, rozpoznania apelacji z uwzględnieniem tego faktu.

W razie natomiast podtrzymania stanowiska, że powódka dochodziła roszczenia

z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia nie można wykluczyć konieczności

uchylenia wyroku Sądu pierwszej instancji i przekazania sprawy temu Sądowi do

ponownego rozpoznania z powodu nierozpoznania istoty sprawy.

W związku z zarzutem naruszenia art. 235 w związku z art. 391 § 1 k.p.c.

warto przypomnieć, że kwestia zastosowania zasady bezpośredniości

w postępowaniu apelacyjnym była przedmiotem obszernych rozważań Sądu

Najwyższego w uchwale siedmiu sędziów, zasadzie prawnej z dnia 23 marca

1999 r., III CZP 59/98 (OSNC 1999, nr 7-8, poz. 124). Sąd Najwyższy podkreślił

w niej, że w sytuacji, w której sąd drugiej instancji, w wyniku zgłoszonych zarzutów,

dochodzi do przekonania o nietrafności ustaleń faktycznych zawartych

w zaskarżonym orzeczeniu, powinien rozpatrzyć potrzebę ponowienia już

przeprowadzonych dowodów, których ocena, dokonana przez sąd pierwszej

instancji, wywołuje zastrzeżenia. W orzecznictwie zostało też wyjaśnione,

że w wypadku niedokonania przez sąd pierwszej instancji oceny dowodów, sąd

odwoławczy powinien rozważyć, czy bez naruszenia zasady bezpośredniości może

samodzielnie dokonać tej oceny, nie ponawiając postępowania dowodowego

(por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2002 r., V CKN 508/00, niepubl.).

Tymczasem Sąd odwoławczy – co trafnie zarzuciła skarżąca – nie respektując

zasady bezpośredniości, wykorzystał w sprawie przeprowadzony przez Sąd

pierwszej instancji dowód z opinii biegłego, dotyczący wartości dodatkowych robót

budowlanych, mimo że nie był on ze względu na rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego

przedmiotem jego oceny (Sąd odwoławczy nie przedstawił też własnej oceny

tego dowodu).

Rację ma skarżąca, że Sąd odwoławczy, ze względu na wymagania art. 328

§ 2 w związku z art. 391 § 1 k.p.c. powinien wyjaśnić w uzasadnieniu, dlaczego

9

porozumienie z dnia 19 października 2006 r. uznał za ugodę w rozumieniu art. 917

k.c., na czym – jego zdaniem – polegały wzajemne ustępstwa stron.

Sąd Apelacyjny trafnie uznał, że oparta na art. 65 k.c. wykładnia

porozumienia z dnia 19 października 2006 r. wymaga ustalenia znaczenia

oświadczenia woli – ze względu na to, że strony różnie rozumiały jego treść –

według wzorca obiektywnego (por. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu

Najwyższego z dnia 29 czerwca 1995 r., III CZP 66/95, nr 5, poz. 168 oraz wyroki

Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 1997 r., I CKN 825/97, OSNC 1998, nr 5,

poz. 85 i z dnia 20 maja 2004 r., II CK 354/03, niepubl.).

Broniąc stanowiska, że porozumienie stron z dnia 19 października 2006 r.

obejmowało zarówno roboty podstawowe, jak i dodatkowe, skarżąca trafnie jednak

zwróciła uwagę, że dokonana wykładnia nie uwzględniła w dostatecznym stopniu

treści porozumienia, zwłaszcza związków treściowych między poszczególnymi

postanowieniami i znaczenia nadanego przez strony używanym pojęciom, jak

„Roboty Budowlano-Montażwe” czy „ weryfikacja Dokumentacji Powykonawczej”,

wskazującym – zdaniem skarżącej – jednoznacznie na objęcie porozumieniem

rozliczenia zarówno robot podstawowych, jak i dodatkowych.

Należy także przypomnieć, że wyrażane niekiedy zapatrywanie, że nie

można uznać prawnej doniosłości znaczenia nadanego oświadczeniu woli przez

same strony, gdy odbiega ono od jasnego sensu oświadczenia woli wynikającego

z reguł językowych nawiązuje do niemającej oparcia w art. 65 k.c., anachronicznej

koncepcji wyrażonej w paremii clara non sunt interpretanda. Najnowsze gruntowne

wypowiedzi nauki prawa cywilnego odrzuciły tę koncepcję. Zerwał z nią także Sąd

Najwyższy w kilku orzeczeniach wydanych w ostatnich latach (por. wyroki: z dnia

21 listopada 1997 r., I CKN 825/97, OSNC 1998, nr 5, poz. 81, z dnia 8 czerwca

1999 r., II CKN 379/98, OSNC 2000, nr 1, poz. 10, z dnia 7 grudnia 2000 r., II CKN

351/00, OSNC 2001, nr 6, poz. 95, z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 129/03 niepubl.,

z dnia 25 marca 2004 r., II CK 116/03, niepubl. i z dnia 8 października 2004 r.,

V CK 670/03, OSNC 2005, nr 9, poz. 162).

Zacieśnienie wykładni tylko do "niejasnych" postanowień umowy - jak

wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 marca 2004 r., II CK 116/03 - miałoby

10

oparcie w art. 65 k.c., gdyby uznawał on za wyłącznie doniosłe takie znaczenie

umowy, jakie wynika z reguł językowych. Zgodnie jednak z art. 65 § 2 k.c.

w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli

się opierać na jej dosłownym brzmieniu. Przepis ten dopuszcza więc taką sytuację,

w której właściwy sens umowy ustalony przy zastosowaniu wskazanych w nim

dyrektyw będzie odbiegał od jej "jasnego" znaczenia w świetle reguł językowych.

Proces interpretacji umów może się zatem zakończyć ze względu na jej "jasny"

sens dopiero wtedy, gdy treść umowy jest "jasna" po zastosowaniu kolejnych reguł

wykładni.

Z przedstawionych powodów Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji wyroku

(art. 39815

§ 1 k.p.c. oraz art. 108 § 2 w związku z art. 39821

k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.