Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 17 maja 2012 r.

I CSK 454/11

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I CSK 454/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 17 maja 2012 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Antoni Górski (przewodniczący)

SSN Krzysztof Pietrzykowski (sprawozdawca)

SSN Hubert Wrzeszcz

w sprawie z powództwa R. F.

przeciwko E. K., J. S. i B. W.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym

w Izbie Cywilnej w dniu 17 maja 2012 r.,

skargi kasacyjnej powoda

od wyroku Sądu Okręgowego

z dnia 9 lutego 2011 r.,

1. oddala skargę kasacyjną;

2. zasądza od powoda na rzecz pozwanych kwotę 1800

(tysiąc osiemset) złotych tytułem kosztów postępowania

kasacyjnego.

Uzasadnienie

2

Sąd Rejonowy wyrokiem z dnia 10 maja 2010 r. zasądził od E. K., J. S. i B.

W. solidarnie na rzecz R. F. kwotę 60 000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 3

października 2008 r. do dnia zapłaty, w pozostałym zakresie powództwo oddalił i

zasądził od pozwanych na rzecz powoda kwotę 6 617 zł tytułem zwrotu kosztów

postępowania.

Sąd Rejonowy ustalił, że pozwane są współwłaścicielkami nieruchomości

w Z. przy ul. K.[...], stanowiącej działkę gruntu nr 120 o powierzchni 1 075 m2

. Na

nieruchomości znajduje się budynek mieszkalny o powierzchni użytkowej 195 m2

,

dwa garaże, budynek gospodarczy, budynek całoroczny z kuchnią i łazienką. W

dniu 30 czerwca 2008 r. powód i pozwane zawarli przedwstępną umowę sprzedaży

tej nieruchomości za kwotę 1 470 000 zł. Pozwane zobowiązały się sprzedać

powodowi nieruchomość w terminie do dnia 30 września 2008 r., a powód

zobowiązał się zapłacić pozwanym cenę sprzedaży w terminie do 10 dni od

podpisania aktu notarialnego - z udzielonego kredytu bankowego. Powód zapłacił

pozwanym kwotę 60 000 zł tytułem zadatku. Strony ustaliły, że w wypadku

niewykonania umowy przez sprzedających zwrócą oni kupującemu zadatek w

podwójnej wysokości, w wypadku zaś niewykonania umowy przez kupującego

zadatek miał przypaść sprzedającym. Przed zawarciem umowy przedwstępnej

powód kilkakrotnie oglądał nieruchomość, pytał o powierzchnię budynku, w

szczególności o powierzchnię użytkową. Powód zamierzał otworzyć w budynku

punkt bankowy, zakład fryzjerski, spa i wynajmować pomieszczenia; był

zainteresowany, aby powierzchnia użytkowa wynosiła około 200 m2

. W dniu 9 lipca

2008 r. na zlecenie banku, który miał udzielić powodowi kredytu, został wykonany

operat szacunkowy. Rzeczoznawca majątkowy wskazał, że powierzchnia użytkowa

budynku wynosi 157,38 m2

, bez znajdujących się w budynku piwnic o powierzchni

około 48 m2

. Piwnice w budynku mieszkalnym mają wysokość 1,92 m, a nad

poziomem ziemi są umieszczone okna. Znajduje się w nich letnia kuchnia, pralnia,

kotłownia, stół bilardowy, stół do ping ponga. Bank przyznał powodowi kredyt

w wysokości 1 200 000 zł. Pismem z dnia 17 września 2008 r. powód złożył

3

pozwanym oświadczenie, że na podstawie art. 84 i art. 88 k.c. uchyla się od

skutków prawnych oświadczenia woli złożonego w umowie przedwstępnej.

Wskazał, że zawarł tę umowę, pozostając w błędzie co do wielkości powierzchni

użytkowej nieruchomości budynkowej, wywołanego zapewnieniem złożonym

przez sprzedających, że powierzchnia użytkowa budynku wynosi 195 m2

.

Stwierdził, że gdyby nie został wprowadzony w błąd, nie zawarłby umowy za sumę

1 470 000 zł. Wezwał pozwane do zwrotu zadatku w wysokości 60 000 zł

w terminie 7 dni na wskazane konto. W odpowiedzi na to żądanie pozwane

pismem z dnia 6 października 2008 r. zakwestionowały oświadczenie powoda

o uchyleniu się przez niego od skutków prawnych oświadczenia woli, stwierdzając,

że kupujący zapoznał się z przedmiotem umowy i miał pełną możliwość

dokonania pomiarów.

Sąd Rejonowy przyjął, że informacja o powierzchni użytkowej budynku

mieszkalnego wynoszącej 195 m2

wprowadziła powoda w błąd co do rzeczywistej

powierzchni, który wynikał z tego, że pozwane uwzględniły w tej powierzchni

również piwnice o powierzchni około 48 m2

. Tymczasem, zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt

7 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym

zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego (jedn. tekst: Dz.U. z 2005 r. Nr 31,

poz. 266 ze zm.; dalej „u.o.p.l.”), do powierzchni użytkowej lokalu nie wlicza się

m.in. powierzchni piwnic. Zdaniem Sądu Rejonowego, błąd co do powierzchni

użytkowej budynku został wywołany przez pozwane w chwili przedstawienia oferty

sprzedaży nieruchomości, istniał przez cały czas trwania negocjacji, oględzin

nieruchomości oraz w zawierania umowy przedwstępnej. Powód złożył zatem

w dniu 30 czerwca 2008 r. w umowie przedwstępnej oświadczenie woli, działając

pod wpływem błędu istotnego, a w piśmie z dnia 17 września 2008 r. uchylił się

skutecznie od skutków tego oświadczenia woli. W tej sytuacji czynność prawna

w postaci umowy przedwstępnej jest bezwzględnie nieważna ze skutkiem ex tunc.

Pozwane wniosły apelację od wyroku Sądu Rejonowego, zaskarżając go

w całości.

4

Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 9 lutego 2011 r. zmienił zaskarżony wyrok i

powództwo oddalił oraz zasądził od powoda na rzecz pozwanych kwotę 8 417 zł

tytułem kosztów procesu za obie instancje.

W ocenie Sądu Okręgowego, zebrany w sprawie materiał dowodowy nie

pozwala na przyjęcie tezy, że powód, zawierając z pozwanymi umowę

przedwstępną, pozostawał pod wpływem istotnego błędu. Bezsporne jest,

że powód przed zawarciem umowy przedwstępnej kilkakrotnie oglądał budynek

i jego wszystkie pomieszczenia, w tym też pomieszczenia znajdujące się w piwnicy.

Oględzin tych dokonywał osobiście oraz w towarzystwie innych osób. Zarówno

powód, jak i towarzyszące mu osoby, zwróciły uwagę na powierzchnię piwnic i ich

wysokość. Skoro powód nie był zainteresowany wynajęciem piwnic na potrzeby

prowadzenia punktu bankowego i wymagana przez niego „powierzchnia użytkowa”

nie obejmowała tych pomieszczeń, a tylko pomieszczenia znajdujące się „ponad

poziomem ziemi”, musiał mieć świadomość, że powierzchnia parteru i piętra

budynku jest mniejsza niż oczekiwane 200 m2

(powierzchnia parteru wynosi 106,61

m2

, a powierzchnia piętra jedynie 50,77 m2

). Według Sądu Okręgowego, nie jest

możliwe, aby powód nie zauważył, że powierzchnia pomieszczeń znajdujących się

na tych kondygnacjach jest znacznie mniejsza niż „około 200 m2

”. Wbrew

twierdzeniom Sądu Rejonowego, nawet osoba niezwiązana zawodowo

z budownictwem nie może nie zauważyć takiej różnicy w powierzchni nabywanego

lokalu (48 m2

powierzchni piwnic stanowi 1/4 część całego budynku). W tej sytuacji

brak jest podstaw do uznania, że pozwane wprowadziły powoda w błąd

i że w dodatku był to błąd istotny, gdyż w istocie to powód nie dołożył należytej

staranności przy ustalaniu warunków, na jakich została zawarta umowa

przedwstępna. Sąd Okręgowy podkreślił też „na marginesie”, że nie jest trafne

odwołanie się do art. 2 ust. 1 pkt 7 u.o.p.l.), trudno bowiem stosować wprost

przepisy tej ustawy do nieruchomości budynkowej, która ma być przeznaczona na

potrzeby działalności gospodarczej w sytuacji, gdy powołana ustawa definiuje

pojęcie lokalu jato służącego do zaspokajania potrzeb mieszkaniowych (art. 2 ust. 1

pkt 4). Poza tym, zgodnie z art. 2 ust. 4 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności

lokali (jedn. tekst: Dz.U. z 2000 r. Nr 80, poz. 903 ze zm.; dalej „u.w.l.”) do lokalu

mogą przynależeć, jako jego części składowe, np. piwnice. Skoro zaś zasady

5

zaliczania powierzchni piwnic do powierzchni użytkowej lokalu nie są jednolite,

nie można jednoznacznie uznać, że świadomość powoda co do powierzchni

użytkowej budynku pozwanych była obciążona błędem istotnym co do treści

czynności prawnej.

Powód wniósł skargę kasacyjną, w której zaskarżył wyrok Sądu Okręgowego

w całości, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego, mianowicie art. 65

§ 2 k.c., art. 2 ust. 1 pkt 7 u.o.p.l. i art. 85 § 1 k.c., a także naruszenie przepisów

postępowania, mianowicie art. 233 § 1 oraz art. 328 § 2 w związku z 391 § 1 k.p.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia art. 65 § 2 k.c. i art. 2

ust. 1 pkt 7 u.o.p.l. sprowadzają się do tego, że – zdaniem skarżącego – pojęcie

„powierzchni użytkowej” zamieszczone w umowie przedwstępnej oznaczało

powierzchnię budynku mieszkalnego z wyłączeniem piwnic. Zarzuty te są nietrafne,

zaś powołanie się na art. 2 ust. 1 pkt 7 u.o.p.l. polega na oczywistym

nieporozumieniu. Ustawa ta reguluje zasady i formy ochrony praw lokatorów oraz

zasady gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy (art. 1) i pozostaje bez

żadnego związku z umową przedwstępną sprzedaży nieruchomości, na której

znajduje się budynek mieszkalny. Bardziej adekwatne jest odwołanie się przez

Sąd Okręgowy do art. 2 ust. 4 u.w.l., chociaż również ta ustawa nie ma w niniejszej

sprawie zastosowania. Określa ona mianowicie sposób ustanawiania odrębnej

własności samodzielnych lokali mieszkalnych, lokali o innym przeznaczeniu,

prawa i obowiązki właścicieli tych lokali oraz zarząd nieruchomością wspólną (art. 1

ust. 1), podczas gdy w niniejszej sprawie mamy do czynienia z nieobjętym

zakresem jej regulacji stanem faktycznym, gdy budynek obejmuje jeden lokal

mieszkalny (dom jednorodzinny). Rozbieżne traktowanie przez wymienione ustawy

kwestii zaliczania powierzchni piwnic do powierzchni użytkowej lokali mieszkalnych

musi budzić zastrzeżenia co do racjonalności ustawodawcy. Z punktu widzenia

niniejszej sprawy świadczy zaś o tym, że polskie prawo nie przesądza

jednoznacznie kwestii zaliczania powierzchni piwnic do powierzchni użytkowej

lokali mieszkalnych. Nie można w tej sytuacji przyjąć takiej wykładni

pojęcia „powierzchni użytkowej” zamieszczonego w postanowieniach umowy

6

przedwstępnej, której oczekuje skarżący. Jedynie na marginesie należy podkreślić,

że w niniejszej sprawie ewentualnie mogłaby mieć miejsce sytuacja, gdy

zamieszczone w umowie przedwstępnej określenie (tu: „powierzchnia użytkowa”)

zostało użyte w sposób na tyle wieloznaczny, że w ogóle nie nadawałoby się do

dokonania racjonalnej wykładni. Mogłoby to oznaczać istnienie tzw. dyssensu

ukrytego, przy którym w ogóle nie dochodzi do zawarcia umowy. Trzeba jednak

zastrzec, że w niniejszej sprawie postępowanie dowodowe nie było prowadzone

w tym zakresie.

Nie jest trafny zarzut naruszenia art. 85 § 1 k.c. W kodeksie cywilnym nie ma

zresztą takiego przepisu, bo art. 85 nie składa się z paragrafów. W uzasadnieniu

skargi z kolei wymienia się „art. 84 ust. 1 k.c.”. Trzeba zatem przyjąć,

że skarżącemu zapewne chodziło o art. 84 § 1 k.c., który określa przesłanki

uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem

błędu. Zgodnie z tym przepisem, jeżeli oświadczenie woli było złożone innej osobie,

uchylenie się od jego skutków prawnych dopuszczalne jest tylko wtedy, gdy błąd

został wywołany przez tę osobę, chociażby bez jej winy, albo gdy wiedziała ona

o błędzie lub mogła z łatwością błąd zauważyć. Sąd Okręgowy w niniejszej sprawie

zasadnie przyjął, że powód nie wykazał, aby błąd (o ile w ogóle miał miejsce) został

wywołany przez pozwane albo wiedziały one o błędzie lub mogły z łatwością błąd

zauważyć. Rozważany zarzut stanowi więc w istocie nietrafną polemikę

z prawidłowymi ustaleniami Sądu Okręgowego.

Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. dotyczy ustalenia faktów lub oceny

dowodów, zatem – zgodnie z art. 3983

§ 3 k.p.c. – nie może być podstawą skargi

kasacyjnej.

Zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c., zgodnie z ustalonym orzecznictwem

Sądu Najwyższego, może stanowić usprawiedliwioną podstawę skargi kasacyjnej

zupełnie wyjątkowo, mianowicie tylko wtedy, gdy uzasadnienie zaskarżonego

wyroku nie zawiera wszystkich koniecznych elementów bądź zawiera tak oczywiste

braki, które uniemożliwiają kontrolę kasacyjną (por. np. orzeczenia z dnia

8 października 1997 r., I CKN 312/97, z dnia 10 listopada 1998 r., III CKN 792/98,

OSNC 1999, nr 4, poz. 83, z dnia 19 lutego 2002 r., IV CKN 718/00, niepubl., z dnia

7

18 marca 2003 r., IV CKN 1862/00, niepubl., z dnia 20 lutego 2003 r., I CKN 65/01,

niepubl., z dnia 22 maja 2003 r., II CKN 121/01, niepubl., z dnia 9 marca 2006 r.,

I CSK 147/05, niepubl., z dnia 19 listopada 2009 r., IV CSK 219/09, niepubl., z dnia

29 września 2010 r., V CSK 55/10, niepubl.). Takich uchybień oczywiście

nie można zarzucić zaskarżonemu wyrokowi Sądu Okręgowego.

Z przedstawionych powodów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814

k.p.c.

orzekł, jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.